Reklama

Papież przybył do Hawany

2015-09-20 07:58

st, kg, tom (KAI) / Hawana / KAI

Grzegorz Gałązka

O godzinie 15.50 czasu lokalnego (21.50 czasu polskiego) samolot „Airbus” włoskich linii lotniczych „Alitalia” z Ojcem Świętym na pokładzie, udekorowany flagami Watykanu i Kuby po niemal 12 godzinach lotu wylądował na międzynarodowym lotnisku im. José Martiego w Hawanie.

Zgromadzeni wierni od pierwszych chwil entuzjastycznie witali Następcę św. Piotra, wznosząc okrzyki „Chrystus żyje!”.

Na pokład samolotu weszli nuncjusz apostolski na Kubie, abp Giorgio Lingua oraz szef protokołu Republiki Kuby. W tym czasie tylnymi drzwiami zeszli dziennikarze oraz osoby towarzyszące Ojcu Świętemu. Franciszek ukazał się w przednich drzwiach samolotu, a po zejściu ze schodów powitał go prezydent kraju, Raul Castro oraz arcybiskup Hawany, kard. Jaime Ortega y Alamino. Dzieci wręczyły Ojcu Świętemu bukiet kwiatów. Franciszek natychmiast nawiązał z nimi spontaniczny dialog. Następnie papież wraz z prezydentem skierowali się ku podium. Odegrano hymny narodowe. Zabrzmiało także 21 salw artyleryjskich.

Zobacz także: Niech Kościół w warunkach wolności towarzyszy narodowi kubańskiemu

Przez Ojcem Świętym przedefilowała kompania honorowa a papież oddał hołd fladze narodowej Kuby. Następnie przemówienie wygłosił prezydent kraju, Raul Castro. Podkreślił radość z powodu przybycia papieża i nawiązał do 80 rocznicy nawiązania relacji dyplomatycznych między Watykanem a Kubą. Zauważył, że istnieje zbieżność między troską Franciszka o środowisko naturalne człowieka i sprawiedliwość społeczną a myślą jego brata, Fidela. Zaznaczył, że bliska są „rewolucji kubańskiej” idee, jakie Ojciec Święty przekazał w swoich przemówieniach do ruchów ludowych w Watykanie a także podczas swej niedawnej pielgrzymki w Boliwii oraz troska o osoby doświadczające niesprawiedliwości. Skrytykował istnienie broni nuklearnej. Wyraził wdzięczność za pośrednictwo Stolicy Apostolskiej w przywróceniu relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Domagał się także zwrócenia Kubie bazy w Guatanamo. Podkreślił znaczenie systemu socjalistycznego. Na koniec serdecznie powitał papieża w swej ojczyźnie.

Reklama

Natomiast Franciszek podziękował za słowa powitania i przygotowanie pielgrzymki a prezydenta Raula Castro poprosił o przekazanie bratu Fidelowi "uczuć szczególnego uznania i szacunku".

Papież nawiązał do przypadającej w tym roku 80. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych między Republiką Kuby a Stolicą Apostolską, wspomniał "niezapomniane" podróże apostolskie swoich poprzedników: św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. "Wiem, że ich wspomnienie wzbudza wdzięczność i miłość w narodzie i we władzach Kuby" - powiedział i dodał: "Chcemy dzisiaj odnowić te więzy współpracy i przyjaźni, aby Kościół nadal towarzyszył i dodawał otuchy narodowi kubańskiemu w jego nadziejach i w jego troskach, w warunkach wolności oraz ze środkami i przestrzeniami niezbędnymi do niesienia orędzia o Królestwie aż na egzystencjalne krańce społeczeństwa".

Franciszek przypomniał, że jego wizyta zbiega się także z setną rocznicą ogłoszenia przez Benedykta XV Matki Bożej Miłosierdzia z El Cobre Patronką Kuby. "W tych dniach będę miał okazję udania się do El Cobre jako syn i pielgrzym, aby prosić naszą Matkę za wszystkie Jej kubańskie dzieci i za ten umiłowany kraj, aby kroczył drogami sprawiedliwości, pokoju, wolności i pojednania" - powiedział Ojciec Święty. Wskazując na geograficzne położenie Kuby, która jest archipelagiem papież podkreślił, że kraj ten może być traktowany jako „klucz” między północą a południem, między wschodem a zachodem. "Jej naturalnym powołaniem jest bycie miejscem spotkania, aby wszystkie ludy spotykały się w przyjaźni" - powiedział Franciszek i przytoczył słowa św. Jana Pawła II, który w 1998 r. podczas ceremonii powitania w Hawanie zaapelował aby „Kuba otworzyła się ze wszystkimi swymi wspaniałymi możliwościami na świat i aby świat otworzył się na Kubę”

Nawiązując do normalizacji stosunków między Kubą i Stanami Zjednoczonymi Franciszek podkreślił, że jest to znak zwycięstwa kultury spotkania i dialogu nad kulturą konfrontacji. Zachęcił przywódców politycznych do "dalszego kroczenia tą drogą i do rozwijania wszystkich ich możliwości na dowód wzniosłej służby, do której pełnienia zostali powołani, aby działać na rzecz pokoju i dobrobytu swych narodów, całej Ameryki i jako przykład dla całego świata".

Jutro pierwszym punktem papieskiej pielgrzymki będzie Msza św. o godz. 9.00 (15.tej czasu polskiego) na placu Rewolucji w Hawanie. O 16.00 (22.00) Franciszek złoży wizytę w pałacu prezydenckim, o 17.15 (23.15) weźmie udział w nieszporach z duchownymi i klerykami w stołecznej katedrze, a o 18.30 pozdrowi młodzież w Centrum o. Félixa Vareli.

Swoją pielgrzymkę na Kubę Franciszek zawierzył wstawiennictwu Matki Bożej Miłosierdzia z El Cobre, błogosławionych: Olallo Valdesa i Józefa Lopeza Pieteiry oraz czcigodnego Felixa Vareli. Po wygłoszeniu przemówienia nastąpiło przedstawienie obydwu delegacji. Zgromadzeni wierni skandowali „To jest młodzież Jezusa Chrystusa”. Po chwili rozmowy z Raulem Castro w salonie lotniska Ojciec Święty udał się do siedziby nuncjatury apostolskiej, która będzie gościła go podczas pobytu na Kubie.

Tagi:
Franciszek na Kubie i w USA

Reklama

Kard. Dolan: papież okrążył Statuę Wolności i Ellis Island

2015-10-01 14:53

pb (KAI/nypost.com) / Nowy Jork / KAI

Podczas swej niedawnej wizyty w Nowym Jorku papież przeleciał obok Statuty Wolności i Ellis Island - wyspy, na którą przybywali imigranci z innych części świata. Ujawnił to kard. Timothy Dolan w artykule na łamach tabloidu „New York Post”.

BostonCatholic / Foter.com / CC BY-ND

Gdy 26 września rano Franciszek leciał helikopterem na lotnisko im. Kennedy’ego, poprosił pilota, by okrążył Statuę Wolności i Ellis Island. - Był wyraźnie poruszony na widok tych dwóch symboli naszego miasta - stwierdził arcybiskup Nowego Jorku, który towarzyszył papieżowi w czasie jego 38-godzinnej wizyty.

Przyznał, że Franciszek przyjechał jako obcy. - Oczywiście my go znaliśmy. Był nazywany „papieżem gwiazdą”, a przez minione dwa i pół roku był prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalną osobą na Ziemi. Ale on tak naprawdę nie znał nas. Jego wizyta była okazją do osobistego spotkania z bliska, by ten pasterz mógł poznać swą owczarnię, a owczarnia mogła poznać jego. Uważam, że taki był pierwszorzędny cel tej podróży - być bliżej ludzi, jego ludzi, jak chciałby każdy dobry ksiądz i pasterz - napisał kard. Dolan.

Bardzo ważne były przemówienia papieża w Kongresie, na forum Narodów Zjednoczonych i w Białym Domu, zaś jego wizytę zainspirował udział w Światowym Spotkaniu Rodzin w Filadelfii. - Ale jeżdżąc fiatem ze spotkania na spotkanie, nieustannie zarzucał mnie pytaniami o Nowy Jork i jego mieszkańców. W czasie lotu helikopterem mogłem mu pokazywać: „To jest Staten Island. To jest Brooklyn i Queens. Tam jest New Jersey”. Był zaskoczony liczbą mostów, nad którymi lecieliśmy, ale jako dawny nauczyciel wykorzystał to, by przypomnieć mi, że „Kościół musi być właśnie takim mostem [prowadzącym] do ludzi”. Z mojego siedzenia koło niego we fiacie i papamobile mogłem patrzeć na falę setek tysięcy ludzi i zapewnić go, że naprawdę jest pontifexem, budowniczym mostów - wspomina metropolita nowojorski.

- Gdziekolwiek pojechaliśmy, stawało się jasne, że to, co papież Franciszek mówi i robi brzmi w bardzo osobisty sposób. A jeśli była obecna osoba na wózku inwalidzkim, chory, dziecko, osoba starsza, ktoś, kogo świat mógłby uważać za w jakiś sposób słabego, to papież najpierw do niej podchodził. I nie jest to część strategii wizerunkowej, nikt nie doradzał mu, że byłby to dobry sposób działania. To naturalna część tego, kim jest i ludzie to w nim wyczuwają - zauważył kard. Dolan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Szczepaniak: prof. Obirek za bardzo zapatrzył się w siebie

2019-02-21 15:21

ms / Poznań (KAI)

Tylko człowiek bardzo zapatrzony w siebie może bez jakiejkolwiek wiedzy na temat stanu zdrowia abp. Stanisława Gądeckiego wypowiadać na antenie Radia Zet słowa podważające uczciwość przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski – uważa ks. Maciej Szczepaniak.

www.teologia.amu.edu.pl

Rzecznik archidiecezji poznańskiej odniósł się w ten sposób do wywiadu udzielonego Radiu Zet przez prof. Stanisława Obirka, byłego jezuity. Stwierdził on w nim, że choroba abp. Gądeckiego to „choroba dyplomatyczna”, „tchórzostwo po prostu”, a przewodniczący Episkopatu „nie uniósł odpowiedzialności”.

„Abp Gądecki na szczęście nigdy nie był człowiekiem tchórzliwym, nigdy nie wycofał się z raz danych przyrzeczeń kapłańskich, z papieżem Franciszkiem wielokrotnie rozmawiał osobiście na trudne tematy, a na spotkanie w Rzymie przygotowywał się od wielu miesięcy, odbywając szereg spotkań z osobami pokrzywdzonymi” – zauważa w rozmowie z KAI ks. Maciej Szczepaniak.

Rzecznik archidiecezji poznańskiej poinformował także, że stan zdrowia abp. Gądeckiego jest nadal poważny, jest on hospitalizowany w jednym z poznańskich szpitali w związku z ostrym zapaleniem płuc. W watykańskim szczycie nt. ochrony małoletnich Konferencję Episkopatu Polski reprezentuje wiceprzewodniczący abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Premier Morawiecki w "Haaretz" odpowiada na oszczerstwa Katza

2019-02-22 17:23

wpolityce.pl

Nie zaakceptujemy kłamstw, rasistowskich obelg i pisania historii na nowo – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z izraelskim dziennikiem „Haaretz”.

KPRM

Szef polskiego rządu odnosił się do sprawy skandalicznej wypowiedzi nowego szefa izraelskiego MSZ.

Nie mam problemu z tym, że ktoś wspomni, że podczas w czasie tej okrutnej, złej i dehumanizującej wojny w moim narodzie też były przypadki kryminalistów - oczywiście, że byli, tak jak w każdym narodzie - powiedział Morawiecki.

Jeżeli jednak ktoś używa tego stereotypu, że „każdy Polak wyssał antysemityzm z mlekiem matki”, to jest to nic innego jak rasizm - dodał.

Mówi tez o tym, jak zareagował na skandaliczne słowa Katza.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem te słowa, wydawało mi się to nieprawdopodobne. Takich słów może używać radykalny ekstremista, a nie minister spraw zagranicznych - stwierdził polski premier.

Zdaję sobie sprawę, że trwa kampania wyborcza i niektórzy politycy chcą pojawić się na czołówkach mediów

- dodał.

Mówił też o problemie antysemityzmu w Polsce i Europie.

W Polsce też musimy radzić sobie z antysemityzmem, ale na szczęście jest to margines - powiedział.

Polska jest jednym z niewielu krajów Unii Europejskiej, w których liczba antysemickich incydentów spada. W tym samym czasie, w innych krajach widzimy niepokojący wzrost - dodał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem