Reklama

List pasterski bp. Antoniego P. Dydycza na XXIII niedzielę zwykłą

„Sławcie Pana, bo dobry jest, bo na wieki Jego miłosierdzie” (Ps 107, 1)

Antoni P. Dydycz
Edycja podlaska 36/2003

Drodzy Diecezjanie,

zbliża się dzień odwiedzin naszych miejscowości przez samego Zbawiciela w Obrazie Jezusa Miłosiernego. Przybędzie do każdej parafii, a więc do każdej i każdego z nas. Pragnie się z nami spotkać w nieco inny sposób, aniżeli to czyni podczas Eucharystii, w czasie naszych różnych modlitw i przeżyć religijnych.

1. Na te odwiedziny przygotowywaliśmy się dość długo. Od roku czasu ta myśl powracała często w naszych rozważaniach i nadziejach. Dobrze pamiętamy ubiegłoroczny pobyt Jana Pawła II w Krakowie i jego serdeczny apel do nas wszystkich skierowany.
„«Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Twojego Syna Najmilszego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa za grzechy nasze i świata całego; (...) dla Jego bolesnej Męki miej miłosierdzie dla nas i świata całego» - słowa z Dzienniczka Siostry Faustyny (n. 476). Dla nas i świata całego... Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia! Na wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść, chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, która koi ludzkie umysły i serca i rodzi pokój. Gdzie brak szacunku dla życia i godności człowieka, potrzeba miłosiernej miłości Boga, w której świetle odsłania się niewypowiedziana wartość każdego ludzkiego istnienia. Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka niesprawiedliwość na świecie znalazła kres w blasku prawdy” (Łagiewniki, 17 sierpnia 2002 r.).
Upłynęło już dwanaście miesięcy od dnia, gdy te słowa zostały wypowiedziane, ale nie widać, aby na świecie coś się zmieniło na lepsze. Chociaż może i tak, bo przynajmniej coraz jawniejsze stają się jakże liczne wykroczenia, obecne również i w Polsce.
Ojciec Święty mówi: „Tak oto «przekonywanie o grzechu» staje się równocześnie przekonywaniem o tym, że grzech może być odpuszczony, a człowiek może odzyskać poczucie godności umiłowanego dziecka Bożego” (Łagiewniki, 17 sierpnia 2002 r.). I dlatego z radością, a przede wszystkim z nadzieją powtarzamy za Psalmistą: „Sławcie Pana, bo dobry jest, bo na wieki Jego miłosierdzie” (Ps 107, 1).

2. Grzech natomiast daje się nam coraz bardziej we znaki. Jest go pełno w życiu osobistym i rodzinnym, społecznym i politycznym. Niekiedy porażają nas informacje o morderstwach, gwałtach, napadach, niesprawiedliwości, łapownictwie, a o pomstę do nieba wołają grzechy, których pochodnym jest bezrobocie, zaniżanie zarobków albo ich miesiącami niewypłacanie. Z bólem patrzymy na dziczenie obyczajów, demoralizację dzieci i młodzieży; kłamstwo zaś, pijaństwo i lenistwo jakby dopełniają tego obrazu moralnego zniszczenia i spustoszenia.
Cóż więc mamy robić, żyjąc w takim świecie? Prorok Izajasz w pierwszym dzisiejszym czytaniu wychodzi naprzeciw naszym niepokojom i woła: „Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto pomsta; przychodzi Boża odpłata” i zaraz dodaje: „On sam przychodzi, by was zbawić” (por. Iz 35, 4).
A św. Jakub, którego wypowiedzi niezbyt często słyszymy w kościele, podkreśla: „Niech wiara wasza w Pana naszego Jezusa Chrystusa uwielbionego nie ma względu na osoby” (por. Jk 2, 1). To także nas pokrzepia, gdyż tak na co dzień trudno nam przychodzi przebić się przez bariery, stwarzane przez wielkie pieniądze; przedostać się przez pajęczynę manipulacji w środkach masowego przekazu, żeby być zwyczajnie sobą, żeby móc się przeżegnać przed jedzeniem i pracą, żeby móc pozdrowić słowami pięknymi jak perły - Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, żeby zachować post i wstrzemięźliwość, żeby nie poddać się wyuzdanej modzie i wreszcie, żeby po prostu móc żyć, pracować, modlić się, cieszyć się i dzielić się z innymi pogodą ducha i ufną nadzieją.

Reklama

3. Czy nie nazbyt wiele oczekujemy od naszych czasów, tak mogą mówić niektórzy? A jednak „wiara góry przenosi”. W świetle kolorowych ułud telewizyjnych może nie najlepiej wygląda sylwetka św. Maksymiliana Marii Kolbego, ks. Jerzego Popiełuszki, Prymasa Tysiąclecia, św. Józefa Sebastiana Pelczara, św. Urszuli Ledóchowskiej, bł. Honorata Koźmińskiego, matki Teresy z Kalkuty i św. Siostry Faustyny Kowalskiej. A jednak to właśnie święci zwyciężają czas, oni odnoszą pewny sukces nad grzechem i złem. Ich triumf nie jest przypisany do jednego stadionu. Ich zwycięstwo trwa, bo jest to zwycięstwo życia nad śmiercią, dobra nad zepsuciem, miłości nad nienawiścią. O tym w sposób wyjątkowy mówi nam obecność Matki Bożej w historii i dniu dzisiejszym. Maryja jest dla nas wzorem i przykładem, jak powinniśmy wsłuchiwać się w Ducha Świętego i stać pod Krzyżem Jezusa.
W Krakowie Piotr naszych czasów mówił: „To Duch Święty, Pocieszyciel i Duch Prawdy, wprowadza nas na drogi Bożego miłosierdzia. Przekonując świat «O grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie» (J 16, 8), równocześnie odsłania pełnię zbawienia w Chrystusie. (...) Duch Święty pozwala nam przez Krzyż Chrystusa poznać grzech, każdy grzech, w pełnej skali zła, jakie w sobie zawiera. Z drugiej strony, przez Krzyż Chrystusa Duch Święty pozwala nam zobaczyć grzech w świetle «misterium pietatis», czyli miłosiernej, przebaczającej miłości Boga” (por. Dominum et Vivificantem, 32).

4. Drodzy Diecezjanie!
W najbliższą niedzielę wypada uroczystość Podwyższenia Drzewa Krzyża Świętego. I w to święto rozpoczyna się w naszej diecezji peregrynacja Obrazu Jezusa Miłosiernego. Chcemy bowiem, aby ta perspektywa Krzyża towarzyszyła nam w naszym życiu i otwierała nas na łaskę miłosierdzia: „Krzyż stanowi najgłębsze pochylenie się Bóstwa nad człowiekiem (...). Krzyż stanowi jakby dotknięcie odwieczną miłością najboleśniejszych ran ziemskiej egzystencji człowieka” (Łagiewniki, 17 sierpnia 2002 r.).
Niech ta potrzeba i okazja zachęcą nas do udania się w przyszłą niedzielę na Kalwarię Podlaską do Serpelic, aby wziąć udział w Drodze Krzyżowej, której będzie przewodniczył sam Jezus Chrystus w Miłosiernym Wizerunku. Spotykamy się wszyscy przy kościele parafialnym o godz. 15.00, skąd udamy się na wzgórze Golgoty, zatrzymując się na krótkie rozważanie i modlitwę przy każdej stacji Drogi Krzyżowej.
Po Mszy św. sprawowanej przy Grobie Pańskim i Figurze Zmartwychwstałego, Obraz peregrynacyjny wyruszy do pierwszej parafii pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego w Bielsku Podlaskim. I od tego dnia będzie odwiedzał poszczególne nasze parafie, zgodnie z porządkiem podanym wszystkim do wiadomości na tablicach ogłoszeń parafialnych i w Tygodniku Niedziela, zaś Katolickie Radio Podlasie będzie nas codziennie informowało o spotkaniach Chrystusa Miłosiernego z naszymi Diecezjanami. W okresie zimowym nastąpi przerwa. Peregrynacja zostanie wznowiona w uroczystość św. Józefa 2004 r. i zakończy się w Niedzielę Miłosierdzia Bożego w budującym się kościele pod tym samym wezwaniem w Sokołowie Podlaskim, Obraz zaś pątniczy znajdzie swoje stałe miejsce w odrestaurowanej katedrze, aby wszystkim pokoleniom przypominać o tym jakże dla nas ważnym wydarzeniu.

5. Droga Młodzieży!
Od paru lat młodzież naszej diecezji każdego roku miała w zwyczaju przeżywać swój Ogólnodiecezjalny Dzień właśnie na Kalwarii Podlaskiej i to w łączności z tajemnicą Święta Podwyższenia Krzyża Świętego. Dzięki temu u progu roku szkolnego nasze dziewczęta i chłopcy mogli spotkać się w tych szczególnych okolicznościach z Krzyżem, przypatrzeć się jego wymowie i kolejny raz naznaczyć nim swoje życie.
W tym roku będzie podobnie, gdyż naszej młodzieży pragnę zawierzyć troskę o przebieg i owoce peregrynacji Obrazu Jezusa Miłosiernego. Dlatego zapraszam gorąco Was wszystkich, kochane dziewczęta i drodzy chłopcy z gimnazjów, szkół zawodowych, liceów i techników, z kręgów akademickich; zapraszam Was, młodzi rolnicy, robotnicy, rzemieślnicy, urzędnicy, naukowcy i przedsiębiorcy. Wyjątkowo serdecznie zapraszam młodzież, która nie może znaleźć pracy. Nie chcę zapomnieć o młodych ludziach, którzy nieco się pogubili i z dala patrzą na Chrystusa. Was także zapraszam. Przybądźcie do Serpelic, bierzcie również udział w swoich parafiach, a nawet jeśli czas na to pozwoli, pielgrzymujcie wespół z Tym, który jest pełen miłosierdzia.

6. Droga Młodzieży,
wespół z kapłanami i wychowawcami zróbcie wszystko, aby oczekiwania naszego Podlasia mogły się spełnić. Niech źródło Miłosierdzia Bożego ożywia nas wszystkich. Niech w znaku Krzyża dopomoże nam do odniesienia upragnionego zwycięstwa nad słabością, nad grzechem.
W Ewangelii dzisiejszej słyszeliśmy o tym, jak na wezwanie Jezusa „Otwórz się” - rozwiązały się więzy języka i uszy zaczęły chwytać dźwięki. Człowiek, dotychczas głuchoniemy, od tej pory mógł słyszeć i mówić. A ludzie pełni podziwu dla Mistrza z Nazaretu mówili: „Dobrze uczynił wszystko”. To właśnie ten sam Mistrz chce skorzystać z Waszej współpracy, kochana Młodzieży, Drodzy Diecezjanie. Chce skorzystać z naszej współpracy i to tylko po to, abyśmy mogli słyszeć i dobrze mówić, dobrze myśleć i dobrze postępować, żebyśmy byli otwarci na dobro. Podejmijmy tę współpracę tym bardziej teraz, gdyż grozi nam, że Polska może stać się swoistym gettem, woodstockiem, gdzie największą uciechę przynosi tarzanie się w błocie, gdzie nie brak miejsca na narkotyki i alkohol, jak i na zniszczenie oraz dziczenie.
Nie o taką wizję nam chodzi. Nie taka perspektywa przyświecała tym, którzy tworzyli i tworzą Polskę, za którą oddawali nierzadko życie.

7. Niech więc peregrynacja Jezusa Miłosiernego stanie się dalszym ciągiem tego dzieła, jakie Jan Paweł II rozpoczął w Łagiewnikach, gdy mówił: „Chcę dokonać uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu. Czynię to z gorącym pragnieniem, aby orędzie o miłosiernej miłości Boga, które (...) zostało ogłoszone za pośrednictwem Siostry Faustyny, dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniło ich serca nadzieją. Niech to przesłanie rozchodzi się (...) na całą naszą umiłowaną Ojczyznę i na cały świat. Niech się spełnia zobowiązująca obietnica Pana Jezusa, że stąd ma wyjść «iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście» (por. Dzienniczek, 1732)” (Łagiewniki, 17 sierpnia 2002 r.).

Ukochani Diecezjanie,
zróbmy wszystko, aby ta iskra na Podlasiu wyraźny dawała znak naszej współpracy z Jezusem Miłosiernym, najpierw podczas peregrynacji, a następnie w czasie całego życia. Niech jej światło obejmie całą Polskę i świat. Niech niesie ze sobą pokój i nadzieję, radość i ufność. W tym duchu pragnę razem z wami przeżywać święty czas nawiedzenia i w tym duchu wszystkim z serca błogosławię: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego!

Oddany w Panu Biskup Drohiczyński

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sejm ustanowił Święto Chrztu Polski

2019-02-22 07:03

Biuro Prasowe Prawicy Rzeczypospolitej

22 lutego przed godziną 1 w nocy Sejm przyjął projekt ustawy ustanawiającej Święto Chrztu Polski. Będzie się ono odbywać co roku 14 kwietnia.

pl.wikipedia.org
Jan Matejko "Zaprowadzenie chrześcijaństwa"

Chrzest Polski to kluczowe wydarzenie w dziejach naszego Narodu i Państwa. Poza wymiarem religijnym miał również wymiar strategiczny i polityczny. Dzięki niemu nasza Ojczyzna dołączyła do rodziny narodów europejskich, do kręgu cywilizacji Zachodniej Europy. Bez tego wydarzenia trudno sobie wyobrazić naszą kulturę i tożsamość. Mimo że w roku 2016 obchodziliśmy jego 1050. rocznicę, niestety praktycznie jest on nieobecny w powszechnej świadomości naszego społeczeństwa. Z tych przesłanek wyszła inicjatywa ustawodawcza Prawicy Rzeczypospolitej na rzecz ustanowienia Święta Chrztu Polski. Pod projektem, oprócz przedstawiciela Prawicy Rzeczypospolitej - posła Jana Klawitera - podpisało się także kilkudziesięciu innych posłów z różnych środowisk.

Projekt został złożony do Marszałka Sejmu 29 marca 2017 roku. Jego pierwsze czytanie odbyło się 18 lipca 2018 roku, a drugie czytanie 12 września 2018 roku.

W dzisiejszym głosowaniu projekt poparło 279 posłów - 224 z PiS, 11 z PO-KO, 9 z PSL-UED, 3 z WiS, jak również nie zrzeszeni w klubach posłowie: Adam Andruszkiewicz, Piotr Łukasz Babiarz, Magdalena Błeńska (Porozumienie Jarosława Gowina), Marek Jakubiak (Federacja dla Rzeczypospolitej), Jan Klawiter (Prawica Rzeczypospolitej), Robert Majka, Stanisław Pięta, Janusz Sanocki, Robert Winnicki (Ruch Narodowy).

Przeciw było 125 posłów, a wstrzymało się 14.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem