Reklama

Gorzów Wlkp.: festiwal im. Wojciecha Kilara

2015-05-16 11:56

wm / Gorzów Wielkopolski / KAI

Zdzisław Sowiński

Wernisażem wystawy fotograficznej pt. „Wojciech Kilar – Teraz, Teraz, Teraz … i Amen” rozpoczął się 15 maja w Gorzowie Wielkopolskim już po raz trzeci Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara – wybitnego kompozytora związanego z Kościołem. Dwa koncerty ku czci artysty odbędą się w kościele pw. Chrystusa Króla oraz w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim. Zaplanowana jest także projekcja filmu „Wojciech Kilar. Credo”. Tegoroczny festiwal odbywa się pod hasłem: „Trwanie i ruch”.

Wystawa zdjęć Zdzisława Sowińskiego – operatora filmowego i fotografa z Częstochowy, powstała z zafascynowania osobowością światowej sławy kompozytora. Autor podjął próbę pokazania Kilara w miejscach mu najbliższych, na Jasnej Górze oraz w rodzinnym domu w Katowicach. Sowiński podkreślał wielokrotnie znaczenie wiary w życiu Kilara oraz jego zawierzenie i umiłowanie Matki Bożej i miejsca kultu religijnego - Jasnej Góry. „Tam kompozytor jeździł po natchnienie, to był jego dom duchowy” – powiedział fotografik.

Zdzisław Sowiński w 2000 r. uhonorowany został tytułem Artysty XX w Częstochowy. Jest autorem m.in. albumu poświęconego sanktuarium Jasnogórskiemu, oraz wystaw „Ks. Jerzy Popiełuszko na Jasnej Górze” i „Jan Paweł na Jasnej Górze”.

Koncert oratoryjny w gorzowskim kościele pw. Chrystusa Króla zostanie wykonany 17 maja o godz. 19.00. Ciekawe wnętrze okrągłej świątyni będzie doskonałą scenerią dla "Requiem" Dmitry'ego Varelasa, kontemplacyjnej kompozycji dedykowanej pamięci Wojciecha Kilara. Zabrzmią również w świątyni "Preludia chorałowe" Wojciecha Kilara i "Suita św. Pawła" Gustava Holsta. Z Orkiestrą Filharmonii Gorzowskiej pod dyr. Mirosława Jacka Błaszczyka wystąpią Iwona Hossa - sopran i Krzysztof Meisinger – gitara.

Reklama

W katedrze gorzowskiej 20 maja o godz. 19 dzieła współczesnej muzyki organowej wykona prof. Julian Gembalski.

Podczas koncertu inaugurującego festiwal wystąpił m.in. Leszek Możdżer, który wykonał „6 miniatur na fortepian improwizujący i smyczki”. Światowej sławy pianista jest wnukiem Antoniego Możdżera, nieżyjącego już profesora łaciny i niemieckiego w gorzowskim II Liceum Ogólnokształcącym.

Festiwal zakończy się 22 maja koncertem galowym, podczas którego zaprezentowane zostaną "Veni Creator" Grzegorza Duchnowskiego oraz muzyka filmowa Jana A. P. Kaczmarka w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej pod dyrekcją Moniki Wolińskiej.

Wojciech Kilar (1932-2013) był kompozytorem, dyrygentem i pianistą. Uważany jest za jednego z najwybitniejszych twórców muzyki filmowej. Skomponował wiele utworów sakralnych takich jak „Missa pro pace” „Magnificat”, „Exodus”, „Te Deum”, czy „Angelus”.

Za wybitne osiągnięcia w pracy twórczej został odznaczony Orderem Orła Białego. Otrzymał medal Papieskiej Rady ds. Kultury „Per artem ad Deum” oraz nagrodę TOTUS 2009, przyznawaną przez Fundację Konferencji Episkopatu Polski „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara jest jednym z ważniejszych wydarzeń muzycznych w regionie. W ramach festiwalu, którego inicjatorem, pomysłodawcą i organizatorem jest Filharmonia Gorzowska, odbywać się będą koncerty galowe, kameralne, recitale oraz spotkania z udziałem artystów specjalizujących się w wykonawstwie muzyki nowej.

Nowoczesny gmach Filharmonii Gorzowskiej poświęcił 18 maja 2011 r. ordynariusz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej bp Stefan Regmunt, który w rozmowie z KAI wyznał, że lubi różne rodzaje muzyki ale najbardziej klasyczną. Hierarcha ukończył klasę fletu poprzecznego oraz - jako instrumentu dodatkowego – fortepianu.

Tagi:
festiwal

Reklama

Uwielbieniem przemieniają świat. Są miejsca na lipcową Strefę Chwały

2019-04-14 14:32

Strefa Chwały Festiwal

Rejestracja na Strefa Chwały Festiwal jest już otwarta. Rekolekcje rozpoczną się 27 czerwca w Starym Sączu i potrwają do 2 lipca 2019 roku. Na te kilka dni Stary Sącz stanie się centrum polskiego uwielbienia. Będzie to czas dla całych rodzin, dla których przygotowano specjalny program dostosowany do każdego członka rodziny.

www.strefachwalyfestiwal.pl

Rekolekcje poprowadzi ks. Rafał Jarosiewicz. Swój udział potwierdzili również: Natalia i Tomasz Budzyńscy, Dominika i Michał Chorosińscy, Monika i Marcin Gomułkowie, Lidia i Marcin Pospieszalscy, Beata i Joachim Menclowie oraz Dariusz Kowalski. Strefa Chwały to ubogacające spotkania, a także czas wytchnienia na łonie natury Placu Papieskiego w Starym Sączu.

Organizatorzy – Ludzie Nowej Kultury – motywowani pragnieniem serca, by ewangelizować i budować lepszy świat, chcą zaczynać od tego, na co mają realny wpływ, co jest najbliżej nich. Dlatego w tym roku 6 intensywnych dni rekolekcji to po pierwsze nieustanne uwielbienie prowadzone przez czołowych polskich muzyków Chrześcijan, konferencje, nauki, codzienna Eucharystia i wieczorne nabożeństwa, a po drugie – spotkania, dyskusje i wskazówki, jak tworzyć przestrzeń dla Pana Boga i Ewangelii w życiu zawodowym oraz kulturalnym. To wszystko pod hasłem „Powstań i żyj!”, ponieważ każdego Bóg powołał do wielkich i pięknych rzeczy. Zaproszenie kierują zwłaszcza do wszystkich tych, którzy pragnąć być liderami w swoich dziedzinach oraz wspólnotach (małych i dużych!).

Zachętą do udziału niech będzie to, co stanowi wyjątkowość tego wydarzenia: uczestnicy tworzą prawdziwie rodzinną atmosferę, ponieważ z jednej strony jest wielu takich, którzy angażują się w rekolekcje od lat, a z drugiej – Strefowicze przyjeżdżają z całymi rodzinami. Ułatwia im to program Strefy dostosowany do różnych grup wiekowych.

Strefa Chwały Festiwal organizuje Stowarzyszenie Muza Dei. Na zniżkę 10% mogą liczyć rodziny z co najmniej 3 dzieci oraz grupy 10-osobowe i większe w przypadku poniektórych pakietów. Termin zgłoszeń upływa 10 czerwca 2019 roku lub w momencie zarezerwowania wszystkich pakietów. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej: https://www.strefachwalyfestiwal.pl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Całodzienna spowiedź w Warszawie

PIOTR CHMIELIŃSKI
Edycja warszawska (st.) 30/2002

Wojciech Łączyński

Tylko w kilku kościołach warszawskich można skorzystać z całodziennej posługi w konfesjonale. Są to głównie świątynie prowadzone przez zgromadzenia zakonne: jezuitów, kapucynów, pallotynów oraz misjonarzy.

Kościół usilnie zachęca proboszczów do wprowadzenia codziennej praktyki słuchania spowiedzi poza godzinami sprawowania Eucharystii. " Tak jak we wszystkich parafiach istnieje ustalony porządek Mszy św., tak też powinny być podawane do publicznej wiadomości godziny dyżurów w konfesjonale. Z tych samych racji, zwłaszcza w większych ośrodkach miejskich, należy pomnażać liczbę miejsc, w których sakrament pokuty jest sprawowany cały dzień" - czytamy w dokumentach II Polskiego Synodu Plenarnego.

Jednak miejsc, gdzie trwa całodzienna spowiedź, jest w Warszawie bardzo mało. "Spowiedź podczas Mszy św." - taką informację można przeczytać na tablicach ogłoszeń większości świątyń w Warszawie. Najlepiej sytuacja wygląda na Starym i Nowym Mieście. Tutaj większość kościołów jest w ciągu dnia otwarta, w niektórych trwa całodzienna spowiedź, a także adoracja Najświętszego Sakramentu. Często odprawiane są także Msze św.

Chyba najbardziej znanym w Warszawie miejscem, gdzie przez cały dzień można skorzystać z sakramentu pokuty, jest sanktuarium Matki Bożej Łaskawej przy ul. Świętojańskiej. Spowiedź trwa tam w dni powszednie w godzinach: 6.30-12.45, 15.00-18.45 i 20.00-20.15. W niedziele kapłani spowiadają od 7.00 do 13.50 oraz od 20.00 do 20.50. Przez cały ten czas trwa adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy adoracyjnej. Spowiedź odbywa się właśnie w tej kaplicy. Ustawiono tam ogromny konfesjonał, z zewnątrz przypominający nieco szafę. Penitent otwiera drzwiczki i wchodzi do niewielkiego pomieszczenia z klęcznikiem i kratką. Umieszczona na zewnątrz lampka informuje, czy konfesjonał jest zajęty, czy nie. A zajęty jest praktycznie cały czas. - Codziennie mamy bardzo dużo penitentów - twierdzą jezuici ze Świętojańskiej.

Całodzienna spowiedź trwa również w kościele Przemienienia Pańskiego Braci Mniejszych Kapucynów przy ul. Miodowej. Posługa sakramentu pokuty to szczególny charyzmat kapucynów. Wśród wielu wybitnych spowiedników pochodzących z tego zakonu można wymienić chociażby bł. o. Honorata Koźmińskiego czy św. o. Pio. Na Miodowej spowiedź trwa w godz. 6.30-12.00 i 15.30-19.00. Tutaj także przychodzi bardzo dużo ludzi. Niektórzy wstępują przypadkowo i widząc kapłana w konfesjonale decydują się na spowiedź. Większość jednak doskonale wie, że w kapucyńskiej świątyni jest możliwość wyspowiadania się przez cały dzień. Zdarzają się nawrócenia po wielu latach trwania w grzechu. - Spowiedź wtedy odbywa się często z wielkim żalem, bólem, płaczem. Zdarzyło mi się nieraz, że chłop jak dąb, którego nie można podejrzewać, że jest mięczakiem, ryczy jak bóbr u kratek konfesjonału podczas właśnie takiej spowiedzi. Nie ma w tym nic udawanego, jest to autentyczna spowiedź nawrócenia - opowiada o. Dariusz Sosnowski.

Od godz. od 6.00 do 12.00 oraz od 16.30 do 19.30 można skorzystać z sakramentu pokuty w Bazylice Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu. Tę świątynię, położoną w ścisłym centrum miasta, odwiedza szczególnie wiele osób, wśród których dużą część stanowią studenci pobliskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

Studenci chętnie też korzystają z posługi duszpasterzy akademickich w kościele św. Anny przy pl. Zamkowym. Tutaj ze spowiedzi można skorzystać codziennie w godz. 15.00-18.00. W pozostałym czasie o sakrament pokuty można zawsze poprosić dyżurującego w rektoracie świątyni kapłana. Jak podkreśla rektor kościoła ks. Bogdan Bartołd, bardzo wielu penitentów to, oprócz studentów, narzeczeni przygotowujący się do sakramentu małżeństwa. - W naszej świątyni odbywa się bardzo wiele ślubów, po prostu młodym parom podoba się to miejsce. Może także decyduje to, że św. Anna jest patronką małżeństw - wyjaśnia ksiądz rektor. Dodaje, że w posłudze duszpasterskiej w kościele św. Anny pomaga wielu zaprzyjaźnionych kapłanów, w tym np. z Opus Dei.

W kościele św. Marcina na Piwnej co prawda nie ma całodziennej spowiedzi, ale na dwóch konfesjonałach wiszą kartki z dokładnymi godzinami dyżurów spowiedników. Są tam nawet ich nazwiska. Jest to więc doskonała okazja, żeby praktykować regularną spowiedź u tego samego kapłana. Jak podkreślają duszpasterze, jest to bardzo ważne dla rozwoju życia duchowego. U św. Marcina z sakramentu pokuty można skorzystać np. w soboty od godz. 19.30 do 20.30.

W kościołach na Starym i Nowym Mieście Msze św. odprawiane są bardzo często, nie tylko rano i wieczorem. To także dobra okazja do spowiedzi. I tak np. u franciszkanów konwentualnych na Zakroczymskiej spowiednicy posługują w konfesjonale podczas Mszy św. o godz. 10.00, a u dominikanów na Freta - o 12.00.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej całodzienna spowiedź odbywa się w kościele św. Wincentego Pallottiego przy ul. Skaryszewskiej. Posługują tu pallotyni. Z sakramentu pokuty można skorzystać codziennie w godz. 8.00-12.30 i 15.00-17.30. Spowiedź odbywa się w specjalnym pomieszczeniu połączonym z kaplicą adoracyjną, gdzie przez cały dzień wystawiony jest Najświętszy Sakrament. - Przyjeżdżają do nas ludzie z całej Warszawy. Wielu ma stałych spowiedników. Sporo jest także podróżnych, gdyż w pobliżu znajduje się Dworzec Warszawa Wschodnia - mówi ks. Edmund Robek, proboszcz parafii.

Szkoda, że miejsc w Warszawie, gdzie trwa całodzienna spowiedź, jest tak mało. W dodatku większość z nich znajduje się na terenie Starego Miasta i okolic, gdzie dominują kościoły zakonne. Praktycznie nie zdarza się, żeby całodzienna spowiedź odbywała się w świątyni prowadzonej przez księży diecezjalnych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. W klasztorach jest więcej kapłanów. - Na plebaniach diecezjalnych zwykle jest ich mało i w dodatku mają różne czasochłonne zajęcia, jak np. katechezę - wyjaśnia ks. Bartołd.

Wydaje się jednak, że w wielu parafiach diecezjalnych, zwłaszcza tam, gdzie świątynie szczycą się tytułami sanktuariów, wprowadzenie spowiedzi w ciągu dnia, choćby przez 2-3 godziny, byłoby możliwe bez uszczerbku dla innych obowiązków księży. Potrzeba może jedynie trochę dobrej woli. Doświadczenie pokazuje bowiem, że kiedy się naprawdę chce usłużyć drugiemu człowiekowi, czas zawsze się znajdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim!

2019-04-20 22:03

st, tom (KAI) / Watykan

Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy - zachęcił Franciszek podczas liturgii Wigilii Paschalnej 20 kwietnia w bazylice św. Piotra. Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną.

Grzegorz Gałązka

W homilii Franciszek nawiązał do fragmentu Ewangelii mówiącym o kobietach, które przybywszy do grobu Jezusa natknęły się na duży kamień, który tarasował wejście do niego. "Droga tych kobiet jest również naszą drogą. Przypomina drogę zbawienia, którą przebyliśmy dziś wieczorem. Wydaje się w niej, że wszystko rozbija się o kamień: piękno stworzenia o dramat grzechu; wyzwolenie z niewoli o niewierność wobec przymierza; obietnice proroków o smutną obojętność ludu"- powiedział papież i zaznaczył, że dzisiaj odkrywamy, że nasza droga nie jest daremna, że "nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny".

"Wielkanoc to święto usuwania kamieni" - podkreślił Franciszek i stwierdzil, że Bóg usuwa najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania a zmartwychwstały Jezus jest „żywym kamieniem”, na którym zbudowany jest Kościół. "Dzisiejszego wieczora każdy jest wezwany do znalezienia w Żyjącym tego, który usuwa z serca najcięższe kamienie" - powiedział Franciszek.

Papież przestrzegł przed "kamieniem nieufności", który często blokuje nadzieję", przed budowaniem "grobowca nadziei", kierowania się "psychologią grobu", że wszystko się kończy, bez nadziei, że wyjdzie stamtąd żywe. Wskazał na fundamentalne pytanie Wielkanocy, zadane przez aniołów w pustym grobie Jezusa: "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?" "Pan nie jest obecny w rezygnacji. Zmartwychwstał, nie ma Go tam; nie szukaj Go tam, gdzie Go nie znajdziesz: nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Nie wolno grzebać nadziei!" - zaapelował Franciszek

Następnie wskazał na "kamień grzechu", który opieczętowuje serce. "Grzech zwodzi, obiecuje rzeczy łatwe i gotowe, pomyślność i sukces, ale potem zostawia za sobą samotność i śmierć. Grzechem jest szukanie życia wśród umarłych, sensu życia w rzeczach przemijających" - przestrzegł Franciszek i wezwał do porzucenia grzechu kariery, pychy i przyjemności, powiedzenia "nie" marnościom świata.

Papież zachęcił, aby nie ulegać własnym ograniczeniom i lękom. Przytoczył słowa z wiersza słynnej dziewiętnastowiecznej amerykańskiej poetki Emily Dickinson: „Nie znamy własnej wielkości, nim ktoś nam powie, by powstać”. "Pan nas wzywa do powstania, do wstania z martwych na Jego słowo, do spojrzenia w górę i uwierzenia, że zostaliśmy stworzeni dla nieba, a nie dla ziemi, dla wyżyn życia, a nie niskości śmierci" - powiedział Franciszek.

Papież zaznaczył, że Bóg prosi nas, abyśmy patrzyli na życie tak, jak On je postrzega, zawsze widzący w każdym z nas przemożne źródło piękna i kocha nasze życie, nawet gdy się boimy na nie spojrzeć i wziąć je w swoje ręce. "W Wielkanoc pokazuje ci, jak bardzo je miłuje. Jezus jest specjalistą w przekształcaniu naszej śmierci w życie, naszego biadania w taniec, wraz z Nim możemy i my dokonać Paschy, czyli przejścia: przejścia od zamknięcia do komunii, od rozpaczy do pocieszenia, od lęku do ufności" - mówił Franciszek i dodał: "Nie stójmy patrząc z lękiem w ziemię, ale patrzymy na zmartwychwstałego Jezusa: Jego spojrzenie napawa nas nadzieją, bo mówi nam, że zawsze jesteśmy kochani i że niezależnie od wszystkiego, czego byśmy nie postanowili, Jego miłość się nie zmienia".

Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną. Zaznaczył, że Jezus nie jest osobistością z przeszłości, ale jest Osobą żyjącą dzisiaj; nie poznaje się Go w książkach historycznych, ale spotyka w życiu. "Dzisiaj upamiętniamy chwilę, kiedy Jezus nas powołał, kiedy pokonał nasze ciemności, opory, grzechy, kiedy dotknął naszych serc swoim Słowem" - powiedział Franciszek.

Papież podkreślił, że Pascha Jezusa uczy nas, że "człowiek wierzący nie zatrzymuje się zbytnio na cmentarzu, ponieważ jest powołany, by iść na spotkanie z Żyjącym". Zachęcił, abyśmy się nie uciekali do Pana, jedynie, aby nam pomógł w rozwiązywaniu naszych problemów i potrzeb, gdyż to one nas wówczas ukierunkowują, a nie Jezus, ale pozwolili Zmartwychwstałemu Panu, aby nas przemienił. "Dajmy Żyjącemu centralne miejsce w życiu. Prośmy o łaskę, by nie dać się ponieść nurtowi, morzu problemów; nie rozbić się na kamieniach grzechu i skał nieufności i strachu. Szukajmy Go we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy" - zaapelował na zakończenie Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem