Reklama

100 lat Konferencji Episkopatu Polski

2019-03-20 09:25

Ks. Paweł Rozpiątkowski
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 4-5

BP KEP
Na jubileuszową konferencję polskich biskupów z okazji 100. rocznicy Konferencji Episkopatu Polski do Warszawy przybył kard. Pietro Parolin – sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej (w środku)

Po raz 382. biskupi zebrali się na sesji plenarnej Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie w dniach 12-14 marca 2019 r. Spotkanie odbyło się w 100. rocznicę powstania Konferencji Episkopatu Polski w ledwo co odrodzonej Ojczyźnie. Przez te 100 lat były okresy radości i smutku, dni wojny i dni pokoju

Czasu na świętowanie nie było wiele. Konferencje episkopatu powstały – jak tłumaczył podczas homilii sprawowanej w Świątyni Opatrzności Bożej 13 marca br., w 6. rocznicę wyboru papieża Franciszka, reprezentujący Ojca Świętego na jubileuszowym zebraniu kard. Pietro Parolin – „z potrzeby współpracy między biskupami danego terytorium w celu wspólnego, a co za tym idzie – bardziej skutecznego reagowania na wspólne wyzwania duszpasterskie dotyczące życia Kościoła, jego misji ewangelizacyjnej i jego obecności w społeczeństwie”.

Dziś wyzwań duszpasterskich jest co niemiara. Na ostatniej, jubileuszowej konferencji w agendzie znalazły się m.in.: wprowadzana przez niektóre samorządy tzw. Karta LGBT+, ochrona dzieci i młodzieży przed wykorzystywaniem seksualnym, zagrożenie zdobytej niedawno dla milionów pracowników wolnej od handlu niedzieli, kwestia formacji duchowieństwa, duszpasterstwo młodzieży, niepokojące praktyki związane z egzorcyzmami i egzorcystami, a ponadto 100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II, kwestie turystyki religijnej, o wyborze nowych władz KEP nie wspominając.

Jeśli chodzi o ostatnią sprawę – niespodzianki nie było. Abp Stanisław Gądecki cieszy się wielkim zaufaniem polskiego espiskopalnego gremium i bezproblemowo, w pierwszym głosowaniu, został wybrany na drugą kadencję. Podobnie sprawa się miała z jego zastępcą – abp. Markiem Jędraszewskim. Tej dwójce biskupi powierzyli stery Kościoła w Polsce na kolejnych 5 lat.

Reklama

Jubileuszowa Eucharystia

Punktem centralnym ostatniego zebrania KEP była uroczysta Eucharystia – dziękczynienie za 6 lat pontyfikatu Ojca Świętego, który rocznicę tę przeżywał na wielkopostnych rekolekcjach w Aricci, za 100. rocznicę powstania KEP i 100. rocznicę odnowienia stosunków dyplomatycznych między Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską. Przewodniczył jej, jak wspomniano wcześniej, kard. Pietro Parolin, legat papieski, jak się potocznie określa – osoba nr 2 w Watykanie. Oprawa Mszy św. i uczestnictwo w niej władz państwowych z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Mateuszem Morawieckim podkreśliły wyjątkowy charakter tego konkretnego dziękczynienia. Sekretarz stanu Stolicy Świętej w swojej homilii nawiązał do wszystkich tych rocznic i na koniec zawierzył Najświętszej Maryi Pannie całą Polskę słowami św. Jana Pawła II wypowiedzianymi na Jasnej Górze 17 czerwca 1999 r.: „Proszę Cię, Pani Jasnogórska, Matko i Królowo Polski, abyś cały mój naród ogarnęła Twoim macierzyńskim sercem. (...) Niech (...) jeszcze mocniej przylgnie do Twojego Syna Jezusa Chrystusa i do Jego Kościoła zbudowanego na fundamencie Apostołów”.

Ochrona nieletnich

Opinię publiczną najbardziej elektryzował zapowiedziany kilka miesięcy temu raport przygotowany na zlecenie KEP, a dotyczący wykorzystywania seksualnego małoletnich przez niektórych duchownych. Opracowanie powstało w oparciu o kwerendę przeprowadzoną we wszystkich polskich diecezjach i zgromadzeniach zakonnych. Dotyczyła ona okresu od 1 stycznia 1990 r. do 30 czerwca 2018 r. Z zebranych danych, przeanalizowanych przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, wynika, że od 1990 r. we wspomnianych instytucjach odebrano zgłoszenia dotyczące 382 osób duchownych ws. wykorzystywania seksualnego małoletnich, w tym 198 dotyczących osób poniżej 15. roku życia, a 184 – powyżej 15. roku życia. Łącznie w diecezjach oraz zakonach liczba ofiar we wszystkich (również niepotwierdzonych) przypadkach osób poniżej 15. roku życia wynosiła 345. Liczba ofiar powyżej 15. roku życia wykorzystywanych w diecezjach i zakonach (również niepotwierdzonych) wynosiła natomiast 280. W sumie daje to liczbę 625 pokrzywdzonych osób. Oczywiście, niezręczne jest pytanie o to, czy to dużo, czy mało, bo każdy przypadek jest tym jednym za dużo, ale nie można też nie zauważyć, że w relacji do wszystkich przestępstw tego typu stanowi to niewielki procent. Hierarchowie po raz kolejny okazali szczery żal, ale jednocześnie podkreślili i powtórzyli to, o czym mówiono na niedawnym szczycie w Watykanie: że „nie widać chęci podjęcia problemu pedofilii w kontekście społecznym”. Abp Marek Jędraszewski dodał, że problem wykorzystywania seksualnego trzeba osadzić w perspektywie 85 mln młodych ludzi na świecie, którzy doświadczają różnych form przemocy: są ofiarami handlu ludźmi, wojen, głodu, a także ofiarami aborcji. – Jest to przejmujące zło, o którym najczęściej się milczy – stwierdził metropolita krakowski.

Z dostępnych danych wynika, że tymi, którzy w największym stopniu dopuszczają się wykorzystywania, czyli przemocy fizycznej, seksualnej lub psychicznej, są rodzice, krewni, mężowie małoletnich żon, trenerzy i wychowawcy (patrz „Niedziela” nr 11/2019).

Karta LGBT to wielkie zagrożenie

Nie mniej ważne było przyjęte stanowisko w sprawie tak zwanej Karty LGBT+ (w całości publikujemy jego tekst na następnych stronach). Jest to dokument wart uważnej lektury. Jasno, precyzyjnie i czytelnie wyjaśnia się w nim, jakie zagrożenia dla fundamentów cywilizacyjnych niesie ze sobą wdrażanie tego typu działań. W tym miejscu wspomnimy tylko, że już na początku biskupi ostrzegli, iż gdyby proponowane przez niektóre środowiska, oparte na ideologicznych mrzonkach, alternatywne wizje człowieka „miały stać się podstawą normy społecznej – byłyby zagrożeniem dla przyszłości naszego kontynentu”.

Wolne niedziele, egzorcyści i turystyka

Hierarchowie jeszcze raz upomnieli się o wolne niedziele, wobec głosów, także ze strony rządowej, które kwestionują ich zasadność. – Nie wyobrażam sobie chrześcijańskiej Europy bez wolnej niedzieli – powiedział przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP abp Wiktor Skworc. Zapowiedziano ponadto wydanie specjalnej instrukcji, noty określającej posługę egzorcysty. Być może będą także wydawane licencje uprawniające do oprowadzania po miejscach kultu oraz zostanie wprowadzona konieczność certyfikowania biur pielgrzymkowych i szlaków religijnych. To dlatego, że niejednokrotnie przekazy przewodników mijają się z historią, kulturą i wymiarem religijnym miejsca czy wręcz im zaprzeczają.

Dlaczego data Wielkanocy jest zmienna

Ks. Józef Dębiński
Edycja włocławska 16/2003

Sashkin/pl.fotolia.com

Wielkanoc jest świętem ruchomym, którego data wielokrotnie była przedmiotem sporu. Obecnie przyjmuje się, że to święto przypada w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, tj. po 21 marca.
Niejakim problemem przy ustaleniu daty Wielkanocy jest różnica w dacie ukrzyżowania Chrystusa podana w Ewangeliach synoptycznych (św. Marka, św. Mateusza i św. Łukasza) i w Ewangelii św. Jana. Różnica ta spowodowana jest żydowskim systemem liczenia dnia, czyli od zachodu do zachodu słońca. Stąd pytanie, jak powinien być zaliczony wieczór 14. nizan. Obydwa ujęcia miały swoich zwolenników. Kościoły wschodnie opowiadały się za dniem 14., a zachodnie - za 15. Kwestia ta została w końcu rozstrzygnięta na pierwszym soborze ekumenicznym w Nicei (Turcja) w 325 r., gdzie przyjęto oficjalnie datę 15.
Zgodnie z kalendarzem żydowskim i przekazami Ewangelii, Chrystus został ukrzyżowany 14. nizan, a zmartwychwstał w niedzielę po 14. nizan. Tę praktykę za św. Janem Apostołem przyjął Kościół w Małej Azji i obchodził uroczystości wielkanocne w dwa dni po 14. nizan. Zwolenników takiego terminu Świąt Wielkanocnych nazywano kwartodecymanami.
Praktyka Kościoła na Zachodzie była inna. Uroczystości wielkanocne obchodzono w niedzielę po 14. nizan, natomiast pamiątkę śmierci Chrystusa czczono w piątek przed niedzielą. Należy zauważyć, iż Kościoły małoazjatyckie, podkreślając dogmatyczny punkt widzenia, obchodziły dzień śmierci Chrystusa jako dzień radości - odkupienia. Zachód zaś akcentował mocniej punkt widzenia historyczny i obchodził dzień śmierci Chrystusa jako dzień żałoby, smutku, postu.
Nie można nie wspomnieć o trzeciej grupie chrześcijan, o tzw. protopaschistach, którzy po zburzeniu Jerozolimy nie trzymali się ściśle kalendarza żydowskiego i często obchodzili uroczystości wielkanocne przed 14. nizan.
Biskup Smyrny Polikarp w 155 r. udał się do Rzymu, do papieża Aniceta, w celu ustalenia jednego terminu Świąt Wielkanocnych dla całego Kościoła. Do porozumienia jednakże nie doszło. Sprawa odżyła w 180 r., za papieża Wiktora, kiedy opowiedziano się za niedzielnym terminem Wielkanocy. Papież polecił - pod karą ekskomuniki - przestrzegać nowo ustalonego terminu święcenia Wielkanocy. Mimo tego polecenia, metropolia efezka z biskupem Polikarpem na czele trzymała się nadal praktyki 14. nizan. Zanosiło się nawet na schizmę, ale nie doszło do niej dzięki zabiegom św. Ireneusza, biskupa Lyonu.
Dopiero na I soborze powszechnym w Nicei (325 r.) przyjęto dla całego Kościoła praktykę rzymską. Uchwały Soboru nie zlikwidowały jednak różnic pomiędzy Kościołami wschodnimi i zachodnimi. Należy pamiętać, że Rzym i Aleksandria używały odmiennych metod obliczania daty. Metoda aprobowana przez Rzym zakładała zbyt wczesną datę równonocy - 18 marca, gdy tymczasem Aleksandryjczycy ustalili ją poprawnie.
By położyć kres tej dwoistości, Synod Sardycki (343 r.) podniósł na nowo kwestię dnia wielkanocnego, ustalając wspólną datę na 50 lat. Inicjatywa przetrwała jednak zaledwie kilka lat. Po raz kolejny spór próbował zażegnać cesarz Teodozjusz (346--395). Prosił biskupa aleksandryjskiego Teofilosa o wyjaśnienie różnic. W odpowiedzi biskup, opierając się na metodzie aleksandryjskiej, sporządził tabelę chronologiczną świąt Wielkanocy. Jego zaś kuzyn, św. Cyryl, kontynuując dzieło wuja, wskazał przy okazji, na czym polegał błąd metody rzymskiej. Metoda aleksandryjska uzyskała pierwszeństwo i została zaakceptowana dopiero w połowie V w.
Z polecenia archidiakona Hilarego, Wiktor z Akwitanii w 457 r. rozpoczął pracę nad pogodzeniem metody rzymskiej i aleksandryjskiej. Hilary, już jako papież, zatwierdził obliczenia Wiktora z Akwitanii i uznał je za obowiązujące w Kościele. Od tego czasu obydwa Kościoły obchodziły Wielkanoc w tym samym czasie.
Największego przełomu w zakresie ustalenia daty Wielkanocy dokonał żyjący w VI w. scytyjski mnich, Dionysius Exiguus (Mały). Stworzył on chrześcijański kalendarz, rozpoczynając rachubę lat od narodzenia Chrystusa. To nowe ujecie chronologii zapanowało w Europie na dobre w XI w., a w świecie greckim dopiero w XV w. Chcąc uzyskać datę Wielkanocy, średniowieczny chronolog znalazł tzw. złotą liczbę danego roku (tj. kolejny numer roku w 19-letnim cyklu lunarnym), a potem sprawdzał w tabelach datę pełni księżyca. Znalazłszy ją, szukał pierwszej pełni po równonocy, czyli po 21 marca. Potem sprawdzał tabelę tzw. liter niedziel, która podawała datę Niedzieli Wielkanocnej.
Również Mikołaj Kopernik, na zamku w Olsztynie, gdzie przebywał przez pięć lat, własnoręcznie wykonał tablicę astronomiczną, na której wykreślił równonoc wiosenną. Było to ważne m.in. przy ustalaniu Wielkanocy.
Po XVI-wiecznej reformie kalendarza i wprowadzeniu w 1582 r. kalendarza gregoriańskiego po raz kolejny rozeszły się drogi Wschodu i Zachodu. Niedokładność kalendarza juliańskiego spowodowała przesunięcie względem rzeczywistej daty wiosennej równonocy, dziś wynoszące 13 dni.
Pod koniec XX i na początku XXI w. można zauważyć tendencje do wprowadzenia stałej daty Wielkanocy. Takie propozycje przedstawiano już na forum Ligi Narodów i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dał temu też wyraz w Konstytucji o liturgii II Sobór Watykański oraz patriarcha Konstantynopola Atenagora I w wielkanocnym orędziu z 1969 r., wzywając do usuwania różnic pomiędzy Kościołami i ustalenia wspólnej daty Wielkanocy.
Spośród proponowanych stałych dat sugerowana jest najczęściej druga niedziela Wielkanocy, co pokrywałoby się z ogólnym trendem ustaleń daty śmierci Chrystusa na dzień 3 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. dr Jarosław Grabowski, redaktor naczelny „Niedzieli” w Polskim Radiu Katowice

2019-04-20 17:37

AP

AP
Ks. dr. Jarosław Grabowski w rozmowie z red. Zdzisławem Maklesem

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego (21 kwietnia br.) Radio Katowice proponuje wielkanocne spotkanie z ks. dr. Jarosławem Grabowskim - nowym redaktorem naczelnym Tygodnika Katolickiego „Niedziela". Kilka minut po 12:00, na 98.4 FM w rozmowie z red. Zdzisławem Maklesem ks. redaktor opowie o nowych wyzwaniach „Niedzieli”. W rozmowie nie zabraknie także myśli związanych z przeżywaniem Wielkanocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem