Reklama

Prymas Polski dziękował rolnikom za tegoroczne trudne żniwa

2015-08-30 16:32

bgk / Markowice / KAI

B.M. Sztajner

„W tym roku owocowaniu naszej ziemi towarzyszyły szczególne trudności, ale one, paradoksalnie, pozwalają nam wyostrzyć nasze spojrzenie na nas samych, dostrzec, że nasze życie nie jest zależne od tego, co mamy” – mówił abp Wojciech Polak podczas dzisiejszej Mszy św. dożynkowej w sanktuarium Matki Bożej w Markowicach.

Zwracając się w homilii do rolników, abp Wojciech Polak przyznał, że panująca susza nie tylko uczyniła ich pracę trudniejszą i mozolniejszą, ale też sprawiła, że nie możemy w tym roku za św. Łukaszem powtórzyć, że i u nas „człowiekowi dobrze obrodziło pole”.

Te trudności – mówił dalej Prymas – które nam wszystkim towarzyszą i tak boleśnie doskwierają, nie zmieniają jednak faktu, że plony zostały zebrane i Bogu za nie dziękujemy. Więcej, wyostrzają nasze spojrzenie na nas samych i na naszą pracę, skłaniając do refleksji, że pomimo tylu możliwości i osiągnięć technologicznych, nie wszystko zależy od człowieka, że prawdziwe życie nie polega na gromadzeniu skarbów dla siebie, ale na dzieleniu się i służeniu bliźnim tym, co mamy.

Ale serce pełne wdzięczności Bogu i zdolne do dzielenia się z innymi nie rodzi się przypadkiem. Nie jest też – jak tłumaczył dalej abp Polak – owocem doświadczanych niepowodzeń, rezygnacji, ani też luksusem opływającego we wszystko człowieka.

Reklama

„Chodzi w istocie o wychowanie, o dorastanie, o dojrzewanie i ostatecznie dostrzeżenie, że nieustanne gromadzenie możliwości konsumpcji rozprasza serce – mówił Prymas. – Nie tylko więc czyni je mniej wrażliwym na innych, ale wręcz doświadcza się jakiegoś wprzęgnięcia w szaleńczą pogoń za rzeczami, których wciąż mamy za mało, które uciekają i które i tak w końcu głodu nie nasycą” – przestrzegał hierarcha.

W swoim słowie Prymas zwrócił też uwagę na wartość pracy, która jest „częścią planu Boga-Stwórcy”, traci jednak to znamię świętości, gdy staje się wyłącznie „zakładnikiem czystego zysku”.

„Straszną chorobą jest brak pracy. Ale chorobą jest też wyzysk innych i pycha. Chorobą jest kierowanie się tylko czystym zyskiem i nie liczenie się z rodziną, którą traktuje się jak przeszkodę i osłabienie wydajności. Kto w ten sposób uderza w rodzinę, kto ją w ten sposób niszczy, kto ją w taki sposób rozbija, niszczy życie społeczne i ostatecznie – czy tego chce czy nie – działa przeciw sobie, przeciw nadziei na lepszą przyszłość dla wszystkich” – stwierdził abp Polak.

Archidiecezjalne dożynki zgromadziły delegacje rolników z całej archidiecezji gnieźnieńskiej. Przywiezione przez nich żniwne wieńce Prymas Polski poświęcił po liturgii słowa. W uroczystości uczestniczyli też przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych, młodzież szkolna, poczty sztandarowe i mieszkańcy Markowic oraz pobliskich miejscowości. Mszę św. koncelebrowali: proboszcz markowickiej parafii ks. prał. Jacek Dziel, dziekani inowrocławscy ks. kan. Leszek Kaczmarek i ks. kan. Paweł Kowalski oraz dekanalni i rejonowi duszpasterze rolników. Za wspólną modlitwę dziękował wszystkim diecezjalny duszpasterz rolników ks. kan. Otton Szymków.

„Święty Jan Paweł II nazywał rolników ludźmi trudnej pracy w ziemi, którą zawsze całował jak matkę. Wincenty Witos pisał, że rolnicy mają świadomość, że swoją pracą żywią wszystkich – przyjaciół i wrogów. Prymas Tysiąclecia powtarzał, że naród polski to naród rolników, który musi wzrastać na polskiej ziemi. Drodzy rolnicy! Oprócz uczciwej pracy potrzeba wam także realizmu oczekiwań, jednoczenia sił w polityce i gospodarce, zgody w budowaniu swojej wioski i gminy, troski o rodzin i czuwania, aby polski rolnik pracował na polskiej ziemi” – mówił ks. Szymków.

Na koniec z inspiracji Prymasa Polski modlono się o deszcz, który tak bardzo potrzebny jest w całym kraju. Zaśpiewano też pieść „Boże coś Polskę” z towarzyszeniem uczestniczącej w uroczystości strażackiej orkiestry ze Strzelna oraz tamtejszego chóru „Harmonia”.

Tagi:
rolnictwo prymas Polski

Prymas Polski: ludzie Eucharystii są ludźmi jedności, nie podziałów

2019-04-18 21:13

bgk / Gniezno (KAI)

Ludzie Eucharystii są ludźmi jedności, nie podziałów; ludźmi, w których działa żywy Bóg – powiedział podczas Mszy św. Wieczerzy Pańskiej w katedrze gnieźnieńskiej abp Wojciech Polak. Prymas Polski przypomniał, że aby Eucharystia nie była tylko pustym gestem, musi mieć ciąg dalszy w naszym życiu.

Mazur/episkopat.pl

„Eucharystia nie jest nigdy tylko pobożnym rytuałem. Nie jest wypełnieniem jakiegoś ciążącego na nas obowiązku. Nie jest również tylko piękną czy odświętną celebracją, po której wracamy do naszego zwykłego życia. Eucharystia jest sercem naszego chrześcijańskiego życia” – podkreślił w homilii metropolita gnieźnieński, przypominając za papieżem Franciszkiem, że właśnie przez Eucharystię Jezus wkracza do naszego serca i w nasze ciało.

„Eucharystia po prostu ma ciąg dalszy w naszym życiu. Aby nie była jedynie jakimś pustym gestem, musi mieć ciąg dalszy” – zaznaczył abp Polak, dodając, że jeśli tak się nie dzieje, jeśli nie rozumiemy, że zobowiązuje nas ona do konkretnej postawy i konkretnych wyborów, wtedy będzie rzeczywiście tylko zwykłym obrzędem, może pięknym i bogatym w swej treści, ale niewiele znaczącym.

„Ludzie Eucharystii to ci, którzy pozwalają, by Chrystus działał w ich czynach: aby Jego myśli były naszymi myślami, Jego uczucia naszymi uczuciami, Jego wybory naszymi wyborami, Jego służba człowiekowi naszą służbą, Jego miłość do ludzi słabych, chorych, odrzuconych przez innych czy wykorzystanych, naszą miłością i naszą konkretną troską” – wskazał abp Polak, dopowiadając słowami Franciszka, że ludzie Eucharystii to ludzie o „poszerzonej duszy”.

„Ludzie Eucharystii są ludźmi jedności, nie podziałów. Nie są ludźmi zamkniętymi tylko w kręgu swoich własnych spraw czy interesów, ale zdolni widzieć dalej, głębiej, docierać do istoty tego, co w Eucharystii sprawują. Są też ludźmi wolnymi od iluzji, bo przecież są ludźmi wydarzenia a nie mitu czy pobożnej legendy, ludźmi, w których życiu działa żywy Bóg” – podkreślił prymas Polski.

Po homilii umył nogi dwunastu mężczyznom, który to gest – jak tłumaczył – pokazuje nam, do jakiej miłości jesteśmy wezwani: do miłości, która służy.

W czasie liturgii śpiewał Chór Prymasowski pod dyrekcją ks. kan. Dariusza Sobczaka. We Mszy św. wraz z wiernymi świeckimi i osobami życia konsekrowanego uczestniczyli gnieźnieńscy kapłani i wspólnota Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego.

Po komunii nastąpiło przeniesienie Najświętszego Sakramentu do tzw. „Ciemnicy”, czyli ołtarza wystawienia, który symbolizuje uwięzienie Jezusa. Znakiem tego jest także ogołocony ołtarz, z którego zdjęto obrus i świece.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Życzenia Wielkanocne

Ks. inf. Ireneusz Skubiś - Redaktor Naczelny
z Zespołem „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 13/2005


Perugino, „Zmartwychwstanie”
(fragment)
Alleluja!
Chrystus zmartwychwstał i zajaśniał przed swoim ludem,
który wybawił krwią swoją.
Alleluja!

Na radosne Święta Zmartwychwstania Pańskiego -
zwycięstwa Chrystusa Pana nad śmiercią,
piekłem i szatanem - składamy serdeczne życzenia.
Niech Chrystus Pan otworzy nasze oczy i serca,
napełniając je światłem Zmartwychwstania,
pokojem, radością, mocą ducha i wszelkim
dobrem, abyśmy umieli Go rozpoznawać
i o Nim świadczyć w naszym codziennym życiu.
Wyśpiewujmy radosne ALLELUJA!

Częstochowa, Wielkanoc A.D. 2005

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sri Lanka: co najmniej 207 zabitych w zamachach na kościoły i hotele

2019-04-21 16:42

ts, pb (KAI) / Kolombo

Co najmniej 207 osób zabitych i ponad 450 osób rannych, w tym wiele w stanie krytycznym - to aktualny bilans serii eksplozji w Niedzielę Wielkanocną w Sri Lance. Wiadomo, że do wybuchów doszło podczas Mszy św. w trzech kościołach oraz w kilku hotelach, w sumie w ośmiu miejscach w kraju. Najwięcej ofiar było w kościele św. Antoniego w stołecznym Kolombo.

AP Photo

Prawdopodobnie były to samobójcze zamachy dokonane przez islamskich fundamentalistów religijnych. Według doniesień medialnych 10 dni wcześniej lankijska policja ostrzegana była o możliwości tego typu ataków na kościoły.

Katolicy stanowią około sześciu procent w liczącej około 20 milionów mieszkańców Sri Lance. Mająca 1,2 mln wyznawców wspólnota katolicka skupia się głównie wokół stołecznej archidiecezji Kolombo oraz w 11 dalszych diecezjach na terenie tego wyspiarskiego kraju. Mniej więcej połowa z nich żyje pośród większości syngaleskiej, a druga - wśród Tamilów stanowiących mniejszość społeczeństwa. Katolicy stanowią tylko 4 procent wśród 15 mln Syngalezów i ponad 15 procent wśród niemal 4 mln Tamilów.

Kościół katolicki jest jedną z nielicznych instytucji mających trwałe miejsce w obu grupach ludności, a tym samym może się przyczyniać do pojednania po krwawej wojnie domowej lat 1982-2009. Widocznym tego znakiem jest odbywana w sierpniu każdego roku pielgrzymka do Madhu, gdzie czczona jest licząca 400 lat figura Matki Bożej. W tych pielgrzymkach uczestniczy zazwyczaj kilkaset tysięcy osób, nie tylko katolicy i inni chrześcijanie, lecz także buddyści i hinduiści.

Podczas wizyty w Madhu w styczniu 2015 r. papież Franciszek kanonizował pierwszego świętego Sri Lanki, „apostoła Cejlonu”, o. Józefa Vaza (1651-1711). Ten pochodzący z Indii misjonarz głosił Ewangelię i pełnił posługę kapłańską na ówczesnym Cejlonie od 1686 r. aż do swej śmierci.

Pierwsi misjonarze chrześcijańscy przybyli na wyspy już w V wieku z Persji. Jednak systematyczne misje rozpoczęły się dopiero wraz z przybyciem Portugalczyków w XVI wieku i były prowadzone przez franciszkanów, jezuitów, dominikanów oraz augustianów. W czasach kolonizacji holenderskiej od XVII wieku religia katolicka została zabroniona, natomiast przywileje otrzymali kaznodzieje protestanccy.

W 1796 r. Brytyjczycy przywrócili wolność religijną i umożliwili misjonarzom zakonnym z różnych krajów europejskich dostęp na ówczesny Cejlon. W 1834 r. została utworzona pierwsza diecezja katolicka. Kościół szybko spotkał się z uznaniem w społeczeństwie, a to za sprawą szkół, szpitali i obiektów socjalnych, które są dostępne nie tylko dla katolików. Wrogo natomiast nastawieni są ekstremiści buddyjscy, którzy uważają, że Sri Lanka musi być krajem w pełni buddyjskim. Chrześcijanie od lat cierpią z powodu panującego wyobrażenia, że są religią zaszczepioną przez władców kolonialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem