Reklama

Antropologia młodości św. Jana Pawła II

2015-03-28 21:33

Ks. Mariusz Sztaba

GRZEGORZ GAŁĄZKA

Św. Jan Paweł II poświęcił wiele wnikliwej refleksji i analiz okresowi młodości, wydobywając i ukazując strukturalne oraz osobowe czynniki bycia młodym. Papież „urobił” sobie obraz młodzieży i młodości w czasach duszpasterskich w Polsce. Ten obraz stale weryfikowany i pogłębiany towarzyszył mu podczas całego pontyfikatu, bowiem jak zauważył w książce Przekroczyć próg nadziei „jest coś w człowieku, co nie podlega zmianom”, przez co można powiedzieć, że młodzi w gruncie rzeczy są zawsze tacy sami. Papież zaprezentował podstawy „antropologii młodości” w Liście apostolskim „Parati semper” wydanym z okazji Międzynarodowego Roku Młodzieży w 1985 r. Do nich powracał niejednokrotnie w czasie spotkań z młodzieżą przy różnych okazjach.

SPECYFIKA OKRESU MŁODOŚCI

Zdaniem Jana Pawła II młodość ma swoją niepowtarzalną specyfikę, która różni ten okres od dzieciństwa i dorosłości. „Okres młodości – pisał w Parati semper - jest bowiem czasem szczególnie intensywnego odkrywania ludzkiego „ja” - i związanych z nim właściwości oraz uzdolnień. Stopniowo i sukcesywnie odsłania się przed wewnętrznym widzeniem rozwijającej się osobowości młodzieńczej lub dziewczęcej owa specyficzna, poniekąd jedyna i niepowtarzalna - potencjalność konkretnego człowieczeństwa, w którą wpisany jest jakby cały projekt przyszłego życia”(nr 3). Przez ten fakt, młodość sama w sobie jest szczególnym bogactwem, a jest „to bogactwo odkrywania, a zarazem planowania, wybierania, przewidywania i podejmowania pierwszych własnych decyzji, które mają znaczenie dla przyszłości w wymiarze ściśle osobowym ludzkiej egzystencji” (nr 3).

Wewnętrzne bogactwo, które kryje się w młodości, objawia się szczególnie w pytaniach dotyczących sensu i wartości życia, które świadczą o dynamice rozwoju ludzkiej osobowości młodego człowieka. Ale jeszcze czymś ważniejszym od pytań jest poszukiwanie na nie odpowiedzi, gdyż dotyczą one „projektu całego życia”. Dlatego odpowiedzi nie mogą być pośpieszne, ani powierzchowne. W stawianiu pytań i w udzielaniu prawdziwych odpowiedzi wielką pomoc powinni świadczyć mądrzy i taktowni wychowawcy.

MŁODZIEŃCZY IDEALIZM

Według Papież znamiennym rysem młodości jest idealizm, który dawniej, pod wpływem tradycji romantycznej, owocował prostym zaangażowaniem w różne sprawy, a teraz „w klimacie jakiejś nowej epoki pozytywistycznej” bardziej przybiera formę krytycyzmu (zob. Przekroczyć próg nadziei..., s. 101). Ojciec św. z racji idealizmu, dostrzega w młodości wielki potencjał, pragnienie prawdziwego braterstwa wszystkich ludzi, bez podziałów, dyskryminacji i przeciwstawień. Młodość bowiem, „to olbrzymi potencjał dobra i twórczych możliwości” (zob. Przekroczyć próg nadziei..., 101). Dlatego też zdaniem Papieża - młodzież jest mocna do walki z prawdziwym złem, „z wszelką niesprawiedliwością i wyzyskiem, z wszelkim fałszem i zakłamaniem, ze wszystkim co krzywdzi, poniża, plugawi ludzkie współżycie do obcowania z każdą zbrodnią w stosunku do życia, z każdym grzechem” (nr 15).

Reklama

MŁODOŚĆ TO CZAS WZRASTANIA

Jan Paweł II rozumie młodość jako czas „wzrastania”, tzn. „akumulacji wszystkiego, co prawdziwe, dobre i piękne”. Wzrastanie w mądrości i w łasce będące niepowtarzalną charakterystyką młodości, powinno dokonywać się poprzez obcowanie ze światem widzialnym, przyrodą, z innymi ludźmi i ich dziełami oraz z Bogiem. Obcowanie z przyrodą odsłania przed młodym człowiekiem niesłychane bogactwo i różnorodność istnień widzialnych, a równocześnie zaprasza w stronę tego, co niewidzialne, ukryte. Obcowanie z ludźmi otwiera „wielkie pole doświadczenia, które posiada nie tylko znaczenie poznawcze, ale równocześnie wychowawcze i etyczne”, bo uczy ono „pełniej być człowiekiem poprzez umiejętność dawania siebie: być człowiekiem dla drugich” (nr 14). Wreszcie obcowanie z Bogiem pozwala wzrastać w łasce, która jest bezinteresownym darem Boga z samego siebie i w prawym sumieniu.

CO ROBIĆ, ABY NIE STRACIĆ CZASU I DARU MŁODOŚCI?

Jak odkrywać to wewnętrzne bogactwo jakim jest czas młodości? Co zrobić, aby autentycznie wzrastać w mądrości i w łasce u Boga i ludzi, a poprzez to, „wrastać” w różne wspólnoty i społeczności? Jan Paweł II wskazuje na kilka ważnych elementów w tym procesie wzrastania i wrastania. Oto one:

Po pierwsze, młodzi ludzie nie powinni lękać się swojej młodości i związanych z nią nieuniknionych pytań. Do podstawowych i istotnych pytań tego okresu Papież zalicza następujące: kim jest Bóg? oraz kim jest człowiek? Odpowiedzią na te fundamentalne pytania powinny być wybory oparte o autentyczne wartości, od których zależy kształt życia osobistego i społecznego w przyszłości. Papież podkreśla w związku z powyższym stwierdzeniem, że „młodość to nie tylko pewien okres życia ludzkiego, odpowiadający określonej liczbie lat, ale to jest zarazem czas dany każdemu człowiekowi i równocześnie zadany mu przez Opatrzność (Przekroczyć próg nadziei..., s. 101).

Po drugie, młodzi ludzie powinni podjąć „wspaniałą pracę”, „fascynujący trud wewnętrzny” związany z rozpoznawaniem życiowego powołania, które jest zarazem „projektem życia” (nr 9). Papież mówi o powołaniu chrześcijańskim, a w jego ramach o powołaniu do świętości; o powołaniu do miłości, jako bezinteresownym darze z samego siebie; o powołaniu małżeńskim, związanym z odkrywaniem prawdziwej, pięknej i czystej miłości, która jest wymagająca; o powołaniu kapłańskim i zakonnym oraz o każdym życiowym – zawodowym powołaniu (nr 9-10). Zdaniem Ojca św. wartość tego projektu życia, który w młodości powinien ukształtować się, zależy od stosunku każdego młodego człowieka do dobra i zła moralnego, tzn. od stanu świadomości moralnej. Bowiem moralność i sumienie wyciskają „najwyrazistszą pieczęć na życiu pokoleń, na historii i na kulturze ludzkich środowisk, społeczności, narodów i całej ludzkości” (nr 6).

Po trzecie, „młodość, to czas rozpoznawania talentów. Równocześnie zaś jest to czas wchodzenia na wielorakie szlaki, po których rozwijała się i nadal rozwija cała ludzka działalność, praca i twórczość” (nr 12). Dlatego Papież zachęca młodych ludzi, aby wchodzili na te szlaki z zainteresowaniem, z pilnością i z entuzjazmem, podejmując naukę i wszelką pracę widziane w kontekście dobra rodziny i społeczeństwa oraz ojczyzny.

Po czwarte, z kształtowaniem w młodości projektu życia związane jest zagadnienie dziedzictwa. Chodzi tu przede wszystkim o dziedzictwo bycia człowiekiem, w bliżej określonej sytuacji osobowej i społecznej, o całe dziedzictwo kultury, w centrum którego na co dzień, znajduje się wiara, język oraz historia własnego narodu. Papież wskazując na to dziedzictwo, apeluje do młodych, aby je przejęli, potwierdzili, utrzymali i pomnożyli. Równocześnie przestrzega, aby go nie zmarnowali, zajmując względem niego postawę bierną. Ojciec św. przypomina w tym kontekście, że projekt życia wypracowywany w okresie młodości, od początku zostaje włączony w dzieje różnych społeczeństw i wspólnot, tak od zewnątrz, jak i od wewnątrz. A poza tym, dziedzictwo stanowi „wezwanie w znaczeniu etycznym”, bowiem każdy młody człowiek zostaje nim „duchowo obdarowany w samym swoim indywidualnym człowieczeństwie” (nr 11).

Po piąte, młodzież realizując projekt życia powinna odpowiedzialnie podjąć trud budowania życia osobistego i społecznego pamiętając o tym, że życie jest „pielgrzymką ciągłych odkryć” własnego człowieczeństwa; wartości, które nadają sens życiu; ludów i narodów, z którymi łączy nas los jednej ludzkiej rodziny.

Po szóste, projekt życia realizowany w młodości rysuje się jako „samourzeczywistnienie się” młodego człowieka i związany jest z procesem samowychowania rozumianym jako bycie „wychowawcą samego siebie” oraz budowanie w sobie wewnętrznej struktury, gdzie „prawda czyni nas wolnymi” (nr 3, 13).

Młodość jest darem, ale i zadaniem. Jest przygodą i wyzwaniem. Chrystus zaś jest tym, który z miłością spogląda na każdego młodego człowieka, ofiarując mu swoją przyjaźń i pomoc.

Tagi:
Jan Paweł II

Reklama

Kraków: jubileuszowe „Kolędowanie z Janem Pawłem II”

2019-01-27 13:08

luk / Kraków (KAI)

Łukasz Zagrobelny, Katarzyna Cerekwicka czy Mateusz Ziółko - to tylko niektóre gwiazdy polskiej sceny muzycznej, które uczestniczyły w sobotnim, jubileuszowym „Kolędowaniu z Janem Pawłem II”. Wydarzenie zorganizował już po raz dziesiąty Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie.

Arturo Mari, Adam Bujak/Biały Kruk

- Papież Polak uwielbiał kolędować - czy to jeszcze w Polsce czy to już podczas swojego pontyfikatu w Watykanie. Dzisiaj w ten radosny sposób, śpiewając pieśni świąteczne, które łączą nas ponad wszelkimi podziałami, chcemy przypominać jego osobę i nauczanie - powiedziała Agata Szuta, dyrektor Instytutu.

Dla przybyłych do Centrum Kongresowym ICE Kraków zaśpiewali m.in. Beata Rybotycka, Katarzyna Moś, Katarzyna Cerekwicka, Łukasz Zagrobelny, Mateusz Ziółko czy Małgorzata Walewska. - Miałem kiedyś okazję zaśpiewać dla św. Jana Pawła II kolędy i widziałem niezwykłe wzruszenie i radość w jego oczach przy taktach tych polskich bożonarodzeniowych utworów. One rzeczywiście sprawiają, że ludzie stają się sobie bliżsi - przyznał Łukasz Zagrobelny.

Na scenie wystąpił również Chór Rodzinny Instytutu Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie. Wszystkim artystom towarzyszyła Orkiestra Symfonia Filharmonii Śląskiej im. Henryka Mikołaja Góreckiego pod dyrekcją Francesco Bottigliero.

Na koncercie obecny był też wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II, kard. Stanisław Dziwisz, który przypomniał, że papież Polak uwielbiał kolędować. - Nawet kiedy był bardzo zmęczony, w okresie świątecznym prosił nas, byśmy każdego dnia zaśpiewali z nim jedną czy dwie kolędy. On się nimi modlił i zawsze wskazywał jak wiele teologicznych i mistycznych treści z nich płynie. To dzisiejsze spotkanie to niezwykły i radosny wyraz pamięci i wdzięczności za jego osobę - powiedział emerytowany metropolita krakowski.

Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie jest samorządową instytucją kultury, którą tworzą Województwo Małopolskie, Gmina Miejska Kraków oraz Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”. Od 1 stycznia 2009 r. celem działania Instytutu jest zachowanie i promowanie dziedzictwa, które pozostawił po sobie Ojciec Święty Jan Paweł II oraz dialog między religiami i kulturami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaufała Jezusowi. I zaczęły się dziać dziwne rzeczy

2019-02-18 14:21

- Chodzi o to, żeby się nie martwić, żeby się nie zamartwiać, żeby nie myśleć negatywnie, żeby nie myśleć, że się nie uda. Jak zaufaliśmy, to wierzymy, że wszystko będzie dobrze. Naprawdę wierzymy, że Pan Bóg działa, że się troszczy, że to należy do Niego - mówiła s. Glapka

- Jeśli oddajemy obawy, lęki, ufamy Mu całkowicie, to Pan Bóg przemienia nas całkowicie - dodawała

- Bóg działa w ten sposób, że po prostu stawia ludzi, organizuje pewne wydarzenia i trzeba z odwagą za tym pójść - podkreśliła s. Jolanta Glapka RSCJ

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ofiary pedofilii: watykańska konferencja to nasz sukces

2019-02-19 17:05

ts / Rzym (KAI)

Dla ofiar pedofilii konferencja w Watykanie na temat ochrony małoletnich jest „dniem zwycięstwa”. - Ta konferencja odbywa się tylko ze względu na cierpienia, ze względu na ofiary i świadectwa ofiar z całego świata - powiedział rzecznik inicjatywy Ending Clergy Abuse, Peter Isely, 18 lutego w Rzymie. Podkreślił, że organizacje ofiar oczekują od konferencji dwóch rezultatów: zero tolerancji oraz zero tuszowania w sprawach wykorzystywania seksualnego.

Tama66/pixabay.com

Isely zwrócił uwagę, że papież Franciszek już na początku swego pontyfikatu zapowiedział „zero tolerancji” dla pedofilii. Teraz „nadszedł czas spełnienia wreszcie tej obietnicy”. Oznacza to, że każdy duchowny na świecie, każdy członek zakonu, który wykorzysta nieletniego lub dorosłego powierzonego jego ochronie, musi zostać wydalony ze stanu duchownego lub z jego wspólnoty zakonnej, a jego czyn zgłoszony urzędom państwowym.

Karze powinni podlegać także zwierzchnicy kościelni tuszujący przypadki wykorzystywania, gdyż - zdaniem Isely’a - często jest to jeszcze większe przestępstwo. Jeśli biskup czy przełożony zakonny z tego powodu ustąpi lub zostanie wydalony, musi to zostać podane do wiadomości. Tego oczekują ofiary pedofilii w Kościele, stwierdził ich rzecznik.

Isely, z zawodu psychoterapeuta uważa, że ofiary mogłyby wypowiadać się same. Nie uważają za konieczne, aby „głosem pozbawionych głosu” byli biskupi, co potwierdził też arcybiskup Chicago, kard. Blase Cupich. Na konferencji prasowej przed rozpoczynającym się w Watykanie szczytem w sprawie ochrony małoletnich kard. Cupich powiedział, że intencją tego spotkania jest wysłuchanie ofiar. „Biskupi nie są głosem tych, którzy to przeżyli”, podkreślił Isely, dodając, że głosem ofiar są ich organizacje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem