Reklama

WYBORY 2015

Komitety a kwestie światopoglądowe

2015-10-19 16:53

Łukasz Kasper / Warszawa / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

W najbliższą niedzielę 25 października odbędą się wybory parlamentarne. Prezentujemy poglądy poszczególnych komitetów wyborczych na niektóre kwestie światopoglądowe, w tym stosunek do in vitro, aborcji, kary śmierci, finansowania religii w szkole i legalizacji związków homoseksualnych.

Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała 117 komitetów wyborczych, których kandydaci będą mogli ubiegać się o mandaty posłów i senatorów. Wśród nich jest 26 komitetów partii politycznych i 89 komitetów wyborców, a także dwa komitety koalicyjne.

KAI zapytała tradycyjnie przed wyborami o stosunek poszczególnych komitetów wyborczych do niektórych kwestii światopoglądowych, jakie w ostatnich latach były przedmiotem ożywionej debaty publicznej. Nie wszystkie komitety ustosunkowały się do pytań. Część postulatów odczytujemy z wypowiedzi prominentnych polityków tych ugrupowań.

1. Procedura in vitro - jaki zakres regulacji prawnych i dofinansowania ze strony państwa?

Reklama

Platforma Obywatelska opowiada się za utrzymaniem obecnych przepisów prawnych dotyczących procedury in vitro, czyli przyjętej niedawno ustawy o tzw. leczeniu niepłodności. "Będziemy też kontynuować rządowy program finansowania leczenia niepłodności" - zapowiada PO.

Z rządowego programu do 30 kwietnia 2015 skorzystało ponad 16 tys. par, a na świat przyszło 1581 dzieci. In vitro jest obecnie finansowane z budżetu państwa – w latach 2013-16 w ramach rządowego programu przeznaczono na to 260 mln zł. "Zagwarantowanie polskim rodzinom dostępu do różnych możliwości leczenia niepłodności jest ważnym zadaniem państwa" - czytamy w odpowiedzi Komitetu Wyborczego PO.

Mimo wielokrotnych prób, nie udało nam się uzyskać odpowiedzi od sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Jednak Jacek Sasin zaznaczył, że jego partia po wyborach nie zakaże stosowania in vitro. "Nie mamy absolutnie takiego zamiaru. Nic takiego nigdy nie mówiliśmy" – powiedział poseł PiS. Natomiast jak podkreśla, w ustawie o in vitro potrzebne są zmiany, które poszłyby w kierunku ochrony życia na etapie embrionalnym.

"Jeśli tak, to tylko dla małżeństw. Jesteśmy za maksymalnym ograniczeniem ilości zamrażanych zarodków (nawet do dwóch)" – odnosi się do kwestii in vitro PSL.

Zjednoczona Lewica jest za refundacją "leczenia niepłodności metodą in vitro" i deklaruje: "Prawo do posiadania dzieci jest przynależne wszystkim ludziom, niezależnie od stopnia zamożności".

Rąbka tajemnicy co do in vitro Ryszard Petru uchylił kilka miesięcy temu portalowi natemat.pl. „Odrzucamy skrajności - Palikota i ojca Rydzyka. In vitro powinno być dawno załatwione” – stwierdził lider Nowoczesnej.

W ocenie Pawła Kukiza, w Polsce są większe problemy niż kwestia refundacji in vitro. Nad tym problemem powinna się odbyć rzetelna debata, ale nie w okresie kampanii wyborczej.

Przeciw refundacji in vitro ze środków publicznych jest Janusz Korwin-Mikke. Nie widzi powodu, dla którego jedna osoba miałaby się składać na finansowanie tego zabiegu u innej osoby. Korwin-Mikke nie jest też za zakazem in vitro, o ile procedura ta będzie opłacana z prywatnych kieszeni samych zainteresowanych. Opowiada się też za prawną ochroną zarodków przed niszczeniem.

2. Jakie wsparcie państwa dla rozwoju realnego programu leczenia niepłodności (nie in vitro)?

"Pełne wsparcie w zależności od potrzeb" - deklaruje lakonicznie PSL.

Zdaniem PO, "niezwykle istotne są prowadzone działania w zakresie profilaktyki niepłodności tj. leczenie chorób zakaźnych czy edukacja seksualna".

Za większą dostępnością i promowaniem naturalnych, a alternatywnych wobec in vitro, metod leczenia niepłodności – jak naprotechnologia – jest PiS. Przedstawiciele tej partii wielokrotnie przekonywali do tej metody m.in. podczas sejmowych debat nad ustawą o in vitro.

3. Prawna ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci a dopuszczalność aborcji i eutanazji

"Jesteśmy za prawną ochroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci" - odpowiada PSL. "Jesteśmy przeciw eutanazji, natomiast dopuszczalność aborcji tylko w przypadkach zagrożenia życia matki" - mówią ludowcy.

Jacek Sasin, pytany o zakaz aborcji, stwierdził na początku października, że "obowiązuje kompromis aborcyjny i można dyskutować, czy jest dobry, ale dziś w Polsce nie ma warunków, żeby mówić o całkowitym zakazie aborcji". Dodał, że "nie ma na to przyzwolenia społecznego".

W kwestii eutanazji PiS podtrzymuje swoje stanowisko sprzed kilku lat. W 2009 r., gdy Donald Tusk wezwał do publicznej debaty na temat zapłodnienia in vitro, testamentu życia i eutanazji, śp. wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie zaakceptuje w Polsce eutanazji; że jest ona nielegalna w naszym kraju i że jego partia zrobi wszystko, by taki stan rzeczy zachować.

Platforma Obywatelska: "Opowiadamy się za utrzymaniem obecnych regulacji prawnych dotyczących aborcji. Sprzeciwiamy się pomysłom wprowadzenia prawa do eutanazji".

Z wypowiedzi Pawła Kukiza dla Radia Zet przed wyborami prezydenckimi wynikało, że jest on za zakazem aborcji, "oczywiście z wyjątkami zagrożenia życia matki". Kandydat nie miał jednak sprecyzowanego zdania na ten temat, gdyż uważał, że "w tej chwili są ważniejsze tematy" niż kwestie światopoglądowe. Trudno powiedzieć, czy stojący u jego boku kandydaci w wyborach parlamentarnych mają w tej kwestii podobne zdanie.

Zjednoczona Lewica domaga się "zerwania z aborcyjną hipokryzją i przyznania wszystkim polskim kobietom prawa do przerywania ciąży", dlatego chce zniesienia tzw. ustawy antyaborcyjnej. W sprawie eutanazji nie wypowiedziała się.

„Nie widzę szans na rozsądną debatę na ten temat w Sejmie w najbliższym czasie" - odpowiedział lider .Nowoczesnej Ryszard Petru w debacie "Rzeczpospolitej".

Janusz Korwin-Mikke jeszcze jako prezes Kongresu Nowej Prawicy był przeciwko dopuszczalności aborcji: "Nie dopuszczamy zabójstwa, bo to jest zabójstwo i nie ma szczególnych przypadków dla zabójstwa. (...) nie można dopuścić, by kodeks karny pozwalał zabijać ludzi nawet poczętych. Od 20 lat wiemy, że dziecko w łonie matki można doprowadzić do człowieczeństwa (...). Nie można dopuścić, by był 10-tygodniowy płód w brzuchu matki i taki sam w inkubatorze. A zabicie tego w inkubatorze jest karane, a tego w łonie matki nie. To jest nie do utrzymania i trzeba uznać, że człowiek zaczyna się od poczęcia" (spotkanie z mieszkańcami Zamościa, 2012).

W kwestii eutanazji JKM pięć lat temu mówił: "euthanazja... każdemu wolno popełnić samobójstwo... natomiast nie wolno do tego nakłaniać, ani samemu mordować" (zapis czatu opublikowanego 27 października 2010 na blogu korwin-mikke.pl).

4. Prawo do klauzuli sumienia lekarzy i innych pracowników służby zdrowia

Trybunał Konstytucyjny uznał niedawno przepisy dotyczące klauzuli sumienia lekarzy za częściowo niekonstytucyjne. Niezgodny z konstytucją jest m.in. obowiązek wskazania przez lekarza odmawiającego zabiegu niezgodnego z jego sumieniem innego lekarza lub szpitala, który taki zabieg wykona. Za zgodny z konstytucją uznano natomiast obowiązek powiadomienia przełożonego o skorzystaniu z klauzuli sumienia oraz uzasadnienia i odnotowania tego w dokumentacji medycznej.

Jakie jest stanowisko poszczególnych komitetów wyborczych w kwestii klauzuli sumienia?

Platforma Obywatelska odpowiada lakonicznie: "Opowiadamy się za utrzymaniem i egzekwowaniem obecnie obowiązujących przepisów prawnych w tym obszarze".

Konieczne jest "Stanie państwa na straży świeckiego charakteru służby zdrowia" - uważa Zjednoczona Lewica. Według niej, lekarze "powinni leczyć zgodnie ze stanem wiedzy medycznej", a nie powinni kierować się własnym światopoglądem religijnym. Dlatego powinno być dopuszczalne "Wyciąganie konsekwencji wobec lekarzy nadużywających klauzuli sumienia" oraz "sprzeciw wobec klauzuli sumienia dla aptekarzy".

"Jesteśmy za" - deklaruje krótko PSL.

Grzegorz Braun i jego Komitet "Szczęść Boże!" podsumowuje powyższe kwestie jednym postulatem: "Życie ludzkie powinno być chronione na wszystkich etapach istnienia".

5. Legalizacja jednopłciowych związków partnerskich a adopcja dzieci

PO opowiada się za wprowadzeniem związków partnerskich dla par dwu- i jednopłciowych. "Jednocześnie stanowczo sprzeciwiamy się możliwości adopcji dzieci przez osoby pozostające w związkach partnerskich" - odpowiedzieli przedstawiciele KWW Platforma Obywatelska.

Ludowcy są przeciwni legalizacji takich związków partnerskich i dopuszczalności adoptowania przez nie dzieci.

Zjednoczona Lewica domaga się uchwalenia ustawy o związkach partnerskich. Ma to być ustawa obejmująca pary heteroseksualne i homoseksualne. "Zadaniem państwa jest tworzenie warunków i powoływanie takich instytucji, które ułatwiają obywatelom realizację ich pragnień i aspiracji. Związki partnerskie są legalne w większości państw UE, w naszej części Europy zalegalizowane zostały już w Czechach, Estonii, Chorwacji i Słowenii" - informuje lewica.

„Jestem za związkami partnerskimi, ale od razu pytają mnie, czy związki gejowskie mogłyby adoptować dzieci. To dyskusyjne. Ale uważam, że zamiast lansowania swoich poglądów powinniśmy najpierw uważnie wysłuchać opinii obywateli” – deklaruje Ryszard Petru, lider Nowoczesnej.

6. Zmiana płci - jaki zakres regulacji prawnych i dofinansowania ze strony państwa?

Prezydent Andrzej Duda zawetował niedawno lewicowy projekt ustawy o uzgodnieniu płci. Jego celem było uproszczenie procedury zmiany płci wpisanej m.in. w akt urodzenia, jeśli nie odpowiada ona płci odczuwanej przez daną osobę. Ustawa dotyczy procedur prawnych, w myśl jej zapisów wniosek o uzgodnienie płci miałaby składać osoba, która ma pełną zdolność do czynności prawnych i nie pozostaje w związku małżeńskim.

PO przypomina, że aktualnie procedura medyczna i urzędowa uzgodnienia płci nie jest uregulowana prawnie, a obowiązujący stan prawny nie gwarantuje poszanowania godności jednostki, która odczuwa swoją płeć jako sprzeczną z płcią metrykalną. Obecnie nie ma unormowań w zakresie zmiany wpisu określającego płeć w akcie urodzenia.

"Zaproponowana w ustawie z dnia 10.09.2015 r. procedura sądowego uzgodnienia płci jest przewidziana dla osób, które dążą do uznania ich tożsamości płciowej oraz uzyskania zgodności między płcią odczuwalną psychicznie i płcią metrykalną. Platforma Obywatelska poparła ustawę o uzgadnianiu płci. Ustawa czeka na podpis prezydenta Andrzeja Dudy. Liczymy na to, że prezydent podpisze ustawę tak, aby od 1 stycznia 2016 roku mogły obowiązywać zmiany w niej zawarte" - wyjaśnia Komitet Wyborczy PO.

Jaki stosunek do tej kwestii mają pozostałe komitety wyborcze?

"Przeciw" - odpowiadają ludowcy.

„Weto prezydenta jest całkowicie uzasadnione. Ustawa u uzgodnieniu płci jest bublem prawnym, jest nieprecyzyjna i dopuszcza nadużycia” - powiedział w Kontrwywiadzie RMF FM poseł PiS Jacek Sasin.

„Weto powinno być odrzucone. PAD jako strażnik ochrony rodziny powinien być za tym, aby dzieci nie musiały pozywać rodziców. Dziś przecież i tak polskie prawo umożliwia zmianę płci. Chodzi o to, aby to ucywilizować” – uważa Ryszard Petru z .Nowoczesnej.

7. Dopuszczalność kary śmierci

"Przeciw" - deklaruje PSL.

"Stanowczo sprzeciwiamy się pomysłom przywrócenia kary śmierci" - podkreśla Platforma Obywatelska i dodaje, że kara śmierci jest sprzeczna z fundamentalnymi zasadami obowiązującymi w Unii Europejskiej.

"Kara śmierci powinna grozić mordercom i zdrajcom stanu" - uważa z kolei Komitet Wyborczy Wyborców Grzegorza "Szczęść Boże!".

Wypowiadając się w marcu br. dla "Super Expressu" na temat afer gospodarczych, Paweł Kukiz nawiązał do kwestii kary śmierci. "Jestem przeciwnikiem kary śmierci, ale przed wojną po znacznie mniejszych przewinieniach niż obecne afery bywały takie kary albo politycy sami strzelali sobie w łeb" - powiedział Kukiz.

Nie udało nam się uzyskać odpowiedzi przedstawicieli PiS w kwestii dopuszczalności lub nie kary śmierci. W 2011 r. Jarosław Kaczyński zapowiadał, że jego ugrupowanie będzie chciało doprowadzić do przywrócenia kary śmierci za szczególnie drastyczne zabójstwa. Były premier deklarował nawet, że projekt zmiany w Kodeksie karnym trafi do Sejmu.

8. Polityka państwa wobec rodzin - jej ogólny model i plany rozwoju na najbliższą przyszłość

Platforma Obywatelska proponuje rozwiązania w obszarze prawa pracy i systemu podatkowego, które będą gwarantować polskim rodzinom bardziej stabilną pracę i większe dochody. Tzw. jednolity kontrakt miałby zastąpić na rynku pracy tzw. umowy śmieciowe, a jednolity podatek „spowoduje znaczące korzyści podatkowe dla rodzin”.

Program wyborczy PO zakłada też ulepszenie systemu opieki nad najmłodszymi dziećmi. Podniesione zostaną zasiłki rodzinne i wprowadzone nowe kryteria dochodowe. Od 1 listopada 2015 o 100 zł (z poziomu 574 zł na członka rodziny). W 2017 r. planowana jest podwyżka o kolejne 80 zł. PO proponuje też zmodyfikowanie prawa tak, by firmy mogły finansować działania związane z opieką nad dziećmi pracowników (np. przyzakładowe przedszkole, wyprawki szkolne, urlop opiekuńczy) z już istniejącego odpisu na fundusz świadczeń społecznych. W przypadku dużych inwestycji firmy będą mogły zwiększyć limit odpisu.

PiS przygotowało projekt ustawy dedykowany "wszystkim polskim rodzinom", zarówno posiadającym dzieci, jak i starającym się o nie. Nosi on nazwę: "O pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Program rodzina 500 plus". Projekt przewiduje, że pomoc będzie przysługiwała dzieciom do 18. roku życia. Byłoby to 500 zł na każde drugie i następne dziecko bez względu na dochód rodziny. W rodzinach, w których dochód jest niższy niż 800 zł na jedną osobę, 500 zł przysługiwałoby już na pierwsze dziecko. Partia zapowiada, że jeśli wygra wybory parlamentarne i będzie rządzić krajem, to program Rodzina 500+ będzie szybko wprowadzać w życie. Jego szacowany roczny koszt to 21 mld zł.

Według PSL, państwo ma stwarzać rodzinie możliwość wyboru, a ta powinna sama podejmować decyzje, z jakich możliwości chce skorzystać. Ludowcy chcą rozwijać i zwiększać ulgi podatkowe dla rodzin wielodzietnych oraz rozwijać dostępność Karty Dużej Rodziny. Obecnie korzysta z niej już 1 mln 200 tys. osób.

„Ważny jest dostęp do opieki nad najmłodszymi. Proponujemy żłobki za złotówkę. Warto rozważyć wprowadzenie bonu opiekuńczego na czas między zakończeniem urlopu macierzyńskiego a pójściem do przedszkola. Ważna jest także edukacja, dostępność do darmowego podręcznika. Trzeba również zwrócić uwagę na zdrowie naszych dzieci. Dlatego od września tego roku obowiązuje ustawa zakazująca sprzedaży żywności śmieciowej w szkołach" - czytamy. W polityce rodzinnej PSL nie chce też zapominać o seniorach: "Chcemy rozwijać programy wspomagające aktywność społeczną osób starszych, dalszą budowę dziennych domów dla seniorów. Planujemy w najbliższych latach wybudować tysiąc takich domów. Dla seniorów proponujemy również leki za 1 zł".

"Obecna polityka prorodzinna jest droga i nieskuteczna. Wszyscy (i bogaci, i biedni) mają ulgę na dzieci. Absurd!" - uważa Ryszard Petru. Opowiada się on m.in. za likwidacją ulg podatkowych na dzieci. Dlaczego? "Bo to nie ma wpływu na dzietność i wspiera tak samo bogatych, jak i biednych" - uznał lider .Nowoczesnej.

9. Uchodźcy - powinniśmy przyjąć tylko chrześcijan czy bez względu na wyznanie?

PiS jest sceptyczne wobec deklaracji rządu o przyjęciu uchodźców politycznych innych niż chrześcijanie. Rzecznik tej partii Elżbieta Witek powiedziała we wrześniu br. w Polskim Radiu, że przyjmowanie obcych nam kulturowo imigrantów może wymknąć się spod kontroli władz państwowych. - Uchodźcy to problem Europy, ale nie problem Polski - stwierdziła. - Teraz słyszymy o 10 tys. imigrantów, a potem będzie ich znacznie więcej. Nie możemy być poprawni politycznie i zgodzić się na to wszystko tylko dlatego, że chcą tego Niemcy. (…) Polska nie jest państwem tak silnym i tak bogatym, żeby brać na siebie taki ciężar - podkreśliła.

PO uważa, że Polska powinna w sposób odpowiedzialny i solidarny uczestniczyć w rozwiązaniu europejskiego kryzysu imigracyjnego, a w sposób suwerenny zadecyduje o tym, ilu uchodźców przyjmie. "Mając na uwadze wyraźny głos Kościoła katolickiego w tej sprawie dużym wsparciem dla negocjacji na arenie europejskiej byłby wspólny głos polskich polityków, o co od kilku tygodni zabiega premier Ewa Kopacz. Zarazem jednak odrzucamy możliwość jakiejkolwiek dyskryminacji rasowej lub religijnej. Jedynym kryterium będzie bezpieczeństwo" - deklaruje Komitet Wyborczy PO.

Zdaniem PSL, "Szczególną pomoc winniśmy okazać uchodźcom chrześcijańskim, jednak ze względu na to, że każde życie ma taką samą wartość, to pomoc winno się dawać naprawdę potrzebującym i nie możemy się zamknąć na pomoc innym. Dziś potrzebne są badania i dyskusja na temat, jak zapobiegać tym tragediom, żeby ludzie nie musieli uciekać z własnych państw" - uważają ludowcy.

Grzegorz Braun jest za sprowadzaniem do Polski repatriantów, a nie imigrantów ekonomicznych lub politycznych. Dlatego na swoim profilu na Facebooku poparł m.in. akcję "Mądry Polak przed szkodą" - "Chcemy repatrianta, nie imigranta".

"W imię TRADYCJI CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ i POLSKIEGO INTERESU NARODOWEGO należy zdecydowanie przeciwstawić się inwazji ideologicznej, propagandzie dewiacji i obcym roszczeniom kolonizatorskim" - brzmi dziesiąty punkt jego programu wyborczego zamieszczonego na stronie KWW "Szczęść Boże!".

10. Religia w szkole

"Tak" - odpowiada krótko PSL.

„Nie ma powodów, by status religii w szkole został zmieniony. Chcemy, by polskie szkoły publiczne gwarantowały rodzicom i dzieciom możliwość wyboru czy chcą korzystać z katechezy, czy też nie” – odpowiedział KAI sztab wyborczy PO.

Ale Agnieszka Pomaska, kandydatka PO do parlamentu z Gdańska stwierdziła niedawno: "Uważam, że powinien istnieć realny wybór między religią a etyką. A będzie to możliwe tylko wtedy, kiedy lekcje religii nie będą finansowane z publicznych pieniędzy". Pomaska poparła akcję "Świecka szkoła", której celem jest likwidacja finansowania lekcji religii z budżetu państwa.

PiS jest za status quo w sprawie finansowania lekcji religii z budżetu. A rzeczniczka tej partii Elżbieta Witek (wymieniana w gronie kandydatów na nowego ministra edukacji), powiedziała niedawno „Gazecie Wyborczej”, że religia powinna być przedmiotem maturalnym. „Dla uczniów, którzy zdają na takie kierunki jak teologia, religioznawstwo, byłoby to duże udogodnienie. Skoro można zdawać maturę z tak egzotycznych przedmiotów jak historia tańca czy elementy historii sztuki, to dlaczego nie miałoby być matury z religii?” – dodała Witek.

Na pytanie zadane w internetowej debacie "Rzeczpospolitej": czy pana ugrupowanie poprze likwidację finansowania publicznego religii w szkołach? Ryszard Petru odpowiedział "Tak".

Zjednoczona Lewica stwierdza: "Dobra szkoła to szkoła nowoczesna, przyjazna, wolna od indoktrynacji religijnej. Państwo powinno stać na straży takiej szkoły" - czytamy w programie koalicji ugrupowań lewicowych. Dlatego ZL postuluje wyprowadzenie religii ze szkół, co pozwoliłoby „zaoszczędzić ponad 1,2 mld zł rocznie”.

11. Relacje między państwem a Kościołem

"Rozdział Kościoła od Państwa oraz wolność sumienia i wyznania to podstawy nowoczesnego, demokratycznego porządku, których Zjednoczona Lewica zobowiązuje się strzec" - czytamy w programie lewicowej koalicji. Jej zdaniem, "Polacy powinni każdego dnia odczuwać, że Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim". ZL domaga się m.in. ochrony "świeckiego charakteru instytucji publicznych", likwidacji Funduszu Kościelnego, finansowania kształcenia duchownych wyłącznie ze środków kościelnych, likwidacji etatów kapelanów "z wyjątkiem jednostek skoszarowanych", czy usunięcia z Kodeksu karnego przestępstwa obrazy uczuć religijnych. Jest też za ochroną "godności mniejszości religijnych i osób bezwyznaniowych".

„jestem za rozdziałem Kościoła od Państwa, ale trzeba to robić w dialogu, a nie w atmosferze ataku” – powiedział portalowi natemat.pl Ryszard Petru.

„Polskie prawo oraz instytucje życia publicznego powinny być neutralne światopoglądowo i kierować się poszanowaniem wolności każdego obywatela” – uważa PO, która „zawsze opowiadała się za wolnością sumienia”. Komitet Wyborczy PO napisał: „Jesteśmy przekonani, że dotychczasowa formuła funkcjonowania Funduszu Kościelnego wyczerpała się. Przygotujemy nowe rozwiązania, które zagwarantują, że to wierni będą bezpośrednio finansować swoje kościoły. Nowe zasady będą tak skonstruowane, by zapewnić bezpieczeństwo materialne wszystkim wspólnotom religijnym – także tym najmniejszym”.

PSL "pozytywnie odnosi się do rozwiązań zawartych w konkordacie. Kościół ma prawo zabierania głosu w sprawach ważnych dla państwa. Uważamy jednak, że Kościoła nie powinno się wykorzystywać dla celów politycznych".

Tagi:
wybory

COMECE przed wyborami: odbudujmy wspólnotę w Europie

2019-02-14 20:51

pb (KAI/COMECE) / Bruksela

„Odbudujmy wspólnotę w Europie” - z takim apelem zwrócili się członkowie Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego. Odbędą się one w dniach 23-26 maja. Biskupi z państw Unii Europejskiej wezwali obywateli do dokonania rozeznania i głosowania w wyborach, aby wspólnie kontynuować „projekt europejski”.

pixabay.com

Hierarchowie przekonują, że od wyniku majowych wyborów zależeć będą decyzje polityczne na pięć kolejnych lat i że głosowanie to stanowi „okazję do dokonania wyborów politycznych, które odnowią braterstwo między narodami, pobudzając projekt europejski”.

Wzywają wierzących i innych ludzi dobrej woli, by nie ulegali pokusie zamknięcia się w sobie, lecz by skorzystali z przysługujących im praw i zadawali pytania kandydatom na temat ich zaangażowania na rzecz godności każdego człowieka.

Przyznają jednocześnie, że przed UE stoją poważne wyzwania i wątpliwości. Aby móc na nie odpowiedzieć, Europa musi ponownie odkryć swą tożsamość, a także chronić osoby, rodziny, kultury, a szczególnie najsłabszych.

Skorzystanie z prawa głosu oznacza zarazem podjęcie odpowiedzialności za wyjątkową rolę UE jako podmiotu wielostronnych działań na rzecz pokoju i rozwoju gospodarczego. - Ochrona środowiska i zrównoważony rozwój nie może się ograniczać do granic UE, a wyniki wyborów będą miały wpływ na decyzje, których skutki odczuje cała ludzkość - zauważa COMECE w swym przedwyborczym oświadczeniu.

Zdaniem biskupów z państw członkowskich UE udział w głosowaniu jest koniecznym pierwszym krokiem do zachowania pozytywnych zdobyczy UE i do dalszego podążania tą drogą z nowymi inicjatywami, mającymi na celu uczynienie z Europy kluczowego podmiotu działającego na rzecz rozwoju osób, rodzin i wspólnot.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Walenty - patron zakochanych i chorych na padaczkę

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 7/2005

seyed mostafa zamani / Foter.com / CC BY

Początek lutego. Gdzie nie spojrzeć, tam króluje kolor czerwony - kolor miłości, kolor walentynek. Na sklepowych półkach, wystawach, a nawet na prowizorycznych straganach pojawia się „nowy produkt” - miłość. Opakowana w pluszowe misie, mrugające serduszka, zakochane mysie parki i tysiące innych zmyślnych cudeniek, mających tylko jedno zadanie - powiedzieć: „kocham Cię”. A wszystko z powodu jednego dnia - Dnia Zakochanych czyli walentynek.
Walentynki to dla Polaków zupełnie nowe święto. Popularność zdobyło sobie przede wszystkim w ciągu ostatnich 10 lat i to do tego stopnia, że dzisiaj wielu ludzi, niezależnie od wieku, czeka na ten dzień, by serdeczniej niż na co dzień wyrazić uczucia do najbliższej osoby. Istnieje zwyczaj rozsyłania specjalnych kartek, tzw. walentynek - zwykle anonimowych, których motywem przewodnim są amorki, serca, kwiaty, czułe wyznania miłości. Powszechnym stało się także, iż tego dnia zakochani wręczają sobie kwiaty i upominki, które mają potwierdzać ich wzajemne uczucie. Tradycja ta zwraca uwagę na wartość i wymiar uczuć, na niezaprzeczalną konieczność ich istnienia, na to, że są niezbędne, że są łaską i stanowią nieodłączny element ludzkiego bytu. Umiejętność ich nazwania, to, że odczuwamy je względem drugiej osoby lub stajemy się obiektem cudzych uczuć i dysponujemy możliwością ich odwzajemniania, czynią nas ludźmi. Nie można tego problemu traktować jednostronnie, jednowymiarowo i poddawać zaciekłej krytyce - co niektórzy czynią, ignorując pozytywne aspekty całości.
Walentynki niewątpliwie skłaniają do uwalniania dobrych emocji, zachęcają do okazywania uczuć, ośmielają i ułatwiają takie inicjatywy. Motywują do tego, by nie kryć się z tym, co czujemy do drugiej osoby, by nie zatajać tego, że ktoś jest nam bliski, ponieważ staje się to źródłem radości i siły, zarówno dla samego autora, jak i adresata takiej deklaracji. Korzystając z tych sprzyjających refleksjom okoliczności, należy zdać sobie sprawę, że ukrywanie własnych uczuć, tłumienie ich w sobie, znacznie zubaża nasze życie i wzajemne kontakty.

Skąd ten zwyczaj?

Pochodzenia zwyczajów związanych z walentynkami należy poszukiwać w luperkaliach - rzymskim święcie płodności, które w związku z ekspansją Cesarstwa Rzymskiego pojawiło się również na Wyspach Brytyjskich. Stąd w przyszłości walentynki rozprzestrzeniły się na cały świat. W czasach, gdy zastępowano święta pogańskie chrześcijańskimi, uznano, że św. Walenty, który zginął 14 lutego, w (przeddzień luperkaliów) może godnie objąć pieczę nad świętem budzącej się wiosny, kiedy przyroda pomału otrząsa się z zimowego snu, zwierzęta zaczynają łączyć się w pary, a ludzie chętniej szukają swoich drugich połówek. Na zachodzie Europy święty patronuje zakochanym co najmniej od XV wieku.



Co wiemy o św. Walentym?

Św. Walenty, patron Dnia Zakochanych, to postać dość zagadkowa. Był biskupem Terni pod Rzymem. Za czasów cesarza Klaudiusza II Gota (ok. 269 r.) poniósł śmierć męczeńską.
Legenda mówi, że św. Walenty zajął się popieraniem zakochanych jeszcze za swego życia, kiedy wystąpił przeciwko edyktowi cesarza, zakazującemu zawierania małżeństw. Cesarz Klaudiusz II Gocki z rozczarowaniem zauważył, że żonaci mężczyźni chętniej zostają w domach, zamiast ochoczo uczestniczyć w wojnach i dzielnie walczyć za Rzym. Św. Walenty zignorował ów zakaz i w tajemnicy udzielał ślubów młodym, zakochanym parom. Niestety, sekret się wydał, a Święty został pojmany, wtrącony do więzienia, a następnie stracony.
Według drugiej wersji okoliczności śmierci św. Walentego były zgoła inne: jako człowiek świątobliwy Biskup Terni w III wieku został obdarzony przez Boga niezwykłą mocą uzdrawiania. Wieść o tym dotarła do rzymskiego filozofa Kratona, którego syn był ciężko chory na padaczkę i czekało go życie pełne cierpienia. Św. Walenty zgodził się pomóc rodzinie Kratona pod warunkiem, że ten się nawróci. I rzeczywiście, przekonany cudem dokonanym przez Świętego, Filozof ochrzcił się, a wraz z nim jego bliscy i uczniowie. Niechętnie jednak przyjął to senat rzymski - uznano św. Walentego za osobę niebezpieczną dla państwa, aresztowano go i skazano na śmierć.
Kult Świętego rozwijał się dość szybko. W miejscu, w którym Męczennik został pochowany, już w IV wieku papież Juliusz I kazał wznieść bazylikę. Ponieważ padaczka, a także wszelkiego rodzaju choroby nerwowe, były wówczas w Europie bardzo częste, Święty znalazł licznych czcicieli na całym kontynencie. Do Polski jego sława dotarła dopiero w XV wieku. Ma tu św. Walenty wiele kościołów poświęconych jego imieniu, wiele ołtarzy i wizerunków. Ciekawe, że do niedawna żadne z tych miejsc nie cieszyło się specjalnym zainteresowaniem zakochanych. Sytuacja zmieniła się od chwili, gdy postać Świętego zaczęto łączyć z tym stanem serca.
Tak czy inaczej, historyczne przekazy dotyczące osoby św. Walentego w Dniu Zakochanych stają się rzeczą zupełnie niezauważalną, albo przynajmniej drugorzędną. Mało kto dziś pamięta, że św. Walenty, zanim zaczął patronować uczuciom, zanim stał się wzorcem dla wszystkich zakochanych i podkochujących się, był patronem chorych na epilepsję (padaczkę). Ci, którzy nie pamiętają już co to miłość, lubią złośliwie przyrównywać ją do stanu podobnego tej chorobie.
To tłumaczy, dlaczego właśnie św. Walenty jest patronem wszystkich zakochanych.
Św. Walenty patronuje nie tylko chorym na epilepsję, ale i na choroby nerwowe. Jest opiekunem chorych psychicznie, ludzi ogarniętych mrokiem umysłu. Ikonografia przedstawia tego męczennika najczęściej w stroju kapłańskim, w momencie uzdrawiania chorego.
Święty, dziś nieco zapomniany, miał w dawnej Polsce wiele świątyń, obrazów i cieszył się wielkim kultem. Obecnie w liturgii Kościoła 14 lutego na pierwszym miejscu wymienia się św. Cyryla i Metodego, słowiańskich patronów Europy, a dopiero w dalszej kolejności św. Walentego. Dawniej do kościołów, gdzie znajdował się ołtarz z wizerunkiem tego Świętego, 14 lutego matki przynosiły chore dzieci, aby za jego wstawiennictwem uprosić Boga o zdrowie dla dziecka. Najczęściej przynoszono dzieci chore na padaczkę lub przestraszone. Kapłan odprawiał w intencji osoby chorej Mszę św., następnie odczytywał fragment Ewangelii o uzdrowieniu przez Jezusa i kładąc Księgę Świętą na głowę chorego, udzielał błogosławieństwa. Po tych modlitwach wielu chorych, szczególnie dzieci, miało powracać szybko do zdrowia. Może warto w dniu 14 lutego przywrócić ten piękny zwyczaj pamiętając, iż św. Walenty to także patron chorych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Poznań: rodzina abp. Baraniaka przekaże Order Orła Białego archidiecezji

2019-02-15 21:33

ms / Poznań (KAI)

Order Orła Białego, którym pośmiertnie został uhonorowany przez prezydenta RP Andrzeja Dudę abp Antoni Baraniak, zostanie przekazany archidiecezji poznańskiej. Rodzina wyróżnionego arcybiskupa przekaże go abp. Stanisławowi Gądeckiemu.

wikipedia.org

„Na ręce metropolity poznańskiego order przekaże siostrzeniec abp. Baraniaka Zenon Łakomy, który odbierał go z rąk prezydenta Andrzeja Dudy 11 listopada ub. r. na Zamku Królewskim w Warszawie” – mówi KAI Jolanta

Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy, autorka filmów o abp. Baraniaku.

Uroczystość przekazania orderu będzie miała miejsce w katedrze poznańskiej 18 lutego podczas nieszporów akademickich, które poprowadzi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Antoni Baraniak przez wiele lat był osobistym sekretarzem kard. Augusta Hlonda, a w latach 1957-1977 był arcybiskupem metropolitą poznańskim.

Jako najbliższy współpracownik Prymasa Tysiąclecia bp Baraniak przez kilka lat był więźniem komunistycznej bezpieki na warszawskim Mokotowie. Był poddawany okrutnym torturom, a komuniści chcieli wymusić na nim zeznania przeciwko kard. Stefanowi Wyszyńskiemu.

W archidiecezji poznańskiej trwają przygotowania do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego abp. Antoniego Baraniaka, nazywanego „Żołnierzem Niezłomnym Kościoła”. Prezydent Andrzej Duda uhonorował go Orderem Orła Białego w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem