Reklama

Europa dwóch płuc

2019-02-06 11:47

Z dr. Pavolem Mačalą ze Stowarzyszenia Naukowego Personalizm rozmawia ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 6/2019, str. 18-19

Grażyna Kołek
Święci Cyryl i Metody – Apostołowie Słowian, sobór św. Jana Chrzciciela w Przemyślu

KS. IRENEUSZ SKUBIŚ: – Temat Międzynarodowego Kongresu Ruchu „Europa Christi” 2019 brzmi: „Europa Christi – Europa dwóch płuc – Europa Ewangelii, prawdy i pokoju”. Co dla Pana Doktora znaczy zwrot „Europa Christi”?

DR PAVOL MAČALA: – Określenie „Europa Christi” jest dla mnie bardzo trafnie i w pełni wyrażone w haśle tegorocznego, 3. już Międzynarodowego Kongresu Ruchu „Europa Christi”, jako Europa Ewangelii, prawdy i pokoju. To Europa dążąca do jedności duchowej, do której nawołuje Chrystus: „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie” (J 17, 21). To również postulat, by Europa „oddychała płucem zachodnim i wschodnim”, jak to symbolicznie określał św. Jan Paweł II. Uważam, że „Europa Christi” to przede wszystkim zagadnienie prawdy, przez którą można zrozumieć prawdziwą wolność prowadzącą do pokoju. Prawdziwa wolność jest ściśle związana z prawdą: „prawda stanowi korzeń wolności”. Paradoksem naszych czasów jest fakt, że człowiek z jednej strony nie ma zdolności poznania prawdy, a z drugiej – jest pewien, że wie, na czym polega wolność, i tym przeświadczeniem się kieruje. Prawda wydobywana z Ewangelii i prowadząca do prawdziwej wolności, pokój jako owoc wypełniania pierwszego nakazu Ewangelii: kochać bliźniego swego – to jest dla mnie „Europa Christi”.

– Europa dwóch płuc – tego wyrażenia używał św. Jan Paweł II. Proszę o komentarz do tych słów.

– Może warto przybliżyć czytelnikom kontekst, w którym św. Jan Paweł II po raz pierwszy użył określenia „Europa dwóch płuc”, tym bardziej że w tekstach naukowych pojawiły się wątpliwości, czy naprawdę św. Jan Paweł II jest jego autorem. Metafora „Europy dwóch płuc” wyraża dążenie świętego Papieża do zbudowania jedności duchowej dwóch tradycji Europy, co bardzo jednoznacznie podkreślił w homilii, którą wygłosił w Gnieźnie w 1979 r., słowami: „Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten papież-Polak, papież-Słowianin, właśnie teraz odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu?”. Rok później (1980 r.) duchową jedność symbolicznie określił pojęciem „Europy dwóch płuc” podczas spotkania z przedstawicielami wspólnot niekatolickich w Paryżu, kiedy odniósł się do swojej wizyty w patriarchacie ekumenicznym w Konstantynopolu, gdzie powiedział: „Nie możemy oddychać jako chrześcijanie, powiedziałbym nawet jako katolicy, tylko jednym płucem, potrzebne nam są dwa płuca, więc płuco wschodnie i zachodnie”. Należy podkreślić, że wielką inspiracją dla niego był rosyjski poeta, filozof i filolog oraz konwertyta Wiaczesław Iwanow, który wyznał wiarę katolicką w Bazylice św. Piotra w Rzymie 17 marca 1926 r. Swoje przeżycia Iwanow wyraził później słowami, które za nim powtórzył św. Jan Paweł II: „ (...) po raz pierwszy czuję się ortodoksyjny w pełnym znaczeniu tego słowa, w pełnym posiadaniu świętego skarbu, który był moim od chrztu, używanie którego po latach powiązane było z nieprzyjemnym uczuciem, czasem stającym się cierpieniem, bo byłem odcięty od drugiej połowy tego żywego skarbu świętości i łaski oraz oddychałem, można powiedzieć, jak chory na gruźlicę, tylko jednym płucem”. Europa dwóch płuc to nie jest geografia ani geopolityka, ale wyrażenie „ (...) dwóch nurtów tradycji chrześcijaństwa, z którymi łączą się dwie formy kulturowe, które się jednocześnie głęboko uzupełniają (...) nie ma niczego bardziej koniecznego i stanowczego niż zbliżenie między dziedzictwem duchowym chrześcijańskiego Wschodu i zachodnią kulturą w Europie krwi, łez, żalu, kłótni straszliwych okrucieństw (...). Bodajże wszyscy moglibyśmy odkryć mądrość wlaną do naszych serc przez Stwórcę, odnowić utraconą jedność Wschodu i Zachodu, Północy i Południa oraz oddychać pełnymi płucami, w sercu «ekumeny», w braterstwie odnowionym przez pierwotną jedność duchową synów Bożych, braci Chrystusa i braci w Chrystusie!” (por. przemówienie do uczestników sympozjum pt. „Wiaczesław Iwanow i kultura jego czasów”, Rzym, 28 maja 1983 r.). Nie znam niczego lepszego na podsumowanie odpowiedzi na powyższe zagadnienie, jak słowa Iwanowa powtórzone przez św. Jana Pawła II podczas wyżej wymienionego sympozjum: „Jedyną siłą porządkującą chaos naszej duszy jest swobodne i całościowe przyjęcie Chrystusa jako jedynej podstawy naszego życia duchowego i fizycznego”, pamiętając o słowach Apostoła: „(...) jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich” (por. Ef 4, 5-6). Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa.

– Święci Cyryl i Metody są popularni na Słowacji i w innych krajach słowiańskich. Jak Pan Doktor, jako współtwórca programu sympozjum o idei encykliki „Slavorum apostoli”, myśli: dlaczego Jan Paweł II ustanowił tych świętych współpatronami Europy?

– Zacznę może od popularności świętych Cyryla i Metodego w Polsce. Pojawienie się Świętych Braci Sołuńskich na scenie europejskiej trzykrotnie zyskało wielki rozgłos. Po raz pierwszy fizycznie – historycznie, w IX wieku, po raz drugi – w sposób wyrazisty w XIX wieku z okazji 1000. rocznicy ich przybycia na terytorium Wielkich Moraw. Dokładnie w 1863 r. papież Pius IX ogłosił dzień 5 lipca dniem święta ku ich czci w Kościele i w 1880 r. papież Leon XIII w encyklice „Grande munus” uznał ich za świętych. Był to okres odrodzenia narodowego, okres idei panslawistycznych, słowianofilskich, które były wykorzystywane w imperialistycznej polityce carskiej Rosji w czasach zaboru Polski (w tym rocznica tysiąclecia państwa rosyjskiego w 1862 r.). Według o. Leonarda Górki SVD, meandry dziejów narodu polskiego, jego kultury, odgrywały znaczącą rolę w procesie zacierania pamięci o genialnym depozycie Apostołów Słowian. Pod wpływem polityki zaborców powstało, można powiedzieć, swoiste emocjonalne rozdroże, które spowodowało niedocenianie cyrylo-metodiańskiej tradycji w Polsce. Może jednym ze skutków tego historycznego okresu jest brak, poza gronem specjalistów, kontaktu z literaturą cerkiewnosłowiańską w Polsce. Bylibyśmy niesprawiedliwi, gdybyśmy zlekceważyli udział Kościoła w Polsce w czczeniu świętych Cyryla i Metodego w XIX wieku i nie przypomnieli np. licznego udziału polskich pielgrzymów (445 osób, w tym 150 księży) w uroczystości ku czci świętych Cyryla i Metodego 5 lipca 1881 r. w Rzymie. W uroczystościach pod przewodnictwem biskupa krakowskiego Albina Dunajewskiego i sufragana poznańskiego Jana Chryzostoma Janiszewskiego udział wzięli także pielgrzymi z wybitnych polskich rodów arystokratycznych (Adam Sapieha, Adam i Marceli Czartoryscy i in.). Warto również przypomnieć polską pielgrzymkę na Morawy do Welehradu w 1885 r., w ramach której Jan Matejko podarował tamtejszej bazylice obraz świętych Cyryla i Metodego (por. Andrzej Chodkiewicz, „Tradycja cyrylo-metodiańska w Polsce”, w: „Cyryl i Metody – Apostołowie i Nauczyciele Słowian”). Po raz trzeci pojawili się święci Cyryl i Metody na scenie europejskiej dzięki św. Janowi Pawłowi II, który ogłosił ich współpatronami Europy, poświęcił im encyklikę „Slavorum apostoli” oraz ogłosił rok 1985 – rok 1100. rocznicy śmierci św. Metodego – Rokiem świętych Braci. Dlaczego św. Jan Paweł II ustanowił ich współpatronami Europy? Powody są podane w liście apostolskim „Egregiae virtutis” i w encyklice „Slavorum apostoli”. Uważam, że klucz do wszystkiego tkwi w przekonaniu św. Jana Pawła II, iż „Mądrość Bożej Opatrzności wpisała w ich życie i posłannictwo treści jakby z myślą o naszej epoce, aby w niej właśnie odsłoniły się w nowej pełni i przyniosły nowe owoce” („Slavorum apostoli”, 3).

– Proszę jeszcze o komentarz i uzasadnienie dla trzeciego elementu hasła: „Europa Ewangelii, prawdy i pokoju”. Czy w Europie zagrożone są Ewangelia, prawda i pokój?

– Jestem pewien, że odrzucanie Ewangelii przez współczesne liberalno-lewicowe elity, wspierane przez większość mediów i postmodernistyczną naukę, spowoduje, iż Europa będzie coraz bardziej pogrążać się w chaosie. Teraźniejszość kojarzy nam się z wydarzeniami, które zaistniały na przełomie pierwszego i drugiego tysiąclecia, kiedy Europa, zmęczona starciami ze światem muzułmańskim oraz konfrontacją z Bizancjum, powstała jako krąg chrześcijański. Ewangelia, słowo Chrystusa nadało ówczesnej Europie ład moralny, który przekształcał i integrował średniowieczne społeczeństwo, stwarzając bezprecedensowe warunki jego rozwoju społecznego i kulturowego. Św. Jan Paweł II przypomina nam, że to, „co doprowadziło kontynent europejski do jedności w wielości, było rozprzestrzenianiem się wiary chrześcijańskiej, która kształtowała kulturę kontynentu (...). Chrześcijaństwo zyskało trwałą pozycję jako religia Europejczyków (...) chociaż nie wszyscy Europejczycy uważają się za chrześcijan”. Dziś Europa stoi przed tym samym wyzwaniem: albo jednoznaczny powrót do Ewangelii, do Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem, powrót do ładu moralnego, do wszczepionego nam przez Boga prawa natury – albo kontynuowanie ścieżki postprawdy, która jest klęską cywilizacji europejskiej, zbiorowym samobójstwem.

– Po sympozjum poświęconym świętym Cyrylowi i Metodemu, które w dniach 13-14 lutego 2019 r. odbędzie się na Jasnej Górze, planowane są również dalsze sesje na temat Apostołów Słowian: w Czechach, na Słowacji i Ukrainie...

– Nauka o charyzmatach, studia nad świadectwami świętych to bardzo dobre sposoby, by pogłębiać wiarę. Różnice kulturowe i rzeczywistość polityczna pokazują, że będzie bardzo trudno zintegrować Europę, jeśli Europa Zachodnia nie zrezygnuje z wrogiej postawy wobec wartości chrześcijańskich. Nadzieję pokładamy w działaniach Grupy Wyszehradzkiej, wierząc, że pomoże ona utrzymać jedność. Jeśli jednak pozostaniemy tylko przy poszukiwaniu politycznych porozumień – jak pokazuje codzienność, szansa na utrzymanie jedności regionu Europy środkowo-Wschodniej jest bardzo nikła. Współczesny kryzys cywilizacyjny jest nierozłączny z kryzysem wiary. Św. Jan Paweł II nauczał w Gnieźnie w 1979 r., że „nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha”. Nie ma lepszego, duchowo bardziej integrującego tematu dla narodów Europy środkowej, jak rozważanie wielkiego dzieła Cyryla i Metodego, świętych Apostołów Słowian. Dlatego w 2019 r. w ramach III Kongresu Ruchu „Europa Christi” planujemy zorganizować kolejne spotkania: w Welehradzie w Czechach, w Nitrze na Słowacji i we Lwowie na Ukrainie. Mamy nadzieję, że uda się też zorganizować spotkanie na Węgrzech. Program naukowy i modlitewno-liturgiczny będzie uzgodniony w trakcie jasnogórskiego sympozjum z obecnymi na nim księżmi biskupami i prelegentami.

Tagi:
Europa Christi

Totus Tuus, czyli żyć w obecności Bożej

2019-03-20 09:26

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 12/2019, str. II

Dobrze znamy zawołanie biskupie Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II: „Totus Tuus”, wzięte od Ludwika Marii Grignion de Montfort. Kierował je – jako ich autor – do Matki Chrystusa, ale w wydaniu Ojca Świętego nabrały one nowych kolorów, ważnych dla całego Kościoła powszechnego. Jako człowiek Boży widział on nieustannie obecność Boga nie tylko w swoim życiu. Dziś, po latach, jeszcze bardziej widzimy, że zawołanie to było bardzo dobrze przemyślane i konsekwentnie realizowane, szczególnie ostro w czasach, kiedy był biskupem archidiecezji krakowskiej, rządzący bowiem w Polsce komuniści usilnie pracowali nad tym, by Boga i Jego sprawy z życia ludzkiego wyrugować.

Musimy koniecznie obudzić w sobie pogłębione zamyślenie i dostrzec obecność Chrystusa w każdym miejscu i spotkanej przez nas osobie.

Ruch „Europa Christi” przyjmuje za swoje słowa zawołania biskupiego św. Jana Pawła II, w których odczytujemy także zjawisko odnowy duchowej, kiedy to człowiek przez swoją miłość i zawierzenie Bogu przylega do Niego całkowicie. A przecież to Matka Jezusa przez dar Bożego macierzyństwa przylgnęła do Boga.

Żyć w obecności Bożej to jedno z podstawowych haseł teologii życia wewnętrznego. Św. Jan Paweł II był we wszystkim wiernym spełnieniem tej misji. I jest to w pewnym sensie zadanie dla wszystkich, zwłaszcza dla tych, którzy przeżywają pewną rozterkę, gdy słyszą o niedociągnięciach ze strony ludzi Kościoła. Budzi przecież ich zrozumiały smutek, że grzech dotyka świętości Kościoła. Jan Paweł II dawał jednak przykład, że trzeba postawić na miłość, na czynienie dobra, na zjednoczenie z Bogiem, a osąd i potępienie pozostawić Panu Bogu. Na tej drodze swojego życia wewnętrznego umacniał się Eucharystią, rozważaniami Drogi Krzyżowej, modlitwą różańcową i innymi praktykami pobożnymi. Podkreślał zresztą, że trzeba realizować wielorakie formy pobożności.

Niech więc papieskie „Totus Tuus” stanie się i naszym zawołaniem, i my sięgajmy do jego wzorów życia duchowego, a nade wszystko miejmy wciąż przed oczami jego świetlany przykład – człowieka współczesnego, który zdołał tak bez reszty oddać się Bogu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co z postem w Wielką Sobotę?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 15/2004

Coraz częściej spotykam się z pytaniem, co z postem w Wielką Sobotę? Obowiązuje czy też nie? O poście znajdujemy liczne wypowiedzi na kartach Pisma Świętego. Chcąc zrozumieć jego znaczenie wypada powołać się na dwie, które padają z ust Pana Jezusa i przytoczone są w Ewangeliach.

Bożena Sztajner/Niedziela

Pierwszą przytacza św. Marek (Mk 9,14-29). Po cudownym przemienieniu na Górze Tabor, Jezus zstępuje z niej wraz z Piotrem, Jakubem i Janem, i spotyka pozostałych Apostołów oraz - pośród tłumów - ojca z synem opętanym przez szatana. Apostołowie są zmartwieni, bo chcieli uwolnić chłopca od szatana, ale ten ich nie usłuchał. Gdy już zostają sami, pytają Chrystusa, dlaczego nie mogli uwolnić chłopca od szatana? Usłyszeli wówczas znamienną odpowiedź: „Ten rodzaj zwycięża się tylko przez modlitwę i post”.
Drugi tekst zawarty jest w Ewangelii św. Łukasza (5,33-35). Opisuje rozmowę Pana Jezusa z faryzeuszami oraz z uczonymi w Piśmie na uczcie u Lewiego. Owi nauczyciele dziwią się, czemu uczniowie Jezusa nie poszczą. Odpowiada im wówczas Pan Jezus „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, wtedy, w owe dni, będą pościć”

Dwa rodzaje postu

Przyglądając się obu obrazom widzimy, iż św. Marek i św. Łukasz przekazują nam naukę Pana o poście w podwójnym aspekcie. Omawiają ten sam znak, okoliczności wydarzeń ukazują jednak zasadniczą różnicę motywów skłaniających do postu. Patrząc bowiem od strony motywów, dostrzegamy w Kościele dwa rodzaje postu.
O jednym pisze św. Marek, można by go nazwać postem ascetycznym. Obowiązuje nas w środę popielcową i wszystkie piątki. Powstrzymujemy się od pewnych pokarmów oraz innych dóbr, przyjemności, i to wzmacnia naszą wolę w walce o dobro. Tą formą prosimy Boga o moc nadprzyrodzoną w walce z szatanem.
Święty Łukasz w cytowanym urywku Ewangelii mówi o drugim rodzaju postu. Obowiązuje on w Wielki Piątek. Zalecany jest też bardzo przez Kościół w Wielką Sobotę. Można nazwać go postem ontologicznym. Jego sens można wyrazić parafrazując słowa Jezusa: „Gdy zabiorą nam młodego pana; nie chcę już ani jeść, ani pić, bo nie ma pana młodego - i dlatego jestem smutny”. Bywa przecież często tak, iż człowiek zmartwiony odmawia jedzenia. „Gdy Pan wróci, z chęcią siądę do posiłku!”

Post aż do Rezurekcji

W związku z rozumieniem postu w Wielkim Tygodniu ostatnio zostałem zapytany, czy rzeczywiście obowiązuje on i przez całą Wielką Sobotę, bowiem w przekonaniu wielu katolików przestrzegany jest tylko do momentu powrotu do domu ze święconką, co najczęściej ma miejsce w godzinach przedpołudniowych.
Otóż najpierw musimy sobie uświadomić, iż w nawiązaniu do wypowiedzi Pana Jezusa w relacji św. Łukasza, Rezurekcja jest dla Kościoła powszechnego znakiem, że Pan zmartwychwstał (czyli wrócił). Stąd logika znaku domaga się, aby post w Wielką Sobotę obowiązywał do tej Wigilii Paschalnej - Rezurekcji przez cały dzień. Można się więc pytać, dlaczego częste przekonanie o poszczeniu w Wielką Sobotę tylko do południa? Ma to po części swoją motywację historyczną, bowiem poprzedni Kodeks Prana Kanonicznego, wydany w 1917 r. przez papieża Benedykta XV ustanawiał post w Wielką Sobotę do godz. 12.00. Dlaczego? Otóż w tamtych czasach Wigilię Paschy, czyli Rezurekcję, odprawiano w sobotę rano. Wigilia zaś to znak Zmartwychwstania. Jeśli Pan już wrócił - zmartwychwstał - traci sens dalszy post. Widzimy więc, że liturgicznie jest to zrozumiałe.
Jednak dzisiaj, tak jak w pierwszych wiekach, odprawiamy Wigilię (czyli Rezurekcję), w nocy, po zachodzie słońca. Stąd logika znaku domaga się postu do czasu Wigilii. Potwierdza to Konstytucja o Świętej Liturgii Soboru Watykańskiego II. Mówi wyraźnie i poucza, że „post paschalny zachowuje się obowiązkowo w Wielki Piątek, a zachęca, zaleca w miarę możliwości w Wielką Sobotę” (n. 110).
Widzimy więc, iż post w Wielką Sobotę aż do Wigilii nie jest obowiązkiem, ale jest bardzo zalecany i zgodny z wymową liturgii Triduum Paschalnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: pomaganie przez bieganie (bądź spacerowanie)

2019-04-23 07:29

Jolanta Kobojek

Pomagać można na wiele sposobów. Jednym z nich jest udział w Biegu Miłosierdzia, który już po raz 6-ty odbędzie się (w niedzielę, 28 kwietnia) w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia. Inicjatywa wpisana w obchody odpustu parafialnego gromadzi uczestników z całej Polski. W zeszłym roku wzięło w niej udział ponad 1600 osób. W tym roku swój udział zapowiedzieli już m. in. mieszkańcy Krakowa, czy Warszawy. Tegoroczną nowością jest opcja wybrania biegu sportowego. Bez zmian pozostaje bieg w wersji rekreacyjnej, gdzie 5-ciokilometrową trasę można przejść, przespacerować, czy przejechać w wózku. Organizatorami akcji jest częstochowska parafia Miłosierdzia Bożego i Fundacja Ufam Tobie.

Filip Depta

„Zachwyt nad Bożym Miłosierdziem nie może zakończyć się tylko na poziomie słów. Powinien on przybrać formę konkretnych czynów na rzecz drugiego człowieka” – te słowa powtarza często ks. Andrzej Partika, proboszcz częstochowskiej parafii Miłosierdzia Bożego. To z jego inicjatywy przed 6-cioma laty zorganizowano 1. Bieg Miłosierdzia.

Idea tego wydarzenia jest od początku taka sama - różne firmy zaprzyjaźnione z parafią zobowiązały się do przekazania na rzecz prowadzonej przez pallotynów działalności charytatywnej 5 zł za każdego uczestnika Biegu. Każda osoba zapisana na listach startowych otrzyma koszulkę z logo sponsora i biegnąc, bądź maszerując, pokona zaplanowaną 5-ciokilometrową trasę.

W tym roku nowością są formy pokonania trasy: sportowa i rekreacyjna. Przy Biegu sportowym będzie profesjonalnie liczony czas oraz podana klasyfikacja końcowa. Będzie zatem okazja do rywalizacji i walki o puchar zwycięzcy.

Druga forma: rekreacyjna jest ta sama, co od 6 lat: wystarczy zaplanowaną trasę przespacerować, przejechać w wózku, czy pomaszerować z kijkami nordic-walking.

Każdy z uczestników, bez względu na to, w którym biegu weźmie udział, otrzyma pamiątkowy medal. Tradycją jest już także wspólny posiłek i rozstawione na terenie parafii miasteczko sportowe.

Pierwszy Bieg Miłosierdzia odbył się 27 kwietnia 2014 r., w dniu kanonizacji Jana Pawła II. Uczestniczyło w nim ponad 400 osób, a zabrane wówczas środki pozwoliły na częściowy remont pomieszczeń obecnej kuchni dla bezdomnych. W drugiej edycji akcji biegło już ok. 1000 osób, a za pozyskane pieniądze wyremontowano łaźnie. W kolejnej edycji na listach startowych zapisanych było ponad 1400 uczestników. Zaś przed rokiem biegło już ponad 1600 osób i właśnie dzięki temu udało się wymienić okna we wspomnianej już stołówce dla bezdomnych. Jednak Dolina Miłosierdzia i działająca tam Fundacja ufam Tobie skupia się nie tylko na pomocy dla osób bezdomnych, bo oto za środki pozyskane przed trzema laty wykupionych zostało prawie 2,5 tys. obiadów w szkołach, dla dzieci z najuboższych rodzin, zaś rok później wspólne dzieło charytatywne wspomogło wykupienie recept dla seniorów.

W tym roku 6. Bieg Miłosierdzia odbędzie się w niedzielę, 28 kwietnia 2019 r. na terenie Parku Lisiniec, a za zebrane dzięki niemu pieniądze zmodernizowany zostanie wiekowy już i nie do końca sprawny sprzęt kuchenny (we wspomnianej już kuchni dla osób bezdomnych), który lata świetności ma już dawno za sobą. Planowany jest zakup m.in. patelni przemysłowych, które są wprost niezbędne przy wydawaniu ok. 200 posiłków w każdy weekend i święto.

Uroczystości odpustowe rozpoczną się o godz.15 koronką do Bożego Miłosierdzia. Po niej uroczystej Eucharystii przewodniczył będzie i homilię wygłosi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Według zapowiedzi ks. Partiki w ciągu całego dnia nie zabraknie także okazji do skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania. „Każdy, kto zna Dzienniczek spisany przez s. Faustynę wie, jak wielką wagę przywiązywała ona do tego sakramentu” – dopowiada proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Częstochowie.

Według prywatnych objawień s. Faustyny Kowalskiej, ustanowienia Święta Bożego Miłosierdzia żądał sam Jezus. Wiązał z nim duże obietnice.

Pierwsze zabiegi o ustanowienie kultu Miłosierdzia Bożego w Kościele katolickim podjął ks. Michał Sopoćko, spowiednik św. Faustyny. Jednak ostateczne zatwierdzenie miało miejsce dopiero za pontyfikatu Jana Pawła II. Życie papieża z Polski, wielkiego orędownika kultu Miłosierdzia Bożego, było szczególnie związane z tym dniem. Oprócz tego, że ustanowił on oficjalnie to Święto w Kościele (wedle wskazań Jezusa zawartych w objawieniach siostry Faustyny), to także wtedy ogłosił beatyfikowaną, a kilka lat później kanonizowaną, siostrę Kowalską. W 2005 r., w wigilię tego Święta Jan Paweł II odszedł do Domu Ojca, a 6 lat później, także w II Niedzielę Wielkanocną, ogłoszono go beatyfikowanym. Natomiast już w tym roku przeżywać będziemy w Kościele powszechnym jego kanonizację.

Dolina Miłosierdzia usytuowana jest u zachodnich podnóży Jasnej Góry. W 1947 r. księża pallotyni, którzy przejęli opiekę nad tym miejscem, rozpoczęli na miejscu starej cegielni budowę domu i kaplicy, w której głównym ołtarzu umieszczono obraz Jezusa Miłosiernego namalowany według wizji św. Faustyny przez Adolfa Hyłę. Zabudowania te poświęcił w 1949 r. bp Teodor Kubina, pierwszy ordynariusz diecezji częstochowskiej. Od tamtego czasu nieprzerwalnie w tym miejscu, zwanym Dolina Miłosierdzia, trwa kult związany z objawieniami św. Siostry Faustyny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem