Reklama

Abp B. Auza: ONZ pozytywnie nastawione do Papieża

2015-09-09 20:15

kg (KAI/RV) / Nowy Jork/Watykan / KAI

Steve Cadman / Foter / CC BY-SA

W Nowym Jorku Franciszek będzie miał rzadką okazję przemawiania do prezydentów i wysokich przedstawicieli państw. Jego zaplanowana na 25 września wizyta w siedzibie ONZ zbiegnie się bowiem w czasie ze szczytem na temat rozwoju po r. 2015. Pod tym względem będzie to historyczna wizyta papieża w tej organizacji, choć nie pierwsza. Przed nim papieże przemawiali tam czterokrotnie – powiedział abp Bernardito Auza, stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Nowym Jorku.

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego przyznał, że Franciszek cieszy się wśród dyplomatów wysokim autorytetem. Zgodzono się nawet zmienić program szczytu, aby dopasować go do programu papieskiej podróży. Niemniej jednak należy pamiętać, że ONZ jest też areną wielkich sporów światopoglądowych i papież będzie musiał się do nich odnieść. Jedną z kwestii spornych jest rodzina. Budzi ona tyle kontrowersji, że staje się niekiedy tematem tabu. Nie mówi się o niej, by nie wywoływać polemik – zauważył dyplomata papieski.

„W sporze tym główną rolę odgrywa silne ugrupowanie Unii Europejskiej. Odrzuca ono samo pojęcie rodziny, bo odnosiłoby się ono wyłącznie do rodziny tradycyjnej. Dlatego Unia obstaje przy różnych formach rodziny, aby włączyć w to różne rodzaje związków. A zatem rodzina w ONZ stała się przedmiotem ataków ze strony bardzo silnych i często agresywnych krajów członkowskich, które niezwykle konsekwentnie realizują swój program redefinicji rodziny i papież na pewno się do tego odniesie. Są kraje, które trwają przy normalnej wizji rodziny. I one bardzo liczą na Ojca Świętego, oczekują, że podkreśli on centralną rolę rodziny i przypomni, czym jest rodzina” – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Auza.

Reklama

Podróż apostolska Franciszka na Kubę i do USA odbędzie się w dniach 19-28 września. W nowojorskiej siedzibie ONZ będzie on przemawiał 25 bm.

Pierwszym biskupem Rzymu, który przemawiał w ONZ, był Paweł VI - 4 października 1965, po nim uczynili to Jan Paweł II: 3 października 1979 i 5 października 1995 oraz Benedykt XVI - 18 kwietnia 2008.

Tagi:
ONZ Franciszek w USA

Amerykański ambasador przed papieską wizytą

2015-08-08 17:29

RV / Waszyngton / KAI

Trwają już ostatnie przygotowania do wrześniowej wizyty Ojca Świętego w Stanach Zjednoczonych. Jednym z jej najważniejszych wydarzeń będzie papieskie przemówienie do Kongresu USA – uważa ambasador tego kraju przy Stolicy Apostolskiej. Kenneth Francis Hackett mówił o tym w wywiadzie dla wydawanego przez tamtejszych jezuitów tygodnika „America”.

justasc/Fotolia.com

Przypomniał, że do wizyty w amerykańskim parlamencie zaprosił Papieża przewodniczący Izby Reprezentantów John Andrew Boehner, który jest katolikiem. Franciszek przyjął bezprecedensowe zaproszenie zapewne dlatego, że da mu to okazję, by zwrócić się nie tylko do katolików, ale do całego narodu amerykańskiego – domyśla się ambasador. Uważa on, że chociaż oficjalny tekst przemówienia Ojca Świętego będzie po angielsku, to zapewne powie on też kilka zdań po hiszpańsku, którym mówi wielu członków Kongresu USA.

Inną ważną wizytę podczas swej podróży do tego kraju Papież złoży w Białym Domu. Kenneth Hackett jest zdania, że w wielu sprawach opinie Franciszka i prezydenta Baracka Obamy są sobie bliskie. To takie kwestie, jak ubóstwo, wykluczenie, wolność religijna, troska o prześladowanych, tak chrześcijan, jak i inne mniejszości, pokój, zmiany klimatyczne. Są też oczywiście rozbieżności, ale zdaniem ambasadora jest ich mniej i nie one zdominują wizytę. Wymienia tylko jedną z nich, szczególnie drażliwą, mianowicie kwestię tzw. „małżeństw” homoseksualnych.

Amerykański ambasador przy Watykanie poruszył też sprawę stosunku Ojca Świętego do kapitalizmu. Uważa, że nie krytykuje on go w całości, a tylko pewne jego wady i przerosty, o których mówili już to samo poprzedni papieże, tylko że on czyni to z latynoamerykańską werwą. Na pewno też Franciszek nie uważa, że odpowiedź na te problemy daje socjalizm.

Z wydarzeń amerykańskiej podróży apostolskiej Kenneth Hackett podkreśla też znaczenie spotkania z rodzinami w Filadelfii. Odbędzie się ono krótko przed Synodem Biskupów na temat rodziny.

Natomiast gdy chodzi o papieską wizytę w nowojorskiej siedzibie ONZ, zwrócił uwagę, że początkowo o niej nie myślano. Miała to być tylko podróż pasterska do Stanów Zjednoczonych. Jednak sekretarz generalny ONZ wystąpił później z zaproszeniem, motywując to także przypadającym w tym roku 50-leciem wizyty Pawła VI w tej organizacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: błogosławieństwa pobudzają do pokładania ufności w sprawach Bożych a nie doczesnych

2019-02-17 13:20

st, kg (KAI) / Watykan

Błogosławieństwa Jezusowe są stanowczym przesłaniem, abyśmy pokładali swe zaufanie nie w sprawach materialnych i przemijających, ale w wartościach Bożych, które są wieczne - powiedział Franciszek w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański 17 lutego w Watykanie. Oparł je na czytanym dzisiaj w Kościele powszechnym fragmencie Ewangelii św. Łukasza o błogosławieństwach i przestrogach, jakie Jezus skierował do swych słuchaczy. Następnie papież odmówił modlitwę maryjną, udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego i pozdrowił wszystkich zgromadzonych na Placu św. Piotra.

Grzegorz Gałązka

Oto polski tekst przemówienia Ojca Świętego:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejsza Ewangelia (por. Łk 6, 17.20-26) ukazuje nam Błogosławieństwa w wersji św. Łukasza. Tekst składa się z czterech błogosławieństw i czterech przestróg, wyrażonych słowami „biada wam”. W ten sposób, mocno i stanowczo, Jezus otwiera nam oczy, pozwala nam widzieć Jego spojrzeniem, pomijając pozory, rzeczy powierzchowne i uczy nas rozeznawania sytuacji wiarą.

Jezus ogłasza błogosławionymi ubogich, głodnych, uciśnionych, prześladowanych; i upomina tych, którzy są bogaci, syci, śmieją się i są uwielbiani przez ludzi. Przyczyną tego paradoksalnego szczęścia jest fakt, że Bóg jest blisko tych, którzy cierpią i podejmuje działania, aby ich wyzwolić z ich zniewolenia. Jezus to widzi, widzi już błogosławieństwo niezależnie od negatywnej rzeczywistości. Także „biada wam”, skierowane do osób, którym obecnie dobrze się wiedzie, ma na celu „przebudzenie ich” z groźnej ułudy egoizmu i otwarcie ich na logikę miłości, póki nie jest za późno.

A zatem dzisiejsza karta Ewangelii zachęca nas do refleksji nad głębokim sensem wiary, która polega na całkowitym zaufaniu Panu. Chodzi o zburzenie bożków doczesnych, aby otworzyć serce na Boga żywego i prawdziwego. Tylko On może dać naszemu życiu tę tak pożądaną, a trudną do osiągnięcia pełnię. Wielu bowiem także dzisiaj przedstawia się jako szafarze szczęścia: obiecują powodzenie w krótkim okresie, wielkie zyski w zasięgu ręki, magiczne rozwiązania każdego problemu i tak dalej. I łatwo tutaj popaść, nie zdając sobie z tego sprawy, w grzech przeciw pierwszemu przykazaniu: bałwochwalstwo, zastępując Boga bożkiem. Bałwochwalcy i bożki zdają się sprawami z innych epok, ale w istocie pojawiają się w każdym czasie, także dzisiaj! Opisują niektóre postawy współczesne lepiej niż wiele analiz socjologicznych.

Dlatego Jezus otwiera nasze oczy na rzeczywistość. Jesteśmy powołani do szczęścia, by być błogosławionymi i stajemy się nimi już teraz w miarę, jak stajemy po stronie Boga, Jego królestwa, po stronie tego, co nie jest ulotne, ale trwa przez życie wieczne. Jesteśmy szczęśliwi, jeśli uznajemy siebie przed Bogiem - i to jest bardzo ważne: "Panie, potrzebuję Cię" - i jeśli, tak jak On i z Nim, jesteśmy blisko ubogich, cierpiących i głodnych. Również my nimi jesteśmy przed Bogiem: jesteśmy ubodzy, cierpiący, głodni przed Bogiem. Stajemy się zdolnymi do radości za każdym razem, gdy posiadając dobra tego świata, nie czynimy z nich bożków, którym trzeba zaprzedać swoją duszę, ale jesteśmy w stanie dzielić się nimi z naszymi braćmi. Liturgia dzisiejsza ponownie zaprasza nas do zadawania sobie pytań na ten temat i do czynienia prawdy w swoich sercach.

Błogosławieństwa Jezusa są orędziem decydującym, które pobudza nas, byśmy nie pokładali swej ufności w rzeczach materialnych i przelotnych, nie szukali szczęścia, idąc za specjalistami od wizerunku - którzy bardzo często są sprzedawcami śmierci - zawodowymi iluzjonistami. Nie należy iść za nimi, gdyż nie są oni w stanie dać nam nadziei. Pan pomaga nam otworzyć oczy, uzyskać bardziej przenikliwe spojrzenie na rzeczywistość, wyleczyć się z przewlekłej krótkowzroczności, którą zaraża nas duch doczesny. Swoim paradoksalnym Słowem wstrząsa nami i sprawia, że rozpoznajemy to, co nas naprawdę wzbogaca, zaspokaja, co daje nam radość i godność. To znaczy, co naprawdę nadaje sens i pełnię naszemu życiu. Niech Maryja Panna pomaga nam słuchać tej Ewangelii z otwartym umysłem i sercem, aby przyniosła owoce w naszym życiu i byśmy stawali się świadkami szczęścia, które nie zawodzi, szczęścia Bożego, które nigdy nie zawodzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Wyrzucony z Norwegii za obronę polskich dzieci

2019-02-18 07:58

Artur Stelmasiak

W poniedziałek odbędzie się demonstracja przed ambasadą Norwegii przeciwko antyrodzinnej polityce Oslo, gdzie odbiera się dzieci m. in. polskim rodzinom. Powodem pikiety jest wyrzucenie polskiego dyplomaty konsula dr Sławomira Kowalskiego wbrew stanowisku rządu RP.

Twitter

Norweski MSZ tłumaczy, że konsul podczas swoich interwencji w obronie dzieci nie podporządkował się policji i urzędnikom Barnevernet. Jednak z opinii świadków i nagrań udostępnionych przez Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jednoznacznie wynika, że to norwescy policjanci i urzędnicy złamali międzynarodowe prawo, a zwłaszcza zapisy Konwencji Wiedeńskiej o prawie konsularnym.

Na filmie ujawnionym na youtube dokładnie widać i słychać, że policjanci zmusili polskiego konsula do opuszczenia budynku, gdzie znajdowały się polskie dzieci. Co więcej, osobie posiadającej immunitet dyplomatyczny policjanci grozili użyciem siły i mówili: "Masz ostatnią szansę żeby stąd wyjść, albo cię wyniesiemy". "Masz wyjść, bo ja tak mówię!". Natomiast rzeczniczka norweskiego MSZ nadal powiela kłamstwa i oskarżenia wobec konsula, że zachowywał się gwałtownie, utrudniał wykonywanie obowiązków i odmówił stosowania się do poleceń policji. - Konsul miał pełne prawo do interwencji, a policja powinna mu w tym pomoc. Nagranie czarno na białym pokazuje, że konsul działał zgodnie z prawem, a prawo łamali norwescy policjanci. To jawne pogwałcenie prawa konsularnego z Konwencji Wiedeńskiej. Mam nadzieję, że te sprawy zostaną postawione na arenie międzynarodowej - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, który jest zaangażowany w obronę polskich rodzin w Nrwegii.

Konsul Sławomir Kowalski został bardzo brutalnie potraktowany przez norweską dyplomację. W szybkiej odpowiedzi na to polski MSZ w tym samym czasie odwołał norweską panią konsul z Warszawy. W tej sprawie chodzi o ochronę Polaków w Norwegii, których jest tam ok. 200 tys. i są największą mniejszością narodową w tym kraju. - Mam tezę, że w kontekście relatywnie niskiego przyrostu naturalnego w Norwegii, możliwość asymilacji polskich dzieci jest bardzo atrakcyjna dla rządu norweskiego. I dlatego szuka się pretekstu, by polskie dzieci zabrać polskim rodzinom, odciąć je od polskiej kultury i tradycji, by zrobić z nich Norwegów, których dziś tak bardzo brakuje w Norwegii - mówił poseł Jan Dziedziczak i były wiceminister MSZ.

Pikieta rozpocznie się w poniedziałek 18 lutego 2019 roku przed ambasadą Norwegii, al. Armii Ludowej 26.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem