Reklama

Polscy proboszczowie w parafiach archidiecezji chicagowskiej

O. Wacław Lech, OCD
Niedziela w Chicago 41/2003


Ks. proboszcz Władysław Juszczak

W ciągu ostatnich kilku tygodni w naszej chicagowskiej archidiecezji miały miejsce cztery instalacje nowych proboszczów, którzy są rodowitymi Polakami, a od jakiegoś już czasu pracują w naszym mieście. Fakt ten godny jest odnotowania w naszej polonijnej prasie i podzielenia się tą informacją również z Podhalanami - piszę to jako naczelny kapelan ZPPA - gdyż czterech nowo mianowanych proboszczów to kapelani naszych Kół Związku Podhalan. W sumie z 14 polskich proboszczów w parafiach 5 jest kapelanami Kół Związku Podhala. Wprawdzie nie są to jedyni nasi kapelani, ani też dla niektórych nowo mianowanych nie jest to pierwsze proboszczostwo, ale zmiany dokonujące się w diecezji oraz wyjątkowo liczne „przesunięcia” proboszczów na polonijnych parafiach w tym roku dają podstawę do tej refleksji. Jeszcze nie tak dawno wydawało się bowiem niemożliwe, aby w naszej diecezji proboszczem mógł być mianowany ktoś, kto nie jest urodzony w Stanach Zjednoczonych. A więc dotyczyło to też naszych polskich kapłanów, którzy od lat pracowali w polonijnych parafiach i byli też inkardynowani do tutejszej diecezji. Ostatnie lata przyniosły jednak poważne zmiany. Jest to wielka zasługa naszego obecnego księdza kardynała Franciszka George’a, który od początku swego posługiwania w diecezji okazywał wolę i otwartość na przyjmowanie duchownych spoza Stanów Zjednoczonych do pracy w parafiach. Nie da się również ukryć faktu, że przyczynia się do tego stanu rzeczy aktualny brak powołań kapłańskich w tym kraju i nie jest łatwo obsadzić duchownymi wszystkich parafii katolickich, największej przecież religii w Stanach Zjednoczonych.

Czym jest instalacja

Instalacja jest oficjalnym, kanonicznym zaprzysiężeniem nowego proboszcza dla danej parafii przez biskupa diecezji. Wspomniane wyżej instalacje były dokonane przez bp. Tomasza Paprockiego, który jest biskupem dopiero od sześciu miesięcy. Dotyczyły one proboszczów: ks. Tadeusza Dzieszki w parafii św. Konstancji (16 sierpnia); ks. Władysława Juszczaka - ze Zgromadzenia Ojców Redemptorystów - w parafii Matki Bożej Częstochowskiej (31 sierpnia); ks. Idziego Stacherczaka w parafii św. Pryscylli (6 września); oraz ks. Piotra Galka w parafii św. Domitylli (7 września). Ponadto w tym roku w parafii św. Brunona proboszczem został ks. Waldemar Kilian, a parafię św. Rozalii przejęli Ojcowie Paulini. Tam urząd proboszcza objął o. Jerzy Maj.
Wcześniej proboszczami w parafiach naszej diecezji zostali księża: Andrzej Wypych - parafii św. Franciszka Borgii; Wojciech Kwiecień - parafia św. Jakuba; Bruno Chmiel - parafia św. Pankracego; Ryszard Miłek - parafia św. Heleny.
Kilka znanych polonijnych parafii w Chicago prowadzonych jest od początku przez zgromadzenia zakonne, gdzie obecnie proboszczami są również kapłani urodzeni w Polsce. Dotyczy to parafii Księży Zmartwychwstańców: św. Jacka - ks. Michał Osuch i św. Stanisława Biskupa - ks. Antoni Dziorek. Polska Misja Duszpasterska pw. Świętej Trójcy kierowana jest przez ks. Pawła Bandurskiego ze Zgromadzenia Księży Chrystusowców.
Wszystko wskazuje na to, że wkrótce przez polskich Ojców Karmelitów Bosych zostanie przejęta parafia św. Kamila, z wytypowanym na urząd proboszcza o. Wacławem Lechem.
Warto jeszcze dodać, że mamy w społeczności polonijnej wielu polskich kapłanów, którzy pracują w parafiach Chicago jako wikariusze, a z biegiem czasu mają też szansę zostania tu proboszczami.
Obrzęd instalacji nowego proboszcza jest nie tylko przejęciem parafii przez kapłana i rozpoczęciem w niej duszpasterskiej pracy, ale również zobowiązaniem do stałego wysiłku i troski o duchowy rozwój i wszelkie dobro parafian. Tak się wyjątkowo składa, że te spostrzeżenia przyszło mi pisać niemal dokładnie w 25. rocznicę Pontyfikatu naszego Ojca Świętego. Pragnę więc przekazać Janowi Pawłowi II i naszym polskim proboszczom szczere życzenia Bożej mocy i błogosławieństwa w kierowaniu Bożym ludem, a naszym kapelanom - stałej opieki Matki Bożej Ludźmierskiej.

Kapelan Związku Podhalan w Północnej Ameryce.

Reklama

Czy kobiety w ciąży muszą w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywać post ścisły?

2017-04-14 16:57

ar / Warszawa / KAI

Czy kobiety w ciąży muszą w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywać post ścisły? Czy stan błogosławiony, w którym kobieta powinna szczególnie dbać o siebie i swoje dziecko, zwalnia ją z tego obowiązku? - Matka sama musi podjąć decyzję o przestrzeganiu postu ścisłego - tłumaczy KAI bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP.

tasha/pixabay.com

Zarówno Kodeks Prawa Kanonicznego jak i inne przepisy Episkopatu Polski nie wyjaśniają jednoznacznie kwestii dyspensy od postu ścisłego dla kobiet w ciąży i karmiących piersią. Zdania duchownych na ten temat bywają podzielone. Niektórzy tłumaczą, że "ciąża to nie choroba", tylko stan błogosławiony, dlatego należy pościć, chyba, że lekarz zaleci inaczej. Inni podkreślają, że z postu zwolnione są osoby poniżej 14 roku życia, a więc i nienarodzone dzieci, którym pożywienia dostarczają matki.

W rozmowie z KAI bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zaznaczył, że wszelkie kościelne przepisy nie mają na celu tego by człowieka zniewolić, ale by mu służyć.

- Na zdrowy rozsądek matka musi sama podjąć decyzję o przestrzeganiu postu ścisłego - zaznaczył biskup, dodając, że można zrezygnować z postu ścisłego, ale zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych lub wymyślić inną formę umartwienia.

Zdaniem biskupa najlepiej w tej sprawie poradzić się lekarza, ale jeśli mimo braku specjalnych zaleceń ginekologa, poszcząca kobieta po prostu źle się czuje, z czystym sumieniem może normalnie spożywać posiłki. - Każdy stan związany z życiem lub zdrowiem matki podlega innym przepisom. Kiedy post wpływa negatywnie na samopoczucie kobiety można z niego zrezygnować. Zdrowie matki i dziecka jest najważniejsze - zaznaczył przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Zgodnie z rozporządzeniem Konferencji Episkopatu w Polsce wierni, którzy ukończyli 14. rok życia, są zobowiązani do zachowania w ciągu całego życia wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych we wszystkie piątki całego roku i w Środę Popielcową. Nakaz ten nie obowiązuje, jeżeli zgodnie z przepisami liturgicznymi w piątek przypada uroczystość. Natomiast wierni między 18. a 60. rokiem życia, oprócz wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych są zobowiązani do zachowania postu ścisłego w Środę Popielcową i Wielki Piątek. W Polsce post ścisły oznacza spożycie w ciągu dnia trzech posiłków w tym tylko jednego do syta.

Zasady postu w Polsce określa Kodeks prawa kanonicznego, jednak Konferencje Episkopatu Polski i ordynariusze mają prawo przez własne zarządzenia określać szczegóły zachowania postu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polityczne i kulturowe kuszenie współczesnego świata. Wielki Piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej

2019-04-19 11:55

Justyna Tyrka/Archidiecezja Krakowska

- Tymczasem nam, rozważającym tutaj, w Kalwarii Zebrzydowskiej, w dzisiejszy Wielki Piątek 2019 roku misterium iniquitatis – tajemnicę zła, jakie przed wiekami przed sądem Piłata dotknęło Pana Jezusa, który nazwał się Prawdą, pozostaje jedno wielkie przeświadczenie: tylko prawda może nas wyzwolić – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas kazania po „Dekrecie Piłata”, w Kalwarii Zebrzydowskiej w czasie procesji pasyjnej Drożkami Męki Pańskiej.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Na początku swojego słowa, skierowanego do zebranych wiernych arcybiskup przypomniał, że walka arcykapłanów i faryzeuszy z Jezusem trwała od początków jego nauczania. Uczeni w Piśmie nie chcieli przyjąć Jego słów i starali się za wszelką cenę doprowadzić do tego, by wszyscy wyznawcy Go opuścili. Poruszenie, które wywoływał Chrystus miało charakter polityczny

– Niepokoje Wysokiej Rady przeciął w pewnym momencie arcykapłan Kajfasz, stosując również całkowicie polityczne rozumowanie: „Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród” – powiedział arcybiskup.

Jezus zdawał sobie z tego sprawę. Podczas sądu Kajfasza wystąpiło przeciw niemu dwóch fałszywych świadków, a arcykapłan prowadzący proces zapytał Go, czy jest synem Bożym. Chrystus dał świadectwo o sobie, mimo że wiedział z jaką reakcją się to spotka. Na słowa Jezusa, Kajfasz teatralnym gestem rozdarł szaty i stwierdził, że skazaniec jest bluźniercą. Wyrok, który zapadł musiał być zatwierdzony przez Poncjusza Piłata. On zorientował się, że Jezus jest niesłusznie oskarżony, mimo to umył ręce.

– Trwające już prawie dwa tysiące lat dzieje Kościoła są pełne podobnych procesów politycznych, które kolejni władcy tego świata wytaczają chrześcijanom. Schemat stosowanego przez nich szantażu pozostaje w swej istocie niezmienny i brzmi zawsze tak samo: jeśli jesteś wyznawcą Chrystusa i Jego Ewangelii, to znaczy, że jesteś wrogiem: cesarza, króla, jakiegoś innego władcy czy też jakiegoś wysokiego urzędnika państwowego – zauważył arcybiskup.

W dwudziestym pierwszym wieku człowiek, który przyznaje się do Jezusa i chce żyć Jego nauczaniem jest oskarżany m.in. o brak poprawności politycznej, tolerancji, bycie fanatykiem, walkę z postępem ludzkości. Współczesne napięcia kulturowe to pierwszy etap kuszenia. Kolejny polega na zachęcie do określenia się kim jesteśmy.

– Kochamy wszystkich ludzi i kochamy wolność, dzięki czemu jesteśmy tolerancyjni, przede wszystkim zaś zależy nam na postępie całej ludzkości – stwierdził metropolita. Trzecie kuszenie skłania wiernych do odrzucenia Ewangelii poprzez postępowanie jakby nie było Chrystusa oraz walkę z Jego obecnością w świecie. Arcybiskup powiedział, że niepokojąca jest reakcja niektórych środowisk na chęć objęcia modlitwą i wsparciem materialnym paryskiej katedry Notre Dame.

Podkreślił, że tylko prawda może wyzwolić, a jedyną prawdą jest Jezus. – I o tę bezwzględną wierność ewangelicznej prawdzie prosimy dziś Pana, który dla nas umarł i zmartwychwstał. Prosimy Go, abyśmy dzięki Niemu nie ulegli kuszeniu ze strony współczesnego świata i abyśmy każdego dnia naszego życia mogli być prawdziwie wolnymi ludźmi – zakończył.

Corocznie w Wielki Piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej zbierają się tysiące wiernych, aby uczestniczyć w procesji pasyjnej Dróżkami Męki Pańskiej. Wyrusza ona o świcie spod domu Kajfasza do Ratusza Piłata i pałacu Heroda. Po ponownym przybyciu do Piłata zebrani wysłuchują „Dekretu Piłata”, w którym skazywano Jezusa na śmierć. Sceny męski Zbawiciela są inscenizowane przez duchownych i świeckich, przy kolejnych stacjach są wygłaszane kazania. Formy kalwaryjskiego misterium sięgają XVII wieku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem