Reklama

210. rocznica urodzin Doroty Talleyrand

Urządzić dom

Barbara Dziadura
Edycja zielonogórsko-gorzowska 21/2003

Losy Doroty Talleyrand, Niemki z pochodzenia i Polki z wyboru, protestantki z urodzenia i katoliczki z przekonania, mężatki z przeznaczenia i filantropki z działania, dobrze oddają burzliwe losy ziem zachodniej Polski, na których przyszło jej mieszkać w ciągu ostatnich 22 lat życia. 9 maja w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze świętowano 210. urodziny księżnej Doroty.

Uroczysta sesja,

otwierająca wystawę poświęconą Dorocie Talleyrand-Perigord, rozpoczęła się monodramem przygotowanym przez Aleksandrę Kińską, absolwentkę KLO św. Stanisława Kostki w Zielonej Górze, a obecnie studentkę etnologi w Krakowie. Przedstawiła ona fragmenty pamiętników Doroty Talleyrand z czasów zatońsko-żagańskich. Ten literacki portret księżnej wprowadził zebranych w sali witrażowej muzeum w atmosferę tamtej epoki. XIX-wiecznego klimatu dopełniły porozwieszane na ścianach obrazy i rysunki pałacu w Zatoniu autorstwa uczniów zielonogórskiego Liceum Plastycznego.
W drugiej części uroczystości otwarto wystawę dokumentującą życie Doroty Talleyrand-Perigord, popularnie nazywanej księżną Dino. Eksponaty zostały podzielone na trzy okresy: dzieciństwo (1793-1809), pobyt we Francji (1809-1840) oraz czas żagański (1840-1862). Oprócz portretów całej rodziny, w tym księżnej z różnych okresów, obejrzeć można oryginał "Kontraktu ślubnego zawartego 15.04.1809 r. między księżną kurlandzką i żagańską Dorotą Biron, a Aleksandrem Edmundem de Talleyrand-Perigord", pismo zawiadamiające Dorotę Talleyrand-Perigord o przyznaniu jej honorowego członkostwa Papieskiej Akademii Muzycznej św. Cecylii w Rzymie, a także księgi inwentarzowe z pałacu w Żaganiu. Większość dokumentów udostępniło Archiwum w Starym Kisielinie, z Francji przyjechała rycina z wizerunkiem księżnej Doroty. Muzeum w Żaganiu wypożyczyło popiersie Doroty oraz popiersie jej siostry Wilhelminy, a także okolicznościowy ekslibris i medal.

Dorota Talleyrand-Perigord

urodziła się 21 sierpnia 1793 r. w podberlińskim Friedrichsfelde, jako najmłodsza córka księcia kurlandzkiego Piotra Birona, lennika Polski i księżnej Doroty Biron.
Dorota dzieciństwo spędziła w Berlinie, w rodzinnej posiadłości; młodość we Francji; pierwsze lata małżeństwa z Edmundem Perigordem (bratankiem ministra spraw zagranicznych Francji Maurycego Talleyranda) w Londynie, potem znów wróciła do Francji, by w 1840 r. przyjechać do Żagania, gdzie zmarła w 1862 r. Pochowana została w kościele pw. Świętego Krzyża. Tam też znajduje się grób jej starszej siostry - Wilhelminy Biron.
W domu rodzinnym Bironów nikt nie przejmował się wychowaniem religijnym, choć rodzice uważali się za protestantów. Dorota, już jako żona Edmunda Perigorda, przeszła na katolicyzm. W pamiętnikach o tej decyzja napisała tak: "W Kościele katolickim odnajduję to, czego naprawdę potrzebuję". W życiu zawsze kierowała się szacunkiem dla wyznawców innych religii, nietolerancję bowiem uważała za największą głupotę. W Żaganiu założyła szkołę i szpital, w których uczyć i leczyć mogli się tak samo katolicy, jak i protestanci. Porozumienie bowiem - według księżnej Dino - nie jest możliwe bez wzajemnego szacunku i poznania.
Dorocie nie było jednak obce i światowe życie. Uczestniczyła w Kongresie Wiedeńskim, znała F. Liszta, A. Humboldta, A. Czartoryskiego (który chciał ją poślubić, na co nie zgodziła się matka Doroty), rodzinę Radziwiłłów. Dzięki tym rozlicznym znajomościom wprowadziła ona Żagań na europejskie salony i dwory. O tym mieście tak zresztą pisała w swoich pamiętnikach: "Kocham Żagań, pomimo wszystkich niedomagań, na które nie chcę być ślepa, kosztował mnie dużo wysiłków i ofiar, żeby nie mieć nagrody z jego widoku. Poza tym wyświadczyłam mu niejedną dobroć, ożywiłam okolice, dałam mu życie i ruch".

Reklama

Prawdziwym przyjacielem

Doroty był jej nauczyciel Piatoli, który do Polski zawędrował z Włoch. To on nauczył ją tego, co mądre, piękne i dobre. On też zaszczepił w jej serce miłość do nowej ojczyzny - Polski i do mieszkających tu ludzi. W swoich pamiętnikach napisała tak o Zatoniu: "Mój dom jest tutaj. Tutaj czuję się u siebie. Pomagając tym ludziom, czuję się tak, jakby urządzała dom. Odkrywam w sobie wielkie przywiązanie do tego kraju".
Za czasów włodarzenia Zatoniem księżna Dorota dbała przede wszystkim o kształcenie dzieci wieśniaków i dążyła do utworzyła tam pierwszej szkoły. W 1843 r., na polecenie księżnej przebudowano pałac w Zatoniu, w którym po latach tułaczki odnalazła upragniony spokój i swój własny dom. Obecnie z inicjatywy historyka Jarosława Skorulskiego, wicedyrektora katolickiego Licem Ogólnokształcącego w Zielonej Górze oraz władz gminnych trwają prace przy
"oczyszczaniu" z chwastów, śmieci i gruzu ocalałych jeszcze ruin pałacu w Zatoniu. Docelowo pałac wraz z pięknym parkiem ma stać się miejscem wycieczek nie tylko dla zielonogórzan. W Zatoniu 10 maja hucznie obchodzono nie tylko 210. rocznicę urodzin księżnej Doroty Talleyrand, świętowano też 160. rocznicę przebudowy pałacu.

Liderze już czas! EDK 2019 czeka na Ciebie!

2019-01-16 09:38

Ks. Jarosław Raczak

Przygotuj innym drogę do spotkania z Bogiem! Poszukiwani liderzy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej 2019

Archiwum organizatorów

Noc, cisza, samotność i co najmniej 40 kilometrów wędrówki. Ekstremalna Droga Krzyżowa to forma duchowości dla tych, którzy nie boją się wyzwań. Rozpoczęła się rekrutacja liderów, którzy zainicjują EDK w swojej okolicy, aby dać innym możliwość przeżycia tego wielkopostnego nabożeństwa w niecodziennej formie.

W piątek 12 kwietnia już po raz jedenasty odbędzie się Ekstremalna Droga Krzyżowa. Tylko w 2018 r. wydarzenie przyciągnęło 80 tys. uczestników, w 353 miejscowościach, którzy pokonali 720 tras. Ekstremalna Droga Krzyżowa jest już obecna na całym świecie.

Aby w tegorocznym wydarzeniu wzięło udział jak najwięcej osób, potrzebni są liderzy, którzy zainicjują EDK w swojej okolicy.

Czym jest Ekstremalna Droga Krzyżowa

Piesza, nocna wędrówka w ciszy i samotności, co najmniej 40 kilometrów. Ekstremalna, bo trzeba pokonać tę trasę w nocy, samotnie i w skupieniu. Bez rozmów i pikników. Musi boleć, by opuścić swoją strefę komfortu i powiedzieć Bogu: jestem tutaj nie dlatego, że masz coś dla mnie zrobić, jestem, bo chcę się z Tobą spotkać. Ekstremalna Droga Krzyżowa to wyzwanie dla tych, którzy nie boją się wycieńczenia.

EDK to czas zmagania

– Na początku jest normalnie, po prostu idę, co jakiś czas stacja, krótka modlitwa – tekst rozważań czytany w świetle czołówki – opowiada o swoich doświadczeniach Bartek, jeden z uczestników EDK. – Zmaganie może zacząć się na 18, 30, albo jeszcze innym kilometrze. I raczej zostanie do końca – dodaje.

Z błogosławieństwem Papieża

W zeszłym roku Papież Franciszek, łącząc się duchowo z Organizatorami i wszystkimi Uczestnikami Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, zachęcał do ufnego powierzenia Chrystusowi siebie, swoich rodzin, przyjaciół i nieprzyjaciół, by w każdym z nich zamieszkał pokój i moc Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Na wędrówkę śladami Chrystusa, jednocząc się w modlitwie, Ojciec Święty udzielił wszystkim Apostolskiego Błogosławieństwa.

Liderzy poszukiwani

Trwają poszukiwania Liderów Rejonów – osób, które stworzą EDK w swoich miejscowościach, dając tym samym możliwość wzięcia udziału w tej wyjątkowej Drodze innym osobom ze swojego otoczenia. Im więcej Liderów, tym więcej ludzi będzie miało możliwość odkryć tę formę duchowości.

Lider rejonu EDK odpowiada m.in. za wyznaczenie trasy w swojej okolicy i przygotowanie jej opisu, promocję wydarzenia w lokalnym środowisku.

Już czas!

Liderze! Za kilka miesięcy trasami EDK przejdzie tysiące osób. To od nas zależy, czy stworzymy im warunki do spotkania z Bogiem i rozpoczęcia piękniejszego życia. Nadszedł czas, by przygotować trasy i rejony do EDK 2019.

Dołącz do nas! Wejdź na: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ferie w Muzeum Ziemi Wieluńskiej

2019-02-18 20:35

Zofia Białas 

Archiwum Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Pierwsze zajęcia feryjne w Muzeum Ziemi Wieluńskiej pt. „Detektywi historii” odbyły się 11 lutego, drugie pt. „Amonit – bohater najstarszej historii Wielunia” już 13 lutego, kolejne 15 i 18 lutego.

Pierwszym towarzyszyło rozwiązywanie zagadek i egzamin na detektywa historii, drugim wyprawa w głąb morza jurajskiego, trzecim poznawanie historii polskiej husarii, czwartym podróż w kulturę materialną Wielunia XVI wieku, poznaną przez eksponaty z wykopaliska między ulicą Barycz i Królewską.

Zobacz zdjęcia: Ferie w Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Podczas zabawy w „Detektywów historii” uczestnicy musieli wykazać się spostrzegawczością i dociekliwością, dzięki której mogli rozwiązać szereg zagadek związanych z prezentowanymi na wystawie „Polskie drogi do niepodległości” zabytkami; penetrując temat „Amonit – bohater najstarszej historii Wielunia” spotkali się ze skamieniałościami i prehistorią, czyli z tym co działo się na terenie obecnego Wielunia wiele milionów lat temu.

Na zajęciach zatytułowanych „Husarz – jeździec skrzydlaty” dzieci poznawały historię polskiej husarii, jej uzbrojenie i zwycięstwa odnoszone w wielu bitwach, mogły też przymierzyć niektóre elementy husarskiej zbroi. Do udziału w zajęciach zachęcały słowa: „ Nałóż kirys, przytrocz szablę, chwyć lancę w dłoń i dowiedz się jak zwyciężali polscy skrzydlaci rycerze”.

Szczególne zajęcia zatytułowane „Skarby z błota” to wędrówka po szesnastowiecznych mieszkaniach Wielunia. Do wędrówki zachęcał będący na wystawie stałej szesnastowieczny kafel piecowy odkopany między ulicą Barycz i Królewską oraz słowa: „Weź sprawy w swoje ręce i ozdób replikę oryginalnego zabytku”. Eksponatu nie wolno dotykać. Wykonano więc jego gipsową replikę, łatwą do powielenia. Właśnie te repliki, z pięknymi wypukłymi wzorami, dzieci ozdabiały w czasie zajęć… Wcześniej wysłuchały krótkiej prelekcji o glinie, glinianym błocie, cegle i starych kaflowych piecach. Pomalowane z wielką wyobraźnią kafle, uczestnicy, w większości podopieczni Świetlicy Terapii Zajęciowej w Olewinie zajęć mogli zabrać do domu.

Cykl zajęć feryjnych w muzeum zamkną warsztaty pt. „W kolorowej izbie – udekoruj świat barwnymi wycinankami”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem