adwentowe czuwanie

Wstańcie, przychodzi Miłość!

Czuwać to kochać, gdyż tylko ten, kto kocha, nie przeoczy przychodzącej Miłości

Zobacz

wolontariat

Każdy może pomóc!

Hubert Pleskot ma 22 lata. Uwielbia podróże, zobaczył już 43 kraje. W ubiegłym roku był w Kenii, w Laare, gdzie poznał polską misjonarkę – s. Alicję Kaszczuk ze Zgromadzenia Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia (wywiad z s. Alicją został opublikowany w „Niedzieli” nr 19/2016). W tym roku Hubert ponownie odwiedził Kenię, by przywieźć wiele darów dla najuboższych dzieci.

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Janina Odzierejko

Polub nas na Facebooku!

Od 10 maja parafianie z Legnicy udali się do Zakopanego. Nasz pielgrzymi szlak wiódł przez Kraków - Łagiewniki, ze słynnym sanktuarium Miłosierdzia Bożego, Ludźmierz, Kalwarię Zebrzydowską, Zakopane, Wadowice i Górę św. Anny. Uczestnikami byli ludzie w różnym wieku, z różnych parafii legnickich, w tym dwójka wspaniałych dzieciaków w wieku 5 i 6 lat razem z rodzicami. Franciszkanin - brat Brunon sprawował duchową opiekę nad naszą grupą. Prowadził modlitwy, pomagał w sprawach organizacyjnych.
Wszyscy musieli włożyć wiele wysiłku w tę pielgrzymkę. Wyjazd w środku nocy, przyjazd też nocą, wędrowanie po górach, nabożeństwa, zwiedzanie. W nocy z 11 na 12 wzięliśmy udział w czuwaniu w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Ale właśnie przez ten trud ubogaceni zostaliśmy niezapomnianymi wrażeniami.
Wszędzie było pięknie, wszędzie było na co popatrzeć, nad czym pomyśleć, zastanowić się i zatrzymać. Jak to zwykle bywa, najbardziej zapadają człowiekowi w pamięć jakieś pojedyncze chwile, zdarzenia, fragmenty tej wielkiej panoramy przeżyć. W Kalwarii Zebrzydowskiej najmocniej wzruszył mnie widok ludzi starszych, zwłaszcza kobiet. Szły pod górę w gorącym słońcu, przystając i modląc się. Spracowane matki, babcie. Szły i zapewne ofiarowywały swój trud za swoje dzieci, wnuki. Nie sposób też było nie myśleć jak piękny jest nasz kraj i ludzie, którzy się modlą. Tę atmosferę odczuwało się szczególnie w Zakopanem, na Krzeptówkach, w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, w czasie nocnego czuwania i porannej procesji. Śpiew ptactwa wśród dorodnych drzew, w tle Tatry i krzyż na Giewoncie, mocne głosy górali i wtórujących im pielgrzymów, i widok modlącej się młodzieży przed figurą Matki Bożej Fatimskiej.
Popołudniowa, uroczysta procesja z Krzeptówek do centrum Zakopanego dla wszystkich było wielkim świętem. Modlitwa, śpiewy, orkiestry, góralska kapela. W procesji uczestniczyła też 50-osobowa grupa górali na koniach. Przyjechali nawet Słowacy. Uroczystą Mszę św. odprawiał słowacki biskup z Bańskiej Bystrzycy. Uroczystość trwała ponad dwie godziny.
Wielu z nas podróżuje po świecie, nieraz do odległych sanktuariów, bo sławne, bo znane, bo wypada tam pojechać, a tu nieopodal, na polskiej ziemi, pod polskim niebem jest tyle piękna, często niedocenianego. Są takie miejsca, w których każdy z nas może poczuć się bliżej Boga i zachwycić swoje oczy.

Edycja legnicka 23/2003

E-mail:
Adres: ul. Jana Pawła II 1, 59-220 Legnica
Tel.: (76) 724-41-52

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Kto pociąga za sznurki EDYTORIAL

Kto miłuje, nosi w sobie zadatek nieba. Kto nie miłuje, już ma w sobie piekło. »
Bp Andrzej Suski

Reklama

Kalendarz Pastoralny 2017