Reklama

Eksperci o in vitro: to nie jest metoda leczenia niepłodności

2015-07-07 17:44

am / Warszawa / KAI

Prylarer/pixabay.com

- In vitro nie jest metodą leczenia niepłodności - mówią eksperci, którzy konsultowali wydany dziś przez prezydium KEP komunikat, dotyczący proponowanej przez Sejm ustawy regulującej kwestie zapłodnienia in vitro.

- Ta ustawa niczego nie rozwiązuje a wręcz przyczynia się do kolejnych problemów - uważa Małgorzata Bechler, instruktor modelu Creightona - podstawowego narzędzia naprotechnologii. Jak podkreśliła ekspertka, ustawa nie daje właściwych rozwiązań jeśli chodzi o leczenie problemu niepłodności.

"Przede wszystkim ustawa jest mocno skupiona wokół sztucznego zapłodnienia. Moje doświadczenie pokazuje, że jeżeli chcemy faktycznie rozmawiać o leczeniu, to nie możemy przyjmować procedury, która nie leczy i nie jest odpowiedzią na realne problemy ludzi. Nie daje ona możliwości faktycznego zdiagnozowania i wyleczenia" – uważa Bechler.

Z jej doświadczenia wynika, że często "ludzie, którzy korzystali dotychczas z metody in vitro nie dość że nie osiągnęli wymarzonego poczęcia, to jednocześnie nie otrzymali odpowiedzi na pytanie, co im dolega".

Reklama

Instruktorka naprotechnologii uważa, że zaproponowana przez Sejm ustawa z 25 czerwca nadaje tylko stan prawny obecnej sytuacji, a ta, jak dodaje Bechler, "wcale nie jest poprawna". "To jest pójście w ślepą uliczkę jeśli chodzi o rozwiązania poważnych problemów, z którymi ludzie się zmagają" - powiedziała.

Jak wyjaśnia Małgorzata Bechler, naprotechnologia, w przeciwieństwie do in vitro, najpierw dużą uwagę poświęca określeniu problemu związanego z płodnością a następnie właściwemu leczeniu, dopasowanemu do potrzeb konkretnej pary.

Jej zdaniem nie należy mówić o naprotechnologii w kategoriach alternatywy dla in vitro, bo "to tak jakby powiedzieć, że medycyna obecnie jest alternatywą dla technologii. Jeśli już, to jest na odwrót".

Krytykuje też pogląd, jakoby in vitro było szybkim sposobem na poczęcie dziecka. Zwraca uwagę, rzadko kiedy zdarza się, że zaraz po pierwszym transferze in vitro udaje się dojść do poczęcia i utrzymania ciąży.

"Statystyki, które są podawane ludziom, bardzo często ograniczają się do pokazania ilości poczęć a nie realnie urodzonych dzieci. Gdy spojrzymy na refundowany program rządowy dla par, to widzimy to w liczbach bardzo jasno - dotychczas ponad 8 600 par zostało objętych programem, z czego ponad 2000 dzieci zostało poczętych, a urodziło się dotychczas 210" - mówi Bechler.

Choć zdaje sobie sprawę z faktu, że w naprotechnologii może zniechęcać "czasochłonna diagnostyka problemu", uważa, że dzięki tej metodzie "ludzie osiągają płodność na nowo i cieszą się nią nie do pierwszego poczęcia, ale już przez resztę życia".

Bechler podkreśla, że płodność jest składową organizmu, który jest skomplikowanym systemem. Problemy z płodnością to nie jest jedna, konkretna jednostka chorobowa, czasami może to być zespół różnych zaburzeń. "Niepłodność jeszcze nie jest chorobą, u źródeł tego stanu może leżeć wiele przyczyn ze sobą połączonych, dla każdej pary będzie to inna mieszanka" - wyjaśnia. Chodzi więc o to, żeby dobrze namierzyć przyczyny i faktycznie dojść do zdrowia. "Ludzie, którzy są nastawieni na to, żeby tu i teraz mieć dziecko, mogą się rozczarować. Natomiast to nie jest powód, żeby mówić, że ta metoda nie jest właściwa" - dodała instruktorka naprotechnologii.

Z kolei Jakub Bałtroszewicz, sekretarz generalny inicjatywy "Jeden z nas", także konsultant wydanego przez prezydium KEP komunikatu, dodał, każdy kto jest katolikiem tę ustawę musi odrzucić. "Liczę na to, że w Senacie jest wiele takich osób, które mówią, że są katolikami, i doprowadzą do tego, że ta ustawa nie zostanie uchwalona" - powiedział KAI Bałtroszewicz.

Jego zdaniem, "należy promować metody leczenia niepłodności, bo wiele małżeństw pragnie mieć dzieci. Rząd powinien zatem wspierać metody medyczne, które mogą takim ludziom pomóc. Natomiast in vitro nie jest metodą leczenia niepłodności a nawet ją w pewnym sensie protezuje, bo przy prowadzeniu tej procedury kobieta wcale się nie staje płodna".

Jak dodał, Kościół nie jest przeciwko temu, by ludzie mieli dzieci. "Akurat w sercu zainteresowania Kościoła jest to, by małżeństwa miały potomstwo, ale cel nie uświęca środków, nie można doprowadzić do tego, by za cenę narodzin jednego dziecka ginęło kilkanaście jego sióstr i braci, to jest po prostu niegodziwe" - powiedział.

Przypomnijmy, że w wydanym dziś komunikacie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski wskazało, że ustawa „o leczeniu niepłodności” z 25 czerwca br. w obecnym kształcie jest nie do przyjęcia. Biskupi zwracają uwagę, że ustawa ta - przyzwalając na tworzenie nadliczbowych zarodków - nie chroni życia nienarodzonych, zaś procedura „in vitro” nie leczy niepłodności. Przypominają jednocześnie, że metodą dobrą z punktu widzenia moralnego jest naprotechnologia.

W czwartek 9 lipca nad przyjętą przez Sejm ustawą głosować będzie Senat. Jeśli ją zatwierdzi, ustawa zostanie skierowana do podpisu przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Tagi:
in vitro

Abp Dzięga: Kościół nie może zaakceptować metody in vitro

2018-12-23 18:22

pk / Szczecin (KAI)

Dzisiejsze procedury in vitro nie mogą być zaakceptowane przez Kościół. Decyzja nie należy do mnie, mogę tylko prosić, przestrzegać i modlić się, żeby nie następowały żadne dramaty - w ten sposób metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga odniósł się do możliwych planów finansowania metody zapłodnienia in vitro z budżetu Szczecina.

BP KEP

Metropolita szczecińsko-kamieński w rozmowie z Radiem Szczecin podkreślił, że w dzisiejszych procedurach in vitro „niestety z naruszeniem polskiego prawa, z naruszeniem praw dziecka, z naruszeniem często praw rodziców doprowadza się do poczęcia większej liczby dzieci niż nawet rodzice proszą”.

- Potem te dzieci są zamrażane. To jest dramatyczne naruszanie praw dziecka i praw rodziców. Rodzice nawet nie wiedzą ile ich dzieci czasami jest zamrożonych w tych pojemnikach i to jest dramat - przyznał abp Dzięga.

Metropolita wyjaśnił, że Kościół akceptuje m.in. naprotechnologię, czyli takie wspomaganie organizmu, które zachowuje naturalne środowisko poczęcia każdego człowieka. Jednocześnie hierarcha dodał, że każde dziecko jest łaską i jest tchnieniem Bożej miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: zamordowano 120 chrześcijan – media milczą

2019-03-19 13:33

ts (KAI) / Wiedeń

Od lutego w Nigerii zamordowano ponad 120 chrześcijan, ostatnio 52 w miniony poniedziałek. Informując o tym katolicki portal internetowy kath.net dziwi się, że ta wiadomość nie znalazła się w serwisach żadnej agencji informacyjnej, nie było żadnej wiadomości telewizyjnej. Milczą o tym także przedstawiciele Kościoła, nie tylko katolickiego.

Wiesław Ochotny
„Jezus, chcąc zdobyć człowieka, oddał wszystko, co miał: pozbawił się bóstwa i poświęcił się aż do śmierci krzyżowej”

Agencja cytuje doniesienia „Christian Post”, według której bilans ostatniego ataku na chrześcijan, to nie tylko 52 zamordowanych, ale także kilkadziesiąt osób ciężko rannych i zniszczone 143 domy w wioskach Inkirimi, Dogonnoma i Ungwan Gora. Dzień wcześniej we wsi Ungwan Barde w regionie Kajuru zamordowano 17 chrześcijan. Pod koniec lutego podczas ataku w Maro zamordowano 38 chrześcijan i spalono kościół.

Nigeria jest obecnie na 12 miejscu wśród krajów świata, najbardziej prześladujących chrześcijan. Według chrześcijańskiej organizacji wspierającej i monitorującej prześladowanych chrześcijan „Open Doors” w 2018 roku muzułmańscy bojownicy zamordowali w tym kraju tysiące wyznawców Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kielce: ponad 300 osób w nocnej Drodze Krzyżowej na Święty Krzyż

2019-03-23 10:54

dziar, apis / Kielce (KAI)

Ponad 320 osób wyruszyło wczoraj w nocy w 37-kilometrową Drogę Krzyżową prowadzącą z podkieleckiej Dąbrowy do sanktuarium na Świętym Krzyżu. Po raz piąty wydarzenie zorganizowało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Do sanktuarium pielgrzymi docierają w sobotnie przedpołudnie.

Archiwum autora
Opactwo na Świętym Krzyżu

Pątnikom, zmierzającym nocą po górzystym terenie i gołoborzach towarzyszyło hasło: „Zwycięzca śmierci, piekła i szatana".

Poza pierwszym odcinkiem, trasę stanowił czerwony szlak świętokrzyski. Pielgrzymi wyruszyli z Dąbrowy i przez Domaniówkę kierując się na Masłów. Kolejne punkty to m.in. Ameliówka, Wymyślona, Radostowa, Przełęcz Krajeńska, św. Katarzyna, Łysica, Kakonin. Ostatni etap prowadził przez Przełęcz Hucką na św. Krzyż.

To modlitewne wydarzenie rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego w kościele NMP Matki Kościoła w Kielcach-Dąbrowie. Biskup dziękował pielgrzymom za odwagę wyruszenia na tak trudny szlak i zaufania w tej drodze Bogu, mówił także o szczególnym znaczeniu nabożeństwa Drogi Krzyżowej w Wielkim Poście.

Bp Piotrowski zaznaczył także, że jest wiele dróg prowadzących do Boga: post, modlitwa, jałmużna oraz uczestnictwo w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, która „zawsze mówi o tym samym, o niezmiennej i zawsze hojnej miłości Boga do ludzi”.

Po drodze uczestnicy indywidualnie lub w niewielkich grupach rozważali stacje Drogi Krzyżowej. Każdy otrzymał książeczkę z rozważaniami i mapę trasy. Po dotarciu do sanktuarium był czas na chwilę modlitwy i ucałowanie relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Organizatorzy zapewnili powrót do Kielc autokarami.

Przebieg i organizacja Drogi Krzyżowej zostały zaaprobowane i uzgodnione z dyrekcją Świętokrzyskiego Parku Narodowego i klasztorem Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej na Świętym Krzyżu.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Przechowywane są w nim relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Opactwo benedyktyńskie zainicjował tu Bolesław Chrobry w 1006 r. Obecnie opiekę nad nim sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem