Reklama

Medycyna i muzyka

2019-02-13 07:44

Witold Iwańczak
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 42-43

Archiwum rodziny Koprowskich
Hilary Koprowski

Lekarz wirusolog i immunolog, wielki eksperymentator, pianista, płetwonurek, muzykolog i znawca sztuki. Kandydat do nagrody Nobla. Twórca doustnej szczepionki przeciw wirusowi polio. Członek tzw. Klubu Pasteura, czyli tych lekarzy-naukowców, którzy na sobie testowali swoje szczepionki. Współtwórca szczepionki przeciwko różyczce i nowej szczepionki przeciwko wściekliźnie. Kompozytor utworów muzycznych na fortepian. Kolekcjoner malarstwa, głównie holenderskiego i włoskiego. Polak mówiący przepiękną polszczyzną i poliglota posługujący się językiem angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, portugalskim, włoskim i rosyjskim.

Warszawa i Celestynów

Hilary Koprowski urodził się 5 grudnia 1916 roku w Warszawie. Jego matka Sonia z Berlandów, pochodziła z Berdyczowa, miejscowości, położonej na Ukrainie. Była dentystką i miała gabinet stomatologiczny w swoim domu. Dumą napawał ją status kobiety czynnej zawodowo z wyższym wykształceniem. Wśród jej ośmiorga rodzeństwa było pięcioro dentystów, pielęgniarka i lekarz. Natomiast ojciec Hilarego, Paweł Koprowski, miał czterech braci. Brał udział w wojnie rosyjsko-japońskiej 1905 roku i cudem ocalał z tonącego statku na morzu Japońskim. Doskonale znał j. angielski i j. niemiecki, co ułatwiło mu handel z Anglikami. Każdego roku kilka miesięcy spędzał w Manchesterze. Był właścicielem ogromnej firmy tekstylnej. Rodzice Hilarego wzięli ślub 28 maja 1912 r. w Warszawie. Hilary był ich jedynym synem. W 1926 roku rozpoczął naukę w XI Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Reja w Warszawie. Jednocześnie uczęszczał do konserwatorium, gdzie uczył się gry na fortepianie. Na wakacje, jeździł do Celestynowa pod Otwockiem, gdzie rodzina Koprowskich miała posiadłość, zwaną później „Koprówką”. Willa ta przetrwała tragiczne czasy II wojny światowej, a została rozebrana w 2004 roku. W 1934 r. Hilary zdał maturę i podjął studia na Uniwersytecie im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie, na wydziale lekarskim. Studia medyczne i konserwatorium muzyczne w Warszawie ukończył równocześnie w roku 1939. Częściowo przy pomocy rok młodszej koleżanki ze studiów i przyszłej żony Ireny Grasberg, która przerabiała z nim materiał do egzaminów, podczas gdy on ćwiczył na fortepianie. Pobrali się będąc jeszcze na studiach w tajemnicy przed rodzicami w lipcu 1938 roku, ale nadal mieszkali osobno, każde ze swoimi rodzicami. Dopiero w maju 1939r. zamieszkali razem, a Irena zaszła w ciążę. Od lipca do sierpnia 1939r. przebywali w Zakopanem w swojej spóźnionej podróży poślubnej. Pod koniec sierpnia Hilary otrzymał telefon, że jego mama doznała udaru mózgu. Natychmiast wyjechał do Warszawy. Irena wróciła do stolicy 30 sierpnia 1939r.

Wojna

Gdy na Warszawę spadły pierwsze bomby młodzi wyjechali z mamą Hilarego oraz jej siostrzenicami i bratankami do posiadłości w Celestynowie. Ojciec Hilarego pozostał w Warszawie. Od bomb zostało zniszczone warszawskie mieszkanie Koprowskich i zginęła ich kucharka. Ojciec został lekko ranny i przeniósł się do rodziców Ireny. Gdy zaczęła się ucieczka cywili na wschód, również rodzina Koprowskich wyjechała z Celestynowa, ale po kilku dniach wrócili. Swoje domostwo zastali zniszczone i rozszabrowane, dlatego udali się do Warszawy. Na początku okupacji nie było jeszcze wyraźnych rozkazów, co do reguł postępowania wobec Polaków, a Koprowscy zaczęli się obawiać o swoją przyszłość ze względu na żydowski korzenie. Siostrzenica Pawła Koprowskiego wykorzystując swoje znajomości załatwiła w ambasadzie włoskiej wizę dla Pawła. Wyjechał pociągiem i dotarł do Rzymu, aby załatwić mieszkanie. Później, na takich samych wizach, opuściła Polskę jego żona Sonia oraz Irena i Hilary. Po nerwowej podróży dotarli do ojca. Włochy były tymczasowym przystankiem w ich tułaczce. Mussolini już myślał o wciągnięciu Włoch do wojny. Szukając bezpiecznego miejsca dla Ireny, aby mogła spokojnie urodzić, wybrali Francję. Hilary nie mógł z nią jechać, więc pojechał z nią jego ojciec. Irena miała w Paryżu ciotkę i kuzynkę, które jej pomogły. 5 lutego 1940 roku urodził się Claude. Irena, jako lekarka zaczęła pracować w Villejuif zajmując się równocześnie swoim dzieckiem. Było to możliwe gdyż zamieszkała w szpitalu, w którym przyjęła pracę. W maju 1940 roku Niemcy napadły na Francję, a szpital, w którym pracowała Irena, zmilitaryzowano. To oznaczało, że nikt nie mógł go opuścić. W ucieczce do Paryża pomógł jej emerytowany lekarz. Z Paryża wyjechała już razem z Pawłem Koprowskim do Barcelony po uprzednim zdobyciu wiz portugalskich. W tym czasie Hilary wraz z matką mieszkali w Rzymie. On zarabiał udzielając lekcji gry na fortepianie w domach swoich uczniów. Równocześnie został przyjęty przez Carla Zecchiego, czołowego włoskiego pianistę, do rzymskiego konserwatorium Świętej Cecylii. Zrobił dyplom i nawiązał kontakty, które pozwoliły mu później wyjechać do Brazylii. Grał w trio, które koncertowało w konsulacie Brazylii. Tam Hilary uzyskał od konsula generalnego wizę do Brazylii. Najpierw w czerwcu 1940 roku Hilaremu i jego matce udało się wyjechać do Barcelony. Tam wszyscy się w końcu spotkali i po zdobyciu wiz portugalskich razem udali się do Estorilu w Portugalii. Paweł stamtąd samolotem poleciał do Anglii, natomiast Koprowscy z synem i mamą Hilarego wypłynęli statkiem do Rio de Janeiro.

Reklama

W Brazylii, Hilary nie mógł dostać pracy w zawodzie, więc znów udzielał lekcji gry na fortepianie. Irena natomiast pracowała, jako pielęgniarka, a później jak patolog w szpitalu w Rio. Podczas jednego z wieczornych spacerów Koprowski spotkał kolegę z warszawskiego liceum – Kossobudzkiego, który załatwił mu pracę w Rockefeller Fundation w Rio. Tak poznał się z Edwinem Lennette pracującym nad szczepionką przeciwko żółtej gorączce. Pod kierunkiem Lennette-a Koprowski opanował reguły i procedury laboratoryjne i zdobył ogromne doświadczenie z dziedziny wirusologii. Razem wydali kilka publikacji, które stały się przełomowe w leczeniu osób zarażonych wirusem. Przypadkowo też odkryli substancję, którą później nazwano interferonem. Koprowskim żyło się nieźle. Nabierali doświadczenia zawodowego, a syn wreszcie mógł spokojnie dorastać pod czujnym okiem babci. Irena, jako pracownik kontraktowy dostała od zarządu miasta propozycję posady na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Rio, jako specjalista patolog. Mimo to zrezygnowała ze swojej kariery w grudniu 1944 r. i wyjechała z mężem i rodziną do Nowego Jorku. Po zakończeniu badań nad żółtą febrą fundacja Rockefellera wycofała się bowiem z Brazylii, a Hilary otrzymał intratną propozycję z USA.

USA nową ojczyzną. Polio

Koprowscy zamieszkali w Pearl River, w stanie Nowy Jork. W styczniu 1945 roku Hilary rozpoczął pracę w laboratoriach Lederle nad uzyskaniem szczepionki przeciw „japońskiemu” zapaleniu mózgu przenoszonemu przez komary. Trwała wojna i wielu amerykańskich żołnierzy walczyło w tropikach na Pacyfiku. Kiedy szczepionka była gotowa – wojna się skończyła, a Koprowski zaczął pracować nad szczepionką przeciwko polio. Na czele Lederle stał wówczas zafascynowany nauką William Graham Bell, dbając by naukowcom niczego nie brakowało. Epidemia choroby Heinego-Medina zaczęła się nasilać w Ameryce jeszcze przed wojną, która zatrzymała na pewien czas zainteresowanie społeczne tym problemem. Jednak po roku 1945 fala paniki powróciła. Masowo zamykano baseny i kąpieliska, upatrując w nich źródła zakażeń. Prezydent Roosevelt, który mając 23 lata zachorował na polio (co doprowadziło u niego do paraliżu dolnych partii ciała), doskonale rozumiał problem. Jeszcze w 1938 powołał National Foundation, przed którą postawił zadanie opracowania skutecznej szczepionki. Po śmierci prezydenta Roosevelta, fundacja ta otrzymywała jeszcze większe środki. Ze względów medialnych i politycznych, to naukowcom związanym z fundacją musiał przypaść zaszczyt osiągnięcia sukcesu w walce z tą groźną wówczas chorobą. Z grantów tej fundacji korzystały niezależne zespoły naukowców kierowane przez Salka i Sabina. Koprowski był w trudniejszej sytuacji, gdyż korzystał z prywatnych funduszy, ale to jego szczepionka w postaci żywego, dostatecznie osłabionego wirusa była już w 1950 roku przetestowana. Najpierw na małpach, a później przetestował ją na sobie zarówno Koprowski jak i jego współpracownik Thomas Norton. Następnie podano ją 20 dzieciom, u których przez blisko rok obserwacji wytworzyły się przeciwciała na wirusa polio. W styczniu 1952 roku Koprowski mógł już ogłosić pracę na temat prekursorskiej szczepionki (dopiero rok później wyniki swoich badań ogłosił Salk, a po nim – Sabin). Poza tym jego szczepionka była podawana doustnie, co wyróżniało ją od szczepionek opracowanych przez Salka i Sabina. Masowe szczepienia szczepionką Koprowskiego przeprowadzono w Afryce i w Polsce. Pierwsze szczepienia były w Kongu Belgijskim w roku 1958 u około 250 tysięcy dzieci. Szczepionka Salka bazująca na martwych wirusach, była kłopotliwa i nieskuteczna, ale szczepionka Sabina również bazowała na osłabionych wirusach. Komisja w 1960 przyznała patent Sabinowi, co było swoistą porażką Koprowskiego w Ameryce. Mimo, iż wypowiadał się o pracy Sabina z szacunkiem, odczuł gorycz po takiej decyzji komisji. Również Sabin w udzielanych wywiadach wskazywał na pierwszeństwo szczepionki Koprowskiego. Oprócz wspólnych zainteresowań Alberta Sabina łączył z Koprowskim jeszcze fakt, że również był Polakiem z pochodzenia - urodził się w Białymstoku.

Instytut Wistar

W Laboratorium Lederle Koprowski pracował do roku 1957, kiedy to objął funkcję dyrektora w The Wistar Institute of Anatomy and Biology w Filadelfi. Otrzymał w tym czasie 2 profesury: w Graduate School of Sciences, a drugą w zakresie badań medycznych. Pracował w Wistarze przez kolejne 35 lat. Z miejsca dokonał głębokich zmian: z upadającej instytucji, stworzył ożywiony, nowoczesny, prestiżowy ośrodek badań biomedycznych. Kształciło się w nim i pracowało wielu naukowców ze świata, także z Polski. Po 20 latach w jego instytucie pracowało około 150 nietuzinkowych naukowców osobiście wybranych przez Koprowskiego i ponad 350 pracowników technicznych i pomocniczych. Pod jego kierownictwem ta niezależna instytucja badawcza opracowała szczepionkę przeciw różyczce (patent w 1971), dzięki której udało się zwalczyć tę chorobę w wielu częściach świata. W tym okresie zespół pod kierunkiem profesora Koprowskiego opracował skuteczniejszą szczepionkę przeciw wściekliźnie w postaci 4 zastrzyków. Następnie dokonano odkrycia doustnej szczepionki przeciwko wściekliźnie, ospie i ptasiej grypie. Problematyka, która również interesowała Koprowskiego, dotyczyła między innymi badań nad wrażliwością komórek jajowych na wirusy onkogenne czy opracowanie monoklonalnych przeciwciał przeciwko wirusowi wścieklizny, a także przeciw antygenom raka jelita grubego. Interesował się również procesami biologicznymi powstającymi w wyniku fuzji komórek somatycznych.

Kontakty z Polską

Słysząc o problemach z polio w Polsce, Koprowski postanowił pomóc polskiej służbie zdrowia. Sprawił, że firma Wyeth podarowała polskim dzieciom ok. 9 mln. szczepionek. Akcja szczepień trwała kilka miesięcy na przełomie lat 1959 i 1960. Dzięki czemu liczba zachorowań zmniejszyła się z ponad tysiąca w 1959 roku do 30 w 1963. Profesor mieszkał i pracował na stałe w Stanach Zjednoczonych, ale uważał się za Polaka, który jedynie pracuje za granicą. Wspierał polską naukę, ufundował stypendium na pobyty dla młodych naukowców z Polski w czołowych instytutach badawczych w USA. W Poznaniu utworzył Fundację Koprowskich, zajmującą się tworzeniem nowych szczepionek na bazie roślinnej. We współpracy z polskimi badaczami w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu Koprowski prowadził badania nad uzyskaniem w sałacie przeciwciał przeciwko wirusowi zapalenia wątroby typu B. Często odwiedzał Polskę. W 1996 roku przybył na dziewięćdziesięciolecie swojego liceum. Dwukrotnie odwiedził Celestynów: w 2007 i 2010 roku. Przyjeżdżał na uroczystości, na których był uhonorowany przez Polskę za swoje zasługi. Między innymi, został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski (w 2007 r.). W 1998 uhonorowano Go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W 2010 r. został laureatem konkursu „Wybitny Polak”, organizowanego przez Fundację Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”. W Gdańsku otwarto Gdański Park Naukowo – Technologiczny jego imienia.

Po 1991 roku

22 marca 1991 roku Koprowski przestał być dyrektorem Instytutu Wistara. Przyjął wówczas pozycję profesora w Zakładzie Mikrobiologii i Immunologii w Thomas Jefferson University w Filadelfii oraz dyrektora Centrum Neurowirusologii i Laboratoriów Fundacji Biotechnologii w tymże Uniwersytecie. Praktycznie do końca swojej aktywności był związany z tym ośrodkiem. Kilkanaście ostatnich lat poświęcił prof. Koprowski na badania nowych koncepcji szczepionek. Pracował nad wykrywaniem czynników toksycznych niszczących komórki układu nerwowego w przewlekłych chorobach tego układu, takich jak stwardnienie rozsiane. Postawił tezę odpowiedzialności wirusów za choroby psychiczne. Wiele jego prac dotyczyło walki z nowotworem. Również dużo czasu poświęcił pracy z roślinami modyfikowanymi genetycznie, w celu stworzenia jadalnych szczepionek, które powstały później w pomidorach, szpinaku, sałacie czy ziemniakach. Jego dorobek naukowy jest olbrzymi i wynosi ponad 900 publikacji.

Oprócz działalności badawczej profesor pełnił wiele funkcji w agendach państwowych, organizacjach i towarzystwach naukowych. Był konsultantem WHO w Genewie, członkiem kilku sekcji i komisji Narodowych Instytutów Zdrowia w Bethesda, członkiem a następnie przewodniczącym Komisji Doradców Naukowych w Narodowym Instytucie Raka (NCI) w Betesda i wielu innych placówkach. Jedenaście uniwersytetów nadało mu honorowe doktoraty, w tej liczbie cztery uczelnie polskie — Akademia Medyczna w Poznaniu, Lublinie i Warszawie oraz SGGW. Był członkiem Amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk, Amerykańskiej Akademii Sztuki i Nauk, Nowojorskiej Akademii Nauk i in., jak również członkiem zagranicznym Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności, Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych, Fińskiej Akademii Nauk i Literatury i Królewskiego Towarzystwa Medycyny w Wielkiej Brytanii. Był też wyróżniony Nagrodą Miasta Filadelfii, Milenijną Nagrodą Fundacji Alfreda Jurzykowskiego, Medalem Kopernika PAN, Nagrodą Fundacji Kościuszkowskiej oraz innymi. Liczne państwa przyznały Mu najwyższe odznaczenia. Król Belgii odznaczył Go Orderem Lwa, Francja przyznała Legię Honorową oraz Order Zasługi za Badania i Wynalazki, Finlandia — Komandorski Order Lwa Finlandii, San Marino — Order Medycyny.

Rodzina. Hilary prywatnie

Drugi syn Koprowskich, Christopher, urodził się w 1951 roku. Mama Hilarego, Sonia w 1952 roku wyjechała do Francji, gdzie zmarła w 1968 roku. W 1957, gdy Koprowscy przenosili się do Filadelfii, zmarł w Anglii ojciec Hilarego. Synowie profesora poszli w jego ślady zostając lekarzami. Starszy, Claude, po ukończeniu Princeton w 1962r. robił wiele różnych rzeczy. Najpierw studiował we Włoszech konserwację zabytków. Później przez 2 lata był dziennikarzem „Washington Post”, aż wreszcie w wieku 29 lat w 1968 roku rozpoczął studia medyczne. Poślubił Elizabeth Gustafson. Mieli dwójkę dzieci: Hilarego i Alexandrę. Claude był dyrektorem oddziału nagłych zachorowań w szpitalu South Country w Wakefield (stan Rhode Island). Christopher, radiolog, również ukończył Princeton w 1973 roku. Ożenił się z Mary McLaughlin, anestezjologiem. Ich trójka dzieci to: córki Agatha i Amanda oraz syn Paul.

Pod koniec lat 80-tych Koprowski zaczął pisał nowele i sztuki teatralne, oczywiście o tematyce lekarskiej. Był niechętny komputerom, ale kiedy zorientował się, że PC ułatwia komponowanie muzyki, natychmiast się z nim zaprzyjaźnił podłączając do niego keyboard. Zaintrygowany tajemniczą i skomplikowaną historią portretu Karola I, najcenniejszego dzieła w jego kolekcji malarstwa, wspólnie z historykiem sztuki, Jeleną Dubrowiną, napisał książkę o malarzu Van Dycku.

Irena Koprowska była profesorem patologii na Temple University Medical School i dyrektorem tamtejszego laboratorium. Prowadziła badania nad diagnozowaniem raka. Przeszła na emeryturę w 1987r. Zmarła 16 sierpnia 2012 roku. Hilary zmarł 8 miesięcy później 11 kwietnia 2013 roku.

Koprowscy mieszkali w bogato i ze smakiem urządzonym domu w Wynnewood pod Filadelfią, mieszczącym kilka pokoi i salon z fortepianem, a także pawilony dla obszernej biblioteki i galerii malarstwa. Koprowski czerpał z muzyki siłę i pogodę ducha. Był uroczy, pełen życia i nowych twórczych pomysłów nie tylko w obszarze nauki. Znał historię, literaturę i geografię wielu krajów świata. Był świetnym wykładowcą i gawędziarzem. W pracy — wymagający od siebie i od pracowników.

Tagi:
muzyka

Debiuty 2019 - zgłoszenia do konkursu tylko do 30 marca

2019-03-22 16:31

Michał Guzek

"Po raz dziewiąty w listopadzie ramach festiwalu Chrześcijańskie Granie odbędzie się Koncert Debiuty im. Moniki Brzozy. Dlatego już dzisiaj szukamy nowych i dobrych wykonawców, którzy będą miały szansę stać się Debiutem. Tylko do 30 marca 2019 roku przyjmujemy zgłoszenia od zespołów i wykonawców chętnych do udziału w konkursie." - informują organizatorzy festiwalu.

Fundacja „Chrześcijańskie Granie”

„Chętnych wykonawców prosimy o maila na adres: fundacja@chrzescijanskiegranie.pl wraz ze zgłoszeniem (załączniki mogą mieć max. 20 mb). Spośród zgłoszonych zespołów zostaną wyłonione te, które wezmą udział w plebiscycie Wyłoni on zespół, który weźmie udział w Koncercie Debiuty 2019. Dwa pozostałe zostaną wybrane poprzez fundację „Chrześcijańskie Granie” oraz Listę z Mocą”- mówi Michał Guzek, prezes fundacji „Chrześcijańskie Granie”.

Warunki wstępnej kwalifikacji:

– debiutant (wydana pierwsza płyta lub przygotowany materiał do wydania – min. 3 nagrania w jakości studyjnej)

– autorski repertuar

– zespół nie większy niż 7 osób

– dobrowolna wpłata na konto: Nr konta: 46 1050 1012 1000 0090 3065 9909 (tytułem: darowizna na cele statutowe)

Fundacja „Chrześcijańskie Granie”, ul. Dewajtis 3, Warszawa

– wsparcie promocyjne na fb i www konkursu.

– wykonawca/ zespół powinien pochodzić z tradycji katolickiej

– w warstwie słownej przekaz chrześcijański

Co zgłoszenie musi zawierać:

– krótki opis zespołu

– min. 3 profesjonalne utwory w mp3

– min. 3 zdjęcia zespołu w dobrej rozdzielczości

– adres strony internetowej zespołu oraz profilu na facebooku

(uwaga! załączniki muszą mieć poniżej 20 MB)

Koncert Debiuty 2019 odbędzie się w ramach festiwalu Chrześcijańskie Granie już w listopadzie w Warszawie. Wydarzenie jest organizowane m.in. poprzez fundację „Chrześcijańskie Granie”, która powstała w lipcu 2015 roku w celu promocji muzyki chrześcijańskiej. Dotychczas laureatami były tacy wykonawcy jak Love Story, Anielsi, Muode Koty, Good God, StronaB, Kanaan, Mocni w Wierze, Let Him Run oraz zespół Soudarion.

Koncert Debiuty jest organizowany, dzięki wsparciu ludzi dobrej woli. Prosimy i dziękujemy za każdą wpłatę.

FUNDACJA „CHRZEŚCIJAŃSKIE GRANIE”:

Nr konta: 46 1050 1012 1000 0090 3065 9909 (tytułem: darowizna na cele statutowe)

Fundacja „Chrześcijańskie Granie”, ul. Dewajtis 3, Warszawa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brońmy życia!

2019-03-22 16:40

Łukasz Krzysztofka

Nie damy się zastraszyć. Od tego nieprawomocnego wyroku sądu będziemy się odwoływać. Nie powstrzyma nas to od mówienia i pokazywania prawdy o aborcji – mówił w czasie konferencji prasowej pod Sejmem Mariusz Dzierżawski, prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia.

Łukasz Krysztofka/Niedziela

Przedwczoraj Sąd Rejonowy we Wrocławiu ukarał Mariusza Dzierżawskiego grzywną w wysokości 5 tys. zł za powieszenie billboardu pokazującego szczątki zabitego w skutek aborcji dziecka. Prezes został skazany za umieszczanie nieprzyzwoitych rysunków w miejscu publicznym oraz za wywoływanie zgorszenia. Grzywna w tej wysokości to maksymalny wymiar kary za takie wykroczenia. Sąd nakazał też Dzierżawskiemu publikację wyroku na stronie fundacji. Wobec prezesa Fundacji Pro-Prawo do Życia również za pokazywanie prawdy o aborcji prywatny akr oskarżenia wytoczył niewielki warszawski Szpital Bielański, w którym rocznie zabija się tyle nienarodzonych dzieci, ile we wszystkich szpitalach województwa śląskiego.

Wyrok Sądu Rejonowego we Wrocławiu jest odosobniony z punktu widzenia analizy orzecznictwa sądów powszechnych – zauważa mec. Bartosz Lewandowski, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej „Ordo Iuris”, który broni działaczy pro-life w toku postępowań, wszczętych wskutek prezentowana prawdy o aborcji. – Z tej analizy wynika wprost, że absolutnie wszystkie postępowania zakończyły się umorzeniem, albo w ogóle odmową wszczęcia, bądź uniewinnieniem działaczy pro-life – mówi mec. Lewandowski, przytaczając przykłady trzech postępowań zakończonych uznaniem winy, które to wyroki zostały następnie zmienione wyrokami sądów okręgowych w postępowaniu odwoławczym i działacze pro-life zostali uniewinnieni. Sprawy toczyły się w Sądzie Rejonowym w Bartoszycach, w Sądzie Rejonowym w Kielcach i w Sądzie Rejonowym w Opolu. - Sądy wyższej instancji absolutnie nie miały żadnych wątpliwości co do tego, że działanie Fundacji Pro-Prawo do Życia i działaczy pro-life mieści się w ramach wolności wyrażania poglądów, jest chronione zarówno Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, jak i Europejską Konwencją Praw Człowieka – podkreśla mec. Lewandowski.

Odnosząc się do wczorajszej konferencji lewicowej partii Razem we Wrocławiu, na której jej działacze bardzo cieszyli się z wyroku na Dzierżawskiego, prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia zaznaczył, że nie wspomnieli oni ani jednym słowem, że pięćdziesiąt innych wyroków w podobnych sprawach zakończyło się uniewinnieniami lub umorzeniami. - Wczorajsza konferencja we Wrocławiu pokazuje, że ta nagonka policyjno-sądowa, którą organizuje partia Razem ma charakter polityczny. Sędzia, który prowadził tę sprawę, uniemożliwił zadanie pytań o motywację oskarżycieli posiłkowych, wskutek czego na rozprawie nie mogliśmy dowiedzieć się, że to są działacze partii proaborcyjnej. Dowiedzieliśmy się tego z konferencji prasowej. Ten wyrok jest też niepokojący z powodu tego, że pokazuje, iż niektórzy sędziowie – na szczęście rzadko – mają skłonność do tego, żeby opowiadać się po lewicowej i aborcyjnej stronie debaty politycznej – podkreślał Dzierżawski, zapowiadając, że na stronie stopaborcji.pl będą codziennie publikowane wyroki uniewinniające lub umarzające sprawy przeciwko wolontariuszom pro-life z podaniem uzasadnienia.

- Ufam, że Sąd Okręgowy we Wrocławiu, który już wielokrotnie podzielał nasze zapatrywanie dotyczące braku odpowiedzialności karnej za prezentowanie prawdy o aborcji, utrzyma tę linię orzeczniczą i zmieni wyrok, uniewinniając pana Mariusza Dzierżawskiego – powiedział mec. Lewandowski.

Już niedługo – w Narodowy Dzień Życia 24 marca każdy z nas będzie mógł wyrazić swoje poparcie dla ochrony życia poczętego oraz sprzeciwić się agresywnej kampanii LGBT w szkołach. O godz. 13.30 na pl. Zamkowym w Warszawie rozpocznie się Narodowy Marsz Życia, który przejdzie na pl. Trzech Krzyży. Zaproszeni do udziału są młodsi i starsi, rodziny z dziećmi i wszyscy, którzy gotowi są bronić chrześcijańskich wartości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kielce: ponad 300 osób w nocnej Drodze Krzyżowej na Święty Krzyż

2019-03-23 10:54

dziar, apis / Kielce (KAI)

Ponad 320 osób wyruszyło wczoraj w nocy w 37-kilometrową Drogę Krzyżową prowadzącą z podkieleckiej Dąbrowy do sanktuarium na Świętym Krzyżu. Po raz piąty wydarzenie zorganizowało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Do sanktuarium pielgrzymi docierają w sobotnie przedpołudnie.

Archiwum autora
Opactwo na Świętym Krzyżu

Pątnikom, zmierzającym nocą po górzystym terenie i gołoborzach towarzyszyło hasło: „Zwycięzca śmierci, piekła i szatana".

Poza pierwszym odcinkiem, trasę stanowił czerwony szlak świętokrzyski. Pielgrzymi wyruszyli z Dąbrowy i przez Domaniówkę kierując się na Masłów. Kolejne punkty to m.in. Ameliówka, Wymyślona, Radostowa, Przełęcz Krajeńska, św. Katarzyna, Łysica, Kakonin. Ostatni etap prowadził przez Przełęcz Hucką na św. Krzyż.

To modlitewne wydarzenie rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego w kościele NMP Matki Kościoła w Kielcach-Dąbrowie. Biskup dziękował pielgrzymom za odwagę wyruszenia na tak trudny szlak i zaufania w tej drodze Bogu, mówił także o szczególnym znaczeniu nabożeństwa Drogi Krzyżowej w Wielkim Poście.

Bp Piotrowski zaznaczył także, że jest wiele dróg prowadzących do Boga: post, modlitwa, jałmużna oraz uczestnictwo w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, która „zawsze mówi o tym samym, o niezmiennej i zawsze hojnej miłości Boga do ludzi”.

Po drodze uczestnicy indywidualnie lub w niewielkich grupach rozważali stacje Drogi Krzyżowej. Każdy otrzymał książeczkę z rozważaniami i mapę trasy. Po dotarciu do sanktuarium był czas na chwilę modlitwy i ucałowanie relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Organizatorzy zapewnili powrót do Kielc autokarami.

Przebieg i organizacja Drogi Krzyżowej zostały zaaprobowane i uzgodnione z dyrekcją Świętokrzyskiego Parku Narodowego i klasztorem Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej na Świętym Krzyżu.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Przechowywane są w nim relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Opactwo benedyktyńskie zainicjował tu Bolesław Chrobry w 1006 r. Obecnie opiekę nad nim sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem