Reklama

Pod patronatem św. Włodzimierza i bł. Honorata

RAFAŁ CHROMIŃSKI
Edycja warszawska (st.) 11/2001

W samym sercu Bródna wznosi się nowa świątynia, zwieńczona widocznym z daleka ogromnym krzyżem. Otoczona jest ze wszystkich stron blokami. Kościołowi, wokół którego wznoszą się jeszcze rusztowania, patronuje św. Włodzimierz. Szczególnym kultem otaczany jest także bł. Honorat Koźmiński. - Mimo przemian politycznych i społecznych wierni licznie garną się do naszej parafii, podobnie jak było u początków jej istnienia - zapewnia proboszcz ks. prałat Henryk Zaraś.

Na początku był Kongres Eucharystyczny

Bródnowska parafia liczy ponad 20 tys. wiernych. Jej początki były niezwykle trudne. Długi był okres starań Kościoła o placówkę duszpasterską dla wielkiej dielnicy, którą zamieszkiwało 100 tys. ludzi. Starania o parafię trwały 8 lat...

Ks. Zaraś przyszedł na Bródno w czerwcu 1988 r. z poleceniem budowy kościoła. Ówczesne władze nie chciały wskazać placu na zlokalizowanie nowej świątyni. Starania o parafię w urzędach rozpoczęły się we wrześniu 1988 r. Dzielnicowa rada dała odpowiedź negatywną. - Szansa była na innych szczeblach, zwróciliśmy się do Urzędu ds. Wyznań - opowiada ks. proboszcz. Pomógł nasz "wschodni" Patron - uważa ks. proboszcz. Ówczesne władze na każdym kroku upowszechniały przyjaźń ze wschodnim sąsiadem. Te same władze nie mogły zaprzeczyć, że Kościół od tysięcy lat realizował ideę przyjaźni i sprawiedliwości.

Na obrzeżach osiedla istniała już parafia pw. Marii Magdaleny. - Wieczorem, 8 maja 1989 r. konsekrowano tam kościół. W tym samym dniu przed południem przywieźliśmy krzyż i wkopaliśmy go w ziemię jako znak obecności Kościoła; była dokładnie godz. 12.00. - wspomina ks. Zaraś. - Z kilkoma robotnikami uklęknęliśmy i odmówiliśmy Anioł Pański - dodaje ze wzruszeniem. Plac pod budowę kościoła poświęcono 16 maja 1989 r. W dniu 4 czerwca na tym miejscu odbył się Kongres Eucharystyczny dla Pragi Południe.

Kamień węgielny kościoła pochodzi z Ławry Peczerskiej z Kijowa.

Ojcowie Kościoła na ulicach

Bródnowska świątynia ma nietypowego, w porównaniu z innymi kościołami, patrona. Jest nim św. Włodzimierz, książę kijowski, który przywiódł do wód Chrztu lud Rusi. Święty spogląda z pięknego obrazu umieszczonego na bocznej ścianie prezbiterium kaplicy. Jak to się stało, że święty czczony w Kościołach Wschodu patronuje kościołowi na Bródnie ?

- W 1988 r. Prymas Polski kard. Józef Glemp uczestniczył w obchodach Tysiąclecia Chrztu Rusi w ówczesnym Związku Radzieckim - wspomina Ksiądz Proboszcz. Był to ewenment na światową skalę. Po latach terroru katoliccy dostojnicy kościelni mogli oficjalnie przybyć do Związku Radzieckiego. Kard. Glemp podjął decyzję, że pierwszej parafii, którą będzie erygował w Warszawie po powrocie do kraju będzie patronował św. Włodzimierz. Była to parafia na Bródnie.

Św. Włodzimierz na Bródnie nie czuje się chyba osamotniony. Dwie ulice na terenie parafii noszą imiona innych Ojców Kościoła. Jest tu ulica Bazyliańska i św. Hieronima.

Patron przemiany wewnętrznej

Moją uwagę w kaplicy parafii św. Włodzimierza zwrócił obraz bł. o. Honorata Koźmińskiego, kapucyna. Dowiedziałem się, że jest on tu otaczany szczególnym kultem. - Ten błogosławiony zakonnik to znak czasu - wyjaśnia ks. Zaraś. Bł. o. Honorat zdobywał swą świętość w czasie, gdy naród dotknięty był niszczącymi poczynaniami zaborców. Wielu ludzi doświadczało moralnego upadku. O. Koźmiński pracował nad odnową duchową z niezwykłą umiejętnością i poświęceniem. Dla osiągnięcia tego celu wykorzystywał konfesjonał.

Zdaniem Księdza Proboszcza socjalizm wywarł negatywne następstwa w sferze moralnej Polaków, co boleśnie odczuwamy. Konieczna jest praca wewnętrzna nad naszą moralnością - uważa. - O. Honorat jest patronem przemiany wewnętrznej, moim zdaniem, czasy obecne są trochę podobne do tych, w których żył błogosławiony kapucyn - mówi ks. proboszcz. W parafii św. Włodzimierza współbracia o. Honorata starają się budować "nowego człowieka" w sercach wiernych. Misje i rekolekcje głoszą tu ojcowie kapucyni z prowincji warszawskiej.

Reklama

Parafianie semper fideles

Pytam Księdza Proboszcza o więź między parafianami w tak dużej wspólnocie. - Kościół jest tajemnicą i do końca jej nie zgłębimy - wyjaśnia. - Parafia jest wspólnotą, której nie da się ożywić rozporządzeniami i rygorami, takie działania przynoszą krótkotrwały efekt - dodaje. " Moje owce słuchają mego głosu, ja znam je, a one idą za mną" - te słowa wskazują na to, co tworzy wspólnotę między wiernymi, uważa Ksiądz Proboszcz. Istotą Kościoła jest to, że podąża za swoim pasterzem, parafia ma to umożliwić - stwierdza mój rozmówca. Dodaje, że głównym celem parafii jest przybliżanie głosu Chrystusa Dobrego Pasterza.

Ks. Zaraś podkreśla, że jego parafianie licznie przystępują do sakramentów świętych. Ludzie odczuwają głęboką potrzebę udziału w Liturgii. W parafii św. Włodzimierza wierni licznie uczestniczą we Mszach św.; spora ich część przystępuje do Komunii św.

Ksiądz Proboszcz podkreśla, że od momentu zbudowania pierwszego ołtarza polowego, przy którym celebrowana była Eucharystia, nieprzerwanie wierni licznie uczestniczą we Mszach św. - Tworzą wspólnotę modlitwy i głębokiego przywiązania do kościoła. Udział parafian w Liturgii nie maleje - dodaje.

Okres transformacji ustrojowych był czasem rozchwiania postaw względem Boga i Kościoła. - Nasza parafia charakteryzuje się głębokim zaangażowaniem duchowym, odpowiedzialnością za budowę nowej świątyni i trwaniem przy Kościele - wyznaje z dumą Ksiądz Proboszcz.

Duszpsterze blisko parafian

Świeccy przywiązują wielką wagę do spotkań z kapłanem. Sposób bycia księdza, jego kultura osobista, poświęcony czas są często ważniejsze niż udzielona rada. Każdy kapłan - podobnie jak wierny świecki - jest "wizytówką" Kościoła. Ks. prał. Zaraś podkreśla, że osobisty kontakt z kapłana parafianami jest najważniejszy. - To zbliża do parafii i sprawia, że ludzie się z nią utożsamiają - zauważa. Jako kapłani staramy się utrzymywać - być może nieudolnie, ale wiernie - takie kontakty z naszymi parafianami.

Ważnym momentem kontaktu z parafianami jest wizyta duszpasterska. - To wielkie święto dla wiernych. Przy wielu doświadczeniach, jakie zbiera dziecko, obecność kapłana w domu, wspólna modlitwa całej rodziny są nieocenione - uważa Ksiądz Proboszcz. Dodaje, że głębokie świadectwo wiary jest nieocenione dla najmłodszych. Jest to fundament dalszego rozwoju duchowego i konstytuowania osobowości.

Pomimo dużej liczby parafian bródnowscy duszpasterze odwiedzają ich co roku. Zdaniem Księdza Proboszcza zaniedbywanie tej posługi byłoby ogromnym nieporozumieniem.

Kiedy wejdziemy do nowego kościoła?

Ks. prał. Zaraś mówi, że często spotyka się z tym pytaniem. - Kiedy mówię o wysokich sumach, jakie pochłania budowa, a także o cenach materiałów, wierni zaczynają rozumieć ten wielki trud, jakim jest prowadzenie budowy w dzisiejszych czasach - mówi. Jego zdaniem parafianie, wiedząc to wszystko, sami mogą sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Budowa kościoła prowadzona jest wyłącznie z datków wiernych. - Ich ofiarność pozwala na kontynuowanie prac; są one prowadzone bez udziału żadnych sponsorów - mówi ks. prał. Zaraś. Świątynia została zaprojektowana przez Jerzego Stanisławskiego i jego syna Grzegorza. Obok niej stoją budynki parafialne. Znajdą się w nich sale dla grup formacyjnych i mieszkania dla duszpasterzy.

Bryła kościoła jest pięknie wkomponowana w blokowy pejzaż. Jest niejako jego centrum. Niesamowite wrażenie robi widok ludzi zdążających z różnych stron w kierunku kaplicy. Zmierzają do źródła, by zaczerpnąć sił do trwania przy Chrystusie, poświęcając się obowiązkom rodzinnym i wykonując swą pracę.

To, co nowe musi przetrwać próbę czasu

Posługę w kościele św. Włodzimierza, oprócz księdza proboszcza, pełni obecnie dwóch księży wikariuszy - ks. Stanisław Gergont i Ryszard Dobosz. Pomaga im 88-letni ks. prał. Szczepan Banasiak. Z racji centralnego położenia na osiedlu bródnowskim, na terenie parafii istnieje wiele szkół. Katechizuje w nich 8 katechetek i 1 katecheta.

Przy parafii działają różne wspólnoty i ruchy kościelne. Obok ministrantów, bielanek i scholi, jest Droga Neokatechumenalna i Rodziny Nazaretańskie. Zdaniem ks. Zarasia nowe formy pobożności muszą przetrwać próbę czasu. Trzeba im się przyglądać i dokonywać ich oceny. Uważa, że w tradycji jest moc i doświadczenie pokoleń. - Duch Święty jest Tym, Który prowadzi Kościół; Kościół ma zachować swą tożsamość, a jednocześnie "świeżość" i nowość - podkreśla.

Życie parafialne koncentruje się na sprawowaniu Liturgii Eucharystii. Ważnym momentem bródnowskiej wspólnoty są misje święte i rekolekcje. Ten "czas łaski od Pana" jest okazją do zbliżenia się do Chrystusa dla wielu wiernych.

Z pewnością parafia św. Włodzimierza jest miejscem, gdzie wielu miszkańców blokowisk może zaczerpnąć sił do budowania w sobie nowego człowieka. Duszpasterze dokładają starań, by ich parafianie nie byli anonimowym tłumem, lecz wspólnotą dumną z przynależności do Chrystusa i Jego Kościoła.

Łódź: abp Ryś wraz z diakonami zdobywał tatrzańskie szczyty

2018-07-21 09:25

xpk / Łódź (KAI)

Zdobywanie szczytów, możliwe jest tylko podczas wspólnej drogi! – tłumaczy diakon Kamil Gregorczyk, jeden z uczestników kleryckiej wakacyjnej wyprawy w Polskie Tatry. Abp Grzegorz Ryś wybrał się razem z diakonami łódzkiego seminarium na wspólny wyjazd w góry, aby przez kilka kolejnych dni modlić się, zdobywać szczyty oraz uczyć się wspólnoty kapłańskiej.

Archidiecezja Łódzka

W czasie wyjazdu grupa duchownych z Łodzi wędrując po tatrzańskich szlakach zdobyła Czerwone Wierchy oraz Kasprowy Wierch, nawiedziła Pustelnię Brata Alberta na Kalatówkach w Zakopanem oraz modliła się przy grobie jednego z najsłynniejszych Polskich kapłanów filozofów jakim był ks. prof. Józef Tischner.

- Rozpoczęliśmy nasze wspólne wędrowanie w niedzielę 15 lipca w Kirach, a naszą bazą wypadową stał się Dom Sióstr Benedyktynek Samarytanek. – wspomina diakon Gregorczyk. -Ujęła nas ich gościnność i życzliwość. Dzięki zaangażowaniu tych wspaniałych Kobiet, mieliśmy siły na szlaku. – dodaje.

Każdy dzień tej biskupio – kleryckiej wyprawy rozpoczynał się od wspólnej modlitwy, w czasie której łódzki pasterz rozważał Słowo Boże. - A ono stawiało przed nami wyzwania, otwierało nas na konfrontacje z pokusami i podtrzymanie w sobie tożsamości dziecka Bożego – zauważa diakon.

- Ten wspólny wyjazd w góry – tłumaczy ks. Marcin Jarzenkowski, prefekt WSD w Łodzi – był dla kleryków, którzy dopiero co wchodzą w kapłaństwo, bardzo ważny. Pozwolił im odkryć w biskupie nie tylko swojego przełożonego ale przede wszystkim ojca, z którym można podzielić się swoimi radościami, smutkami oraz wątpliwościami – dodaje seminaryjny wychowawca.

- Propozycja księdza arcybiskupa, aby wyjechać wspólnie w góry, była dla mnie wielkim zaskoczeniem – pozytywnym zaskoczeniem – mówi diakon Paweł Skowron. – w swoim życiu byłem już w górach, ale nie wspinałem się tak wysoko. Ta wyprawa była dla mnie ogromnym sprawdzeniem siebie – podkreśla.

- Jesteśmy wdzięczni naszemu przewodnikowi – księdzu arcybiskupowi Grzegorzowi oraz opiekunowi i towarzyszowi – księdzu prefektowi Marcinowi Jarzenkowskiemu za każdy gest życzliwości i ojcowską troskę – podkreśla jeden z uczestników górskiej wyprawy.

To pierwszy tego typu wspólny wyjazd metropolity łódzkiego z klerykami w okresie wakacyjnym.

W łódzkim Wyższym Seminarium Duchownym do kapłaństwa aktualnie przygotowuje się ponad 50 alumnów. W okresie wakacyjnym trwa rekrutacja na pierwszy rok studiów filozoficzno - teologicznych. Dokumenty można składać przez cały okres wakacji, natomiast drugi zjazd egzaminacyjny podczas którego odbywa się rozmowa z księdzem rektorem i ojcem duchownym odbędzie się w terminie się 6-7 września b.r. (czwartek-piątek).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Hoser rozpoczyna posługę w Medjugorju – proboszcz dziękuje papieżowi za jego misję

2018-07-22 11:49

Kg (KAI/IKA) / Medjugorje

W niedzielę 22 lipca wizytator apostolski o charakterze specjalnym dla parafii w Medjugorju abp Henryk Hoser SAC odprawi tam Mszę św., rozpoczynając w ten sposób swoją posługę w tym miejscu. Z tej okazji prooszcz tamtejszej parafii św. Jakuba o. Marinko Šakota OFM wezwał swych wiernych, pielgrzymów i wszystkich chętnych do udziału w tej liturgii, wyrażając przy tym wdzięczność Franciszkowi za to, że przysłał do miasteczka wizytatora w osobie abp. Hosera.

Włodzimierz Rędzioch

Formalne związki emerytowanego biskupa warszawsko-praskiego z Medjugorjem sięgają 11 lutego 2017, gdy papież mianował go swym wysłannikiem specjalnym do tego miejsca, które od 1981 jest znaczącym ośrodkiem pielgrzymkowym, choć nieuznawanym oficjalnie przez Kościół. Misję tę hierarcha polski pełnił do końca pierwszego półrocza ub.r., po czym 31 maja br. Ojciec Święty ponownie powierzył mu zadanie związane z Medjugorjem.

Tym razem mianował go wizytatorem apostolskim o charakterze specjalnym dla tamtejszej parafii na czas nieokreślony i „ad nutum Sanctae Sedis”. Ogłaszając tę decyzję komunikat Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej podkreślił, że „chodzi o zadanie wyłącznie duszpasterskie” a misja wizytatora ma na celu „zapewnienie stałego i ciągłego towarzyszenia wspólnocie parafialnej w Medjugorju oraz wiernym przybywającym tam z pielgrzymkami, których potrzeby wymagają szczególnej uwagi”.

Medjugorje jest niewielką wioską w Hercegowinie (diecezja Mostar-Duvno i Trebinje-Mrkan), która od 24 czerwca 1981 jest sławna najpierw lokalnie, potem w całej ówczesnej Jugosławii i na świecie. Wtedy to doszło tam do pierwszych objawień Matki Bożej szóstce miejscowych dzieci, które z przerwami trwają do dzisiaj. Wioska bardzo szybko zaczęła przyciągać wiernych i wątpiących z różnych krajów, stając się stopniowo wielkim ośrodkiem pielgrzymkowym, do którego co roku przybywają miliony osób.

Ale objawienia te do dzisiaj wzbudzają wiele zastrzeżeń i wątpliwości w Kościele przede wszystkim ze względu na to, że ciągle trwają, co uniemożliwia wydanie ostatecznej oceny co do ich prawdziwości lub fałszywości. Kościół formalnie zabrania organizowania pielgrzymek do tego miejsca, można się tam udawać jedynie prywatnie i bez angażowania instytucji kościelnych.

Misja, powierzona polskiemu arcybiskupowi seniorowi, nie miała i nie ma za zadanie ostatecznego przesądzenia o charakterze objawień w Medjugorju, ale ma charakter wyłącznie duszpasterski i organizacyjny – chodzi w niej o wspieranie miejscowych struktur kościelnych we właściwym wypełnianiu przez nie działań związanych zarówno z potrzebami tamtejszych wiernych, jak i z obsługą licznych pielgrzymów odwiedzających to miejsce.

Parafia św. Jakuba w Medjugorju powstała w 1892 i od początku posługiwali tam franciszkanie. Życie i działalność miejscowych wiernych było typowe jak i ich sąsiadów do wspomnianych objawień, które zaczęły się 24 czerwca 1981. Obecnie, w związku z przyjazdem abp. Hosera i z okazji zbliżającego się święta patronalnego – św. Jakuba (25 lipca) – od 16 bm. trwa tam nowenna, rozpoczynająca się o godz. 18 różańcem, po czym o 19 zaczyna się Msza św. I właśnie w ramach tego cyklu wizytator apostolski odprawi w kościele 22 bm. o godz. 19 liturgię na rozpoczęcie swej obecnej posługi w tym miejscu.

Mianowanie wizytatora apostolskiego „ad nutum Sanctae Sedis” (czyli „na skinienie [rozkaz] Stolicy Apostolskiej”) oznacza, iż parafia w Medjugorju w istocie wyszła spod jurysdykcji miejscowego biskupa i zaczęła podlegać bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. Wizytator może bowiem podejmować w imieniu i z upoważnienia papieża wszelkie decyzje personalne, organizacyjne i inne, dotyczące tego miejsca, bez konsultowania tego z miejscowym biskupem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem