Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Pokutny Apel - wezwanie do 40-dniowego postu i Różańca w intencji Ojczyzny

2015-09-12 10:24

Jadwiga Lepieszo

Bożena Sztajner/Niedziela

Pokutny Apel - wezwanie do 40-dniowego postu i Różańca w intencji Ojczyzny - z dniem 15. września - Święta Matki Boskiej Bolesnej do dnia wyborów w dniu święta Chrystusa Króla (według dawnego kalendarza)!

Pokutny Apel uczestników Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę - do wszystkich Biskupów, Kapłanów, całego Duchowieństwa, do ludzi świeckich, do wszystkich Polaków, by z dniem 15 września, to jest w święto Matki Boskiej Bolesnej, rozpocząć w diecezjach, parafiach, wśród naszych rodzin 40 dni postu i modlitwy różańcowej (co najmniej jeden dziesiątek), ofiarowanie Mszy Świętej w intencji Polski.

Wraz z Maryją Królową Polski oraz pozostałymi Patronami Polski modlimy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

Jeśli zamawiamy Mszę Świętą prosimy by poprzedzić ją modlitwą na Różańcu Świętym.

Reklama

40 dni postu kończy się w sobotę przed wyborami, ale post i modlitwę różańcową kontynuować będziemy do poniedziałku, aby prawidłowo i bez fałszerstw przebiegło liczenie naszych głosów.

Niedziela wyborcza odbędzie się w dniu Święta Chrystusa Króla (według dawnego kalendarza).

Nasi przodkowie walczyli z bronią w ręku, ginęli często w strasznych cierpieniach by Polska była Polską zatem niczym wielkim w porównaniu z tym będzie nasz czterdziestodniowy post, wyrzeczenie, modlitwa różańcowa. Choć tyle za nasze grzeszne życie i za grzechy publiczne w naszej Ojczyźnie możemy ofiarować Bogu by odwrócił to zło, które atakuje Kościół i Polskę, to zło, które sprowadziliśmy na naszą Ojczyznę żyjąc tak jakby Boga nie było.

Jak powiedział Prymas Polski August kard Hlond: "Jedyną broń, której używając Polska odniesie zwycięstwo to Różaniec!"

Tagi:
różaniec ojczyzna post

Trzy tygodnie o wodzie

2018-03-21 09:42

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 12/2018, str. V

– Post rozpocząłem w Środę Popielcową, a zakończyłem 15 marca. W tym czasie przez 22 dni piłem tylko wodę – mówi Roman Gruszecki

MR
Roman Gruszecki opowiada o swoim doświadczeniu postu

Na tak ekstremalny pomysł natchnęli go znajomi z Odnowy w Duchu Świętym w Cieszynie. Mężczyźni postanowili podjąć męskie wyzwanie i w komunii z Panem Bogiem przeżyć czas Wielkiego Postu. I to tak dosłownie. – Biblia pełna jest obrazów poszczących mężów. Wśród nich był i Mojżesz, i Pan Jezus. Oni pościli przed podjęciem ważnych decyzji – przypomina R. Gruszecki. I jak dodaje, dla niego rozpoczęcie postu wiązało się z zacieśnieniem relacji z Panem Bogiem, z wejściem w stan umartwienia z gotową intencją dziękczynną. – Bez niej znacznie ciężej byłoby wytrwać. Kiedy coś cię próbuje złamać i pękasz, dobrze mieć świadomość, że działasz w oparciu o Pana Boga – tłumaczy.

Post o wodzie prosto jest zacząć. Wystarczy odłożyć jedzenie i już. Tak dzieje się np. w piątek, gdy wybiera się post o chlebie i wodzie. Można w ten dzień pójść o krok dalej i ograniczyć się tylko do przyjmowania płynów. Ci, co postanawiają dłużej wytrwać w tym stanie, muszą to jednak robić z głową. – Literatura i obserwacja to podstawa. Zanim przystąpi się do takiego postu trzeba dużo na ten temat czytać. Polecam książkę: „Głodówka lecznicza drogą do ponownej młodości” dr. Hermana Geesinga i dr. med. Thomasa Adriana. Do tego dochodzi wspomniana obserwacja własnego organizmu. Gdy coś się dzieje z nim niepokojącego, reagować trzeba szybko. Nie można wychodzić z założenia, że ja muszę, ale że chciałbym. Wtedy nie zrobi się sobie krzywdy – wyjaśnia R. Gruszecki.

Osoby, które podejmują post o wodzie z pobudek religijnych rozpoczynają go w czasie Wielkiego Postu. Te, dla których liczy się spadek wagi, odwlekają go na tzw. ciepłe miesiące. Powód jest prosty. Przy odcięciu organizmu od kalorii wzrasta w nim subiektywne odczucie chłodu. Bardzo często spada również ciśnienie. Dlatego niektórzy asceci rezygnują z nadmiernej aktywności ruchowej. Nie jest to jednak regułą. Wśród nich zdarzają się osoby biorące udział w biegach masowych albo wykonujące ciężką pracę fizyczną. – Kluczem do sukcesu jest niepobudzanie żołądka. Jak soki żołądkowe są w uśpieniu, wtedy jest idealnie. Mnie nie do końca udało się je okiełzać, bo gotuję. Musiałem więc wyzwolić w sobie nieco więcej samozaparcia. Co tu ukrywać, zapachy kuchenne swoje robiły – dodaje R. Gruszecki.

Każdy dzień postu przynosi coś nowego. Organizm oczyszcza się z toksyn i rozpoczyna regenerację. Poprawiają się wyniki zdrowotne i spada waga. – Zrzucone kilogramy to produkt uboczny. Taki dodatkowy bonus od Pana Boga – mówi R. Gruszecki. W jego przypadku czas wstrzemięźliwości wpisany był w codzienną Mszę św., Komunię i w piątkowe nabożeństwo Drogi Krzyżowej. – Po czymś takim człowiek jeszcze mocniej ceni sobie dar, jakim jest żywność. To, że ją ma. Że mu jej nie brakuje. Uzmysławia sobie również, że tak niewiele jej potrzebuje do tego, aby żyć – wyjawia.

Post o wodzie to propozycja dla ludzi rozsądnych i zdyscyplinowanych. Gdy się kończy, wtedy zaczyna się zupełnie inna jego odsłona. Aby wrócić do wcześniejszych nawyków żywieniowych, trzeba stosować się do żelaznych zasad. W przeciwnym razie można... umrzeć. Dni przeznaczone na „rozruszanie” żołądka muszą być wprost proporcjonalne do czasu trwania ścisłego postu. W pierwszych 48 godzinach jedzenie to woda zmieszana z sokiem, później sam sok. W menu mięso pojawia się dopiero na końcu. W ten sposób post łączy się z umiarem.

W tym roku kilku członków cieszyńskiej Odnowy w Duchu Świętym podjęło głodówkę z intencją. W tym gronie nie zabrakło i kapłana. Ilość dni postu, którą każdy z nich podjął, była bardzo zróżnicowana. – Nie trzeba od razu rzucać się na tygodniowy okres wstrzemięźliwości.

Można spróbować pościć przez kilka dni. Jeśli okaże się, że jest to z korzyścią dla nas, wtedy warto rozważyć dłuższą opcję – stwierdza R. Gruszecki, uczestnik tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Tarnów: będzie lista „piosenek zakazanych” podczas udzielania sakramentu małżeństwa?

2018-06-20 16:00

eb / Tarnów (KAI)

W diecezji tarnowskiej ma się pojawić lista „piosenek zakazanych” podczas udzielania sakramentu małżeństwa. W specjalnym dokumencie chodzi głównie o ujednolicenie liturgii, podczas której małżonkowie wypowiadają sakramentalne „tak”. Będzie to jeden z efektów prac V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Jest postulat przygotowania specjalnej instrukcji, bo obserwujemy wiele nadużyć” – mówi ks. Andrzej Turek, rzecznik V Synodu Diecezji Tarnowskiej, podsumowując obrady Komisji Głównej.

„Księża czasem muszą się mocować z różnymi opiniami, wizjami narzeczonych. Jest wiele nadużyć, wynikających niejednokrotnie z niewiedzy, czasem z postawy życzeniowej. Przede wszystkim chodzi o sam ryt sprawowania sakramentu, o całą ornamentykę, która mu towarzyszy. Jest chociażby kwestia pieśni. Trzeba może ustalić kanon piosenek zakazanych, które nie powinny być wykonywane w trakcie liturgii” – wyjaśnia ks. Andrzej Turek.

Jak dodaje ks. Andrzej Dudek, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Życia Sakramentalnego jest palącą sprawą wypracowanie obligatoryjnego schematu celebracji sakramentu małżeństwa.

„Księża nierzadko stawiani się w bardzo niekomfortowej sytuacji. Synod musi wziąć ich w obronę, musi pomóc duszpasterzom, dając im do ręki zbiór stosownych przepisów Kościoła jako koronny argument, że powinno być właśnie tak, a nie jakkolwiek, jak sobie ktoś wymyśli” – dodaje ks. Dudek.

Podczas obrad dyskutowano, że taki schemat powinien zawierać listę „piosenek zakazanych”. „Byłby to czyli zbiór utworów wokalno-instrumentalnych, których pod żadnym pozorem nie wolno wykonywać w kościele podczas uroczystości zaślubin” – konkluduje liturgista ks. Dudek.

Komisja Główna uchwaliła, iż stosowny dokument pojawi się jako pierwszy owoc sesji plenarnej V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

„Dni L. Cohena i jego „Hallelujah”, z którego uczyniono ślubny szlagier, choć utwór nie ma nic wspólnego z weselem, w kościołach diecezji tarnowskiej wydają się więc policzone” – podsumował ks. Andrzej Turek, rzecznik V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Dokument ma także dotyczyć przygotowania do sakramentu małżeństwa i życia rodzinnego a także towarzyszenia małżonkom w ich życiu.

Synod diecezjalny ma potrwać trzy lata. Pierwszy rok obrad, który rozpoczął się w kwietniu poświęcony jest rodzinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rektor UKSW: tworzymy nową jakość medycyny w Polsce w 100-lecie niepodległości

2018-06-22 13:22

rozmawiała Paulina Godlewska / Warszawa (KAI)

Chcemy tworzyć nową jakość medycyny na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Medycynę na miarę XXI wieku – powiedział w rozmowie z KAI ks. prof. Stanisław Dziekoński, rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Archiwum UKSW
Ks. prof. Stanisław Dziekoński

15 czerwca Sejm RP przegłosował ustawę, dzięki której na UKSW będą prowadzone studia na kierunkach medycznych. Jeśli ustawę przyjmie Senat RP i podpisze ją Prezydent RP, to władze uczelni zapowiadają uruchomienie studiów na kierunkach medycznych w październiku 2018.

Paulina Godlewska KAI: Sejm uchwalił ustawę, dzięki której na UKSW mogą być prowadzone studia na kierunkach medycznych. Dlaczego przegłosowanie tej ustawy jest ważne?

Ks. prof. Stanisław Dziekoński: - Projekt studiów medycznych, które mają być prowadzone na Wydziale Medycznym UKSW, odpowiada na zapotrzebowanie społeczne i niedobór kadr medycznych – lekarzy i pielęgniarek w Polsce.

Będziemy kształcić kadry medyczne zachowując najwyższe, światowe standardy, zarówno w jakości kształcenia, jak i praktycznym przygotowaniu do zawodu. W program kształcenia lekarzy na UKSW włączyliśmy nauki humanistyczne.

Połączenie najlepszych praktyk w nauczaniu medycyny w perspektywie humanistycznej to nowa jakość w medycynie, która nie tylko wpisana jest w rozwój samego Uniwersytetu, ale przede wszystkim jest projektem dla Polski. Będziemy kształcić kadry medyczne z misją, która wpisana jest w pracę lekarzy.

KAI: Co jeszcze zapewni najwyższą jakość studiów?

– Przygotowując się do otworzenia Wydziału Medycznego, stawialiśmy na umiędzynarodowienie studiów i prowadzenie badań na najwyższym, światowym poziomie. Dlatego tak ważne było włączenie w proces tworzenia Wydziału Medycznego jednostek naukowych o międzynarodowej renomie: Polikliniki Gemelli w Rzymie, czy niemieckiej kliniki Isarklinik w Monachium, która specjalizuje się w badaniach na komórkach macierzystych.

Rozpoczęliśmy współpracę z Europejską Szkołą Zaawansowanych Badań Okulistycznych (ESASO) przy Szwajcarskim Uniwersytecie w Lugano. Szkolenia certyfikowane przez ESASO adresowane są do lekarzy z całego świata oraz do studentów naszego Uniwersytetu. Z wiedzy i doświadczenia specjalistów ESASO skorzystają zarówno młodzi, jak i doświadczeni lekarze. Będzie to pierwsza tego typu szkoła w Europie Środkowo-Wschodniej.

KAI: Ilu studentów będzie kształciło się na kierunku lekarskim?

– Jeśli proces legislacyjny i akredytacyjny zakończy się pomyślnie, to już od października br. 140 osób będzie mogło podjąć naukę na Wydziale Medycznym. Przygotowaliśmy 80 miejsc dla kandydatów na kierunek lekarski oraz 30 miejsc na kierunku pielęgniarstwo w języku polskim i 30 miejsc na kierunku pielęgniarstwo w języku angielskim. Od samego początku będziemy stawiali na jakość, a nie na ilość. Bardzo zwracaliśmy uwagę na to, żeby zajęcia praktyczne mogły odbywać się w małych grupach, stąd też szereg jednostek, z którymi współpracujemy – a współpracujemy z najlepszymi – posiada kategorię A i A+.

KAI: Czy pielęgniarstwo w języku angielskim nie będzie dodatkową zachętą do wyjazdów kadr medycznych za granicę?

– Coraz więcej obcokrajowców leczy się w polskich szpitalach. Znajomość lingua franca w pracy z anglojęzycznym pacjentem jest w takim przypadku niezbędna. Z drugiej strony, jest wiele pielęgniarek i pielęgniarzy gotowych nieść pomoc ludziom pochodzącym z terenów objętych dyskryminacją oraz przemocą, w szczególności z Afryki. Im więcej kadr medycznych będzie umiało posługiwać się specjalistycznym językiem angielskim, tym większej liczbie ludzi pomożemy.

KAI: Kiedy ruszy rekrutacja na nowe kierunki?

– Jeśli proces legislacyjny przebiegnie pomyślnie, rekrutacja ruszy pod koniec wakacji. Planujemy uruchomić studia już w październiku 2018 roku. Chcemy tworzyć nową jakość medycyny na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Medycynę na miarę XXI wieku. Powstanie wydziału będzie pomnikiem ku czci tych, którzy w 1918 roku i w późniejszych latach burzliwej historii, poświęcili swoje życie za Polskę. W sposób szczególny chcemy uhonorować dwie postaci: Świętego Jana Pawła II oraz Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

KAI: Gdzie będą studiowali studenci medycyny?

– Studenci nowych kierunków przez pierwsze dwa lata będą studiowali w kampusie przy ul. Wóycickiego. Oprócz sal wykładowych i komputerowych, skorzystają z Centrum Laboratoryjnego Nauk Przyrodniczych oraz powołanego w 2015 roku Centrum Anatomii Wirtualnej i Symulacji Chirurgicznej im. Jana Pawła II. Studenci będą mieli również zajęcia na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Przedmiotem zawartego porozumienia pomiędzy WUM a UKSW jest m.in. udział naszych studentów w zajęciach z anatomii, które będą realizowane w oparciu o kadrę i infrastrukturę WUM.

W kolejnych latach, studenci będą mieli zajęcia praktyczne w jednostkach, które są naszą bazą kliniczną m.in. w Wojskowym Instytucie Medycznym, Instytucie Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Aninie, Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA, czy w Instytucie Matki i Dziecka. Dwie z ww. jednostek mają najwyższą kategorię w ocenie parametrycznej: A i A+.

Warto podkreślić, że UKSW posiada doświadczenie w zakresie nauk medycznych. Uniwersytet powołał spółkę z ograniczą odpowiedzialnością, która prowadzi podmiot leczniczy. Usługi te obejmują porady psychologiczne oraz psychiatryczne (w tym z zakresu psychiatrii środowiskowej) dla dzieci i młodzieży.

KAI: Czy studenci wydziału medycznego skorzystają z powstającego w Dziekanowie Leśnym Multidyscyplinarnego Centrum Badawczego?

– Wspomniane Centrum powstaje również z myślą o obszarach badań stosowanych związanych z wykorzystaniem technologii cyfrowych w medycynie. Będą tam prowadzone prace skoncentrowane wokół nowych technologii informatycznych i informacyjnych oraz ich zastosowań w szeregu istotnych obszarach nauki, gospodarki i życia społecznego.

Problemy zastosowań najnowszych osiągnięć w zakresie technologii cyfrowych otwierają olbrzymie pole szans a zarazem wyzwań dla badań naukowych i działań na rzecz innowacyjnych rozwiązań praktycznych. Obszar medycyny i szerzej problematyka ochrony zdrowia będą dla naszej działalności badawczej i rozwojowej wiodącymi celami. Zamierzamy osiągnąć w tym zakresie pierwszoplanową pozycję nie tylko w kraju. Nowy kampus ma powstać do końca 2019 roku.

KAI: Kto będzie wykładał na nowym wydziale?

– Przy wyborze kadry profesorskiej przyjęliśmy bardzo wymagające kryteria. Wykładowcami Wydziału Medycznego UKSW będą lekarze ze znaczącym dorobkiem naukowym, kontaktami międzynarodowymi, a także młoda kadra naukowa. W przygotowanym sześcioletnim programie studiów można znaleźć znane i uznane nazwiska profesorów. Za wcześnie jest jednak, aby je ujawniać.

KAI: Kto zostanie dziekanem Wydziału Medycznego?

– Na obecnym etapie, została wyznaczona osoba – pełniąca obowiązki dziekana Wydziału Medycznego UKSW. Była ona odpowiedzialna za przygotowanie programów studiów na dwóch kierunkach: lekarskim i na pielęgniarstwie. Jednak decyzja o tym, kto zostanie dziekanem nowego wydziału, będzie podjęta później i zgodnie ze Statutem naszego Uniwersytetu.

KAI: UKSW przygotowało niezależnie od powstania Wydziału Medycznego studia podyplomowe związane z medycyną.

– Na UKSW już trwa rekrutacja na studia podyplomowe związane z medycyną: statystyka medyczna, ochrona danych osobowych w służbie zdrowia oraz bioetyka i prawo medyczne. Będziemy kształcić również asystentów medycznych, odpowiednio przeszkolonych m.in. z znajomości oprogramowania informatycznego.

KAI: Dlaczego to właśnie na UKSW warto studiować?

– Na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego nie tylko przekazuje się wiedzę, ale również wartości, nie tylko rozwija się umysł, ale kształtuje się też charakter. Jest to uczelnia, która bazuje na wartościach. Zachętą jest na pewno jakość kształcenia na naszym Uniwersytecie i prężny rozwój uczelni w zakresie prowadzonych badań i stopnia umiędzynarodowienia. UKSW kształci studentów nie tylko do wykonywania danego zawodu, ale też przygotowuje do życia. Dzisiaj jest to jedno z ważniejszych zadań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem