Reklama

Dom na Madagaskarze

Orszaki Trzech Króli przeszły przez diecezję

2019-01-16 11:11


Edycja zamojsko-lubaczowska 3/2019, str. IV

Joanna Ferens
Pokłon biłgorajskich Trzech Króli

„Odnowi oblicze ziemi!” – pod tym hasłem po raz jedenasty w całej Polsce przeszły Orszaki Trzech Króli. Także na terenie naszej diecezji miały miejsce radosne obchody Objawienia Pańskiego

Biłgoraj świętuje

Orszak Trzech Króli po raz piąty odbył się na ziemi biłgorajskiej. Jego organizatorem było Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju we współpracy z wieloma instytucjami, parafiami, szkołami i służbami mundurowymi.

Biłgorajskie uroczystości orszakowe rozpoczęły się od Eucharystii sprawowanej w sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju. Do uczestnictwa w Orszaku i tym samym dawania świadectwa swej wiary zachęcał proboszcz parafii, ks. Witold Batycki. – Gwiazda Betlejemska doprowadziła dzisiaj Mędrców ze Wschodu do Światłości Świata. My również pragniemy dojść do tej Światłości, aby to, co w naszym życiu jest w mrokach i cieniach zostało opromienione tą wielką radością, że Bóg z miłości pochylił się nad naszą dolą. Wielką radością dla naszego miasta jest to, że właśnie z naszego sanktuarium wyruszy dziś już po raz kolejny Orszak Trzech Króli. Jest to wyraz naszej radości i wdzięczności, a także pokazanie całemu światu misyjności Kościoła. A to właśnie dzisiaj Bóg w osobach Trzech Króli objawia się pogańskiemu światu. Dlatego bardzo serdecznie wszystkich witam na tej uroczystej Sumie i wychwalajmy Boga za to Boże Narodzenie i dziękujmy za to, że objawia się On wszystkim narodom, za te wszystkie łaski Bożej Opatrzności – podkreślił ks. Witold Batycki.

Po Mszy św. został uformowany Orszak symbolizujący trzy kontynenty – Europę, Azję i Afrykę, ze swoimi przedstawicielami w osobach Trzech Króli. Po drodze na wszystkich uczestników Orszaku czekały specjalne sceny. Jeszcze na placu kościelnym została odegrana pierwsza scena „Olśnienie Mędrców”. Można było zobaczyć także pałac Heroda, gdzie liczyła się tylko materialna strona życia, a także gospodę, w której rządziła zabawa, pijaństwo i hazard. Zarówno król Herod i jego dworzanie, jak i bawiący się w gospodzie próbowali zatrzymać orszak i zawrócić z drogi Trzech Króli podążających do Betlejem i nowo narodzonego Jezusa. Królowie spotkali na swojej drodze również pasterzy i aniołów obwieszczających Dobrą Nowinę o narodzeniu Zbawiciela. Finałowa scena, biłgorajskie Betlejem ze Świętą Rodziną znajdowało się na scenie Biłgorajskiego Centrum Kultury i to właśnie tam Trzej Królowie złożyli przed Dzieciątkiem Jezus swoje dary. Orszakowi towarzyszył zespół młodzieżowy przygrywający i zachęcający do wspólnego kolędowania.

Reklama

Po złożeniu pokłonu przed Dzieciątkiem odczytano słowa św. Papieża Polaka z orędzia na 20. Światowy Dzień Młodzieży: „Dary, jakie Mędrcy składają Mesjaszowi symbolizują prawdziwe uwielbienie. Składając złoto podkreślają Jego królewską Boskość, kadzidłem wyznają, że jest On Kapłanem Nowego Przymierza, zaś ofiarowując mirrę oddają cześć Prorokowi, który przeleje Swą krew, by pojednać ludzkość z Ojcem. Wy również ofiarujcie Mu złoto swojego istnienia, to znaczy wolność naśladowania Go z miłości. Wnieście ku Niemu kadzidło waszej gorącej modlitwy ku czci Jego chwały. Ofiarujcie Mu także mirrę, czyli pełne wdzięczności uczucie ku Niemu, prawdziwemu Człowiekowi, który umiłował nas aż do śmierci”.

Wyjątkowym elementem Orszaku był kiermasz ciast, z którego dochód zostanie przeznaczony na leczenie rocznego Kubusia z Biłgoraja, który zmaga się z wieloma schorzeniami i czeka leczenie w niemieckiej klinice. Koszty leczenia, codziennej rehabilitacji i wyjazdu do Niemiec przekraczają możliwości rodziców Kubusia, dlatego też mieszkańcy Biłgoraja zjednoczyli się i upiekli ciasto, a podczas Orszaku zostało ono rozprowadzone.

Orszak zakończyło wspólne kolędowanie oraz rozstrzygnięcie konkursów na najładniejszą szopkę bożonarodzeniową oraz gwiazdę betlejemską. I miejsce w kategorii szkół podstawowych zajął Łukasz Ćmiel z Aleksandrowa, który całą szopkę ulepił z plasteliny! Chłopiec dopracował każdy jej szczegół.

Barwny Orszak w Łukowej

Orszak Trzech Króli w Łukowej odbył się po raz szósty. Zorganizowany został przez Gminny Ośrodek Kultury we współpracy z parafią pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łukowej.

Uroczystość rozpoczęła się od koncertu kolęd „Maleńkiemu maluchy” w wykonaniu najmłodszych mieszkańców Łukowej, którzy przebrani za aniołki kolędowali przy żłóbku. Następnie została odprawiona Msza św., której przewodniczył proboszcz parafii, ks. Waldemar Kostrubiec. – Wspominamy dziś wydarzenie, kiedy Pan Jezus objawił się poganom. Ale to wydarzenie ciągle się powtarza, bo On się objawia każdemu człowiekowi, każdego do siebie zaprasza i każdemu daje możliwość rozpoznania, że On jest Bogiem obecnym wśród swojego ludu. My dzisiaj prośmy Pana Jezusa, by pomógł nam dostrzec Jego obecność i pomógł nam w tę obecność uwierzyć, by pomógł nam, byśmy chcieli jak Mędrcy ze Wschodu szukać Jego obecnego w tym świecie – mówił. W homilii przybliżył postaci Trzech Króli, których znamy z Ewangelii.

O przygotowaniach do tego barwnego wydarzenia mówiła dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej, Wiesława Kubów: – Chcemy we wspólne świętowanie włączyć całą społeczność, tak by każdy mógł wnieść coś od siebie. Stąd koncert kolęd w wykonaniu dzieci, które przygotowywali rodzice i nauczyciele, zaangażowanie zespołów śpiewaczych, młodzieży i mieszkańców zarówno w przygotowanie wydarzenia, jak i jego odegranie. Nowością tegorocznego Orszaku w Łukowej był specjalny konkurs dla rodzin. Nasz dom kultury przygotował także korony i śpiewniki. Rodziny przebrane w stroje Maryi z Dzieciątkiem, Józefa i aniołków mogły wziąć udział w konkursie z nagrodami „Bądźmy Świętą Rodziną”.

Po Eucharystii, w barwnym i uroczystym Orszaku wszyscy uczestnicy przeszli z kościoła do Gminnego Ośrodka Kultury, gdzie nastąpił pokłon Trzech Mędrców przed Bożą Dzieciną. Orszakowy pochód rozpoczął się przed świątynią, gdzie młodzież odegrała wizytę Mędrców u króla Heroda. Potem uczestnicy ruszyli w kierunku gimnazjum. Tam do obejrzenia była scenka „Herod, Śmierć i Diabeł” w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej w Łukowej. Przed publicznością wystąpiły również miejscowe zespoły, nie zabrakło wspólnej radości i dobrych życzeń podczas dzielenia się opłatkiem. Orszak zakończyło noworoczne spotkanie dla zespołów, chórów i przedstawicieli władz.

– Mam nadzieję, że ta tradycja organizowania Orszaku Trzech Króli będzie kultywowana i cieszymy się, że mieszkańcy naszej gminy tak chętnie biorą w niej udział. Dziękuję wszystkim za pomoc w organizacji i za zaangażowanie. Widzimy, że nikogo w całej Polsce, a także u nas nie zniechęca pogoda, niskie temperatury, wiatr czy śnieg. Cieszymy się, że możemy wspólnie manifestować swoją wiarę – podsumowała Wiesława Kubów.

Joanna Ferens

Orszak Trzech Króli w Lubaczowie

Orszak Trzech Króli po raz ósmy przeszedł przez Lubaczów. Eucharystię w konkatedrze celebrował dziekan dekanatu Lubaczów ks. kan. Andrzej Stopyra, a uczestniczyła w niej Święta Rodzina. Śpiewem kolęd ubogacił ją Zespół Pieśni i Tańca „Kresy”. Po rozdaniu dzieciom koron uformowała się procesja, a Betlejemska Gwiazda i Święta Rodzina, którą w tym roku była rodzina Szynalów, zaprowadziła ją na lubaczowski Rynek. W parafialnym kościele pw. św. Karola Boromeusza we Mszy św. uczestniczyli Trzej Królowie. Po obejrzeniu jasełek w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 im. gen. Stanisława Dąbka, wyruszyli z Orszakiem w drogę na spotkanie z Dzieciątkiem Jezus, Jego matką Maryją i opiekunem św. Józefem. Na Rynku wierni śpiewali kolędy, a Teatr Małych Form, prowadzony już przez 45 lat przez Grażynę Bielec, jak co roku przedstawił inscenizację o tym wydarzeniu. Po przybyciu na Rynek Mędrcy ze Wschodu, których odegrali Tadeusz Zaremski, Jacek Ważny i Adam Sobczuk, złożyli przed Bożym Dzieciątkiem przyniesione dary: złoto, kadzidło i mirrę.

Wydarzenie było okazją do złożenia życzeń noworocznych. – Życzę wszystkim zdrowia i wytrwałości w realizacji planów. Niech się spełnią wasze marzenia i oczekiwania. Niech to będzie dobry rok – powiedział wiceburmistrz Lubaczowa Janusz Waldemar Zubrzycki. – W tym szczególnym dniu Objawienia Pańskiego pragnę życzyć Państwu, niech Betlejemska Gwiazda, która wskazała Trzem Królom drogę do Jezusa, wskazuje nam wszystkim drogę do miłości, zgody i pokoju. By ten rok był dobry dla nas wszystkich, a Jezus Chrystus błogosławił lubaczowianom i mieszkańcom ziemi lubaczowskiej – dodał starosta lubaczowski Zenon Swatek. Kilka kolęd i pastorałek zaśpiewał Zespół Pieśni i Tańca „Kresy”. Wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tegorocznego Orszaku Trzech Króli podziękował ks. kan. Andrzej Stopyra i przekazał Boże błogosławieństwo.

Adam Łazar
Tagi:
Orszak Trzech Króli

Święto Objawienia Pańskiego

2019-01-23 11:50

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 4/2019, str. II

Krystyna Smerd
W postacie królów wcielili się Andrzej Matyszkiewicz, Wiesław Kramek oraz pochodzący z Nigerii Roland John

W Strzegomiu zorganizowany po raz czwarty w historii miasta orszak Trzech Króli poprzedziła uroczysta Msza św. w parafii pw. Zbawiciela Świata i Matki Bożej Szkaplerznej sprawowana pod przewodnictwem proboszcza ks. kan. Marka Żmudy. Homilię wygłosił ks. wikariusz Mateusz Kubusiak. Uczestnicy uroczystej Eucharystii otrzymywali u wejścia do kościoła piękne papierowe korony. Podkreślały one, że na wzór mędrców ze Wschodu, którzy wiedzeni przez betlejemską gwiazdę, pierwsi przybyli oddać hołd Bożemu Dziecięciu, po wiekach spieszą oddać też dzisiejsi chrześcijanie, do których zaliczają się w ogromnej większości Polacy. A nasz naród jest dumny ze swojej wiary i murem stoi za Jezusem – Bożym Dziecięciem – który przyniósł całemu światu zbawienie i nadzieję na życie w wieczności. Na zakończenie Mszy św. i ksiądz proboszcz poświęcił uroczyście kadzidło i kredę, którą wierni w przygotowanych pakiecikach zabrali do domów, żeby oznaczyć kredą drzwi swoich mieszkań pierwszymi literami imion Trzech Króli.

Po Eucharystii pod kościołem Zbawiciela świata i Matki Bożej Szkaplerznej z Góry Karmel uformował się długi, wielobarwny korowód na czele z Bractwem Strzegomskich Joannitów, którzy nieśli tradycyjne królewskie sztandary oraz liczną grupą ojców z dziećmi w rycerskim przebraniu z mieczami i tarczami opatrzonymi strzegomskim herbem. Za nimi w korowodzie jechała bryczka, zaprzężona w piękne kare konie, która wiozła króli: Kacpra Melchiora i Baltazara z ich drogocennymi darami w skrzyni i sakiewkach.

W obszernym i licznym orszaku, który przemierzał miasto głównymi ulicami do hali sportowej, szli: ksiądz proboszcz Marek Żmuda, księża wikariusze, przedstawiciele władz samorządowych i strzegomskie rodziny z dziećmi, w tym grupa dzieci w wieku szkolnym przebrana za rycerzy i aniołki.

Po pół godzinnym marszu barwna kolumna mieszkańców dotarła do hali sportowej, gdzie zostali uroczyście powitani przez proboszcza parafii ks. Marka Żmudę, burmistrza Strzegomia Zbigniewa Suchytę i przedstawicieli Strzegomskiego Centrum Kultury, a po powitaniu był jasełkowy występ. W jego trakcie Trzej Królowie – reprezentujący trzy kontynenty Europę, Afrykę, Azję – po symbolicznej walce dobra ze złem – obserwowanej w wielkim napięciu przez młodych widzów – złożyli cenne dary – przed małym Jezuskiem na rękach Matki – w symbolicznej szopie z Bożą Rodziną.

Krótki, bardzo wymowny spektakl przygotowali uczniowie strzegomskiego Liceum Ogólnokształcącego i Szkoły Podstawowej nr 2.

W postacie królów wcieli i się: Andrzej Matyszkiewicz, Wiesław Kramek oraz pochodzący z Nigerii Roland John, a świętą rodzinę odgrywali w jasełkach państwo Emilia i Jarosław Wiraszka, z synkiem Olivierem. W spektaklu podobały się: dynamizm (kilku najbardziej diabelskich z diabłów, o czerwonych twarzach, namawiało do grzechu wyliczając je, a piękni Aniołowie – w zwycięskiej bitwie i słowami pouczeń „wyciągali” grzeszników z ich mocy. W słowach dialogu były odniesienia do współczesności, podobała się też staranna scenografia. I za to wszystko twórcy jasełek zebrali w finale gromkie i zasłużone brawa. Po spektaklu jego wykonawcom oraz wszystkim, którzy natrudzili się w przygotowaniu orszaku Trzech Króli podziękowali też pięknie proboszcz ks. Marek Żmuda, burmistrz Zbigniew Suchyta oraz ks. Wojciech Baliński. Na zakończenie w hali sportowej był sowity poczęstunek dla wszystkich uczestników orszaku z: bigosem, smakowitą grochówką, żurkiem, pieczoną kiełbasą, kawą i herbatą. Kolędy umilające mieszkańcom czas śpiewali uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2, Zespół Pieśni i Tańca „Kostrzanie”, Zespół „Goczałkowianie” oraz Zespół Wokalny „Retro”.

– Jesteśmy bardzo radzi z udziału w tak pięknie przygotowanym orszaku Trzech Króli – mówili mieszkańcy, którzy doszli z królami do symbolicznego Betlejem, gdzie się narodził Jezus Chrystus. Podkreślili, że tej tradycji będą pilnować i ją kultywować.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Bp Śmigiel: Słowo i Eucharystia budują z nas wspólnotę miłości

2019-02-16 18:15

xpb/Toruń

- Słowo i Eucharystia budują z nas wspólnotę miłości - powiedział bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. dziękczynnej za 85 lat istnienia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Msza św. sprawowana w kaplicy toruńskiego seminarium była centralnym wydarzeniem trzydniowych obrad Zarządów Diecezjalnych KSM, które zakończą się w niedzielę 17 lutego. W Eucharystii uczestniczył także bp Marek Solarczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. KSM.

ks. Paweł Borowski

Drugi dzień obrad rozpoczął się wspólną modlitwą i podsumowaniem projektów realizowanych przez Stowarzyszenie m.in. akcji „Polak z sercem”. Przed południem odbyła się także konferencja prasowa, podczas której nastąpiła prezentacja projektu „Środowisko Młodzieży”, Platformy KSM i prac nad nowelizacją statutu KSM. Bp Marek Solarczyk podzielił się swoimi spostrzeżeniami związanymi z zadaniami stawianymi młodzieży przez papieża Franciszka podczas ostatnich Światowych Dni Młodzieży w Panamie. Minister środowiska Sławomir Mazurek wyraził radość z owocnej współpracy KSM w ramach projektu „Środowisko Młodzieży”.

Kolejnym punktem obrad było seminarium „Środowiska Młodzieży”, podczas którego zebrani wysłuchali dwóch wykładów: ks. dra Marcina Szczodrego na temat ekologii ducha i katolickiej nauki społecznej oraz ministra Sławomira Mazurka na temat budowania środowiska młodzieżowego wokół zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska.

Centralnym punktem drugiego dnia obrad była uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla. W homilii bp Śmigiel przypomniał, że Bóg pragnie dokonywać wielkich znaków w naszym życiu, ale potrzebuje naszych dłoni, naszego zaangażowania, naszej wiary i ufności w Jego moc. – Tam gdzie ma się dokonać cud, znak potrzeba wysiłku człowieka, ale nic się nie dokona bez Pana Boga. To Bóg jest Tym, który inicjuje, który sprawia cud i który jest potrzebny do tego, byśmy mogli rozpoznać znak – mówił.

- Jeśli dziś dotykają nas problemy, a może nawet kryzysy, myślę tu o Kościele, to są to w gruncie rzeczy kryzysy wiary w Boga i zaufania do Pana Jezusa. Wszystkie inne sprawy są konsekwencją kryzysu wiary – mówił bp Śmigiel.

Biskup toruński nawiązując do ewangelicznej perykopy o rozmnożeniu chleba zaznaczył, że Chrystus przychodzi, by zaspokoić głód każdego człowieka. Nie chodzi tylko o głód cielesny, ale o głód Boga. – My wszyscy, ja również, jesteśmy głodni Pana Boga, chcemy nieustannie karmić się Panem Bogiem, Jego słowem. Chcemy otrzymywać od Niego sens naszego życia, chcemy przyjmować Eucharystię do naszego serca, bo to jest Chleb na życie wieczne – dodał. Podkreślił także, że nawet ci, którzy Boga nie uznają noszą w sobie ten głód. – Świat współczesny, nawet jeśli neguje Boga, to w jakimś sensie jest głodny Boga. Neguje ideę Boga, ale chce prawdy, miłości, chce sensu. Jeśli będziemy świadkami Jezusa Chrystusa, dobrymi synami i córkami Kościoła to jestem przekonany, że jesteśmy w stanie przekonać świat współczesny do Boga i zaspokoić jego głód – zaznaczył bp Śmigiel.

ks. Paweł Borowski

- Słowo i Eucharystia są podstawą chrześcijańskiego życia. Niech Eucharystia będzie jak najczęstszą praktyką waszego życia duchowego. Bez Eucharystii trudno znaleźć sens życia – podkreślił. Wskazał, że na bazie Słowa i Eucharystii tworzy się wspólnota miłości. – Jeśli chcemy, żeby w Kościele dokonywały się znaki, żeby w naszym życiu były one obecne, to potrzebujemy wiary, a wiara przyjdzie wtedy, gdy otworzymy się na Słowo Pana, otworzymy się na łaskę i będziemy karmić się Chlebem Eucharystii, by w konsekwencji zacząć dzielić się miłością – zakończył bp Śmigiel.

Zwieńczeniem drugiego dnia obrad będzie gra miejska, której celem jest przybliżenie postaci św. Stanisława Kostki i Mikołaja Kopernika.

Obrady zakończą się w niedzielę 17 lutego konferencją formacyjną, którą wygłosi ks. dr Andrzej Lubowicki, asystent generalny KSM oraz Eucharystią sprawowaną w sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tomasz Kozłowski: obraz Matki Bożej Jasnogórskiej pochodzi z Bełza na Ukrainie

2019-02-17 09:13

pab / Warszawa (KAI)

O Madonnach dawnej archidiecezji lwowskiej mówił Tomasz Kuba Kozłowski z Domu Spotkań z Historią w Warszawie podczas prelekcji wygłoszonej w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Badacz historii Kresów przytoczył dzieje obrazów, które przez lata przyjmowały kult na terenie dawnej Rzeczpospolitej. Przypomniał, że czczony na Jasnej Górze słynny wizerunek Matki Bożej pochodzi z Bełza, znajdującego się obecnie na Ukrainie, zaledwie 4 km od granicy z Polską.

Prelekcja Tomasza Kozłowskiego byłą swego rodzaju pielgrzymką do dawnych miejsc kultu maryjnego na Kresach wschodnich. Rozpoczął od obrazu Matki Bożej Łaskawej z katedry lwowskiej. To przed jej obliczem król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 r. złożył śluby, oddając Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Boskiej, którą nazwał Królową Korony Polskiej. Wzorując się na tym wydarzeniu, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński napisał tekst Ślubów Jasnogórskich, które episkopat Polski wraz z wiernymi złożył 26 sierpnia 1956 r.

Obecnie oryginał tego obrazu znajduje się w skarbcu na Wawelu, natomiast jego dwie wierne kopie przyjmują cześć w konkatedrze w Lubaczowie i w archikatedrze we Lwowie.

Następnie Kozłowski przedstawił obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, który – jak przypomniał – pochodzi z Bełza, jednego z najstarszych grodów Ziemi Czerwieńskiej. – Książę Władysław Opolczyk w 1382 roku wywiózł, już wówczas słynący cudami obraz Czarnej Madonny, umieszczony na bełskim zameczku, na Jasną Górę. Od tego czasu kojarzymy go niemal wyłącznie z Częstochową i Jasną Górą – mówił. – Gdybyście przeprowadzili państwo ankietę na ulicach polskich miast, to nikt by nawet nie wpadł, że Czarna Madonna gdzieś z Kresów pochodzi – dodał.

– Jeszcze na początku XX wieku na ryngrafach, medalikach, pamiątkowych medalach umieszczano informację o bełskiej proweniencji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Ale od roku 1951, odkąd Bełz nie znajduje się już w granicach Rzeczypospolitej, związek terytorialny Matki Bożej Częstochowskiej z tą częścią ziem dawnej Rzeczpospolitej, była nader rzadko przypominana – przyznał.

Prelegent przypomniał też legendę, według której namalowanie obrazu przypisuje się św. Łukaszowi Ewangeliście, który wizerunek Maryi miał wymalować na blacie stołu w Jej domu w Nazarecie. Dopiero potem obraz został przeniesiony do Konstantynopola, a potem na Ruś Halicką i do Bełza, a stąd wreszcie na Jasną Górę.

Koordynator programu Warszawska Inicjatywa Kresowa opowiedział także o Matce Bożej Sokalskiej, który był jednym z najstarszych wizerunków maryjnych czczonych w Polsce. Oryginalnie namalowany na desce cyprysowej na wzór obrazu częstochowskiego, powstał w latach 90. XIV wieku. Przed nim modlił się m.in. król Jan III Sobieski. 8 września 1724 r. obraz Matki Bożej Sokalskiej został ukoronowany. W 1843 r. oryginalny obraz spłonął w pożarze kościoła i zabudowań klasztornych. Oficjalna kopia została koronowana i obecnie znajduje się w Hrubieszowie, gdzie erygowano Sanktuarium Marki Bożej Sokalskiej.

Kozłowski mówił także o Jazłowcu, gdzie marmurowy posąg Matki Bożej koronowano w lipcu 1939 roku; klasztorze dominikanów w Podkamieniu, w którym przed wizerunkiem Matki Bożej Śnieżnej klękali polscy królowie i świątyni dominikanów w Czortkowie, gdzie znajdował się obraz Matki Bożej Różańcowej. Opowiedział także o wizerunku Matki Dobrej Drogi czczonej w Kochawinie koło Stryja oraz Matki Boskiej Łaskawej, będącej kopią Madonny Częstochowskiej, z kościoła ormiańskiego w Stanisławowie.

Wszystkie te obrazy cieszyły się dużym kultem do XX wieku. Najtragiczniejsza w skutkach była II wojna światowa. Po zmianie granic, wizerunki maryjne z dawnej archidiecezji lwowskiej zostały przewiezione do Polski i umieszczone w kościołach w różnych regionach kraju.

Spotkaniu towarzyszyła wystawa Stanisława Szarzyńskiego pt. „Pamięć i Wiara. Kościoły na Kresach dawnej Rzeczypospolitej”.

Organizatorami prelekcji byli: Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów oraz Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem