Reklama

Towarzyszą żołnierzom

2019-01-30 11:37

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 5/2019, str. IV

Archiwum ks. ppłk. Radosława Michnowskiego
Ks. ppłk Radosław Michnowski (pierwszy z lewej)

Za kilka dni 5 i 9 lutego w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie odbędą się uroczystości związane z 100. rocznicą ustanowienia Biskupstwa Polowego w Polsce. To okazja do podziękowania Panu Bogu za posługę, którą kapelani pełnią wśród żołnierzy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej na terenie całego kraju, ale także polskich kontyngentów wojskowych. Uroczystości jubileuszowe odbyły się już w niektórych parafiach wojskowych. W pozostałych odbędą się w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

O tym, jak wygląda posługa kapelanów, opowiadają księża na co dzień pracujący w parafiach wojskowych na terenie naszej diecezji.

Biskupstwo Polowe

Ordynariat Polowy zgodnie ze statutem „jest okręgiem kościelnym zrównanym prawnie z diecezją, posiadającym własnego Biskupa Polowego, któremu powierzona jest troska pasterska o część Ludu Bożego z różnych tytułów związanego ze służbą w wojsku polskim”. Ordynariat obejmuje cały kraj oraz polskie kontyngenty wojskowe za granicą. Kapelanów wojskowych mianuje i odwołuje Biskup Polowy Wojska Polskiego. Funkcję tę obecnie pełni w Polsce bp gen. bryg. Józef Guzdek, zaś Katedrą Polową Wojska Polskiego jest kościół Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski Hetmanki Żołnierza Polskiego w Warszawie. Prezbiterium Ordynariatu Polowego stanowią duchowni diecezjalni i zakonni, którzy podobnie jak żołnierze posiadają stopnie wojskowe. Do Ordynariatu Polowego należą katolicy m.in. żołnierze zawodowi, ich współmałżonkowie i dzieci; żołnierze w czynnej służbie wojskowej (niezawodowi), w czasie pełnienia tej służby; pracownicy cywilni, zatrudnieni na stałe w jednostkach wojskowych oraz uczniowie szkół wojskowych.

Reklama

Tradycja

Ordynariat został ustanowiony w miejsce działającego w latach 1945-89 Generalnego Dziekanatu Wojska Polskiego. Tradycją nawiązuje do ustanowionej 5 lutego 1919 r. przez papieża Benedykta XV Polowej Kurii Biskupiej i Ordynariatu Polowego istniejącego w II Rzeczypospolitej.

Parafie Ordynariatu Polowego należą do 9 dekanatów: Wojsk Lądowych, Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych, Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, Wojsk Specjalnych, Żandarmerii Wojskowej, Duszpasterstwa Wojskowego Kościoła Greckokatolickiego, Wojsk Obrony Terytorialnej.

W naszej diecezji do Ordynariatu Polowego WP należą parafie wojskowe w Krośnie Odrzańskim, Międzyrzeczu, Sulechowie, Wędrzynie i Żaganiu.

Ksiądz Jan

W Krośnie Odrzańskim istnieje parafia wojskowa pw. św. Marcina z Tours. Jej proboszczem jest ks. ppłk Jan Zapotoczny. Ks. Jan pochodzi z Małopolski, z miejscowości Skrzypne w powiecie Nowotarskim. Zanim trafił do Krosna jako kapelan, przebył długą drogę. W 1990 r. został powołany do Zasadniczej Służby Wojskowej do Centrum Szkolenia Specjalistów Marynarki Wojennej w Ustce. Po roku służby został żołnierzem nadterminowym. W sumie w wojsku służył 5 lat. W tym czasie ukończył liceum dla pracujących i zdał maturę. W roku 1995 r. wstąpił do Seminarium Duchownego – najpierw w Szczecinie, a dwa lata później do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie jako kandydat na kapelana wojskowego. Święcenia kapłańskie przyjął w 2002 r. z rąk bp. gen. dyw. Leszka Sławoja Głódzia, ówczesnego biskupa polowego w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Jeszcze w tym samym roku trafił do Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej Gdynia Babie Doły i mianowany wikariuszem parafii wojskowej pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Gdyni. W 2005 r. i 2011 r. – kolejno na 12 i 6 miesięcy – wyjeżdżał na misję do posługi żołnierzom Polskiego Kontyngentu Wojskowego do Afganistanu, w międzyczasie pełniąc posługę proboszcza w parafii wojskowej św. Melchiora Grodzieckiego w Darłowie. Od 2013 r. pełnił posługę proboszcza w parafii w Orzyszu i Bemowie Piskim. Rok później został mianowany proboszczem parafii wojskowej w Nowej Dębie, gdzie miał objąć opieką również tworzony wtedy obóz dla uchodźców. Kolejna zmiana nastąpiła w sierpniu 2016 r. Wtedy to został mianowany proboszczem parafii wojskowej pw. św. Marcina w Krośnie Odrzańskim.

Dlaczego został kapelanem wojskowym? – Przez 5 lat służby w wojsku nie spotkałem kapelana wojskowego. Kiedy podjąłem decyzję o wstąpieniu do Seminarium Duchownego, postanowiłem to zmienić i zasilić szeregi księży w wojsku, aby każdy żołnierz miał możliwość skorzystać z posługi kapłańskiej wtedy, kiedy potrzebuje – mówi ks. Jan Zapotoczny. Obecnie towarzyszy żołnierzom, odprawia dla nich Msze św. – Często żołnierze przychodzą po prostu pogadać. Wyjeżdżam również z nimi na ćwiczenia i poligony. Wtedy jestem wsparciem i modlę się, żeby się wszystko odbyło bezpiecznie. Najbardziej czułem się potrzebny żołnierzom w czasie misji zagranicznych. Afganistan to teren wojny. Przeżyliśmy wiele ataków i ostrzałów na nasze bazy wojskowe i konwoje. Czasem zdarzały się tragedie, że zginął żołnierz. Ja obsługiwałem trzy bazy wojskowe, często z żołnierzami jeździłem w konwojach, aby dotrzeć do kolejnej bazy. Żołnierze podkreślali wtedy, że czują się bezpiecznie i muszę to potwierdzić, że Opatrzność Boża czuwa nade mną – opowiada kapelan.

20 stycznia w parafii wojskowej w Krośnie Odrzańskim odbyła się uroczysta Msza św. z okazji 100. rocznicy utworzenia Biskupstwa Polowego w Polsce, oraz 26. rocznicy erygowania parafii. Mszę św. celebrował i homilię wygłosił dziekan Dekanatu Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych ks. ppłk Tomasz Paroń. Ksiądz dziekan w homilii podkreślał, jak ważną komórką społeczną jest rodzina, oraz przypomniał postać pierwszego biskupa polowego Stanisława Gala, a także początki i organizację duszpasterstwa wojskowego. Wspomniał również o pracy i zasługach księży kapelanów, szczególnie w czasie wojny, takich jak bł. ks. kmdr Władysław Miegoń.

W trakcie uroczystości został odsłonięty i poświęcony Medalion Jubileuszowy upamiętniający Biskupów Polowych i Kapelanów Wojskowych. Odsłonięcia dokonał dowódca Garnizonu Krosno Odrzańskie ppłk Sławomir Osmelak wraz z Komendantem 44. Wojskowego Oddziału Gospodarczego ppłk. Władysławem Ostrowskim.

Na zakończenie uroczystości ksiądz dziekan w imieniu biskupa polowego Wojska Polskiego odznaczył medalami „W Służbie Bogu i Ojczyźnie” zasłużonych dla parafii wojskowej oraz wręczył pamiątkowe ryngrafy i płyty wydane przez Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego. Uroczystość uświetniła orkiestra strażacka.

Ksiądz Radosław

Bardzo bogatą historię ma za sobą ks. ppłk Radosław Michnowski, proboszcz parafii wojskowej pw. Matki Bożej Hetmanki Żołnierza Polskiego w Żaganiu. Wojsko to jego pasja, dlatego w latach 90. ub. wieku wstąpił do Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Łączności w Zegrzu. Jednak jako że szkoła była wówczas zamykana, cały rocznik został przeniesiony na Wojskową Akademię Techniczną w Warszawie. Pewnego dnia podchorążych odwiedził w akademii nowy kapelan wojskowy ks. ppłk Stefan Zdasienia. – Mieliśmy z nim spotkanie na korytarzu. On się przedstawił. Pogadał, pożartował, ale nie mówił nic o powołaniu. W ogóle nie mieliśmy przeświadczenia, że jest ktoś taki jak kapelan wojskowy. Ani nam nikt tego nie tłumaczył, ani tak naprawdę nas to nie interesowało jako podchorążych – wspomina ks. ppłk Radosław Michnowski. – Natomiast ja od tego momentu zacząłem myśleć, czy to jest ta droga, którą powinienem kroczyć, czy nie powinienem jej zmienić. Myślałem nad tym ok. tygodnia. W końcu zadzwoniłem do kapelana i umówiłem się z nim na rozmowę, w czasie której powiedziałem mu, że chcę pójść do seminarium – dodaje. Zakończył studia na WAT i rozpoczął sześcioletnią formację w warszawskim seminarium duchownym wśród kleryków, którzy byli przeznaczeni na kapelanów wojskowych. Na pierwszym roku – jak wspomina – było 6 kleryków.

Ks. Radosław seminarium ukończył w 2001 r. i był przekonany, że zgodnie z rodzinnymi tradycjami, trafi do Marynarki Wojennej.

– Dostałem dekret do 3. Brygady Zmechanizowanej w Lublinie. To był początek służby i posługi w wojsku. Ładowałem amunicję do taśmy, pierwszy raz strzelałem, rzucałem granatami, jeździłem bojowym wozem piechoty i dowodziłem pojazdem. To dało mi zbliżenie i poznanie tego rzemiosła od podszewki. Wyznawałem zasadę, że żeby być wiarygodnym, to trzeba spróbować tego wszystkiego, czym ci ludzie żyją – wspomina kapłan. – Po pół roku służby zostałem przeniesiony do 6. Brygady Powietrznodesantowej do Krakowa, a następnie do 3. Warszawskiej Brygady Obrony Powietrznej. – Dostałem mundur zielony, potem stalowy, na ten granatowy musiałem czekać do 2006 r., kiedy zostałem przeniesiony do Gdyni do Akademii Marynarki Wojennej. Tam posługiwałem przez 10 lat. W sumie to moje ubrania leżały tam 10 lat, bo 2,5 roku spędziłem na okrętach Marynarki Wojennej. Mam za sobą dwie roczne misje w 2010 i 2013 r. na Okręcie ORP Kontradmirał Xawery Czernicki jako kapelan Stałego Zespołu Sił Obrony Przeciwminowej NATO. W innych latach jako kapelan uczestniczyłem z podchorążymi Akademii Marynarki Wojennej na ORP „Wodnik” w rejsach szkolno-nawigacyjnych, a na jednym z jachtów brałem udział w regatach The Tall Ship Races.

Podczas pierwszej misji został pomocnikiem oficera wachtowego. Siedział na mostku i wykonywał najprostsze prace. Parzenie kawy, noszenie dokumentów, przynoszenie ich do zniszczenia – jak przyznaje – nie stanowiło dla niego żadnego problemu. W drugiej misji rozpoczął natomiast służbę radarzysty. Poza tym był wyznaczony do drużyny medycznej. – Prosiłem ich o to, żeby mówili do mnie „Padre”. To łamie pewne schematy i nadaje bliskości między ludźmi – dodaje kapelan.

W naszej diecezji ks. Radek został skierowany do posługi w Międzyrzeczu w 17. Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej i do Skwierzyny do Dywizjonu Rakietowego, ponieważ stacjonowali tam Amerykanie, a „Padre” był świeżo po kursie angielskiego. W międzyczasie został odznaczony nagrodą Buzdygana, przyznawaną przez miesięcznik „Polska Zbrojna”, cenioną w środowisku wojskowym. – Byłem mile zaskoczony, że ktoś uznał to, co robię, i że robię to dobrze. Zostałem nagrodzony za niestandardowe podejście do posługi i za skracanie dystansów – mówi kapelan.

Od 1 lipca 2017 r. ks. Radek pełni posługę proboszcza parafii wojskowej w Żaganiu i kapelana jednostek garnizonu Żagań 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. – Przyjechałem tutaj w mundurze marynarskim, więc tak naprawdę nikt nie wiedział kto zacz, bo na tych pętelkach się lądowcy nie znają. Niemniej to też na tym polega, żeby się integrować ze środowiskiem. Powiesiłem mundur marynarski w szafie i wszelkie inne „okrętowe” mundury. Przemundurowałem się na zielono i tak naprawdę mam wszystkie mundury rodzajów sił zbrojnych, które są, bo zaczynałem od zielonego wojsk lądowych, przez Siły Powietrzne, mam więc również mundur stalowy i Marynarki Wojennej – mundur granatowy. Czyli tak naprawdę jestem do dyspozycji. Jak biskup deleguje mnie do jakiegoś innego rodzaju sił zbrojnych, to jestem gotowy, tylko wyciągnę mundur z szafy. Mam nadzieję, że jeszcze będzie pasował – mówi ks. ppłk Radosław Michnowski. – Ta posługa jest dla mnie spełnieniem. Realizuję się w tym. Dzięki temu stałem się bardziej otwarty na drugiego człowieka. Tak naprawdę to ja jestem dla nich, a nie oni dla mnie. To jest moje motto, które od początku Akademii Marynarki Wojennej próbuję wcielać w życie. Jestem do dyspozycji na każde ich wezwanie.

Tagi:
dzień pamięci

Obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

2019-04-11 11:28

Anna Majowicz

Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak wraz z Dowódcą Garnizonu Wrocław płk. Dariuszem Krzywdzińskim oraz Stowarzyszeniem Dolnośląska Rodzina Katyńska zapraszają na obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

mat. prasowe

Uroczystość rozpocznie się 13 kwietnia o godz. 10:00 przy pomniku Ofiar Zbrodni Katyńskiej w parku im. Juliusza Słowackiego we Wrocławiu. O godz. 12.00 w kościele garnizonowym p.w. św. Elżbiety odprawiona zostanie Msza św. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnica Trzech dni

2019-04-10 10:24

Oprac. Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 15/2019, str. 18-19

Czy wiemy, kiedy tak naprawdę obchodzimy Triduum Paschalne? Co oznaczają gesty i symbole wykonywane w tym czasie w liturgii? Wyjaśniamy tajemnicę tych dni

Święta Paschalne rozpoczynają się Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek (tak naprawdę ta Msza należy już do piątku), a kończą drugimi Nieszporami w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Triduum to piątek, sobota i niedziela (a nie czwartek, piątek i sobota). Święto, choć składa się z trzech dni, a każdy z nich ma inny charakter i świętujemy go w odmienny sposób, to jednak mamy do czynienia z jedną uroczystością – jedną tajemnicą: męką, śmiercią i zmartwychwstaniem naszego Pana.

Rozpoczynająca Święte Triduum Paschalne Msza Wieczerzy Pańskiej, która jest sprawowana w czwartek wieczorem (według tradycji żydowskiej, a także kościelnej, mówiącej o tym, że dzień zaczyna się po zachodzie słońca), należy już tak naprawdę do Wielkiego Piątku.

Po Mszy Wieczerzy nie ma błogosławieństwa, nie kończymy liturgii, bo ona jest kontynuowana w Liturgii Wielkiego Piątku (zwróćmy uwagę, że liturgii w Wielki Piątek nie zaczyna się znakiem krzyża).

Podczas Liturgii Wielkiego Piątku spożywamy przeistoczone Ciało Chrystusa. Przeistoczone kiedy? Właśnie podczas Mszy Wieczerzy. Podczas obydwu liturgii czyta się tę samą Ewangelię wg św. Jana. To tak naprawdę ta sama Eucharystia.

Mandatum, czyli umycie nóg

Obrzęd charakterystyczny dla Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek jest nawiązaniem do gestu Pana Jezusa, opisanego przez św. Jana Ewangelistę: „I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany” (13, 5). Obrzęd ten przypomina wszystkim sprawującym jakąkolwiek władzę w Kościele, w jaki sposób winni sprawować swój urząd – służąc i miażdżąc nieustannie swoją pychę.

Obnażenie ołtarza

Na koniec Mszy Wieczerzy Pańskiej, gdy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy przechowania, ołtarz zostaje obnażony. Nie ma obrusów, nie ma świeczników. Ten znak jest czyniony na pamiątkę obnażenia Jezusa z szat. Odbywa się on w milczeniu. Dawniej recytowano podczas tej czynności słowa psalmu: „Moje szaty dzielą między siebie i losy rzucają o moją suknię” (Ps 22,19).

Prostracja

To symboliczny gest padnięcia na twarz, rozpoczynający Liturgię Męki Pańskiej w Wielki Piątek. Biskup (lub przewodniczący liturgii) pada na twarz – jest to bardzo przejmujący znak, który odnosi nas również do momentu święceń prezbiteratu. Liturgia przypomina kapłanom, że kapłaństwo to tajemnica krzyża.

Adoracja Krzyża

Jest to kulminacyjny moment wielkopiątkowej liturgii.

Krzyż jest przysłonięty fioletową zasłoną. Adoracja Krzyża jest poprzedzona trzykrotnym wezwaniem: „Oto drzewo krzyża”, któremu towarzyszy stopniowe odsłanianie belek krzyża.

Zgodnie z tradycją Kościoła podchodzący do adoracji biskup w geście pokory ściąga ornat i buty.

Czuwanie na cześć Pana

Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy, nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie zmrok, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. Charakter czuwania nawiązuje do istotnych wydarzeń w historii zbawienia, jak również jest wyrazem czujności chrześcijanina – oznacza gotowość na przyjście Pana.

Ogień

Na rozpoczęcie Liturgii Wigilii Paschalnej poza kościołem w odpowiednim miejscu przygotowuje się ognisko w celu pobłogosławienia nowego ognia. Jego płomień powinien być taki, aby rozproszyć ciemności i rozjaśnić noc. Duże znaczenie w tym obrzędzie ma zestawienie ciemności i światła, aby doświadczyć, z czego wyprowadził nas Chrystus. Światło Chrystusa wkracza w życie, aby rozproszyć ciemności. W historii zbawienia światło towarzyszy ukazywaniu się Boga (krzak gorejący, słup ognia, który prowadził Izraelitów).

Paschał

Od ogniska zapalamy świecę paschalną. To duża, bogato zdobiona woskowa świeca przygotowana na początku Wigilii Paschalnej. Wnoszona do nieoświetlonego kościoła staje się pierwszą zwiastunką Zmartwychwstania. Po wezwaniu: „światło Chrystusa” jej płomień zostaje przekazany wiernym i po chwili cała świątynia zostaje opromieniona blaskiem świec.

Na świecy umieszczone są symbole: cyfry bieżącego roku oraz pierwsza i ostatnia litera greckiego alfabetu – odnoszą się one do Chrystusa Zmartwychwstałego, który jest Panem czasu. Natomiast przez pięć „gwoździ” wspomina się zbawczy wymiar Męki Jezusa i poniesionych przez Niego ran.

Liturgia chrzcielna

Wielka Noc Zmartwychwstania jest najbardziej odpowiednim czasem do udzielania chrztu. Woda staje się symbolem obmycia z grzechu pierworodnego, co dokonuje się w chrzcie. Chrzest lub odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych stają się centrum Paschy. Po chrzcie następuje wyrzeczenie się zła i wyznanie wiary. Jest ono złączone z tajemnicą chrztu i stanowi jego integralną część. Co raz dokonało się w chrzcie, Bóg będzie powtarzał przez różne wydarzenia w całym naszym życiu.

Procesja rezurekcyjna

To uroczyste ogłoszenie zmartwychwstania Chrystusa i wezwanie całego stworzenia do udziału w Jego triumfie. Procesja może się odbyć na zakończenie Wigilii Paschalnej, w nocy z soboty na niedzielę lub o świcie w wielkanocny poranek przed tradycyjną Rezurekcją. Na czele procesji niesie się krzyż przyozdobiony czerwoną stułą lub figurę Zmartwychwstałego – oba znaki symbolizują zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, piekłem i szatanem.

Wykorzystano treści katechez Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: abp Jędraszewski poświęcił pokarmy na Rynku Głównym

2019-04-20 20:29

led / Kraków (KAI)

W Wielką Sobotę abp Marek Jędraszewski poświęcił pokarmy przed bazyliką mariacką na Rynku Głównym w Krakowie. Metropolita krakowski złożył licznie zgromadzonym mieszkańcom, gościom i turystom świąteczne życzenia.

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

W uroczystości uczestniczył m.in. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski – senior, ks. Dariusz Raś, proboszcz bazyliki mariackiej, o. Leon Knabit i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Podczas uroczystości abp Marek Jędraszewski mówił, że „nie może być lepszej perspektywy, gdy chodzi o przesłanie tych świat, niż ta prawda, że Chrystus zmartwychwstał, zwyciężając grzech, śmierć i tego, który spowodował śmierć i grzech czyli szatana”. - W tym tkwi cała nadzieja, ciągle odnawiana zawsze podczas tych świąt, że zwycięstwo ostateczne należy do Chrystusa i tych wszystkich, którzy wiernie idą za nim, dźwigając także swoje krzyże, bo one są niejako włączone w prawdę o naszym życiu – podkreślił hierarcha.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski złożył życzenia krakowianom i turystom wypoczywającym w Krakowie w czasie świąt. Prezydent mówił, że w święceniu pokarmów na Rynku biorą udział osoby z całego kraju, a cudzoziemcy pytają na czym ta tradycja polega.

- Krakowski Rynek jest od ponad 700 lat miejscem, gdzie odbywają się wszystkie rzeczy, które można nazwać tradycyjnymi. Te święcenia to także tradycja od wielu, wielu lat – powiedział prezydent, dodając że „Kraków był zawsze miejscem, w którym krzyżowały się kultury i narody, był miastem międzynarodowym”.

Na placu przed bazyliką mariacką stanął także stół z tradycyjnymi wielkanocnymi potrawami, które trafią do podopiecznych braci albertynów.

Gospodarze uroczystości rozdali obecnym na krakowskim Rynku tradycyjne pieczywo świąteczne, nazywane kukiełkami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem