Reklama

„Smoleńsk”, „Wołyń” i „Powidoki”. Polskie premiery kinowe w 2016

2016-01-11 08:36

wpolityce.pl

Syda Productions

„Smoleńsk” Antoniego Krauzego, „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego, „Powidoki” Andrzeja Wajdy oraz „Maria Curie” z Karoliną Gruszką w roli głównej i „Ostatnia rodzina” z Andrzejem Sewerynem w roli Zdzisława Beksińskiego - m.in. te produkcje mają trafić do kin w 2016 r.

Premiera filmu kinowego „Smoleńsk” planowana jest na przełom marca i kwietnia. Główna bohaterka to dziennikarka, jak informują twórcy filmu, Nina - w jej roli Beata Fido - prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. Dziennikarka przygotowuje dla swojej telewizji materiał o katastrofie smoleńskiej. Spotyka się z rodzinami ofiar, zabiega o ustalenie wszystkich faktów.

W obsadzie, oprócz Fido, są m.in.: Jerzy Zelnik, Katarzyna Łaniewska, Marek Bukowski, Maria Gładkowska, Dominika Figurska, Anna Samusionek, Redbad Klynstra, Andrzej Mastalerz i Aldona Struzik. Rolę prezydenta Lecha Kaczyńskiego gra w filmie Lech Łotocki, a Marii Kaczyńskiej - Ewa Dałkowska.

Za zdjęcia odpowiada Michał Pakulski. Muzykę skomponował Michał Lorenc. Film zrealizowano na podstawie scenariusza, którego autorami są: Antoni Krauze, Tomasz Łysiak, Maciej Pawlicki i Marcin Wolski. Reżyser „Smoleńska” Antoni Krauze ma w dorobku m.in. nagradzany film „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł” z 2011 r.

Reklama

„Wołyń” wejść ma na ekrany w drugiej połowie roku. Realizację tego filmu Wojciech Smarzowski określał jako obowiązek. „Tak jak opowiadamy o Katyniu, jak opowiadamy o powstaniu warszawskim, trzeba również opowiedzieć o ludobójstwie na Kresach” - mówił reżyser. „Wierzę, że jest grupa ludzi, która czeka na ten film. Są kresowiacy, którzy mają swoje lata, odchodzą od nas. Oni jeszcze pamiętają ten okres. Są rodziny. Im się też to należy” - powiedział Smarzowski. „Chciałem ten film zrobić, żeby sprowokować do dyskusji” - zaznaczył.

Główną bohaterką „Wołynia” jest Zosia Głowacka, grana przez Michalinę Łabacz. Akcja filmu rozgrywa się w okresie od wiosny 1939 r. do lata 1945 r. w wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów, położonej w południowo-zachodniej części tej krainy. Oczami Zosi widz obserwuje toczące się wypadki, zapoczątkowane wybuchem II wojny. Gdy poznajemy Zosię, jest ona zakochana w ukraińskim chłopcu z tej samej wsi. Dziewczyna dowiaduje się jednak, że ojciec postanowił wydać ją za mąż za najbogatszego we wsi gospodarza, Polaka Macieja Skibę, starszego wdowca z dwójką dzieci.

Życie wsi zostaje odmienione najpierw przez okupację sowiecką, potem przez niemiecki atak na ZSRR. Trwają brutalne mordy na Żydach. Ukraińskie aspiracje do stworzenia niepodległego państwa wciąż rosną. Wzrasta napięcie między polskimi i ukraińskimi sąsiadami. Oddziały UPA atakują polskie osady, a niekiedy Polacy z równą bezwzględnością biorą odwet na Ukraińcach. Pośród morza nienawiści Zosia próbuje ocalić swoje dzieci.

Oprócz Łabacz, w obsadzie „Wołynia” są m.in. Adrian Zaremba, Arkadiusz Jakubik i Jacek Braciak oraz ok. 30 aktorów ukraińskich, wśród nich wcielający się w ukochanego Zosi Wasilij Wasilik. Autorem zdjęć jest Piotr Sobociński jr.

Andrzej Wajda swój nowy film „Powidoki” (dokładnej daty premiery jeszcze nie podano) nazywa politycznym. Reżyser zapowiedział, że opowie o artyście Władysławie Strzemińskim jako o człowieku z zasadami, który nie chce odstąpić od swych przekonań i przeciwstawia się systemowi. Główną rolę zagrał Bogusław Linda. Scenariusz napisał Andrzej Mularczyk, autorem zdjęć jest Paweł Edelman. Akcja, obejmująca ostatnie lata życia Strzemińskiego, rozgrywa się w Łodzi od 1948 do 1952 r.

Strzemiński (1893-1952) był pionierem awangardy w Polsce lat 20. i 30. XX w., malarzem, grafikiem, projektantem, teoretykiem sztuki i pedagogiem w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi (obecnie ASP im. Strzemińskiego). Teoria unizmu, której był autorem, stanowi istotny wkład w światową historię sztuki. „Wielki malarz, twórca teorii unizmu, doceniony i podziwiany przed wojną w kraju i za granicą, uwielbiany przez studentów, którzy traktują go jak mistrza i +mesjasza współczesnego malarstwa+, nie cieszy się sympatią profesorów i przede wszystkim władz uczelni i Ministerstwa Kultury” - przypominają losy bohatera „Powidoków” producenci filmu.

W przeciwieństwie do lojalnych członków partii i kolegów poddających się doktrynie socrealizmu i realizujących +zadania pracy partyjnej+, Strzemiński nie zgadza się na żadne ustępstwa w sztuce. Nie pozwala, by polityka wkraczała do jego twórczości. Realizuje własną drogę artystyczną, niezgodną z oficjalnymi wytycznymi PZPR: +właściwy tor w sztuce to opisywać historyczny wysiłek narodu pod kierownictwem partii oraz istotę socjalistycznych przeobrażeń społecznych i cywilizacyjnych. - przypominają twórcy.

Taka postawa sprowadza na Strzemińskiego szykany - aż do relegowania z uczelni. Strzemiński zostaje wykreślony ze Związku Artystów Plastyków. Władza postanawia zniszczyć artystę i konsekwentnie swój plan realizuje.

„Smoleńsk”, „Wołyń” i „Powidoki” to trzy najbardziej oczekiwane premiery.

Nowy rok w polskich kinach otworzy „Słaba płeć?”, komedia Krzysztofa Langa, która wejdzie na ekrany 1 stycznia. W obsadzie są m.in. Olga Bołądź, Piotr Adamczyk i Piotr Głowacki. Za zdjęcia odpowiada brytyjski operator Michael Coulter. Bohaterka, Zośka, zaczyna robić karierę w Warszawie, następnie zostaje brutalnie wybudzona z „korpo-snu” i w końcu zmienia swoje życie, na lepsze.



8 stycznia na ekrany trafi uhonorowany Nagrodą Dziennikarzy i Nagrodą Publiczności na festiwalu w Gdyni film Kingi Dębskiej „Moje córki krowy” z Agatą Kuleszą, Gabrielą Muskałą, Marianem Dziędzielem i Marcinem Dorocińskim. Bohaterkami obyczajowej komedii, utrzymanej w tonie „Czułych słówek”, są siostry, które, postawione w sytuacji krytycznej, mimo wzajemnej niechęci muszą działać razem.



„Będzie zabójstwo. I ja w nim będę brał udział. A mówię ci to tylko dlatego, że mi tego nie udowodnisz” - te słowa wypowiada grany przez Bogusława Lindę gangster w nowym filmie Patryka Vegi. „Pitbulla. Nowe porządki” oglądać można będzie od 22 stycznia. To kontynuacja serialu Vegi „Pitbull”, który emitowano w TVP w latach 2005-2008 i w którym główną rolę policjanta „Despero” grał Marcin Dorociński. Tym razem głównym bohaterem jest niepokorny Dariusz Wolkowski, pseud. „Majami”, grany przez Piotra Stramowskiego.



Akcja kinowego filmu toczy się kilka lat po akcji serialu. „Majami” trafia do komendy na Mokotowie i zaczyna rozpracowywać grupę gangsterów. Jego droga przecina się z działaniami bohaterów dawnego „Pitbulla”: Gebelsa, Igora i Barszczyka. Okazuje się, że sekcja zabójstw z Pałacu Mostowskich rozpracowuje Grupę Mokotowską, zajmując się tematem odpowiedzialnego za porwania i zabójstwa „Gangu obcinaczy palców”. Policjanci z obu komend zaczynają rozumieć, że mają do czynienia z najsilniejszą organizacją przestępczą w kraju. I że jeśli chcą ją rozbić, muszą ze sobą współpracować.

Od 19 lutego oglądać można będzie thriller „Na granicy” z Marcinem Dorocińskim i Andrzejem Chyrą. To historia ojca i dwóch synów, którzy przyjeżdżają w Bieszczady, by ułożyć sobie relacje po niedawnej rodzinnej tragedii. Tajemniczy nieznajomy, pojawiający się w odciętej od cywilizacji górskiej bazie, wciąga bohaterów w mroczny, niebezpieczny świat przestępczego pogranicza. Reżyserem filmu jest Wojciech Kasperski, a autorem zdjęć Łukasz Żal.

19 lutego do kin wejdzie również „Sprawiedliwy”, debiut reżyserski Michała Szczerbica (scenarzysty „Róży” Smarzowskiego), oparta na faktach opowieść o polskich rodzinach gotowych zaryzykować wszystko, by nieść pomoc żydowskiej dziewczynce. W „Sprawiedliwym” zagrali m.in.: Jan Wieczorkowski, Maja Komorowska, Beata Tyszkiewicz i Olgierd Łukaszewicz.



4 marca na ekrany trafi „Historia Roja”, film zrealizowany w hołdzie Żołnierzom Wyklętym, inspirowany losami Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. Rój. Rolę tytułową gra Krzysztof Zalewski-Brejdygant. Mieczysław Dziemieszkiewicz (1925-1951), żołnierz NSZ i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, jako dwudziestolatek, tuż przed końcem wojny, dołączył do oddziału partyzanckiego. Po śmierci brata zabitego przez sowietów poprzysiągł komunistom zemstę. Działając w podziemiu antykomunistycznym, stanął na czele oddziału, który przeprowadzał akcje przeciwko władzom, uwalniał z aresztów więźniów politycznych i wykonywał wyroki na współpracujących z komunistami. Historia „Roja” zakończyła się w 1951 r., gdy poniósł śmierć w obławie przeprowadzonej przez oddziały wojska i milicji.

W czasie II wojny toczy się akcja „Letniego przesilenia” (reż. Michał Rogalski), gdzie wystąpili m.in.: Filip Piotrowicz, Jonas Nay, Bartłomiej Topa, Agnieszka Krukówna, Krzysztof Czeczot i Andre Hennicke. Premiera zapowiadana jest na wiosnę. Bohaterowie, Romek i Guido, mają po 17 lat i życie przed sobą. Chcą słuchać muzyki, umawiać się z dziewczynami. Gdyby nie okoliczności, mogliby być przyjaciółmi. Niestety - spotykają się podczas wojny, w 1943 r.

Guido służy w oddziale niemieckiej żandarmerii na polskiej prowincji. W wolnych chwilach słucha zakazanych anglojęzycznych rozgłośni radiowych, nadających jazz. Romek tymczasem pracuje jako pomocnik maszynisty, który transportuje puste wagony kolejowe z rampy pobliskiego obozu koncentracyjnego. Pewnego dnia Romek kradnie porzuconą na torach walizkę. Są w niej płyty i patefon. Chłopak chce zaimponować koleżance i puszcza jej muzykę. Słyszy to przechodzący nieopodal Guido. Niemiec wchodzi do mieszkania przerażonego Romka. Obaj zmuszeni będą podjąć decyzje, które zupełnie zmienią ich życie.

Wiosną odbędzie się też premiera filmu o zakonnicach „Niewinne” z Agatą Kuleszą, Agatą Buzek, Joanną Kulig i Anną Próchniak w obsadzie. Za realizację odpowiada francuska reżyserka Anne Fontaine, autorka filmów „Coco Chanel” z Audrey Tautou i „Idealne matki” z Naomi Watts i Robin Wright.

Scenariusz „Niewinnych” inspirowany jest w dużym stopniu prawdziwymi wydarzeniami. Akcja toczy się na przełomie 1945 i 1946 r., po tym jak - w latach 1944-1945 - do Polski wkroczyła Armia Czerwona. Francuski Czerwony Krzyż angażuje się w akcję repatriacji. Francuscy lekarze pracują w utworzonym na terenie Polski szpitalu, zajmując się rodakami, którzy mają być odesłani do Francji. Pewnego dnia w szpitalu pojawia się siostra Teresa z pobliskiego klasztoru benedyktynek. Błaga o pomoc dla umierającej kobiety. Jedna z lekarek jedzie do klasztoru. Okazuje się, że jej pacjentką ma być zakonnica w ciąży. Lekarka zaczyna interesować się tym, co w ostatnim czasie działo się w klasztorze.

Karolinę Gruszkę jako Marię Skłodowską-Curie można będzie oglądać w kinach od 30 września. Opowiadający o życiu noblistki dramat „Maria Curie” - wspólną produkcję Polski, Niemiec, Francji i Belgii - wyreżyserowała Francuzka Marie Noelle. Oprócz Gruszki, na ekranie pojawią się m.in.: Izabela Kuna - w roli Bronisławy Skłodowskiej, siostry noblistki, Piotr Głowacki jako Albert Einstein oraz Daniel Olbrychski jako Emile Amagat, zagorzały przeciwnik Marii.

Inny film biograficzny - „Ostatnia rodzina” o rodzinie Beksińskich - wejdzie na ekrany 7 października. O prawie trzech dekadach z życia Zdzisława Beksińskiego i jego żony Zofii oraz o relacjach artysty z synem, dziennikarzem muzycznym Tomaszem, opowie reżyser Jan P. Matuszyński. Zdzisława zagrał Andrzej Seweryn, Tomasza - Dawid Ogrodnik. Zdzisław Beksiński urodził się w 1929 r. w Sanoku. W 1977 r. przeprowadził się do Warszawy. Początkowo zajmował się fotografią i rysunkiem, potem malarstwem i rzeźbą. W 2005 r. został zamordowany w mieszkaniu na warszawskim Mokotowie. Syn artysty, Tomasz Beksiński, prowadził audycje m.in. w Polskim Radio. Tłumaczył listy dialogowe do filmów, m.in. o Jamesie Bondzie. W 1999 r. popełnił samobójstwo.

Janusza Gajosa, Roberta Więckiewicza i Ireneusza Czopa publiczność zobaczy w thrillerze „Konwój” (reż. Maciej Żak; od 4 listopada). Gajos wciela się w dyrektora aresztu śledczego, w którym dochodzi do zabójstwa więźnia. Na przesłuchanie wezwany zostaje jeden z uczestników konwoju sprzed dwóch lat, o którego przebiegu nikt nie chciał opowiadać, a który może mieć coś wspólnego z popełnioną zbrodnią. Konwój transportował przestępcę oskarżonego o zamordowanie funkcjonariuszy służby więziennej i ich rodzin. Uznany za niepoczytalnego, więzień został skierowany do szpitala psychiatrycznego.

O „młodej kobiecie zagubionej we współczesnym świecie” opowie Katarzyna Rosłaniec, reżyserka „Galerianek” i „Baby Blues”. Bohaterka jej nowego filmu, „Szatan kazał tańczyć” (data premiery w trakcie ustalania), Karolina - grana przez Magdalenę Berus - żyje szybko i intensywnie, pragnąc doświadczać wszystkiego ze zdwojoną siłą. Jest artystką. Wydała powieść, współczesną wersję „Lolity”. Dziewczyna wiedzie nihilistyczny tryb życia, spędzając czas na podróżach, romansach i imprezach. Jej życie wypełnia pustka, której nie są w stanie pokonać ani narkotyki, ani seks. Świat Karoliny, pozostającej w cieniu matki, która nie radzi sobie z przemijaniem, oraz atrakcyjniejszej siostry, Matyldy, stopniowo się rozpada. Oprócz Berus, w obsadzie filmu są m.in. Danuta Stenka, Łukasz Simlat i Jacek Poniedziałek.

W 2016 r. do kin wejść mają też m.in.: komedia „Planeta singli” (reż. Mitja Okorn; z Maciejem Stuhrem; 5 lutego), musical „#WszystkoGra” (w reż. Agnieszki Glińskiej, ze zdjęciami Pawła Edelmana, choreografią Agustina Egurroli i Kingą Preis, Stanisławą Celińską, Elizą Rycembel w obsadzie; w pierwszej połowie roku), „Kobiety bez wstydu” (reż. Witold Orzechowski, w obsadzie m.in. Anna Dereszowska; 6 maja), „Prosta historia o morderstwie” (thriller w reż. Arkadiusza Jakubika, w obsadzie m.in. Andrzej Chyra, Kinga Preis, Eryk Lubos, Ireneusz Czop), thriller „Hel” (reż. Katia Priwieziencew i Paweł Tarasiewicz, w obsadzie m.in. Marcin Kowalczyk), „Nowy świat” (w reż. Elżbiety Benkowskiej, Łukasza Ostalskiego i Michała Wawrzeckiego).

Tagi:
film

Niemiecki reżyser pod wielkim wrażeniem papieża Franciszka

2018-05-19 18:34

ts (KAI/KNA) / Berlin

Niemiecki reżyser Wim Wenders uważa papieża Franciszka za „wyjątkowy autorytet” o wysokiej wiarygodności. W rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA przyznał, że największe wrażenie robi na nim papieska „serdeczność i bezpośredni, całkowicie naturalny stosunek do wszystkich ludzi”. Na trwającym obecnie w Cannes festiwalu filmowym twórca pokazał swój najnowszy film „Pope Francis. A Man of his Word” (Franciszek – człowiek Słowa).

Radio Luz El Salvador/facebook

Reżyser wyznał, że nakręcenia takiego filmu „nie mógł sobie wymarzyć w najśmielszych snach – ani filmu o papieżu, ani o takim papieżu”. Stwierdził z podziwem, że dla Franciszka wszyscy ludzie mają tę samą godność, a „to odczuwa każdy, kto go spotyka”. Najbardziej zaimponowało mu to, że Ojciec Święty „żyje tak jak mówi”. Jest on kimś, kto „nie reprezentuje żadnych własnych interesów ani politycznych, ani gospodarczych, lecz naprawdę ma na względzie tylko dobro wspólne” – podkreślił niemiecki twórca. Dodał, że tym samym Franciszek jest „jedynym w swoim rodzaju komunikatorem i wyjątkową osobą, którą darzy się szczególnym zaufaniem”.

Wenders wyznał ponadto, że podobnie jak jego ojciec, w młodych latach pragnął zostać księdzem katolickim. „Wyrosłem w Kościele katolickim, znałem kilku duchownych, którzy wywarli na mnie wielkie wrażenie, dlatego Kościół i wiara stanowiły dla mnie zawsze poważną opcję” – stwierdził reżyser. Przyznał też, że pochodzenie z głęboko wierzącej rodziny katolickiej wpłynęło także na jego życie artystyczne. „Jeśli dla kogoś Bóg jest ważny w jego życiu, wówczas odbija się to na wszystkim, co robi. A jeśli się jest święcie przekonanym, że ciemność można zwalczyć nie inną ciemnością, lecz tylko światłem, ma to oczywiste skutki” – zauważył rozmówca agencji.

Według niego zadaniem artysty jest pokazywać człowieka w taki sposób, że za powierzchownym jego wizerunkiem może się kryć coś innego lub że na rzeczywistość można spojrzeć także innymi oczami. Twórca takich obrazów jak „Paryż, Teksas”, „Niebo nad Berlinem”, „Lisbon Story” czy „Buena Vista Social Club” podkreślił, że „filmami nie można radykalnie zmienić świata, ale można wpływać na wyobrażenie o nim”. Wenders wyraził nadzieję, że uda się to także filmowi o obecnym papieżu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła Różańca

2018-05-23 07:41

To najbardziej skuteczna i dopasowana do możliwości każdego człowieka broń, która gwarantuje pokonanie złego ducha w naszym życiu. Różaniec - to wejście do arki ocalenia i skuteczna pomoc do zbawienia.


Ale by wejść do arki ocalenia trzeba współpracować z Bożą wolą, z natchnieniami Ducha św.

O tym zwycięstwie, które przychodzi przez różaniec mówi trzeci odcinek „Siły Różańca”. Wincenty Łaszewski przypomina prorocze słowa kard. Hlonda, który zapewniał, że „Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny; zwycięstwo wasze jest pewne”. Różaniec to też egzorcyzm dla świata doznającego coraz bardziej działania złego ducha. - Modlitwa i wierność, mimo tego, że mi się nie chce i wydaje mi się bez sensu oznacza, że szatan ucieka, nie ma żadnych wobec nas szans – zapewnia znany mariolog.

Czy Ty też chcesz być zwycięzcą? Weź do ręki różaniec i wejdź do arki, która ocala! Zapraszamy do obejrzenia trzeciego odcinka „Siły Różańca” Fundacji Holy Mary Team.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Świadkowie życia o. Dolindo w najnowszej książce

2018-05-24 07:43

Ojciec Dolindo – człowiek, którego ustami przemawiał sam Jezus, przyjaciel Zbawiciela i apostoł wielkiego cierpienia, mistyk, skromny i ubogi ksiądz.


Jako sługa Boży zyskuje niebywałą popularność oraz rzeszę oddanych czcicieli.

Nasi autorzy ruszyli tropem charyzmatycznego kapłana, by odkryć jego tajemnice, by dotrzeć do żyjących świadków, którzy pamiętają drogę, jaką przebył Ojciec Dolindo; gdzie stał konfesjonał, w którym spowiadał; klęcznik, przy którym na małych obrazkach zapisywał słowa do duszy. Przede wszystkim jednak pamiętają oni cuda i łaski wyproszone przez wstawiennictwo Ojca Dolindo.

W książce pojawia się więc obszerna rozmowa z krewną Ojca Dolindo Marią Grazią Ruotolo, absolutnie unikatowa relacja sióstr zakonnych, które doświadczyły spowiedzi w konfesjonale Ojca Dolindo.

Zamieszczone zostały również relacje świadków codzienności mistyka z Neapolu, a także refleksje ks. Skrzypczaka – wielkiego propagatora jego kultu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem