Reklama

Obrazy historią malowane

Henryk Tomczyk
Edycja łódzka 36/2003

Leon Wyczółkowski wypowiadał się w różnorakich technikach plastycznych. Malował farbami olejnymi i akwarelami, nie stronił od tempery oraz tuszu. Rysował ołówkiem, węglem, pastelami, kredką litograficzną. Znane są jego wybitne dokonania we wszystkich właściwie rodzajach grafiki - litografii, akwaforcie, akwatincie, miękim werniksie, fluoroforcie. Próbował również rzeźbić. Podczas wytężonej, trwającej ponad 50 lat działalności artystycznej, stworzył kilka tysięcy dzieł. Początkowo były to sceny historyczne. Kolejne lata twórczości przynosiły obrazy  przedstawiające życie lwowskich i warszawskich salonów. Wpływ impresjonizmu sprawił, że paletę Wyczółkowskiego wypełniło powietrze i światło. W ostatnim dziesięcioleciu XIX w. powstały jego najlepsze prace - Rybak, Orka, Kopanie buraków i inne. Namalowane w  plenerach Ukrainy, przesycone słonecznym blaskiem, olśniewają mnogością zmiennych, rozedrganych barwnych refleksów. Po roku 1900 spod pędzla malarza wyszły portrety, pejzaże, kwiaty i drzewa, a także liczne widoki miast.
130 obrazów, grafik i rysunków Leona Wyczółkowskiego znalazło się na wystawie otwartej 9 sierpnia w Muzeum Historii Miasta Łodzi. Ekspozycja przygotowana została przez Muzeum Narodowe w Krakowie dla uczczenia 150. rocznicy urodzin Wyczółkowskiego. Wśród zgromadzonych dzieł, obok płócien „ukraińskich”, na szczególną uwagę widzów zasługują prace o tematyce krakowskiej. Ku zabytkom królewskiego miasta Artysta zwrócił się w 1895 r., gdy objął stanowisko profesora na Wydziale Malarstwa Krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Już w następnym roku powstał Krucyfiks królowej Jadwigi, obraz olejny o mistycznej wymowie, ukazujący rzeźbę ołtarzową umiejscowioną w ambicie katedry wawelskiej. Nagrodzony brązowym medalem na Wystawie Światowej w Saint Louis w 1904 r., jest jednym z najważniejszych dzieł malarza.
Marmurowe królewskie nagrobki z katedry wawelskiej inspirowały plastyczne wyobrażenia śmierci i przemijania. Płótna takie jak Sarkofagi, Pomnik Zygmunta Augusta, Sarkofag Władysława Jagiełły, tworzą szczególnego rodzaju tryptyk, otulony niezmąconą ciszą śmierci. Malarskie wizerunki narodowych relikwii i pamiątek znajdujących się na Wawelu oddają symboliczne, historyczne, a także czysto materialne bogactwo tych obiektów. Dostojeństwo i powaga cechuje ujęcia sylwety zamku wawelskiego. Do prawdziwych arcydzieł należy zaliczyć planszę zatytułowaną Wawel od ulicy Starowiślnej. Ponad ośnieżonymi dachami wyłania się zarys zamkowego monumentu, przedziwnie lekki, jakby z mgły utkany, irrealny. Tematem wielu ciekawych prac były wawelskie wieże, krużganki i wnętrza zamku królewskiego. Oczarowanie zabytkami Wawelu znalazło najpełniejszy wyraz w cyklu litografii Wawel I. II. Kilka z nich można zobaczyć na wystawie w łódzkim muzeum.
Widok z Wawelu, czyli panorama Krakowa w promieniach zachodzącego słońca, Kościoły krakowskie, Sukiennice, Brama Floriańska - to jedynie niektóre z obrazów umiejętnie łączących elementy dokumentalne z wartościami artystycznymi. Z upodobaniem malował Wyczółkowski bazylikę Mariacką z jej wspaniałym ołtarzem, dziełem znakomitego snycerza Wita Stwosza. Prace te znalazły się w albumie Kraków 1915 i Tece jubileuszowej kościoła Panny Marii w Krakowie, 1926/1927. Również one są eksponowane w salach Pałacu Poznańskiego.
Wykonane z wielkim kunsztem widoki, utrwalające piękno architektury Wawelu i Krakowa, zespalają historię i świętość w kompozycje malarskie o przedziwnej duchowej głębi i mocy. Warto wybrać się do Muzeum Historii Miasta Łodzi i odbyć swoisty spacer krakowskimi śladami Leona Wyczółkowskiego. Będzie to wędrówka fascynująca, a zarazem kształcąca i budująca.

Wystawa będzie czynna do 28 września br.

Reklama

O Mszy trydenckiej słów kilka

2014-01-08 09:31

Z ks. dr. Zbigniewem Chromym i ks. mgr. lic. Julianem Nastałkiem rozmawiała Julia A. Lewandowska
Edycja świdnicka 2/2014, str. 1, 4-5

Papież Benedykt XVI przywrócił do pełni praw Mszę według rytu trydenckiego. Czym jest tzw. stara Msza i czym różni się od rytu posoborowego w rozmowie z wikariuszami parafii katedralnej w Świdnicy – ks. dr. Zbigniewem Chromym, duszpasterzem diecezjalnym tradycji łacińskiej, i ks. mgr. lic. Julianem Nastałkiem.

Michał Firlej/www.missa.pl

JULIA A. LEWANDOWSKA: – Co to jest Msza trydencka?

KS. MGR LIC. JULIAN NASTAŁEK: – Określenie „Msza trydencka”, „ryt trydencki” pochodzi stąd, że papież św. Pius V w 1570 r. wprowadził jednolity obrzęd Mszy dla całego Kościoła łacińskiego właśnie na polecenie Soboru Trydenckiego. Mszy zwanej „trydencką” nie stworzono ani na Soborze, ani po nim. To po prostu już wcześniej istniejący ryt rzymski, kształtujący się od starożytności, który skodyfikowano i nakazano jego upowszechnienie w miejsce zniesionych rytów lokalnych, które nie mogły wykazać się rodowodem starszym niż 200 lat (przypuszczano, że w ciągu poprzednich 200 lat mogły wkraść się do nich treści niezgodne z nauczaniem Kościoła). Dlatego bardziej właściwe jest posługiwanie się innymi określeniami, jak np. Msza w starszej (nadzwyczajnej) formie rytu rzymskiego, Msza według „usus antiquior”.

– Jakie są różnice pomiędzy rytem przedsoborowym (trydenckim) a rytem posoborowym Mszy św.?

KS. DR ZBIGNIEW CHROMY: – Gdybyśmy odprawiali Mszę posoborową w „duchu hermeneutyki ciągłości”, to znaczy po łacinie, z kanonem rzymskim, „ad orientem”, w odpowiednich szatach liturgicznych i z chorałem gregoriańskim, różnica byłaby trudniejsza do uchwycenia. Oczywiście miejsc, gdzie tak sprawuje się liturgię, nie ma zbyt wiele. Jako przykład można by podać Brompton Oratory w Londynie. Podstawową różnicą, na którą zwróciłby uwagę zwykły obserwator, jest to, co podałem wyżej, czyli: odwrócenie księdza w stronę ludzi, odejście od łaciny i chorału gregoriańskiego czy zmiana miejsca krzyża ołtarzowego. Oczywiście, zarówno miłośnicy klasycznej liturgii, jak też zadeklarowani przeciwnicy „Mszy trydenckiej” wskazaliby więcej różnic… Jest rzeczą niezmiernie ciekawą, że to, na co wskazałby „statystyczny Kowalski”, nie ma żadnego uzasadnienia w Konstytucji Soboru Watykańskiego II o świętej liturgii. Wśród niektórych liturgistów istnieje niczym nieuzasadnione przekonanie, że te dwa mszały są odzwierciedleniem dwóch różnych nauk o Kościele, tak jakby po ostatnim Soborze zmieniła się nauka teologiczna w tym względzie. W związku z wątpliwościami na tym tle Kongregacja Nauki Wiary w 2007 r. (w tym samym – sic!), w którym Benedykt XVI ogłosił „Summorum Pontificum”, udostępniając ogółowi wiernych starszą formę rytu rzymskiego), odpowiadając na pytanie o zmianę nauczania o Kościele, odpowiada, bazując na nauczaniu Jana XXIII i Pawła VI, że Sobór Watykański II nie miał zamiaru zmieniać i efektywnie nie zmienił wcześniejszej nauki o Kościele, ale raczej pogłębił ją i wyraził w bardziej organicznej formie. Księża odprawiający w obu formach rytu rzymskiego przyznają, że lepiej rozumieją i odprawiają Mszę posoborową, znając jej starszą czcigodną poprzedniczkę.

– Jaki jest status prawny Mszy trydenckiej w Kościele współczesnym?

KS. JULIAN NASTAŁEK: – Do niedawna powszechne było błędne przekonanie, iż poprzednia Msza została zakazana, a jedyną legalną formą sprawowania Najświętszej Ofiary jest nowy porządek Mszy św. wprowadzony w 1970 r., jaki spotykamy powszechnie w naszych kościołach. Tuż po Soborze Watykańskim II nie wydano szczegółowych regulacji na temat liturgii sprzed 1970 r., gdyż sądzono, iż zainteresowanie nią w sposób naturalny zaniknie. Jednakże sytuacja następnych dziesięcioleci pokazała, że zainteresowanie dawną formą rytu rzymskiego jest wciąż żywe, co wymagało jasnego sprecyzowania zasad używania poprzednich ksiąg liturgicznych.
7 lipca 2007 r. ukazało się motu proprio Benedykta XVI „Summorum Pontificum”, jak również list Papieża do biskupów w związku z publikacją dokumentu. Nowe przepisy obowiązują od 14 września 2007 r. Przyczyną ich wydania, jak czytamy w liście Papieża do biskupów, jest zapotrzebowanie na sprawowanie liturgii w dawnej formie. Benedykt XVI określił, iż są dwie formy jednego rytu rzymskiego – zwyczajną jest mszał wydany przez Pawła VI, zaś nadzwyczajną – mszał ogłoszony przez św. Piusa V, a ponownie wydany przez bł. Jana XXIII. W liście znalazło się też stwierdzenie, iż mszał klasyczny nigdy nie został zakazany. W Mszach odprawianych bez udziału ludu każdy kapłan obrządku łacińskiego może swobodnie wybierać między mszałem Pawła VI a mszałem bł. Jana XXIII (z wyjątkiem Triduum Paschalnego, gdyż wtedy nie sprawuje się Mszy bez udziału ludu). Wierni mogą w tych Mszach uczestniczyć według własnego uznania. Proboszczowie bądź rektorzy kościołów (a w braku takiej możliwości ordynariusze miejsca) powinni chętnie przyjmować prośby wiernych o odprawianie Mszy św. w nadzwyczajnej formie, jeżeli w parafii stale istnieje możliwość zebrania się na takiej Mszy grupy wiernych. Msze takie mogą być swobodnie sprawowane w dni powszednie, natomiast w niedziele i święta może być odprawiona jedna taka Msza. Należy umożliwiać wiernym udział w dodatkowych ceremoniach w nadzwyczajnej formie przy specjalnych okazjach, takich jak śluby, pogrzeby, pielgrzymki itp. Proboszcz wyraża zgodę na zastosowanie dawnego Rytuału Rzymskiego przy sprawowaniu sakramentów chrztu, małżeństwa, pokuty i namaszczenia chorych. Ordynariusz ma prawo użyć dawnego Pontyfikału Rzymskiego przy udzielaniu sakramentu bierzmowania. Duchowni mogą używać Brewiarza, promulgowanego w 1962 r. Ordynariusz miejsca może erygować parafię personalną lub mianować rektora albo kapelana dla sprawowania liturgii w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.
Nad wprowadzaniem w życie przepisów motu proprio „Summorum Pontificum” czuwa Papieska Komisja „Ecclesia Dei”, która wydała w 2011 r. instrukcję wykonawczą do papieskiego dokumentu, w której wyjaśniła pojawiające się wątpliwości i podała bardziej szczegółowe wskazania jego realizacji. W ciągu 6 lat od wydania nowych przepisów widoczne jest rozpowszechnianie się nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego w kościołach na całym świecie, w tym w Polsce.

– Czy chodzenie na Mszę św. w rycie trydenckim nie prowadzi do schizmy (odłączenia się od Kościoła)?

KS. ZBIGNIEW CHROMY: – Nie, jeśli przyjmuje się, że Duch Święty nie przestał działać w Kościele w 1962 r. Zewnętrzna forma sprawowania Mszy św. ma pomóc we właściwie rozumianym „aktywnym uczestnictwie” w liturgii Mszy św. Przypomnijmy, że uczestnictwo to nie ma być w pierwszym względzie uczestnictwem zewnętrznym, gdyż Chrystus Pan, przychodząc do nas w czasie liturgii, chce, byśmy Go wpuścili do naszego wnętrza, w całkowitej wolności. Nie można zatem traktować Mszy św. jako magicznego rytuału, który działa nawet wtedy, gdy my nie angażujemy się w spotkanie z Panem w czasie świętej liturgii. Można chodzić na Mszę św. nawet codziennie i może ona niczego w naszym życiu nie zmienić. Nie można nalać wody do zakręconej butelki. Błądzą więc zarówno ci, którzy traktują „starą liturgię” jako relikt przeszłości (mówiąc np. o ożywianiu trupa), jak i ci, którzy myślą, że „nowa Msza” jest czymś nie do zaakceptowania dla prawowiernego katolika. Ostatnie „wydarzenie eucharystyczne” w Sokółce pokazuje, że Pan jest rzeczywiście obecny również w czasie Mszy św. sprawowanej według przepisów posoborowych.

– W diecezji świdnickiej działa Duszpasterstwo Wiernych Tradycji Łacińskiej. Proszę opowiedzieć Czytelnikom „Niedzieli Świdnickiej” o zasadach funkcjonowania tego duszpasterstwa.

KS. JULIAN NASTAŁEK: – W naszej diecezji Msze święte w starszej formie rytu rzymskiego są sprawowane już od maja 2007 r. Natomiast Duszpasterstwo Wiernych Tradycji Łacińskiej w Diecezji Świdnickiej zostało powołane do życia dekretem Biskupa Świdnickiego z dnia 1 maja 2013 r. pod patronatem św. Józefa. Pragnie ono wpisać się w powstały na bazie nauczania Benedykta XVI – Josepha Ratzingera nowy ruch liturgiczny, którego rdzeniem ma być liturgiczna formacja jego członków oraz ukazywanie piękna liturgii rzymskiej w obu jej formach. Ponieważ – jak naucza ostatni Sobór – liturgia jest źródłem i szczytem chrześcijańskiego życia, Duszpasterstwo Tradycji Łacińskiej pragnie czerpać z wielowiekowej tradycji liturgicznej Kościoła katolickiego w duchu hermeneutyki ciągłości, tak mocno podkreślanej przez Benedykta XVI. Zasady funkcjonowania Duszpasterstwa zostały szczegółowo określone w Statucie. Podstawowym celem jest formacja intelektualna, duchowa i liturgiczna wiernych – tak duchownych, jak i świeckich. Wierni Duszpasterstwa pragną zachować „to, co dla poprzednich pokoleń było święte”, aby chronić wielowiekowe bogactwo będące owocem wiary i modlitwy Kościoła.
Miejsca i terminy regularnych celebracji w ramach Duszpasterstwa są następujące:
• Świdnica
– katedra: czwartek, godz. 16 – kaplica Matki Bożej Świdnickiej (Msza św. recytowana)
– kościół pw. Krzyża Świętego (ul. Westerplatte): ostatnia niedziela miesiąca, godz. 11 (Msza św. śpiewana)
• Wałbrzych – kościół parafialny pw. św. Józefa Robotnika (ul. Odlewnicza 1): trzecia niedziela miesiąca, godz. 16.30 (Msza św. śpiewana).
• Kłodzko – kaplica pw. św. Marii Magdaleny (ul. Łukasińskiego 32, obok kościoła Sióstr Klarysek): pierwsza niedziela miesiąca, godz. 16 (Msza św. śpiewana).
W ramach Duszpasterstwa działa służba liturgiczna i zespoły śpiewacze, które stale rozwijają swoje umiejętności, aby jeszcze piękniej służyć Bogu i pomagać wiernym w przeżywaniu liturgii. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie www.missa.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież spotka się z rzecznikiem ofiar pedofilii księży

2019-02-19 19:53

ts / Rzym (KAI)

Przed rozpoczęciem w Watykanie szczytu na temat ochrony małoletnich papież Franciszek spotka się z rzecznikiem włoskiej sieci ofiar pedofilii „Rete L’Abuso”, Francesco Zanardim. Prywatne spotkanie z papieżem po środowej audiencji generalnej 48-letni Włoch potwierdził w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA w Rzymie.

Grzegorz Gałązka

Zanardi jest jednym z założycieli międzynarodowej sieci „Ending Clergy Abuse” (ECA - Stop wykorzystywaniu przez duchownych). Będzie to pierwsze spotkanie z papieżem tego mężczyzny, który jako nastolatek był molestowany seksualnie przez księdza.

W rozmowie z włoskim dziennikiem „ Il Fatto quotidiano” Zanardi zapewnił, że otacza wielkim szacunkiem papieża Franciszka. „Jednak papież napotyka też na duże opory”, zauważył. Jego zdaniem, w walce z pedofilią niewiele się zmieniło na przestrzeni ostatnich 20 lat, a „w tym czasie wykorzystano seksualnie znaczną liczbę ofiar”.

Rzecznik „Rete L’Abuso” pragnie przedstawić papieżowi żądania ofiar. Jest wśród nich obowiązek zgłaszania przez biskupów przypadków wykorzystywania seksualnego. Poza procesami kościelnymi muszą też być prowadzone procesy w sądach państwowych. Zapowiedział też, że w czasie trwania szczytu w Watykanie ECA zorganizuje w Rzymie spotkania informacyjne oraz demonstracje.

Zanardi przyznał, że zdaje sobie sprawę, z jakim oporem wewnątrz Kościoła musi się spotykać papież Franciszek. Jak zauważył, w czasie tego pontyfikatu sakrę biskupią otrzymało kilku księży, wobec których istnieje podejrzenie, że przemilczeli czyny pedofilii. Nie wymienił przy tym ani nazwisk, ani liczby tych duchownych. „Ten, kto nas zranił, nie jest w niebie, ale na ziemi. Winni są ludzie: księża, którzy nas wykorzystali i wszyscy ci, którzy to tuszowali”, stwierdził Zanardi.

Na 21-24 lutego papież Franciszek zwołał do Watykanu na międzynarodowe spotkanie w sprawie ochrony małoletnich w Kościele katolickim. W konferencji będą uczestniczyć przewodniczący Konferencji Biskupów katolickich oraz Kościołów obrządku wschodniego, a także przełożeni 22 zgromadzeń zakonnych męskich i żeńskich, szefowie 14 dykasterii watykańskich oraz ofiary wykorzystywania seksualnego z różnych części świata. Wśród 190 uczestników spotkania będzie też wiceprzewodniczący Episkopatu Polski, abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem