Reklama

Arche Hotel

Porwany duchowny w Syrii: islamiści ucinają głowy, módlcie się za nas

2015-05-22 11:34

pb (KAI/letemps.ch) / Damaszek / KAI

a.anis / Foter.com / CC BY-ND

Uzbrojeni napastnicy porwali 21 maja ks. Jacquesa Mourada z klasztoru św. Eliasza w Al-Qaryatayn, ponad 100 km od Palmyry w Syrii. Dzień wcześniej syryjski duchowny rozesłał wiadomość: „Ekstremiści z Państwa Islamskiego zbliżają się do naszego miasta. W Palmyrze zabili wielu ludzi, ucinając im głowy. Proszę, módlcie się za nas”.

Miasto Al-Qaryatayn jest pustynną oazą, utożsamianą z biblijnym Karnaim. Przed wojną domową w Syrii liczyło 30 tys. mieszkańców. Obecnie jest ich niemal dwa razy więcej z powodu napływu uchodźców.

Ks. Mourad, Syryjczyk, osiedlił się w Al-Qaryatayn kilkanaście lat temu, by wznowić działalność klasztoru św. Eliasza. W czasie wojny przyjął kilkaset osób, które schroniły się tam, by przetrwać zimę. Byli wśród nich także muzułmanie. Organizował fundusze na zakup cystern na wodę, generatorów prądu i narzędzi rolniczych, by ludzie ci mogli wrócić do swych domów.

Reklama

- Ks. Jacques głęboko wierzy we współistnienie wszystkich. Wytrwały, promienny, kieruje się miłością do ludzi - podkreśla Nadia Braendle, ze współpracującego mu szwajcarskiego stowarzyszenia Przyjaciele Mar Moussa.

Kilka miesięcy temu ks. Mourad negocjował z Frontem Al-Nosra zwolnienie młodego człowieka, porwanego przez to islamskie ugrupowanie. Wraz z notablami z Al-Qaryatayn uzyskał nieformalne porozumienie między armią syryjską i rebeliantami, aby oszczędziły centrum miasta: armia rozbiła obóz w pobliskim garnizonie, zaś rebelianci krążą wokół niego.

Tagi:
Syria porwanie

Kard. Zenari: w Syrii mieszka już tylko 2 procent chrześcijan

2019-01-31 17:26

vaticannews / Watykan (KAI)

Wojna, która od 8 lat wykrwawia Syrię sprawiła, że populacja chrześcijan w tym kraju spadła do 2 procent. Obecność wyznawców Chrystusa na Bliskim Wschodzi wydaje się zanikać nie tyle z powodu zniszczonych kościołów, ile z powodu migracji ludzi za granicę. Ponadto rodziny, w których jeden z małżonków jest chrześcijaninem, a drugi muzułmaninem przechodzą zwykle na wyznawanie islamu – te alarmujące dane podał kard. Mario Zenari. Nuncjusz apostolski w Syrii przebywał w tych dniach z wizytą na Węgrzech.

PKWP

W czasie jednego ze spotkań kard. Zenari przypomniał, że po II wojnie światowej chrześcijanie w Syrii stanowili 25 procent ludności. Przed rozpoczęciem trwającego wciąż konfliktu chrześcijan w tym kraju było 6 procent. Dziś mówi się już tylko o 2 procentach. Wśród przyczyn wymienił również bardzo niski przyrost naturalny w rodzinach chrześcijańskich.

Nuncjusz apostolski nawiązał także do inicjatywy tzw. „Otwartych szpitali” podjętej przez Kościół w Syrii. Wskazał, że w minionym roku z tej pomocy skorzystało około 4.5 tys. pacjentów. Premier Węgier, Viktor Orbán, wsparł ten projekt kwotą 1,5 mln euro.

Tymczasem w Syrii sytuacja jest ciągle napięta, szczególnie w północno-zachodniej części. Jak podaje narodowe obserwatorium praw człowieka w tym kraju, w ostatnich dniach w Idlibie doszło do samobójczego zamachu. Liczba ofiar nie jest znana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Testament Jana Olszewskiego

2019-02-13 07:43

Michał Karnowski, Publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 10

„Żegnając się ostatecznie, chciałbym mieć przekonanie, że zmiana, która się w Polsce dokonuje, jest trwała. Pragnę, aby to było już przesądzone” – powiedział Jan Olszewski w jednym z ostatnich swoich wywiadów

Tomasz Gzell/PAP
Śp. Jan Olszewski (1930 – 2019)

W dziejach III RP półroczny zaledwie okres rządu Jana Olszewskiego (grudzień 1991 – czerwiec 1992) jawić się może niektórym jako epizod. Młodym należy wytłumaczyć, dlaczego było to takie ważne. Faktycznie, w sensie politycznym był to gabinet słaby, rozrywany wewnętrznymi sprzecznościami, rozbijany przez działania rozmaitej agentury, traktowany przez dominujące wówczas media ze straszliwą pogardą. Gdy upadał, ludzie uważający się za właścicieli Polski odetchnęli z ulgą, że oto układ komunistów z lewicową częścią obozu solidarnościowego pozostaje niezagrożony, że władza polityczna PZPR nadal będzie zamieniana na własność i wpływy w tym, co nazwano kapitalizmem.

Bo choć świat wokół zmieniał się radykalnie, u nas trwano przy założeniach kompromisu z komunistami. On miał sens w 1989 r. Ale trzymanie się uparcie tamtych układów w 1991 r. było szkodliwym absurdem. I Jan Olszewski, osobiście przy Okrągłym Stole obecny, rozumiał to doskonale, podobnie jak śp. Lech Kaczyński. Oni – i wielu innych – rozumieli, że szansa na zbudowanie normalnego państwa, na odcięcie się od patologii totalitarnego reżimu topiona jest w setkach nieciekawych układów i układzików. Ba, nawet bazy sowieckie miały pozostać w roli baz gospodarczych, co planował Lech Wałęsa, ale Jan Olszewski w ostatniej chwili to zablokował. „Dzisiaj widzę, że to, czyja będzie Polska, to się dopiero musi rozstrzygnąć” – te pamiętne słowa z ostatniego premierowskiego przemówienia Jana Olszewskiego dobrze oddały zadania stojące przed obozem patriotycznym w następnych dekadach.

Wspominał tamte miesiące w jednym z ostatnich wywiadów dla portalu wPolityce.pl, z okazji swoich 87. urodzin: „Z góry było wiadomo, że jest to misja o charakterze szczególnego ryzyka. Tylko że to ryzyko trzeba było podjąć. Zwłaszcza że tak się zdarzyło, iż akurat ten rząd powstawał w momencie, w którym jednocześnie rozpadał się Związek Sowiecki. Zarówno dla mnie, jak i dla wielu ludzi, którzy wówczas ze mną współdziałali, było oczywiste, że to jest specjalny moment, jakaś szczególna szansa. Oczywiście, można powiedzieć, że trzeba było zrobić więcej – i pewnie można było. Z perspektywy czasu widzę niektóre rzeczy, które trzeba było zrobić, a nie zostały zrobione, lub które trzeba było zrobić zupełnie inaczej”.

Zapytaliśmy również, czy jest szansa, że Polska w końcu będzie taka, o jakiej marzył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uwierz na Słowo

2019-02-18 01:59

Agata Pieszko

Chcąc przedłużyć radość ze spotkania młodych ludzi z papieżem Franciszkiem w Panamie Diecezjalne Duszpasterstwo Młodzieży organizuje akcję „Na Słowo”, aby nadal wspólnie dzielić się i wzajemnie umacniać Słowem Bożym, a także odpowiadać na nie za przykładem Maryi.

arch. organizatora

- Pomyśleliśmy, że nie wszyscy pojadą do Panamy i nie wszyscy będą mogli się tam zgromadzić w tym roku, chociażby ze względu na duże koszty podróży, dlatego chcieliśmy zorganizować spotkanie, które da młodzieży małą namiastkę tamtego, panamskiego spotkania – mówi Diecezjalny Duszpasterz Młodzieży ks. Zbigniew Kowal. Organizatorzy dzielą się informacją, że impulsem do zorganizowania masowej akcji czytania i rozważania Słowa Bożego, która odbędzie się 23 lutego 2019 r. we wrocławskiej Hali Orbita, były słowa papieża Franciszka jakie zostawił w orędziu na tegoroczne Światowe Dni Młodzieży: „Oto ja Służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa” (Łk 1,38). - To wydarzenie w naszej diecezji jest odpowiedzią na słowa Maryi – my też chcemy odpowiadać tak, jak Ona, na Słowo samego Boga. Podglądamy jak świetnie to robi i za jej przykładem chcemy się na Słowo Boże otwierać, Słowa doświadczać i pozwolić Słowu, żeby realnie przemieniało nasze życie – dodaje duszpasterz. W ubiegłym roku Spotkanie Młodych na Ślęży odbyło się pod hasłem: „Według Słowa” i w ten sposób niejako zapoczątkowało tryptyk wydarzeń związanych ze słuchaniem i rozważaniem Słowa Bożego. Wtedy około 200 młodych ludzi w małych grupach spotkało się i rozmawiało na temat Słowa. Teraz organizatorzy chcą pomnożyć tę liczbę dziesięciokrotnie! Na Niedzielę Palmową na Ostrowie Tumskim także planowana jest akcja będąca kontynuacją dwóch poprzednich – jej hasło: „Oto Ja”.

Spotkanie jest skierowane do młodzieży 7 i 8 klas szkoły podstawowej, 3 klas gimnazjum, oraz uczniów szkół ponadpodstawowych. W aktywizację uczestników zaangażuje się Dolnośląskie Bractwo Wodzirejów Freak Frak. Młodzi wezmą udział m.in. w integracji i konferencji ks. Mirosława „Maliny” Malińskiego, natomiast punktem kulminacyjnym będą spotkania w tzw. małych grupach dzielenia. Później będzie możliwość oddania Bogu tego, co przeżyło się podczas dzielenia Słowem w czasie Adoracji Najświętszego Sakramentu. Młodzież zakończy spotkanie Eucharystią, czyli, jak słusznie zauważył ks. Zbigniew – Słowem, które staje się Ciałem.

- Hasło Światowych Dni Młodzieży powinno nas prowadzić przez cały rok i pobudzać do wspólnego działania. Papież Franciszek podczas spotkania w Panamie mówił, że zły boi się tych, którzy uczą się pracować razem, dlatego warto ten trud wspólnego dzieła podjąć i włączać się w nie. Wierzę w młodych, oni potrzebują i poszukują dobra. Może nie zawsze świadomie, ale w sercach szukają i chcą czegoś więcej, niż to, co może dać im świat – podsumowuje ks. Zbigniew.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem