Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Moje pismo Tęcza - 05-06 2016

Arcybiskup Aleppo apeluje o powstrzymanie migracji

2016-01-31 19:36

kb/ rv, rcf

Abp Jean-Clément Jeanbart

Polub nas na Facebooku!

Stymulowana przez Zachód emigracja Syryjczyków to w zasadzie deportacja. Pozbawia ona Syrię sił witalnych, które są niezbędne, by odbudować kraj po wojnie. Nie pomaga też tym, którzy wyjeżdżają. Lepsze życie, którego szukają, mogą znaleźć jedynie w Syrii – uważa melchicki metropolita Aleppo abp Jean-Clément Jeanbart. W tych dniach przebywa on w Paryżu na zaproszenie fundacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Daje świadectwo o tym, co dzieje się w Syrii i w stanowczych słowach krytykuje państwa zachodnie. Przyznaje, że coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że jego ojczyzna padła ofiarą międzynarodowego spisku. Jego zdaniem dziś realistycznym rozwiązaniem konfliktu jest jedynie scenariusz rosyjski, to znaczy wsparcie prezydenta Bachara Al-Assada w walce z wszystkimi rebeliantami, również z tymi, którzy błędnie są uważani za umiarkowanych. Abp Jeanbart podkreśla, że prezydent ma silne poparcie narodu, a jego ustąpienie doprowadziłoby do wojny domowej i rozbioru Syrii przez kraje ościenne.

W rozmowie z Radiem Watykańskim melchicki ordynariusz Aleppo zwraca uwagę na szczególną odpowiedzialność chrześcijan. Pomimo trwającej od 5 lat wojny w jego diecezji połowa wiernych nadal pozostała na miejscu. „Wiem, że jest to naszym obowiązkiem względem Kościoła powszechnego i względem tych wszystkich, którzy byli tu przed nami i którzy za to, że tu pozostali i dochowali wierności Chrystusowi, płacili najwyższą cenę na przestrzeni dwóch tysięcy lat. Mówi się o milionach męczenników, którzy oddali życie w Syrii, by nie zaprzeć się Chrystusa. I trzeba pamiętać, że chrześcijanie w Syrii to pierwsi chrześcijanie. Nie zostaliśmy nawróceni przez misjonarzy.

W czasach Jezusa były tu wspólnoty żydowskie, które co roku w dniu pięćdziesiątnicy pielgrzymowały do Jerozolimy. I Żydzi z Syrii byli też w Jerozolimie owego dnia, kiedy Duch Święty zstąpił w Wieczerniku na apostołów. Dzieje Apostolskie mówią, że trzy tysiące Żydów nawróciło się wówczas i przyjęło chrzest. Oni wrócili potem do domu i dali początek naszemu Kościołowi. Jeśli dziś chcecie nam pomóc, pomóżcie nam pozostać w naszej ojczyźnie. Nie pomożecie nam, ułatwiając opuszczenie naszego kraju. Deportacja naszych wiernych nikomu nie służy, ani nam, ani naszym wiernym, ani wam. Powtarzam, jeśli chcecie nam pomóc, pomóżcie nam zaprowadzić pokój w Syrii, abyśmy mogli w niej pozostać” – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Jeanbart.

Działy: Świat

Tagi: imigranci

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Pozwoliliśmy włóczyć się po naszym domu EDYTORIAL

To nie my zbawiamy świat, lecz Bóg, Jego miłosierdzie, Jego łaska, ofiara krzyża Boskiego Syna.
Bp Marian Rojek

26 VII Wtorek. Wspomnienie św. Joachima i Anny, rodziców Najświętszej Maryi Panny.
Czytania z dnia:
Jr 14, 17-22; Ps 79 (78), 8-9. 11 i 13 (R.: por. 9cd); por. Mt 13, 37b; Mt 13, 36-43
albo czytania ze wspomnienia:
Syr 44, 1. 10-15; Ps 132 (131), 11. 13-14. 17-18 (R.: por. Łk 1, 32a); Por. Łk 2, 25c; Mt 13, 16-17;

Reklama

Słowo Ma Moc
Polecamy