Reklama

O wyzwolenie współczesnych niewolników

2016-02-08 20:01

RV / Rzym / KAI

źródło: miesięcznik "Egzorcysta"

Krzyż, wizerunek św. Józefiny Bakhity i kajdany symbolizujące niewolę – te wymowne znaki niesiono w procesji wpisującej się w trzydniowe obchody Jubileuszu Miłosierdzia na rzecz wyzwolenia współczesnych niewolników. Główne obchody odbyły się w Rzymie, a ich zwieńczenie przypada dziś, gdy z woli Papieża Franciszka Kościół na całym świecie obchodzi Dzień Modlitwy i Refleksji na temat Walki z Handlem Ludźmi. Przypada on właśnie we wspomnienie św. Bakhity, sudańskiej niewolnicy, a następnie siostry kanosjanki.

W czasie rzymskich obchodów szczególnym echem odbiła się procesja przeciwko niewolnictwu. Przeszła ona zatłoczonymi ulicami wokół największego stołecznego dworca, a zakończyła się w położonym na terenie stacji Termini ośrodku dla bezdomnych, gdzie kilka tygodni temu Papież Franciszek osobiście otworzył Drzwi Miłosierdzia.

„Ten marsz symbolizował cierpienia całej doświadczanej nimi ludzkości będącej ofiarą wyzysku i handlu ludźmi - mówi przewodniczący Fundacji Migrantes bp Guerino Di Tora. - Właśnie dlatego chcieliśmy przejść ulicami centrum miasta, na co dzień zatłoczonymi przez ludzi przyjeżdżających na dworzec Termini. Jest to zarazem miejsce symbolizujące ból i cierpienie odrzuconych, potrzebujących, którzy tam znajdują schronienie i pomoc. Zależało nam, by ukazać światu to, co stało się prawie że czymś normalnym, przeniknęło do naszej codzienności. Na wyzysk nie można się jednak godzić i trzeba tu nowego zaangażowania”.

Przy okazji marszu przeciwko wyzyskowi i niewolnictwu przypomniano o zapomnianym zjawisku dzieci, które „znikają”. Mowa szczególnie o nieletnich, którzy opuszczają swe kraje pochodzenia bez rodziców i bliskich albo gubią ich w czasie ucieczki. Szacuje się, że tylko we Włoszech w minionym roku zaginął ślad po 50 tys. nieletnich, którzy pierwotnie zostali zarejestrowani w różnych ośrodkach dla uchodźców, po czym ślad po nich zaginął. „Niejednokrotnie te dzieci stają się ofiarami niewolniczej pracy, wyzysku seksualnego, a także handlarzy organami do przeszczepów” – podkreśla ks. Aldo Bonaiuto ze Wspólnoty Jana XXIII. Mówi siostra Eugenia Bonetti, od lat zaangażowana w walkę z handlem ludźmi.

Reklama

„To jest niesamowity biznes. Korzystając więc z tej jubileuszowej okazji chcemy uwrażliwić nasze wspólnoty diecezjalne i parafialne, szkoły i rodziny na ten problem, który wcale nie jest daleko od nas. Wystarczy się dobrze rozejrzeć, by go dostrzec koło siebie. Choćby dzieci żebrzące na ulicach to przecież mali niewolnicy - mówi siostra Eugenia Bonetti, od lat zaangażowana w walkę z handlem ludźmi. - Franciszek jest bardzo wrażliwy na problem handlu żywym towarem i sam wiele robi, by go ukrócić. Wspomnę choćby ubiegłoroczne spotkanie burmistrzów wielkich miast z całego świata, poświęcone właśnie walce ze współczesnym niewolnictwem. Temat ten Papież poruszył też w przesłaniu na Dzień Pokoju zatytułowanym «Nigdy więcej niewolnikami». Pamiętajmy, że to smutne zjawisko nie zmniejsza się, tylko stale przybiera na sile, ponieważ przynosi ogromne zyski”.

Handel ludźmi i współczesne niewolnictwo Ojciec Święty nazwał podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański „zbrodnią i niewybaczalną hańbą”. Szacuje się, że na świecie jest ponad 21 mln współczesnych niewolników, ofiar prostytucji, przymusowej pracy i innych form wyzysku. Ten zbrodniczy proceder przynosi oprawcom ponad 32 mld dol. zysku rocznie i, po przemycie narkotyków i handlu bronią, jest trzecim najbardziej dochodowym biznesem na świecie. Tylko we Włoszech jest od 50 tys. do 70 tys. wyzyskiwanych seksualnie kobiet, w większości cudzoziemek. W ciągu minionych dwóch lat, w związku z nasileniem fali migracji, ich liczba wzrosła aż czterokrotnie.

Trzydniowe obchody Jubileuszu Miłosierdzia na rzecz wyzwolenia współczesnych niewolników kończy dziś wieczorna uroczysta Msza św. w intencji ofiar wyzysku sprawowana w rzymskiej bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Tagi:
Rok Miłosierdzia niewolnictwo

Sanktuarium i kult Bożego Miłosierdzia

2017-04-21 14:05

aw, mp / Kraków / KAI

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, gdzie zmarła św. siostra Faustyna, apostołka Bożego Miłosierdzia, jest najbardziej umiędzynarodowionym miejscem kultu w Polsce. Rocznie przybywa tu ponad 2 mln pielgrzymów z całego świata, ze wszystkich kontynentów. W niedzielę Kościół katolicki będzie obchodził Święto Miłosierdzia Bożego.

Karol Sudor

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia

Kaplica zakonna Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, w której jest łaskami słynący obraz Jezusa Miłosiernego pędzla Adolfa Hyły i relikwie św. Faustyny, została wpisana na listę sanktuariów przez kard. Karola Wojtyłę już w 1968 r. W 1992 r. kard. Franciszek Macharski wydał dekret erekcyjny ustanawiający to miejsce sanktuarium Bożego Miłosierdzia. 8 grudnia 1999 rozpoczęto budowę sanktuarium Bożego Miłosierdzia według projektu wybitnego krakowskiego architekta prof. Witolda Cęckiewicza. Wzniesiono je w rekordowym tempie. Tuż przed przybyciem Jana Pawła II w celu poświęcenia sanktuarium, pracowało tu ponad 100 robotników na dwie zmiany (w najbardziej gorącym okresie było ich 200). Jan Paweł II poświęcił bazylikę 17 sierpnia 2002 r. W dolnym kościele mieszczą się kaplice pw. św. Faustyny (dar Episkopatu i wiernych Włoch).

Przy sanktuarium mieści się Dom Duszpasterski na blisko 100 miejsc, a także poradnie - trzeźwości, rodzinna oraz dla osób z problemami religijno-moralnymi. Rektorem sanktuarium jest krakowski biskup pomocniczy Jan Zając.

Święta Faustyna Kowalska (1905-38)

Helena Kowalska urodziła się 25 sierpnia 1905 r. we wsi Głogowiec koło Łodzi. Była trzecim z dziesięciorga dzieci ubogich rolników. W 1925 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia Bożego. W zakonie przyjęła imię Maria Faustyna. Pracowała jako kucharka, ogrodniczka i furtianka w kilku domach Zgromadzenia w Warszawie, Płocku, Wilnie, Krakowie. Zwykłym obowiązkom zakonnym towarzyszyły wizje i objawienia (po raz pierwszy 22 lutego 1931 r. w Płocku).

W kolejnych objawieniach Jezus polecił jej namalowanie obrazu Pana Jezusa Miłosiernego z napisem "Jezu, ufam Tobie", chciał, aby założyła zgromadzenie, które będzie wypraszać dla świata Boże miłosierdzie, przekazał jej tekst Koronki do Bożego Miłosierdzia, chciał też aby czcić moment Jego konania na krzyżu w Godzinie Miłosierdzia, i aby pierwsza niedziela po Wielkiejnocy była obchodzona w Kościele powszechnym jako Święto Miłosierdzia Bożego.

Swoje wizje i rozmowy z Jezusem opisuje s. Faustyna w "Dzienniczku" - jednym z najwybitniejszych dzieł mistyki chrześcijańskiej. Zmarła na gruźlicę 5 października 1938 r. w klasztorze Zgromadzenia w Łagiewnikach. Za jej życia powstał jedynie obraz Jezusa Miłosiernego (namalował go wileński malarz Eugeniusz Kazimirowski), zostały wydrukowane książeczka z tekstem "Koronki do Miłosierdzia" oraz obrazki Jezusa Miłosiernego. 18 kwietnia 1993 r. papież Jan Paweł II beatyfikował, a 30 kwietnia 2000 r. kanonizował apostołkę miłosierdzia Bożego.

Kult Bożego Miłosierdzia

Głoszenie prawdy o miłości Boga do ludzi stało się misją życiową skromnej zakonnicy Faustyny Kowalskiej. "Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia Mojego" - usłyszała od Chrystusa. Głoszenie zawartej w Piśmie Świętym prawdy, paradoksalnie z trudem zostało zaakceptowane przez władze kościelne - orędzie s. Faustyny Kowalskiej rozpowszechniło się dopiero po jej śmierci. Po wybuchu II wojny światowej Polacy, którzy rozproszyli się po całym świecie, szerzyli orędzie Bożego Miłosierdzia w ZSRR, Wielkiej Brytanii, USA, Meksyku.

W 1959 r. Kongregacja Świętego Oficjum, opierając się na nieprecyzyjnych przekładach "Dzienniczka", wydała notyfikację, zakazującą szerzenia kultu w formie przekazanej przez s. Faustynę. Notyfikacja obowiązywała 19 lat. Rozpoczęcie procesu informacyjnego s. Faustyny w 1965 r., odwołanie notyfikacji w 1978, opublikowanie w 1981 r. pierwszego wydania krytycznego "Dzienniczka", coraz liczniejsze pielgrzymki do jej grobu w Łagiewnikach, popularyzacja Koronki do Miłosierdzia Bożego oraz obrazu (kolejną jego wersję namalował w 1943 r. krakowski malarz Adolf Hyła i jest ona bardziej znana od wileńskiego pierwowzoru), doprowadziły do rozpowszechnienia kultu Bożego Miłosierdzia. Prawdziwy "boom" kultu nastąpił po beatyfikacji w 1993 i kanonizacji św. Faustyny w 2000 r. oraz wybudowaniu sanktuarium Bożego Miłosierdzia, które w 2002 poświęcił Jan Paweł II. Dziś kult szerzy się na wszystkich kontynentach, szczególnie w Czechach, Słowacji, na Węgrzech, w Peru, Meksyku, USA, Filipinach, Korei.

W 2005 r. do Łagiewnik przybyło np. ponad 2 mln pielgrzymów z 89 krajów świata. W tym samym czasie wpłynęło ponad 100 tys. listów z prośbami o modlitwę przez wstawiennictwo św. Faustyny - wśród nich było 6,4 tys. podziękowań za łaski już otrzymane.

Klasztor w Łagiewnikach

W 1889 r. w podkrakowskiej wsi Łagiewniki za pieniądze, ofiarowane przez księcia Aleksandra Lubomirskiego, kard. Albin Dunajewski kupił kilkanaście hektarów ziemi, na którym w stylu neogotyckim wzniesiono zakład dla dziewcząt moralnie zaniedbanych, oraz kaplicę i klasztor Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Kompleks budynków nazwano Józefów, na cześć św. Józefa, Oblubieńca Maryi. W czasie II wojny światowej siostry przyjmowały uchodźców z całej okupowanej Polski. Po wojnie, choć siostry nie mogły w pełni realizować swojego charyzmatu, w miarę możliwości pracowały z młodzieżą, opiekowały się pielgrzymami, coraz liczniej przybywającymi do grobu s. Faustyny i kaplicy z cudownym obrazem Pana Jezusa Miłosiernego.

Obecnie w klasztorze mieszka ponad 100 zakonnic. 20 z nich pracuje z 70 dziewczętami sprawiającymi problemy wychowawcze (są kierowane przez sądy) w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym im. św. Faustyny. Siostry prowadzą tu gimnazjum i liceum oraz dwie szkoły zawodowe - gastronomiczną i fryzjerską oraz internat.

W zespole klasztornym mieści się także Wydawnictwo Misericordia, popularyzujące spuściznę s. Faustyny oraz redakcja kwartalnika "Orędzie Miłosierdzia" (roczny nakład 270 tys. egz.). Tu mieści się także siedziba Stowarzyszenia Apostołów Bożego Miłosierdzia Faustinum. Erygował je w 1996 r. kard. Franciszek Macharski. Faustinum formuje apostołów Bożego Miłosierdzia. Ich formacja trwa cztery lata, prowadzona jest w 6 językach - po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, czesku i słowacku, a 4 koleje - węgierski, słoweński, koreański i hiszpański odbywają się pod kierunkiem biskupów diecezji. Apostołowie Miłosierdzia zrzeszeni w Faustinum są w 64 krajach, jest ich 11 tys. Łagiewniki są też centrum Apostolskiego Ruchu Bożego Miłosierdzia. Należą do niego zgromadzenia zakonne, stowarzyszenia, ruchy apostolskie i osoby indywidualne głoszące orędzie Miłosierdzia. Na całym świecie jest kilka milionów czcicieli Bożego Miłosierdzia, w samych USA około 2 mln.

Jan Paweł II i Łagiewniki

17 sierpnia 2002 r., po poświęceniu bazyliki Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, Jan Paweł II wspominał: "Przychodziłem tutaj zwłaszcza w czasie okupacji, gdy pracowałem w pobliskim Solvayu. Do dzisiaj pamiętam tę drogę, która prowadziła z Borku Fałęckiego na Dębniki, którą odbywałem codziennie, przychodząc na różne zmiany w pracy, przychodząc w drewnianych butach. Takie się wtedy nosiło. Jak można było sobie wyobrazić, że ten człowiek w drewniakach kiedyś będzie konsekrował bazylikę Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach!".

Miejsce, które znał od wczesnej młodości, i w którym zapewne poznał orędzie s. Faustyny, Karol Wojtyła nawiedzał później jako ksiądz, biskup i kardynał, a orędzie o Bożym Miłosierdziu kształtowało jego posługę w Kościele. To on rozpoczął proces informacyjny s. Faustyny, później jako papież beatyfikował ją i kanonizował. W 1980 ukazała się jego encyklika Dives in misericordia, w której podkreśla, że miłosierdzie jest głównym przymiotem Boga. Jako Papież nawiedził Łagiewniki dwa razy - 7 czerwca 1997 r. oraz 17 sierpnia 2002, gdy poświęcił bazylikę Miłosierdzia Bożego i dokonał aktu Zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu.

Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia

Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia zostało założone w 1862 r. przez Teresę Ewę z Sułkowskich Potocką. Jego zadaniem była praca na rzecz zaniedbanych moralnie kobiet, które same pragnęły odmiany swego życia. Pierwszy Dom Miłosierdzia powstał w Warszawie przy ul. Żytniej, kolejne w Krakowie, Płocku i Wilnie.

W okresie między dwoma wojnami Domy Miłosierdzia przekształcały się w zakłady wychowawcze z własnymi programami nauczania, gdzie uczono też zawodów. Po wojnie, na fali likwidacji dzieł edukacyjnych i charytatywnych Kościoła, niemal wszystkie placówki prowadzone przez Zgromadzenie zostały zamknięte. Siostry zajęły się opieką nad niepełnosprawnymi umysłowo osobami, samotnymi matkami, chorymi kobietami. Obecnie Zgromadzenie liczy ponad 430 siostry, które pracują w 18 domach w Polsce i 9 za granicą - w Rzymie, Jerozolimie, w USA, Kazachstanie, w Czechach, na Białorusi i Słowacji.

Siostry są wychowawczyniami, szerzą kult Bożego Miłosierdzia w formie, przekazanej przez św. Faustynę, poprzez apostolat, opiekę nad pielgrzymami, działalność wydawniczą. Za duchową współzałożycielkę siostry uznały św. Faustynę Kowalską, która spędziła we wspólnocie 13 lat, a jej misja nadała nowy impuls duchowy i apostolski całemu Zgromadzeniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Egzorcyzmy: Czym są, kto i jak może je sprawować

2018-02-21 08:22

Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Egzorcyzmy są sakramentalium, w którym mocą Jezusa uwalnia się osobę spod panowania złego ducha. Egzorcysta musi mieć moralną pewność o opętaniu oraz powinien w miarę możliwości uzyskać zgodę osoby opętanej, zanim przystąpi do obrzędów. W ramach rozeznania problemu powinien przeprowadzić wywiad diagnostyczny oraz konsultować się ze specjalistami z dziedziny duchowości, medycyny i psychiatrii.

esthermm/pl.fotolia.com

Kościół na ziemi kontynuuje misję Jezusa. Ewangelie przytaczają wiele przykładów wyrzucania przez Niego złych duchów. Od Zbawiciela Kościół otrzymał też władzę nad złymi duchami (por. Mk 16,17). Jedną z form bezpośredniej walki ze złem wcielonym są uroczyste egzorcyzmy nad osobami opętanymi. Pierwszą księgą liturgiczną ujednolicającą i porządkującą w Kościele zachodnim obrzędy egzorcyzmu był Rytuał Rzymski wydany przez papieża Pawła V w 1614 roku, jako realizacja postanowień Soboru Trydenckiego. Używano go aż do wydania zreformowanej księgi w 1999 r. przez Jana Pawła II.

Kto może egzorcyzmować?

W rycie rzymskim istniały nawet - do czasu zmian po Drugim Soborze Watykańskim - niższe święcenia egzorcystatu (dalej istnieją w nielicznych wspólnotach związanych z nadzwyczajną formą rytu rzymskiego). Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. potwierdził praktykę, że egzorcyzmów według uroczystego rytuału może dokonywać tylko biskup i wyznaczeni przez niego prezbiterzy. Tę zasadę podtrzymuje aktualny Kodeks Prawa Kanonicznego oraz późniejsze orzeczenia w tej kwestii.

Egzorcysta ten obrzęd wykonywać może jedynie na terenie swojej diecezji. Kapłan posługujący egzorcyzmem powinien cechować się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia (KPK 1172 § 2). Powinien być również odpowiednio przygotowany (wiedza teologiczna, odpowiedni zakres wiedzy z dziedziny medycyny, psychiatrii i psychologii), ostrożny i roztropny. Powinien być rozmodlony i praktykujący post.

W Polsce zaleca się trzy etapy przygotowania do pełnienia posługi egzorcysty: udział w zjazdach egzorcystów, czas próbny pod opieką doświadczonego egzorcysty i właściwe realizowanie powierzonej przez biskupa misji. Egzorcyści powinni troszczyć się o stałą formację, czemu służą m. in. doroczne zjazdy i regularne spotkania z biskupem. Delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. egzorcystów jest bp Henryk Wejman, który współpracuje z zespołem specjalistów.

Próba sprawowania egzorcyzmów bez upoważnienia biskupa jest nie tylko sprzeczna z prawem kościelnym, ale i grzechem.

Kiedy można egzorcyzmować?

Egzorcysta musi mieć moralną pewność o opętaniu danego człowieka oraz powinien w miarę możliwości uzyskać zgodę osoby opętanej, zanim przystąpi do obrzędów. W ramach rozeznania problemu powinien przeprowadzić wywiad diagnostyczny oraz konsultować się ze specjalistami z dziedziny duchowości, medycyny i psychiatrii.

Objawy będące wskazówkami opętania: - mówienie w nieznanym języku lub rozumienie go. - znajomość spraw, o których osoba z problemem nie miała prawa wiedzieć, - ponadnaturalna siła fizyczna, - niechęć do Boga, świętych, Kościoła, przedmiotów poświęconych, etc.

Gdzie można egzorcyzmować?

Egzorcyzmów nie można sprawować publicznie. Odpowiednią przestrzenią jest zarezerwowana dla tego rytuału kaplica lub inne stosowne miejsce, w którym jest krzyż i obraz Matki Bożej. Należy zadbać, by w tym miejscu osoba egzorcyzmowana nie mogła zaznać żadnej krzywdy, a także, by podczas manifestacji złego ducha nie doszło do profanacji miejsca świętego.

Jak przebiega egzorcyzm?

Egzorcyzmy należy odprawiać tak, by wyrażały wiarę Kościoła oraz nie przywoływały skojarzeń z magią i zabobonami. Egzorcysta nie może zachęcać do przerwania leczenia medycznego ani podejmować działań wykraczających poza jego kompetencje.

Podczas egzorcyzmu, poza odpowiednimi modlitwami z Rytuału Rzymskiego (litania do wszystkich świętych, psalmy, antyfony, fragmenty z Pisma Świętego, Credo, wyrzeczenie się szatana i odnowienie chrzcielnego wyznania wiary, modlitwy błagalne i formuła nakazująca złemu duchowi w imię Jezusa opuścić ciało opętanego, dziękczynienie, błogosławieństwo), występują gesty znane z katechumenatu czy chrztu sprzed posoborowej reformy (znaki krzyża, tchnienie, nałożenie rąk, woda). Nie przewidziano żadnych form dialogu ze złym duchem.

Egzorcyście powinny towarzyszyć odpowiednio przygotowane osoby, wspierające go modlitwą. Służy to również bezpieczeństwu i uniknięciu oskarżeń. Wszyscy uczestnicy zobowiązani są do zachowania tajemnicy.

Po egzorcyzmach osoba uwolniona od złego ducha powinna wziąć udział w rekolekcjach ewangelizacyjnych. Organizowanie publicznych modlitw o ochronę przed wpływem złego ducha wymaga wiedzy i zgody biskupa miejsca. Jeśli podczas takich spotkań modlitewnych ktoś zachowuje się w sposób niepokojący lub wskazujący na możliwość zniewolenia, nie należy publicznie modlić się nad tą osobą, tylko ją bezpiecznie wyprowadzić i w odpowiednim miejscu zapewnić pomoc.

Na podstawie:

Wskazania dla kapłanów pełniących posługę egzorcysty, KEP 2015. Komisja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów: "Egzorcyzmy i inne modlitwy błagalne".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Prezydent Duda: To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

2018-02-22 20:20

wpolityce.pl

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Spotkanie Pary Prezydenckiej z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej

To dla mnie wielka radość, że w Polsce istnieje harcerstwo; to harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

- powiedział w czwartek w Wiśle prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej.

Prezydent podkreślił, że tegoroczne spotkanie z harcerzami jest szczególne, ponieważ przypada w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a także w Roku Harcerstwa.

To rok, który jest dla całego naszego narodu, dla wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, dla całego naszego społeczeństwa, rokiem niezwykle ważnym, w którym upamiętniamy i wspominamy, i jeszcze raz dziękujemy, składamy hołd wszystkim tym, dzięki którym Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów, także polskim harcerzom - zaznaczył.

Andrzej Duda podkreślił, że to harcerze są spadkobiercami wielkiej idei, o której mówił twórca polskiego harcerstwa, Andrzej Małkowski.

Andrzej Małkowski, pytany o to, jaka jest różnica pomiędzy harcerstwem a skautingiem (…), uśmiechnął się i powiedział, że harcerstwo, to skauting plus niepodległość. I to właśnie dlatego ten rok (…) jest także rokiem polskiego harcerstwa” - tłumaczył prezydent.

Prezydent mówił, że Polska jest wdzięczna harcerzom za walkę o niepodległość.

Zawsze byli, zawsze stawali na wezwanie, nigdy nie zawiedli swojej ojczyzny i za to także, jako prezydent Rzeczypospolitej, dzisiaj, w tym właśnie roku 100-lecia odzyskania niepodległości chciałem wam wszystkim gorąco podziękować - mówił.

Jest dla mnie wielką radością, że w Polsce istnieje harcerstwo - powiedział prezydent. Tłumaczył, że sam był harcerzem - jak podkreślił - w bardzo ważnych latach swojego życia, podczas których dojrzewał i dorastał do tego, żeby stać się pełnoprawnym obywatelem Rzeczypospolitej.

To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem, obok tego, czego nauczyłem się w domu - przyznał.

Nie ma żadnej wątpliwości, że harcerstwo jest tym niezwykle ważnym miejscem wychowania młodzieży do dorosłości, współpracy, solidarności, współdziałania i wszystkiego tego, co buduje, kreuje, tworzy wspólnotę. Jednocześnie jest miejscem, w którym młodzież otrzymuje niezwykłą dawkę wartości patriotycznych, bo takie jest właśnie polskie harcerstwo. Nieważne, jak która z organizacji harcerskich się nazywa - oświadczył Andrzej Duda.

Dzień Myśli Braterskiej ma przypominać założycieli skautingu Roberta Baden-Powella i jego żonę Olave - 22 lutego przypadają ich urodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem