Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Miłosierni samarytanie

PIOTR LORENC
Edycja sosnowiecka 13/2001

Niecodzienni goście przybyli 4 marca do parafii św. Piotra i Pawła w Sosnowcu - Maczkach. Siostry zakonne w zielonych habitach i kapłan mówiący po polsku z niemieckim akcentem towarzyszyli wiernym i kierowali do nich słowo na każdej Mszy św. Jak sami wyjaśnili są członkami nowego ruchu zakonnego nazwanego Samarytańskim Ruchem Maryi " Jedność" - Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi.

Samarytański Ruch Maryi "Jedność" - Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi (PMNSM) powstał w 1982 r. w Niemczech przy sanktuarium "Maria Kwiat Pól" w Wattenweiler, koło Gunzburga w Bawarii. Założycielem jest polski kapłan - ks. gen. Andrzej Michałek, samarytanin PMNSM. Kanoniczne zatwierdzenie przez Kościół ruch otrzymał 8 grudnia 1989 r. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Zgromadzenie tworzy 20 sióstr i 13 braci.

Założenia ruchu, jak często powtarza ks. Michałek, określa sama nazwa. Ruch nazywa się samarytański, gdyż jego członkowie pragną wypełniać wolę Ojca Niebieskiego w służbie Kościoła według przykładu miłosiernego samarytanina w bezinteresownej, ofiarnej miłości bliźniego. Czynią to w odniesieniu do potrzeb duchowych i materialnych, bez szukania własnych materialnych, ziemskich korzyści. Ruch nazywany jest również dziełem Matki Bożej, ponieważ rozwija się w oparciu o polecenie Maryi z Kany Galilejskiej "zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (J 2,5). Wierność tym słowom jest fundamentem, na którym zasadzają swoją pracę siostry i bracia należący do ruchu. "Charyzmat Dzieła Maryi opiera się na słowach Jezusa "aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze we mnie a ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno" (J 17,21). Jest to wolą Jezusa, a jednocześnie naszym wielkim zadaniem i pragnieniem, aby człowiek powrócił do jedności z Bogiem i z innymi ludźmi w Duchu Świętym. Codziennie modlimy się do Matki Bożej, prosząc za jej wstawiennictwem o jedność podzielonego chrześcijaństwa. Uważamy, że jedność człowieka z Bogiem i między ludźmi jest możliwa tylko przez wypełnianie nauki Jezusa Chrystusa. Staramy się to realizować w swoim życiu i zachęcamy do tego innych. Choć droga nie jest łatwa, to jednak Bóg zawsze pomaga" - powiedziała Niedzieli s. Anna Piechowicz, samarytanka PMNSM.

Samarytański Ruch Maryi łączy dzieła ewangelizacji, katechizacji z dziełami charytatywnymi. "Bracia i siostry realizują to przez apostolstwo odnowy świętości rodziny w życiu z Bogiem. Zachęcają rodziny do codziennej wspólnej modlitwy z rozważaniem Słowa Bożego, organizują rekolekcje, dają świadectwa w parafiach. Co tydzień dwie grupy prowadzą w polskich parafiach spotkania, uczestniczą w niedzielnych Mszach św. Kapłan z Samarytańskiego Ruchu Maryi głosi kazanie, siostra daje krótkie wyjaśnienia, po Eucharystii rozprowadzają pomoce do rozważania Słowa Bożego" - opowiada o swojej pracy ks. Karol Wiegand, samarytanin PMNSM, Niemiec z pochodzenia. "Natomiast samarytańską, ofiarną miłość wyrażają w organizowaniu różnego rodzaju pomocy charytatywnych osobom potrzebującym" - dodaje s. Ingrid Lenzen, samarytanka PMNSM.

W Grabiu k. Krakowa z inicjatywy ruchu powstaje Miasteczko Osób Niepełnosprawnych, gdzie osoby z dysfunkcjami fizycznymi będą miały zapewniony nie tylko dach nad głową i wyżywienie, ale także fachową opiekę lekarską i rehabilitacyjną. Wybudowano już dwa domy ze 120 miejscami oraz dom dla obsługi i dom gospodarczy. Na razie są to budynki w stanie surowym. Obok miasteczka powstał i doskonale funkcjonuje Dom Rekolekcyjny - tzw. Szkoła Ewangelii, gdzie przybywają pielgrzymki z różnych stron Polski i świata. Oprócz tego wybudowano Dom Pielgrzyma i Dom dla Osób Starszych.

Kluczem do rozwiązania osobistych problemów ludzi, rodzin i społeczeństw jest Bóg - Jezus Chrystus. Dlatego uzdrawiającym środkiem apostolstwa Samarytańskiego Ruchu Maryi "Jedność" jest codzienna wspólna modlitwa z rozważaniem Słowa Bożego. Z tezą tą zgadzają się, jak wynika z licznej korespondencji, osoby i rodziny, które takie modlitwę praktykują. Ks. Michałek, samarytanin PMNSM, założyciel ruchu, zaleca modlitwę codzienną, wspólną, z rozważaniem Słowa Bożego. Modlitwa codzienna jest konieczna dla naszego rozwoju duchowego, ponieważ dusza tak jak ciało potrzebuje pokarmu. A najlepszym pokarmem duchowym jest stała, regularna modlitwa. Modlitwa wspólna - ponieważ Jezus uczył "bo gdzie dwaj albo trzej zebrani są w Imię Moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18, 20). Modlitwa z rozważaniem Słowa Bożego, gdyż Duch Święty poucza przez św. Jana w prologu do Ewangelii "na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo.(...) Przyszło do swojej własności, a swoi go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy je przyjęli, dało moc, aby stali się dziećmi Bożymi" ( J 1,1; 11-12). Codzienne czytanie Słowa Bożego i proponowane rozważania w formie katechez biblijnych to spójny program odnowy duchowej. Konkretną pomocą służącą duchowemu odrodzeniu jest książka założyciela pt. Wielka Nowenna. Pierwszy raz nowenna trwała 9 lat, dlatego nazywana jest wielką. Została przeprowadzona w latach 1991 - 1999 jako duchowe przygotowanie na zakończenie II tysiąclecia chrześcijaństwa. Wtedy były do dyspozycji tylko 3 tomy codziennych rozważań. Obecnie powstało kolejne 6 tomów rozważań. Każda z książek zawiera Słowo Boże na 365 dni roku. Od 1 stycznia 2001 roku rozpoczęto drugie rozważanie Wielkiej Nowenny.

Franciszek: chrześcijanie mają ukazywać światu ogrom Bożej miłości

2018-05-27 12:32

st (KAI) / Watykan

Chrześcijanie mają ukazywać światu ogrom Bożej miłości – zachęcił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież skoncentrował się w nim na wyjaśnieniu sensu uroczystości Trójcy Świętej.

Grzegorz Gałązka
Papież Franciszek podczas cotygodniowej modlitwy „Anioł Pański”

Franciszek zaznaczył, że uroczystość Trójcy Świętej ma nam pomóc w kontemplowaniu i uwielbianiu tajemnicy Boga będącego jednością trzech Osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego, Boga, który jest Miłością, a który daje nam darmo swoje życie i prosi, abyśmy je szerzyli w świecie.

Papież wskazał, że wiara chrześcijańska jest wiarą „w Miłość, która stworzyła wszechświat i zrodziła lud, stała się ciałem, umarła i powstała z martwych dla nas, a jako Duch Święty wszystko przekształca i doprowadza do pełni”. Natomiast misją jaką powierza nam Bóg jest głoszenie i dawanie świadectwa wszystkim Jego Ewangelii i w ten sposób poszerzanie komunii z Nim i wypływającej z niej radości.

"Zatem uroczystość Trójcy Przenajświętszej każe nam kontemplować tajemnicę Boga, który bezustannie stwarza, odkupia i uświęca, zawsze z miłością i ze względu na miłość, i każdemu stworzeniu, które Go przyjmuje pozwala odzwierciedlać promień Jego piękna, dobroci i prawdy" - powiedział Ojciec Święty.

Na zakończenie Franciszek wezwał: "Niech Najświętsza Maryja Panna, której od dzisiaj ponownie przyzywamy w modlitwie „Anioł Pański”, pomoże nam wypełnić z radością misję świadczenia światu, spragnionemu miłości, że sensem życia jest właśnie nieskończona i konkretna miłość Ojca i Syna i Ducha Świętego".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Ks. Isakowicz-Zaleski po zakończeniu protestu w Sejmie: wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe

2018-05-27 19:08

dg / Warszawa (KAI)

Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach – powiedział KAI ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski. – Niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną – zaznaczył założyciel i prezes fundacji im. Brata Alberta i duszpasterz osób niepełnosprawnych, komentując zakończenie w Sejmie protestu w sprawie osób niepełnosprawnych a także wypowiedzi ks. Wojciecha Lemańskiego.

TER
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

– Przyjąłem jako dobrą wiadomość to, że protest został zawieszony, czyli nie zakończony, ale zmieniła się jego forma. Apelowałem o to już od kilku dni, bo uważałem, że to się odbija ogromnie negatywnie na zdrowiu fizycznym i psychicznym tych osób niepełnosprawnych, które przeżywają straszliwą traumę – powiedział ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski.

Komentując sam protest, dodał: "uważam, że rodzice wykazali ogromną determinację, z większością ich postulatów się zgadzam. Niepokoiły mnie natomiast sytuacje, kiedy politycy, którzy nic do tej pory nie zrobili, podpinali się pod ten protest. Moim zdaniem to właśnie oni dobili ten protest – takie występy niektórych osób, które 'z troską' się pochylały nad niepełnosprawnymi, a do tej pory były obojętne. Uważam, że dobrze się stało, że część postulatów osób niepełnosprawnych została spełniona, a teraz jest okazja do dialogu, do rozmowy, do wywierania presji na rząd, żeby zrealizował te postulaty. Musi się to jednak odbywać w całkowicie innej atmosferze i to jest rola dla organizacji pozarządowych, dla środowisk osób niepełnosprawnych i wielu ludzi dobrej woli".

– Jeżeli chodzi o ks. Lemańskiego, to ja nigdy się nie spotkałem, aby kiedykolwiek pomagał niepełnosprawnym. Cztery lata temu ja uczestniczyłem w podobnym proteście rodziców w Sejmie i ks. Lemański się tym kompletnie nie interesował, nie było go tam. Prowadzę wiele akcji charytatywnych, nigdy go nie widziałem, żadnego zaangażowania z jego strony. On jest skłócony z hierarchią kościelną, ale uważam, że to jest jedna z osób, która się stara podpiąć – powiedział, odnosząc się do dzisiejszych wypowiedzi suspendowanego kapłana.

Ks. Isakowicz zaznaczył, że Kościół w Polsce nie był bierny wobec protestu: "Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach. Natomiast niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną. Obecnie prowadzi bardzo wiele dzieł charytatywnych. Jest wiele fundacji i stowarzyszeń, tak jak moja fundacji Brata Alberta, która nie jest fundacją kościelną, ale jest związana ze środowiskiem kościelnym. Nie można powiedzieć, że Kościół nic nie zrobił. Kościół nie był stroną tego sporu. Natomiast słowa ks. Lemańskiego są skandaliczne, krzywdzą i tylko podpalają cały problem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem