Reklama

Ludzie – Miejsca – Wydarzenia

Duch Wschodu i Zachodu

2019-01-16 11:11

Ks. Mieczysław Puzewicz
Edycja lubelska 3/2019, str. VI

Tadeusz Boniecki
Matka Boża Chełmska od wieków otoczona jest czcią wiernych

Spośród dziewięciu sanktuariów w archidiecezji lubelskiej aż siedem dedykowanych jest Najświętszej Maryi Pannie. Wierni najliczniej odwiedzają lubelską archikatedrę oraz bazyliki w Chełmie i Wąwolnicy. Matka Boża czczona jest w obrazach lub figurkach mających niekiedy bardzo ciekawe historie pochodzenia.

Maryjne obrazy

Pielgrzymując do naszego narodowego sanktuarium na Jasnej Górze i modląc się przed ikoną Matki Bożej Częstochowskiej, warto pamiętać, że mamy najprawdopodobniej do czynienia z wybitnym dziełem sztuki wschodniego chrześcijaństwa. Wpływy Wschodu na polską religijność i duchowość szczególnie wyrażają się w pobożności maryjnej oraz kulcie świętych. Jasnogórska ikona należy do typu Hodegetrii, stylu przedstawiającego Maryję zwróconą ku Dzieciątku Jezus, spoczywającemu na Jej ręku. Ten styl rozpowszechniony był w Kościele Wschodnim od IX wieku i odnaleźć można go we wczesnych wizerunkach Matki Bożej w Konstantynopolu, Grecji oraz na dawnych polskich Kresach. Stamtąd właśnie Władysław, książę Opola, przywiózł obraz do Częstochowy.

Obraz Matki Bożej Płaczącej w lubelskiej archikatedrze jest kopią wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Szczególnego charakteru nabrał po cudzie z łzami płynącymi z oblicza Maryi 3 lipca 1949 r., o czym wielokrotnie pisaliśmy na naszych łamach. W tym roku obchodzić będziemy 70-lecie tamtych wydarzeń. W sanktuarium w Księżomierzy znajdziemy obraz będący kopią rzymskiego obrazu Najświętszej Maryi Panny („Salus Populi Romani”). Do tego samego pierwowzoru nawiązuje ikona Matki Bożej Latyczowskiej przechowywana w kościele Matki Bożej Różańcowej w Lublinie oraz obraz w kościele w Kijanach.

Reklama

Chełmska ikona Bogurodzicy

Bogatą i burzliwą historię ma obraz Matki Bożej Chełmskiej. Ta prawosławna ikona – według dawnych podań – najpierw trafiła z Konstantynopola do Kijowa za sprawą Anny, żony księcia Włodzimierza, który przyjął chrzest dla całej Rusi w 988 r. Anna, córka bizantyjskiego cesarza Romana II, przywiozła ikonę w posagu dla nowego chrześcijańskiego władcy. Ćwierć wieku później, po rozpadzie Rusi Kijowskiej i powstaniu Księstwa Halickiego, kniaź Daniel I sprowadził obraz do Chełma, który uczynił stolicą swojego państwa. Sam obraz uważany jest za jedno z piękniejszych dzieł sztuki bizantyjskiej. Płótno rozciągnięte jest na cyprysowej desce i przedstawia Maryję trzymającą swojego Syna; odzienie prezentowane jest w ciemnej czerwieni i błękicie z elementami złota. Historycy sztuki znajdują wiele podobieństw chełmskiej ikony do tych znanych z Nowogrodu, Smoleńska czy Perejasławia.

Początki kultu maryjnego na Chełmszczyźnie datują się na lata 1240-41. Podczas najazdu wojsk tatarskich wizerunek został umieszczony na murach obronnych miasta, co doprowadziło do odwrotu napastników „oślepionych nieziemskim światłem”. Chełm nie oparł się kolejnej wyprawie mongolskiej, zakończonej splądrowaniem grodu, częściowym zniszczeniem świątyni oraz profanacją obrazu. Ikona Maryi otaczana już wtedy żywym kultem została odnowiona, ozdobiona kosztownościami i wprowadzona do odbudowanego kościoła.

Po zawarciu unii brzeskiej (1596) bazylika i obraz znalazły się pod opieką duchowieństwa greckokatolickiego, któremu przewodniczył pierwszy unicki biskup Chełma Dionizy Zbirujski. Odtąd Matka Boża Chełmska czczona była zarówno przez unitów, jak i wyznawców rzymskokatolickich. Wiek XVII na wschodnich rubieżach Rzeczpospolitej był czasem wojen ze Szwedami, Moskalami oraz kozakami Bogdana Chmielnickiego. Panujący w Polsce Jan Kazimierz głęboko wierzył we wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i żywił nabożeństwo do Jej obrazów. W 1651 r. wyruszył przeciwko zagonom kozackim i zatrzymał się ze swoją armią w Chełmie, gdzie przed obrazem Maryi wspólnie modlili się żołnierze różnych wyznań. Jan Kazimierz polecił zabrać ikonę na wojenną wyprawę i w ten sposób znalazła się pod Beresteczkiem. Pod tą miejscowością rozegrała się bodaj największa lądowa bitwa w XVII wieku. Polskie oddziały spoglądające przed bojem na oblicze Matki Bożej Chełmskiej pokonały w kilkudniowym starciu dwukrotnie liczniejsze wojska kozackie, wspierane przez chanat krymski. Król przypisywał to zwycięstwo wstawiennictwu Maryi obecnej w chełmskiej ikonie. W tym czasie zyskała miano Madonny Wojennej, a w bazylice ufundowano srebrne antepedium (zasłona ołtarza), nawiązujące do przebiegu walk pod Beresteczkiem. Obraz chełmskiej Bogurodzicy prawdopodobnie towarzyszył także polskim wojskom w zwycięskiej walce z Rosjanami oraz z kozakami pod Żwańcem.

W sto lat po wiktorii pod Beresteczkiem obraz Matki Bożej Chełmskiej doczekał się koronacji (1765). Była to pierwsza z trzech koronacji chełmskiej ikony, a uroczystościom przewodniczył bazylianin i unicki arcybiskup Smoleńska Herakliusz Lisański. Dodajmy, że była to historyczna, bo pierwsza koronacja obrazu Maryi na terenie dzisiejszej archidiecezji lubelskiej. Kult Matki Bożej w Chełmie nie został przerwany nawet po kasacie unii brzeskiej przez władze carskie (1875) i ustanowieniu hierarchii prawosławnej. Przed oblicze Maryi nadal pielgrzymowali zarówno łacinnicy, pozostający w ukryciu unici oraz wyznawcy prawosławia. W 1915 r., podczas natarcia wojsk austriackich i niemieckich, oryginał obrazu został przewieziony na wschód przez duchownych prawosławnych korzystających z osłony żołnierzy carskich. Jego miejsce zajęła kopia, ukoronowana w 1946 r. przez biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego. Przed kilkunastu laty oryginalny wizerunek odnaleziono na Ukrainie i aktualnie znajduje się w Muzeum Ikon Wołyńskich w Łucku.

Obrazy w Kodniu i Wilnie

Ciekawą historię ma również obraz Matki Bożej w Kodniu, chętnie odwiedzanym przez lubelskich pielgrzymów. Ikona Królowej Podlasia, Matki Jedności, jest malarską kopią figurki Matki Bożej z hiszpańskiej Gwadelupy. Nazwa bardziej kojarzy się ze słynnymi objawieniami w Meksyku (1531) i tamtejszym sanktuarium maryjnym. Do Polski obraz przywiózł z Włoch na początku XVII wieku Mikołaj Sapieha, słynny przedstawiciel wschodniej arystokracji. Wedle niektórych podań litewski marszałek posłużył się kradzieżą; wierzył, że mając przy sobie obraz Maryi, odzyska zdrowie. Tak rzeczywiście się stało, a ikonę podarował cerkwi greckokatolickiej, wcześniej prawosławnej. Dopiero po wzniesieniu bazyliki znalazł się w posiadaniu katolików, dzisiaj pozostaje pod opieką misjonarzy oblatów Maryi Niepokalanej.

Tradycja mówi, że obraz Matki Bożej Ostrobramskiej w Wilnie został przywieziony z Chersonezu na Krymie, przypuszczalnego miejsca chrztu Rusi. Miał tego dokonać litewski książę Olgierd. Historycy sztuki wiążą jednak pochodzenie wizerunku Madonny Miłosierdzia – nawiedzonej zarówno przez św. Jana Pawła II, jak i Franciszka – ze szkołą malarstwa flamandzkiego.

Bogactwo polskiego katolicyzmu wyraża się w przyjmowaniu wpływów pobożności ze Wschodu i z Zachodu, a dobre przykłady tego procesu znajdziemy w sanktuariach maryjnych naszego regionu.

Abp d’Ornellas: kryzys we Francji głębszy niż się wydaje

2019-02-16 17:23

vaticannews / Rennes (KAI)

We Francji nie słabną protesty żółtych kamizelek. Zdaniem abp. Pierre’a d’Ornellas dla Kościoła jest to szansa, by pośród aktualnego zamieszania zaproponować społeczeństwu rozwiązania społecznego nauczania Kościoła.

fotolia.com

Ordynariusz archidiecezji Rennes docenia zainicjowane przez prezydenta Macrona narodowe konsultacje. Przestrzega jednak przed zbyt powierzchownym postrzeganiem obecnego kryzysu. Jego zdaniem jest on bardzo poważny i nie sprowadza się wyłącznie do kwestii gospodarczych. Francja jest głęboko podzielona – mówi abp d’Ornellas.

"Kryzys jest o wiele głębszy. W gospodarce przejawia się organizacja społeczeństwa. I jest to jeden z wielu przejawów porządku społecznego. Problemy gospodarcze świadczą o problemach o wiele głębszych – powiedział Radiu Watykańskiemu abp d’Ornellas. – W organizacji społeczeństwa nastąpiły gwałtowne, brutalne zmiany. Jedną z nich jest metropolizacja kraju i marginalizacja terenów wiejskich. Są ogromne rzesze ludzi, którzy czują się zapomniani, porzuceni przez państwo. Mają poczucie, że państwo ich nie szanuje, nie uznaje ich wartości. Nie maja dostępu do świadczeń. Społeczeństwo coraz bardziej się polaryzuje, bo naczelną wartością stała się wydajność ekonomiczna. A zatem kryzys jest o wiele głębszy, niż mogłoby się wydawać. Na to nakłada się fakt, że naszemu społeczeństwu brakuje wspólnej wizji, która łączy i daje wolę podążania razem naprzód".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Kościół na Pomorzu Zachodnim pomaga Kenii

2019-02-17 16:38

pk / Szczecin (KAI)

Już około 350 dzieci jest objętych programem adopcji na odległość w Kenii. To projekt, w którym każdy po wpłacie m.in. 100 dolarów zapewnia roczną edukację, wyżywienie i nocleg w internacie dla jednego dziecka. Na pomoc w edukacji liczy także starsza młodzież.

Klaudia Zielińska

Grupa katechetów z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej wróciła z trzeciej misji do Kenii. Nauczyciele wzięli udział w odsłonięciu pamiątkowej tablicy na budynku szkoły w Kipsing. Przekazali też pieniądze zebrane w archidiecezji przeznaczone m.in. na stypendia dla uczniów.

W Kenii w placówkach, w których uczą się ubogie dzieci, posługują siostry felicjanki.

S. Agnieszka Piątkowska ze Zgromadzenia Sióstr Felicjanek otrzymała 10 próśb od młodych mężczyzn, którzy chcą kontynuować naukę w Niższym Seminarium Duchownym w Isiolo. Koszt kształcenia na rok to 684 dolary. - To inna rzeczywistość niż w Polsce - przyznaje s. Agnieszka.

- U nas młodych ludzi trzeba niejednokrotnie zachęcać do tego, żeby się uczyli. Natomiast w Kenii to jest ich szansa na normalny rozwój i także potem na wsparcie całego kraju - powiedziała s. Piątkowska.

Paulina Fryszka uczestniczyła w wyjeździe do Kipsing. - Spotkałam się z kilkuletnią dziewczynką, która otrzymując kredki nie wiedziała, jak je trzymać. To znaczy, że ona nigdy ich nie widziała, nie trzymała nigdy ich w rękach i nie wie o istnieniu takiego przedmiotu - mówi Paulina.

Ks. Paweł Płaczek, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej podkreśla, że wspólna pomoc organizowana przez Kurię Metropolitalną i szkoły z województwa zachodniopomorskiego pozwoliła m.in. na zakup ławek do szkoły w Kipsing, utrzymanie przedszkola i sfinansowanie pompy wodnej dla Kipsing. Przekazano też 6 tys. piórników dla dzieci w Afryce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem