Reklama

Wszystko jest dziełem Pana Boga

2019-01-23 11:50

Z jubilatem rozmawia Monika Łukaszów
Edycja legnicka 4/2019, str. VI

Ks. Piotr Nowosielski
Bp Marek Mendyk zapisał w swoim biskupił zawołaniu: „Na Twoje Slowo, Panie”

Bp Marek Mendyk, biskup pomocniczy diecezji legnickiej, 31 stycznia br. będzie obchodził 10. rocznicę święceń biskupich, które przyjął w legnickiej katedrze.

Monika Łukaszów: – Spotykamy się w wyjątkowym momencie, bowiem 31 stycznia Ksiądz Biskup będzie przeżywał 10. rocznicę przyjęcia święceń biskupich. Wiadomość o tym, że papież Benedykt XVI mianował ks. prał. Marka Mendyka, wieloletniego dyrektora wydziału katechetycznego, biskupem pomocniczym diecezji legnickiej, została ogłoszona w wigilię Bożego Narodzenia, 24 grudnia 2008 r. Nominacja była więc swoistym świątecznym prezentem.

Bp. Marek Mendyk: – Rzeczywiście, dla wielu pewnie tak to wyglądało. O nominacji dowiedziałem się 13 grudnia 2008 r. To była sobota. Tego dnia wyjeżdżałem na rekolekcje adwentowe, które prowadziłem w parafii pw. św. Erazma i Pankracego w Jeleniej Górze. Przyznam się, że pośród tego ogromnego zaskoczenia każdego dnia odkrywałem, co mnie spotkało. Starałem się również konfrontować tę sytuację ze Słowem Bożym.
Jak wspomniałem, prowadziłem wtedy rekolekcje, dlatego starałem się, żeby to słowo było pogłębione i mocne. Była trzecia niedziela Adwentu, czyli Niedziela Radości. Tego dnia pobrzmiewały słowa pocieszenia: „Radujcie się”. Potem na nowo odkryłem sytuację Zachariasza. Anioł, który przychodzi do niego, mówi: „Nie bój się”. To samo poleca Józefowi, a jeszcze wcześniej Maryi. Za każdym razem Słowo, które słyszałem było dla mnie bardzo pokrzepiające.
Pamiętam dobrze dzień 22 grudnia 2008 r., bowiem wtedy w Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie składałem przysięgę wierności Kościołowi i odbierałem dokumenty Stolicy Świętej, w których była informacja o nominacji biskupiej. Trzymając rękę na Ewangelii – a tego dnia w liturgii słowa był hymn Magnificat – pomyślałem sobie: Panie Boże, jak wiele jest powodów, żeby razem z Maryją ten hymn dziękczynienia śpiewać. Przecież niczego nadzwyczajnego w życiu nie uczyniłem.
24 grudnia 2008 r. rzeczywiście miało miejsce uroczyste ogłoszenie decyzji Ojca Świętego Benedykta XVI. Było spotkanie w auli seminaryjnej, w której bp Stefan Cichy, ówczesny biskup legnicki, odczytał dekret Nuncjatury Apostolskiej i decyzję Ojca Świętego.
Potem udałem się do Głuszycy, do domu rodzinnego, na wieczerzę wigilijną. Zanim zasiedliśmy do stołu, otworzyłem Liturgię Godzin i odmawiałem Nieszpory. W modlitwie wieczornej Kościoła pojawił się tekst św. Pawła z listu do Filipian, właściwie hymn o uniżeniu, o kenozie. Pomyślałem sobie, że to jest właśnie to, do czego muszę się przygotować.
Dzisiaj, po 10 latach, myślę, że przez ten czas, od 13 grudnia aż do dnia ogłoszenia mnie biskupem, nieustannie otrzymywałem słowo pocieszenia, żeby się nie wystraszyć i nie uciec. A potem, kiedy już cały świat się dowiedział, to przyszło mocne Słowo, właśnie to o uniżeniu. Wtedy pomyślałem sobie, że na to trzeba być po prostu gotowym. I dzisiaj, po latach, mogę powiedzieć, że jest to piękna, ale trudna droga za Jezusem, bo przecież nie ma innej. To jest droga na krzyż, ale też i do zmartwychwstania. Tak też postrzegam moją posługę, właśnie jako drogę za Jezusem.

– Święcenia biskupie miały miejsce 31 stycznia 2008 r. w katedrze legnickiej, po raz pierwszy w historii tej świątyni i diecezji legnickiej.


– Tak, rzeczywiście. Z czasem zaczęło do mnie docierać, że to będą pierwsze w historii święcenia biskupie w katedrze legnickiej. Uświadomiłem sobie, że to wydarzenie ważne i wyjątkowe dla mnie, ale także dla diecezji i dla miasta. To był dar nie tylko dla Kościoła w Legnicy, ale również dla miasta Legnicy, w którym po raz pierwszy miały się odbyć święcenia biskupie.
Data też nie jest przypadkowa. Było kilka propozycji terminu święceń, ale ja nie miałem wątpliwości, że powinien to być dzień 31 stycznia. Przypada wówczas liturgiczne wspomnienie św. Jana Bosko, który zawsze szczególnie towarzyszył mi w życiu.

– Jak Ksiądz Biskup postrzega minione 10 lat pasterskiej posługi? Czy są momenty, które szczególnie zapadły w pamięci?


– Zawsze piękne są spotkania z ludźmi. To są wydarzenia, które wzbogacają. Nawet jeśli czasem są to spotkania trudne, to czegoś uczą. Wyrażam ogromną wdzięczność wszystkim tym, których Pan Bóg stawia na drodze mojego życia.
Oczywiście były też sytuacje trudne i takie, w których człowiek uświadamiał sobie, że ostatecznie wszystkim kieruje Pan Bóg. Wybrał takiego sługę, w takim czasie, w takim miejscu, ponieważ ma konkretną misję do spełnienia. Gdybym miał trzema słowami opisać moją posługę, to na pewno pojawiłyby się następujące: radość, pokój i nadzieja.

– Posługa Księdza Biskupa na przestrzeni 10 minionych lat wiąże się również z pełnieniem odpowiedzialnych funkcji na forum Konferencji Episkopatu Polski. Jest Ksiądz Biskup przewodniczącym Komisji Wychowania Katolickiego, Członkiem Komisji Duszpasterstwa, członkiem Rady Stałej, asystentem Rady Szkół Katolickich, członkiem Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży oraz członkiem Rady Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Wykazuje Ksiądz Biskup szczególne zatroskanie o ludzi młodych. Wraz z nimi bierze Ksiądz Biskup udział w Światowych Dniach Młodzieży. Był Ksiądz Biskup na ŚDM w Hiszpanii, w Brazylii, i w Polsce, a w tym roku leci do Panamy...


– To wszystko prawda. Wybieram się do Panamy i nie ukrywam, że bardzo się z tego cieszę. Zawsze spotkania z młodymi ludźmi są wydarzeniami, które sprowadzają na ziemię. Przy młodych ludziach wszystko wygląda inaczej. To, co mnie urzeka, kiedy się z nimi spotykam przy różnych okazjach, to ich spontaniczność. Oni mają taki zdrowy dystans do świata. Pamiętam spotkania w Madrycie, czy w Brazylii. Pewnego razu wylądowaliśmy na lotnisku i okazało się, że wszystkie nasze bagaże poleciały do Australii, a my musieliśmy się odnaleźć z tymi młodymi ludźmi w sytuacji nadzwyczajnej. Czekały nas wyjazdy w różne miejsca: do buszu, na pustynię, nad wodospady, a zostaliśmy tylko w tym, co mieliśmy na sobie. Jednak nikt nie marudził, ani nie narzekał. Oczywiście byliśmy trochę przerażeni, ale to, co było piękne, to pogoda ducha i wzajemna otwartość.
Trzeba powiedzieć, że w ŚDM biorą udział fantastyczni ludzie. Oni już wiedzą, czego chcą i wiedzą, czego szukają. Nawet jeśli czasem są pogubieni, to mają w sobie dużo ufności, prostoty i pokory. Pamiętam, że kiedy w Argentynie mieliśmy odprawić Mszę św. dla miejscowej ludności w malutkim kościele położonym w górach, podszedł do mnie młody ksiądz i powiedział: Proszę Księdza Biskupa! Mam w plecaku nową koszulę kapłańską, jeszcze nawet nierozpakowaną. Myślę, że wypada, aby któryś z nas wyglądał porządnie wobec tych ludzi. Ponieważ Ksiądz Biskup będzie przewodniczył, to proszę przyjąć tę koszulę jako dar. Powiem szczerze, że bardzo się wtedy wzruszyłem. I takie właśnie spotkania z młodymi są dla mnie wielką nadzieją.

– Niewiele osób wie, że pasją Księdza Biskupa jest muzyka, w tym m.in. gra na instrumentach. Czy znajduje Ksiądz Biskup jeszcze czas, by wziąć do ręki jakiś instrument?

– Tak, czasami gram na gitarze. Pianino też mam w mieszkaniu i niekiedy z niego korzystam, ale to raczej dla własnej przyjemności. A kiedy szukam chwili wytchnienia i relaksu, to lubię posłuchać Bacha, Mozarta czy też Griega. Przy takiej muzyce odpoczywam.

– Drugą pasją jest jazda na nartach. Czy po wypadku we włoskich Alpach w 2010 r. wrócił Ksiądz Biskup na stok?

– Tak, dwa lata później – i to dokładnie na ten sam stok. Razem z księżmi pojechaliśmy, żebym tam oswoił się z tym, co wydarzyło się wcześniej. Zawsze, kiedy mnie pytają, czy wróciłem na narty, to odpowiadam, że narty się nie złamały, więc nadal można do tej pasji wrócić. Staram się teraz być bardziej ostrożny. Jeżeli czasem rezygnuję z jakiegoś wyjazdu, to raczej robię to ze względu na moją mamę, która mi mówi: „Proszę, żebyś sobie odpuścił i znalazł jakąś inną formę relaksu i sportu. Narty to już chyba nie są dla ciebie”. Namówiony przez bp. Stefana Cichego próbuję przerzucić się na biegówki, ale nie bardzo mi to wychodzi. Moim zdaniem, na biegówkach jeździ się o wiele trudniej niż na nartach zjazdowych. Ale pasja została i czasami nawet mi się śni, że jeżdżę na nartach.

– Na zakończenie rozmowy życzymy Księdzu Biskupowi, aby w tak pięknym stylu jak dotychczas realizował swą dewizę biskupią: „Na Twoje Słowo, Panie”. A czego Ksiądz Biskup sobie życzy?


– Chciałbym, żeby to motto, które jest w moim herbie, jeszcze bardziej wybrzmiewało w moim sercu i w moim posługiwaniu. Przyznam się, że 10 lat temu, kiedy szukałem jakiegoś słowa, które byłoby kluczem dla mojej posługi, to uznałem, że przede wszystkim to jedno zawsze towarzyszyło mi w mojej pracy duszpasterskiej. I dzisiaj, po tylu latach, na nowo je odkrywam. Jednocześnie uświadamiam sobie, że przecież to nie ja, nie moją mocą, nie moją władzą…
Wszystko jest dziełem Pana Boga. To On prowadzi i decyduje, jakie będą owoce.

Tagi:
bp Marek Mendyk

Bp Mendyk: po złożeniu oświadczenia rodziców religia jest przedmiotem obowiązkowym

2019-03-18 07:06

BPKEP / Warszawa (KAI)

Religia nie jest przedmiotem dodatkowym. Jest to przedmiot do wyboru, który staje się obowiązkowy po złożeniu stosownego oświadczenia przez rodziców lub pełnoletnich uczniów - podkreśla w oświadczeniu przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, bp Marek Mendyk.

Archiwum
Bp Marek Mendyk

Oświadczenie zostało wydane w związku z informacjami o próbach ograniczania przez organ prowadzący zajęć z nauczania religii w przedszkolach i szkołach publicznych. Argumentując zasadność lekcji religii w szkołach, bp Mendyk przywołuje art. 109 ust. 2 Ustawy Prawo oświatowe z dnia 14 grudnia 2016 r. oraz rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach.

"Życzenie rodziców lub pełnoletnich uczniów w formie pisemnej ma zawierać wolę udziału w zajęciach z religii. Domaganie się deklaracji innej treści lub dawanie rodzicom do wypełnienia przygotowanych wcześniej formularzy z zapisem: „religia (tak/nie)” jest niezgodne z obowiązującym prawem. Oświadczenie nie musi być ponawiane każdego roku. Deklaracja raz złożona obowiązuje do czasu jej ewentualnego wycofania" - wskazuje przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Bp Mendyk przypomina, że nauczanie religii odbywa się w ramach tygodniowego rozkładu zajęć szkolnych w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. "Nie ma podstaw do organizowania zajęć z religii wyłącznie na pierwszych bądź tylko ostatnich godzinach lekcyjnych. Uczniom, którzy nie uczęszczają na lekcje religii, szkoła ma zapewnić opiekę na czas trwania tych zajęć" - czytamy w oświadczeniu.

Biskup podkreśla też, że w przedszkolach zajęcia z religii uwzględniane są w ramowym planie dnia, a zgodnie z wyjaśnieniami MEN, podstawa programowa jest realizowana przez cały czas pobytu dziecka w przedszkolu i nie można jej utożsamiać z czasem bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki. Wynika z tego, że nauka religii w przedszkolu może się odbywać zarówno w czasie bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki, jak i poza nim.

"Przedszkole i szkoła mają obowiązek zorganizowania zajęć z religii dla grupy nie mniejszej niż 7 uczniów danej klasy lub oddziału. Łączenie klas dla grup większych niż 7 uczniów jest możliwe, jeśli dotyczy to również innych przedmiotów nauczanych w szkole" - zaznacza bp Mendyk. Dodaje również, że w szczególnie uzasadnionych przypadkach, rozważanych zawsze indywidualnie, na pisemną prośbę dyrektora szkoły, zgodę na zmniejszenie wymiaru godzin z religii do jednej tygodniowo, może wyrazić jedynie biskup diecezjalny.

Publikujemy treść oświadczenia:

Oświadczenie Komisji Wychowania Katolickiego KEP w sprawie organizowania zajęć z religii w publicznych przedszkolach i szkołach

W związku z informacjami, jakie docierają do Komisji z różnych miejsc w sprawie prób ograniczania przez organ prowadzący zajęć z nauczania religii w przedszkolach i szkołach publicznych, przypominamy:

1. Zgodnie z art. 109 ust. 2 Ustawy Prawo oświatowe z dnia 14 grudnia 2016 r. (Dz. U. z 2018 r. poz. 996), „formami działalności dydaktyczno-wychowawczej szkoły są także zajęcia edukacyjne, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 12 ust. 2 ustawy o systemie oświaty”. Religia nie jest przedmiotem dodatkowym. Jest to przedmiot do wyboru, który staje się obowiązkowy po złożeniu stosownego oświadczenia przez rodziców lub pełnoletnich uczniów. Stanowi o tym rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (Dz. U. Nr 36, poz. 155, z późn. zm.).

2. Życzenie rodziców lub pełnoletnich uczniów w formie pisemnej ma zawierać wolę udziału w zajęciach z religii. Domaganie się deklaracji innej treści lub dawanie rodzicom do wypełnienia przygotowanych wcześniej formularzy z zapisem: „religia (tak/nie)” jest niezgodne z obowiązującym prawem. Oświadczenie nie musi być ponawiane każdego roku. Deklaracja raz złożona obowiązuje do czasu jej ewentualnego wycofania.

3. Nauczanie religii odbywa się w ramach tygodniowego rozkładu zajęć szkolnych w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. Nie ma podstaw do organizowania zajęć z religii wyłącznie na pierwszych bądź tylko ostatnich godzinach lekcyjnych. Uczniom, którzy nie uczęszczają na lekcje religii, szkoła ma zapewnić opiekę na czas trwania tych zajęć.

W przedszkolach zajęcia z religii uwzględnia się w ramowym rozkładzie dnia. Zgodnie z wyjaśnieniami MEN, podstawa programowa jest realizowana przez cały czas pobytu dziecka w przedszkolu i nie można jej utożsamiać z czasem bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki.

Nauka religii w przedszkolu może się odbywać zarówno w czasie bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki, jak i poza nim.

4. W szczególnie uzasadnionych przypadkach, rozważanych zawsze indywidualnie, na pisemną prośbę dyrektora szkoły, zgodę na zmniejszenie wymiaru godzin z religii do jednej tygodniowo, może wyrazić jedynie biskup diecezjalny.

5. Zgodnie z ww. rozporządzeniem, przedszkole i szkoła mają obowiązek zorganizowania zajęć z religii dla grupy nie mniejszej niż 7 uczniów danej klasy lub oddziału. Łączenie klas dla grup większych niż 7 uczniów jest możliwe, jeśli dotyczy to również innych przedmiotów nauczanych w szkole.

6. Ilekroć w cytowanym rozporządzeniu jest mowa o organizowaniu zajęć z religii w publicznych przedszkolach – odnosi się to do wszystkich grup przedszkolnych, a nie tylko do najstarszych.

Jednocześnie przypominamy, że prawo wyraźnie rozgranicza odpowiedzialność za działalność szkoły pomiędzy władzą samorządową a władzami państwowymi. Jakiekolwiek próby podważania przez organ prowadzący zapisów zawartych w ww. rozporządzeniu wykraczają poza jego kompetencje.

bp Marek Mendyk przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Loreto: trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny

2019-03-25 15:21

Vatican Media

Vatican Media
Papież na modlitwie w Świętym Domku Maryi

Oby Loreto stało się uprzywilejowanym miejscem, gdzie młodzi mogliby przyjść, aby w szkole Maryi odkrywać swoje powołanie. To pragnienie, które wyraził Papież w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu przed sanktuarium Świętego Domku.

Franciszek odniósł się do sceny Zwiastowania jako przykładu powołaniowej dynamiki. Jest w niej bowiem najpierw słuchanie Bożego słowa, bo to przecież Bóg podejmuje inicjatywę powołania ingerując w życie człowieka, aby ofiarować mu dar Swojej miłości. Trzeba się wsłuchać w to, co mówi schodząc w głąb swojego „ja”, gdzie działają siły moralne i duchowe. Nie da się bowiem rozeznać powołania pozostając na powierzchi.

Za słuchaniem idzie rozeznanie, aby pojąć wszystkie wymagania Bożego planu współpracując z bezinteresowaną inicjatywą Boga. I wreszcie podjęcie decyji, która niesie ze sobą całkowite powierzenie własnego życia Panu Bogu. Papież wskazał na Maryję, jako wzór wszelkiego powołania oraz oredowniczkę pomagającą rozeznać Boży plan i dająca siłę, aby się na niego zgodzić.

Święty Domek w Loreto to nie tylko miejsce rozeznawania Bożego powołania, ale także dom rodziny. W dzisiejszym niełatwym świecie – stwierdził Franciszek – małżeństwo oparte na mężczyźnie i kobiecie nabiera fundamenalnego znaczenia i podstwowej misji.

Wspaniała i niezastępowalna rola rodziny w służbie życiu

Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa, aby podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życiu. W nazaretańskim domu Maryja przeżywała wiele relacji rodzinnych jako córka, narzeczona, oblubienica i matka. Z tego względu każda rodzina w jej różnych elementach znajduje tutaj gościnę, inspirację aby przeżywać swoją tożsamość – mówił Ojciec Święty. - Doświadczenie domowe Najświętszej Dziewicy wskazuje, że rodzina i młodzi nie mogą być dwoma równoległymi sektorami duszpasterstwa naszych wspólnot, ale muszą podążać ściśle ze sobą złączone, ponieważ bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania. Taka perspektywa przekształca w jedność duszpasterstwo powołaniowe, które stara się wyrazić oblicze Jezusa w jego wielu aspektach, jako kapłana, oblubieńca, jako pasterza. ”

Franciszek zaznaczył, że Domek Maryi jest także domem chorych. To w domu i rodzinie winni oni znaleźć podstawową opiekę i być otoczeni szczególną miłością. Papież zwrócił się do chorych całego świata zapewniając ich, ze są w centrum zbawczego dzieła Jezusa, bo w bardzo konkretny sposób niosą krzyż każdego dnia postępując za Nim.

Franciszek zwrócił się także do wszystkich związanych z sanktuarium, aby stawali się apostołami współczesnych czasów.

Zanieść Ewangelię pokoju i życia współczesnym

" Wam i osobom związanym z tym sanktuarium, Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej – zachęcał Franciszek. - Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych. Krótko mówiąc, ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu. W ten sposób, poprzez świętość ludu Bożego, nadal z tego miejsca w całym narodzie będą szerzyć się świadectwa świętości w każdym stanie życia, aby odnowić Kościół i ożywić społeczeństwo zaczynem królestwa Bożego. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sulęcin: Obraz św. Józefa nawiedził parafię św. Henryka

2019-03-25 22:28

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego 24 i 25 marca nawiedził parafię św. Henryka w Sulęcinie.

R. Staniszewski
Czuwanie mężczyzn przed obrazem św. Józefa

Zapraszamy do fotogalerii!

Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii św. Henryka w Sulęcinie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem