Reklama

Krzepicka Wspólnota otwarta na pielgrzymów

Anna Cichobłazińska
Edycja częstochowska 36/2003


Pielgrzymka z Wieruszowa 2003 r. - tuż przed wyruszeniem do Częstochowy na uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej

„Krzepice są doświadczane łaską pielgrzymowania” - mówi gospodarz krzepickiej parafii pw. św. Jakuba Apostoła i dziekan regionu wieluńskiego ks. kan. Marian Gąsiorowski. Rzeczywiście, rokrocznie krzepiczanie goszczą u siebie kilka tysięcy pielgrzymów zmierzających do Matki Bożej na Jasną Górę na uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Matki Bożej Częstochowskiej. Mieszkańcy nie szczędzą im zupy i noclegów. Także w budynkach parafialnych, zaadaptowanych staraniem Księdza Proboszcza na pokoje gościnne, jest 80 miejsc noclegowych z bardzo dobrze wyposażonymi pomieszczeniami do higieny osobistej (w tym celu Ksiądz Proboszcz dawne obory zamienił na pokoje, w następnej kolejności planuje zamienić na mały hotelik pomieszczenie po stodole, obecnie trwają prace przy budowie toalet na niedawno oddanym parkingu).
„Sama Pielgrzymka Poznańska - ok. 2,5 tys. osób korzysta z posiłków przygotowywanych na krzepickiej plebanii” - mówi ks. Gąsiorowski. Ksiądz Proboszcz świetnie zorganizował przyjmowanie pielgrzymów. Zaangażował do pomocy przy obsłudze ruchu pielgrzymkowego w Krzepicach wszystkie instytucje i punkty usługowe miasta, a także stowarzyszenia katolickie. Na rzecz pielgrzymów pracują rzeźnie, masarnie, szkoły (podstawowe, gimnazjum, liceum), przedszkole, Caritas, Akcja Katolicka. Na plebanii jednorazowo wydawanych jest 400 obiadów przygotowywanych przez parafianki-wolontariuszki z zespołu charytatywnego (młodzież z KSM pomaga przy podawaniu posiłków).
„Na przyjmowanie pielgrzymów trzeba mieć warunki - mówi Ksiądz Proboszcz - w przeciwnym razie każdy kapłan stanie bezradny wobec takich rzesz pielgrzymich. Do Krzepic w samej Pielgrzymce Kaliskiej przybywa ok. 1300 pielgrzymów, a przecież gościmy również Włocławek, Wieruszów, Wieluń, Łubnice. Gdy w jednym czasie zejdą się dwie pielgrzymki zmierzające na Jasną Górę na uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej, nie mogę przejść korytarzem - dodaje z uśmiechem - ale są to niezwykłe doświadczenia i dla mnie, i dla moich parafian. Wiele pielgrzymek ma swoje tradycje pielgrzymowania. Mimo przynależności do innej diecezji, wędrują na Jasną Górę zgodnie z tradycją, samodzielnie, na Matki Bożej Częstochowskiej. U nas mają Mszę św. rokrocznie odprawianą dla nich przez abp. Stanisława Nowaka (w tym roku bp Jan Wątroba). Pielgrzymki te przez swoją unikalną specyfikę pielgrzymowania wzbogacają moich parafian. Pielgrzymują członkowie bractw w swoich charakterystycznych strojach i orkiestry, które swoją grą na powitanie i pożegnanie dziękują krzepiczanom za gościnność.
Krzepice dzięki pielgrzymom wzbogacają się duchowo - kontynuuje Ksiądz Proboszcz - ale trzeba pamiętać, że i materialny wizerunek naszego miasteczka się zmienia”.
Krzepice pięknieją, przed wjazdem do miejscowości powstaje motel i stacja benzynowa, to właśnie z tej strony jest piękny widok na Liswartę. Zburzony przez Szwedów królewski zamek otaczany jest opieką nowego właściciela. Dalej widać kościół i nowy obszerny parking, w którym projektanci zachowali tak rzadkie elementy tradycji, jak „kocie łby” (czy ktoś jeszcze pamięta, co to jest?). W zachwyt wprowadza piękny kompleks poklasztorny i świątynia. Królująca w niej Matka Boża Krzepicka w sierpniowe dni spogląda na utrudzonych pielgrzymów, którzy zajmują tu każdy skrawek przestrzeni, by wsłuchać się w głos Boga.

Reklama

Bóg naszej historii

2016-02-24 08:47

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 9/2016, str. 32-33

Ks. Dariusz Kowalczyk SJ/facebook.pl
Ks. Dariusz Kowalczyk SJ

„Jestem, który jestem” – odpowiada z płonącego krzewu Bóg Mojżeszowi, kiedy ten pyta Go o imię. Cóż to znaczy? Filozofowie dopatrują się w tym imieniu wskazania na Byt samoistny, który jest odwieczną przyczyną samego siebie. Tak! Bóg po prostu jest, a Jego istnienie nie potrzebuje wytłumaczenia, tak jak istnienie wszelkich bytów skończonych. Z drugiej strony trzeba zauważyć, że Biblia nie oferuje nam jakiejś filozofii, ale jest księgą historii zbawienia. W tej perspektywie „Jestem, który jestem” znaczy, że Bóg od zawsze jest obecny w historii swego ludu, w naszej historii. Nie jest On jakąś filozoficzną abstrakcją, o której można czasem podywagować, ale Bogiem konkretnej historii i konkretnych osób, „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Każdy z nas mógłby wstawić tutaj swoje imię... Bycie wierzącym oznacza dostrzeganie obecności Boga we własnej historii, która jest cząstką historii wspólnoty Kościoła, narodu, świata.

W tym roku jesteśmy zaproszeni, by celebrować 1050-lecie Chrztu Polski. Chodzi m.in. o zobaczenie, że nasz chrzest wpisuje się w historię pokoleń, które, poczynając od Mieszka I, tworzą polski naród i Kościół nad Wisłą. Przy czym sakrament chrztu nie tylko tworzy naszą doczesną historię, ale też jednocześnie otwiera nas na wieczność, na Boga. W tej historii nie brakuje jednak także ciemnych stron, niewierności i zaprzaństwa, grzechu. W II czytaniu Paweł Apostoł zauważa, że w historii Izraela niektórzy pragnęli zła i dlatego polegli na pustyni. Jest to przestroga dla nas: „Komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł”. Trzeba nam robić w tym Wielkim Poście rachunek sumienia: Co zrobiłem, co zrobiliśmy z łaską chrztu? Dlaczego niekiedy tak łatwo dajemy się zwodzić i biegniemy za innymi bogami modnych ideologii? Dziś w Europie – niestety, także w Polsce – nie brakuje sił, które są nieprzychylne chrześcijańskiemu dziedzictwu. Chcą tworzyć wbrew Bogu nowego człowieka i nowe społeczeństwo. Mocą chrztu winniśmy się temu przeciwstawiać i świadczyć o Jezusie Chrystusie. Pocieszeniem, ale i ostrzeżeniem jest dla nas ewangeliczna przypowieść o figowcu, który nie przynosił żadnych owoców. Właściciel chce go wyciąć, by nie jałowił ziemi. Ale ogrodnik prosi jeszcze o czas: „okopię go i obłożę nawozem, może wyda owoc”. Tak postępuje z nami cierpliwy i miłosierny Bóg, który daje nam łaski, abyśmy wydali oczekiwane owoce. Nie bądźmy zatwardziali w swoim złym postępowaniu, bo wtedy zostaniemy wycięci albo raczej sami uschniemy.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień

Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Markowa: obchody 75. rocznicy śmierci Sług Bożych Rodziny Ulmów

2019-03-24 16:18

pab / Markowa (KAI)

W Markowej na Podkarpaciu trwają obchody 75. rocznicy śmierci Sług Bożych Rodziny Ulmów, którzy patronują również tamtejszemu Muzeum Polaków Ratujących Żydów. Mszy św. w kościele pw. św. Doroty przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo, a koncelebrowali ją m.in.: metropolita przemyski abp Adam Szal i abp senior Józef Michalik.

Mariusz Stec
Muzeum Ulmów w Markowej. Ściana pamięci przedstawia nazwiska osób ratujących Żydów

Na Eucharystii obecny był również Adam Kwiatkowski sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP oraz przedstawiciele władz wojewódzkich, parlamentarnych i samorządowych wszystkich szczebli.

W homilii abp Wacław Depo przypomniał znamienny fakt, że w egzemplarzu Pisma Świętego należącego do Ulmów przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie była oznaczona na czerwono. Przytoczył także słowa papieża Franciszka, wypowiedziane w listopadzie 2018 r. podczas audiencji generalnej z okazji otwarcia wystawy o Ulmach w Rzymie: „Niech ta rodzina sług Bożych oczekujących na beatyfikację, będzie dla wszystkich przykładem wierności Bogu, Jego przykazaniom, miłości bliźniego oraz szacunku dla ludzkiej godności”.

Zdaniem metropolity częstochowskiego, „dzisiejszy świat, niektóre systemy i partie polityczne chcą zmieniać patrzenie na godność mężczyzny i kobiety, rodzinne wspólnoty życia i miłości, prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, czy wreszcie prawo rodziców do kształcenia i wychowywania swoich dzieci, w tym również do wychowywania religijnego”.

Hierarcha podkreślił, że wobec tych tendencji „postawa Józefa i Wiktorii Ulmów z Markowej ukazuje niezmienny i Bożo-ludzki wymiar wspólnoty osób po najwyższą miarę, jaką jest wzajemna i odpowiedzialna miłość aż do oddania i ofiary z życia”. – Oni nie przegrali życia, lecz poszli śladami Zbawiciela przez śmierć do nowego życia – zaznaczył.

Abp Adam Szal zaznaczył, że wspominając Ulmów, „myślimy także o innych rodzinach” z Markowej, które narażały swoje życie, ochraniając prześladowanych z racji przynależności narodowej. – Modlimy się za wszystkich tych, którzy potrafili wyciągnąć pomocną dłoń i okazywali pomoc swoim bliźnim. Modlimy się, dziękując za przykład ich życia, który nas wzrusza, zaskakuje i zachęca do naśladowania polegającego na ofiarnej miłości wobec Boga i drugiego człowieka – mówił metropolita przemyski.

Przed Mszą św. modlono się na miejscowym cmentarzu, gdzie znajduje się skromny grób Ulmów. Natomiast po liturgii, dalsza część uroczystości odbywa się w Muzeum Polaków Ratujących Żydów. Tam nastąpi wręczenie odznaczeń państwowych nadanych przez Prezydenta RP oraz odsłonięcie tabliczek Polaków Ratujących Żydów na Podkarpaciu.

Dopełnieniem obchodów będzie spektakl „Sprawiedliwi. Historia Rodziny Ulmów” w wykonaniu aktorów Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Rozpoczęcie o 17.00 w budynku OSP.

Józef i Wiktoria Ulmowie podczas II wojny światowej w swoim domu w Markowej na Podkarpaciu ukrywali ośmioro Żydów: pięciu mężczyzn z rodziny Goldmanów z Łańcuta oraz trzy markowianki – Leę (Laykę) Didner z córką i Genię (Gołdę) Grünfeld. Hitlerowcy dowiedzieli się o tym w wyniku donosu i 24 marca 1944 r. zamordowali przechowywanych Żydów oraz Ulmów wraz z szóstką małych dzieci. Wiktoria była wtedy w 9. miesiącu ciąży.

Józef Ulma miał wtedy 44 lata, Wiktoria – 31, a ich dzieci od 1,5 roku do 8 lat. W 1995 r. Wiktoria i Józef Ulmowie zostali uhonorowani pośmiertnie tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Od 2003 r. trwa ich proces beatyfikacyjny. Obecnie dokumenty są w Watykanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem