Reklama

Tajemnice światła

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 41/2003

Modlitwa różańcowa to oprócz odmawiania modlitw: „Ojcze nasz…”, „Zdrowaś Maryjo…”, „Chwała Ojcu…” rozważanie tajemnic różańcowych. To rozważanie, jak pisze Jan Paweł II w liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae”, powinno dotyczyć życia i osoby Jezusa. Dzisiaj Jezus Chrystus jest szczególnie obecny w swoim Kościele i w jego sakramentach, dlatego zasadne jest w czasie modlitwy różańcowej pochylić się nad tą obecnością naszego Zbawiciela.

1. Chrzest Pana Jezusa.

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie (Łk 3, 21-22).
Pierwszym i najważniejszym sakramentem jest sakrament chrztu świętego. Z jednej strony chrzest jest wielkim darem, łaską. Gładzi grzech pierworodny, włącza nas do wspólnoty Kościoła, czyni przybranymi dziećmi Bożymi. Z drugiej strony chrzest jest wielkim zobowiązaniem, zobowiązaniem do rozwoju naszej wiary oraz dawania świadectwa o Jezusie Chrystusie. Czym jest dla nas sakrament chrztu świętego? Czy jesteśmy świadomi tego wielkiego daru i zobowiązania z niego wynikającego?

2. Cud w Kanie Galilejskiej.

Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów (J 2, 1-2).
Pan Jezus został zaproszony na wesele do Kany Galilejskiej. Wspólnota małżeńska i rodzinna to pierwsze wspólnoty, w których powinien być obecny Jezus Chrystus. Małżeństwo to nierozerwalny, dozgonny związek dwojga osób oparty na miłości. Rodzina zaś to nie tylko podstawowa komórka społeczna, ale też domowy Kościół, podstawowa wspólnota wiary i miłości. Rozważając tę tajemnicę polecajmy Bogu, przez ręce Maryi wszystkie małżeństwa i rodziny.

3. Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia.

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1, 14-15).
Każdy chrześcijanin na mocy sakramentu chrztu jest wezwany to głoszenia królestwa Bożego. Jeszcze bardziej zobowiązuje do tego sakrament bierzmowania, w którym ochrzczony otrzymuje Ducha Świętego. Istotnym elementem królestwa Bożego jest wewnętrzne nawrócenie, które jeśli jest prawdziwe prowadzi do sakramentu pokuty i pojednania. Módlmy się w tej tajemnicy, abyśmy odważnie głosili Chrystusa, który odpuszcza grzechy poprzez sakrament pokuty i pojednania.

Reklama

4. Przemienienie na górze Tabor.

W jakieś osiem dni po tych mowach wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie (Ł 9, 28-31).
Chrystus przemienił się na górze Tabor, żeby umocnić wiarę Apostołów. Wiedział, że doświadczenie jego męki i śmierci nie będzie łatwe dla jego uczniów. Sakrament namaszczenie chorych, wbrew świadomości jeszcze wielu katolików, to nie jest tylko przygotowanie na śmierć. Sakrament ten to też umocnienie chorego w jego cierpieniu, w osobistym doświadczeniu krzyża. Rozważając tę tajemnicę polecajmy naszemu Panu wszystkich ludzi chorych, cierpiących oraz tych, którzy się nimi opiekują, aby Chrystus dodawał im sił w ich cierpieniu i w ich posłudze.

5. Ustanowienie Eucharystii.

Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę. Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana (Łk 22, 19-20).
W Wielki Czwartek, podczas Ostatniej Wieczerzy Chrystus ustanowił dwa sakramenty, mocno ze sobą związane: sakrament Eucharystii i sakrament kapłaństwa. Chce bowiem karmić nas swoim ciałem i krwią, chce też być z nami aż do skończenia świata, również poprzez swoich kapłanów. Nigdy i nigdzie nie będziemy tak blisko Chrystusa jak uczestnicząc w Eucharystii. Dlatego jednym z ważniejszych obowiązków człowieka wierzącego jest uczestniczenie w niedzielnej Mszy św. Jak wygląda nasze uczestniczenie w Eucharystii? Kim są dla nas kapłani, czy widzimy w nich Jezusa Chrystusa?

Panie Jezu, dziękujemy Ci, że jesteś z nami ciągle obecny w swoim Kościele i w jego siedmiu sakramentach. Prosimy Cię, abyśmy modląc się na różańcu coraz bardziej świadomie przystępowali do sakramentów świętych i w ten sposób oddawali Ci większą cześć oraz byli bliżej Ciebie.

Franciszek: dla chrześcijanina ważne jest imię i znak krzyża

2018-04-18 10:56

tłum. st (KAI) / Watykan

O znaczeniu imienia, które przyjmujemy w sakramencie chrztu św. oraz znaku krzyża, jako wyrazach naszej tożsamości przypomniał papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Ojciec Święty kontynuował cykl katechez o tym pierwszym sakramencie życia chrześcijańskiego. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 17 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W trwającym obecnie okresie wielkanocnym kontynuujemy katechezy na temat chrztu. Znaczenie chrztu podkreśla wyraźnie jego celebracja, dlatego na nią zwracamy uwagę. Rozważając gesty i słowa liturgii możemy pojąć łaskę i zobowiązania tego sakramentu, które zawsze trzeba odkrywać na nowo. Pamiętamy o tym podczas pokropienia wodą święconą, którego można dokonać w niedzielę na początku Mszy św., a także odnawiając przyrzeczenia chrzcielne podczas Wigilii Paschalnej. Rzeczywiście to, co dzieje się w celebracji chrztu rozbudza dynamikę duchową, która przenika całe życie ochrzczonych. Jest to rozpoczęcie procesu, który pozwala żyć w jedności z Chrystusem w Kościele. Dlatego powrót do źródła życia chrześcijańskiego prowadzi nas do lepszego zrozumienia daru otrzymanego w dniu naszego chrztu i do ponowienia zobowiązania, by odpowiedzieć na nań w takim stanie, w jakim dziś jesteśmy. Ponowienie zobowiązania, lepsze zrozumienie daru jakim jest chrzest i pamiętanie o dniu naszego chrztu.

W minioną środę prosiłem o wykonanie w domu zadania, by każdy z nas przypomniał sobie dzień swojego chrztu. Którego dnia zostałem ochrzczony. Wiem, że niektórzy z was to wiedzą, inni – nie. Niech ci, którzy tego nie wiedzą zapytają krewnych, matki i ojców chrzestnych, którego dnia zostałem ochrzczony. Ponieważ chrzest to nasze odrodzenie, a więc tak jakby to były drugie urodziny. Czy to jasne? Wykonać pracę domową – zapytać, którego dnia zostałem ochrzczony.

Przede wszystkim w obrzędzie przyjęcia zadawane jest pytanie o imię kandydata, ponieważ wskazuje ono na tożsamość osoby. Kiedy się przedstawiamy natychmiast, - mam na imię tak a tak -by wyjść z anonimowości, mówimy jak nam na imię. Bo anonim to osoba nie posiadająca imienia. Bez imienia pozostajemy nieznani, bez praw i obowiązków. Bóg powołuje każdego po imieniu, kochając nas indywidualnie, w konkretności naszych dziejów. Chrzest rozpala osobiste powołanie do życia po chrześcijańsku, które będzie się rozwijało przez całe życie. Pociąga ono za sobą osobistą odpowiedź, a nie zapożyczoną, z „kopiuj i wklej”. Życie chrześcijańskie utkane jest rzeczywiście z serii powołań i odpowiedzi: Bóg stale wymawia nasze imię na przestrzeni lat, sprawiając, że Jego powołanie rozbrzmiewa na tysiąc sposobów, i że stajemy się podobni do Jego Syna, Jezusa. Zatem imię jest ważne! Jeszcze przed urodzeniem dziecka rodzice myślą o tym, jakie imię mu nadadzą: to także jest częścią oczekiwania na dziecko, które w swoim imieniu będzie miało swoją oryginalną tożsamość, również odniesieniu do życia chrześcijańskiego związanego z Bogiem.

Oczywiście stawanie się chrześcijaninem jest darem, który pochodzi z wysoka (por. J 3, 3-8). Wiary nie można kupić, ale można o nią poprosić i otrzymać w darze. „Panie obdarz mnie darem wiary” – to piękna modlitwa- bym miał wiarę. W istocie: „Chrzest jest sakramentem tej wiary, przez którą ludzie, oświeceni łaską Ducha Świętego, dają odpowiedź na Ewangelię Chrystusową” (Obrzędy chrztu dzieci, Wprowadzenie ogólne n. 3). Do pobudzenia i przebudzenia szczerej wiary jako odpowiedzi na Ewangelię zmierzają formacja katechumenów i przygotowanie rodziców, a także słuchanie Słowa Bożego w samej celebracji chrztu.

O ile katechumeni dorośli wyrażają to, co pragną otrzymać jako dar od Kościoła, to dzieci przedstawiane są przez swoich rodziców wraz z rodzicami chrzestnymi. Dialog z nimi pozwala im wyrazić wolę, aby dzieci otrzymały chrzest, a Kościołowi zamiar jego sprawowania. „Wyraża się to przez znak krzyża, jaki celebrans i rodzice kreślą na czole dziecka” (Obrzędy chrztu dzieci, Wprowadzenie teologiczne i pastoralne, n. 16). „Znak krzyża ... wyciska pieczęć Chrystusa na tym, który ma do Niego należeć, i oznacza łaskę odkupienia, jaką Chrystus nabył dla nas przez swój Krzyż” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1235).

Chciałbym powrócić do pewnej kwestii, o której już wcześniej mówiłem: czy nasze dzieci potrafią dobrze się żegnać? Wiele razy widziałem, że robią to byle jak. Nie potrafią się przeżegnać. A wy ojcowie, matki, bacie dziadkowie, ojcowie i matki chrzestne winniście nauczyć dzieci, by umiały się dobrze czynić znak krzyża, bo jest to powtórzenie tego, co stało się w sakramencie chrztu św. Czy to dobrze zrozumieliście? Trzeba nauczyć dzieci, by umiały się dobrze czynić znak krzyża. A jeśli się tego nauczą jako dzieci, to będą go czyniły jako dorośli.

Krzyż jest odznaką, która ukazuje, kim jesteśmy: nasze mówienie, myślenie, patrzenie, działanie jest pod znakiem krzyża, to znaczy miłości Jezusa aż do końca. Dzieci są znaczone na czole. Katechumeni dorośli otrzymują znak krzyża również na narządach zmysłów, przy użyciu następujących słów: „Przyjmijcie znak krzyża na uszach, abyście usłyszeli głos Pana”; „na oczach, abyście ujrzeli jasność Bożą”; „na ustach, abyście odpowiedzieli na słowo Boże”; „na piersiach, aby Chrystus przez wiarę mieszkał w waszych sercach”; „na barkach, abyście udźwignęli słodkie brzemię Chrystusa” (Obrzędy chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych, n. 85). Stajemy się chrześcijanami na tyle, na ile krzyż jest w nas odciśnięty jako znak „paschalny” (por. Ap 14, 1; 22, 4), ukazując, także zewnętrznie, chrześcijański sposób przejścia przez życie. Zatem czynienie znaku krzyża, gdy się budzimy, przed posiłkami, w obliczu niebezpieczeństwa, by bronić się przed złem, wieczorem przed zaśnięciem, oznacza powiedzenie sobie i innym, do kogo należymy, czyimi chcemy być. Dlatego tak bardzo ważne jest nauczenie dzieci, by dobrze umiały czynić znak krzyża. I tak jak czynimy wchodząc do kościoła, możemy to czynić również w domu, trzymając w małym naczyniu wodę święconą – niektóre rodziny to czynią: w ten sposób za każdym razem, gdy wracamy lub wychodzimy, czyniąc znak krzyża tą wodą, przypominamy sobie, że jesteśmy ochrzczeni.

Nie zapominajcie – powtarzam raz jeszcze – może zbytnio –nauczyć dzieci, by umiały się dobrze czynić znak krzyża. Czy to zrozumiałe? Dziękuję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W tym roku zginęło już 10 kapłanów w 8 krajach

2018-04-19 16:48

kg (KAI/ilsismografo) / Warszawa

W ciągu 108 dni bieżącego roku (do 18 kwietnia włącznie) w 8 krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Europy zginęło już 10 kapłanów, czyli statystycznie średnio 1 duchowny na niecałych 11 dni. Gdyby ta smutna tendencja utrzymała się do końca br., oznaczałoby to, że zginie ok. 35 kapłanów. W ostatnich latach na szczęście liczba księży – ofiar przemocy, choć nadal duża, nie przekracza 30: w 2017 było ich 23, w 2016 – 28, w 2015 – 22 i w 2014 – 26.

дзроман / Foter.com / CC BY

Od wielu lat niechlubny prymat w tej smutnej statystyce dzierży najbardziej katolicki kontynent, czyli Ameryka Łacińska, a na jej terenie zwłaszcza dwa kraje: Meksyk i Kolumbia. W tym roku zginęła tam połowa zamordowanych kapłanów – 5, z czego aż trzech przypada na Meksyk. Tam też doszło do ostatniego, jak na razie, zabójstwa: 18 kwietnia w mieście Cuautitlán Izcalli koło stolicy zginął 50-letni ks. Rubén Alcántara Vásquez Jiménez.

W Afryce śmierć ponieśli trzej kapłani – po jednym w Malawi, Republice Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republice Konga oraz – również po jednym – w Azji (w Indiach) i w Europie (Niemcy).

Przyczyny mordowania duchownych są różne, choć najczęściej mają podłoże rabunkowe, ale zdarza się, że księża giną z powodu swego zaangażowania społecznego, np. występując w obronie biednych, których bogaci właściciele ziemscy usiłują pozbawić ich własności.

Oto wykaz tegorocznych ofiar przemocy wymierzonej w duchowieństwo katolickie:

Afryka – 3 osoby

Ks. Tony Mukomba (Malawi; zginął 18 stycznia) Ks. Joseph Désiré Angbabata (Republika Środkowoafrykańska; 22 marca) Ks. Etienne Nsengiunva (Demokratyczna Republika Konga; 8 kwietnia)

Ameryka – 5 osób

Ks. Germain Muñiz García (5 lutego) Ks Iván Añorve Jaimes (5 lutrego) Ks. Rubén Alcántara Díaz (18 kwietnia) – wszyscy z Meksyku Ks. Dagoberto Noguera (Kolumbia; 10 marca Ks. Walter Osmir Vásquez Jiménez (Salwador; 29 marca)

Azja – 1 kapłan

Ks. Xavier Thelakkat (Indie; 1 marca)

Europa – 1 duchowny

Ks. Alain-Florent Gandoulou (Niemcy; 22 lutego)

Ponadto w Republice Środkowoafrykańskiej znaleziono 2 marca zwłoki ks. Florenta Mbulanthie Tulantshiedi (znanego też jako Florent Tula), a chociaż na jego ciele stwierdzono oczywiste ślady tortur, nie uznano go za ofiarę zabójstwa.

Trzeba również pamiętać, że 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii polski misjonarz, niespełna 35-letni o. Adam Bartkowicz ze Zgromadzenia Misji Afrykańskich. Jego śmierć, choć także gwałtowna, nie była jednak spowodowana zabójstwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem