Reklama

Pod patronatem „Niedzieli”

Ewangelizują na warszawskich uczelniach

2019-02-20 11:36

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 8/2019, str. VI-VII

Archiwum ASK SD
Konferencja z o. Adamem Szustakiem z cyklu „Sympatia Miłość Małżeństwo” na Uniwersytecie Warszawskim, maj 2018 r.

Uśmiechnięci, nie wstydzący się wiary i zawsze gotowi do działania – tacy są członkowie Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo. Obecnie jest ich 150, ale w organizowanych przez nich wydarzeniach rocznie uczestniczy tysiące studentów

Powiedzieć, że na spotkaniu z aktorem Dariuszem Kowalskim jedna z największych sal Audytorium Maximum na Uniwersytecie Warszawskim była zapełniona do ostatniego miejsca, to nic nie powiedzieć. Choć na aulę wpuszczono o 100 osób więcej niż było siedzących miejsc, to i tak wielu studentów zostało przed drzwiami.

Część szczęśliwców, która dostała się do środka, przeżyła na wstępie mały wstrząs. – Kiedy na początku spotkania Dariusz Kowalski wyciągnął Pismo Święte i powiedział, że właśnie w tej Księdze znajdziemy wszystko, co jest potrzebne do dobrego życia, to wśród słuchaczy zapanowała kompletna cisza – opowiada „Niedzieli” Dominika Meller z Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo (AKS SD), które zorganizowało spotkanie. – Wiele osób spodziewało się, że będzie to anegdotyczne wystąpienie serialowego Janusza Tracza z „Plebanii”. Tymczasem usłyszeli na tyle poruszające świadectwo wiary i miłości, że nikt nie wyszedł przed czasem – wspomina Meller. A prezes stowarzyszenia Piotr Ziemecki dodaje, że podobnych konferencji Soli Deo organizuje kilka rocznie.

Rok przełomu

Jeszcze więcej studentów warszawskich uczelni niż na spotkanie z Dariuszem Kowalskim przyszło na konferencje z ks. Piotrem Pawlukiewiczem czy na sympozjum ze znanym m.in. z łam „Niedzieli” ks. Markiem Dziewieckim. A kiedy w 2018 r. do Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego miał przyjechać o. Adam Szustak, to członkowie Soli Deo – wiedząc jak dużo osób chce posłuchać dominikanina – zarezerwowali aż cztery sale. W dwóch z nich wstawili telewizory, aby przeprowadzić internetową transmisję na żywo.

Reklama

– Z naszych obliczeń wynika, że każdego roku co najmniej 6 tys. studentów bierze udział w organizowanych przez Soli Deo konferencjach, warsztatach, Mszach św. i nabożeństwach – mówi Ziemecki i podkreśla. – Gdyby nie Soli Deo takich spotkań w ogóle by nie było. Od 30 lat jesteśmy bowiem jedyną organizacją katolicką działającą na wyższych uczelniach.

ASK SD powstało w roku przełomu ustrojowego. 28 lutego 1989 r. odbyło się spotkanie studentów na Politechnice Warszawskiej, w trakcie którego podjęto decyzję o złożeniu wniosku o rejestrację katolickiego stowarzyszenia. Formalności prawne w Sądzie Rejonowym udało się dopełnić w lipcu. Zaś pierwsze walne zgromadzenie odbyło się w październiku’89. Tak przedstawia się geneza historyczno-prawna powstania stowarzyszenia, jednak korzeni Soli Deo trzeba szukać wiele lat wcześniej w akademickim kościele św. Anny.

Samemu Bogu

Lata 80. XX wieku to był bardzo ponury czas w naszym kraju. Na wyższych uczelniach nie mogły działać organizacje studenckie autonomiczne od komunistycznych władz. Jedynymi wyspami wolności były katolickie świątynie. U św. Anny w Warszawie duszpasterzem akademickim był ks. Józef Maj. Jedną z jego inicjatyw były konwersatoria zatytułowane „Jak być chrześcijaninem dzisiaj?”. Przychodziło na nie regularnie ok. 40. studentek i studentów. Część z nich – gdy stary reżim zaczął rozluźniać totalitarny gorset – stała się potem działaczami Niezależnego Stowarzyszenia Studentów. Inna grupa uczestników konwersatorium wyszła z pomysłem stworzenia Soli Deo.

– Pamiętam, że w tej sprawie przyszli do mnie Wojtek Matyjasik i Piotrek Gryca. Powiedzieli, że reprezentują grupę kilkudziesięciu osób zdecydowanych powołać studenckie stowarzyszenie o wyraźnym profilu katolickim. A więc takie, które nie będzie zajmowało się działalnością polityczną, tylko skupi się na prezentowaniu zasad wiary i moralności wypływających z nauczania Kościoła – opowiada „Niedzieli” ks. prał. Maj i dodaje. – Młodzi ci byli zafascynowani osobą prymasa Wyszyńskiego, stąd w nazwie organizacji znalazły się słowa z jego herbu „Soli Deo” (Samemu Bogu – przyp. at).

Kapłan pomysł studentów przedstawił kard. Józefowi Glempowi i bp. Alojzemu Orszulikowi. Episkopat zgodził się na powstanie stowarzyszenia, a ks. Józef Maj został jego pierwszym kapelanem, dzisiaj jest kapelanem honorowym.

Koła, sekcje i zespoły

Rola księdza w stowarzyszeniu ograniczała się do bycia jedynie łącznikiem z Kościołem. Natomiast odpowiedzialność za wszelkie inicjatywy podejmowane przez Soli Deo brali na siebie jego członkowie. – Studenci od początku mocno się tego domagali – wspomina ks. Maj i wyjaśnia. – Dzięki temu Soli Deo wyraźnie odróżnia się od akademickich duszpasterstw. Ale moim zdaniem spowodowało to również to, że nie są organizacją ogólnopolską.

Obecnie Soli Deo działa na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu oraz na sześciu największych warszawskich uczelniach: Politechnice Warszawskiej, Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Szkole Głównej Handlowej, Uniwersytecie Warszawskim, Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. – Na każdej z tych uczelni są nasze koła terenowe – mówi Piotr Ziemecki i wyjaśnia, że działalność stowarzyszenia opiera się na sekcjach i zespołach. – To w tych miejscach, bez względu na swoją przynależność do kół, członkowie Soli Deo mogą realizować swoje pomysły oraz rozwijać się duchowo i osobiście – mówi prezes AKS SD.

Do najbardziej znanych wydarzeń organizowanych przez stowarzyszenie na stołecznych uczelniach należą m.in.: Laboratorium Miłości, Droga Wojownika, Boska Ty czy Chrześcijańskie Forum Młodych, którego gośćmi ostatnio byli: Maciej Koper – twórca witryny Przeznaczeni.pl, Maciej Gnyszka – założyciel Towarzystw Biznesowych i biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk.

Poza dużymi konferencjami ze znanymi ludźmi Soli Deo organizuje też szereg innych spotkań. Formacji osobistej służą np. „Reflektory”. Są to cotygodniowe spotkania, które od dwóch lat odbywają się w bazylice Świętego Krzyża. Wcześniej spotykano się w św. Annie i Res Sacra Miser.

W tym roku akademickim gośćmi „Reflektorów” są siostry i bracia zakonni z różnych zgromadzeń. Stowarzyszenie pomaga także w oprawie Mszy św. i nabożeństw. W Adwencie i Wielkim Poście organizuje rekolekcje wyjazdowe, a w wakacje np. wyjazdy na Lednicę. Organizacją tych wydarzeń zajmuje się sekcja formacyjna. Do zadań sekcji organizacyjnej należy zaś przygotowywanie m.in. wyjazdów do innych miast, obozów i balów.

– Choć nasze spotkania są bezalkoholowe, to bawimy się na nich znakomicie – mówi Aleksandra Plucińska, która do Soli Deo wstąpiła w październiku 2015 r., a już pół roku później współorganizowała Chrześcijańskie Forum Młodych. – Jestem typem społecznika. Przychodząc na studia chciałam działać. Lecz chciałam też robić to w gronie ludzi, dla których ważne są wartości chrześcijańskie. Znalazłam ich w Soli Deo. Dzisiaj oni są moją drugą rodziną i wiem, że będą to przyjaźnie na całe życie – mówi. Skąd taka pewność? – Przykładem są nasi poprzednicy – odpowiada Plucińska.

Perłowy jubileusz

Przez 30 lat działalności przez szeregi Soli Deo przewinęło się ok. 5 tys. osób. Wielu z nich jest dzisiaj powszechnie znanych. Dariusz Figura, który w 1989 r. brał udział w pracach komitetu założycielskiego na politechnice, jest radnym Warszawy. Do stowarzyszenia należeli też obecny minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński oraz jeden z najbardziej znanych ekonomistów w kraju Dariusz Winek. Pisarz katolicki i publicysta Zbigniew Kaliszuk był prezesem Soli Deo. W stowarzyszeniu poznał swoją przyszłą żonę Małgorzatę Korzekwę-Kaliszuk, która teraz działa w CitizenGo.

Lista osób znanych, które w przeszłości działały w katolickim stowarzyszeniu, złożyłaby się na ciekawą książkę. Ale dla obecnych członków nie tzw. kariery poprzedników są najważniejsze. – Spotykamy się z nimi i widzimy, że ich przyjaźnie przetrwały, że udało im się zbudować wspaniałe rodziny – mówi Aleksandra Plucińska.

Najbliższą okazją do wspólnego spotkania byłych i obecnych członków Soli Deo będą obchody 30. rocznicy powstania stowarzyszenia (2 marca br.) – Zaczniemy Mszą św. w archikatedrze św. Jana Chrzciciela, a potem odbędzie się bal na Politechnice Warszawskiej – mówi prezes Piotr Ziemecki i na koniec dodaje. – Papież Franciszek zachęcał młodych, aby zeszli z kanapy. Wszystkich studentów, którzy nie chcą dalej spędzać czasu na kanapie tylko działać zapraszam do Soli Deo.

Tagi:
ewangelizacja studenci stowarzyszenie stowarzyszenie

Reklama

25-lecie Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich

2019-03-23 10:56

ks. sk / Katowice (KAI)

Mszą pod przewodnictwem metropolity katowickiego rozpoczęły się w Katowicach obchody 25-lecia Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. W homilii abp Wiktor Skworc zachęcał do trwania w Bogu, który jest Miłością.

Life Mental Health / Foter / CC BY

Komentując Ewangelię o synu marnotrawnym abp Skworc podkreślił, że „właściwością Boga jest miłość”. – Dlatego w ewangelicznej przypowieści wybrzmiewa pierwsze i najważniejsze przykazanie: będziesz miłował. To nasze, wasze powołanie i zadanie - mówił metropolita katowicki.

– Miłować każdego bez wyjątku to zadanie, które dotyczy w sposób szczególny was, którzy z powołania wybraliście zawód niejako z natury swej służący człowiekowi – zauważył abp Skworc. przytoczył też sformułowanie z „Preambuły” Statutu Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, w której znajduje się zdanie: "Przyrzekamy otoczyć serdeczną troską każdego człowieka od chwili jego poczęcia aż do naturalnej śmierci".

Arcybiskup odniósł się także do Orędzia papieża Franciszka na Światowy Dzień Chorych. Za papieżem Franciszkiem przypomniał, że postawa bezinteresowności jest „przeciwieństwem wyzysku, niezwracającego uwagi na ludzką godność”.

– Wobec łatwo zauważalnych tendencji do komercjalizacji służby zdrowia, patrzenia na pacjenta przez pryzmat wykonania procedury i pieniądza oraz tendencji do zapominania o chorym jako o człowieku, istnieje potrzeba promowania – razem z papieżem Franciszkiem – kultury bezinteresowności i daru, niezbędnych do przezwyciężenia szerzącego się kultu zysku i odrzucenia – mówił abp Skworc.

Hierarcha podziękował również lekarzom za reagowanie na bieżące sprawy. – Niedawno (…) w oświadczeniu przeciw warszawskiej „Deklaracji LGBT+” żądaliście anulowania jej jako programu szkodliwego, groźnego dla zdrowia i życia dzieci - przypomniał abp Skworc.

Podczas Eucharystii metropolita katowicki pobłogosławił także sztandar Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. Przedstawia on wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, gdyż to właśnie na Jasnej Górze zostało zainicjowane Stowarzyszenie. Z drugiej strony sztandaru umieszczono wizerunek patrona lekarzy, św. Łukasza.

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich powstało w 1994. Jako cel stawia sobie promowanie wartości chrześcijańskich w środowisku medycznym oraz nauczania Kościoła katolickiego w zakresie bioetyki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak przeżywać Wielki Tydzień

Magdalena Lewandowska
Edycja wrocławska 13/2010

Bożena Sztajner/Niedziela

Przed nami wyjątkowy czas - Wielki Tydzień. Głębokie przeżycie i zrozumienie Wielkiego Tygodnia pozwala odkryć sens życia, odzyskać nadzieję i wiarę. Same Święta Wielkanocne, bez prawdziwego przeżycia poprzedzających je dni, nie staną się dla nas czasem przejścia ze śmierci do życia, nie zrozumiemy wielkiej Miłości Boga do każdego z nas. Wiele rodzin polskich przeżywa Święta Wielkanocne, zubożając ich treść. W Wielkim Tygodniu robi się porządki i zakupy - jest to jeden z koszmarniejszych i najbardziej zaganianych tygodni w roku, często brak czasu i sił nawet na pójście do kościoła w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek. Nie pozwólmy, by tak stało się w naszych rodzinach.

Niedziela Palmowa

Wielki Tydzień otwiera Niedziela Palmowa. Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm - liturgia bowiem wspomina uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, bezpośrednio poprzedzający Jego Mękę i Śmierć na Krzyżu. Witające go tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: „Hosanna Synowi Dawidowemu”.
Palmy w Polsce zastępują często gałązki wierzbowe z baziami. Po ich poświęceniu zatyka się je za krzyże i obrazy, by strzegły domu od nieszczęść i zapewniały błogosławieństwo Boże. Jak wspomina pani Krystyna Kolbuszowska z Trzebnicy, tradycje Niedziel Palmowej są bardzo bogate: - Pamiętam, jak uroczyście przeżywano Niedzielę Palmową na Kresach. Tato, po porannej Mszy św. i po poświęceniu przygotowanych przez nas palm, szedł na pola i wtykał gałązki w ziemię, by Pan Bóg strzegł zasiewów i plonów przed gradem, suszą i nadmiernym deszczem. Mama zatykała je też za wszystkie święte obrazy w domu, by zapewniały błogosławieństwo Boże. Potem był uroczysty obiad i wspólne czytanie Pisma Świętego. Rodzice tłumaczyli mnie i mojemu rodzeństwu, że zaczął się najważniejszy tydzień w roku, że przed nami wielkie święta. Wielka szkoda, że dziś te tradycje zanikają, chociaż wiem, że na Dolnym Śląsku są jeszcze rodziny, szczególnie te z kresowymi korzeniami, które starają się je kultywować.

Wielki Poniedziałek

Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia są dniami szczególnie poświęconymi sakramentowi pojednania - nie wyróżniają się niczym, jeśli chodzi o liturgię. Warto więc, jeżeli ktoś nie zrobił tego do tej pory, udać się wtedy do konfesjonału, by oczyścić serce. - Nie zostawiajmy spowiedzi na ostatnią chwilę - przekonuje ks. inf. Adam Drwięga, proboszcz wrocławskiej katedry. - Jak najwcześniej skorzystajmy z sakramentu pokuty w naszych parafiach. Kiedy wierni spowiadają się w czasie Triduum Paschalnego, nie mają szans na głębokie przeżycie tych wyjątkowych liturgii. Stoją w długich kolejkach, nie skupiają się na celebracji, nie wchodzą w ten szczególny czas. A naprawdę inaczej się przeżywa Święta, kiedy Chrystus Zmartwychwstały jest w nas.

Wielki Wtorek

Dla niektórych Wielki Wtorek niczym nie różni się od pozostałych dni w roku, ale są osoby, takie jak psycholog Elżbieta Łozińska, dla których to czas wyjątkowy: - Jak sama nazwa wskazuje Wielki Tydzień obejmuje siedem dni, nie tylko Triduum Paschalne. Dlatego u nas Święta rozpoczynają się od początku tygodnia. Skupiamy się na modlitwie, na rozmowach, dobrej lekturze. To dla czas przygotowania, nie tylko domu, stołu, potraw, ale przede wszystkim czas przygotowania naszych serc na przyjście Chrystusa. Staramy się wyciszać, nie słuchać radia czy innych mediów, dzieciom opowiadamy o Triduum Paschalnym, o Wielkanocy. Przygotowujemy dla nich specjalną lekturę - w tym roku będzie nam w Wielkim Tygodniu towarzyszyć książka „Na koniec świata”, opowiadająca prawdziwą historię Antka, który miał zaledwie sześć lat, kiedy zmarł na chorobę nowotworową. Antek odszedł w trakcie Oktawy Wielkanocnej. Towarzyszył Jezusowi w Jego cierpieniu i śmieci, wziął udział również w Jego Zmartwychwstaniu.

Wielka Środa

Warto tak rozłożyć swoje obowiązki, by w Wielką Środę nie zajmować się już porządkami i nie biegać po sklepach, ale przygotowywać się do głębokiego wejścia w Triduum Paschalne. Dla Barbary Nonckiewicz, mamy siódemki dzieci, Wielka Środa to czas skupienia i wyciszenia: - Zawsze tak rozplanowywałam obowiązki, by na Wielką Środę zostały już tylko niezbędne rzeczy do zrobienia. W ten dzień całą rodziną staramy się pościć i wyciszać przed wielką tajemnicą Triduum Paschalnego. To dobry czas, by wytłumaczyć dzieciom znaczenie następnych dni, by przygotować je do udziału w obchodach świątecznych. Wielka Środa to taki ostatni dzwonek wzywający do skupienia się na tym, co naprawdę ważne.

Wielki Czwartek

Zupełnie inaczej przeżywa się Poranek Wielkanocny, gdy poprzedziło go uczestnictwo w liturgii Triduum Paschalnego. To dla chrześcijanina najważniejsze dni w roku. W Wielki Czwartek obchodzimy święto kapłanów, ponieważ w tym dniu w czasie Ostatniej Wieczerzy został ustanowiony sakrament kapłaństwa oraz sakrament Eucharystii. Warto te wszystkie ważne rzeczy wyjaśniać naszym dzieciom: - Przed pójściem na wieczorną Mszę św. rozmawiamy z naszym pięcioletnim synkiem Jasiem i opowiadamy, że ksiądz będzie ubrany na biało, ponieważ jest to dzień ustanowienia Najświętszego Sakramentu oraz sakramentu kapłaństwa - mówi Katarzyna Stasiak z Oleśnicy. - Razem z mężem staramy się mu wyjaśnić, co stało się w Wieczerniku w czasie Ostatniej Wieczerzy i że to na tę pamiątkę odprawia się dziś w kościele Mszę św. Zostajemy również przez chwilę przy ołtarzu adoracji, by Jasiu mógł z bliska zobaczyć Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. To dla nas i dla naszego synka wieczór w kościele pełen wrażeń i głębokich przeżyć.

Wielki Piątek

Dzień Męki i Śmierci Chrystusa. Niech w tym dniu będzie w naszym domu cisza pozwalająca przeżyć Misterium Męki i Śmierci Jezusa. O godzinie 15.00, godzinie śmierci Pana Jezusa, uklęknijmy z rodziną, by się wspólnie pomodlić - może to właśnie będzie najodpowiedniejszy moment, aby przedłożyć Bogu największą prośbę rodziny. Postarajmy się w domu w centralnym miejscu wyeksponować krzyż na białym obrusie. Warto tego dnia wyłączyć radioodbiorniki, telewizory czy komputery. Obowiązuje post ścisły, a więc nie tylko jakościowy, ale i ilościowy. Jeżeli jest to możliwe, weźmy tego dnia udział w parafialnej Drodze Krzyżowej. Wieczorem gromadzimy się na liturgii wielkopiątkowej - jest ona długa, ale bardzo bogata i piękna: Liturgia Słowa poprzedzona procesją i leżeniem krzyżem przez kapłanów przed obnażonym ołtarzem, uroczysta adoracja krzyża, komunia i procesjonalnie przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Grobu Pańskiego. Pamiętajmy, by udać się na adorację Grobu Pańskiego. To wielkopostne pielgrzymowanie ma swoje korzenie w Jerozolimie, gdzie gromadzono się w miejscach Męki Chrystusa, aby Mu duchowo towarzyszyć od Wieczernika i Góry Oliwnej, aż do miejsca jego Grobu. W Polsce ten zwyczaj jest pielęgnowany od XIV w.

Wielka Sobota

Jest dniem spoczynku Pana Jezusa w Grobie. To nie dzień żałoby, ale powinien być wypełniony zadumą nad cudem Zmartwychwstania. To właśnie dzisiaj jest tak ukochane przez wszystkie dzieci święcenie pokarmów. Niestety dzieci, które są przyprowadzane do kościoła tylko raz w roku, właśnie z koszyczkiem „do pokropienia”, pytają, dlaczego Jezus leży w grobie i niewiele rozumieją z odpowiedzi. - Poranek Wielkiej Soboty to dla naszych dzieci czas szczególny - opowiada pani Barbara. - Od rana zajmują kuchnię, malują pisanki, przygotowują koszyczek. Potem wielkie mycie, ubieranie i można z dumą iść na święconkę do kościoła. Wtedy też nawiedzamy Jezusa w grobie, z nadzieją w sercu czekając na jutrzejsze Zmartwychwstanie.
Po zapadnięciu zmroku rozpoczynają się obchody Wigilii Paschalnej - jest to najbardziej uroczysty wieczór w roku liturgicznym. Wigilia Paschalna nie jest częścią Wielkiej Soboty, jej radosna liturgia należy już do obchodów Dnia Zmartwychwstania. Obchód Wigilii Paschalnej składa się z czterech części: Liturgii Światła, Liturgii Słowa, Liturgii Chrzcielnej i Liturgii Eucharystycznej. W czasie Liturgii Światła kapłan przed kościołem poświęca ogień, odpala paschał, wnosi uroczyście światło do ciemnego kościoła i śpiewa Orędzie Paschalne. W drugiej części są czytane fragmenty Pisma Świętego, w których rozważamy, co Bóg uczynił dla nas od początku świata. Podczas Liturgii Chrzcielnej ksiądz dokonuje poświęcenia wody, a wierni odnawiają przyrzeczenia chrzcielne. Odnowieni biorą udział w Mszy Paschalnej, w czasie której zabrzmią wszystkie dzwony i dzwonki.
Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota z Niedzielą Paschalną są dniami szczególnie bogatymi w obchody liturgiczne. Warto w pełni z tego bogactwa skorzystać. Jest to wspaniały dar Kościoła, który może ubogacić naszą rodzinę i zbliży nas do Chrystusa. Dzięki głębokiemu przeżyciu Wielkiego Tygodnia, zanurzeniu się w tajemnicę Bożej Miłości, mamy szansę rzeczywiście odnowić nasze życie, odnowić naszą wiarę i nawrócić się do Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościół czyni to na Jego pamiątkę

2019-04-18 22:17

Agata Pieszko

Weszliśmy dziś w okres Triduum Paschalnego, włączającego nas w szczególny sposób w tajemnicę śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. W ten dzień na pamiątkę ostatniego posiłku spożytego przez Jezusa odprawiana jest uroczysta Msza św.

Agata Pieszko

We wrocławskiej Katedrze św. Jana Chrzciciela wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej, poświęconej szczególnie sakramentowi Eucharystii i kapłaństwa, przewodniczył biskup Andrzej Siemieniewski, natomiast współcelebransami byli arcybiskup Józef Kupny oraz biskup Jacek Kiciński.

Na początku Eucharystii, ksiądz Paweł Cembrowicz – proboszcz archikatedry, podziękował arcybiskupowi Kupnemu za dermatoskop, który metropolita wrocławski ofiarował Dolnośląskiemu Centrum Onkologii.

– Dziś w kościołach czytamy Ewangelię o Jezusie, który podczas ostatniej wieczerzy umył uczniom nogi i nie chodzi o to, byśmy się zachwycali tym obrazem, ale byśmy zrozumieli jego sens – napisał abp Kupny w słowie do dolnośląskiego szpitala. Ewangelia nie jest więc tylko archaicznym tekstem, ale treścią, z której rodzi się wiara wzywająca do konkretnych czynów miłosierdzia.

W dzisiejszej homilii biskup Andrzej Siemieniewski zaznaczał, że chrześcijaństwo rodzi się ze słuchania Słowa Bożego. Słowa, które jest fundamentem wiary. Nie można jednak poprzestawać tylko na słuchaniu – to Słowo ma się odpijać echem w naszym życiu:

– Słuchanie Słowa to nie tylko pozwalanie na to, aby dźwięki wpadały w nasze ucho, ale prawdziwe słuchanie, to zaproszenie, by te dźwięki zamieniły się w życiodajną treść, by zmieniły się w czyn. Tego wieczoru uczymy się, jak Kościół zamienił słowo Chrystusa w czynienie sakramentu, mówiąc „To czyńcie na moją pamiątkę”.

Biskup Siemieniewski zaraz po nauczaniu zamienił przeczytane w Ewangelii Słowo na czyn i śladami Chrystusa obmył nogi kilku mężczyznom.

Po Mszy św., czyli po spożyciu wieczerzy, Chrystus został pojmany. Teraz widzimy Go za kratami. Adorujemy. Czekamy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem