Reklama

Niedziela radości

Damian Kwiatkowski

BOŻENA SZTAJNER

Gaudete – to łacińska nazwa trzeciej niedzieli Adwentu, pochodząca od pierwszego słowa antyfony rozpoczynającej tego dnia Liturgię Eucharystyczną. Słowo to pochodzi od łacińskiego czasownika „gaudere” i jest wezwaniem do radości: Radujcie się ! Jej przyczyną ma być odnowienie świadomości, że Bóg jest blisko nas, że jest z nami, że stał się naszym bratem. Tego dnia w liturgii używa się szat koloru różowego (stosuje się je jeszcze tylko w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, tzw. niedzielę laetare). Papież Paweł VI w 1975 r. w adhortacji apostolskiej „Gaudete in Domino” (O radości chrześcijańskiej) pisał: „Należy rozwijać w sobie umiejętność radowania, cieszenia się, korzystania z wielorakich radości ludzkich, jakich Bóg Stwórca użycza nam na tę doczesną pielgrzymkę”. Jeszcze bardziej będziemy się radować, gdy odkryjemy prawdę o tym, że Chrystus wciąż do nas przychodzi. Wtedy przepełni nas radość płynąca ze świadomości, że stoi On także u podwoi naszego serca i kołacze. Otwórzmy na oścież drzwi Chrystusowi. Najważniejsze rozgrywa się przecież w głębinach naszego serca. Może ono stać się Betlejem, gdzie zamieszka Emmanuel – Bóg z nami. Znajdźmy w tę niedzielę chwilę czasu, by Go ugościć. Papież Jan XXIII powiedział, że do Nieba nie wpuszczają ponuraków, tylko ludzi, którzy umieją się cieszyć. Oby nie okazało się, że nie nadajemy się do Nieba, ponieważ nie umiemy się cieszyć, bo zapomnieliśmy, jak to się robi. Usłyszmy więc to dzisiejsze wezwanie Kościoła: Bądź radosny! Nie zamykaj się w samotności i smutku. Jezus jest z Tobą!

Adwent przygodnie napotkanemu katolikowi niejednokrotnie kojarzy się tylko i wyłącznie z okresem przed Bożym Narodzeniem, jako czas przygotowania do świąt. Niekiedy też, niestety, bywa on postrzegany jako okres swoistej pokuty i postu, co jest jak najbardziej błędnym przeświadczeniem.
Ogólnie możemy powiedzieć, że Adwent jest czasem pobożnego i radosnego oczekiwania na pojawienie się Jezusa Syna Bożego. Obecnie przeżywamy jego trzecią niedzielę, w której manifestujemy naszą radość z bliskości Pana. Już bowiem w pierwszej antyfonie mszalnej Kościół dziś ogłasza: „Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powiadam: radujcie się! Pan jest blisko” (Flp 4, 4n). Po łacinie zawołanie to zaczyna się słowami: „Gaudete in Domino”. Dlatego często obecną niedzielę nazywamy „niedzielą gaudete”, czyli po prostu „niedzielą radości”.
Istnieje jeszcze jedna, dość intrygująca, nazwa tej niedzieli. Bywa ona bowiem nazywana „niedzielą różową”. Określenie to wywodzi się od koloru szat liturgicznych przewidzianych na ten dzień. Otóż, jest to właśnie kolor różowy. W całym roku liturgicznym stosuje się go tylko dwa razy (poza niedzielą gaudete, używa się go w tzw. niedzielę laetare, którą jest czwarta niedziela Wielkiego Postu).
W Adwencie szaty liturgiczne mają zazwyczaj kolor fioletowy, który w jasnym świetle wydaje się przybierać barwę różową. Dobór koloru wynika z jego skojarzenia z widokiem nieba o świcie. Wyobraża on blask przyjścia Jezusa Chrystusa w tajemnicy Bożego Narodzenia. Przychodzący Zbawiciel jest bowiem dla nas Światłością, podobnie jak wschodzące Słońce. Właśnie tego typu porównanie odnajdujemy np. w tzw. Pieśni Zachariasza: „nawiedzi nas Słońce Wschodzące z wysoka, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają” (Łk 1, 78n).
Wspólnota kościelna rozumie znaczenie wyjątkowego charakteru Adwentu jako czasu przygotowania do przyjęcia prawdy o Wcieleniu Boga. Dlatego też umieszcza ona adwentowe niedziele wysoko w tabeli pierwszeństwa dni liturgicznych. Oznacza to, że nie wolno nam zrezygnować z celebrowania „niedzieli gaudete” na rzecz np. parafialnych uroczystości odpustowych. Radość płynąca ze zbliżających się świąt nie wynika z emocjonalnych uniesień, lecz bierze się z autentycznych religijnych przeżyć. Sam Adwent zaś ukazuje nam prawdziwą radość bycia chrześcijaninem, który oczekuje pojawienia się swojego jedynego Pana.

Tagi:
Niedziela adwent

O. L. Wójcik: Światło jest tam, gdzie jest Chrystus

2019-02-02 13:10

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela

„Światło świecy jest wyrażeniem blasku żywej wiary, którym powinniśmy płonąć”, mówił w homilii o. Leszek Wójcik, paulin, który w Święto Ofiarowania Pańskiego przewodniczył Mszy św. w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Podczas Mszy św. modlono się również za tygodnik katolicki „Niedziela”, jego dzieła i czytelników.

Zobacz zdjęcia: Msza św. za "Niedzielę" na Jasnej Górze

Mszę św. koncelebrowali m. in. o. Andrzej Grad, dyrektor Radia Jasna Góra, ks. Mariusz Frukacz, redaktor „Niedzieli”. Na Mszy św. zgromadzili się m. in. pracownicy tygodnika katolickiego „Niedziela” z redaktor naczelną Lidią Dudkiewicz oraz pielgrzymi z Piastowa i osoby życia konsekrowanego.

W homilii o. Leszek Wójcik nawiązując do teologicznego i duchowego przesłania Święta Ofiarowania Pańskiego podkreślił, że „Jezus ofiarowany w świątyni jest najdoskonalszym Barankiem ofiarowanym za grzechy świata” – Ofiarowanie Jezusa w świątyni jest zapowiedzią ostatecznej ofiary na krzyżu – mówił o. Wójcik.

- Dzisiejsze święto zachęca nas do oddania się i ofiarowania Ojcu – kontynuował o. Wójcik i dodał: „Światło jest tam, gdzie jest Chrystus”.

Kaznodzieja wskazał również na maryjny wymiar dzisiejszego święta, tak bardzo mocno obecny w polskiej pobożności i tradycji – Maryja idzie do nas ze światłem. To światło nam podaje – mówił o. Wójcik.

O. Wójcik nawiązał również do znanego obrazu Piotra Stachiewicza „Gromniczna” z cyklu „Legenda Matki Boskiej” z 1894 r. – Na obrazie widzimy Maryję, która idzie ze świecą i broni ludzkich domostw przed wilkami. Jak złe wilki chcą nas opanować duchy ciemności. Dlatego potrzebujemy światła z rąk Maryi – mówił o. Wójcik.

- Niezgoda, brak jedności, alkoholizm, arogancja, walka z wartościami chrześcijańskimi, walka z krzyżem, to są dzisiejsze wilki – kontynuował ojciec paulin.

Na zakończenie zachęcił wiernych do zapalania gromnicy przed obrazem Matki Bożej w naszych domach, w godzinie trwogi i niebezpieczeństwa, a także do zapalania gromnicy przy naszych bliskich w godzinie śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak Izrael ochronił zbrodniarza

2018-02-28 10:37

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 40

Za jego kadencji w obozie koncentracyjnym w Świętochłowicach-Zgodzie zginęło więcej osób niż podczas niemieckiej okupacji. W latach 90. ubiegłego wieku zbrodniarz wojenny schronił się w Tel Awiwie, a władze Izraela nigdy nie zgodziły się na jego ekstradycję

Instytut Pamięci Narodowej
Salomon Morel

Chodzi o Salomona Morela, polskiego obywatela pochodzenia żydowskiego, który przeżył okres okupacji dzięki Polakowi Józefowi Tkaczykowi. W 1983 r. Tkaczyk został za to nagrodzony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Historia Morela, który w świetle polskiego prawa dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości, nie jest potwierdzeniem tezy, że komuniści Żydzi byli gorsi od nazistów Niemców, ale raczej pokazuje, jak bardzo wybiórczo do prawdy historycznej podchodzą przedstawiciele Izraela. – Nie można się zgodzić z ocenami, według których Salomon Morel był do 1968 r. komunistą, a potem nagle się okazało, że jest jednak Żydem. To jest problem samoidentyfikacji jednostki, ale i odpowiedzialności narodu za jednostki tego narodu – powiedział podczas dyskusji o antysemityzmie prof. Jan Żaryn. – To samo dotyczy Polski. Feliks Dzierżyński jest nasz, choćbyśmy nie wiem jak długo się tłumaczyli, że on został bolszewikiem. Jako naród polski dorobiliśmy się takiego syna i wyeksportowaliśmy go do Rosji. On nie jest Rosjaninem.

Zbrodnia bez kary

Salomon Morel od końca lutego do listopada 1945 r. był komendantem poniemieckiego obozu koncentracyjnego Eintrachthütte. W czasach okupacji obozem kierował najpierw SS-Hauptscharführer Josef Remmele, a później Wilhelm Gerhard Gehring. Obaj niemieccy zbrodniarze zostali skazani na karę śmierci przez amerykański Trybunał Wojskowy w Dachau Morel natomiast do 1968 r. szybko się wspinał po szczeblach komunistycznej kariery i praktycznie do swojej śmierci w 2007 r. dostawał polską emeryturę w wysokości prawie 5 tys. zł.

Może trudno sobie to wyobrazić, ale w komunistycznym obozie pracy „Zgoda” panowały o wiele gorsze warunki niż w czasach niemieckiej okupacji. Również przeciętna śmiertelność w latach 1943-45 była znacznie wyższa, bo wynosiła kilkanaście ofiar tygodniowo. Według IPN, w ciągu niespełna dziewięciu miesięcy władzy komendanta Morela przez obóz przewinęły się 5764 osoby, a co trzecia nie przeżyła pobytu. Tragiczny obraz ukazuje zestawienie dokumentów z likwidacji obozu. Udało się zwolnić 1341 osób, zmarło zaś 1855. Według danych IPN, zabito lub zakatowano ok. 300 osób, a resztę istnień pochłonęły epidemie. – Z tego, jak się zachowywał Morel podczas epidemii, można wywnioskować, że choroby i wysoka śmiertelność pomogły mu w wygodnym, bo „naturalnym”, sposobie eliminacji więźniów – uważa historyk dr Marek Klecel.

W obozie „Zgoda” oprócz Niemców przebywali Górnoślązacy, weterani powstań śląskich oraz członkowie Armii Krajowej. Byli też Polacy z Polski centralnej, dzieci oraz obywatele innych państw.

Zdziwienie Izraela

W latach 90. ubiegłego wieku Morel już od dawna pobierał wysoką emeryturę. Był przekonany, że jego działalność w obozie „Zgoda” pozostanie tajemnicą na zawsze. Zaczęło o nim być głośno, gdy amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Sack opublikował książkę o zbrodniach komunistycznych pt. „Oko za oko”. Salomon Morel nie czekał na proces, wyjechał do Izraela. Gdyby pozostał w Polsce, mógłby odpowiadać za śmierć ponad 1500 więźniów.

Z historii zbrodniarza Salomona Morela płynie ważna lekcja na temat stosunków polsko-izraelskich. Gdy w 1998 r. Komisja Badań Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu zwróciła się do Izraela o ekstradycję zbrodniarza, w odpowiedzi przysłano odmowę, bo zarzucane mu czyny przedawniły się w świetle tamtejszego prawa.

Dzięki wsparciu IPN i przesłuchaniu ponad 100 świadków udało się w 2004 r. postawić Morelowi zarzut, który się nie przedawnia, czyli zbrodni przeciwko ludzkości. Polskie władze wysłały więc kolejny wniosek o ekstradycję zbrodniarza. „Chcielibyśmy przekazać postanowienie Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie, mówiące o tym, iż nie ma żadnych podstaw do ekstradycji Morela” – czytamy w odpowiedzi z 2005 r. Co więcej, władze Izraela były zbulwersowane tym, że Polska kolejny raz upomina się o ich obywatela. W piśmie czytamy, że sprawa „wywołuje zdziwienie, iż Polska w ogóle zwróciła się z taką prośbą”. „W świetle faktów uważamy, iż nie ma żadnych podstaw do przedstawienia Morelowi zarzutów popełniania poważnych przestępstw, nie mówiąc już o ludobójstwie czy zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu”.

Historia Morela nie jest wcale usprawiedliwieniem dla Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami, wydając Żydów. Pokazuje jednak, że na przykładzie pojedynczych osób nie można oskarżać Polaków jako naród o zbrodnię Holokaustu, bo w ten sam sposób naród żydowski byłby winien zbrodni komunizmu. Przede wszystkim jednak obnaża skalę dyplomatycznej hipokryzji państwa Izrael, który jednych zbrodniarzy ściga po całym świecie, a innych ukrywa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ogólnopolski Bieg Pamięci Żołnierzy Niezłomnych

2019-02-20 07:32

W Jadownikach odbędzie się już IV edycja biegu w dniu 3 marca 2019 r. (niedziela) Docelowo w biegu weźmie udział około 270 biegaczy. To bardzo dobry wynik i prawdopodobnie najlepszy w regionie. Poniżej niezbędne informacje. Serdecznie zapraszamy w naszym imieniu do Jadownik. Wszystkie informacje o biegu na ww.tropemwilczym.com.pl

Stowarzyszanie Nasze Jadowniki, Rada Sołecka wsi Jadowniki, Gmina Brzesko, Szczep Czarny organizują po raz czwarty Bieg Tropem Wilczym. W ubiegłym roku w biegu wzięło udział ponad 200 osób - w tym roku zarejestrowanych będzie około 250 biegaczy. Pozostało jeszcze kilka dni na zapisy do niepowtarzalnego na skalę Polski Biegu Tropem Wilczym. Dla biegaczy przygotowaliśmy dwie trasy: 1963m i 10km - obie wyjątkowe nie tylko ze względu na ich walory krajoznawcze. Kolejna edycja Biegu Tropem Wilczym sprawiła, że w Jadownikach na trasie

będzie można przeżyć coś niezwykłego - możemy tylko zdradzić, że poczują się jak prawdziwi biegacze niezłomni, biegnący prawem wilka.

Organizatorzy zapewniają dla wszystkich uczestników z wykupionym pakietem startowym: koszulki, medale, ciepły posiłek, kawa, herbata, woda, numery startowe, profesjonalny pomiar czasu, depozyt, specjalną ściankę do zdjęć pamiątkowych, szatnie, natryski, toalety.

Organizatorzy:

Sołtys Jarosław Sorys oraz Rada Sołecka wsi Jadowniki

Stowarzyszenie Nasze Jadowniki

Gmina Brzesko

Szczep Czarny

PROGRAM:

03.03.2019 r. (Niedziela), godz. 12.00 - Bieg Tropem Wilczym

Szkoła Podstawowa nr 2 w Jadownikach – ul. Szkolna 5

09:00 – 11:30 Otwarcie Biura Zawodów – Wydawanie pakietów startowych,

rejestracja zawodników

12:00 – START Biegu na 10 km

12:15 – START Biegu na 1963 m

14:00 – Podsumowanie, wręczenie pucharów, rozlosowanie dodatkowych

nagród wśród wszystkich uczestników.

ZAPISY

http://chronotex.pl/opis-zawodow/?id_zawodow=320

oraz

www.tropemwilczym.com.pl/zapisy

2. TRASA Biegu na 10km

https://www.traseo.pl/trasa/tropem-wilczym-jadowniki-3-marca-2019-r-dystans-10-km

3. TRASA Biegu Honorowego na 1963 m

https://www.traseo.pl/trasa/tropem-wilczym-jadowniki-3-marca-2-aa9-r-dystans-aa963-metrow

3. Strona biegu w Jadownikach www.tropemwilczym.com.pl

4. Śledź nas i udostępniaj również na FB

https://www.facebook.com/events/526173784549809/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem