Reklama

100 modlitw za Polskę

Czy nauczanie Soboru pomoże rozwiązać współczesne problemy? - sympozjum w Warszawie

2015-10-28 19:39

aw / Warszawa / KAI

ZE ZBIORÓW ARCHIWUM JASNEJ GÓRY

Czy nauczanie Soboru Watykańskiego II, w szczególności deklaracja "Nostra aetate" - poświęcona stosunkowi Kościoła do religii niechrześcijańskich - pomoże dziś rozwiązać problemy współczesności, dzięki dialogowi zapoczątkowanemu pół wieku temu? - Na to pytanie odpowiadali uczestnicy sympozjum "Kościół - wolność - pluralizm. Pół wieku od zakończenia Soboru Watykańskiego II", które odbyło się dziś w Pałacu Arcybiskupów Warszawie. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Instytut Politologii UKSW.

O dialogu chrześcijańsko-żydowskim i stosunku żydów do wyznawców islamu mówił prof. Stanisław Krajewski z UW. Współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów zacytował rabina Majmonidesa, żyjącego w XII w. w Egipcie, który uważał, że choć chrześcijanie są bałwochwalcami, można jednak z nimi wspólnie studiować Pismo, wskazywał więc na wspólny biegun wyznawców obu religii, nie widział zaś żadnych wspólnych płaszczyzn z wyznawcami islamu.

Jednak dziś w Izraelu chrześcijaństwo nie jest obiektem szczególnego zainteresowania i poza nielicznymi przypadkami osób, zaangażowanych we wspólne kontakty, można zauważyć regres - stwierdził prof. Krajewski. Podkreślił, że inny jest stosunek żydów do islamu, którzy uznają, że łączy ich starszeństwo, natomiast muzułmanie utożsamiają judaizm z Izraelem. Konflikty między wyznawcami judaizmu i islamu mają w dużej mierze charakter religijny, który ostatnio się nasila w związku z konfliktem wokół meczetu Al-Aksa na Wzgórzu Świątynnym - mówił prof. Krajewski. Jego zdaniem najtrudniej jest przerwać wojny religijne, ale mimo eskalacji napięć nadal utrzymywane są dwustronne relacje, choć perspektywy dialogu słabną.

Według ks. prof. Alfreda Wierzbickiego z KUL, dialog między chrześcijaństwem a judaizmem stał się możliwy także z powodu szoku po holokauście. Natomiast z islamem jest niemożliwy z powodu odmiennych koncepcji Boga. Jego zdaniem realny jest jednak dialog na płaszczyźnie kulturowej. Paradoksalnie, obecność muzułmanów w Europie, która dokonała apostazji, jest obecnością świadków żywego Boga - mówił ks. Wierzbicki. Aby doszło do dialogu należy zaś oczyścić pamięć, poznać się i wzajemnie współdziałać - stwierdził mówca. Przypomniał o apelu papieża Franciszka by przyjmować uchodźców w klasztorach i parafiach dodając, że należy przyjąć ich także w domach, dzięki czemu przedstawiciele chrześcijan i wyznawców islamu rozpoczną spotkanie od wzajemnego spotkania.

Reklama

Dziennikarz Ryszard Montusiewicz, który jedenaście lat pracował w Izraelu, przypomniał, że akapitu o muzułmanach w "Nostra aetate" miało nie być, ostatecznie został włączony i otworzył katolików na islam. Jednak w tych relacjach nie ma symetrii, islam nie jest zainteresowany ani chrześcijaństwem, ani dialogiem, gdyż powszechnie funkcjonujące pojęcie ummy, czyli całej wspólnoty islamskiej, mającej wchłonąć cały świat, niezależnie od środków, jakimi się ten cel osiągnie, określa postawy muzułmanów. Daje to też do myślenia, czy jedyną formą kontaktów z muzułmanami nie jest chrześcijańskie świadectwo - mówił red. Montusiewicz. Misją islamu jest rozszerzanie ummy i to tkwi w świadomości muzułmanów, którzy pamiętają także, że kiedyś zostali wyparci z Europy i dość niedawno z Izraela, więc byli upokorzeni. Jednak mają czas, a ich bronią są macice kobiet islamskich.

W dyskusji, która nastąpiła po wystąpieniach panelistów red. Montusiewicz podkreślił, że w dwustronnych relacjach konieczne jest odważne stawianie problemu wolności i rozumności wiary, tak jak zrobił to Benedykt XVI na wykładzie w Ratyzbonie. Wybuchła po nim burza, z powodu przytoczonego na temat islamu cytatu, ale później 138 teologów islamskich z 42 krajów napisali do papieża i odnieśli się do zagadnienia wolności w ich religii. Prof. Jan Grosfeld z UKSW podsumowując półwiecze po opublikowanie "Nostra aetate" stwierdził, że w tym czasie został dokonany ogromny krok naprzód, chrześcijanie odkryli żydowskie korzenie swojej wiary, są świadomi, że zapewnia to żywotność całej wspólnocie, pozwoli też na dobre relacje z przedstawicielami innych religii.

Deklaracja "Nostra aetate" o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich została ogłoszona 28 października 1965 r. Zmieniła ona w zasadniczy sposób podejście Kościoła katolickiego do tych religii i wyznaczyła perspektywy dialogu międzyreligijnego. Deklaracja ta stała się jednym z najlepiej odebranych przez opinię światową dokumentów soborowych.

Szczególnie wiele miejsca poświęca deklaracja Żydom, zwracając uwagę na więzi, którą lud Nowego Testamentu zespolony jest duchowo z plemieniem Abrahama, a Kościół za pośrednictwem tego ludu otrzymał objawienie Starego Testamentu i „karmi się korzeniem dobrej oliwki, w którą wszczepione zostały gałązki dziczki oliwnej narodów”.

Sobór zdejmuje odium z całego narodu żydowskiego, jako winnego śmierci Jezusa.

Zwołany przez Jana XXIII w 1959 r. Sobór Watykański II, obradował w latach 1962-65 i był jednym z najdonioślejszych wydarzeń XX wieku, i to nie tylko w Kościele katolickim, ale w całym świecie.

Sobór zakończył się 8 grudnia 1965 r. Wydany wówczas dokument końcowy, "In Spiritu Sancto", stwierdza m.in., że Sobór próbował ocenić wymagania naszych czasów, szczególnie z punktu widzenia potrzeb duszpasterskich i że „ożywiając płomień miłości, szukał możliwości wyjścia naprzeciw chrześcijanom odłączonym od Stolicy Apostolskiej, jak również całej rodzinie ludzkiej, z braterskim uczuciem”.

Organizatorem konferencji był Instytut Politologii UKSW.

Tagi:
sympozjum Sobór Watykański II

Tryptyk polskiego Kościoła

2018-10-31 08:30

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 44/2018, str. VI

Bez prymasa Polski kard. Augusta Hlonda nie byłoby prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego, a później św. Jana Pawła II. Opatrzność Boża sprawiła, że w bardzo trudnych dla Polski czasach pojawiły się te trzy wielkie postacie

Artur Stelamsiak
Kard. August Hlond powołał w 1930 r. Akcję Katolicką w Polsce. Z okazji 70. rocznicy jego śmierci Akcja Katolicka Archidiecezji Warszawskiej zorganizowała sympozjum pt. „August kardynał Hlond wielki poprzednik Prymasa Tysiąclecia i św. Jana Pawła”

Kard. August Hlond, prymas Polski, zmarł w warszawskim Szpitalu Sióstr Elżbietanek 22 października 1948 r. Dokładnie 30 lat później Jan Paweł II inauguruje swój wielki pontyfikat. Osobą, która łączy tych dwóch Pasterzy Kościoła bez wątpienia jest kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia.

Niestety, niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak ważną postacią w XX-wiecznej historii Polski był sługa Boży kard. August Hlond. Jedną z ważniejszych decyzji w powojennej rzeczywistości było przeniesienie prymasostwa do Warszawy – To było prorocze, bo wyczuwał i widział pierwsze objawy czasu komunizmu, który idzie, i który wymaga obecności nie w dalekim Gnieźnie, ale w Warszawie, przy zachowaniu historycznej tradycji – podkreśla kard. Kazimierz Nycz.

Kard. Hlond i Jan Paweł II

Wymazywanie ze zbiorowej pamięci kard. Hlonda było celowym zabiegiem reżimu komunistycznego. Jego następca nie miał możliwości, by popularyzować tę wielką postać.

– Ale kard. Wyszyński przyjął myśli prymasa Hlonda i realizował je w swoim programie duszpasterskim. Wspólnym mianownikiem dla Hlonda, Wyszyńskiego i Jana Pawła II była ich maryjność – tłumaczy ks. dr Bogusław Kozioł, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Hlonda.

Duchowny zwraca uwagę na niezwykłą symbolikę dat. Wystarczy przesunąć o 30 lat rok 1948, by zobaczyć zbieżność odchodzenia Prymasa i wybór Jana Pawła II.

– 14 października kard. Hlond trafia do szpitala, a kard. Wojtyła idzie na konklawe. Po południu 16 października stan zdrowia Hlonda nagle się pogarsza, a kardynałowie wybierają Polaka.

22 października św. Jan Paweł II inauguruje swój pontyfikat, a kard. Hlond umiera – wyjaśnia ks. Kozioł.

W zapiskach kard. Augusta Hlonda znajduje się również niezwykłe proroctwo, które bardzo dobrze opisuje pontyfikat św. Jana Pawła II. „Osoba papieża ma być nie zawsze Włochem lecz i innych narodów i ras kolorowych. Nowy papież powinien wyjść z Watykanu. (...) Musi pójść w świat, wsiąść z powrotem w łódź piotrową” – pisał kard. August Hlond. „Powinien wyjść z intymności watykańskiej na pełne życie Kościoła. Uczynić duchowe rządy serc, z nieruchu Stolicy Apostolskiej w ostatnich wiekach, stworzyć światowy ruch ku Chrystusowi i samemu na czele tego ruchu stanąć. Nic na tym powaga papieska nie straci, a zyska wiara i Kościół”.

Wyznaczył kard. Wyszyńskiego

Ks. Stefan Wyszyński został mianowany w 1938 r. członkiem rady społecznej przy prymasie Polski kard. Auguście Hlondzie. Po wojnie Prymas otrzymuje z Watykanu pismo mianujące ks. Wyszyńskiego biskupem Lubelskim. – Głównym konsekratorem nowego biskupa w 1946 r. był kard. Hlond. W kolejnych latach spotykali się często podczas obrad KEP – wskazuje ks. Kozioł.

Prymas wielokrotnie chwalił bp. Wyszyńskiego i to on wyznaczył go na swojego następcę. Przekazał swoją wolę ks. Antoniemu Baraniakowi, który wówczas był jego sekretarzem. – Bp Baraniak mówił, że również wolą kard. Hlonda było dalsze połączenie Gniezna z Warszawą. Na początku listopada wysłał pocztą dyplomatyczną dwa listy w tej sprawie do Watykanu. Reakcja była bardzo szybka, bo już 12 listopada 1948 r. papież mianował bp Wyszyńskiego nowym arcybiskupem warszawsko-gnieźnieńskim – mówi ks. Kozioł.

W tym czasie spotkali się polscy biskupi, by zaproponować Ojcu Świętemu kandydatów na biskupów, ale także rozdzielnie dwóch kościelnych stolic. Po głosowaniu zaproponowali: na Warszawę bp. Wyszyńskiego, a do Gniezna bp. Dymka. – Ale ta dyskusja odbyła się 16 listopada, czyli już po decyzji papieża, o której polscy hierarchowie jeszcze nie wiedzieli – podkreśla ks. Kozioł.

Później, już jako prymas, kard. Wyszyński wielokrotnie podkreślał, że od poprzednika przejął maryjny wymiar swojego pasterzowania. – Uważam się za nieudolnego następcę kard. Hlonda. Uważam się za wykonawcę jego duchowego testamentu, a zwłaszcza jego woli, by wszystko, co dzieje się w Polsce dla obrony Kościoła Chrystusowego było pod opieką Najświętszej Mari Panny. Jeżeli przyjdzie zwycięstwo, to przyjdzie przez Maryję – mówił kard. Wyszyński.

Zwycięstwo przez Maryję

Ks. dr Bogusław Kozioł miał wiodący wykład na sympozjum, jako kapłan zaangażowany w proces beatyfikacyjny kard. Hlonda. Apelował też o modlitwę, bo potrzebny jest cud za przyczyną Sługi Bożego. Wskazał, że jest on jedną z postaci tryptyku wybitnych pasterzy polskiego Kościoła.

„Kiedy w dniu 16 października 1978 r. konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński powiedział do mnie: «Zadaniem nowego papieża będzie wprowadzić Kościół w trzecie tysiąclecie». (...)Wypowiedział je Człowiek, który przeszedł do historii, jako Prymas Tysiąclecia. Wielki Prymas. Byłem świadkiem Jego posłannictwa, Jego heroicznego zawierzenia. Jego zmagań i Jego zwycięstwa. «Zwycięstwo, kiedy przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję» – zwykł był powtarzać Prymas Tysiąclecia słowa swego poprzednika kard. Augusta Hlonda” – napisał w roku jubileuszowym św. Jan Paweł II w swoim testamencie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Brazylia: pięć ofiar strzelaniny w katedrze

2018-12-12 06:47

st (KAI/AP) / Campinas

Cztery osoby zostały zabite 11 grudnia przez mężczyznę, który otworzył ogień do wiernych w katedrze w Campinas, ok. 100 km. na północ od São Paulo, a następnie popełnił samobójstwo – podaje agencja AP. Cztery inne osoby odniosły rany.

fsHH/pixabay.com

Wilson Cassante, rzecznik archidiecezji Campinas, powiedział Associated Press, że strzelanina miała miejsce tuż po Mszy św., dodając że celebrujący kapłan wyszedł, zanim zaczął się incydent. Sprawca nie jest znany w kręgach kościelnych, a archidiecezja nie potrafi wypowiedzieć się na temat motywacji jego czynu. Władze nie ujawniły jeszcze nazwiska ani wieku podejrzanego, który wszedł na przód świątyni i zaczął strzelać z dwóch pistoletów.

Natomiast rzecznik prasowy straży pożarnej w São Paulo powiedział AP, że czterech rannych zostało zabranych do lokalnych szpitali. Ich stan nie jest znany. warunki nie były od razu znane.

Brazylia ma światowy rekord w liczbie zabójstw. Co roku odnotowuje się z tego powodu 63 880 zgonów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: 12 grudnia mija sześć lat od uruchomienia Twittera papieskiego

2018-12-12 23:35

kg (KAI/ilsismografo) / Watykan

Przed sześciu laty 12 grudnia 2012 Benedykt XVI po raz pierwszy zamieścił swój wpis w nowym rodzaju środka przekazu – na Twitterze. Rozpoczęła się w ten sposób nowa era łączenia się papieża ze światem, rozszerzając ogromnie ewangelizacyjne możliwości Kościoła katolickiego. Krótkie, kilkuwyrazowe przemyślenia papieskie w kilku językach zyskały sobie od razu ogromną popularność i do 11 bm. odnotowano ponad 47,7 mln wejść internautów na papieskie tweety.

Zanim Ojciec Święty wysłał w świat swój pierwszy tweet, 3 grudnia 2012 powstał hasztag „#AskPontifex”, umożliwiający zadawanie mu pytań. Inicjatywa ta okazała się wielkim sukcesem a to historyczne wydarzenie mogły śledzić na żywo tysiące uczestników środowej audiencji ogólnej, zgromadzonych w watykańskiej Auli Pawła VI. Na zakończenie jej Ojciec Święty wysłał osobiście z tableta pierwszą wiadomość na swój profil na Twitterze. Były to słowa: "Drodzy przyjaciele, z radością łączę się z wami przez Twittera. Dziękuję za wasze liczne odpowiedzi. Z serca wam błogosławię".

A pierwsze dwa krótkie „zwykłe” przesłania papieskie głosiły: „Jak możemy najlepiej przeżyć Rok Wiary w swym codziennym życiu?” i „Rozmawiaj z Jezusem w modlitwie, słuchaj Jezusa, który mówi do ciebie w Ewangelii, spotykaj Jezusa obecnego w potrzebującym”.

Narodziny papieskiego Twittera nastąpiły niemal w 82 lata po pierwszym orędziu Piusa XI przez świeżo wówczas uruchomione Radio Watykańskie 12 lutego 1931.

Nowa, internetowa forma komunikowania się biskupa Rzymu ze światem od początku była dostępna w ośmiu językach: angielskim, francuskim, hiszpańskim, niemieckim, polskim, portugalskim, włoskim i arabskim a 17 stycznia 2013 doszła do tego jeszcze wersja łacińska. Otworzył ją tweet papieża Ratzingera: „Tuus adventus in paginam publicam Summi Pontificis Benedicti XVI breviloquentis optatissimus est”, czyli „Twoje wejście na publiczną stronę krótkiej wypowiedzi Najwyższego Kapłana Benedykta XVI jest bardzo dobre”.

Już 15 stycznia 2013 osiągnięto 2 mln wejść internautów, 19 lutego – przekroczono 3 mln a 28 tegoż miesiąca, gdy Benedykt XVI zakończył oficjalnie swój pontyfikat, Twitter papieski został czasowo zawieszony. Jego następca Franciszek wznowił tę działalność w 4 dni po swym wyborze, wysyłając swe pierwsze krótkie orędzie 17 marca tegoż roku; pojawianie się tweetów śledziło wówczas ponad 3,3 mln użytkowników światowej „pajęczyny”. Wpis papieża z 12 grudnia br. brzmi: „Prośmy Maryję Pannę, Matkę Bożą z Guadalupe, aby nadal wspomagała i chroniła ludy kontynentu amerykańskiego”.

Warto jeszcze dodać, że w tymże 2013 roku przekraczano kolejne granice liczby czytelników: 4 mln – 19 marca (dzień uroczystego rozpoczęcia pontyfikatu), 5 i 6 mln – odpowiednio 4 i 29 kwietnia, 7 – 19 czerwca, 8 – 28 lipca, 9 – 3 września i 10 mln – 26 października.

Do 11 grudnia br. do godziny 19 na liczniku Twittera stwierdzono 47 701 446 wejść internautów, przy czym najwięcej miały ich wersje: angielska – 17 789 989 i hiszpańska – 16 775 227, a następnie, w dużej odległości za nimi, wersje: włoska – 4 857 520, portugalska – 4 003 358, francuska – 1 291 325, polska – 1 029 137, łacińska – 898 685, niemiecka – 633 830 i arabska – 422 375.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem