Reklama

Lubsacro

Błogosławiona Niepokalanka

Prawda poświadczona życiem

Marta Żyńska
Edycja lubelska 30/2003

Marta Wołowska była z pochodzenia arystokratką, jednocześnie wychowywała się w rodzinie wielodzietnej. Przykład rodziców o głębokiej kulturze wewnętrznej oraz dzieciństwo uczące wyrozumiałości i szacunku dla indywidualności każdego człowieka przygotowały przyszłą błogosławioną do jej późniejszej - niezwykle bogatej - działalności na rzecz ludzi z rozmaitych środowisk, a w rezultacie na rzecz szerzenia Dobrej Nowiny.
Marta Wołowska była rodowitą lublinianką, urodzoną (12 października 1872 r.) i wychowaną w jednym z domów przy Krakowskim Przedmieściu. W 28. roku życia młoda jeszcze kobieta zdecydowała się wstąpić do Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek w Jazłowcu. Szacunek i uznanie, jakie sobie w zakonie wypracowała, sprawił, że dwadzieścia lat później została matką przełożoną. Pod jej skrzydłami znalazło się szereg trudnych - bo położonych na Kresach - placówek. Ich szczególność z jednej strony wynikała z biedy materialnej ludności zamieszkującej wschodnie rubieże II Rzeczypospolitej, z drugiej - z wielonarodowości. Jak się jednak okazało, to właśnie w takich warunkach osobisty charyzmat i uzdolnienia bł. s. Marty mogły się w pełni rozwinąć.
Marta Wołowska rozwijała działalność apostolską. Pamiętała o konieczności pomocy biednym oraz o działalności ekumenicznej. Jej dziełem był otworzony w Maciejowie na Wołyniu sierociniec dla dzieci polskich, ukraińskich i rosyjskich. Jego wychowankowie byli różnych wyznań. Tego rodzaju szeroko zakrojona działalność była w ogóle wpisana w charyzmat Niepokalanek, które szczególną troskę miały roztaczać nad mieszkańcami polskiego pogranicza. Siostry zakonne, w tym i s. Marta, starały się obejmować miłością nie tylko polskie dzieci, ale także te, które wychowane na Wołyniu nie rozumiały języka polskiego. Opiekowały się także małymi przybyszami z Azji, dla których kultura polska była czymś jeszcze bardziej obcym. Ich zaangażowanie dobitny wyraz znalazło w działalności prowadzonej w niezwykle niebezpiecznych czasach II wojny światowej. W 1939 r. s. Marta została matką przełożoną w Słonimie na Białorusi. Dzięki jej wysiłkom zorganizowano tam tajne nauczanie. Objęto wtedy też stałą pomocą polskich partyzantów i więźniów. Pomagano także Żydom. Ta odważna działalność ściągnęła na słonimskie Niepokalanki nienawiść niemieckich okupantów.
Mimo to Matka Przełożona pragnęła wytrwać do końca w podjętych zadaniach. Starała się także przygotować siostry do stanu gotowości na męczeństwo. Tym bardziej, że orientowała się, że jest śledzona przez gestapo. Tragiczny finał jej uświęconej krwią działalności rozpoczął się 18 grudnia 1942 r. Wtedy naziści aresztowali s. Martę i s. Ewę Noiszewską wraz z ks. Adamem Starkiem SJ. Po całonocnej modlitwie wraz z innymi więźniami, o świcie 19 grudnia wszyscy zostali rozstrzelani na przedmieściu Słonimia. Świadkowie opowiadają, że s. Marta leżąc w dole wydawała się być nieżywa, ale nagle zaskoczeni ludzie zobaczyli, jak ostatnim wysiłkiem woli zdołała podnieść do góry rękę, w której trzymała krzyż.
"Od siostry Marty uczymy się miłości Chrystusa, gdzie tajemnica krzyża nie jest tematem łatwych deklaracji, ale staje się prawdą poświadczaną własnym życiem" - mówił abp Józef Życiński podczas Mszy św., która towarzyszyła 12 czerwca br. uroczystościom umieszczenia pamiątkowej tablicy na domu rodzinnym Niepokalanki przy Krakowskim Przedmieściu 62. Odsłonięcia jej dokonał prezydent Lublina, Andrzej Pruszkowski. Tego dnia na KUL-u odbyło się sympozjum nt. Sylwetka bł. s. Marty Wołowskiej, niepokalanki, przygotowane przez Instytut Teologii Duchowości KUL. Gościem szczególnym była matka generalna Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, m. Nina Michalak.

Drogi Kościoła i prawdziwej polskiej wolności rozejść się nie mogą

2018-11-11 19:59

Anna Wyszyńska

B.M.Sztajner/Niedziela
Uroczystości 11 listopada w katedrze w Częstochowie

Asysta kompanii honorowej komandosów, liczne poczty sztandarowe, a także biało-czerwone symbole narodowe przypięte do ubrań wielu obecnych podkreślały doniosłość chwili – Mszy św., którą abp Wacław Depo – metropolita częstochowski odprawił w intencji Ojczyzny i miasta 11 listopada 2018 r. w Bazylice Archikatedralnej w Częstochowie. W Eucharystii wzięli udział parlamentarzyści, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych W jednej z naw dzieci trzymały 100-metrową biało-czerwoną flagę, której, z powodu silnego wiatru, nie można było rozwiesić na wieży jasnogórskiej.

Msza św. w 100. rocznicę odzyskania niepodległości rozpoczęła się odśpiewaniem hymnu „Gaude Mater Polonia” oraz Hymnu państwowego.

Abp Depo odczytał list papieża Franciszka nadesłany z okazji naszego święta. Papież przypomniał w nim, że odzyskanie niepodległości przez Polskę było okupione ofiarą wielu jej synów, którzy gotowi byli poświęcić swoją wolność osobistą, swoje dobra, a nawet życie na rzecz utraconej Ojczyzny. Papież podkreślił, że dążenie do wolności Polacy opierali na nadziei płynącej z głębokiej wiary w pomoc Boga, który jest Panem dziejów ludzi i narodów. Ojciec Święty napisał też, że wraz z Kościołem w Polsce i wszystkimi Polakami dziękuje Bogu za to, że „wspierał swoją łaską i mocą kolejne pokolenia, i sprawił, że przed stu laty spełniła się ich nadzieja na wolnośćˮ, że nie utracili jej, mimo kolejnych doświadczeń związanych z II wojną światową, nazistowską okupacją i komunistycznym reżimem.

“Podejmując modlitwę św. Jana Pawła II, szczególnego świadka tego stulecia, proszę Boga o łaskę wiary, nadziei i miłości dla wszystkich Polaków, aby w jedności i pokoju dobrze korzystali z tak cennego daru wolności” – napisał do nas papież.

W homilii abp Wacław Depo podkreślił, że dziękując Bogu w setną rocznicę odzyskania niepodległości za życie własne, naszych rodzin, wspólnoty narodu i całego Kościoła, pamiętajmy również o późniejszych niepodległościowych zrywach, zarówno w Wielkopolsce, jak i Powstaniach śląskich. Przypomniał, że często cytowane słowa Jana Pawła II wypowiedziane na Jasnej Górze w czerwcu 1979 r, „Tutaj zawsze byliśmy wolni” wyrażają istotę charyzmatu tego miejsca i rolę jaka spełnia kult Jasnogórskiej Matki i Królowej Polski w kulturze religijnej, narodowej, rodzinnej i osobistej wielu Polaków.

Dokładnie 90 lat temu bp Teodor Kubina – pierwszy biskup częstochowski wzywał do dziękczynienia Bogu za odzyskanie wolności, bowiem rok 1918 „potwierdził nam uroczyści i stanowczo, że Polska nie jest tylko marzeniem, nie snem pięknym, ale rzeczywistością, Polska nie jest państwem sezonowym”. Bp Kubina już wtedy wskazywał nasze narodowe błędy, podkreślał, że paraliżem dla państwa jest niezgoda, a jego, wypowiedziane 9 dekad temu słowa brzmią aktualnie: „Duch partyjności przeniknął nie tylko życie polityczna, ale także kulturalne, narodowe, społeczne, a nawet towarzyskie. Brak nam poczucia odpowiedzialności przed Bogiem za pracę na niwie państwowej, brak tej jasnej świadomości, że naród polski i państwo mają także cele wieczne w Bogu” mówił bp Kubina.

Warto pamiętać o tych słowach, jak i o ks. Piotrze Skardze, autorze modlitwy za Ojczyznę, którą codziennie odmawiał Jan Paweł II.

Ks. Skarga, dobrze znający realia polskiego życia wołał, że Matka-Ojczyzna choruje z powodu 6 chorób. Są nimi: nieżyczliwość dla Rzeczypospolitej, oglądając się na inne narody, niezgoda i rozterki między ludźmi, naruszenie zasad religii katolickiej i walkę z Bogiem i Kościołem; uwłaczanie władzy i jej osłabianie na polu międzynarodowym, prawa niesprawiedliwe, grzechy wołające o pomstę do nieba”.

– Czy i dzisiaj wyliczone przez ks. Skargę choroby, nie niszczą sumień polskiego narodu i jego przyszłości? – pytał abp Depo. – Nie możemy ich lekceważyć. Ale nie wolno nam zniechęcać się trudną rzeczywistością, trzeba nieustannie wzywać Ducha Swiętego, który jest duchem Jezusa, duchem Prawdy, która nas prawdziwie wyzwala i buduje. Naszą modlitwę chcemy dzisiaj złączyć z zawierzeniem Królowej Polski, bo drogi Kościoła i prawdziwej polskiej wolności rozejść się nie mogą – kontynuował kaznodzieja.

Arcybiskup apelował, abyśmy pamiętali, że jesteśmy dziedzicami historii, która jest siłą, ale przede wszystkim ducha. – Trzeba wierzyć w mądrość narodu, który buduje swoją przyszłość na więzi z Chrystusem, jego Krzyżem i zaufaniem do Bogarodzicy Dziewicy – mówił hierarcha. Na zakończenie Mszy św. abp Depo podziękował uczestnikom, a zwłaszcza dzieciom, które przyniosły polską flagę do wnętrza świątyni: - Niech ten sztandar biało-czerwony, symbol naszej niepodległej Ojczyzny, będzie niesiony w naszych sercach na każdy czas – zaapelował abp Wacław Depo.

Mszę św. zakończył wspólny śpiew pieśni „Boże, coś Polskę”. Liturgii towarzyszył chór parafii archikatedralnej „Basilica cantans”. Był obecny również dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca „Bursztynki” z Wilna, który wystąpił z krótkim koncertem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Muzyczne świętowanie Niepodległej na Jasnej Górze

2018-11-12 17:17

Kuba Szewczyk

Biuro prasowe Jasnej Góry

Patriotyczny wystrój bazyliki jasnogórskiej, tłumnie zgromadzona publiczność, szeroki aparat wykonawczy i majestatyczne utwory Józefa Elsnera. To wszystko złożyło się na niezwykłą atmosferę uroczystego koncertu 10 listopada, w wigilię 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości.

Zobacz zdjęcia: Muzyczne świętowanie na Jasnej Górze

To była już kolejna odsłona świętowania tego niezwykłego jubileuszu w klasztorze ojców Paulinów. 4 listopada miały miejsce duże obchody, upamiętniające setną rocznicę wyzwolenia Jasnej Góry. Łącznikiem między tymi uroczystościami, a rocznicą 11 listopada, był uroczysty koncert polskiej muzyki w bazylice jasnogórskiej.

Jako główny utwór sobotniego wieczoru rozbrzmiała Msza g-moll op. 72 Józefa Elsnera, dedykowana mieszkańcom Grodkowa. To utwór składający się z następujących po sobie śpiewanych części liturgii. Każda z nich zawiera w sobie motyw muzyczny symbolizujący jakąś pieśń kościelną. Drugie dzieło, jakie można było usłyszeć, to Magnificat op. 89, który kompozytor zadedykował Jasnej Górze. Józef Elsner przez pewien czas związany był z częstochowskim sanktuarium i Kapelą Jasnogórską. To także tutaj tworzył swoją muzykę i rozwijał się pod względem duchowo-religijnym.

Na aparat wykonawczy uroczystego koncertu złożyło się ponad 70 wykonawców. Wszystkie zespoły, które wzięły udział w koncercie pochodziły z miast, z którymi w jakiś sposób Elsner był związany: z Częstochowa, Opola oraz Wrocławia.

Wystąpili: Jasnogórski Chór Chłopięco-Męski Pueri Claromontani – jedna z wizytówek jasnogórskiego klasztoru, cieszący się wieloma sukcesami, reprezentujący Jasną Górę w wielu miejscach w Polsce i za granicą; Chór Kameralny Senza Rigore Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, Orkiestra Smyczkowa Wydziału Edukacji Muzycznej, Chóralistyki i Muzyki Kościelnej Akademii Muzycznej we Wrocławiu; Zespół Instrumentów Dętych Państwowej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Opolu, a także soliści: Magdalena Miziołek – sopran, Katarzyna Radoń – alt, Maciej Łykowski – tenor, Julian Skrzymowski – bas. Całością zadyrygował Jarosław Jasiura, jasnogórski organista i dyrygent Jasnogórskiego Chóru Chłopięco-Męskiego Pueri Claromontani.  Chóry przygotowali: prof. dr hab. Jolanta Szybalska-Matczak, Jarosław Jasiura, s. Maria Bujalska. Przygotowaniem orkiestry zajęli się: prof. dr hab. Helena Tomaszek-Plewa, Hubert Prochota. Słowo o koncercie wygłosił Marcin Lauzer, jasnogórski organista. 

Wydarzenie zakończyło się wspólnym odśpiewaniem hymnu narodowego. Przy wtórze wielkich organów bazyliki jasnogórskiej, wszyscy wykonawcy koncertu, wraz ze zgromadzoną publicznością, złączyli swoje głosy w jeden wielki chór, dla uczczenie Niepodległej Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem