Reklama

Szpital w Kościele i Kościół w szpitalu

2019-02-06 11:47

Bp Andrzej Przybylski, Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej
Niedziela Ogólnopolska 6/2019, str. 30

Peter Atkins/Fotolia.com

Myślę, że dzisiaj Jezus często przebywałby w szpitalach. W Jego czasach nie było szpitali, więc chorzy szli za Nim i prosili o uzdrowienie. To była dla nich jedyna szansa na życie. Bez medycznej pomocy i miejsca na schronienie w Szpital w Kościele i Kościół w szpitalu chorobie mogli liczyć tylko na Boską moc uzdrowienia. To pośród chorych i bardzo często z nich Jezus tworzy Kościół. Gdy przypominamy sobie o tym, lepiej rozumiemy ulubione stwierdzenie papieża Franciszka, że Kościół jest jak szpital. Bóg nie zbudował swojego Kościoła z ludzi zdrowych, idealnych i bezgrzesznych. Ci wszyscy grzesznicy, trędowaci, niewidomi, sparaliżowani po uzdrowieniu stali się wspólnotą uczniów Jezusa. Dlatego właśnie uczniowie Chrystusa nie powinni zapominać o ludziach chorych i o takich miejscach jak szpital. Specjalny dzień w Kościele, gdy zwracamy szczególną uwagę na chorych, to dobra okazja do rachunku sumienia o obecności Kościoła w szpitalach. Ten rachunek sumienia musi się zacząć od nas, kapłanów, bo to nas wybrał Jezus, abyśmy zanosili Go do chorych. Bogu dzięki, większość szpitali w Polsce ma swoje kaplice i ma też swoich kapelanów.

Warto jednak lepiej się przyjrzeć tej szpitalnej opiece duchowej. To pewnie duże uogólnienie, które jak zawsze krzywdzi charyzmatycznych i bez reszty oddanych księży posługujących w szpitalach, ale kapelanie szpitalne to nie jest najmocniejsza strona Kościoła. Bywa, że w szpitalu na tysiąc łóżek posługuje tylko jeden ksiądz, czasem taki, który ma tysiące innych – dla niego ważniejszych – funkcji. Otrzymałem kiedyś list od kobiety, która tak wspomina pobyt w szpitalu: „Jednym z największych rozczarowań w szpitalu był ksiądz. Wpadał do sali jak automat, po szybkim pytaniu udzielał Komunii św., jakby dał do połknięcia zwykłą tabletkę, i biegł dalej, bez słowa, bez uśmiechu, bez chwili zatrzymania. Nawet salowa, zmywając podłogę, pytała mnie, jak się czuję, i życzyła zdrowia, a ksiądz nie miał na to czasu i chyba ochoty”.

Reklama

Sam jako biskup muszę się przyznać, że znaleźć księdza chętnego do posługi w szpitalu to trudne zadanie. Ale Kościół to nie tylko kapłani. Wiem, że dużo dobra w szpitalach mogliby zrobić świeccy wolontariusze. Zastanawiam się czasem, dlaczego różne wspólnoty modlące się o uzdrowienie i organizujące zbiorowe modlitwy z uzdrowieniami nie mogą tego robić również w szpitalach. Przecież to byłoby najpiękniejsze oblicze Kościoła, gdyby nasze wspólnoty, choćby raz w miesiącu, modliły się o uzdrowienie w kaplicach szpitalnych, a osoby obdarzone rozeznanym charyzmatem posługi uzdrowienia posługiwały tą modlitwą przy łóżkach chorych. Nawet zwykła obecność i prosta modlitwa przy chorych byłyby pięknym świadectwem posługi potrzebującym...

Z tymi myślami wchodzę w Światowy Dzień Chorego – z myślami o tym, że Kościół sam jest szpitalem i dlatego jedno z najważniejszych miejsc jego posługi to właśnie szpital.

Tagi:
bp Andrzej Przybylski Notatnik duszpasterski

Reklama

Wszyscy mamy coś z kapłaństwa

2019-04-16 18:54

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 30

bedya/fotolia.com

Kiedy w Wielki Czwartek otrzymuję życzenia z racji święceń kapłańskich, lubię na nie odpowiadać słowem: „wzajemnie”. Widzę czasem zdziwienie świeckich przyjaciół. W naszej ogólnej świadomości kapłaństwo dotyczy przecież wyświęconych mężczyzn, sprawujących sakramenty, głoszących Słowo Boże i zaliczonych do specjalnego stanu zwanego duchowieństwem. A przecież udział w kapłaństwie Chrystusa nie zaczyna się od sakramentu święceń, ale od chrztu świętego. To przez chrzest przyjmujemy na siebie udział w prorockiej, królewskiej i kapłańskiej misji Jezusa.

Każdy więc ochrzczony ma coś z kapłaństwa Chrystusowego i jak każdy kapłan ma składać Bogu ofiarę z samego siebie, modlić się za innych, głosić Boga i świadczyć o Nim, a także współtworzyć wspólnotę Kościoła. Podczas Soboru Watykańskiego II jedna z ważniejszych dyskusji dotyczyła różnicy między kapłaństwem ochrzczonych a kapłanami z mocy sakramentu święceń. Ta różnica nie wynika z poziomu duchowości czy moralności, nie stanowi też o wyższości jednej czy drugiej grupy w oczach Pana Boga. Wielu świeckich przewyższa nas, kapłanów, jeśli chodzi o poziom świętości, a nawet wiedzy liturgicznej, biblijnej czy teologicznej.

Święcenia kapłańskie wynikają z wybrania nas przez Pana Boga do wykonywania „w imieniu Chrystusa” określonych i ściśle dla nas zarezerwowanych zadań służebnych. Dlatego różnica leży nie tyle w godności, ile w rodzaju wykonywanej służby. Mówimy zatem, że przez święcenia stajemy się „kapłaństwem służebnym, ministerialnym”. Zostawmy jednak na boku te ciekawe rozważania teologiczne. Dla duszpasterstwa to przypomnienie ma fundamentalne znaczenie.

Wszyscy ochrzczeni mamy coś z kapłaństwa Chrystusa i jesteśmy powołani do wspólnego realizowania tego powołania. Może więc warto, żeby w Wielki Czwartek każdy ochrzczony odnowił swój udział w kapłańskiej misji również przez współpracę i solidarność z wyświęconymi kapłanami. A my, kapłani, obchodzący swoje wielkoczwartkowe święto, pomyślmy też o świeckich, którzy mają ważny udział w naszej służbie. Jednym słowem – w Wielki Czwartek podziękujmy Bogu za łaskę chrztu i złóżmy sobie wspólne życzenia, żebyśmy zdali egzamin ze swojego udziału w kapłaństwie Chrystusa.

Bp Andrzej Przybylski
Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo w Wigilię Paschalną: wpatrujmy się w Chrystusa, który jest życiem i zmartwychwstaniem naszym

2019-04-21 07:30

Ks. Mariusz Frukacz

M.B. Sztajner
Zapalenie Paschału

„Największą pokusą dzisiaj jest sprowadzenie chrześcijaństwa do mądrości tylko czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze żyć, jak się urządzić w świecie” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 20 kwietnia przewodniczył liturgii Wigilii Paschalnej w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie.

Zobacz zdjęcia: Wigilia Paschalna w częstochowskiej katedrze

W homilii abp Depo przypomniał słowa św. Bazylego Wielkiego, który nauczał: „Przyjście Chrystusa w ciele, Jego ewangeliczne formy obcowania z ludźmi, utrapienia, krzyż, grób i zmartwychwstanie, wszystkie te wydarzenia miały dlatego miejsce, by człowiek, który dostępuje zbawienia przez naśladowanie Chrystusa, otrzymał z powrotem od Boga ów starodawny dar usynowienia”.

- Zostaliśmy przyobleczeni Jego łaską najpierw radosnej nowiny, że ukrzyżowany żyje, zmartwychwstał, uwolnił nas od grzechu i śmierci i dał nam dalekowzroczność wiary – mówił abp Depo i dodał: „Kolejnym darem łaski jest wspólnota w Chrystusie. Wszyscy ochrzczeni jesteśmy w Chrystusie kimś jedynym, jakby niepowtarzalnością w Bogu”.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „świat współczesny skłonny jest nas sprowadzić jedynie do wymiaru horyzontu, ale czym byłby człowiek bez otwarcia na Boga i bez wiary w życie wieczne?” - Odpowiedź na pytanie, czym bylibyśmy bez Boga leży w doświadczeniach wpisanych w dzieje ludzkości i powiedzmy szczerze, krwią rozlaną w imię ideologii i reżimów politycznych, które chciałyby budować nową ludzkość bez Boga – podkreślił arcybiskup.

- Z poszanowaniem dla wszelkich przekonań i wszelkiej wrażliwości winniśmy przede wszystkim potwierdzać naszą wiarę w Chrystusa jako Jedynego Zbawiciela człowieka, że każdy kto w Niego uwierzy nie zginie, ale będzie miał życie wieczne – kontynuował abp Depo.

Arcybiskup zauważył, że „największą pokusą jest sprowadzenie dzisiaj chrześcijaństwa do mądrości tylko czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze żyć, jak się urządzić w świecie. W tym naszym silnie zsekularyzowanym świecie nastąpiło również zeświecczenie zbawienia. Owszem walczy się o człowieka, ale sprowadzonego jedynie do wymiaru ziemi”.

- Na pytanie, kim jestem dzisiaj, odpowiedzmy sobie wyższą tajemnicą, podprowadzając pod krzyż i Zmartwychwstałego – zaapelował do wiernych metropolita częstochowski i dodał: „W Chrystusie jestem kimś żyjącym na wieki. Naszym zadaniem, które dzisiaj dopełniamy jest nie tylko skierować wzrok ku Chrystusowi, ale przylgnąć do Niego bardzo osobiście”.

- Bóg proponuje nam samego siebie aż do granic ludzkiej wytrzymałości i zrozumienia – mówił arcybiskup i pytał za św. Janem Pawłem II: „Czy człowiek może odpowiedzieć Bogu „nie”, czy człowiek może odpowiedzieć Chrystusowi „nie”? Tak. Człowiek jest dramatycznie wolny, ale musi sobie postawić pytanie: w imię czego? Jak jest racja umysłu i jaka jest nasza wola, żeby doprowadzić siebie aż do negacji Boga i do sprzeciwu posuniętego aż do ateizmu”.

- Trzeba nam dzisiaj na nowo wpatrzeć się w Chrystusa jako naszego Pana i Zbawiciela, który jest życiem i zmartwychwstaniem naszym – zakończył metropolita częstochowski.

Wigilię Paschalną zakończyła uroczysta procesja rezurekcyjna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Życzenia świąteczne abp. Józefa Kupnego

2019-04-21 22:21

Agnieszka Bugała

arch. kurii wrocławskiej

Drodzy Czytelnicy „Niedzieli”!

Chrystus po zmartwychwstaniu polecił Apostołom, by udali się do Galilei. Tam mieli zobaczyć Uwielbionego Pana. To orędzie nie było zwyczajną informacją o tym, że Jezus opuścił grób. Ono było zaproszeniem do spotkania w miejscu, gdzie po raz pierwszy Piotr, Jakub czy Jan usłyszeli słowa Mistrza: „Pójdź za mną”. Uczniowie mieli wrócić do początków swojej przygody z Chrystusem..

Z całego serca życzę Wam, byście świętując Zmartwychwstanie Pana Jezusa usłyszeli to samo zaproszenie do spotkania z Bogiem, który zwycięża śmierć, piekło, szatana i który jest silniejszy od zła, bólu oraz cierpienia. Spotkajcie Go w czasie Liturgii Wigilii Paschalnej i żyjcie nadzieją, że jest On zawsze z Wami.

Radosnego Alleluja

+ Józef Kupny

Arcybiskup Metropolita Wrocławski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem