Reklama

Niecodzienne urodziny

2019-02-13 07:44

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 7/2019, str. VI


Marianna Kaziród w dniu swoich 100. urodzin

Niezwykłą uroczystość obchodziła Pani Marianna Kaziród z parafii św. Małgorzaty w Bydlinie. Seniorka rodu w otoczeniu najbliższej rodziny, przyjaciół, zaproszonych gości oraz wiernych bydlińskiej wspólnoty świętowała uroczyście swoje urodziny. Okazja ku temu była wyjątkowa, ponieważ Czcigodna Jubilatka 2 lutego br. ukończyła 100 lat

Ten dzień to nie tylko wielki zaszczyt dla Jubilatki, to nie tylko święto rodzinne, ale również ważne wydarzenie w historii Gminy Wolbrom oraz rodzinnej parafii. Wyjątkowa uroczystość rozpoczęła się Eucharystią sprawowaną w parafialnej świątyni w niedzielę 3 lutego, której przewodniczył proboszcz parafii ks. Krzysztof Słomian. Wraz z nim w intencji Pani Marianny modlił się emerytowany proboszcz parafii w Bydlinie ks. kan. Roman Wojtan, który życząc zdrowia, sił i opieki Nieba na dalsze dni, miesiące i lata, przypomniał, że z Jubilatką znają się już 46 lat, a sam, mając 89 lat, przy 100-letniej parafiance czuje się naprawdę młodo. Ciepłe słowa do Pani Marianny skierował także obecny ksiądz proboszcz, podkreślając, że 100 lat to czas, który dla większości z nas wydaje się nie do osiągnięcia. – Pani dane było przeżyć cały wiek w naszej polskiej historii, doświadczyć trudów i radości z nim związanych. Ciągle potrzebujemy doświadczenia, mądrych rad i przykładu głębokiej wiary Jubilatki, a dzisiaj wyrażamy wdzięczność Chrystusowi za dar długiego życia, za przykład tej żarliwej wiary, za zdrowie, które niech długo jeszcze służy i siły, które niech nie opuszczają. Do tych życzeń dołączamy nasze modlitwy, których najpiękniejszym wyrazem jest ta Eucharystia, nasze wspólne dziękczynienie – zaznaczył.

Z życzeniami błogosławieństwa

Uroczystość w kościele zakończył wspólny śpiew z życzeniami zdrowia, szczęścia i błogosławieństwa przez ręce Maryi. Jednak na tym nie koniec. Setne urodziny Pani Marianny trwały jeszcze przez kilka kolejnych dni. Seniorka przyjmowała gości, życzenia, listy gratulacyjne, kwiaty i prezenty. Panią Mariannę osobiście odwiedził Burmistrz Miasta i Gminy Wolbrom oraz pracownicy ZUS-u i USC. Jubilatka otrzymała także list gratulacyjny od premiera RP Mateusza Morawieckiego oraz od wojewody małopolskiego.

Reklama

Sędziwy wiek

Pani Marianna urodziła się w święto Matki Bożej Gromnicznej, 2 lutego 1919 r. W rozmowie podkreśla ten szczególny dzień i swoje wielkie nabożeństwo do Matki Bożej Częstochowskiej. – Byłam jedyną córką Antoniny i Mikołaja. Znamienne jest to, że urodziłam się 3 miesiące po śmierci taty. Podobno byłam bardzo słaba i wątła. Mama była wówczas w żałobie po stracie męża, wszyscy mówili, że nie przeżyję nawet miesiąca. A ja przeżyłam – nie tylko miesiąc, rok, ale cały wiek. Zawsze ubolewałam nad tym, że nie poznałam taty, nie wiedziałam, jak wyglądał, nie miałam nawet jego zdjęcia, ale kiedyś mi się przyśnił. Byłam wtedy bardzo szczęśliwa. Modlę się za niego często, tak samo za mamę, za wszystkich zmarłych z rodziny. Opiece Maryi polecam też wszystkie dzieci, wnuki, prawnuki i praprawnuki – zaznacza Czcigodna Jubilatka. Pani Marianna jest mamą pięciorga dzieci – Józefy, Danuty, Mirosława, Stanisława i Mariana. Doczekała się 10 wnucząt, 10 prawnucząt i 4 praprawnucząt.

Z Różańcem przez życie

– Mama to osoba autentycznie miłująca Boga i drugiego człowieka. Wiara od zarania odgrywała w życiu jej rodziny znaczącą rolę, była rzeczywistością wkomponowaną w bieg zwyczajnych spraw i gestów. To przede wszystkim dzięki temu, że zawsze Bóg był na pierwszym miejscu, dziś wszystko jest na miejscu właściwym. W pobliżu zawsze ma książeczkę do nabożeństwa, modlitewniki i różaniec. To właśnie z modlitwą różańcową szła przez całe życie. Już jako 15-letnia dziewczynka należała do Koła Różańcowego i tak jest do dzisiaj. Mam w pamięci obraz rodziców, którzy każdego wieczora zginają kolana do pacierza. W naszym domu nie było niedzieli bez Mszy św. Pamiętam, że całą rodziną odprawialiśmy też pierwsze piątki miesiąca, a gdy wychodziliśmy do spowiedzi, musieliśmy rodziców przeprosić i ucałować w rękę. Mama każdego dnia odmawia Różaniec, Koronkę do Miłosierdzia Bożego, Anioł Pański, Nieszpory. Należy do Apostolstwa Dobrej Śmierci i Apostolstwa Chorych. Jest wierną słuchaczką Radia Maryja. W małżeństwie przeżyła prawie 50 lat a od 31 lat jest wdową. Od śmierci taty zaniechała też ciężkiej pracy w polu, zlikwidowała gospodarkę. Mimo upływu lat i sędziwego wieku cieszy się dobrym zdrowiem i pogodą ducha – opowiada córka Danuta, z zawodu pielęgniarka, która na co dzień opiekuję się swoją mamą. Pani Marianna ogromnie wdzięczna za dar tej opieki mówi o swojej córce Danusi, że to nie córka, ale anioł w ludzkiej postaci.

* * *

A na kolejne lata Dostojnej Jubilatce życzymy dużo dobrego zdrowia, cierpliwości w zmaganiu się z wszelkimi niedogodnościami dnia codziennego oraz jeszcze wielu lat zasłużonego odpoczynku w cieple rodzinnego klimatu.

Tagi:
jubileusz

Dziękczynienie za 25 lat Przemyskiej Edycji „Niedzieli”

2019-04-16 18:56

Ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 16/2019, str. I

Archiwum redakcji
Twórcy i pracownicy edycji przemyskiej „Niedzieli” ze swoimi Pasterzami

Człowiek żyje niejako w podwójnej przestrzeni – Chronosu, który przemierza z nami czas naszego istnienia, systematycznie, bez pośpiechu, ale i bez zatrzymywania się. Drugi wymiar to wpijający się z ten linearny wymiar życia Kairos. Jeśli na ten pierwszy nie mamy wpływu, to ten drugi w wielkiej mierze należy do nas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki Tydzień w rodzinie chrześcijańskiej

Małgorzata Rekowska
Edycja legnicka 12/2002

Dla nikogo nie ulega wątpliwości, iż większe znaczenie przypisujemy obchodom świąt Bożego Narodzenia niż Wielkanocy. Więcej znamy miłych sercu tradycji. Lepiej rozumiemy, co stało się w Betlejem niż na Golgocie. Łatwiej zrozumieć żłóbek niż pusty Grób. Również i dzieciom jakoś łatwiej opowiadać o Dzieciątku Jezus niż o Jezusie cierpiącym na krzyżu i o Jezusie Zmartwychwstałym. Tymczasem w roku kościelnym Wielkanoc uważana jest za święto świąt. "Jaśnieją jako szczyt całego roku liturgicznego" - stwierdza się w "Konstytucji o liturgii" ostatniego Soboru o trzech świętych dniach paschalnych. Dlaczego? Ponieważ odkupienie nasze dokonało się na krzyżu, kiedy to Chrystus, umierając, zniweczył naszą śmierć, a zmartwychwstając, dał nam życie wieczne.

Wiele rodzin polskich przeżywa Święta Wielkanocne, zubożając ich treść. W Wielkim Tygodniu robi się porządki i zakupy. Jest to jeden z koszmarniejszych tygodni w roku, szczególnie dla dzieci. Popychane, odganiane, wyrywane do pomocy od swych zajęć w sposób chaotyczny. Często brak czasu i sił nawet na pójście do kościoła w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek. Zachowała się tradycja święcenia pokarmów. Tak więc dzieci, nawet te, które przez cały rok nie zostaną zaprowadzone do kościoła przez rodziców, idą w Wielką Sobotę z koszyczkami. Z wypiekami na twarzy oglądają barwny Grób Chrystusa. Ale wiele z nich nie rozumie, skąd on się wziął. Są zaskoczone tą zmianą dekoracji w kościele. Jeżeli przyszły do kościoła z rodzicami, mają się kogo zapytać. Jeśli nie, po powrocie do domu zastają najczęściej zapracowaną mamę, wykańczającą świąteczne potrawy, i tatę odkurzającego przy głośno nastawionym telewizorze, który stara się połączyć przyjemne z pożytecznym. Nie jest to atmosfera do ważnych pytań - rezygnuje. Wreszcie Poranek Wielkanocny - dzielenie się jajkiem przy stole, Msza św., a dalej to już tak jak przy każdej uroczystości rodzinnej. Stół z jedzeniem i piciem, telewizja, goście, coraz głośniejsze rozmowy, śpiewy. Rodzice się bawią, a dzieci...?

Spróbujmy przeżyć te święta inaczej. Spróbujmy nadać im właściwy religijny i bardzo radosny charakter. Szczególnie dzieci powinny przeżywać tego dnia radość tak wielką, by można było ją porównać do radości Apostołów spotykających Chrystusa po zmartwychwstaniu.

Jak więc włączyć dzieci w obchody Świąt Wielkanocnych w rodzinie? Im lepiej sami zrozumiemy tajemnicę pustego Grobu, tym bardziej będziemy mogli otworzyć naszym dzieciom dostęp do przeżyć Świąt Zmartwychwstania. Zupełnie inaczej przeżywa się Poranek Wielkanocny, gdy poprzedziło go uczestnictwo w liturgii Triduum Paschalnego. Trzeba sobie uzmysłowić, że święta rozpoczynają się w Wielki Czwartek wieczorem. I od tej pory uwaga wszystkich członków rodziny powinna się skupić na tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Wielki Czwartek

Już powinno się zakończyć wszelkie porządki w domu. Jeżeli pomyśleliśmy wcześniej o dobrym rozplanowaniu prac domowych, łącznie z zaangażowaniem w to nawet najmłodszych dzieci, to już od godzin wieczornych możemy świętować Wielki Czwartek. Przed pójściem na wieczorną Mszę św. porozmawiajmy z dziećmi. Rozmowę tę można przeprowadzić w drodze do kościoła, jeżeli wcześniej nie udało nam się wygospodarować na nią czasu. Powiedzmy, że ksiądz będzie ubrany na biało, ponieważ jest to dzień ustanowienia Najświętszego Sakramentu oraz sakramentu kapłaństwa. Opowiedzmy im, że w kościołach katedralnych rano odprawiana jest Msza św., w czasie której kapłani ponawiają ślubowanie złożone w dniu święceń. Następuje również poświęcenie olejów świętych, które potem używane są przy liturgii sakramentu chrztu, bierzmowania, namaszczenia chorych i kapłaństwa. Niech dzieci same przypomną, co stało się w Wieczerniku w czasie Ostatniej Wieczerzy. Wyjaśnijmy im, że to na tę pamiątkę odprawia się dziś w kościele Mszę św. Zwróćmy uwagę na bicie dzwonów podczas Gloria. Dzwony te zamilkną aż do Gloria w Wigilię Paschalną. W niektórych kościołach po homilii następuje obrzęd obmywania nóg dwunastu mężczyznom, tak jak to czynił Chrystus, dając przykład pokory i miłości. Po Mszy Wieczerzy Pańskiej przenosi się Najświętszy Sakrament do bocznego ołtarza, gdzie wierni przez całą noc adorują Pana Jezusa. Zostańmy przez chwilę z dziećmi przy tym ołtarzu adoracji. Przypomnijmy im, że hostia to żywy Pan Jezus. Trudna powiedzieć, ile czasu powinno dziecko poświęcić na adorację. Zależy to między innymi od jego religijności i potrzeby rozmowy z Bogiem. Myślę, że czas adoracji powinno dziecko odczuć jako poświęcony tylko Bogu, często kosztem przyjemności. Na pewno jednak nie powinien być zbyt długi.

Po przeniesieniu Pana Jezusa do bocznego ołtarza następuje ceremonia obmywania ołtarza. W tym czasie przeważnie ludzie opuszczają kościół, spiesząc do domu. Poczekajmy z dziećmi w ławce, pozwólmy, niech zobaczą, jak przebiega ta ceremonia. Mogą ją zaobserwować tylko raz w roku. Wyjaśnić trzeba dzieciom, że zawsze w Wielki Czwartek oczyszcza się w kościołach ołtarze, lichtarze, kropielnice, by na Święta Zmartwychwstania wszystko lśniło. Ma nam to przypominać, że Chrystus, zmartwychwstając, otoczył nasze życie nowym blaskiem. Przypomnijmy dzieciom, że dlatego właśnie tak szczególnie dużo uwagi poświęciliśmy porządkom w domu. Ale jeszcze ważniejsze są porządki w naszej duszy. Namówmy dzieci, by zastanowiły się, czy nie wyrządziły komuś krzywdy, niech pomyślą, jak ją naprawić tak, aby Święta przeżyć z czystym sumieniem. Tak spędzony wieczór w kościele pełen wrażeń i przeżyć religijnych nastroi nasze dzieci i nas samych do spożycia wspólnej wieczerzy rodzinnej. Stwórzmy taki nastrój, aby wieczór spędzony w rodzinie stanowił całość z tym, co miało miejsce w kościele.

Wielki Piątek

Dzień Męki i Śmierci Chrystusa. Niech będzie w naszym domu cisza pozwalająca przeżyć Misterium Męki i Śmierci Jezusa. O godzinie 15.00, godzinie śmierci Pana Jezusa, uklęknijmy z dziećmi na chwilę przed domowym ołtarzykiem. Może to właśnie będzie najodpowiedniejszy moment, by przedłożyć Bogu największą prośbę rodziny. Jeżeli jest to możliwe, warto tego dnia uczestniczyć w parafialnej Drodze Krzyżowej. W domu wyeksponujmy krzyż na białym obrusie w centralnym miejscu. Warto tego dnia wyłączyć radioodbiorniki, magnetofony czy telewizory. Można też puszczać z magnetofonu muzykę wielkopostną, już dziś dostępną szeroko w sprzedaży. Co robić, gdy nasze dzieci przyzwyczajone są do telewizji, radia, gier komputerowych, jak wypełnić ten czas, by był do zniesienia? Zaproponujmy dzieciom, by narysowały ilustracje do Drogi Krzyżowej, a może ulepią stacje z plasteliny. Starszym dzieciom można zaproponować, by poszukały wśród bohaterów Drogi Krzyżowej czy opisu Męki Pańskiej postaci najbardziej do siebie podobnych i zastanowiły się nad swą postawą wobec Chrystusa. Pomysły pojawią się spontanicznie, gdy tylko otworzymy dzieci na takie myślenie.

Wieczorem w kościele ludzie gromadzą się na liturgii wielkopiątkowej. Trwa ona długo i warto dzieci przygotować do tego przeżycia. Wyjaśnijmy im, że tego dnia nie ma Mszy św. Uprzedźmy dzieci, co będzie się działo w kościele, by przeżywały rozumnie tę liturgię. Powiedzmy więc dzieciom przed pójściem do kościoła, że liturgia dzisiejsza będzie składała się z trzech części. Liturgia Słowa poprzedzona jest procesją i leżeniem krzyżem przez kapłanów przed obnażonym ołtarzem. Kapłani są ubrani w czerwone szaty, czerwień symbolizuje męczeństwo. Po powstaniu kapłan modli się i rozpoczyna się liturgia Słowa Bożego. Po odczytaniu proroctwa Izajasza i fragmentu Listu do Hebrajczyków czytany jest opis Męki Chrystusa z Ewangelii św. Jana. Liturgię Słowa Bożego kończy modlitwa powszechna.

Uroczysta adoracja krzyża poprzedzona jest jego odsłonięciem. Ponieważ ta część liturgii trwa długo, zadbajmy o to, by dzieci miały wcześniej przygotowane teksty śpiewanych pieśni. Są to: Ludu, mój ludu, Krzyżu święty i Święty Boże. Wspólna komunia jest ostatnią częścią liturgii. Po jej zakończeniu procesjonalnie zanosi się Najświętszy Sakrament do Grobu Pańskiego i wystawia do adoracji.

Po powrocie do domu zbieramy się na krótką liturgię domową. Na stole w centralnym miejscu powinno ustawić się krzyż, który ojciec daje do pocałowania wszystkim zebranym. Następnie odczytuje Ewangelię. Jeżeli wszyscy byli w kościele tego dnia, nie ma potrzeby odczytywania tekstu Męki Pańskiej, można wybrać inny stosowny fragment.

Należałoby również, jeżeli kościół jest w pobliżu, udać się na adorację do Grobu Pańskiego. Warto dzieciom opowiedzieć, skąd wziął się zwyczaj tego wielkopostnego pielgrzymowania. A ma on swe korzenie w Jerozolimie, gdzie gromadzono się w miejscach Męki Chrystusa, aby Mu duchowo towarzyszyć od Wieczernika i Góry Oliwnej, aż do miejsca jego Grobu. W Polsce ten zwyczaj jest pielęgnowany od XIV w.

Wielka Sobota

Jest dniem spoczynku Pana w Grobie. To nie jest dzień żałoby, ale powinien być wypełniony zadumą nad cudem zmartwychwstania. Jutro już będą śpiewy Alleluja, dzwony, petardy, goście, stół suto zastawiony - taka atmosfera nie sprzyja zadumie. To właśnie dzisiaj można pójść z dziećmi święcić pokarmy. Dzieci, które są przyprowadzane do kościoła tylko raz w roku, właśnie z koszyczkiem "do pokropienia", pytają, dlaczego Jezus leży w grobie i niewiele rozumieją z odpowiedzi. Dla tych dzieci Bóg nie żyje, ale ustawicznie jest w grobie. Ukazanie martwego Boga małemu dziecku jest wielką dla niego krzywdą. W każdej rodzinie przygotowujemy wraz z dziećmi pokarm do poświęcenia. Pozwólmy dzieciom na aktywność w tym względzie. Nasza rola sprowadza się do wyjaśnienia symboliki pokarmu. Najpierw wkładamy chleb, który symbolizuje " chleb żywy, który zstąpił z nieba" i w Komunii św. daje życie światu. Jajka są symbolem budzącego się nowego życia - Chrystus przez swą śmierć i zmartwychwstanie daje nam swe życie. Mięso, wędliny czy baranek z cukru ma nas myślami przenieść w żydowską Noc Paschalną. Można to wydarzenie biblijne dzieciom opowiedzieć. Nasze przyprawy symbolizują biblijne zioła. Po powrocie do domu stawiamy koszyczek w widocznym miejscu. Tego dnia dekorujemy wszystko wiecznie zielonym bukszpanem.

Nie można nie uczestniczyć w liturgii Wigilii Paschalnej tego dnia. Jest to najbardziej uroczysty wieczór w roku liturgicznym. Trzeba koniecznie wyjaśnić dzieciom przed pójściem do kościoła, że obchód Wigilii Paschalnej składa się z czterech części. Liturgii światła, w czasie której kapłan przed Kościołem poświęca ogień, odpala paschał, wnosi uroczyście światło do ciemnego kościoła i śpiewa Orędzie Paschalne. W drugiej części są czytane fragmenty Pisma Świętego, w których rozważamy, co Bóg uczynił dla nas od początku świata. Podczas liturgii chrzcielnej kapłan dokonuje poświęcenia wody, a wierni odnawiają przyrzeczenia chrzcielne. Odnowieni biorą udział w Mszy Paschalnej, podczas której zabrzmią wszystkie dzwony i dzwonki. Tradycja każe zabrać do domu wodę święconą, by rano pokropić nią dom i domowników.

Wieczór w rodzinie tego dnia też powinien zgromadzić rodzinę przy świątecznym stole. Ojciec wygasza wszystkie światła w domu, błogosławi rodzinny paschał, zapala go i odmawia modlitwę. Wszyscy zapalają swoje świece od paschału i włączają się w modlitwę. Po odczytaniu odpowiedniego fragmentu Ewangelii zasiadamy do wspólnej wieczerzy.

Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota z Niedzielą Paschalną są dniami szczególnie bogatymi w obchody liturgiczne. Warto w pełni z tego bogactwa skorzystać. Jest to wspaniały dar Kościoła, skorzystanie z niego w pełni ubogaci naszą rodzinę i zbliży nas do Chrystusa. Życzę Państwu odkrycia bogatej treści Tajemnicy Paschalnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. St. Dziwisz: miłość i służba były sekretem wielkości Jana Pawła II

2019-04-18 20:12

md / Kraków (KAI)

Sekretem serca Jana Pawła II była miłość Jezusa i miłość człowieka, która przyjmowała kształt służby – powiedział kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej 18 kwietnia w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Podkreślił, że cała posługa papieża była „bezinteresowną służbą”.

Biały Kruk/Adam Bujak, Arturo Mari
Jan Paweł II

Wieloletni sekretarz świętego papieża zaznaczył, że miłość i służba były sekretem wielkości Jana Pawła II. „On nie był politykiem pragnącym zdobyć władzę. Nie był wodzem zarządzającym armią. Nie był człowiekiem szukającym osobistej kariery. Sekretem jego serca była miłość Jezusa Chrystusa i miłość człowieka” – podkreślił kaznodzieja. Dodał, że to był fundament życia papieża, a miłość przyjmowała u niego kształt służby.

„Jan Paweł II nie tylko umywał dosłownie nogi w Wielki Czwartek, w swojej katedrze św. Jana na Lateranie. Cała jego posługa papieska to była bezinteresowna służba Chrystusowi w Jego Kościele. To było również rozwiązywanie trudnych spraw Kościoła i świata. To było także umywanie nóg” – zaznaczył kardynał.

"Biorąc na siebie i na swój krzyż grzechy świata, Chrystus we Krwi swojej umył radykalnie nogi całej ludzkości i uczynił nas zdolnymi do uczestnictwa w uczcie wiecznej w Bożym królestwie miłości" – wyjaśnił kaznodzieja Jezusowy gest umycia nóg apostołom. „Dzisiaj otrzymujemy od Niego niezwykłą lekcję uświadamiającą nam, że miłość i służba idą w parze i są nierozdzielne. Miłość bez służby drugiemu człowiekowi pozostaje pusta, nie ma punktu odniesienia, nie ma oparcia. Natomiast służba bez miłości przystoi bardziej niewolnikom" – dodał.

Kard. Dziwisz przypomniał także, iż Eucharystia zajmowała centralne miejsce w życiu Jana Pawła II. „Ona była zawsze w centrum każdego dnia, wszystkich jego zajęć, spotkań, rozmów, podejmowania decyzji” - wspominał. Podkreślił, że kaplica domu papieskiego była dla Ojca Świętego „stałym punktem odniesienia, modlitwy, refleksji, szukania odpowiedzi na pytania dotyczące kierowania sprawami Kościoła, dobra ludu Bożego”. Dodał ponadto, że papież sprawował każdą Mszę św. ze skupieniem - czy to w Watykanie, czy podczas gromadzących rzesze wiernych podróży apostolskich po świecie.

Na zakończenie metropolita krakowski-senior zachęcił do dobrego, modlitewnego przeżycia Triduum Paschalnego. „Bądźmy blisko cierpiącego i umierającego Jezusa myślą i sercem. Towarzyszmy Mu w tych rozstrzygających chwilach dla zbawienia świata. Stańmy obok Jego krzyża z Maryją” – zaapelował.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem