Reklama

Wielka Brytania: młodzi nie chcą aborcji

2015-08-08 17:32

RV / Londyn / KAI

fotolia.com

Wśród młodych Brytyjczyków narastają wątpliwości co do aborcji – informuje tygodnik „Spectator”. Tę nasilającą się od kilku lat tendencję potwierdza większość sondaży.

Kiedy w jednym z ostatnich pytano, czy granicę aborcji na życzenie powinno się obniżyć z 24. do 12. tygodnia ciąży, właśnie respondenci w wieku od 18. do 24. roku życia najczęściej opowiadali się za ochroną życia. 48 procent powiedziało „tak”, a tylko 26 „nie”. Z tej nowej tendencji w brytyjskim społeczeństwie doskonale zdaje sobie sprawę proaborcyjne lobby i stara się mu przeciwdziałać.

Najnowsze wydanie tygodnika „Spectator” zamieszcza świadectwo Daniela Hitchensa, który należy do ruchu oksfordzkich studentów w obronie życia. Przyznaje on, że dla niego wielkim zaskoczeniem był fakt, jak wielu studentów w Oksfordzie sympatyzuje z obroną życia albo przynajmniej ma wątpliwości co do aborcji.

Reklama

Jego zdaniem ta nowa tendencja w dużej mierze wynika z faktu, że on i jego rówieśnicy wychowali się w czasach, kiedy dostępne już były badania ultrasonograficzne płodu w wysokiej rozdzielczości, w tym trójwymiarowe symulacje. Te obrazy przemawiają do wyobraźni nowego pokolenia silniej niż argumenty zwolenników aborcji i dlatego młodym coraz trudniej jest uznać, że płód nie jest człowiekiem, ani aborcja śmiercią.

Zaskakujące jest również to, że negatywny stosunek do aborcji nie musi iść w parze ze społecznym konserwatyzmem. Okazuje się, że wątpliwości co do zabijania nienarodzonych narastają wśród młodych ze wszystkich środowisk społeczno-politycznych.

Tagi:
młodzi aborcja Wielka Brytania

Reklama

Anglia: edukacja seksualna dzieci obowiązkowa?

2019-02-17 18:19

vaticannews / Londyn (KAI)

W Wielkiej Brytanii rodzice coraz częściej zabierają swoje dzieci ze szkół. Powodem takiego stanu rzeczy jest nauczanie na lekcjach bez ich wiedzy i zgody o relacjach w kontekście dewiacji seksualnych.

Savvapanf Photo/Fotolia.com

Jak podają lokalni obserwatorzy, częstym przeświadczeniem wśród rodziców jest poczucie, że szkoła wyszła daleko ponad cele wychowawcze i stała się czymś „niebezpiecznie ideologicznym”. Wielkim echem temat ten odbija się szczególnie w miejscach, gdzie żyje duża mniejszość muzułmańska, ale także wśród żydów, chrześcijan i osób nie uważających siebie za religijne.

O to, czy można zagwarantować, że wiara i wartości, jakie dzieci otrzymują w domu od rodziców, nie będzie zagrożona przez system edukacji, Damiana Hindsa zapytał angielski tygodnik "Catholic Herald". Odpowiednik polskiego ministra edukacji w Wielkiej Brytanii podkreśla rozgraniczenie pomiędzy „wychowaniem do relacji” i „wychowaniem seksualnym”. Pierwsze z nich ma być obowiązkowe, drugie natomiast opcjonalne. „Szkoły o charakterze religijnym mogą reflektować na tych zajęciach nad swoim etosem oraz nad tym, jak nauczać tych przedmiotów” – mówi Hinds.

Sceptyczni co do takiego postawienia sprawy są niektórzy członkowie parlamentu. Nie wiadomo, czy poprzez „wychowywanie do relacji” dzieci nie będą zmuszone do oswajania się ze szkodliwymi ideologiami. „Jakie kroki są podjęte, aby przeciwdziałać «edukacji seksualnej» pod płaszczykiem innej nazwy” – pyta Julian Lewis z parlamentu brytyjskiego. Edward Leigh z Izby Gmin dziwi się natomiast, że szanując prawa rodziców do edukacji seksualnej swoich dzieci, depcze się jednocześnie te do wychowania do relacji.

Sekretarz ds. Edukacji twierdzi jednak, że w materiałach wychowawczych mają znaleźć się również te przygotowane przez katolickie środowiska wychowawcze oraz że szkoły powinny konsultować rodziców, jeżeli chodzi o treść tych materiałów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Norwegia łamie prawa człowieka

2019-02-19 11:11

Artur Stelmasiak

Decyzja norweskich władz o wydaleniu z Oslo konsula RP dr. Sławomira Kowalskiego wywołała wiele głosów krytyki zarówno w Polsce, jak i w Skandynawii. - W ciągu 2 tygodni pod nasza petycją #MuremZaKonsulem podpisało się ponad 30 tys. osób i dziś przynieśliśmy jo ambasady Królestwa Norwegii - mówiły mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris.

Artur Stelmasiak

Uznanie za persona non grata polskiego konsula, który ratował polskie dzieci, by mogły się wychowywać w swoich rodzinach, spotkało się z oburzeniem ze strony tamtejszej Polonii. Dlatego jej przedstawiciele zorganizowali manifestację przed Ambasadą Królestwa Norwegii w Warszawie. - Nie zgadzamy się z praktyką władz Norwegii, która odwołuje polskich dyplomatów tylko dlatego, że zgodnie z obowiązującym norweskim i międzynarodowym prawem bronią praw polskich rodzin i polskich dzieci. To nie jest pierwszy taki przypadek i obawiamy się, że kolejnego konsula, który przyjedzie do Oslo także może spotkać ten sam los - mówił przed ambasadą Artur Kubik, przewodniczący związku zawodowego w Norwegii "Solidaritet Norge".

Konsul dr Sławomir Kowalski jest znany z pomocy wielu polskim rodzinom przed opresyjnymi działaniami ze strony urzędu Barnevernet. W 2016 r. otrzymał od polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych tytuł „Konsula Roku”. MSZ wskazywało, że nagroda jest „ukłonem wobec wszystkich, którzy walczą o polskie dzieci i godność polskiej rodziny za granicą". - Pan konsul przez 5 lat wzorowo służył polskim rodzinom w Norwegii i dlatego został wydalony na podstawie całkowicie fałszywych zarzutów i pomówień. Ujawniony przez instytut Ordo Iursi filmu pokazuje, że to norwescy urzędnicy Barnevernet oraz policjanci złamali prawo dyplomatyczne określone w Konwencji Wiedeńskiej - podkreślił mec. Jerzy Kwaśniewski. - Z dowodów wynika jednoznacznie, że konsul reprezentujący Rzeczpospolitą Polskę chciał tylko dostać się do polskiego dziecka. I niestety nie pozwolono mu na to, a policja usunęła go z naruszeniem jego nietykalności. To są jednoznaczne dowody na złamanie Konwencji Wiedeńskiej. I dziś w imieniu 30 tys. sygnatariuszy chcemy stanowczo zaprotestować zarówno przeciwko takiemu traktowaniu polskich obywateli, jak i przedstawicieli dyplomatycznych Rzeczpospolitej Polski.

W ambasadzie zostało złożone pismo, w którym Instytut Ordo Iuris i Związek Zawodowy „Solidarność” w Norwegii domagają się wprowadzenia zmian proceduralnych korzystnych dla polskich rodzin w tym kraju. - To są rekomendacje, które nie tylko są wytworem naszej pracy i analiz, ale także powtórzeniem międzynarodowej krytyki i rekomendacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy oraz Trybunały Praw Człowieka w Strasburgu ws. prawa człowieka w Norwegii - tłumaczył Kwaśniewski.

Podczas pikiety przed ambasadą obecna była także przewodnicząca parlamentarnego Zespołu "Dobro dziecka jako cel najwyższy" poseł Barbara Chrobak. - Jako polityk i poseł liczę na to, że to jest ostatni taki skandaliczny przypadek, gdy przedstawiciel dyplomatyczny RP zostaje wydalony. Dla nas jest ważna współpraca z Norwegią, ale nie może być to współpraca na zasadzie jednostronnej - mówiła Barbara Chrobak, poseł klubu Kukiz'15. - Jestem zadowolona z odpowiedniej i stanowczej odpowiedzi polskich władz, ale także faktu, że pani Silje Garmo jest dziś z nami. Rzeczpospolita Polska udzieliła jej azylu przed władzami Norwegii, które nie przestrzegają podstawowych praw człowieka.

Protest przed siedzibą ambasady Królestwa Norwegii w Warszawie został zorganizowany przez norweską Polonię. W Ambasadzie złożone zostało pismo, którego autorzy domagają się wprowadzenia w Norwegii „gwarancji proceduralnych, korzystnych dla rodziców oraz ich dzieci”.

Oczekują oni:

1. Zapewnienia udziału tłumacza na każdym etapie postępowania w celu zniwelowania bariery językowej uniemożliwiającej rodzicom i dziecku pełne uczestnictwo w postępowaniu;

2. Informowania władz konsularnych RP o każdym przypadku ingerencji Barnevernet w funkcjonowanie rodzin polskich obywateli przybywających na terytorium RP;

3. Zagwarantowania prawa do bezpośredniego kontaktu polskich obywateli z konsulem RP;

4. Poddania niezwłocznej kontroli niezawisłych sądów decyzji o ograniczeniu lub pozbawieniu pieczy nad dzieckiem lub praw rodzicielskich. Decyzja o odebraniu dziecka winna zostać uzasadniona i doręczona rodzicom, a dziecku wyjaśniona w sposób dla niego zrozumiały;

5. Przekazania odebranych dzieci do rodzin zastępczych w Polsce i pod jurysdykcję sądu RP, zgodnie zKonwencją Haską z 19 października 1996 r. o jurysdykcji, prawie właściwym, uznawaniu, wykonywaniu i współpracy w zakresie odpowiedzialności rodzicielskiej oraz środków ochrony dzieci;

6. Poszanowania prawa dziecka do nierozrywania jego więzi z rodzicami. Zagwarantowania dziecku prawa do regularnego utrzymywania osobistych relacji i bezpośredniego kontaktu z matką, ojcem, rodzeństwem, dziadkami nawet w przypadku pozbawienia rodziców praw rodzicielskich;

7. Utworzenia systemu wsparcia dla rodzin którym odebrano dzieci. Objęcie ich opieką prawną i psychologiczną;

8. Nierozdzielania rodzeństwa w przypadku odebrania rodzicom więcej niż jednego dziecka; zapewnienia, aby dziecko odebrane rodzicom trafiło w pierwszej kolejności do dalszych krewnych;

9. Zapewnienia, aby decyzja o powierzeniu pieczy nad dzieckiem osobom trzecim była poddawana okresowej weryfikacji, w celu dokonania oceny, czy właściwy dla dziecka nie byłby powrót pod opiekę rodziców – uwzględniać przy tym należy najlepszy interes dziecka oraz jego opinię;

10. Zapewnienia, aby poddanie dziecka opiece osób trzecich nastąpiło z uwzględnieniem jego tożsamości religijnej, etnicznej oraz kulturowej oraz z poszanowaniem więzi istniejącej między rodzeństwem;

11. Ustanowienia stałych organów nadzoru i zapewnienia kontroli parlamentarnej instytucjom opieki społecznej;

12. Powołania wspólnej, norwesko-polskiej, międzyrządowej komisji bieżąco monitorującej wprowadzanie punktów wskazanych powyżej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzów Wlkp.: powstała katedra z tysięcy klocków lego

2019-02-21 15:26

wm / Gorzów Wielkopolski (KAI)

Budowlę katedry pw. Najświętszej Maryi Panny zbudowaną z kilku tysięcy klocków lego zaprezentował twórca Cezary Siwek na wystawie w rodzinnym salonie, znajdującym się w Galerii Manhattan w Gorzowie Wielkopolskim. Wernisaż odbył się 21 lutego, a uczestniczyły w nim dzieci i dorośli. Proboszcz fary ks. dr Zbigniew Kobus ofiarował pomysłodawcy wizerunek kościoła na fotografii.

Twitter

- Do tej pory nie spotkałem takiego przedstawienia katedry – powiedział duchowny, zauważając, że na wystawach spotyka się najczęściej obrazy i fotografie. Przypomniał, że maleńka konstrukcja tego kościoła jest w muzeum „Spichlerz” na planie miasta średniowiecznego ale tak dużych rozmiarów i z takiego budulca jeszcze nie widział. Ks. Kobus pogratulował pomysłu i wręczył modelarzowi w prezencie fotografię przedwojennej katedry.

O realizacji modelu gorzowskiej świątyni, która jest symbolem Gorzowa Cezary Siwek myślał już od wielu lat. Działanie rozpoczął w 2011 r. od wykonania kilkuset zdjęć. O swoim pomyśle twórca rozmawiał już z poprzednim proboszczem ks. Zbigniewem Samociakiem, od którego dostał plan z przekrojem katedry i małą makietę.

Klocki zbierał przez dwa lata. – Są to elementy o unikalnych barwach, specjalistyczne, trudno dostępne, które trzeba było sprowadzać z wielu części świata. Udało się. Katedra powstawała przez 21 dni i nocy – powiedział Siwek, inicjator jedynej takiej katedry na świecie, bo jak twierdzi nie słyszał aby ktoś wcześniej podobny model wykonał. Jest on częścią wystawy, którą można oglądać w galerii handlowej na osiedlu Górczyn do 28 kwietnia.

Gorzowska katedra od lipca 2017 r. jest remontowana po pożarze, który wybuchł w czasie rozpoczynających się Dni Gorzowa. Ogień i dym zniszczył przede wszystkim wieżę, jednak w rezultacie ucierpiała cała budowla.

Cały czas prowadzona jest zbiórka funduszy na odbudowę kościoła, podczas ostatniej niedzielnej zebrano ponad 5 tys. zł.

Ofiary można wpłacać na konto parafii: 25 1020 1954 0000 7102 0069 8399 oraz diecezji: 81 1020 1954 0000 7602 0101 3754 lub wysyłając SMS na nr 72052 (koszt 2,46 zł z VAT) z dopiskiem „katedra”.

Ks. Kobus apeluje także do wiernych o zwracanie uwagi na otaczający katedrę teren, ponieważ w ostatnich dniach miały miejsce kradzieże sprzętu budowlanego.

Gotycka katedra Wniebowzięcia NMP, zbudowana w XIII w., jest symbolem Gorzowa Wielkopolskiego, mieści się w samym centrum. To najcenniejszy zabytek historii regionu i diecezji zielonogórsko – gorzowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem