Reklama

O śp. ks. Ryszardzie Krauze, proboszczu Rosin

2019-03-06 10:19

Ks. Marcin Miczkuła
Edycja szczecińsko-kamieńska 10/2019, str. III-IV

Ks. Marcin Miczkuła
Śp. ks. Ryszard Krauze

Bł. Karol de Foucauld mówił: „Kapłan jest monstrancją, jego rolą jest pokazywać Jezusa; musi sam zniknąć i ukazać Jezusa. Starać się pozostawić dobre wspomnienie w duszy każdego z tych, którzy do niego przychodzą. Stać się wszystkim dla wszystkich” – myślę, że te słowa doskonale obrazują życie i posługę ks. Ryszarda Krauze, proboszcza parafii pw. św. Michała Archanioła w Rosinach, który odszedł do wieczności 18 lutego br. w 48. roku życia i 23. roku posługi kapłańskiej

Życie ks. Ryszarda rozpoczęło się 30 lipca 1971 r. w Stargardzie. To tu, w parafii pw. Świętego Krzyża, przynieśli go rodzice Genowefa i Stanisław, aby go ochrzcić. W domu w Strzyżnie wzrastał w łasce u Boga i u ludzi. Przy rodzicach i siostrach, wśród bliskich i sąsiadów budował system wartości, którym następnie kierował się w życiu. To w Strzyżnie uczęszczał do kościoła pw. Matki Bożej Częstochowskiej, służąc przy ołtarzu jako ministrant, aby przy Tej, która jest Uczennicą Chrystusa, stawać się uczniem Pana. Następnie po zdaniu matury wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie. Święcenia kapłańskie przyjął 1 czerwca 1996 r.

Po święceniach został skierowany do parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gryficach. Pierwsze swoje kroki w kapłaństwie stawiał przy często przez niego wspominanym ks. kan. Zygmuncie Nodze. Wielką radością ks. Ryszarda było to, że ks. Zygmunt, tak jak on pierwsze swoje probostwo objął w Rosinach. Ich drogi połączone po święceniach spotkały się znów podczas objęcia probostwa. Ks. Zygmunt był już wtedy na emeryturze, a ks. Ryszard zapraszał go do siebie, aby pomodlić się razem i posłuchać rad doświadczonego już kapłana. Po śmierci ks. Zygmunta zorganizował w kościele parafialnym wraz z parafianami tablicę upamiętniającą pierwszego proboszcza. W Gryficach ks. Ryszard przepracował rok. Następnie został skierowany do parafii pw. św. Stanisława Kostki w Szczecinie, gdzie przepracował ponad trzy miesiące. Stamtąd przeniesiony został do parafii pw. Opatrzności Bożej w Szczecinie na os. Majowym. Tam po ponaddwuletniej pracy otrzymał dekret przenoszący do parafii pw. św. Mikołaja w Wolinie. Po trzyletniej posłudze wikariuszowskiej skierowany został do parafii pw. Narodzenia NMP w Cedyni, w której przepracował ponad rok. Następnie został posłany do parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Łobzie. Po trzech latach został skierowany do parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Szczecinie-Dąbiu. Stamtąd przeniesiony został na ostatni wikariat w Barlinku w parafii pw. Niepokalanego Serca NMP. Tam miałem wielką radość pracować z nim przez rok, gdy byłem neoprezbiterem i rozpoczynałem posługę kapłańską. Pomimo różnicy wieku był dla mnie starszym bratem i przyjacielem, zawsze służącym dobrą radą, wspierającym w trudnych sytuacjach.

W wakacje 2011 r. został mianowany proboszczem parafii pw. św. Michała Archanioła w Rosinach. Już od początku swojej posługi był otwarty na swoich parafian. Zachęcał ich do modlitwy oraz do dzieł ewangelizacyjnych. Zadbał o kościół parafialny i kościoły filialne w Kłodzinie i Gardźcu, przeprowadzając remonty świątyń oraz zabezpieczył kościół w Płońsku. Organizował pielgrzymki i nabożeństwa okolicznościowe, ale przede wszystkim codziennie służył w konfesjonale i sprawował Eucharystię, zapraszając do wspólnoty modlitwy swych parafian, a w pierwsze piątki miesiąca odwiedzał chorych. Taka zwyczajna posługa kapłańska, ale przepojona duchem służby i miłości wobec Boga i drugiego człowieka. Mimo że pracował na samodzielnej placówce, nigdy nie był sam. Zawsze drzwi jego plebanii były otwarte dla parafian i gości. W posłudze wspomagała go rodzina i przyjaciele. Tuż po objęciu parafii wspomagał ks. Ryszarda tata, który posługiwał przy kościele i plebanii. Po śmierci taty wspomagały proboszcza siostry. Dla wspólnoty kapłańskiej dekanatu Barlinek ks. Ryszard przez ostatnie lata pełnił posługę dekanalnego ojca duchownego. Objęcie parafii poświęconej św. Michałowi Archaniołowi skłoniło ks. Ryszarda do skierowania swych modlitw za przyczyną Michała Archanioła. Wprowadził w parafii modlitwy do św. Michała Archanioła, a w Rosinach we współpracy z mieszkańcami zorganizował figurę św. Michała Archanioła, która stoi w środku wsi.

Reklama

W ubiegłym roku udaliśmy się wraz z parafianami do sanktuarium na Monte Sant’Angelo we Włoszech, aby w bazylice na górze Gargano polecać parafian wstawiennictwu św. Michała Archanioła. Był także apostołem jedności chrześcijan. W tej niewielkiej parafii, w której posługiwał, znajduje się filiał ewangelicko-augsburski. Wraz z proboszczem parafii ewangelicko-augsburskiej pw. Trójcy Świętej w Szczecinie ks. Sławomirem Sikorą organizował w Kłodzinie rokrocznie nabożeństwa ekumeniczne. Podczas jednej z ostatnich rozmów mówił o planach przyszłorocznych, że nabożeństwo odbędzie się w maju, gdy będzie cieplej, aby można było dłużej pomodlić się i dłużej razem pobyć. Jednak „nasze plany i nadzieje coś niweczy raz po raz”. Bóg, Pan życia i śmierci, nagle odwołał z tego świata śp. ks. Ryszarda Krauze w nocy z niedzieli 17 lutego na poniedziałek 18 lutego br.

Msza św. pożegnalna w kościele parafialnym w Rosinach sprawowana była 20 lutego przez abp. Andrzeja Dzięgę. Tam na modlitwie zgromadzili się parafianie oraz kapłani z dekanatu. W homilii Ksiądz Arcybiskup wskazał na cel naszej ziemskiej pielgrzymki, którym jest niebo. Na zakończenie prosił, aby pamiętać o ks. Ryszardzie w codziennych modlitwach. Na zakończenie Mszy św. słowa pożegnania wypowiedzieli dziekan dekanatu ks. kan. Bronisław Lose, ks. Sławomir Sikora oraz przedstawiciele parafii w Rosinach i gminy Przelewice.

Po modlitwie w Rosinach 21 lutego br. uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii pw. Świętego Krzyża w Stargardzie-Kluczewie. Jutrzni za zmarłego kapłana przewodniczył ks. kan. Krzysztof Łuszczek. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Henryk Wejman. Na liturgii licznie zgromadzili się kapłani, rodzina, przyjaciele, parafianie z Rosin, z parafii, w których posługiwał jako wikariusz oraz z rodzinnej parafii. W homilii Ksiądz Biskup ukazał teologiczne znaczenie posługi kapłańskiej.

Podkreślił też, że ks. Ryszard był tym, który tę posługę wiernie wypełniał. Przed błogosławieństwem słowa pożegnania w imieniu kapłanów wypowiedział ks. Maciej Pliszka. Po obrzędach ostatniego pożegnania ciało śp. ks. Ryszarda spoczęło w rodzinnym grobowcu na cmentarzu w Stargardzie--Kluczewie.

Podsumowując życie i posługę śp. ks. Ryszarda, można powiedzieć, za wspomnianym na początku bł. Karolu: był monstrancją, pokazywał Jezusa. Sam zniknął i ukazał Jezusa. Pozostawił dobre wspomnienie w duszy tych, którzy do niego przychodzili. Stał się wszystkim dla wszystkich.

Pamiętajmy o zmarłym ks. Ryszardzie w naszych modlitwach.

Tagi:
kapłan kapłan odszedł do Pana ks. Ryszard Krauze

Reklama

Odszedł do Pana ś.p. Tadusz Szyma

2019-04-09 21:24

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co z postem w Wielką Sobotę?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 15/2004

Coraz częściej spotykam się z pytaniem, co z postem w Wielką Sobotę? Obowiązuje czy też nie? O poście znajdujemy liczne wypowiedzi na kartach Pisma Świętego. Chcąc zrozumieć jego znaczenie wypada powołać się na dwie, które padają z ust Pana Jezusa i przytoczone są w Ewangeliach.

Bożena Sztajner/Niedziela

Pierwszą przytacza św. Marek (Mk 9,14-29). Po cudownym przemienieniu na Górze Tabor, Jezus zstępuje z niej wraz z Piotrem, Jakubem i Janem, i spotyka pozostałych Apostołów oraz - pośród tłumów - ojca z synem opętanym przez szatana. Apostołowie są zmartwieni, bo chcieli uwolnić chłopca od szatana, ale ten ich nie usłuchał. Gdy już zostają sami, pytają Chrystusa, dlaczego nie mogli uwolnić chłopca od szatana? Usłyszeli wówczas znamienną odpowiedź: „Ten rodzaj zwycięża się tylko przez modlitwę i post”.
Drugi tekst zawarty jest w Ewangelii św. Łukasza (5,33-35). Opisuje rozmowę Pana Jezusa z faryzeuszami oraz z uczonymi w Piśmie na uczcie u Lewiego. Owi nauczyciele dziwią się, czemu uczniowie Jezusa nie poszczą. Odpowiada im wówczas Pan Jezus „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, wtedy, w owe dni, będą pościć”

Dwa rodzaje postu

Przyglądając się obu obrazom widzimy, iż św. Marek i św. Łukasz przekazują nam naukę Pana o poście w podwójnym aspekcie. Omawiają ten sam znak, okoliczności wydarzeń ukazują jednak zasadniczą różnicę motywów skłaniających do postu. Patrząc bowiem od strony motywów, dostrzegamy w Kościele dwa rodzaje postu.
O jednym pisze św. Marek, można by go nazwać postem ascetycznym. Obowiązuje nas w środę popielcową i wszystkie piątki. Powstrzymujemy się od pewnych pokarmów oraz innych dóbr, przyjemności, i to wzmacnia naszą wolę w walce o dobro. Tą formą prosimy Boga o moc nadprzyrodzoną w walce z szatanem.
Święty Łukasz w cytowanym urywku Ewangelii mówi o drugim rodzaju postu. Obowiązuje on w Wielki Piątek. Zalecany jest też bardzo przez Kościół w Wielką Sobotę. Można nazwać go postem ontologicznym. Jego sens można wyrazić parafrazując słowa Jezusa: „Gdy zabiorą nam młodego pana; nie chcę już ani jeść, ani pić, bo nie ma pana młodego - i dlatego jestem smutny”. Bywa przecież często tak, iż człowiek zmartwiony odmawia jedzenia. „Gdy Pan wróci, z chęcią siądę do posiłku!”

Post aż do Rezurekcji

W związku z rozumieniem postu w Wielkim Tygodniu ostatnio zostałem zapytany, czy rzeczywiście obowiązuje on i przez całą Wielką Sobotę, bowiem w przekonaniu wielu katolików przestrzegany jest tylko do momentu powrotu do domu ze święconką, co najczęściej ma miejsce w godzinach przedpołudniowych.
Otóż najpierw musimy sobie uświadomić, iż w nawiązaniu do wypowiedzi Pana Jezusa w relacji św. Łukasza, Rezurekcja jest dla Kościoła powszechnego znakiem, że Pan zmartwychwstał (czyli wrócił). Stąd logika znaku domaga się, aby post w Wielką Sobotę obowiązywał do tej Wigilii Paschalnej - Rezurekcji przez cały dzień. Można się więc pytać, dlaczego częste przekonanie o poszczeniu w Wielką Sobotę tylko do południa? Ma to po części swoją motywację historyczną, bowiem poprzedni Kodeks Prana Kanonicznego, wydany w 1917 r. przez papieża Benedykta XV ustanawiał post w Wielką Sobotę do godz. 12.00. Dlaczego? Otóż w tamtych czasach Wigilię Paschy, czyli Rezurekcję, odprawiano w sobotę rano. Wigilia zaś to znak Zmartwychwstania. Jeśli Pan już wrócił - zmartwychwstał - traci sens dalszy post. Widzimy więc, że liturgicznie jest to zrozumiałe.
Jednak dzisiaj, tak jak w pierwszych wiekach, odprawiamy Wigilię (czyli Rezurekcję), w nocy, po zachodzie słońca. Stąd logika znaku domaga się postu do czasu Wigilii. Potwierdza to Konstytucja o Świętej Liturgii Soboru Watykańskiego II. Mówi wyraźnie i poucza, że „post paschalny zachowuje się obowiązkowo w Wielki Piątek, a zachęca, zaleca w miarę możliwości w Wielką Sobotę” (n. 110).
Widzimy więc, iż post w Wielką Sobotę aż do Wigilii nie jest obowiązkiem, ale jest bardzo zalecany i zgodny z wymową liturgii Triduum Paschalnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński do dziennikarzy: jesteście współczesnymi głosicielami Dobrej Nowiny

2019-04-23 19:15

mag / Warszawa (KAI)

Jesteście współczesnymi głosicielami Dobrej Nowiny – powiedział do dziennikarzy bp Romuald Kamiński zachęcając ich do pełnego entuzjazmu i odwagi dzielenia się ze światem prawdą o Zmartwychwstaniu Chrystusa. W siedzibie redakcji Tygodnika Idziemy odbyło się wielkanocne spotkanie pracowników mediów diecezjalnych, a więc Fundacji bł. ks. Kłopotowskiego, Radia Warszawa, Tygodnika Idziemy oraz telewizji internetowej SalveNet.

wellphoto/fotolia.com

Składając świąteczne życzenia bp Kamiński wskazał dziennikarzom za wzór do naśladowania postawę św. Piotra Apostoła po Zesłaniu Ducha Świętego. – Ten kto wejdzie w głębie relacji z Chrystusem, w Jego realną bliskość, ten nie może powstrzymywać się by nie przekazać tej wieści o Zmartwychwstaniu innym. Jako pracownicy mediów posiadacie właściwy oręż, przygotowanie, oraz swoją wiarę i zaufanie do Chrystusa by zanieść to innym, by ci którzy usłyszą tę prawdę od was, byli niejako nią powaleni – powiedział biskup warszawsko-praski.

Podkreślił, że ten kto spotkał Zmartwychwstałego, nie musi już lękać się tego świata, ponieważ to Chrystus jest Panem historii. - Świata niekoniecznie musi nas kochać czy lubić. Mimo to niech nas nie zrażają ludzkie reakcje – zaapelował bp Kamiński.

Życzył dziennikarzom sił i radości z przeżywania na co dzień chrześcijaństwa, oraz z przekształcania świata ku zwycięstwu ku dobru, pięknu, ku miłości.

W imieniu pracownikom mediów życzenia pasterzowi diecezji złożył red. naczelny Tygodnika Idziemy, ks. prał Henryk Zieliński. – Niech orędzie ewangeliczne, które biskup proklamuje można było jak najdłużej głosić w naszej Ojczyźnie bez skrepowania i by rozbrzmiewało ono jak najszerzej – powiedział duchowny.

Wielkanocne spotkanie zwieńczyła wspólna agapa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem