Reklama

Tryptyk ekumeniczny

2019-03-13 10:57

Grzegorz Jacek Pelica
Edycja lubelska 11/2019, str. IV

Grzegorz Jacek Pelica
Podpisanie listu intencyjnego w sprawie organizacji 2. Międzynarodowego Kongresu Ekumenicznego „Jerozolima – Lublin – miasta pokoju”

Nabożeństwem ekumenicznym pod przewodnictwem biskupów trzech tradycji chrześcijańskich 27 lutego w bazylice Ojców Dominikanów rozpoczął się projekt „Lublin ekumeniczny 2019. Ku jedności. 450 lat Unii Lubelskiej”. Słowa wprowadzenia wygłosili: abp Stanisław Budzik, ordynariusz prawosławnej diecezji lubelskiej i chełmskiej Abel oraz bp Jan Cieślar z Kościoła ewangelicko-augsburskiego. W spotkaniu uczestniczyli również bp Mieczysław Cisło i bp Ludwik Jaworski z Kościoła Starokatolickiego Mariawitów.

Żywe kamienie

– Pokładając ufność w Chrystusowym krzyżu, pragniemy solidarnie służyć bliźnim na wzór naszego Mistrza. Odrzucając to, co złe, za łaską Bożą chcemy, niczym żywe kamienie, budować duchową świątynię ku chwale Bożej i zbawieniu ludzi. Niech Bóg, który rozpoczął w nas dobre dzieło, udoskonali je, uświęci i ustrzeże – mówił bp Cieślar.

– Prośmy Boga, aby nadal wspomagał nasze przedsięwzięcia. Wszechmogący Wieczny Boże, Ojcze, Synu i Święty Duchu, daj nam moc i mądrość w głoszeniu Ewangelii i budowaniu zgody między ludźmi. Niech Twój pokój panuje w naszych sercach i umysłach, w naszych słowach i czynach. Niech Twoje błogosławione królestwo stanie się naszym udziałem teraz i na wieki – modlił się hierarcha. Ewangelię z Jezusową modlitwą o doskonałą apostolską jedność proklamował ks. inf. Andrzej Gontarek, przewodniczący lubelskiego oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej.

Reklama

Entuzjazm i nadzieja

W kazaniu abp Stanisław Budzik przypomniał za kard. Kurtem Kochem, przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, że podziały wśród wyznawców Chrystusa są „niemal śmiertelną chorobą chrześcijaństwa, antyewangelicznym i antyewangelizacyjnym zgorszeniem”. Metropolita Lubelski mówił o wysiłkach duszpasterskich na rzecz przezwyciężenia różnic między chrześcijanami oraz o imperatywie jedności. – Nasz program „Lublin ekumeniczny 2019” jest próbą odpowiedzi na dramatyczne wołanie Zbawiciela. Chcemy należeć do grona tych, którzy nie godzą się z rozdarciem Chrystusowego Kościoła. Bóg w swoim miłosierdziu prowadzi nas drogami pojednania i pokoju. Ponieważ ten święty plan pojednania przekracza ludzkie siły i zdolności, dlatego pokładamy nadzieję w modlitwie Chrystusa za Kościół, w miłości Ojca, jaką On kieruje ku wszystkim swoim dzieciom, w mocy Ducha Świętego, którym zostaliśmy napełnieni. Nie ma ekumenizmu ani żadnego dobrego dzieła bez entuzjazmu: Tam gdzie stoi entuzjasta, tam jest szczyt świata. Nie ma ekumenizmu bez nadziei; tylko ludzie pełni entuzjazmu mogą być świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego. Tylko chrześcijanie pełni ufności mogą przybliżyć godzinę, w której Duch Święty złączy w jedno miłujących Pana, połączy w jedną drogę wiele chrześcijańskich dróg – mówił Ksiądz Arcybiskup.

„Lublin po raz kolejny pokazuje, czym jest codzienny ekumenizm, przejawiający się w modlitwie i działaniu. Tegoroczny program nie jest wyjątkiem, ale kontynuacją współpracy na rzecz tolerancji, pokoju i miłości” – napisał w przesłaniu przewodniczący PRE bp Jerzy Samiec (list został odczytany przez ks. Grzegorza Brudnego).

Drogami unii

Drugą część spotkania, które odbyło się w Trybunale Koronnym, poprowadził ks. Sławomir Pawłowski SAC. W programie znalazły się debata pt. „Drogi do wolności i jedności” oraz promocja książek „Ekumeniczna postylla” i „O niepodległości ekumenicznie”. Przed debatą został podpisany list intencyjny organizacji II Międzynarodowego Kongresu Ekumenicznego „Jerozolima – Lublin – miasta pokoju”. Deklarację o współpracy w przewidzianym na listopad 2020 r. projekcie podpisali: abp Stanisław Budzik, abp Abel, bp Jan Cieślar, ks. Andrzej Gontarek, rektor KUL ks. prof. Antoni Dębiński, marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski oraz prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

W części dyskusyjnej o. Tomasz Dostatni OP zaprosił do historiozoficznej debaty prof. Antoniego Mironowicza, prof. Wojciecha Kriegseisena, Piotra Nowinę-Konopkę i prof. Mirosława Filipowicza. Wypowiedzi panelistów dotyczyły m.in. roli Kościoła prawosławnego w I Rzeczypospolitej i procesie zawierania Unii Lubelskiej, rozwoju wspólnot protestanckich po 1548 r. i ich znaczenia jako „narodu politycznego” w okresie unijnym (synod sandomierski 1570 r.); wyższości wyznaniowego równouprawnienia nad tolerancją w Rzeczypospolitej, załamania się tej polityki po potopie i próby reaktywowania w Konstytucji 3 Maja oraz paraleli między Unią Lubelską a Unią Europejską. Rozważano też kwestię, czy narracja historiograficzna może być narzędziem konfliktu, czy porozumienia.

Tagi:
ekumenizm

Reklama

Kard. Augustin Bea – promotor katolickiego ekumenizmu i dialogu z judaizmem

2019-03-01 06:50

kg (KAI) / Watykan

Niech wspomnienie postaci i dzieła kardynała Augustina Bei będzie bodźcem do ożywienia naszego nieodwracalnego zaangażowania na rzecz poszukiwania jedności między chrześcijanami i braterstwa z żydami. Takie życzenie skierował Franciszek do uczestników spotkania dla uczczenia 50. rocznicy śmierci tego wybitnego niemieckiego purpurata kurialnego, ojca Soboru Watykańskiego II, pierwszego przewodniczącego Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan (poprzednika dzisiejszej Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan). Ojciec Święty przyjął ich na audiencji 28 lutego w Watykańskim Pałacu Apostolskim.

Ambrosius007/pl.wikipedia.org

Kardynał Bea zasługuje na pamięć nie tylko ze względu na to, co zrobił, ale także z uwagi na sposób, w jaki działał – powiedział papież do swoich gości. Zaznaczył, że z tego powodu pozostaje on wzorem, który winien inspirować dialog ekumeniczny i międzyreligijny, szczególnie zaś „wewnątrzrodzinny” dialog z judaizmem. Mówca przypomniał potrójne określenie zmarłego pół wieku temu purpurata przez ówczesnego przewodniczącego Światowego Kongresu Żydów Nahuma Goldmanna: kardynał był „pełen zrozumienia, dobroci ludzkiej i odwagi”. „Są to trzy zasadnicze aspekty dla tych, którzy działają na rzecz pojednania między ludźmi” – zauważył Franciszek.

Wskazał, że „kard. Bea był przekonany, iż miłość i szacunek są pierwszymi zasadami dialogu” i dodał, że „nie ma prawdy poza miłością a miłość przejawia się przede wszystkim jako zdolność do przyjęcia, objęcia, wzięcia z sobą, a więc do zrozumienia”.

Gospodarz spotkania zwrócił następnie uwagę na „dobroć i człowieczeństwo, umiejętność tworzenia, a zatem więzi przyjaźni, więzi oparte na braterstwie, łączącym nas jako stworzenia Boga, który jest Ojcem i który uważa nas za braci”. Wyjaśnił, że chodzi o zrozumienie, które akceptuje innego, o dobroć, która obejmuje i tworzy więzy jedności, a wszystko to było w nim [kardynale] wspierane przez odważne usposobienie, które o. Yves Congar nazwał „upartą cierpliwością”.

Papież przypomniał, że kard. Bea napotykał duży opór w swej pracy na rzecz dialogu, ale mimo oskarżeń a nawet oszczerstw szedł naprzód z wytrwałością kogoś, kto nie wyrzeka się kochania. Gdy mówiono mu, że nie nadszedł jeszcze czas na to, co proponował Sekretariat ds. Jedności, odpowiadał żywo: „A więc trzeba sprawić, aby taki czas nastąpił”. Był realistą w sprawie przyszłości jedności: z jednej strony był świadom trudności, z drugiej przekonany o konieczności odpowiadania na zatroskane pragnienie Pana, aby Jego uczniowie stanowili jedno.

Ojciec Święty przywołał też inne słowa kardynała, iż „Sobór Watykański II nie może być punktem dojścia, lecz jest raczej punktem wyjścia”. Podkreślił przy tym „owocną drogę przebytą w dialogu z Żydami już po odejściu kardynała i w jego szkole”. Podstawowym etapem tego szlaku jest właśnie Centrum im. Kard. Bei – współorganizator tego spotkania. Gdy Stolica Apostolska poprosiła Uniwersytet Gregoriański o utworzenie takiego ośrodka, to chciała, aby stał się on najważniejszym projektem w zakresie studiów judaistycznych w Kościele katolickim – podkreślił Ojciec Święty.

Pogratulował jego studentom, którzy weszli na „niełatwą drogę poznawania hebrajskiego i obcowania z jakże bogatym i złożonym światem religijnym i kulturalnym”. Zachęcił ich do dalszego kroczenia tą drogą oraz podziękował wykładowcom, którzy „z wielkodusznym oddaniem poświęcają na to swój czas i wiedzę”.

W sposób szczególny Franciszek pozdrowił obecnych na audiencji naukowców żydowskich zarówno z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, jak i pracujących w Centrum. „Uczycie w środowisku, w którym wasza obecność jest nowością i już z tego powodu jest przesłaniem. Jakże bowiem wprowadzać do prawdziwego dialogu bez wiedzy od środka?” – powiedział papież. Wskazał, że dialog wymaga dwóch głosów a „świadectwo naukowców żydowskich i katolickich, którzy nauczają razem, znaczy więcej od wielu przemówień”. Doceniając wkład specjalistów do tego dzieła, zaznaczył, że to nie wystarcza i trzeba szerszego korzystania z owoców dialogu, aby stał się on „płodną okazją dla wszystkich”.

Przyjaźń i dialog między żydami a chrześcijanami winny bowiem przekraczać granice społeczności naukowej i byłoby pięknie, gdyby np. w Rzymie rabini i proboszczowie pracowali razem, wraz ze swymi wspólnotami, w służbie cierpiącej ludzkości – zaproponował Franciszek. Dodał, że mogliby w ten sposób wspierać drogi pokoju i dialogu ze wszystkimi. Wyraził nadzieję, że zaangażowanie jego gości, ich badania i osobiste więzy między chrześcijanami a żydami stworzą płodny grunt pod korzenie dalszej wspólnoty.

Organizatorami spotkania były Centrum im. Kard. Bei ds. Badań Judaistycznych, Papieska Rada Popierania Jedności Chrześcijan, Papieski Instytut Biblijny oraz Ośrodek Studiów nad Chrześcijaństwem Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

Kard. Augustine Bea (1881-1968) pochodził z niemieckiej archidiecezji Fryburg Bryzgowijski. W szkole średniej po raz pierwszy zetknął się z uczniami luterańskimi, co wywarło pewien wpływ na jego późniejsze zainteresowania. Już w 1898 myślał o wstąpieniu do Towarzystwa Jezusowego, ale ostatecznie uczynił to w 1902. Nowicjat odbywał w Holandii i 25 sierpnia 1912 przyjął święcenia kapłańskie. Aby rozpocząć posługę duszpasterską w Niemczech, musiał uzyskać zgodę władz państwowych. Po pracy w swym kraju ojczystym w 1924 do Rzymu, w którym pozostał już do końca życia. Piastował tam różne stanowiska zarówno w swoim zakonie, jak i w Kurii, m.in. w latach 1930-49 był rektorem Papieskiego Instytutu Biblijnego.

Już wówczas bliskie mu były idee ekumenizmu, chociaż Kościół katolicki odnosił się z dużą rezerwą do tego ruchu. Jego osobiste zdolności i wiedzę bardzo wysoko cenił Pius XII, który w 1945 uczynił go swoim spowiednikiem. Chciał go także mianować kardynałem, ale ówczesny generał jezuitów odradził to papieżowi, obawiając się, że ściągnie to na zakon oskarżenia, że jest za bardzo faworyzowany w Watykanie (jezuici kierowali już Radiem i Obserwatorium Watykańskim).

Ale już bez przeszkód w skład Kolegium Kardynalskiego włączył niemieckiego jezuitę św. Jan XXIII na konsystorzu 14 grudnia 1959. Tenże papież powołał go również na pierwszego przewodniczącego utworzonego 6 czerwca 1960 Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan. Biskupem tytularnym 73-letni wówczas kardynał został mianowany 5 kwietnia 1962 (sakrę przyjął w dwa tygodnie później). Zmarł w wyniku zakażenia dróg oddechowych 16 listopada 1968 w Rzymie; spoczął w swym kościele parafialnym w rodzinnym Riedböhringen.

Kard. A. Bea był czynnym uczestnikiem wszystkich sesji Vaticanum II, wnosząc duży wkład zwłaszcza w prace nad Dekretem o ekumenizmie, ale też angażując się w teksty dotyczące Biblii i dialogu międzyreligijnego. Pozostawił po sobie 10 książek i ponad 430 artykułów na różne tematy, głównie o jedności chrześcijan, antysemityzmie, Soborze Watykańskim II, wschodnim chrześcijaństwie, ale też z dziedziny archeologii, mariologii i egzegezy Starego Testamentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo w Wigilię Paschalną: wpatrujmy się w Chrystusa, który jest życiem i zmartwychwstaniem naszym

2019-04-21 07:30

Ks. Mariusz Frukacz

M.B. Sztajner
Zapalenie Paschału

„Największą pokusą dzisiaj jest sprowadzenie chrześcijaństwa do mądrości tylko czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze żyć, jak się urządzić w świecie” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 20 kwietnia przewodniczył liturgii Wigilii Paschalnej w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie.

Zobacz zdjęcia: Wigilia Paschalna w częstochowskiej katedrze

W homilii abp Depo przypomniał słowa św. Bazylego Wielkiego, który nauczał: „Przyjście Chrystusa w ciele, Jego ewangeliczne formy obcowania z ludźmi, utrapienia, krzyż, grób i zmartwychwstanie, wszystkie te wydarzenia miały dlatego miejsce, by człowiek, który dostępuje zbawienia przez naśladowanie Chrystusa, otrzymał z powrotem od Boga ów starodawny dar usynowienia”.

- Zostaliśmy przyobleczeni Jego łaską najpierw radosnej nowiny, że ukrzyżowany żyje, zmartwychwstał, uwolnił nas od grzechu i śmierci i dał nam dalekowzroczność wiary – mówił abp Depo i dodał: „Kolejnym darem łaski jest wspólnota w Chrystusie. Wszyscy ochrzczeni jesteśmy w Chrystusie kimś jedynym, jakby niepowtarzalnością w Bogu”.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „świat współczesny skłonny jest nas sprowadzić jedynie do wymiaru horyzontu, ale czym byłby człowiek bez otwarcia na Boga i bez wiary w życie wieczne?” - Odpowiedź na pytanie, czym bylibyśmy bez Boga leży w doświadczeniach wpisanych w dzieje ludzkości i powiedzmy szczerze, krwią rozlaną w imię ideologii i reżimów politycznych, które chciałyby budować nową ludzkość bez Boga – podkreślił arcybiskup.

- Z poszanowaniem dla wszelkich przekonań i wszelkiej wrażliwości winniśmy przede wszystkim potwierdzać naszą wiarę w Chrystusa jako Jedynego Zbawiciela człowieka, że każdy kto w Niego uwierzy nie zginie, ale będzie miał życie wieczne – kontynuował abp Depo.

Arcybiskup zauważył, że „największą pokusą jest sprowadzenie dzisiaj chrześcijaństwa do mądrości tylko czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze żyć, jak się urządzić w świecie. W tym naszym silnie zsekularyzowanym świecie nastąpiło również zeświecczenie zbawienia. Owszem walczy się o człowieka, ale sprowadzonego jedynie do wymiaru ziemi”.

- Na pytanie, kim jestem dzisiaj, odpowiedzmy sobie wyższą tajemnicą, podprowadzając pod krzyż i Zmartwychwstałego – zaapelował do wiernych metropolita częstochowski i dodał: „W Chrystusie jestem kimś żyjącym na wieki. Naszym zadaniem, które dzisiaj dopełniamy jest nie tylko skierować wzrok ku Chrystusowi, ale przylgnąć do Niego bardzo osobiście”.

- Bóg proponuje nam samego siebie aż do granic ludzkiej wytrzymałości i zrozumienia – mówił arcybiskup i pytał za św. Janem Pawłem II: „Czy człowiek może odpowiedzieć Bogu „nie”, czy człowiek może odpowiedzieć Chrystusowi „nie”? Tak. Człowiek jest dramatycznie wolny, ale musi sobie postawić pytanie: w imię czego? Jak jest racja umysłu i jaka jest nasza wola, żeby doprowadzić siebie aż do negacji Boga i do sprzeciwu posuniętego aż do ateizmu”.

- Trzeba nam dzisiaj na nowo wpatrzeć się w Chrystusa jako naszego Pana i Zbawiciela, który jest życiem i zmartwychwstaniem naszym – zakończył metropolita częstochowski.

Wigilię Paschalną zakończyła uroczysta procesja rezurekcyjna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sri Lanka: co najmniej 207 zabitych w zamachach na kościoły i hotele

2019-04-21 16:42

ts, pb (KAI) / Kolombo

Co najmniej 207 osób zabitych i ponad 450 osób rannych, w tym wiele w stanie krytycznym - to aktualny bilans serii eksplozji w Niedzielę Wielkanocną w Sri Lance. Wiadomo, że do wybuchów doszło podczas Mszy św. w trzech kościołach oraz w kilku hotelach, w sumie w ośmiu miejscach w kraju. Najwięcej ofiar było w kościele św. Antoniego w stołecznym Kolombo.

AP Photo

Prawdopodobnie były to samobójcze zamachy dokonane przez islamskich fundamentalistów religijnych. Według doniesień medialnych 10 dni wcześniej lankijska policja ostrzegana była o możliwości tego typu ataków na kościoły.

Katolicy stanowią około sześciu procent w liczącej około 20 milionów mieszkańców Sri Lance. Mająca 1,2 mln wyznawców wspólnota katolicka skupia się głównie wokół stołecznej archidiecezji Kolombo oraz w 11 dalszych diecezjach na terenie tego wyspiarskiego kraju. Mniej więcej połowa z nich żyje pośród większości syngaleskiej, a druga - wśród Tamilów stanowiących mniejszość społeczeństwa. Katolicy stanowią tylko 4 procent wśród 15 mln Syngalezów i ponad 15 procent wśród niemal 4 mln Tamilów.

Kościół katolicki jest jedną z nielicznych instytucji mających trwałe miejsce w obu grupach ludności, a tym samym może się przyczyniać do pojednania po krwawej wojnie domowej lat 1982-2009. Widocznym tego znakiem jest odbywana w sierpniu każdego roku pielgrzymka do Madhu, gdzie czczona jest licząca 400 lat figura Matki Bożej. W tych pielgrzymkach uczestniczy zazwyczaj kilkaset tysięcy osób, nie tylko katolicy i inni chrześcijanie, lecz także buddyści i hinduiści.

Podczas wizyty w Madhu w styczniu 2015 r. papież Franciszek kanonizował pierwszego świętego Sri Lanki, „apostoła Cejlonu”, o. Józefa Vaza (1651-1711). Ten pochodzący z Indii misjonarz głosił Ewangelię i pełnił posługę kapłańską na ówczesnym Cejlonie od 1686 r. aż do swej śmierci.

Pierwsi misjonarze chrześcijańscy przybyli na wyspy już w V wieku z Persji. Jednak systematyczne misje rozpoczęły się dopiero wraz z przybyciem Portugalczyków w XVI wieku i były prowadzone przez franciszkanów, jezuitów, dominikanów oraz augustianów. W czasach kolonizacji holenderskiej od XVII wieku religia katolicka została zabroniona, natomiast przywileje otrzymali kaznodzieje protestanccy.

W 1796 r. Brytyjczycy przywrócili wolność religijną i umożliwili misjonarzom zakonnym z różnych krajów europejskich dostęp na ówczesny Cejlon. W 1834 r. została utworzona pierwsza diecezja katolicka. Kościół szybko spotkał się z uznaniem w społeczeństwie, a to za sprawą szkół, szpitali i obiektów socjalnych, które są dostępne nie tylko dla katolików. Wrogo natomiast nastawieni są ekstremiści buddyjscy, którzy uważają, że Sri Lanka musi być krajem w pełni buddyjskim. Chrześcijanie od lat cierpią z powodu panującego wyobrażenia, że są religią zaszczepioną przez władców kolonialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem