Reklama

Prymas Polski o owocach i wskazaniach synodu biskupów o rodzinie

2015-10-27 11:01

Rozmawiała Bernadeta Kruszyk / Gniezno / KAI

Bożena Sztajner

„Mam wrażenie, że nadmierne wyakcentowanie kwestii komunii dla osób rozwiedzionych żyjących w ponownych związkach przysłoniło fakt, że droga sakramentalna nie jest jedyną drogą uświęcania w Kościele. Jest nią także słuchanie Słowa Bożego, głoszenie Ewangelii, dawanie świadectwa wiary, katolickie wychowanie dzieci, twórcza obecność we wspólnocie” – mówi w rozmowie z KAI Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Abp Wojciech Polak: Niewątpliwie najpierw wdzięczność za te trzy tygodnie intensywnej i solidnej pracy podejmowanej zarówno w czasie kongregacji generalnych jak i w grupach circuli minores.

Jestem głęboko przekonany, że Synod był – jak podkreśla papież Franciszek – wspólnym przemierzaniem drogi. I to wszystko, co otrzymaliśmy w Relatio finale, tym szeroko omawianym dokumencie końcowym, jest owocem tej wspólnie przebytej drogi, także tych jej niełatwych odcinków, którym towarzyszyły największe emocje i zainteresowanie medialne. Otrzymaliśmy wielkie bogactwo myśli, nad którymi trzeba nam się teraz z uwagą pochylić.
Papież Franciszek w homilii na zakończenie Synodu powiedział, że wiara musi być zakorzeniona w życiu, że nie może byś sprawą abstrakcyjną. W moim odczuciu we wszystkich dokumentach synodalnych, także we wspomnianej relacji końcowej, to wskazanie jest wyraźnie widoczne. Wiara musi być zakorzeniona w życiu konkretnego człowieka, w życiu małżonków i rodzin, także tych przeżywających trudności i zmagających się z kryzysami. Wielu z nich czuje się odsuniętych na margines Kościoła, wielu z różnych powodów odsuwa się dobrowolnie, niektórzy czują się wykluczeni, pozostawieni samym sobie. Jest poczucie, że Kościół w niedostatecznym stopniu im towarzyszy.
Synod utwierdził mnie w przekonaniu, że to towarzyszenie jest konieczne. Wiele razy w czasie obrad synodalnych padło to właśnie sformułowanie „towarzyszyć rodzinie” na różnych etapach jej rozwoju, a więc towarzyszyć w przygotowaniu do podjęcia obowiązków wynikających z powołania do życia w małżeństwie i rodzinie; towarzyszyć młodym małżonkom u progu ich wspólnego życia, w tych pierwszych latach, które są bardzo piękne, ale i narażona na wiele zagrożeń; towarzyszyć w sytuacjach kryzysowych i trudnych, wówczas, gdy to wspólne życie się nie udaje i rozpada; towarzyszyć z wiarą, na sposób ewangeliczny. Myślę, że ten bogaty materiał, który otrzymaliśmy, stanowiący owoc i sumę synodalnych obrad wymaga od nas biskupów także konkretnych działań, aby synodalne wskazania znalazły swoje odzwierciedlenie w duszpasterskiej praktyce.

- Najbardziej emocjonującą kwestią było dopuszczenie do komunii osób rozwiedzionych i żyjących w ponownych związkach. W komentarzach z jednej strony mówi się, że w doktrynie nic się nie zmieniło, choć Kościół nieco szerzej otworzył drzwi, z drugiej, że to jednak początek zmian, które doprowadzą do liberalizacji zasad. Jak Ksiądz Prymas to ocenia?

- Rzeczywiście ta kwestia budziła spore emocje i była najszerzej dyskutowana w mediach. Gdyby śledzić niektóre przekazy, mogłoby się wydawać, że ojcowie synodalni zajmowali się tylko tym tematem, tymczasem perspektywa Synodu była dużo szersza. Co do komentarzy i dopatrywania się w sformułowanych przez Synod wskazaniach różnych możliwych rozwiązań na przyszłość, nie dostrzegam tu pójścia Kościoła w tym czy innym kierunku. Widzę natomiast wyraźne wezwanie, aby otoczyć osoby rozwiedzione i żyjące w związkach niesakramentalnych lub w tzw. wolnych związkach, jeszcze większą troską duszpasterską, przypominając, że są one pełnoprawnymi członkami wspólnoty Kościoła i mają w nim swoje miejsce.
Tym, na co warto zwrócić uwagę jest wyakcentowanie nauczania papieża Jana Pawła II o rodzinie. Jak słusznie już zauważono, w przeciwieństwie do ubiegłorocznych obrad, był on wielkim Obecnym tego Synodu. W punkcie 84 dokumentu końcowego, traktującym o kwestii komunii dla osób rozwiedzionych żyjących w ponownych związkach, wprost przytoczono fragmenty adhortacji apostolskiej Familiaris Consortio. Zawarte tam wezwanie, aby sytuacje tych rodzin dobrze rozeznawać i im towarzyszyć nie jest zatem wezwaniem płynącym z tego Synodu, ale powtórzeniem papieskiego zalecenia sprzed ponad trzydziestu lat. Jan Paweł II wskazuje w nim jasno, że osoby rozwiedzione żyjące w ponownych związkach niesakramentalnych mogą przystępować do komunii świętej tylko wtedy, gdy żyją bez relacji seksualnej, jak brat i siostra, i że ta forma jest trwała, a nie podejmowana jednorazowo lub czasowo. Tutaj nic się nie zmieniło. Synod to nauczanie potwierdził, zalecając głębsze pochylenie się nad trudnymi sytuacjami z miłosierdziem, wrażliwością i miłością.
Z całą pewnością potrzebne jest większe nasze uwrażliwienie na te trudne, często traumatyczne sytuacje. Wielu ludzi mających za sobą nieudane małżeństwo, żyjących w drugim związku, ma poczucie, że to dyskwalifikuje je w Kościele, odsuwa na margines, a nawet wyklucza. Tak nie jest. I tu wielkie zadanie dla nas kapłanów, ale i dla świeckich, by im pokazać, ile mogą otrzymać włączając się we wspólnotę Kościoła i będąc jej aktywnymi członkami. Mam wrażenie, że nadmierne wyakcentowanie kwestii komunii dla osób rozwiedzionych przysłoniło fakt, że droga sakramentalna nie jest jedyną drogą uświęcania w Kościele. Jest nią także słuchanie Słowa Bożego, głoszenie Ewangelii, dawanie świadectwa wiary, katolickie wychowanie dzieci, twórcza obecność we wspólnocie.
Wiele nieporozumień, wiele problemów ma swoje źródło właśnie w nieznajomości nauczania Kościoła w tej kwestii, w stereotypowym i bardzo skrótowym myśleniu. W medialnych relacjach i sporach, które dla wielu ludzi są jedynym źródłem wiedzy, brakuje wyjaśnienia, że obok drogi sakramentalnej istnieją jeszcze inne formy jedności z Bogiem, które mają wartość dla duchowego i pełnego życia chrześcijańskiego.

- W odniesieniu do zalecanego przez Synod towarzyszenia w sytuacjach trudnych i kryzysowych, widzi Ksiądz Prymas konieczność powstania w diecezjach i parafiach regularnego duszpasterstwa osób rozwiedzionych?

- To z całą pewnością ważne zadanie, ale i wielkie wyzwanie dla nas. Rozmawiając podczas wizytacji kanonicznych z kapłanami, radami duszpasterskimi i świeckimi słyszę, że takie duszpasterstwo, choć potrzebne, niekoniecznie będzie w tych małych wspólnotach dobrą i uniwersalną receptą. Powód jest bardzo prosty. W takie duszpasterstwo te osoby muszą dobrowolnie wejść, muszą uczynić ten krok wobec całej parafii, a to nie jest takie proste, szczególnie, że wielu z nich oddaliło się od Kościoła.
Myślę, że pierwszą rzeczą, którą trzeba zrobić, to przygotować grunt, by te osoby na powrót zbliżyły się do Boga i poczuły się częścią wspólnoty Kościoła. A to raczej musi odbywać się w sposób indywidualny, a nie zorganizowany. Jedynym sposobem jest tu ewangelizacja, wyjście z Ewangelią do tych ludzi. Gdy dotrze do człowieka Ewangelia, to potem zaczyna się porządkowanie życia. My często chcemy na odwrót, najpierw porządkować, a później ewangelizować. Wciąż nurtuje nas pytanie, jak ten kontakt nawiązać? Jak na te peryferie dotrzeć? Często te pierwsze kontakty odbywają się przy okazji chrztu dziecka, pierwszej Komunii świętej. Jak przy tej okazji nawiązać głębszą więź, zachęcić do obecności we wspólnocie Kościoła, do udziału w rekolekcjach etc. Tutaj zadanie dla nas kapłanów, by jak już mówiłem, podejść do tych ludzi z wrażliwością, nie sądzić, bo – jak mówił na zakończenie Synodu papież Franciszek – pierwszym obowiązkiem Kościoła nie jest ferowanie wyroków skazujących czy anatem, ale głoszenie miłosierdzie Boga, wzywanie do nawrócenia i prowadzenie wszystkich ludzi do zbawienia Pańskiego.

- Kwestia komunii dla osób rozwiedzionych przysłoniła nieco inne ważne tematy synodu. Które z nich były najbardziej znaczące, szczególnie w kontekście kryzysu rodziny?

- Widzę trzy takie obszary. Pierwszy to niewątpliwie przygotowanie do życia w małżeństwie i rodzinie. Na Synodzie bardzo wyraźnie podkreślano, że proces ten rozpoczyna się już w dzieciństwie, a więc to, co nieustannie małżonkom przypominam, że poprzez wzajemną miłość, poprzez wiarę i przykład, budują przyszłość swoich dzieci. Potem oczywiście następuje to sformalizowane przygotowanie dalsze, bliższe i bezpośrednie. I tutaj potrzeba w diecezjach nowego namysły nad obecnym dyrektorium i zawartymi tam rozwiązaniami, czy one są wystarczające na ten czas?
Drugi ważny temat synodalnych obrad to ten, o którym już wspomniałem, a więc towarzyszenie małżonkom już po zawarciu małżeństwa, zwłaszcza w tych pierwszych latach, które, jak pokazuje praktyka, narażone są na wiele niebezpieczeństw i trudności kończących się niestety często rozpadem. A więc jak mądrze pomagać i wspierać tych, którzy się z problemami borykają? Ten obszar w duszpasterskim posługiwaniu Kościoła wydaje się wciąż niedowartościowany i wymaga zdecydowanie większej uwagi. Widzę tu pole do działania nie tylko dla kapłanów, ale i dla poradnictwa rodzinnego i małżeńskiego, które kojarzy się nam głównie z przygotowaniem do małżeństwa, ale w istocie powinno być bardziej ukierunkowane właśnie na towarzyszenie i wspieranie małżonków.
I trzeci obszar to ten, który wiąże się z szeroko rozumianą polityką rodzinną i tworzeniem optymalnych warunków dla rozwoju i funkcjonowania rodziny. Tutaj potrzeba nie tylko dyskusji i działań doraźnych, ale przede wszystkim spojrzenia w przyszłość i konkretnego inwestowania w rodzinę.

Tagi:
synod Synod o rodzinie

Ankieta z Dokumentu Przygotowawczego przed Synodem Biskupów nt. młodzieży

2017-01-13 13:49

tł. st (KAI) / Watykan / KAI

Publikujemy pytania z Dokumentu Przygotowawczego przed Synodem Biskupów nt. młodzieży. Odpowiedzi na nie posłużą do zredagowania Instrumentum laboris - dokumentu roboczego zgromadzenia synodalnego, które odbędzie się w październiku 2018 r.

Mazur/episkopat.pl

ANKIETA

Celem ankiety jest pomoc organizmom posiadającym prawo w wyrażeniu swego zrozumienia świata ludzi młodych i odczytania ich doświadczenia w towarzyszeniu powołaniowym, mając na uwadze zebranie danych służących przygotowaniu dokumentu roboczego lub Instrumentum laboris.

W celu uwzględnienia różnych sytuacji kontynentalnych, po pytaniu 15 zostały włączone trzy specyficzne pytania dotyczące każdego obszaru geograficznego, na które zainteresowane organizmy proszone są o odpowiedź.

Aby ułatwić tę pracę i uczynić ją znośniejszą poszczególne organa proszone są o posłanie w odpowiedzi jednej strony danych, siedem-osiem stron dotyczących odczytania sytuacji, jedną stronę dla każdego z trzech doświadczeń, którymi można się podzielić z innymi. Jeśli jest to konieczne i pożądane, można dołączyć inne dokumenty, które wspierają lub uzupełniają tę syntetyczną dokumentację.

1. ZBIERANIE DANYCH

Prosimy ewentualnie o wskazanie źródeł i lat do których odnoszą się dane. Można dodać w załączniku inne dostępne dane syntetyczne, które wydają się istotne dla lepszego zrozumienia sytuacji w różnych krajach.

- Liczba mieszkańców w danym kraju/krajach i wskaźnik urodzeń.

- Liczba i odsetek ludzi młodych (16-29 lat) w danym kraju / w krajach.

- Liczba i odsetek katolików w kraju/krajach

- Średnia wieku (w ciągu ostatnich pięciu lat) osób zawierających małżeństwa (rozróżniając między mężczyznami a kobietami), wstąpienia do seminarium oraz wstąpienia do instytutów życia konsekrowanego (rozróżniając między mężczyznami a kobietami).

- W grupie wiekowej 16-29, odsetek studentów/uczniów, pracowników (jeśli to możliwe określenie obszarów zatrudnienia), bezrobotnych, NEET –czyli młodzieży pozostającej poza sferą zatrudnienia i edukacji.

2. ODCZYTANIE SYTUACJI

a) młodzież, Kościół i społeczeństwo

Pytania te odnoszą się zarówno do młodych ludzi obecnych w kręgach kościelnych, jak i którzy są od nich bardziej oddaleni lub są im obcy.

1. W jaki sposób wysłuchujecie sytuacji ludzi młodych?

2. Jakie są dzisiaj główne wyzwania i jakie są najbardziej znaczące szanse dla ludzi młodych w danym kraju/waszych krajach?

3. Jakie rodzaje i miejsca zrzeszeń młodzieżowych, instytucjonalnych i pozainstytucjonalnych odnoszą największy sukces w kręgach kościelnych i dlaczego?

4. Jakie rodzaje i miejsca zrzeszeń młodzieżowych, instytucjonalnych i pozainstytucjonalnych odnoszą największy sukces poza kręgami kościelnymi i dlaczego?

5. Czego konkretnie domagają dzisiaj się młodzi waszego kraju/krajów od Kościoła?

6. Jakie obszary uczestnictwa mają młodzi w waszym kraju/krajach, w życiu wspólnoty kościelnej?

7. W jaki sposób i gdzie udaje się wam spotkać ludzi młodych, którzy nie odwiedzają waszych środowisk kościelnych?

b) Młodzieżowe duszpasterstwo powołań

8. Jakie jest zaangażowanie rodzin i wspólnot w rozeznanie powołaniowe ludzi młodych?

9. W jaki sposób szkoły i uniwersytety czy inne instytucje kształcące (świeckie czy kościelne) przyczyniają się do kształtowania rozeznania powołaniowego?

10. W jaki sposób uwzględniacie przemiany kulturowe, spowodowane rozwojem technik cyfrowych?

11. W jaki sposób Światowym Dniom Młodzieży lub innym wydarzeniom krajowym lub międzynarodowym udaje się wejść do zwykłej praktyki duszpasterskiej?

12. Jak w waszych diecezjach dokonuje się planowania doświadczeń i dróg młodzieżowego duszpasterstwa powołań?

c) Osoby towarzyszące

13. Jaki czas i przestrzenie poświęcają duszpasterze i inni wychowawcy na osobiste kierownictwo duchowe?

14. Jakie inicjatywy i procesy formacyjne są wprowadzane w życie dla osób towarzyszących wyborowi powołania?

15. Jakie towarzyszenie osobiste jest oferowane w seminariach?

d) Pytania szczegółowe dotyczące poszczególnych obszarów geograficznych

AFRYKA

a. Jakie wizje i struktury młodzieżowego duszpasterstwa powołaniowego lepiej odpowiadają na potrzeby waszego kontynentu?

b. Jak interpretujecie „ojcostwo duchowe” w sytuacjach, gdzie młodzi wzrastają bez postaci ojca? Jaką formację oferujecie?

c. Jak udaje się wam przekazać ludziom młodym, że są oni potrzebni dla budowania przyszłości Kościoła?

AMERYKA

a. W jaki sposób wasze wspólnoty troszczą się o ludzi młodych, którzy doświadczają ekstremalnej przemocy (partyzantka - guerilla, gangi, więzienia, narkomania, przymusowe małżeństwa), i towarzyszą im w ich drodze życiowej?

b. Jaką dajecie formację, by wspierać zaangażowanie ludzi młodych w dziedzinie społeczno-politycznej na rzecz dobra wspólnego?

c. W kontekście silnej sekularyzacji, jakie działania duszpasterskie okazują się najbardziej skuteczne, aby kontynuować drogę wiary po procesie inicjacji chrześcijańskiej?

AZJA I OCEANIA

a. Dlaczego i w jaki sposób fascynują młodzież zgromadzenia proponowane przez niekatolików?

b. Jak łączyć wartości kultury lokalnej z propozycją chrześcijańską, doceniając również pobożność ludową?

c. Jak w duszpasterstwie wykorzystywać język młodzieżowy, a zwłaszcza media, sport i muzykę?

EUROPA

- Jak można pomóc młodym ludziom patrzeć w przyszłość z ufnością i nadzieją, wychodząc z bogactwa chrześcijańskiej pamięci Europy?

- Młodzi ludzie często czują się odrzuceni i nie tolerowani przez system polityczny, gospodarczy i społeczny, w którym żyją. Jak wysłuchujecie tego potencjału protestu, aby przemienił się w propozycję i współpracę?

- Na jakim poziomie relacje międzypokoleniowe jeszcze działają? I jak je reaktywować, tam gdzie nie funkcjonują?

3. DZIELENIE SIĘ PRAKTYKAMI

1. Wymieńcie główne rodzaje duszpasterskiej praktyki towarzyszenia i rozeznawania powołania w waszej rzeczywistości.

2. Wybierzcie trzy praktyki, które uważacie za najbardziej interesujące i odpowiednie do dzielenia się z Kościołem powszechnym, i przedstawcie je zgodnie z następującym schematem (maksymalnie jedna strona na jedno doświadczenie)

a) Opis: Zarysujcie w kilku zdaniach doświadczenie. Kim są protagoniści? Jak prowadzona jest aktywność? gdzie? Itd.

b) Analiza: Oceńcie także w sposób opisowy doświadczenie, aby lepiej zrozumieć jego elementy kwalifikujące: jakie są cele? Jakie są przesłanki teoretyczne? Jakie są najbardziej interesujące spostrzeżenia? Jak one ewoluowały? I tak dalej.

c) Ocena: Jakie cele osiągnięto, a których nie udało się osiągnąć? Mocne i słabe strony? Jakie są reperkusje w życiu społecznym, kulturowym, kościelnym? Dlaczego i w czym doświadczenie jest znaczące/ma znaczenie formacyjne? Itd.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Poznań: rodzina abp. Baraniaka przekaże Order Orła Białego archidiecezji

2019-02-15 21:33

ms / Poznań (KAI)

Order Orła Białego, którym pośmiertnie został uhonorowany przez prezydenta RP Andrzeja Dudę abp Antoni Baraniak, zostanie przekazany archidiecezji poznańskiej. Rodzina wyróżnionego arcybiskupa przekaże go abp. Stanisławowi Gądeckiemu.

wikipedia.org

„Na ręce metropolity poznańskiego order przekaże siostrzeniec abp. Baraniaka Zenon Łakomy, który odbierał go z rąk prezydenta Andrzeja Dudy 11 listopada ub. r. na Zamku Królewskim w Warszawie” – mówi KAI Jolanta

Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy, autorka filmów o abp. Baraniaku.

Uroczystość przekazania orderu będzie miała miejsce w katedrze poznańskiej 18 lutego podczas nieszporów akademickich, które poprowadzi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Antoni Baraniak przez wiele lat był osobistym sekretarzem kard. Augusta Hlonda, a w latach 1957-1977 był arcybiskupem metropolitą poznańskim.

Jako najbliższy współpracownik Prymasa Tysiąclecia bp Baraniak przez kilka lat był więźniem komunistycznej bezpieki na warszawskim Mokotowie. Był poddawany okrutnym torturom, a komuniści chcieli wymusić na nim zeznania przeciwko kard. Stefanowi Wyszyńskiemu.

W archidiecezji poznańskiej trwają przygotowania do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego abp. Antoniego Baraniaka, nazywanego „Żołnierzem Niezłomnym Kościoła”. Prezydent Andrzej Duda uhonorował go Orderem Orła Białego w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem