Reklama

Dzień Dziecka Utraconego 15 października

2015-10-06 11:26

Anna Banasiak

15 października obchodzony jest Dzień Dziecka Utraconego. Dlaczego 15 października? Bo tyle trwa ciąża począwszy od 1 stycznia. Dlaczego jest tak ważny? Bo nie ma chyba rodziny, w której nie zdarzyłoby się to nieszczęście, polegające na tym, że to rodzice odprowadzają swoje dzieci do bram wieczności a nie dzieci rodziców. Świat staje do góry nogami i wszystko ulega przewartościowaniu.

„Czas leczy rany” … takie banalne stwierdzenie często powtarza się osobom, którym zmarło dziecko. Ma to być pocieszenie, a wychodzi zupełnie odwrotnie. Zamiast powtarzania słów, które nic nie wnoszą, lepsze jest milczenie, uścisk dłoni, przytulenie, ciepłe spojrzenie, współczujący uśmiech, a przede wszystkim modlitwa. Nie ma na to żadnej reguły, choć psychologia podaje ich mnóstwo. Wszystko jednak zależy od relacji osobowej z drugim człowiekiem i wyczucia, co najlepiej w danym momencie zrobić.

Jedno jest pewne. Są osoby, u których nagle wybucha rozpacz po stracie dziecka - gdzieś wcześniej zduszona - po dwudziestu, trzydziestu latach po jego śmierci, a są również takie, które już po roku od dramatycznego zdarzenia, po przebyciu okresu żałoby są w stanie pożegnać dziecko, pogodzić się z tym faktem i zupełnie normalnie funkcjonować.

Reklama

Często słyszy się „minie parę lat, zapomnisz”. A zapomnienie to nie jest uleczenie. Kiedy się o czymś „zapomina” to zawsze może się również przypomnieć i to niewiadomo w jakim niespodziewanym momencie. Poza tym czas nie jest osobą. Jak bardzo potrzebne nam są konkretne Osoby do pomocy w różnych trudnych momentach naszego życia - wszyscy dobrze wiedzą. A więc czas odpada. Wraz z „czasem” możemy powiedzieć „jakoś to będzie”. My jednak nie chcemy żeby „jakoś to było” - chcemy prawdziwego, rzeczywistego uleczenia a potem życia w całkowitym zdrowiu. A zatem czas nie przyjdzie do nas, żeby nas przytulić kiedy płaczemy, żeby wesprzeć życzliwym słowem, kiedy stoimy na krawędzi. Czas z nami nie będzie kiedy płaczemy, bo czas ucieka, ciągle jest go za mało. A my, kiedy cierpimy chcemy się zatrzymać. Często rodzice po stracie opowiadając o okolicznościach w jakich doszło do wypadku lub innego tragicznego zdarzenia mówią „moje dziecko nie żyje … dla mnie czas się zatrzymał, ale świat gna dalej na oślep.”

Zamiast wszelkich nietrafionych pocieszeń, rodzice po stracie dziecka proszą o modlitwę, a Dzień Dziecka Utraconego jest między innymi po to, aby o tym przypomnieć naszym rodzinom, przyjaciołom, znajomym.

Zapraszamy na mszę św. z okazji Dnia Dziecka Utraconego do kościoła o. Dominikanów na Służewiu. Odprawiona ona zostanie 16 października, w piątek o godzinie 19.30. Po jej zakończeniu odbędzie się spotkanie inaugurujące nowy cykl spotkań rodziców dziecka utraconego w ww. kościele o. Dominikanów.

Wszelkie informacje dotyczące tego co dzieje się w związku z Dniem Dziecka Utraconego w innych miastach i miasteczkach znajdują się na stronie www.dlaczego.org.pl ,

Tagi:
Dzień Dziecka

Miła kartka w kalendarzu

2018-06-13 10:08

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 24/2018, str. VIII

Tegoroczny Dzień Dziecka wypadł tuż po uroczystości Bożego Ciała, podczas przypadającego tzw. długiego weekendu, kiedy to szkolna dziatwa od czwartku 31 maja do niedzieli 3 czerwca miała dni wolne od zajęć. Świętowanie Dnia Dziecka można było więc obchodzić nawet przez kilka dni

Agnieszka Dynowska
Dzień Dziecka z „Dziećmi z Brodą”

Międzynarodowy Dzień Dziecka został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych. W Polsce ma stałą datę – 1 czerwca, jednak w innych krajach członkowskich ONZ przypada na różne dni. Pierwszy raz święto obchodzono w 1955 r.

1 czerwca to dla wszystkich dzieci szczególnie miła kartka w kalendarzu, jeden z najbardziej oczekiwanych dni w roku, zapełniony imprezami dla najmłodszych i licznymi upominkami. Jednak najlepszym prezentem dla dziecka jest wspólnie spędzony czas. Stąd inicjatywa Caritas naszej diecezji, która od wielu lat wraz z miastem Sosnowiec organizują naszym najmłodszym ten wyjątkowy dzień – dzień, w którym każde dziecko czuje się kochane, ważne i jest w centrum uwagi.

Rodzinne świętowanie

Tym razem świętowanie Dnia Dziecka z Caritas przypadło na środę 30 maja. Miejscem radosnych obchodów stała się Górka Środulska w Sosnowcu, gdzie odbył się Festyn Rodzinny. – Wydarzenie to jest bardzo ważnym i stałym punktem przedsięwzięć kulturalno-społecznych, w jakie nasza Caritas włącza się jako organizator już od wielu lat. Dzięki pięknej pogodzie festyn był okazją do wspólnego świętowania nie tylko dla najmłodszych, ale i całych rodzin. Zgromadzonych odwiedzili biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak oraz prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Najważniejszymi osobami w tym dniu byli jednak najmłodsi – zaznacza dyrektor sosnowieckiej Caritas ks. Tomasz Folga.

Dzień Dziecka z Brodą

– To właśnie na nich czekało tego dnia mnóstwo atrakcji, a wśród nich m.in.: malowanie twarzy, plecenie warkoczyków, pokaz iluzjonistyczny, gry, zabawy plastyczne, konkursy i konkurencje sportowe, a także niespodzianka w postaci paczki pełnej słodyczy. Do dzieci powędrowało ok. 800 paczek. W przedsięwzięcie związane z Dniem Dziecka włączyło się 60 wolontariuszy – podkreśla Sylwia Bogusz z sosnowieckiej Caritas.

Festyn uświetnił występ Joszko Brody wraz z zespołem „Dzieci z Brodą”. Przy tej okazji warto zaznaczyć, iż artysta tradycje i warsztat muzyczny przejął po swoim ojcu, który jest znanym twórcą polskiej muzyki ludowej. Jego korzenie muzyczne tkwią w góralskiej muzyce, na której się wychował i która jest dla niego inspiracją do przeróżnych działań. Joszko zagrał na ponad 50 płytach jako muzyk sesyjny, prowadzi swój zespół „Dzieci z Brodą”, który stworzył wraz ze swą małżonką Deborą. Piosenki zespołu od 20 lat ujmują młodszych i starszych słuchaczy przesłaniem o nadziei, miłości, przebaczeniu, jednocześnie odważnie podając receptę na cierpienie i życiowe trudności. Joszko i Debora są rodzicami 10 dzieci. Artysta wraz ze swoim zespołem świetnie wpisał się w obchody Dnia Dziecka w Sosnowcu, gdzie nie tylko wyśpiewał najpiękniejsze utwory, ale także zaprezentował dzieciom i rodzicom swoje oryginalne instrumenty muzyczne.

W tym dniu szczególnym

– Chcieliśmy podkreślić rolę i znaczenie rodziny we współczesnym świecie, zwłaszcza w tym szczególnym dniu, jakim jest Dzień Dziecka. Naszym celem było zwrócenie uwagi na dzieci, szczególnie z ubogich rodzin, uwrażliwienie rodziców i ludzi dorosłych jak ważna jest troska o ich dobro. Mamy nadzieję, że dzięki takim inicjatywom wzmacniamy więzi rodzinne a także inspirujemy dzieci oraz dorosłych – zarówno rodziców, jak i nauczycieli, wychowawców, opiekunów – do aktywności i do właściwego spędzania wolnego czasu. Dlatego też staramy się zorganizować podczas festynów dużo kreatywnej zabawy i chcemy sprawić, by ten dzień był wyjątkowy. Wierzę, że był i że za rok spotkamy się znowu. Przy tej okazji dziękuję wszystkim uczestnikom festynu za przybycie i za wspólne rodzinne świętowanie – mówi ksiądz dyrektor.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wenezuelscy biskupi żądają od Maduro wpuszczenia pomocy humanitarnej

2019-02-22 17:32

vaticannews / Caracas (KAI)

Dostarczania pomocy humanitarnej nie można rozpatrywać w kluczu interesów politycznych. Nasi ludzie są w skrajnie trudnej sytuacji i potrzebują natychmiastowego wsparcia. Biskupi Wenezueli piszą o tym w specjalnym oświadczeniu domagając się od rządu wpuszczenia pomocy humanitarnej.

andresAzp/Foter CC-BY

Sytuacja w tym południowoamerykańskim kraju z każdym dniem drastycznie się pogarsza. Biskupi piszą o krańcowej sytuacji, gdy chodzi o dostęp do żywności i lekarstw. Los mieszkańców nie przemawia jednak do dotychczasowego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, który nakazał zamknąć granice z Brazylią i Kolumbią. Zawiesił też wszelkie połączenia z należącymi do Holandii trzema wyspami archipelagu Małych Antyli, ponieważ zorganizowano na nich punkty dystrybucji żywności i lekarstw. Organizowane przez opozycję transporty pomocy nazwał „prowokacją” i „tanią pokazówką”, która jedynie „ma podminować jego władzę”, bo Wenezuela „nie potrzebuje dostaw żywności i leków”.

Biskupi przypominają w swym oświadczeniu, że Kościół wielokrotnie i na różne sposoby prosił prezydenta Maduro o zgodę na dostarczenie pomocy Wenezuelczykom. Jednak nawet prośba Papieża Franciszka w tej sprawie spotkała się z jego zdecydowanym „nie”. Biskupi wskazują, że kraj pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej, a proszenie o nią nie jest zdradą ojczyzny, tylko moralnym obowiązkiem wobec narodu. „Na dostarczanie pomocy nie można patrzeć w kluczu interesów politycznych, tylko dobra najbardziej potrzebujących” – przypominają biskupi prezydentowi Maduro. Zarazem oferują wsparcie Caritas w sprawiedliwym i skutecznym rozprowadzeniu pomocy humanitarnej, by jak najszybciej mogła trafić do potrzebujących.

Biskupi apelują też do wojska, które kontroluje granice, by pozwoliło na wjazd do kraju konwojów z pomocą humanitarną. Wyraźnie podkreślają: „Jesteśmy przeciwni jakiejkolwiek przemocy. Zachęcamy wojsko do stanięcia po stronie narodu. Żołnierze muszą respektować konstytucję i bronić obywateli. W sumieniu, nie muszą respektować rozkazów, które godzą w życie i bezpieczeństwo ludzi. W takiej sytuacji muszą pozwolić na dostarczenie pomocy międzynarodowej i na jej rozprowadzenie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: więcej miejsca w Kościele dla geniuszu kobiecości

2019-02-23 11:55

vaticannews / Watykan (KAI)

W Kościele, który jest matką, trzeba zrobić więcej miejsca dla geniuszu kobiecości, bo poprzez niego Kościół sam się wyraża – w ten spontaniczny sposób Papież zareagował na wystąpienie Lindy Ghisoni. Podsekretarz Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia wskazała na potrzebę komunii, dzielonej odpowiedzialności, prewencji i solidarności wobec osób zranionych duchowo i cieleśnie przez nadużycia w Kościele.

Grzegorz Gałązka

"Zaproszenie kobiety do wygłoszenia referatu nie jest wchodzeniem w kościelny feminizm, gdyż każdy feminizm kończy na maskulizmie w spódnicy. Nie. Zaproszenie kobiety, aby mówiła o ranach Kościoła, jest zaproszeniem samego Kościoła, aby mówił o sobie, o ranach, które nosi. I to jest krok, który moim zdaniem powinniśmy zrobić z wielkim zaangażowaniem: kobieta jest obrazem Kościoła, który jest kobietą, oblubienicą, matką. To jest ten styl. Bez niego będziemy mówić o ludzie Bożym jako organizacji, może synodalnej, ale nie jako o rodzinie zrodzonej przez matkę Kościół. Nie chodzi o to, aby w Kościele dawać kobietom więcej zadań, choć to też jest dobra rzecz, ale w ten sposób nie rozwiąże się problemu. Chodzi o ukazanie w naszej myśli kobiety jako obrazu Kościoła. I o myślenie o Kościele w kategoriach kobiecych" - powiedział Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem