Reklama

Moim zdaniem

Rzeczy i pamięć

Mirosław Glazik
Edycja włocławska 36/2003

...O myśli! W twojej głębi jest hydra pamiątek...
(A. Mickiewicz, Cisza morska)

Podobno wynaleziono tabletkę, która zatrzyma lub znacznie opóźni proces pogarszania się pamięci w wyniku starzenia się organizmu człowieka. Naukowcy po wieloletnich doświadczeniach rozszyfrowali molekularne mechanizmy pamięci. W farmaceutycznych firmach rozpoczął się pasjonujący wyścig o to, kto pierwszy wyprodukuje aspirynę dla mózgu. Lekarstwo poprawiające pamięć ludzi, „mała czerwona tabletka”, znajdzie się w aptekach być może za pięć lat.
Dla mnie rolę odświeżaczy pamięci pełnią nie tylko kartki papieru, zdjęcia, nagrane taśmy magnetofonowe czy wideo. Podczas wakacyjnych porządków, związanych z malowaniem mieszkania, byłem zmuszony dokonać selekcji licznych przedmiotów i rzeczy nie tylko w mieszkaniu, ale także w piwnicy. Zabawki dzieci, przedmioty, które ułatwiały lub uprzyjemniały życie, pozbawione swoje użytecznej funkcji leżą w mrocznej i nieco wilgotnej piwnicy. Zużyte bądź niepotrzebne czekają na powrót do swojej roli w codziennym życiu lub na przeniesienie do śmietnika. Tam albo wypatrzy je oko włóczęgi czy bezdomnego penetrującego śmietnik, albo śmieciarka zabierze je na miejskie wysypisko. Pozostały na nich ślady życia rodzinnego, wywoływały wesoły błysk w oku syna czy uśmiech córki. Ożywiały pamięć o różnych momentach rodzinnego życia. Niektóre - jeszcze estetyczne - trafią do innych dzieci, jeśli się im spodobają. Pozostałe już są niepotrzebne. Dzieci dorastają, zmieniają zabawki i zainteresowania.
Nie lubię wyrzucać gazet i czasopism. Znoszę je do piwnicy, by później odnaleźć w nich jakiś tekst czy zdjęcie w celu ożywienia myśli, potwierdzenia jakiejś informacji. Czasopisma mają szansę na pozostanie w moich zbiorach. Gazety zostaną przekazane do skupu makulatury. Może powrócą zadrukowane nowymi słowami. Taka jest kolej rzeczy.

Toksyczna relacja - ks. Marek Dziewiecki [#8]

2019-02-21 11:32

salvenet.pl

Co robić, by zakochanie nie kończyło się tragicznie, tylko chwalebnie?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kuria diecezji opolskiej odnosi się do raportu Fundacji Nie Lękajcie Się

2019-02-21 19:10

diecezja.opole.pl, dg / Opole (KAI)

"Przedstawiona została sprawa byłego księdza diecezji opolskiej Mariusza K. Odnosząc się do treści tej wypowiedzi, pragnę wyjaśnić, że podano w niej wiele nieprawdziwych informacji" - pisze rzecznik kurii diecezji opolskiej, ks. Joachim Kobienia. Publikujemy treść jego oświadczenia.

Daviidos/pl.wikipedia.org
Katedra Świętego Krzyża w Opolu od strony wschodniej

W opublikowanym przez fundację „Nie lękajcie się” z datą 19 lutego 2019 r. „Raporcie nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych” na s. 22-23 przedstawiona została sprawa byłego księdza diecezji opolskiej Mariusza K. Odnosząc się do treści tej wypowiedzi, pragnę wyjaśnić, że podano w niej wiele nieprawdziwych informacji:

- Od momentu zgłoszenia sprawy w kurii diecezjalnej Biskup Opolski informował rodzinę pokrzywdzonego o możliwości zgłoszenia przestępstwa do prokuratury, jednakże wyraźną wolą najbliższych było zachowanie daleko idącej dyskrecji w tej sprawie ze względu na dobro pokrzywdzonego. Z tego powodu o całej sprawie nie został poinformowany proboszcz parafii, który uznał, że przyczyną nagłego odwołania wikarego z parafii były jego rzeczywiste problemy zdrowotne. Kiedy 13 lipca 2017 r. wprowadzony został prawny obowiązek zgłaszania do organów ścigania przypadków wykorzystania seksualnego małoletnich, na początku sierpnia 2017 r. przedstawiciele biskupa zgłosili sprawę do prokuratury.

- Wobec sprawcy przestępstwa zostały natychmiast wyciągnięte konsekwencje kanoniczne: został odsunięty od posługi duszpasterskiej w parafii, zaś na polecenie Kongregacji Nauki Wiary zostało przeprowadzone postępowanie kanoniczne w wyniku którego w 2015 r. został on wykluczony ze stanu kapłańskiego. Nieprawdą jest również, że biskup ukrywał sprawcę przenosząc go do innej parafii i starał się go w jakikolwiek sposób chronić.

ks. Joachim Kobienia rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej w Opolu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem