Reklama

Jestem od poczęcia

Dąbrowica

To był naprawdę szczęśliwy dzień...

Jacek Litwin
Edycja lubelska 30/2003

Wspólnota parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Dąbrowicy w ostatnim czasie przeżywała podniosłe uroczystości: gospodarz wspólnoty, ks. kan. Zygmunt Lipski obchodził jubileusz 40-lecia przyjęcia święceń kapłańskich, a cała społeczność radowała się konsekracją parafialnej świątyni.

Krzyż kapłańskiej doli

"Dziękuję Tobie, o Panie, dziękuję za miłość Twą. Dziękuję za powołanie, które dałeś mi. To był naprawdę szczęśliwy dzień, gdyś włożył na mnie Twe ręce..."- tą religijną piosenką Dąbrowica rozpoczęła uroczystości 40-lecia kapłaństwa i 18. rocznicy proboszczowskiej posługi ks. kan. Zygmunta Lipskiego.
Księża, którzy przyjęli święcenia kapłańskie 16 czerwca 1963 r., uczestniczyli we wspólnej Mszy św. Wśród nich byli: ks. Czesław Biziorek, ks. Stefan Czerniej, ks. Józef Dobrowolski, ks. Józef Dubik, ks. Zygmunt Lipski, ks. Stanisław Rojek, ks. Jan Słoma, ks. Józef Szczypa, ks. Jan Sobczak, ks. Czesław Szuran, ks. Lucjan Szymanek, ks. Ryszard Szuran i ks. Stanisław Jargiło. Jubilaci polecali w modlitwie zmarłych kolegów z roku: ks. Edwarda Blachę, ks. Mieczysława Gacę, ks. Mariana Kłosa, ks. Edwarda Mierzwę, ks. Jana Harbuzińskiego i ks. Zbigniewa Osmołę.
Okolicznościową homilię wygłosił ks. kan. Józef Szczypa. "Łaska Boża objawia się, gdy gromadzi się Kościół na sprawowaniu Eucharystii" - podkreślił Homileta, mówiąc o więzi sakramentu kapłaństwa i Eucharystii. Za Listem do Hebrajczyków przypomniał, że "nikt sam sobie nie bierze tej godności" (por. Hbr 5, 4). W ten sposób posługa duchowieństwa wyrasta także w konkretnym społeczeństwie, bo kapłan jest "z ludzi brany, dla ludzi ustanawiany" (zob. Hbr 5, 1). Wielkość łaski kapłaństwa przywołana została w słowach św. Jana Vienney´a: "Kiedy to sobie uświadomi człowiek, to może umrzeć z miłości".
Po Mszy św. parafianie zaprezentowali montaż słowno-muzyczny, ukazujący kapłańską i życiową drogę swojego Proboszcza. Jubilat urodził się w Starzyniu 23 listopada 1939 r. Bardzo wcześnie stracił ojca, więc wychowaniem i przygotowaniem do realizowania powołania kapłańskiego zajmowała się jego mama Bibianna, która towarzysząc swojemu synowi w pracy na różnych placówkach duszpasterskich właśnie w Dąbrowicy odeszła do Pana. Ks. Zygmunt był pierwszym kapłanem z parafii w Nieledwi. Mszę św. prymicyjną sprawował w kościele w Trzeszczanach. Na jego obrazku prymicyjnym widnieje napis: "Oto idę, Boże, bym pełnił wolę Twoją". Jako młody kapłan pracował najpierw w Garbowie, potem w Puchaczowie, Nadrybiu i Nieliszu. Następnie przybył do Dąbrowicy, gdzie wraz z życzliwymi parafianami wybudował kościół i dom parafialny. Objęcie parafii Dąbrowica w grudniu 1984 r. przez ks. Lipskiego parafianie traktują jako dar Opatrzności i prezent od św. Mikołaja, co wyraźnie podkreśliły serdeczne słowa podziękowań, pieśni i burzliwe oklaski w wymarzonej i wymodlonej przez dąbrowiczan świątyni.
Kilkanaście grup duszpasterskich animowanych i prowadzonych przez ks. Zygmunta złożyło dziękczynny hołd za kapłańską posługę i obfite łaski, spływające przez sakrament kapłaństwa na wspólnotę lokalnego Kościoła. Ukazało to wielkie bogactwo darów i talentów oraz prawdziwie apostolskiej gorliwości ks. Zygmunta. Podkreślił to dziekan, ks. kan. Jan Domański, który zaznaczył, iż każdy z kapłanów może się wiele nauczyć od Jubilata. W podobnym duchu przemawiał rodak dąbrowicki, o. Ryszard Żuber z Niepokalanowa.
Z podziękowaniem przyjechali także wierni z Nadrybia, gdzie ks. Zygmunt pracował przez kilkanaście lat i położył solidne fundamenty wspólnoty duchowej dla parafii, której utworzenie stało się możliwe już w zmienionej sytuacji społeczno-politycznej. Wprawdzie "Krzyż kapłańskiej doli" stanął nad wąwozem w Dąbrowicy, ale pamięć ks. Lipskiego przywołuje te doświadczenia krzyżowe, które były udziałem jego i społeczności wiernych z Nadrybia. To tam ks. Zygmunt był kapłanem bezdomnym, gdyż władze bezpieczeństwa do ostatniej chwili uniemożliwiały wybudowanie domu parafialnego. Nie miało to jednak najmniejszego wpływu na poziom pracy Duszpasterza. Dojeżdżając motocyklem lub rowerem do punktów katechetycznych rozrzuconych do kilkunastu kilometrów od siebie, przygotowywał ogromną ilość własnych pomocy dydaktycznych, prowadził ministrantów i inne grupy duszpasterskie, a nawet grał w piłkę nożną.
Podziękowanie za duszpasterską opiekę w Dąbrowicy na ręce ks. Z. Lipskiego złożyły siostry ze zgromadzeń pracujących na terenie parafii: Franciszkanki Misjonarki Maryi i Służebnice Matki Dobrego Pasterza (Pasterzanki). Uroczystości uświetnione zostały koncertami małej i dużej scholi oraz zespołu pieśni i tańca z miejscowego domu kultury. Następnie parafianie i goście zostali podjęci wspaniałym obiadem w Domu Spotkania "Caritas".

Bogu na chwałę

"Odnajdywanie nadziei, pokoju serca, harmonii i piękna, poczucia sensu życia - oto sens poświęcania coraz to nowych świątyń. Modlę się, abyście odtąd potrafili budować niewidzialny Kościół pięknych dusz"- te znamienne słowa zakończyły homilię abp. Józefa Życińskiego w uroczystym dniu konsekracji kościoła parafialnego pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Dąbrowicy.
Niedziela Trójcy Świętej głęboko zapisze się w pamięci mieszkańców podlubelskiej miejscowości. Po trzynastu latach od poświęcenia nowo wybudowanego kościoła, po przeszło dwudziestu latach starań i trudu budowniczych, mogło dojść do uroczystości konsekracji. Licznie zgromadzeni dąbrowiczanie i mieszkańcy gminy Jastków z wójtem na czele mogli gościć m.in. ks. inf. prof. F. Greniuka, ks. dr. Stanisława Flisa z USA, o. R. Żubera OFM Cap. z Niepokalanowa i ks. prał. Józefa Szczypę, który poprowadził uroczystość jako komentator. Obecni byli także o. Jacek i o. Zbigniew z klasztoru Ojców Dominikanów w Lublinie, którzy przez siedem dni przewodniczyli duchowo-misyjnemu przygotowaniu parafian. Na zaproszenie ks. kan. Zygmunta Lipskiego przybyli: ks. dziekan J. Domański z Konopnicy wraz z duchowieństwem całego dekanatu, ks. kan. J. Jedliński ze Starościna, ks. S. Kurczek z diecezji zamojsko-lubaczowskiej, siostry ze zgromadzeń pracujących w Dąbrowicy, członkowie grup duszpasterskich na czele ze współprzewodniczącym Rady Parafialnej, Józefem Grzegorczykiem. Rolę głównego celebransa i konsekratora kościoła przyjął abp J. Życiński. Metropolita dokonał namaszczenia ołtarza, ścian świątyni oraz poświęcenia wiernych. Przy okadzonym ołtarzu zapłonęły świece, a ołtarz przykryto białym obrusem.
Dąbrowicki kościół wybudowano wg projektu mgr inż. arch. Jadwigi Jamiołkowskiej, konstruktora inż. Jana Wacko i architekta wnętrz Mariana Oleszczuka. Sama świątynia, na co zwrócił uwagę wójt K. Gorczyca, składając życzenia i gratulacje proboszczowi, ks. Z. Lipskiemu, jest także wyrazem hołdu dla Trójcy Przenajświętszej w roku 40-lecia święceń kapłańskich Proboszcza. Podczas uroczystości poświęcono feretron z wizerunkiem Chrystusa Miłosiernego i Matki Bożej Częstochowskiej, której wiernym pielgrzymem i czcicielem pozostaje jubilat - ks. kan. Z. Lipski.
Uroczystościom towarzyszył koncert zespołów wokalno-tanecznych i kapeli w amfiteatrze, loteria fantowa i poczęstunek wspaniałymi ciastami, z którego do woli mogli korzystać wszyscy obecni.

Młodzi w Kościele

2018-02-21 10:32

Ks. Adrian Put
Niedziela Ogólnopolska 8/2018, str. 20-21

Kiedy mówimy o jakiejś wspólnocie w Kościele „oaza”, to zaraz na myśl przychodzi nam obraz grupy młodych ludzi. Przez długie lata oazę, czyli Ruch Światło-Życie, identyfikowano głównie z dziećmi i młodzieżą. Dziś ten ruch „dorósł” i więcej w nim dorosłych i małżonków. Co się stało z młodymi w oazie?

Archiwum „Aspektów”
Jaka będzie przyszłość młodych w Kościele?

Powyższe pytanie jest tyleż prowokacyjne, ile bardzo na miejscu. Dziś w Ruchu Światło-Życie jest znacznie mniej młodzieży niż w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Są takie diecezje, w których nadal organizuje się wakacyjne oazy dla kilkuset czy nawet kilku tysięcy młodych, ale są i takie regiony, w których trudno zebrać nawet stu- czy dwustuosobową grupę chętnych na wakacyjne rekolekcje. Co dalej?

Kilka uogólnień

Nie jest, oczywiście, tylko źle. Ruch Światło-Życie ciągle jest atrakcyjną formą dorastania do wiary dla całych zastępów młodzieży. W wielu miejscach Polski małe grupy oazowe każdego roku pozwalają młodym spotkać żywego Jezusa. Nadal jest to jedna z największych rzeczywistości gromadzących młodzież w polskim Kościele. Ale to nie to, co było kiedyś! Problem jednak nie polega tylko na wspominaniu minionych czasów i życiu tymi wspomnieniami. Wiedza o przeszłości nie jest przecież czymś złym. Chodzi jednak o to, że nie możemy wciąż utyskiwać, jak to kiedyś było i ilu to młodych było na wakacyjnych oazach. Charyzmatyczna odwaga stawiania pytań polega także na wierze, że Pan udzieli swojemu Kościołowi odpowiedzi. Pan da światło, które rozświetli życie.

Zanik wielu młodzieżowych inicjatyw w Kościele w Polsce to problem nie tylko oazy. Znawcy zagadnienia zauważają, że współczesna młodzież jest mniej chętna do tworzenia stałych, formalnych grup czy zrzeszeń. Nawet bez specjalnych badań gołym okiem widać, że w świątyniach jest mniej młodych niż dawniej. Nie jest to zresztą wyłączny problem Kościoła. Silne przed laty organizacje skupiające młodych działają współcześnie w mniejszym zakresie.

W stronę pytania

Nasze polskie doświadczenie z młodzieżą jest chyba szerszym problemem, skoro papież Franciszek zaproponował całemu Kościołowi refleksję nad kondycją młodych. W dniach 18-24 marca 2018 r. odbędzie się przedsynodalne spotkanie młodych z całego świata. Ma ono przygotować Kościół do XV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, które odbędzie się w Rzymie w dniach 3-28 października 2018 r. Temat obrad będzie brzmiał: „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”.

Zaproszenie Franciszka stało się inspiracją dla Ruchu Światło-Życie. Każdy nowy rok pracy formacyjnej w ruchu rozpoczyna się od poszukiwania tematu, który najbardziej odpowiada na potrzeby Kościoła w danym czasie. Po zapowiedzi zwołania synodu wybór wydawał się oczywisty.

Pierwsze próby sprecyzowania tematu pracy dla całej oazy podjęto już w czasie wakacji 2017 r. Następnie na początku grudnia w Częstochowie odbyła się ORDJ, czyli Oaza Rekolekcyjna Diakonii Jedności. To właśnie podczas tych rekolekcji moderatorzy, odpowiedzialni, członkowie diakonii specjalistycznych oraz animatorzy rozeznali ostatecznie temat przyszłego roku formacyjnego: „Młodzi w Kościele”.

Uczestnicy ORDJ wysłuchali świadectwa ewangelizatora Jacka Dudzica, który starał się przybliżyć problem, jak ewangelizować młodzież dzisiaj. W jego świadectwie pojawiło się zaproszenie do wyjścia z kościołów. Do tego nie wystarczy jednak zwykłe wyjście. Trzeba zrozumieć język młodych i nauczyć się nim posługiwać. Dla wielu uczestników rekolekcji odkrywcze były słowa, że współcześnie trzeba próbować przekazać Dobrą Nowinę w... 7 sekund. To tyle czasu, ile potrzebuje winda, żeby wjechać na ostatnie piętro.

Najważniejszym doświadczeniem rekolekcji było jednak świadectwo samych młodych, którzy przedstawili wiele pomysłów ewangelizacyjnych bazujących na mediach społecznościowych.

Istotnym głosem była zachęta, którą skierował do zebranych ks. Marek Sędek – moderator generalny Ruchu Światło-Życie. Przekonywał, że „trzeba poszerzać przedsionki” i szukać nowych dróg dotarcia do młodych. Dzisiaj – zdaniem moderatora – potrzeba nowości w prowadzeniu innych do Boga, a szczególnie w prowadzeniu młodych do Pana.

Na portalu oaza.pl Marcin Łęczycki, w relacji z Oazy Rekolekcyjnej Diakonii Jedności, zauważył, że zaproszenie młodzieży na te rekolekcje, ale „przede wszystkim posłuchanie tego, czym żyje młodzież, jakie ma potrzeby, było nie tylko dobrym strzałem, ale także naturalną konsekwencją przyjętego tematu Młodzież w Kościele. Ruch Światło-Życie, który u swej podstawy ma pracę z młodzieżą, który w drugiej połowie ubiegłego wieku był często pierwszym środowiskiem wzrostu młodego człowieka w wierze, stanął przed nowym wyzwaniem – ponownego spotkania z ludźmi młodymi, żyjącymi dzisiaj w dynamicznie zmieniającym się świecie, często czującymi się zagubionymi i nierozumianymi, ale jednocześnie wnoszącymi we wspólnoty Ruchu prostotę, radość i nadzieję, że wszystko jeszcze przed nami”.

W stronę odpowiedzi

W dniach 23-26 lutego na Jasnej Górze odbywa się 43. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie, w tym roku pod hasłem: „Młodzi w Kościele”. To konkretna odpowiedź ze strony ruchu na wołanie papieża Franciszka. Kongregacja Odpowiedzialnych to spotkanie wyjątkowe w rytmie wszystkich spotkań formacyjnych i modlitewnych oazy. Raz w roku gromadzi ona ok. tysiąca członków ruchu, którzy na modlitwie i refleksji starają się pogłębić temat formacyjny danego roku.

Tegoroczne rozważania prowadzą następujący prelegenci: Jacek Dudzic („Ewangelizacja w przedsionku”), ks. prof. Andrzej Kiciński, prorektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego („Między katechezą a mistagogią”), Katarzyna i Paweł Maciejewscy – para krajowa Domowego Kościoła („Młodzi w [Domowym] Kościele”) i ks. prof. Adam Maj COr z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego („Bierzmowanie – zwieńczenie czy początek drogi?”). Te wykłady i referaty połączone z modlitwą i świadectwami apostolskiego zaangażowania młodzieży oazowej pozwalają pogłębić problem obecności młodych w Kościele, jako hasła zbliżającego się roku formacyjnego. W tym roku jest jednak inaczej. „Młodzi w Kościele” to nie tylko kolejny temat formacyjny. Tym razem jest to pytanie o przyszłość ruchu, który do niedawna postrzegany był głównie jako wspólnota młodzieżowa. Fakt, że dzisiaj Ruch Światło-Życie gromadzi głównie dorosłych i małżonków z Domowego Kościoła, nie jest, oczywiście, zjawiskiem negatywnym. Ruch ten po latach wzrostu i oczyszczenia – właśnie dzięki obecności małżonków Domowego Kościoła – staje się bardziej dojrzały i odpowiedzialny. Sprawa młodych jest jednak problemem pilnym do rozwiązania. Czy ruch ten odnajdzie w swoim charyzmacie siły, które pozwolą mu na nowo przyciągnąć dzieci i młodzież do grup oazowych?

Zgromadzeni na dorocznej Kongregacji Odpowiedzialnych członkowie Ruchu Światło-Życie pytają Pana o Jego wolę na dziś dla młodych w oazie i jutro w polskim Kościele. Pytania postawione w tych dniach na Jasnej Górze są bardzo ważne jednak nie tylko dla nich. W jakimś sensie Kościół w Polsce musi sobie postawić pytanie o własną przyszłość, gdy spogląda na znikające kolejne grupy młodych z naszych świątyń. To, że tyle młodzieży ciągle jest w Kościele, stanowi przecież szansę, by i następni odnaleźli się w Kościele jak w domu. Bo przecież chodzi o to samo – by młodzi byli w Kościele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Czerwone Koloseum, jak krew chrześcijańskich męczenników

2018-02-24 23:02

Włodzimierz Rędzioch

Dziś wieczorem, z inicjatywy organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, rzymskie Koloseum podświetlono na czerwono, aby przypomnieć krew przelewaną przez chrześcijan w Koloseach współczesnego świata.

Włodzimierz Rędzioch
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem