Reklama

Relikwie świętych Ojca Pio i Leopolda Mandicia w Watykanie

2016-02-05 20:35

RV / Watykan / KAI

Włodzimierz Rędzioch

Relikwie świętych spowiedników Ojca Pio i Leopolda Mandića odbierają nieprzerwany hołd wielotysięcznych rzesz wiernych z Rzymu, Włoch i całego świata. Trwa ich peregrynacja po Wiecznym Mieście.

Głównym punktem jej dzisiejszego dnia jest procesjonalne przeniesienie ciał obu kapucynów do Bazyliki św. Piotra. Procesja wyruszyła z położonego w centrum Rzymu kościoła Najświętszego Zbawiciela in Lauro, gdzie dotarły one wczoraj wieczorem z rzymskiej Bazyliki św. Wawrzyńca za Murami, do której przywieziono je w środę 3 lutego z San Giovanni Rotondo i z Padwy.

W Bazylice Watykańskiej pozostaną 11 lutego. Z tego powodu w przyszły czwartek wyjątkowo nie będzie transmitowanej przez Radio Watykańskie Mszy w języku polskim sprawowanej przy grobie św. Jana Pawła II.

Tagi:
O. Pio Watykan

Franciszek w San Giovanni Rotondo

2018-03-17 14:25

tłum. st (KAI) / San Giovanni Rotondo

Wokół trzech słów: modlitwa, małość, mądrość skoncentrował papież swoją homilię podczas Mszy św. w San Giovanni Rotondo – gdzie w latach 1916-1968 mieszkał św. Pio z Pietrelciny i gdzie dzisiaj do jego grobu przybywają rzesze wiernych. Z 50 rocznicą śmierci tego wybitnego mistyka związana była dzisiejsza papieska pielgrzymka do Pietrelciny i San Giovanni Rotondo.

Vatican Media
Papież Franciszek w pokoju Ojca Pio

Oto tekst papieskiej homilii w tłumaczeniu na język polski:

Z usłyszanych przez nas czytań biblijnych chciałbym zaczerpnąć trzy słowa: modlitwa, małość, mądrość.

Modlitwa. Dzisiejsza Ewangelia przedstawia nam Jezusa modlącego się. Z Jego serca płyną słowa: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi...” (Mt 11,25). Jezusowi modlitwa rodziła się spontanicznie, ale nie była fakultatywna: zwykł udawać się na miejsca pustynne, żeby się modlić (por. Mk 1,35); dialog z Ojcem był na pierwszym miejscu. A uczniowie odkryli w ten naturalny sposób, jak ważna jest modlitwa, aż pewnego dnia poprosili Go: „Panie, naucz nas się modlić” (Łk 11,1). Jeśli chcemy naśladować Jezusa, zacznijmy także stąd, gdzie On rozpoczął, czyli od modlitwy.

Możemy zadać sobie pytanie: czy my, chrześcijanie, modlimy się wystarczająco? Często w chwili modlitwy przychodzi nam na myśl wiele wymówek, wiele pilnych rzeczy do zrobienia. Czasami odkładamy modlitwę na bok, ponieważ ogarnia nas aktywizm, który staje się daremny, gdy zapominamy o „najlepszej cząstce” (Łk 10,42), kiedy zapominamy, że bez Niego nic nie możemy uczynić (por. J 15, 5). Święty Pio, pięćdziesiąt lat po swoim odejściu do Nieba, pomaga nam, ponieważ chciał nam zostawić w spadku modlitwę. Polecał: „Módlcie się dużo, moje dzieci, módlcie się zawsze, nigdy nie ustawajcie” (Parole al 2° Convegno internazionale dei gruppi di preghiera, 5 maggio 1966).

Jezus w Ewangelii ukazuje nam także jak się modlić. Przede wszystkim mówi: „Wysławiam Cię, Ojcze”. Nie mówi „potrzebuję tego i tamtego”, ale „Wysławiam Cię”. Nie znamy Ojca, jeśli nie otworzymy się na uwielbienie, nie poświęcając czasu dla Niego samego, bez adorowania. Jakże zapomnieliśmy o modlitwie adoracji, modlitwie uwielbienia. Powinniśmy ją podjąć na nowo. Każdy może postawić sobie pytanie: jak adoruję, kiedy adoruję, kiedy uwielbiam Boga? Trzeba podjąć na nowo modlitwę adoracji i uwielbienia. Jest to kontakt osobisty, twarzą w twarz, przebywanie w milczeniu przed Panem, w ukryciu, aby coraz bardziej wchodzić w komunię z Nim. Modlitwa może zrodzić się jako prośba, nawet o szybką interwencję, ale dojrzewa w uwielbieniu i adoracji. Wtedy staje się prawdziwie osobista, tak jak to było w przypadku Jezusa, który następnie swobodnie rozmawia z Ojcem: „Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie” (Mt 11,26). A wówczas w swobodnym i ufnym dialogu modlitwa podejmuje całe życie i zanosi je przed Boga.

Zatem zadajemy sobie pytanie: czy nasze modlitwy przypominają modlitwę Jezusa, czy też sprowadzają się do okazjonalnych wezwań w pilnej potrzebie? Czy pojmujemy je jako środki uspokajające, które należy przyjmować w regularnych dawkach, aby złagodzić stres? Nie, modlitwa jest gestem miłości, jest przebywaniem z Bogiem i zanoszeniem Jemu życia świata: jest nieodzownym uczynkiem miłosierdzia co do duszy. A jeśli nie powierzamy Panu braci, sytuacji, to kto to uczyni? Kto będzie się wstawiał, kto zatroszczy się, aby zapukać do serca Boga, aby otworzyć bramę miłosierdzia dla potrzebującej ludzkości? Dlatego właśnie ojciec Pio zostawił nam grupy modlitewne. Powiedział im: „To modlitwa, ta zjednoczona siła wszystkich dobrych dusz wprawia świat w ruch, odnawia sumienia, [...] leczy chorych, uświęca pracę, uwzniośla opiekę zdrowotną, daje siłę moralną [...] która szerzy Boży uśmiech i błogosławi każdą niemoc i słabość” (tamże). Strzeżmy tych słów i zapytajmy siebie ponownie: czy ja się modlę? A kiedy się modlę, czy potrafię uwielbiać, adorować, zanosić życie do Boga?

Drugie słowo to małość. W Ewangelii Jezus wysławia Ojca za objawienie tajemnic swego Królestwa maluczkim. Kim są ci maluczcy, którzy wiedzą, jak przyjmować tajemnice Boga? Maluczcy to ci, którzy potrzebują wielkich, którzy nie są samowystarczalni, którzy nie uważają, że wystarczają sami sobie. Maluczcy to ci, którzy mają serce pokorne i otwarte, ubogie i potrzebujące, którzy odczuwają potrzebę modlitwy, powierzania siebie i otrzymania wsparcia. Serce tych maluczkich jest jak antena, która natychmiast wychwytuje sygnał Boga. Bóg szuka bowiem kontaktu ze wszystkimi, ale ten kto czyni siebie wielkim wywołuje ogromne zakłócenia, nie dociera Boża wola: gdy ktoś jest pełen siebie, to nie ma tam miejsca dla Boga. Dlatego woli On maluczkich, objawia się im, a drogą, aby Go spotkać jest uniżenie siebie, pomniejszenie się, uznanie siebie za potrzebujących. Tajemnica Jezusa Chrystusa to tajemnica małości: On się uniżył, ogołocił się. Tajemnica Jezusa, jak widzimy w hostii podczas każdej Mszy św., jest tajemnicą małości, pokornej miłości i można ją pojąć tylko czyniąc siebie maluczkimi i nawiedzając maluczkich.

A teraz możemy zadać sobie pytanie: czy potrafimy szukać Boga tam, gdzie się znajduje? Jest tutaj specjalne sanktuarium, w którym jest On obecny, ponieważ jest tutaj wielu maluczkich, których miłuje On szczególnie. Św. Pio nazwał to „świątynią modlitwy i nauki”, gdzie wszyscy są powołani, aby być „zasobami miłości” dla innych (Discorso per il 1° anniversario dell’inaugurazione, 5 maggio 1957). To Dom Ulgi w Cierpieniu. W chorym obecny jest Jezus, a w troskliwej opiece tych, którzy pochylają się nad ranami bliźniego, jest droga, aby Go spotkać. Ten kto troszczy się o maluczkich, jest po stronie Boga i pokonuje kulturę odrzucenia, która przeciwnie, woli potężnych i uważa ubogich za bezużytecznych. Ten, kto przedkłada maluczkich, głosi proroctwo życia przeciw prorokom śmierci każdego czasu.

Również dzisiaj odrzucani są ludzie, odrzucane są dzieci, starcy, bo nie są potrzebni. Gdy byłem dzieckiem, uczono nas w szkole o Spartanach. Zawsze uderzało mnie to, co mówiła nauczycielka: kiedy rodziło się dziecko niepełnosprawne, prowadzili je na szczyt skały i zrzucali w dół, żeby nie było tych maluczkich. My dzieci mówiliśmy: jakie to okrutne! Bracia i siostry! My czynimy to samo, z większym okrucieństwem, z większą świadomością. Ten który nie jest potrzebny, kto nie wytwarza jest odrzucany. Na tym polega kultura odrzucenia. Maluczcy nie są dziś kochani. Dlatego też jest odrzucany Jezus.

Wreszcie trzecie słowo, mądrość. W pierwszym czytaniu Bóg mówi: „Mędrzec niech się nie szczyci swą mądrością, siłacz niech się nie chełpi swą siłą” (Jr 9,22). Prawdziwa mądrość nie polega na posiadaniu wielkich talentów, a prawdziwa siła nie polega na potędze. Nie jest mądrym ten, kto manifestuje swą siłę i nie jest dzielnym ten, kto złem odpowiada na zło. Jedyną mądrą i niezwyciężoną bronią jest miłość ożywiana przez wiarę, ponieważ ma moc rozbrojenia sił zła. Św. Pio walczył ze złem przez całe życie i walczył z nim mądrze, jak Pan: z pokorą, posłuszeństwem, krzyżem, ofiarowując cierpienie miłości. A wszyscy go podziwiają, ale niewielu czyni to samo. Wielu dobrze mówi, ale ilu naśladuje? Wielu jest gotowych umieścić „polubienie” na stronie wielkich świętych, ale kto czyni tak, jak oni? Życie chrześcijańskie nie jest bowiem „polubieniem”, ale „darem”. Życie ma swą woń, gdy jest złożone w darze; staje się pozbawione smaku, gdy jest chowane dla siebie.

W pierwszym czytaniu Bóg wyjaśnia także, gdzie zaczerpnąć mądrość życia: „chcąc się chlubić, niech się szczyci tym [...] że Mnie poznaje” (w.23). Poznać go, to znaczy spotkać go, jako Boga, który zbawia i przebacza; taka jest droga mądrości. W Ewangelii Jezus podkreśla: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście” (Mt 11, 28). Któż z nas może czuć się wykluczonym z zaproszenia? Kto może powiedzieć: „tego nie potrzebuję”? Św. Pio ofiarował swoje życie i niezliczone cierpienia, aby bracia spotykali się z Panem. Decydującym środkiem na spotkanie z Nim była spowiedź, sakrament pojednania. Tam zaczyna się i rozpoczyna życie mądre, miłowane i obdarowane przebaczeniem, tam rozpoczyna się uzdrowienie serca. Ojciec Pio był apostołem konfesjonału. Również dzisiaj tam nas zaprasza. I mówi nam: „Skąd przychodzisz? Od Jezusa czy od twojego smutku? Gdzie wracasz? Do Tego, który cię zbawia czy do twoich upadków, do twoich żalów, do twoich grzechów? Przyjdź, Pan czeka na ciebie. Odwagi, nie ma żadnego powodu tak poważnego, by cię wykluczał z Jego miłosierdzia”

Grupy modlitewne, chorzy z Domu Ulgi w Cierpieniu, konfesjonał; trzy widoczne znaki, które przypominają nam o trzech cennych dziedzictwach: modlitwie, małości i mądrości życia. Prośmy o łaskę ich pielęgnowania każdego dnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światowy Dzień Książki: jasnogórskie księgi przetrwały pożary, powstania i wojny

2018-04-23 13:56

mir / Częstochowa (KAI)

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich przypada 23 kwietnia. Jasna Góra przez wieki wpisywała się w bogaty nurt polskiego piśmiennictwa i drukarstwa. W czasie zaborów to z modlitewników z Jasnej Góry uczono się polskich liter. Tradycję drukarni kontynuuje obecnie wydawnictwo „Paulinianum”. Biblioteka klasztorna uważana jest za jedno z piękniejszych wnętrz bibliotecznych w Europie. Posiada ponad 10 tys. inkunabułów i starodruków. Księgi przetrwały pożary, powstania, 13 wojen i stan wojenny.

Episkopat.news

Już od czasów średniowiecza Jasna Góra była nie tylko miejscem kultu maryjnego, ale także ośrodkiem kultury piśmiennej i rozwoju języka polskiego. Zdaniem dr. Anety Majkowskiej i prof. dr. hab. Grzegorza Majkowskiego z Akademii Jana Długosza w Częstochowie Jasna Góra od pierwszych dziesięcioleci swojego istnienia była ona nie tylko miejscem kultu maryjnego, ale także ośrodkiem książki rękopiśmiennej i ówczesnej polszczyzny. Zdaniem badaczy, na szczególną uwagę zasługują rękopisy paulina Mikołaja z Wilkowiecka, pieśni maryjne: „Gwiazdo morza głębokiego” i „Maryja, czysta dziewice” oraz tzw. jasnogórski rękopis „Bogurodzicy”. Chociaż do dzisiaj nie wiadomo, gdzie na Jasnej Górze znajdowało się skryptorium, to wiemy, że działało tam ośmiu kopistów.

Tradycje wydawnicze sięgają 1628 r., gdy w klasztorze powstała pierwsza w mieście drukarnia tłocząca różne dzieła w języku polskim. Pierwszym była „Akademia Pobożności” Mikołaja z Mościsk Mościckiego licząca aż 724 stronice. W 1762 r. do zbioru wprowadzono nowy dział - nauki matematyczne, przyrodnicze i techniczne. Ponieważ klasztor pełnił funkcję fortecy, pojawiła się pewna liczba dzieł matematycznych, batalistycznych oraz z zakresu architektury wojskowej.

Znaczenie Jasnogórskiej Drukarni wzrosło w okresie zaborów. To z modlitewników z Jasnej Góry uczono się polskich liter. Stąd pochodzi najpopularniejszy w I poł. XIX w., podręcznik do nauki języka polskiego. W czasie powstania styczniowego na Jasnej Górze tajne organizacje kolportowały patriotyczną prasę, drukowano książki z patriotycznymi pieśniami. W wyniku carskich represji Drukarnię Jasnogórską zlikwidowano w 1864 r.

Zadania poligrafii jasnogórskiej przejęła w 1869 r. drukarnia Kohna i Oderfelda przygotowująca książki religijne i druki pamiątkowe związane z pielgrzymowaniem. Druki kupowane przez pątników pod Jasną Górą przewożone i do zaboru pruskiego czy rosyjskiego służyły pielęgnowaniu polszczyzny. Wydawnictwa te odegrały znaczącą rolę w budzeniu polskości na Górnym Śląsku.

Z dziejami klasztornego wydawnictwa łączy się również dramatyczny moment napadu Służby Bezpieczeństwa i konfiskaty urządzeń poligraficznych na Jasnej Górze w 1958 r. Ocalał tylko jeden powielacz, który był prywatną własnością kard. Stefana Wyszyńskiego. Obecnie w miejscu starej drukarni mieści się Muzeum 600-lecia.

Więcej o Jasnej Górze - „Paulinianum”

Z tej wielowiekowej tradycji edytorskiej wyrosło współczesne wydawnictwo Zakonu Paulinów „Paulinianum”. Jego nakładem ukazują się przeważnie publikacje o tematyce teologicznej, głównie z zakresu mariologii, książki z dziedziny historii czy nauk społecznych.

Wydawnictwo „Paulinianum” w bogatej ofercie wydawniczej ma również książki o charakterze pobożnościowym, związane zwłaszcza z kultem Matki Bożej, takie jak modlitewniki oraz inne pomoce duszpasterskie i formacyjne.

W kręgu zainteresowań Wydawnictwa „Paulinianum” leży także opracowanie edytorskie książek o charakterze popularnonaukowym i popularyzatorskim, przeznaczonych dla szerokiego grona czytelników. Poprzez tego typu publikacje paulini pragną przybliżać znaczenie wyjątkowych w historii Polski miejsc, wśród których szczególną rolę odgrywa Jasna Góra. Jedną z ostatnich znaczących publikacji jest „Polowanie na Matkę” Moniki Rogozińskiej. To swoista kronika z dramatycznych wydarzeń z II poł. XX wieku, które doprowadziły do uwięzienia Obrazu Nawiedzenia w kopii Wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej, a następnie do upadku systemu komunistycznego w Polsce.

"Mądrość, która zbudowała sobie dom"

Powstała w latach 30tych XVIII w. biblioteka klasztorna, nazywana starą, uważana za jedno z piękniejszych wnętrz bibliotecznych w Europie.

Wcześniej księgozbiór zgromadzony był w dolnych piętrach murowanej wieży kościoła. Wielki pożar 10 lipca 1690 r., oszczędził bibliotekę Pamiątką po tym wydarzeniu są ślady zawilgoceń na niektórych książkach. Decyzję o budowie obecnych pomieszczeń bibliotecznych podjął generał Zakonu o. Chryzostom Koźbiałowicz. Biblioteka powstała w zachodnim skrzydle klasztoru.

Sala biblioteczna zbudowana na planie prostokąta, nakryta sklepieniem zwierciadlanym, oświetlona od zachodu przez cztery okna. U góry umieszczony został malowany plafon, na którym przedstawione zostało założenie ideowe biblioteki - Pochwała Mądrości – wyjaśnia o. Stanisław Rudziński, kustosz Zbiorów Wotywnych Jasnej Góry. Personifikacją mądrości jest bogini Minerwa. Zasiada ona w obłokach, opierając dłoń na zwierciadle, w którym odbija się otoczona promieniami Gołębica, symboliczne wyobrażenie Ducha Świętego, od którego pochodzi "Mądrość, która zbudowała sobie dom" w umysłach Czterech Ewangelistów, Ojców i Doktorów Kościoła prowadzących wielką dysputę. Każdy z nich trzyma w ręku księgę - symbol mądrości. Poniżej, w medalionach, znajdują się emblematy św. Tomasza z Akwinu, protektora Zakonu Paulinów oraz św. Augustyna - twórcy reguły nadanej w 1308 r. paulinom węgierskim.

Regały biblioteczne, połączone z boazerią o bogatych intarsjach są dziełem zakonnego stolarza, brata Grzegorza Woźniakowica. On też wykonał dwa bogato dekorowane, intarsjowane drewniane stoły. Na środku blatów widnieją misternie wykonane sceny spotkania św. Antoniego ze św. Pawłem Pierwszym Pustelnikiem, a na drugim blacie stołu - przedstawienie św. Tomasza z Akwinu w pracowni.

Prawo zakonne nakazywało, aby biblioteką kierował zakonnik kaznodzieja, prowadzący działalność duszpasterską, co wpływało na tematyką gromadzonego zbioru. Gromadzono więc przede wszystkim dzieła zawierające komentarze biblijne, dzieła historyczne świeckie i kościelne, hagiograficzne i słowniki czy literaturę monastyczną.

W 1758 r. wprowadzone zostało zabezpieczenie ksiąg w formie drewnianych futerałów z sosnowego drewna. Pudła te wyklejono od strony zewnętrznej marmurkowym papierem introligatorskim. Grzbiet futerału obciągnięto skórą bydlęcą barwioną ze złoceniami naśladującą oprawę wytwornej księgi. Pomysłodawcą tej oryginalnej formy zabezpieczenia i ochrony zbioru był ówczesny przeor klasztoru - o. Albin Dworzański. Taki sposób zabezpieczenia ksiąg uczynił z biblioteki jasnogórskiej placówkę unikatową wśród zabytkowych europejskich bibliotek.

Na początku XVII wieku biblioteka stała się także placówką dydaktyczną. W 1609 r. powstało Studium Zakonne. Z tego też czasu pochodzi inwentarz książek, sporządzony w układzie alfabetycznym. Wynika z niego, że w 1614 r. biblioteka liczyła 1445 dzieł w 1610 woluminach. Paulini dbali o zapewnienie bibliotece stałego funduszu, zabezpieczającego jej utrzymanie i zapewniającego jej rozwój, np. w 1666 r. biblioteka otrzymała 300 florenów rocznie od definitorium prowincjalnego na powiększanie zbiorów.

W bibliotece zwraca uwagę niewielka księga leżąca na jednym ze stołów, znajdziemy tam wpisy osób, które złożyły wizytę na Jasnej Górze jak np. podpis cara Mikołaja I, Józefa Piłsudskiego, Johna F. Kennedy`ego oraz jego braci Roberta i Edwarda, a także studenta Karola Wojtyły.

Biblioteka ta spełnia obecnie funkcje reprezentacyjne, w niej odbywały się spotkania z Janem Pawłem II, konferencje Episkopatu Polski, tu przyjmowane są głowy państw oraz oficjalne delegacje.

Poza tzw. stara biblioteką jest dziś na Jasnej Górze także nowa. Sąsiaduje z salą zbudowaną w połowie XVIII w. Przechowywane są w niej książki wydane po 1801 r.

I znowu w pobliżu bibliotecznych pomieszczeń w nocy z 6 na 7 sierpnia 1990 wybuchł pożar. I tym razem udało się uratować księgozbiór.

Jeden raz księgi opuściły Jasną Górę - w 1998 r., wtedy to w uzbrojonych konwojach przewieziono je do Biblioteki Śląskiej, gdzie prof. Leonard Ogierman poddał je zabiegom konserwatorskim.

Od 21 lat na Jasnej Górze odbywają się też pielgrzymki bibliotekarzy z całej Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Uczestnicy Rejsu Niepodległości rozpoczęli szkolenia

2018-04-23 19:22

mm / Warszawa (KAI)

Pierwsza grupa 80 uczestników Rejsu Niepodległości zakończyła tygodniowe szkolenie, a 23 kwietnia trening rozpoczęła kolejna. Już 20 maja na pokładzie Daru Młodzieży wyruszą oni w rejs dookoła świata, którego kulminacyjnym punktem będą Światowe Dni Młodzieży w Panamie, zaplanowane na styczeń 2019 r.

Akademia Morska

Uczestnicy wyprawy to laureaci konkursu Rejs Niepodległości organizowanego przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W jego ramach młodzi ludzie przygotowywali kampanie w mediach społecznościowych, promujące ich „małe ojczyzny”. Do finału zakwalifikowało się 400 osób i wszyscy będą mieli szansę przemierzyć jeden z etapów rejsu na Darze Młodzieży.

Ważnym celem rejsu jest edukacja historyczna, kształtowanie hartu ducha i postaw patriotycznych u młodych ludzi, a także promocja Polski na arenie międzynarodowej. Po drodze statek będzie cumował m.in. w Kopenhadze, Bordeaux, Lizbonie, Dakarze, Kapsztadzie, Szanghaju, Singapurze, Osace, San Francisco i Londynie.

Podczas postoju w poszczególnych portach będą organizowane koncerty, spotkania i konferencje promujące Polskę i polską kulturę. Na Darze Młodzieży będą się też spotykać dyplomaci i biznesmeni. Statek powróci do portu w Gdyni 28 marca 2019 r.

Organizatorami Rejsu jest Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Akademia Morska w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem