Reklama

Franciszek modlił się przed figurą Niepokalanej na pl. Hiszpańskim

2015-12-08 16:44

tom, st (KAI) / Rzym / KAI

YouTube.com

Pod Twoim płaszczem jest miejsce dla wszystkich, ponieważ jesteś Matką Miłosierdzia - mówił Franciszek w modlitwie jaką wygłosił przed kolumną Maryi Niepokalanej na Placu Hiszpańskim w Rzymie. "Spoglądając na Ciebie, nasza Niepokalana Matko, rozpoznajemy zwycięstwo Bożego miłosierdzia nad grzechem i wszystkimi jego konsekwencjami i rozpala się w nas nadzieja na lepsze życie, wolne od niewoli, uraz i lęków" - wyznał papież. Zgodnie z długą tradycją Ojciec Święty złożył tam w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny wielki kosz białych róż.

Franciszek w swojej modlitwie powiedział, że przybył aby oddać Maryi "hołd wiary i miłości Świętego Ludu Bożego", mieszkającego w Rzymie i diecezji. Zaznaczył, że pod "płaszczem Matki Bożej" jest miejsce dla wszystkich ponieważ jest Ona Matką Miłosierdzia. "Spoglądając na Ciebie, nasza Niepokalana Matko, rozpoznajemy zwycięstwo Bożego miłosierdzia nad grzechem i wszystkimi jego konsekwencjami i rozpala się w nas nadzieja na lepsze życie, wolne od niewoli, uraz i lęków" - wyznał Franciszek

Podkreślił, że macierzyński głos Maryi wzywa wszystkich, aby wyruszyli w drogę "ku tej Bramie, która symbolizuje Chrystusa". "Mówisz do wszystkich: `chodźcie, przyjdźcie z ufnością: wejdźcie i przyjmijcie dar miłosierdzia, nie lękajcie się, nie wstydźcie się, Ojciec czeka na was z otwartymi ramionami, Aby was obdarzyć swoim przebaczeniem i powitać was w swoim domu. Przyjdźcie wszyscy do źródła pokoju i radości" - modlił się papież. Na koniec Franciszek podziękował Niepokalanej Matce, że w tej pielgrzymce pojednania sprawia, że "nie idziemy samotnie, ale nam towarzyszy, jest blisko i wspiera nas w każdej trudności".

Zebrani wysłuchali fragmentu z Księgi Apokalipsy o Niewieście obleczonej w słońce, która miażdży głowę smoka, a po modlitwie zawierzenia, odczytanej przez Franciszka, odmówili modlitwę „Zdrowaś Mario”. W trakcie śpiewu litanii do Matki Bożej, w imieniu papieża pod kolumną złożono wielki kosz białych róż. Po śpiewie „Ave Maria” i papieskim błogosławieństwie odśpiewano starą pieśń maryjną „Tota pulchra” (Cała jesteś piękna, Maryjo).

Reklama

Po zakończeniu modlitwy Ojciec Święty witał się długo z grupą ludzi chorych na wózkach inwalidzkich.

Na uroczystości byli obecni m.in. komisaryczny burmistrz Rzymu, Francesco Paolo Tronca i wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej, kard. Agostino Vallini.

Po wizycie na placu Hiszpańskim Franciszek pojechał odwiedzić swą ulubioną bazylikę Matki Bożej Większej, gdzie będzie się modlił przed wizerunkiem Maryi - Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego).

8 grudnia 1854 roku bł. Pius IX określił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Trzy lata później, 8 września 1857 roku ten sam papież poświęcił i odsłonił kolumnę ku czci Niepokalanie Poczętej na placu Hiszpańskim w Rzymie. Papież Pius XII jako pierwszy zaczął posyłać kwiaty w uroczystość Niepokalanego Poczęcia pod kolumnę na placu Hiszpańskim św. Jan XXIII w 1958 roku udał się osobiście na plac Hiszpański, składają kosz białych róż pod kolumną Niepokalanie Poczętej na placu Hiszpańskim. Tradycję tę kontynuowali kolejni papieże: bł. Paweł VI, św. Jan Paweł II i Benedykt XVI.

Tagi:
Niepokalane Poczęcie Franciszek

Reklama

Papieskie orędzie „Urbi et orbi”: bądźmy budowniczymi mostów, a nie murów

2019-04-21 13:00

tł. st (KAI) / Watykan

Bądźmy budowniczymi mostów, a nie murów - zaapelował papież Franciszek w wielkanocnym orędziu „Urbi et orbi”. Wygłosił je w południe ze środkowego balkonu bazyliki św. Piotra w Watykanie.

AP

Drodzy bracia i siostry, dobrych Świąt Paschalnych!

Dzisiaj Kościół ponawia przepowiadanie pierwszych uczniów: „Jezus zmartwychwstał!”. I z ust do ust, z serca do serca rozbrzmiewa zachęta do uwielbienia: „Alleluja! ... Alleluja!”. W ten poranek wielkanocny będący odwieczną młodością Kościoła i całej ludzkości, pragnę przekazać każdemu z was pierwsze słowa niedawnej adhortacji apostolskiej poświęconej w szczególności młodzieży:

„Chrystus żyje. On jest naszą nadzieją, jest najpiękniejszą młodością tego świata. Wszystko, czego dotknie, staje się młode, staje się nowe, napełnia się życiem. Tak więc pierwsze słowa, które pragnę skierować do każdego z młodych chrześcijan, brzmią: On żyje i chce, abyś żył! On jest w tobie, jest z tobą i nigdy cię nie opuszcza. Niezależnie od tego, jak bardzo byś się oddalił, Zmartwychwstały jest obok ciebie, wzywa cię i czeka na ciebie, abyś zaczął od nowa. Kiedy czujesz się stary z powodu smutku, urazów, lęków, wątpliwości lub porażek, On będzie przy tobie, aby na nowo dać ci siłę i nadzieję” („Christus vivit”, 1-2).

Drodzy bracia i siostry, to orędzie jest skierowane zarówno do każdej osoby, jak i do świata. Zmartwychwstanie Chrystusa jest początkiem nowego życia dla każdego mężczyzny i każdej kobiety, ponieważ prawdziwa odnowa zawsze zaczyna się od serca, od sumienia. Ale Wielkanoc jest także początkiem nowego świata, wyzwolonego z niewoli grzechu i śmierci: świata ostatecznie otwartego na królestwo Boże, królestwo miłości, pokoju i braterstwa.

Chrystus żyje i trwa z nami. Ukazuje On światło swojego oblicza Zmartwychwstałego i nie opuszcza tych, którzy przeżywają trudne doświadczenia, cierpienie i żałobę. Niech On, Żyjący będzie nadzieją dla umiłowanego narodu syryjskiego, ofiary przeciągającego się konfliktu, grożącego nam, że będziemy coraz bardziej zrezygnowani, a nawet obojętni. Nadeszła natomiast chwila, by ponowić starania o rozwiązanie polityczne, które odpowiadałoby słusznym dążeniom do wolności, pokoju i sprawiedliwości, które zmierzyło by się z kryzysem humanitarnym i sprzyjało bezpiecznemu powrotowi osób wysiedlonych, a także tych, które schroniły się w krajach sąsiadujących, zwłaszcza w Libanie i w Jordanii.

Wielkanoc prowadzi nas do skierowania spojrzenia na Bliski Wschód, rozdarty nieustannymi podziałami i napięciami. Niech chrześcijanie w tym regionie nie przestają być z cierpliwą wytrwałością świadkami zmartwychwstałego Pana i zwycięstwa życia nad śmiercią. Szczególną myśl kieruję do mieszkańców Jemenu, a zwłaszcza do dzieci, wyczerpanych głodem i wojną. Niech światło wielkanocne oświeci wszystkich rządzących oraz narody Bliskiego Wschodu, począwszy od Izraelczyków i Palestyńczyków, i pobudzi ich do ulżenia wielu cierpieniom oraz dążenia ku przyszłości pokoju i stabilności.

Niech broń przestanie zraszać krwią Libię, gdzie w minionych tygodniach ponownie umierają bezbronne osoby, a wiele rodzin jest zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Zachęcam zaangażowane strony, by wybrały dialog, a nie prześladowanie, unikając ponownego otwarcia ran dekady konfliktów i niestabilności politycznej.

Niech żyjący Chrystus obdarza swoim pokojem cały umiłowany kontynent afrykański, w którym wciąż powszechne są napięcia społeczne, konflikty a niekiedy brutalne ekstremizmy, pozostawiające niepewność, zniszczenie i śmierć, zwłaszcza w Burkina Faso, Mali, Nigrze, Nigerii i Kamerunie. Moje myśli biegną także ku Sudanowi, który przeżywa niepewną sytuację polityczną. Życzę, aby wszystkie zaangażowane strony mogły tam się wypowiedzieć, a każda podjęła starania, by kraj mógł odnaleźć wolność, rozwój i dobrobyt, do którego dąży od dawna.

Niech Zmartwychwstały Pan prowadzi wysiłki władz cywilnych i religijnych Sudanu Południowego, wsparte owocami rekolekcji, które odbyły się kilka dni temu w Watykanie. Niech w historii kraju otworzy się nowa karta, w której wszystkie siły polityczne, społeczne i religijne aktywnie zaangażują się na rzecz dobra wspólnego i pojednania narodu.

Niech w tę Wielkanoc znajdą pocieszenie mieszkańcy wschodnich regionów Ukrainy, którzy nadal cierpią z powodu ciągle trwającego konfliktu. Niech Pan zachęca do inicjatyw humanitarnych i mających na celu osiągnięcie trwałego pokoju.

Niech radość Zmartwychwstania napełni serca osób na kontynencie amerykańskim, cierpiących z powodu następstw trudnej sytuacji politycznej i gospodarczej. Myślę szczególnie o narodzie wenezuelskim: o wielu ludziach pozbawionych minimalnych warunków niezbędnych do godnego i bezpiecznego życia z powodu kryzysu, który trwa i się pogłębia. Niech Pan da tym, którzy niosą odpowiedzialność polityczną, by starali się o położenie kresu niesprawiedliwościom społecznym, nadużyciom i przemocy oraz podjęli konkretne kroki umożliwiające usunięcie podziałów i zaoferowanie mieszkańcom potrzebnej pomocy.

Niech Zmartwychwstały Pan oświeci wysiłki podejmowane w Nikaragui, aby jak najszybciej znaleźć pokojowe i wynegocjowane porozumienia z korzyścią dla wszystkich Nikaraguańczyków.

Niech w obliczu wielu cierpień naszych czasów Pan życia nie zastanie nas zimnych i obojętnych. Niech nas uczyni budowniczymi mostów, a nie murów. Niech On, który obdarza nas swoim pokojem powstrzyma szczęk broni, zarówno w sytuacjach wojny, jak i w naszych miastach i natchnie przywódców narodów do pracy na rzecz zakończenia wyścigu zbrojeń i niepokojącego rozprzestrzeniania broni, zwłaszcza w krajach najbardziej zaawansowanych gospodarczo. Niech Zmartwychwstały, który otworzył na oścież bramy grobu, otwiera nasze serca na potrzeby cierpiących biedę, bezbronnych, ubogich, bezrobotnych, usuniętych na margines, osób pukających do naszych drzwi w poszukiwaniu chleba, schronienia i uznania swej godności.

Drodzy bracia i siostry, Chrystus żyje! On jest nadzieją i młodością dla każdego z nas i dla całego świata. Pozwólmy się odnowić przez Niego! Dobrych Świąt Paschalnych!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim!

2019-04-20 22:03

st, tom (KAI) / Watykan

Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy - zachęcił Franciszek podczas liturgii Wigilii Paschalnej 20 kwietnia w bazylice św. Piotra. Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną.

Grzegorz Gałązka

W homilii Franciszek nawiązał do fragmentu Ewangelii mówiącym o kobietach, które przybywszy do grobu Jezusa natknęły się na duży kamień, który tarasował wejście do niego. "Droga tych kobiet jest również naszą drogą. Przypomina drogę zbawienia, którą przebyliśmy dziś wieczorem. Wydaje się w niej, że wszystko rozbija się o kamień: piękno stworzenia o dramat grzechu; wyzwolenie z niewoli o niewierność wobec przymierza; obietnice proroków o smutną obojętność ludu"- powiedział papież i zaznaczył, że dzisiaj odkrywamy, że nasza droga nie jest daremna, że "nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny".

"Wielkanoc to święto usuwania kamieni" - podkreślił Franciszek i stwierdzil, że Bóg usuwa najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania a zmartwychwstały Jezus jest „żywym kamieniem”, na którym zbudowany jest Kościół. "Dzisiejszego wieczora każdy jest wezwany do znalezienia w Żyjącym tego, który usuwa z serca najcięższe kamienie" - powiedział Franciszek.

Papież przestrzegł przed "kamieniem nieufności", który często blokuje nadzieję", przed budowaniem "grobowca nadziei", kierowania się "psychologią grobu", że wszystko się kończy, bez nadziei, że wyjdzie stamtąd żywe. Wskazał na fundamentalne pytanie Wielkanocy, zadane przez aniołów w pustym grobie Jezusa: "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?" "Pan nie jest obecny w rezygnacji. Zmartwychwstał, nie ma Go tam; nie szukaj Go tam, gdzie Go nie znajdziesz: nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Nie wolno grzebać nadziei!" - zaapelował Franciszek

Następnie wskazał na "kamień grzechu", który opieczętowuje serce. "Grzech zwodzi, obiecuje rzeczy łatwe i gotowe, pomyślność i sukces, ale potem zostawia za sobą samotność i śmierć. Grzechem jest szukanie życia wśród umarłych, sensu życia w rzeczach przemijających" - przestrzegł Franciszek i wezwał do porzucenia grzechu kariery, pychy i przyjemności, powiedzenia "nie" marnościom świata.

Papież zachęcił, aby nie ulegać własnym ograniczeniom i lękom. Przytoczył słowa z wiersza słynnej dziewiętnastowiecznej amerykańskiej poetki Emily Dickinson: „Nie znamy własnej wielkości, nim ktoś nam powie, by powstać”. "Pan nas wzywa do powstania, do wstania z martwych na Jego słowo, do spojrzenia w górę i uwierzenia, że zostaliśmy stworzeni dla nieba, a nie dla ziemi, dla wyżyn życia, a nie niskości śmierci" - powiedział Franciszek.

Papież zaznaczył, że Bóg prosi nas, abyśmy patrzyli na życie tak, jak On je postrzega, zawsze widzący w każdym z nas przemożne źródło piękna i kocha nasze życie, nawet gdy się boimy na nie spojrzeć i wziąć je w swoje ręce. "W Wielkanoc pokazuje ci, jak bardzo je miłuje. Jezus jest specjalistą w przekształcaniu naszej śmierci w życie, naszego biadania w taniec, wraz z Nim możemy i my dokonać Paschy, czyli przejścia: przejścia od zamknięcia do komunii, od rozpaczy do pocieszenia, od lęku do ufności" - mówił Franciszek i dodał: "Nie stójmy patrząc z lękiem w ziemię, ale patrzymy na zmartwychwstałego Jezusa: Jego spojrzenie napawa nas nadzieją, bo mówi nam, że zawsze jesteśmy kochani i że niezależnie od wszystkiego, czego byśmy nie postanowili, Jego miłość się nie zmienia".

Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną. Zaznaczył, że Jezus nie jest osobistością z przeszłości, ale jest Osobą żyjącą dzisiaj; nie poznaje się Go w książkach historycznych, ale spotyka w życiu. "Dzisiaj upamiętniamy chwilę, kiedy Jezus nas powołał, kiedy pokonał nasze ciemności, opory, grzechy, kiedy dotknął naszych serc swoim Słowem" - powiedział Franciszek.

Papież podkreślił, że Pascha Jezusa uczy nas, że "człowiek wierzący nie zatrzymuje się zbytnio na cmentarzu, ponieważ jest powołany, by iść na spotkanie z Żyjącym". Zachęcił, abyśmy się nie uciekali do Pana, jedynie, aby nam pomógł w rozwiązywaniu naszych problemów i potrzeb, gdyż to one nas wówczas ukierunkowują, a nie Jezus, ale pozwolili Zmartwychwstałemu Panu, aby nas przemienił. "Dajmy Żyjącemu centralne miejsce w życiu. Prośmy o łaskę, by nie dać się ponieść nurtowi, morzu problemów; nie rozbić się na kamieniach grzechu i skał nieufności i strachu. Szukajmy Go we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy" - zaapelował na zakończenie Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: brakuje funduszy na utrzymanie kościołów?

2019-04-21 18:26

azr (KAI/Le Figaro) / Paryż

Po tragicznym pożarze katedry Notre-Dame w Paryżu, głos zabierają kolejni duchowni i opiekunowie paryskich kościołów, którzy alarmują o niedostatecznej pomocy ze strony władz miasta i braku dostatecznej opieki nad zabytkowymi świątyniami.

Archiwum

Choć wspólny komunikat paryskiego merostwa i archidiecezji, wydany 18 kwietnia, podkreślał duże znaczenie świątyń katolickich w przestrzeni miejskiej, w tym samym czasie pojawiały się głosy upominające się o środki i zaangażowanie niezbędne do utrzymania i remontów świątyń. Zaledwie kilka dni wcześniej proboszcz parafii świętych Ludwika i Pawła w paryskiej dzielnicy Marais ks. Pierre Vivarès, przypominał w mediach, że miasto przeznacza na kościoły zbyt mało środków.

"Jesteśmy bardzo spóźnieni. Rozdział Kościoła od państwa miał miejsce w 1905 r. (...) A dopiero na początku lat 70. zaczęto mówić o tym, że być może należałoby zacząć coś robić. Jednak nie odblokowano odpowiednich środków (...) Anne Hidalgo przegłosowała 70 mln euro rocznie na wsparcie kościołów, to jest 10 mln rocznie, czyli nic" - mówił kapłan na antenie Francetvinfo.fr.

Krytycznie o decyzjach władz miasta wypowiada się także historyk sztuki Jérôme Delaplanche, który w wypowiedzi dla portalu 20minutes.fr mówił, że "kościoły Paryża nie są konserwowane, zawalają się".

Jak wyjaśnia francuski dziennik "Le Figaro", na mocy rozdziału Kościoła od państwa we Francji, we władaniu władz Paryża pozostaje 96 miejsc kultu, w tym 85 kościołów katolickich, spośród których 43 są sklasyfikowane jako zabytki i na utrzymanie których mogą być przydzielone subwencje państwowe. W 2014 r. Anne Hidalgo zatwierdziła plan odbudowy zabytków na lata 2015-2020, którego budżet opiewa na 80 mln, co - jak wyjaśniają władze miasta i archidiecezji - jest dużą kwotą w porównaniu z przeszłością. W jej pozyskaniu pomogła zresztą powołana z inicjatywy diecezji paryskiej fundacja Avenir du Patrimoine à Paris.

Oprócz środków z funduszy miejskich, na renowację paryskich kościołów przeznaczono także 11 mln euro z budżetu państwa i co najmniej drugie tyle z tytułu mecenatów. Jak podkreślają specjaliści i opiekunowie świątyń, te kwoty, to stanowczo za mało. Według francuskiego Obserwatorium Dziedzictwa Religijnego, potrzeba pilnie co najmniej 500 mln euro, by ratować niszczejące zabytki, tym bardziej, że wiele z nich budowano bądź restaurowano w XIX w. przy użyciu złej jakości materiałów, które wymagają natychmiastowej wymiany.

Jak mówi w rozmowie z "Le Figaro" Claire Danielli z tegoż Obserwatorium, prace remontowe w paryskich kościołach często ograniczają się jedynie do zewnętrznej części budowli i przypominają "naklejanie plastra" na najcenniejsze zabytki architektury.

"Te kościoły są pierwszymi muzeami Paryża, do których wejście jest darmowe. Zadowalamy się zewnętrzną renowacją, w celach wizualnych, dla turystów. Tymczasem cześć problemów wiąże się z wilgocią albo zadaszeniem" - wylicza. Alarmuje też, że w stolicy Francji brakuje również kompetentnych ekspertów do kierowania pracami remontowymi w poszczególnych kościołach.

W związku z brakami finansowymi, coraz częściej poszukuje się prywatnych sponsorów i alternatywnych sposobów finansowania niezbędnych remontów. Przykładem jest inicjatywa przeprowadzona w paryskim kościele Saint-Germain-des-Prés: aby odnowić zabytkowy sufit, pokryty malunkami przedstawiającymi rozgwieżdżone sklepienie, parafia zaproponowała turystom, że każdy z nich może wykupić sobie jedną z gwiazd, składając darowiznę na jej odrestaurowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem