Reklama

Muzeum Lubuskie

Tabu przełamane

JAROSŁAW NIERADKA
Edycja zielonogórsko-gorzowska 14/2001

Co łączy Sąd Ostateczny w wersji cyfrowej, zdjęcia dzieci dotkniętych zespołem Downa oraz wojnę trzydziestoletnią? Odpowiedź jest prosta: sąsiadowanie przez ścianę w salach Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze.

Kolejną ekspozycją w otwartej w tym roku galerii Nowy Wiek jest Zagięcie czasoprzestrzeni Zbigniewa Macieja Dowgiałły. Autor jest uznanym i jednym z pierwszych artystów w Polsce, których narzędziem pracy twórczej jest komputer; to dzięki niemu powstają grafiki i obrazy. Dzięki technologii cyfrowej Dowgiałło tworzy futurystyczne projekty architektoniczne, których zrealizowanie na pewno jeszcze długo pozostanie bez szans. W wyobraźni twórcy powstały miasta przyszłości, jakie do tej pory pojawiały się tylko w filmach science-fiction: metropolie przeszywane błyskami neonów, pulsujące kolorami, niespokojne w bezustannym ruchu. Nie inaczej wygląda miasto w cyklu Sąd Ostateczny. Prace te uzupełniają wizję artysty zawartą w kilkuminutowym animowanym filmie Apokalipsa 2027, zrealizowanym także techniką komputerową. Wrażenie, nie tylko ze względu na wymiary, wywołuje obraz z tego cyklu pt. Lot kobiet - postacie płyną w powietrzu w kierunku ołowiano-czerwonego nieba.

Zbigniew Dowgiałło brał już udział w wielu wystawach grafiki komputerowej, na których otrzymywał prestiżowe nagrody (także za film Apokalipsa 2027 na wystawie w Reno [USA] w 1999 r.)

Tuż obok cyfrowego końca świata Brytyjczyk Chris Niedenthal przełamuje tabu, jakim są ludzie upośledzeni. W sposób niezwykle ciepły i delikatny przedstawił na blisko trzydziestu zdjęciach składających się na wystawę Tabu. Portrety nie portretowanych postaci dzieci z porażeniem mózgowym czy zespołem Downa. Widać na nich radość, smutek, zamyślenie, rezolutne miny i błyski w oczach - uczucia i stany, które spotkać można u każdego człowieka. Twarze małych bohaterów wystawy mimo odmienności są po prostu piękne, a kameralne zdjęcia oddają ich osobowość.

Chris Niedenthal mieszka w Polsce od blisko 30 lat. Przez ten czas współpracował m.in. z takimi czasopismami jak Time, Der Spiegel oraz Newsweek. Dla Time´a w latach 80. przygotowywał fotoreportaże z krajów komunistycznych, w których przedstawiał realia życia za żelazną kurtyną. Zdjęcia te zwiedzający Muzeum mieli okazję zobaczyć w październiku ubiegłego roku podczas wystawy Taka była Polska. Tam człowiek został jednak pokazany w kontekście sytuacji politycznej i gospodarczej, jako trybik w potężnej machinie. Wystawa Tabu. Portrety nie portretowanych przedstawia natomiast człowieka jako... człowieka. Niedenthal odkrywa w dzieciach upośledzonych piękno, chociaż niestandardowe, a także ich indywidualność.

Zainteresowanych historią XVII w. z pewnością zaciekawi ekspozycja Pax Europaea. Pokój westfalski i jego znaczenie dla Śląska. Zobaczyć na niej można m.in. sztychy z planami bitew wojny trzydziestoletniej oraz najwybitniejszymi jej postaciami, ilustracje przedstawiające pokój westfalski i powstałe po nim tzw. Kościoły Łaski (np. w Kożuchowie, Głogowie) oraz wydarzenia związane z kontrreformacją. Prezentowane są też egzemplarze śląskiej literatury barokowej.

Wystawa została przygotowana przez Fundację dla Kultury Śląska z Wuarzburga i można ją oglądać w zielonogórskim Muzeum do 22 kwietnia.

Reklama

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież Franciszek otrzymał raport o pedofilii Fundacji "Nie Lękajcie Się"

2019-02-20 14:13

dg / Rzym (KAI)

Po audiencji generalnej w Rzymie w auli Pawła VI posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, Agata Diduszko i Marek Lisiński podchodząc do papieża Franciszka wręczyli mu przygotowany przez Fundację "Nie Lękajcie się" raport o wykorzystywaniu małoletnich w Kościele w Polsce.

Grzegorz Gałązka

Jak poinformowała na twitterze posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, "Papież Franciszek spotkał się z nami, wziął raport o polskich biskupach i obiecał, że przeczyta przed synodem".

Na zdjęciach opublikowanych przez prezesa Fundacji "Nie Lękajcie się", Marka Lisińskiego, który sam jest ofiarą księdza pedofila, widać, że podczas spotkania papież Franciszek ucałował jego dłoń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem