Reklama

W TVP Info i TVP Warszawa o św. Franciszku i stworzeniach

2015-06-13 19:41

jms / Warszawa / KAI


Za kilka dni Ojciec Święty Franciszek wyda encyklikę poświęconą zagadnieniom środowiska naturalnego człowieka. Dokument ten tytułem swym będzie bezpośrednio nawiązywać do słów modlitwy św. Franciszka z „Pieśni słonecznej”. Dlatego w niedzielę 14 czerwca Telewizja Polska przeprowadzi rozmowę z rzecznikiem krakowskich franciszkanów nt. św. Franciszka i jego relacji ze światem stworzonym.

O godz. 15.00 w TVP Info i o godz. 17.45 w TVP Warszawa w ramach programu „Kościół z bliska” o. Jan Maria Szewek odpowie m.in. na pytania, dlaczego św. Franciszek został ogłoszony patronem ekologów, kogo nazywał braćmi i siostrami, a kogo braćmi mniejszymi, co Biedaczyna z XIII w. powiedziałby dziś mieszkańcom globu etc.

Encyklika Franciszka „Laudato sii” o „trosce o nasz wspólny dom” będzie pierwszym dokumentem tej rangi, poświęconym zagadnieniom środowiska naturalnego człowieka. Kościół jednak mówi na tematy związane z ochroną przyrody co najmniej od czasów pontyfikatu Piusa XII (1939 – 1958).

Tagi:
św. Franciszek

Św. Franciszek rozdaje wiele łask

2018-02-14 11:09

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 7/2018, str. IV

„Franciszku, idź odbuduj mój Kościół” – usłyszał pewnego dnia z krzyża głos Jezusa najpopularniejszy i najbardziej kochany święty. Tę misję wciąż kontynuuje w świątyniach jemu dedykowanych. Wonią franciszkańskiego ducha ubóstwa, prostoty i pokoju przemienia ludzkie serca i przyprowadza do Boga tych, którzy Go szukają. W kieleckim kościele przy ul. Warszawskiej, gdzie gospodarzem jest Wspólnota Braci Mniejszych Kapucynów, codziennie rozdaje swoje łaski

WD
Na placu przed kościołem stanęła fi gura św. Franciszka

Wszystko o tym mówi, że to kościół i parafia pw. św. Franciszka z Asyżu. Na placu wita każdego święty z gołąbkiem w dłoni – symbolem pokoju i przyjaźni ze stworzeniem. Figura z piaskowca poświęcona została w 2017 r. Prostota nowej świątyni, oszczędne zdobienia kościoła, jak i samo wnętrze też świadczą o franciszkańskim stylu. Jedyną ozdobą głównego ołtarza z piaskowca jest duży krzyż na wzór tego z „San Damiano”, z którego Chrystus przemówił do Franciszka.

Od początku jej istnienia, a zatem od roku 1997 r. parafia żyje duchem św. Franciszka, inspirując się wciąż jego życiem i charyzmatem. Jego kult jest obecny w wielu wydarzeniach i nabożeństwach w ciągu roku liturgicznego. 3 października Bracia Kapucyni wraz z parafianami obchodzą uroczyście „Transitus” – czyli święto przejścia św. Franciszka do ojczyzny niebieskiej. Po Mszy św. wspólnota Młodzieży Franciszkańskiej bądź członkowie III Zakonu Trzeciego św. Franciszka czytają fragmenty opowiadające o jego ostatnich chwilach życia i śmierci. Zażyczył sobie być złożonym na gołej ziemi. Habit przyjął tylko dlatego, iż został mu pożyczony z wyraźnym nakazem, że nie może nikomu go oddać. Przed skonaniem błogosławił braci. Wprowadzeniem do uroczystości świętowania odpustu jest Triduum. Podczas nabożeństw i ­­homilii przez trzy dni wierni poznają charyzmat, posłannictwo i duchowość patrona. W odpust 4 października sprawowana jest Msza św. ku czci św. Franciszka, założyciela trzech zakonów franciszkańskich. Po nabożeństwie wierni adorują jego relikwie przez ucałowanie. W pierwszy czwartek miesiąca homilia podczas Mszy św. wieczornej poświęcona jest franciszkańskiej duchowości. Bracia kapucyni codziennie zwracają się do niego w swoich modlitwach. Życie świętego przypominane jest także w śpiewanych w kościele pieśniach ku jego czci. Kapucyni kieleccy wspominają również 17 września, czyli dzień otrzymania przez św. Franciszka stygmatów w 1224 r., a w listopadzie obchodzą zaś uroczystość Wszystkich Świętych Zakonu Franciszkańskiego.

W parafii rozwija się także prężnie nabożeństwo do św. Ojca Pio. Nie przez przypadek figurę z jego relikwiami umieszczono przed konfesjonałem, przecież zakonnik był spowiednikiem, do którego garnęło się tak wiele osób. Grupa Modlitwy św. Ojca Pio spotyka się w kościele każdego 23. dnia miesiąca na Mszy św., by prosić o potrzebne łaski dla siebie i parafii. W tym roku Kapucyni świętują 100-lecie otrzymania stygmatów przez Ojca Pio. Ślady męki Chrystusa nosił przez pięćdziesiąt lat – od 1918 do 1968 r.

Mówili o nim, że był drugim Chrystusem

Dziesiątki osób wstępują codziennie choćby na krótką chwilę do kościoła św. Franciszka. Jego prostota, pokora, miłość przyciągają jak magnes. Gdzie tkwi tajemnica fenomenu jego popularności – pytam o. Józefa Mizerę. – To święty nazywany przyjacielem Boga i człowieka. Mówili o nim, że miał Jezusa w swoich oczach, na ustach i w swoim sercu. Nazywano go drugim Chrystusem, ponieważ nosił jego rany w swoim ciele, umiłował Jego mękę, ogołocił się całkowicie dla bliźniego. Kochał wszystkich, nikogo nie potępiał, nie osądzał, do każdego szedł z miłością, nawet do wrogów, jak choćby do sułtana. Odniósł się do niego z sercem jak do brata, poszedł bez oręża, a były to czasy wypraw krzyżowych. Jego postawa zjednała sułtana do tego stopnia, że zezwolił braciom opiekować się miejscami świętymi w Ziemi Świętej. Dzięki temu ocalały i możemy do dziś do nich pielgrzymować – odpowiada.

Niegasnący fenomen św. Franciszka

Franciszek urodził się w Asyżu w roku 1181 lub 1182 w rodzinie kupca Piotra Bernardone, który jego imię chrzestne Giovanni (Jan) zmienił na Francesco (Franciszek). Szczególnie opiekował się biednymi, słabymi, usuniętymi na margines ówczesnego społeczeństwa, stąd wciąż inspiruje wspólnotę i świeckich do pomocy najuboższym. Do Franciszkowej parafii każdego dnia na śniadanie przychodzi około stu ubogich, nikomu tutaj nie zabraknie chleba i dobroci. O potrzebujących regularnie troszczy się III Zakon Świętego Franciszka.

Miał ogromny szacunek do kobiety, w której widział córkę Najwyższego Króla – Boga i nie śmiał nawet wzrokiem, ani myślą naruszyć jej piękna, godności i świętości. O. Mizera zauważa, że postawa Franciszka jest szczególnie cenna dziś, kiedy tak często kobieta traktowana jest przedmiotowo i gdy szerzy się pornografia. Święty nigdy nie przekreślał człowieka, nawet najbardziej zaniedbanego moralnie. Wierzył, że każdy może siebie odbudować i odzyskać swoje piękno. Może dlatego tak wiele osób ośmielonych tą otwartością i dobrocią św. Franciszka przychodzi do tego kościoła chętnie do spowiedzi. Ludzie ci wierzą, że zostaną potraktowani jak bracia, w postawie służby z otwartym sercem – tak jak to czynił św. Franciszek, nikt nie będzie ich osądzał i dziwił się ich słabościom, że odnajdą nadzieję i wiarę, że mogą zacząć od nowa. Bracia służą w konfesjonale od rana do wieczora z przerwą na modlitwy i obiad.

Zastanawia pokora św. Franciszka – zawsze chciał służyć i być pod stopami innych, jak ten ostatni. Święty Jan Paweł II ogłosił go patronem ekologii i obrońców środowiska naturalnego, ponieważ przyroda i wszystkie stworzenia ukazywały mu dobroć Stwórcy. – Pokolenia zapamiętały go jako człowieka radości. Odnajdywał ją w uśmiechu niewinnego dziecka, w śpiewie ptaka, w rozkwitającym kwiecie i w czystym źródle – mówi o. Józef.

Kapucyni przygotowują się do konsekracji kościoła

Świątynia jest niemal ukończona, brakuje jeszcze posadzki. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, 4 października, w odpust parafialny, kościół św. Franciszka z Asyżu w Kielcach zostanie konsekrowany. Jesienią część braci kapucynów przeprowadzi się również z domu parafialnego do klasztoru, który jest w trakcie budowy. Wspólnota zajmie piętro budynku, kolejne pomieszczenia będą nadal przygotowywane.

– Jesteśmy wdzięczni wszystkim za modlitwę i ofiarność. Bez tej życzliwości i otwartości wielu ludzkich serc nie bylibyśmy w stanie zrealizować tego dzieła, które wierzymy, służy na chwałę Boga i naszego patrona św. Franciszka. Każdy kto chciałby wesprzeć braci w tym dziele, może zajrzeć na stronę parafii www.kielce.kapucyni.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Tagle w Łodzi: budujmy mosty, nie mury

2018-09-18 11:47

xpk / Łódź (KAI)

- Jesteśmy wezwani, by budować mosty a nie mury - mówił kard. Luis Antonio Tagle z Manili na Filipinach do księży zebranych w łódzkiej katedrze. Kardynał głosi trzydniowe rekolekcja dla kapłanów archidiecezji łódzkiej. Przybył na zaproszenie abp. Grzegorza Rysia. Pierwszy rekolekcyjny wieczór odbył się wczoraj, 17 września.

Paweł Kęska/facebook.com

- Bardzo się cieszę, że przyszliście, że jesteśmy razem i że dajemy sobie taki czas – trzy wieczory spędzone razem przed Panem na refleksji i na modlitwie. – mówił podczas powitania abp Ryś. Przypomniał zebranym, że większość z nich przyjęła święcenia kapłańskie właśnie w łódzkiej katedrze. Zachęcił również, by wejść w czas trzech wieczorów poprzez pragnienie, pokorę i ciszę – bo są to trzy elementy istotne do dobrego przeżycia rekolekcji. Zaprezentował też wszystkim przygotowaną specjalnie dla nich książkę „Dziesięć rad papieża Franciszka dla kapłanów”. Niewielka broszurka, której autorem jest argentyński jezuita Diego Fares, została wydana przez Archidiecezjalne Wydawnictwo Łódzkie.

Posługa wobec wspólnoty i jedność w Kościele to tematy, które poruszył ksiądz kardynał Tagle w swojej pierwszej konferencji dla kapłanów.

- Moi drodzy bracia księża, kogo widzicie w swoich współbraciach kapłanach? Czy widzicie osobę? Czy widzicie brata, który jest do was podobny? – pytał zebranych kardynał z Filipin. – A może mówimy: ten ksiądz jest problemem, odsuńcie go! Albo: ten ksiądz jest bardzo użyteczny dla mojej kariery, będę najbliżej z nim! Czy w swoim bracie kapłanie widzisz dar czy problem? Często nie zauważamy, że brak nam właściwego ukierunkowania na osobę – zaznaczył.

Odwołując się do postaci biblijnych: Abrahama, apostołów – Szymona i Andrzeja, Jana i Jakuba, Mateusza oraz św. Pawła wskazał, że trzeba dziś podobnie jak oni zostawić wszystko – swój dom, swoją pracę i pójść za Jezusem. – Każdy z nas ma swój świat, każdy z nas ma swoją egzystencję, swój dom, swoją pracę i możemy z tego zbudować mur, który nas otacza i broni. Jezus przychodzi i mówi: wyjdź z tego, co jest dla ciebie bliskie, znajome. Gdzie pójdziemy? To wymaga pokory, zaparcia się siebie i posłuszeństwa. Jest w tym także doświadczenie śmierci – umierania. Ale kiedy patrzymy na Abrahama i na apostołów, to widzimy, że gdy oni umierali – odnajdywali samych siebie. To nie jest śmierć, która jest negacją. Ona pozwala odkryć kim jestem i pozwala mi kogoś kochać – podkreślił kardynał.

W końcowej części konferencji zwrócił uwagę na pewne negatywne aspekty praktyki duszpasterskiej: funkcjonowanie grup parafialnych, które odnoszą się do siebie nawzajem z wrogością, przekreślanie z góry jakiejś wspólnoty, choć wcale się jej nie zna itp. - Zdarza się, że kapłan zamiast łączyć, dzieli ludzi w parafii. Jako pasterze jesteśmy tymczasem wezwani do tego, żeby odbudowywać osobowe relacje we wspólnotach, w których posługujemy. To oznacza, że my jako pierwsi powinniśmy przeżywać to odniesienie osoby do osoby. Jesteśmy wezwani do tego, by budować mosty a nie mury – zaznaczył.

Pierwszy wieczór rekolekcyjny zakończyła wspólna modlitwa Ojcze nasz i błogosławieństwo, którego udzielił ksiądz arcybiskup senior Władysław Ziółek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Spotkanie z Jerzym Filipem Sztuką

2018-09-18 21:06

Ks. Mariusz Frukacz

Jak pamiętać? Jest pamięć indywidualna, zbiorowa i narodowa, mówił Jerzy Filip Sztuka, artysta plastyk, rzeźbiarz, medalier, który 18 września wieczorem był gościem 79. spotkania z cyklu "Z Janem Pawłem II ku przyszłości" w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Marian Florek/Niedziela

„Jerzy Filip Sztuka, to ważna postać dla kultury polskiej. Jest dla nas wyróżnieniem, że jego prace możemy dzisiaj pokazać w naszym muzeum” - mówił na początku spotkania Krzysztof Witkowski, twórca i dyrektor muzeum.

W spotkaniu wzięła udział m. in. najbliższa rodzina artysty. Spotkanie było połączone z jubileuszem 50 – lecia pracy zawodowej i artystycznej Jerzego Filipa Sztuki.

„Ojciec stworzył cały świat, w którym się wychowałem i uczyłem się patrzenia także na kulturę. To dzięki ojcu dzisiaj potrafię tak a nie inaczej patrzeć na świat” – mówił syn artysty Marcin.

Zobacz zdjęcia: Spotkanie z Jerzym Filipem Sztuką

„Tata jest wiarygodny poprzez swoje człowieczeństwo” – dodał syn Jacek.

Natomiast żona Krystyna podkreśliła m. in. że małżeństwo to pewna forma ciągłej kreacji”.

W części artystycznej spotkania wystąpili członkowie rodziny artysty.

Jerzy Filip Sztuka opowiadając o swojej twórczości podkreślił m. in. fascynację twórczością Haliny Poświatowskiej, Dantego. – Szczególną postacią, która jest obecna w mojej twórczości jest św. o. Pio. Medal z wizerunkiem padre Pio podarowałem Janowi Pawłowi II, podczas spotkania w Watykanie. – mówił Jerzy Filip Sztuka i dodał, że „ważne jest ciągłe poszukiwanie, pogłębianie wiary”.

Podczas spotkania został otwarty wernisaż wystawy jubileuszowej „Pamięć zapisana w brązie”. Na wystawie zaprezentowane zostaną medale, rzeźby i reliefy Jerzego Filipa Sztuki, m. in. dotyczące Jana Pawła II.

Jerzy Filip Sztuka to artysta ur. 1943 roku w Częstochowie, specjalista z zakresu reklamy wizualnej, projektowania graficznego, wzornictwa przemysłowego i kształtowania przestrzeni. Absolwent, a od. 2000 r. profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Do 2012 r. był pracownikiem naukowo-badawczym uczelni częstochowskich, warszawskich i radomskich. Współorganizator i pierwszy dyrektor Wydziału Artystycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej (obecnie Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza) w Częstochowie. Wykładowca Politechniki Częstochowskiej. Swoje prace prezentował na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych na całym świecie.

W twórczości artysty obecny jest wymiar sakralny, tak jak m. in. w medalu przedstawiającym modlitwę codzienną „Ojcze nasz”. Dzieła artysty pokazują także piękno świata, przyrody, stawiają pytania o sens ludzkiego życia, obecność Tajemnicy, Boga.

Wystawa w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II jest wystawą przekrojową, pokazującą dokonania Jerzego Filipa Sztuki na przestrzeni lat 1968 - 2018.

Pierwsze spotkanie w ramach cyklu „Z Janem Pawłem II ku przyszłości” odbyło się 18 marca 2012 r. Jego gościem był abp Mieczysław Mokrzycki metropolita lwowski i wieloletni sekretarz papieża.

W ramach spotkań, które odbywają się każdego 18. dnia miesiąca, swoimi wspomnieniami o Janie Pawle II dzielili się m.in. Arturo Mari – fotograf papieski, abp Stanisław Nowak, Eugeniusz Mróz - kolega szkolny Karola Wojtyły, ks. Roman Szpakowski – prezes Stowarzyszenia Wydawnictw Katolickich, dr Roberto Mari, Stanisław Markowski, Mariusz Drapikowski, dr Wanda Półtawska, prof. Gabriel Turowski, Jan Pietrzak, o. Jerzy Tomziński, dr inż. Antoni Zięba, ks. inf. Ireneusz Skubiś, br. Marian Markiewicz, Karolina Kaczorowska, bp Antoni Długosz, ks. prof. Waldemar Chrostowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem