Reklama

Dariusz Kowalski: wierzę w to, że wszystko, co dostaję, ma sens

2015-03-16 14:13

Marta Żyszkowska

Magdalena Niebudek

„Każdy z nas otrzymał dar życia Bożego na chrzcie świętym, dar Ducha Świętego. Zostaliśmy zanurzeni w śmierci Boga, jak pisze św. Paweł. Ja też, ze mną też tak było: urodziłem się, wychowałem w rodzinie katolickiej, miałem łaskę wiary, widziałem swojego ojca na kolanach” - mówił Dariusz Kowalski w Częstochowie podczas ulicznej ewangelizacji w ramach peregrynacji symboli ŚDM.

Znany aktor wyznał, że „różne były w rodzinie sytuacje, ale łaska wiary została mi przekazana”. - I co się stało, że umarłem? W pewnym momencie swojego życia wybrałem swoje własne pomysły. Kiedy poszedłem na studia, stwierdziłem nagle, że będę układał swoje życie po swojemu, tak jakbym powiedział Panu Bogu, żeby On zszedł z tronu i teraz ja się na nim rozsiądę - mówił Dariusz Kowalski.

„Miałem w życiu taki moment, kiedy tak żyłem, układałem życie po swojemu, i nagle, w pewnym momencie, co się stało? Skończyłem studia, poznałem moją żonę, ślub, urodziła się nasza córka i żyliśmy tak po prostu, jak to często bywa w rodzinie katolickiej - idziemy na Mszę św., a potem do supermarketu - Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek, jak mówi przysłowie” - kontynuował znany aktor i dodał, że „niesamowite są doświadczenia życia słowem Bożym, które przychodzi po prostu, ot tak. To są nieprawdopodobne historie. Można stanąć po jednej albo po drugiej stronie krzyża, w stadzie kozłów albo owieczek; przez swoje wybory to ja sam ustawiam się wobec miłości Boga - albo ją przyjmuję, albo ją odrzucam i to jest sąd, którego ja sam na sobie dokonuję”.

Zobacz także: Sposób na przeżycie - bycie katolikiem

Mówiąc o swoim życiu Dariusz Kowalski wyznał, jak Bóg naznaczył jego życie i rodzinę chorobą żony. - Moja żona ma teraz dwie choroby nowotworowe. Pamiętam sytuację, że zanim otrzymaliśmy wyniki, najpierw podziękowaliśmy Bogu za to, za te wyniki, z góry, bo nie wiedzieliśmy, czy po tym, jak już je otrzymamy, będzie nas stać na to, żeby za nie podziękować - opowiadał Kowalski.

Reklama

„I moja żona podziękowała szczególnie za te wyniki, za to, jakie będą. Kiedy okazało się, że ma nowotwór, przyjęła to mniej więcej tak, jakby to, że ją nos swędzi; wiedziała, że to jest dar od Pana Boga” - kontynuował Dariusz Kowalski.

„Ja wierzę w to, że wszystko, co dostaję, ma sens. Są doświadczenia trudne, ale po prostu wiem, że to dostałem od Taty. - Pan Bóg mówi: "Ja cię ukochałem takiego, jakim jesteś" - doświadczam tego codziennie w tym dziękczynieniu i to pozwala mi przyjmować z pokorą wszystko, co przychodzi, bo to jest dar od Boga. On mnie wychowuje i prowadzi mnie do siebie. Niech Jego chwała będzie w sercu każdego z nas!” - podsumował aktor.

Zobacz zdjęcia: Symbole ŚDM u Zmartwychwstanek
Tagi:
świadectwo aktor

O teologii teatru w gminie Lubin

2018-04-04 10:33

Marek Perzyński
Edycja legnicka 14/2018, str. VI-VII

Karczowiska w gminie Lubin przeżywają boom demograficzny, kończą budować kaplicę mszalną, mają pięciu mistrzów sportu, ale wizyta gościa z tytułem mistrza mowy polskiej to wydarzenie niecodzienne

Marek Perzyński
Zainteresowanie spotkaniem z mistrzem mowy polskiej Dariuszem Bereskim i dyrektorem Teatru Polskiego Cezarym Morawskim było spore,

Przyjechał 17 marca i mówił m.in. o poezji Karola Wojtyły, który po wyborze na Stolicę Piotrową, jako Jan Paweł II, potrafił wznieść swój naród na wyżyny ducha.

Dariusz Bereski, aktor Teatru Polskiego, ów mistrz, zna w „Tryptyku rzymskim” Karola Wojtyły każde słowo. Gdy Jan Paweł II umierał, był aktorem Teatru im. Horzycy w Toruniu.

– Teatr nie grał, ale dyrektor wiedział, że musimy włączyć się w narodowe przeżywanie tego, co się wtedy działo, choć sam osobiście był daleki od Kościoła. „Tryptyk rzymski” pozwolił wielu osobom odczuć bliskość z Janem Pawłem II. Prezentowałem go potem wielokrotnie, niebawem uczynię to ponownie w Teatrze Polskim we Wrocławiu, z okazji Święta Teatru – mówi aktor.

Na początku było Słowo

Karol Wojtyła, wielki humanista, chciał, by powstała teologia teatru, słowo miało dla niego wymiar mistyczny. Oto sama Biblia podaje, że „Na początku było słowo, a słowo było u Boga”. Zainteresowanie Wojtyły teatrem wynikało więc z potrzeby ducha, aktorstwo traktował jak misję, zamierzał zająć się nim zawodowo. Pisał wiersze. Bereski, aktor i poeta, jest w tym bliski Wojtyle.

– W teatrze jestem sobą, ale schowany za maską, zaś w poezji się nie schowam, bo sam jestem podmiotem lirycznym – mówił na spotkaniu z mieszkańcami Karczowisk.

Jako „podmiot liryczny” zachwycił. Dowcip, twarz niczym z portretów z czasów wojny 30-letniej (XVII wiek) i głos, który ze zwykłego słowa czyni dzieło sztuki – on cały jest teatralny. Mówi szczerze, że teatr bez widza nie ma sensu. Poza sceną jednak nie gra, jest prawdziwy, ma w sobie zwykłą ludzką wrażliwość. W świecie teatru nie jest to postawa oczywista i częsta.

Dyrektor teatru po słowie z dyrektor Dubińską

Bereski nie był jedyną gwiazdą spotkania z mieszkańcami Karczowisk. Dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu Cezary Morawski występuje na teatralnych deskach, reżyseruje, zagrał główną rolę w filmie-pomniku polskiej kinematografii „Akcja pod Arsenałem”, ale popularność przyniosła mu rola w serialu „M jak miłość”. Jest umówiony z Magdaleną Dubińską, dyrektorką Ośrodka Kultury Gminy Lubin, że aktorzy Teatru Polskiego poprowadzą w tej gminie warsztaty edukacyjne.

– Teatr Polski we Wrocławiu jest instytucją samorządową województwa dolnośląskiego, zatem obszar jego działania jest szerszy niż Wrocław i w misji ma wpisaną też działalność edukacyjną, stąd nasza obecność w Państwa gminie – tłumaczył. – Zapraszamy do Wrocławia, do teatru, gdzie pokażemy go nawet od kulis.

Oni już wiedzą, że teatr to nie tylko rozrywka

Bakcyl teatru już w gminie Lubin zagościł, mnóstwo osób obejrzało „Kordiana” w Teatrze Polskim. To rozrywka szlachetna, więc cieszy, że na widowni przeważała młodzież. Teatr porusza, bywa znakiem sprzeciwu, niesie go wielka literatura, jest ostoją poprawnej polszczyzny i dostarcza rozrywki. Owszem, bywa, że brakuje czasu na tego typu doznania, ale nie skorzystać z takiej oferty, gdy się pojawia, to grzech zaniedbania.

Kilka osób na spotkanie z mistrzem mowy polskiej i dyrektorem Teatru Polskiego we Wrocławiu przyjechało do gminy Lubin z... Wrocławia. To młodzi ludzie, którzy pochodzą z gminy Lubin i obecnie mieszkają czasowo we Wrocławiu. Interesują się teatrem, ale we Wrocławiu łatwiej spotkać się ze świętym niż dyrektorem Teatru Polskiego, człowiekiem bardzo zajętym. Kieruje instytucją, która zatrudnia na etacie 160 osób, ma 3 sceny i ogromne potrzeby finansowe. Zarządzanie taką instytucją to dopiero sztuka.

Karczowiska: było 15, jest 150 numerów

Od 2011 r. sołtysem Karczowisk jest Dariusz Sędzikowski, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w oddziale Zakładów Wzbogacaniu Rud. To dzięki jego kontaktom rozpoczęła się w 2018 r. współpraca gminy Lubin z Teatrem Polskim we Wrocławiu.

Karczowiska przeżywają renesans od czasu, gdy z Polski wycofano wojsko sowieckie stacjonujące też w gminie Lubin i uchylono zakaz stawiania nowych domów, bo zrezygnowano z planów eksploatacji złóż węgla. W latach 70. XX wieku liczyły ok. 15 budynków, obecnie – już 150. Nic dziwnego, to wieś atrakcyjnie położona: w środku lasu i do tego doskonale skomunikowana – niedaleko stąd do Lubina i Legnicy. Integracji mieszkańców sprzyjają festyny rodzinne, organizowane m.in. celem zbiórki funduszy na dokończenie budowy i wyposażenie kaplicy mszalnej. Kościół parafialny jest w Zimnej Wodzie, nie jest więc to sytuacja komfortowa dla ludzi starszych. Ponadto kościół to miejsce naturalnej integracji społeczności lokalnej.

Na spotkaniu z Teatrem Polskim gości podejmował m.in. radny gminy wiejskiej Lubin Marcin Nyklewicz. Spotkanie zorganizowano w Raszówce, bo w Karczowiskach nie ma jeszcze odpowiedniej sali.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Program „Rodzina rodzinie” z nagrodą Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego”

2018-11-20 16:18

prezydent.pl, pgo / Warszawa (KAI)

Prezydenta RP Andrzej Duda 20 listopada wręczył nagrody „Dla Dobra Wspólnego”. Wśród laureatów znaleźli się m.in. program "Rodzina rodzinie" Caritas Polska oraz Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.

Krzysztof Sitkowski/KPRP
Nagroda Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego

- Działalność obywatelska dla dobra wspólnego jest niezwykle ważnym elementem każdego nowoczesnego demokratycznego państwa – powiedział we wtorek Prezydent Andrzej Duda podczas gali wręczenia nagrody „Dla Dobra Wspólnego”.

Nagroda jest promocją postaw, działań i projektów obywatelskich na rzecz dobra wspólnego. Ma honorować szczególnie zaangażowane osoby, organizacje pozarządowe i wartościowe przedsięwzięcia społeczne budujące wspólnotę obywatelską. W gali wzięła udział Pierwsza Dama, a także minister Halina Szymańska, Szef KPRP wraz kierownictwem Kancelarii Prezydenta.

Laureatami III edycji Nagrody „Dla Dobra Wspólnego” w kategorii „Dzieło – przedsięwzięcie, projekt” został program Caritas Polska „Rodzina rodzinie”.

Program Rodzina Rodzinie polega na objęciu wsparciem rodzin poszkodowanych w wyniku konfliktu zbrojnego w Syrii przez osoby, rodziny, wspólnoty, parafie, diecezje oraz zgromadzenia zakonne w Polsce. Program „Rodzina rodzinie” jest odpowiedzią na wezwanie papieża Franciszka, jakie wygłosił przed rozpoczęciem roku miłosierdzia we wrześniu 2015 r.: „Kieruję apel do parafii, wspólnot zakonnych, do klasztorów i sanktuariów w całej Europie o konkretne wyrażenie Ewangelii i przyjęcie po jednej rodzinie uchodźców”.

Caritas Polska pomaga Syrii od początku konfliktu wojennego (2011 r.). Program „Rodzina rodzinie” jest uznawany za unikalny na skalę światową, a jednocześnie bardzo prosty w swym założeniu. Polega na zadeklarowaniu pomocy finansowej dla konkretnej potrzebującej rodziny przez 6 miesięcy. Środki przekazywane przez darczyńców pomagają zrealizować podstawowe potrzeby: wyżywienie, leki, opłaty za mieszkanie.

Można także wykonać Gest Solidarności – czyli dokonać jednorazowej wpłaty w dowolnej wysokości. Wpłata ta zostanie przeznaczona na uzupełnienie brakujących środków dla rodzin lub objęcie pomocą kolejnych poszkodowanych.

Nagrodę w kategorii „Instytucja – organizacja” otrzymało Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach – stowarzyszenie posiadające status organizacji pożytku publicznego, które ma na celu otaczanie niewidomych i ociemniałych wszechstronną opieką w zaspokajaniu ich potrzeb edukacyjno-wychowawczych, rehabilitacyjnych, socjalnych i religijnych.

Towarzystwo zostało założone przez Matkę Elżbietę Różę Czacką – założycielkę Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, a wpisane do rejestru stowarzyszeń 11 maja 1911 roku. W Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Laskach przygotowuje się do samodzielnego życia ponad 250 niewidomych i słabowidzących dzieci z terenu całej Polski.

Działalność to ponad 100 lat doświadczenia w edukacji i rewalidacji osób niewidomych i słabowidzących, również z dodatkowymi niepełnosprawnościami. Towarzystwo prowadzi ośrodki szkolno-wychowawcze w całym kraju, internaty, przedszkola, szkoły na wszystkich poziomach kształcenia, biblioteki oraz domy pomocy społecznej. Zajmuje się również m.in. działalnością naukową i badawczą z zakresu tyflologii, tyflopedagogiki, (dziedzin, które poświęcają uwagę osobom niewidomym), zbierając również statystyki dotyczące procesów utraty wzroku i integracji ze środowiskiem ludzi widzących oraz wytwarzaniem specjalistycznych pomocy edukacyjnych.

Z kolei nagrodę w kategorii „Człowiek – Lider” otrzymał Krzysztof Stanowski – dziennikarz sportowy, twórca pierwszego charytatywnego #TweetUp w Polsce, prowadzi profil na portalu społecznościowym Twitter wykorzystując go m. in. do celów charytatywnych.

Jest inicjatorem akcji #DobroWraca, współpracuje z Fundacją „SiePomaga” i należącym do niej największym polskim portalem zbiórek charytatywnych o tej samej nazwie.

Uważa, że pomagając innym, inwestuje w swoje samopoczucie, w swój mózg oraz zdrowie. Twierdzi, iż największą frajdę z pieniędzy ma się wtedy gdy zamiast wydawać pieniądze na buty, koszulki, kino, wakacje, mecze, knajpy wydaje się je na cele charytatywne, a potem widzi się tego efekty. Akcję #DobroWraca zaczął przypadkiem, w dniu przed meczem reprezentacji Polski z Niemcami napisał do niego jeden z czytelników na Twitterze, że na siepomaga.pl kończy się zbiórka pieniędzy na pomoc dla chorego. Zostało pięć godzin, a brakowało poł miliona złotych. Przekazał tę wiadomość na swoim Twitterze oraz napisał kilka szybkich tweetów na ten temat. Okazało się, że oddźwięk jest ogromny. Cel został osiągnięty, a on sam odczuł ogromną satysfakcję. Uważa, że dobro uzależnia.

W akcji #DobroWraca aktywnie uczestniczą znani sportowcy. Wpłacają duże sumy, przekazują na aukcje koszulki, piłki i sportowe pamiątki. Każdy kto wpłaca jest namawiany do publikacji na swoim profilu informacje o swoich wpłatach, aby napędzić innych. Spirala pomagania, robienia mody na taką akcje tworzy społeczność, która ma wspólny cel, dobrze się z nim czuje i pokazuje swoim znajomym, że mogą robić to samo.

W uznaniu wybitnych zasług i dokonań obejmujących swym wymiarem więcej niż jedną kategorię Prezydent RP zdecydował o przyznaniu dodatkowej Nagrody Specjalnej śp. Piotrowi Pawłowskiemu.

śp. Piotr Pawłowski był twórcą i prezesem Fundacji Integracja i Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, działaczem społecznym, pracującym na rzecz likwidacji barier architektonicznych, cyfrowych, społecznych i prawnych.

Podczas gali Andrzej Duda nawiązywał do tego, że w tym roku przypada stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. – Już wtedy zaczęła się budowa społeczeństwa obywatelskiego. Już wtedy powstawały organizacje pozarządowe. Już wtedy byli tacy, którzy w sposób zorganizowany chcieli poprzez swoją działalność obywatelską budować i wzmacniać polskie państwo. Polska stawała się Polską nowoczesną poprzez powszechny system ubezpieczeń, edukację, działania na rzecz równouprawnienia kobiet, (...) rozkwitała działalność obywatelska – podkreślił.

Andrzej Duda ocenił, że takiej działalności jest obecnie w Polsce coraz więcej. – Państwo reprezentujecie organizacje, instytucje, środowiska, które taką chwalebna i niezwykle potrzebą państwu działalność prowadzą – zwrócił się do zaproszonych na galę gości Prezydent Duda. – Cieszę się, że w tym roku stulecia odzyskania niepodległości mamy możliwość uhonorować tych, którzy tę działalność dla dobra wspólnego poprzez niesienie wsparcia i pomocy innym na co dzień realizują – powiedział.

Nagroda Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej „Dla Dobra Wspólnego” została przyznana po raz trzeci. Promuje ona postawy, działania i projekty obywatelskie na rzecz dobra wspólnego. Celem jest wzmocnienie Rzeczypospolitej poprzez kreowanie patriotycznych postaw; wspieranie idei budowy społeczeństwa obywatelskiego; umacnianie świadomości obywatelskiej, solidarności oraz budowanie kapitału społecznego; a także zachęcanie obywateli do czynnego uczestnictwa obywatelskiego i podejmowania aktywności na rzecz dobra wspólnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Papież: wolność religijna najwyższym wyrazem ludzkiej godności

2018-11-20 19:41

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież Franciszek skierował przesłanie do organizatorów inicjatywy „Wenecja na czerwono”. Podjęli ją wspólnie: Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Patriarchat Wenecji dla przypomnienia o milionach chrześcijan, którzy są dzisiaj prześladowani, a szczególnie o Asii Bibi, która po dziewięciu latach więzienia została uznana za niewinną przed Sąd Najwyższy Pakistanu.

Grzegorz Gałązka

Z tej okazji dzisiaj wieczorem Wielki Kanał w Wenecji oraz niektóre miejsca Laguny zostaną oświetlone na czerwono. Pragnę, napisał Ojciec Święty, aby ta „pożyteczna inicjatywa” uwrażliwiająca na dramat prześladowanych chrześcijan wzbudziła należną uwagę ze strony wszystkich. Chrześcijanie w wielu miejscach świata doświadczają dyskryminacji ze względu na swoją wiarę.

Orędzie zostało przekazane patriarsze Wenecji abp. Francesco Moraglii, a podpisane zostało przez kard. Pietro Parolina, sekretarza stanu. W tekście czytamy ponadto, że są kraje w których narzuca się jedną religię, w innych z kolei trwają gwałtowne prześladowania oraz systematyczne wyszydzanie uczniów Jezusa. Dlatego tak ważne jest organizowanie tego typu wydarzeń. Zwracają bowiem one uwagę świata na różne przejawy pogwałcenia wolności religijnej. A ono stawowi najwyższy wyraz ludzkiej godności – czytamy w papieskim przesłaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem