Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Franciszek u św. Marty: otwartość na natchnienia Ducha Świętego warunkiem rozwoju wiary

2016-01-18 12:29

st (KAI) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Chrześcijanie zatrzymujący się na stwierdzeniu, że „zawsze tak się robiło” mają serce zamknięte na niespodzianki Ducha Świętego i nigdy nie dojdą do pełni prawdy, ponieważ są bałwochwalcami i buntownikami – powiedział Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że w pierwszym dzisiejszym czytaniu (1 Sm 15,16-23) Saul został odrzucony przez Boga jako król Izraela, bo wolał słuchać ludzi, a nie Boga, był nieposłuszny. Lud po zwycięstwie w bitwie chciał złożyć ofiarę Bogu z najlepszego bydła, bo „zawsze tak czyniono”. Ale Bóg tym razem nie chciał ofiar. Prorok Samuel zganił Saula: „Czyż milsze są dla Pana całopalenia i ofiary krwawe od posłuszeństwa głosowi Pana?”. Franciszek zauważył, że tego samego uczy nas Pan Jezus w Ewangelii (Mk 2,18-22): nauczyciele prawa zganili Go i Jego uczniów, że nie poszczą, jak to zawsze czyniono do tej pory. A Jezus odpowiada posługując się następującą „zasadą życia”: „Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków”. „Co to oznacza? Czy Jezus zmienia prawo? Nie! To znaczy, że prawo jest w służbie człowieka, który służy Bogu i dlatego człowiek musi mieć otwarte serce. Postawa w myśl której «zawsze tak czyniono» oznacza serce zamknięte, a Jezus nam powiedział: «Poślę Wam Ducha Świętego, a On was doprowadzi do całej prawdy». Jeśli masz serce zamknięte na nowość Ducha Świętego, nigdy nie dojdziesz do całej prawdy! A twoje życie chrześcijańskie będzie życiem pół na pół, życiem połatanym, zacerowanym nowymi rzeczami, ale na konstrukcji, która nie jest otwarta na głos Pana. Serce zamknięte, bo nie jesteś w stanie zmienić bukłaków” – powiedział papież.

Ojciec Święty zauważył, że uparte trzymanie się przestarzałych zwyczajów było grzechem Saula i wielu chrześcijan, którzy trzymają się tego, co czyniono zawsze, nie pozwalając na zmianę bukłaków. Prowadzą w końcu życie połowiczne, bez sensu. Grzechem jest zamknięte serce, które nie słucha głosu Pana, serce które nie jest otwarte na nowość Pana, Ducha Świętego. Bunt Saula prowadzi do grzechu wróżbiarstwa, do uporu, który jest bałwochwalstwem. Dlatego konieczne jest otwarcie serc na Ducha Świętego.

Reklama

„To jest przesłanie, które daje nam dziś Kościół. To właśnie mówi bardzo mocno Pan Jezus: «młode wino należy wlewać do nowych bukłaków». W obliczu nowości Ducha Świętego, w obliczu niespodzianek Boga, również nawyki muszą się odnowić. Niech Pan da nam łaskę otwartych serc, serc otwartych na głos Ducha Świętego, aby umiały rozróżnić to, co nie powinno się zmienić, gdyż jest podstawą od tego, co musi się zmienić, aby otrzymać nowość Ducha Świętego” – zakończył swoją homilię Franciszek.

Tagi:
papież Franciszek

Cannes: film Wima Wendersa o papieżu Franciszku

2018-05-14 21:05

pb (KAI/TV2000) / Cannes

Biografią papieskich idei nazwał słynny niemiecki reżyser Wim Wenders swój film dokumentalny o Franciszku „Pope Francis. A Man of his Word”. Został on wyświetlony na przedpremierowym pokazie 13 maja podczas 71. Festiwalu Filmowego w Cannes, dzień przed amerykańską premierą. - Papież przypomina, że w Europie wszyscy jesteśmy migrantami - dodał filmowiec.

Grzegorz Gałązka

- Patrzył prosto w kamerę i mówił wprost do ludzi. Franciszek naprawdę wie, jak do nich przemawiać. Mówi rzeczy proste, a jednocześnie głębokie, dlatego ludzie go kochają i za nim idą. To był jeden z najważniejszych momentów mojego życia - wyznał Wenders.

Podkreślił, że nie chciał zrobić filmu o papieżu jako człowieku. - To nie jest biografia papieża Franciszka, to jest biografia jego idei, a te idee są bardzo bliskie mojemu sercu - stwierdził twórca takich filmów fabularnych, jak: „Paryż, Teksas”, „Niebo nad Berlinem”, „Lisbon Story” czy „Buena Vista Social Club”.

W wywiadzie dla włoskiej TV2000 ujawnił, że przygotowywał swój film od dwóch lat. „Szkielet” scenariusza powstał jeszcze zanim Wenders osobiście poznał Franciszka. Pierwsza rozmowa z papieżem trwała dwie godziny.

- Byłem bardzo przejęty, ale od chwili, kiedy wszedł do pokoju, zrozumiałem, że nie było po temu powodu. Był bardzo otwarty i uprzejmy (...). Szybko zrozumiałem, że jest człowiekiem o mocnej obecności i zdolnym do tego, by zająć centralne miejsce w sercach ludzi. Po dwóch minutach wszyscy pozbyliśmy się zdenerwowania i mieliśmy tylko chęć do przeżywania tej chwili. Nie było tam żadnych telefonów, ani nic nas nie rozpraszało. Były to dwie szczególne godziny i od tej pory nie mogliśmy się doczekać, by znowu móc go spotkać - wspominał reżyser własne wrażenia i swojej ekipy.

Przyznał, że „festiwal w Cannes nie jest wydarzeniem religijnym”. - Jest tu światowość, są ludzie bogaci i wiele [poruszanych tu] tematów stoi dokładnie w sprzeczności z tym, co mówi papież Franciszek. Dlatego ważne jest, by ten film był tu wyświetlony. Jest jakby przeciwieństwem tylu innych filmów festiwalu - uważa Wenders.

- Nigdy nie zapomnę jego oczu, sposobu, w jaki papież Franciszek do ciebie mówi i sposobu, w jaki czujesz się [przy nim] dobrze i komfortowo. Kiedy na ciebie patrzy, szybko tworzy się prawdziwa, bezpośrednia więź między ludźmi i tylko to się naprawdę liczy: jak patrzymy na siebie nawzajem. Jego przesłanie jest proste, jasne i bezpośrednie. Jeśli nie traktujemy naszego bliźniego z szacunkiem, nie możemy wymagać, by inni darzyli nim nas. W nieskończoność powtarza w filmie: wszyscy należymy do jednej rodziny i jedynym sposobem przeżycia i stawiania czoła trudnościom jest zrobić to razem, jako rodzina rodzaju ludzkiego - opowiada Wenders.

Jego zdaniem papież „mówi rzeczy fundamentalne”, gdy chodzi o migrantów. Podkreśla, że „nie mają oni prawdziwego i właściwego międzynarodowego statusu prawnego, a powinni być chronieni normami prawa międzynarodowego”. Przede wszystkim jednak przypomina nam, że „wszyscy w Europie jesteśmy migrantami”. - W moim kraju, w Niemczech, miliony ludzi doświadczyło rzeczywistości migracji po II wojnie światowej. Uczy to nas, że zjawisko migracji jest częścią człowieczeństwa - zauważył reżyser.

Według niego papież przypomina nam także, że możemy żyć razem, o ile z czegoś zrezygnujemy. - Jeśli myślimy tylko wzroście i gromadzeniu, czy to w Europie, Ameryce, Chinach, czy Rosji, oznacza to, że zostawiamy naszych bliźnich. Zostawiamy za sobą setki tysięcy ludzi. Papież przypomina nam, byśmy nie wykluczali ludzi, ale przeciwnie - byśmy martwili się o to, jak ich włączyć. Wszyscy możemy to zrobić rezygnując z czegoś, choćby stopniowo. Naszemu bliźniemu może to sprawić różnicę - mówił Wenders.

Podkreślił, że „papież Franciszek przypomina nam, iż Bóg nas wszystkich kocha”, nawet „jeśli my nie kochamy Boga” albo należymy do innych religii. - Ten człowiek przywraca nam nadzieję. Jego pozytywne myślenie, jego optymizm uwalnia nas od trucizn naszych czasów - podkreślił niespełna 73-letni filmowiec.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Ośmiorniczki na pomoc wcześniakom

2018-04-25 11:32

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 17/2018, str. VII

Ośmiorniczki kojarzą się... hm, różnie. Niektórym z aferami partyjnymi, innym z mafią. Pora, aby zaczęły kojarzyć się dobrze – z bardzo sensowną pomocą dla wcześniaków

TD
Liderki kieleckiej grupy wspomagające wcześniaków – Anna Fałdzińska i Margerita Karczewska

Kilka pań w różnym wieku i różnych zawodów, kielczanek, pracowicie szydełkuje w klubie Witeź, choć to piękny wiosenny dzień i pewnie znalazłyby inne zajęcia. Wykonują ośmiorniczki z bawełny – niezwykłe maskotki dla wcześniaków, które pomagają tym najmniejszym noworodkom odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa w ograniczonej i obcej przestrzeni inkubatora. Ośmiorniczki pachną bezpiecznie, pachną mamą. Zanim trafią do inkubatora, mamy trzymają je blisko przy swoim ciele, śpią z nimi, aby przeszły zapachem, aby – jak się fachowo mówi – zaistniał proces ich kolonizacji. Macki włóczkowych ośmiorniczek są w formie sprężynek – przypominają pępowinę, która łączy dziecko z organizmem matki, a która w okresie prenatalnym jest synonimem bezpieczeństwa. Wcześniaki tracą ważne dla prawidłowego rozwoju doświadczenia z brzucha matki. Jednym z takich „zabranych” doświadczeń jest pępowina. Dodatkowo maluchy mają mocno wykształcony odruch chwytny i często wyrywały kabelki, które są podłączone do aparatur podtrzymujących je przy życiu. Macki ośmiorniczek takie kabelki świetnie zastępują.

Akcja „Ośmiorniczki dla wcześniaków” narodziła się w Danii. Szybko rozprzestrzeniła się dalej – w Belgii, Hiszpanii, w Rosji i na Ukrainie, a nawet w Afryce.

W Polsce wszystko zaczęło się od Kielc. Inicjatorką polskiej kampanii stała się dr Marta Tomaszewska, pediatria z Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Szpitalu Wojewódzkim w Kielcach. Lekarka przeczytała o bawełnianych ośmiorniczkach dla wcześniaków na blogu Polki mieszkającej w Danii i poprzez media społecznościowe dotarła do kobiet, które charytatywnie zaczęły dziergać bawełniane maskotki.

Liderkami kieleckiego zespołu były ponad 2 lata temu Anna Fałdzińska i Margerita Karczewska.Akcja stała się popularna szczególnie po wizycie A. Fałdzińskiej w programie telewizyjnym „Pytanie na śniadanie”, w maju 2016 r. Poprzez fb i inne media społecznościowe panie popularyzowały kampanię (tak czynią do dzisiaj), chętnych szydełkujących przybywało, nawet nadwyżki ośmiorniczek dr Tomaszewska wysyłała do Łodzi, Zamościa i innych miast. Początkowo w Kielcach ośmiorniczki odbierały trzy szpitale, obecnie pozostał tylko szpital przy ul. Kościuszki, gdzie osoba odpowiedzialna za odbiór maskotek umiejętnie godzi obostrzenia Państwowej Inspekcji Sanitarnej z potrzebami wcześniaków. Nie pomagają entuzjastyczne podziękowania mam, ani opinie psychologów i lekarzy, dostępne także w Internecie i na fb, że zbyt częste pranie ośmiorniczek pozbawia je, ogólnie mówiąc, dobrej matczynej aury, że wcześniaczki, którym odebrano maskotki, stają się niespokojne…

Kielecka grupa wykonuje obecnie ok. 40 ośmiorniczek miesięcznie. W gościnnym klubie Witeź panie przynoszą wykonane ośmiorniczki i rozdzielają je do szpitali, dzielą się włóczką, dobierają kolory, pracowicie szydełkują przy parujących filiżankach herbaty, snują plany.

Maskotki od początku były i są tworzone są zgodnie z restrykcyjnymi zasadami. Ośmiorniczki muszą być wykonane z włóczki, która jest stuprocentową bawełną oraz wypełniane są antyalergiczną kulką sylikonową. Sam wzór oraz kształt ośmiorniczek także jest ściśle określony, natomiast samo ich wykończenie zależy już od inwencji twórcy. Ośmiorniczki posiadają Pozytywną Opinię Instytutu Matki I Dziecka nr Op-4887, ważna do 15.11.2019 r.

Pomóc w akcji można na wiele sposobów. Można dziergać ośmiorniczki, dostarczać materiały, lub wpłacić pieniądze na zbiórkę, z której zostaną zakupione potrzebne dla wykonania maskotek składniki.

Akcję dziergania ośmiorniczek w Polsce koordynuje Fundacja Małych Serc, która pomaga wcześniakom i dzieciom niepełnosprawnym oraz wspiera rodziców dzieci przedwcześnie urodzonych. Informację o akcji oraz o sposobach wsparcia lub przyłączenia się do dziergających wolontariuszek można uzyskać za pomocą strony fundacji i mediów społecznościowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski z radością o nominacji kardynalskiej dla abp. Konrada Krajewskiego

2018-05-21 08:22

bgk / Gniezno (KAI)

„To wskazanie i docenienie serca, troski, wrażliwości, tego wszystkiego, co mieści w sobie przykazanie miłości bliźniego” – powiedział KAI Prymas Polski abp Wojciech Polak, komentując ogłoszoną w niedzielę nominację kardynalską dla abp. Konrada Krajewskiego, papieskiego jałmużnika i jednego z najbliższych współpracowników Franciszka.

Marian Sztajner / Niedziela

Metropolita gnieźnieński przyznał, że informację o nominacji kardynalskiej dla abp. Krajewskiego przyjął z wielką radością.

„To wskazanie i docenienie serca, troski, wrażliwości, tego wszystkiego, co mieści w sobie przykazanie miłości bliźniego” – mówi abp Wojciech Polak, powtarzając niejako słowa papieskiego jałmużnika, który przyznał, że tytułu, którym obdarzył go Ojciec Święty nie odbiera jako nagrody, ale jako podkreślenie tego, jak bardzo papieżowi drodzy są wszyscy ubodzy, sponiewierani i bezdomni.

Abp Wojciech Polak przyznał również, że podczas swojego niedawnego pobytu w Rzymie (na początku maja) miał okazję spotkać się z abp. Konradem Krajewskim, którego zna jeszcze z czasu studiów we Włoszech.

„Miałem okazję z bliska zobaczyć to, czym się na co dzień zajmuje i przekonać, że jego dom, jego kuchnia są rzeczywiście otwarte dla wszystkich” – podkreśla abp Polak, dodając, że otwartość i troska abp. Krajewskiego, który sam o sobie mówi, że jest biskupem ulicy i ubogich, obejmuje także przybywających do Rzymu rodaków i polskich księży.

„Bardzo byśmy chcieli, by Ksiądz kardynał wziął udział w Zjeździe Gnieźnieńskim. Do tej pory było to trudne ze względu na pełnione przez niego obowiązki. Składając gratulacje jeszcze raz osobiście ponowię zaproszenie. Bardzo liczymy na jego obecność i powitamy go w Gnieźnie z radością” – zapowiada Prymas Polski.

Papież Franciszek ogłosił nazwiska nowych kardynałów w niedzielę 20 maja na zakończenie modlitwy Regina Coeli w Watykanie. Nominacja abp. Konrada Krajewskiego jest pierwszą nominacją kardynalską od ośmiu lat dla duchownego z Polski. Poprzednio do kolegium powołany został kard. Kazimierz Nycz. Kardynał nominat jest również pierwszym Polakiem obdarzonym kapeluszem kardynalskim przez papieża Franciszka.

Konsystorz, podczas którego abp. Krajewski otrzyma insygnia kardynalskie, odbędzie się w uroczystość św. Piotra i Pawła 29 czerwca w Rzymie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem