Reklama

Bp nominat Kiciński: chcę być człowiekiem jedności

2016-02-13 20:27

Rozmawiał ks. Rafał Kowalski / Wrocław / KAI

Radio Rodzina

Biskupie zawołanie, które wybrałem - "Ut unum sint" (aby byli jedno) - odczytuję jako wezwanie do bycia człowiekiem jedności i miłości - mówi o. Jacek Kiciński. O tym oraz pomocy św. Józefa i pasjach z biskupem nominatem wrocławskim rozmawia ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

O. Jacek Kiciński ze Zgromadzenia Misjonarzy Klaretynów został mianowany przez papieża Franciszka biskupem pomocniczym archidiecezji wrocławskiej - ogłosiła w sobotę Nuncjatura Apostolska w Warszawie.

Ks. Rafał Kowalski: - Wiem, że wielu Ojca o to zapyta: czy decyzja papieża Franciszka o wyborze nowego biskupa pomocniczego dla diecezji wrocławskiej była dużym zaskoczeniem?

Biskup nominat Jacek Kiciński CMF: - Nawet bardzo dużym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że nigdy się jej nie spodziewałem. Pomyślałem, że składając śluby zakonne ślubowałem posłuszeństwo przełożonym, to znaczy także posłuszeństwo Kościołowi. Skoro zatem Ojciec Święty wskazał moją osobę do posługi biskupiej, odpowiedziałem: "tak".

Reklama



Biskupie zawołanie, które Ojciec wybrał to słowa "Ut unum sint" - aby byli jedno...

...tak, bo te słowa towarzyszą mi przez całe kapłańskie życie. Dwa dni przed moimi święceniami prezbiteratu św. Jan Paweł II wydał encyklikę "Ut unum sint". Ostatnio natomiast w pracy naukowej zajmowałem się tzw. misją współdzieloną, to znaczy wszyscy w Kościele uczestniczymy w jednej misji, można powiedzieć, że idziemy w jednym kierunku. Wszyscy za siebie odpowiadamy i współdzielimy jedną misję. Warto na to zwracać uwagę w kontekście kryzysu jedności, który nas dotyka. To zawołanie odczytuję jako wezwanie do bycia człowiekiem jedności i miłości. Ta jedność dotyczy przede wszystkim jedności z ojcem świętym Franciszkiem, biskupem diecezjalnym, kapłanami, osobami zakonnymi i wiernymi.

Znamy już termin sakry biskupiej. To 19 marca - Uroczystość św. Józefa. Ta data została wybrana ze względu na potęgę wstawiennictwa opiekuna Świętej Rodziny?

- Nie mam wątpliwości, że św. Józef to doskonały patron dla biskupa. Towarzyszy mi również już dość długo. Z jednej strony to opiekun wszystkich zgromadzeń zakonnych. U nas klaretynów także akcentujemy Jego wstawiennictwo. Poza tym pasterz naszej diecezji ma imię Józef, mój tato jest Józef, mój dziadek - Józef i mój brat, który żył zaledwie dwie godziny też jest Józef.

W jednym z wywiadów przeczytałem, że Ojca pasją jest głoszenie słowa Bożego oraz wędrówki po górach. Wiem także, że znajduje Ojciec czas na bieganie. O ile ewangelizowanie to dobra pasja dla biskupa, to jak będzie z pozostałymi?

- O ile mi obowiązki pozwolą będę starał się od czasu do czasu wyjść w góry. Z biegania także nie zamierzam rezygnować. Dobra kondycja to atut w posłudze biskupiej. Mówimy przecież, że "w zdrowym ciele zdrowy duch".

Tagi:
bp Kiciński Jacek

Chcę być biskupem miłosierdzia

2016-02-18 09:38

Magdalena Lewandowska
Edycja wrocławska 8/2016, str. 4

Bartosz Półrolnik

Dla mnie, jako kapłana, jako zakonnika, jest to wielkie zaskoczenie, ale też wyróżnienie. No cóż, przełożonym zakonnym ślubowałem posłuszeństwo, to znaczy, że i Ojcu Świętemu. Dlatego jestem wdzięczny Papieżowi i Księdzu Arcybiskupowi. Dzisiaj Kościół wrocławski stał się domem, w którym będę służył, jak tylko będę mógł – mówił kilka minut po ogłoszeniu decyzji papieża Franciszka bp Jacek Kiciński. – Rok Miłosierdzia wyznacza mi bardzo prosty kierunek posługi: być biskupem miłosierdzia, być biskupem miłości, a to oznacza być biskupem jedności. Będę też wspierał abp. Józefa we wszystkich jego planach apostolskich – podkreślał Biskup Nominat.

Pierwszy raz w powojennej historii Wrocławia biskupem został zakonnik. I trudno nie spojrzeć na to, jak na wspaniały owoc Roku Życia Konsekrowanego w naszej archidiecezji. – Jest to znamienne, ale zawsze podkreślałem, że życie zakonne jest w Kościele i dla Kościoła, a więc jest to po prostu bogactwo i piękno Kościoła. Bardzo liczę na wszystkie osoby konsekrowane, na siostry czynne i klauzurowe, ale i na zgromadzenia męskie. Proszę wszystkich w pokorze serca o modlitwę – mówił ze wzruszeniem bp Jacek.

Po ogłoszeniu nominacji Biskup Nominat otrzymał błogosławieństwo od kard. Henryka Gulbinowicza. Bp Kiciński dziękował Kardynałowi za sakrament kapłaństwa udzielony mu blisko 21 lat temu w katedrze wrocławskiej. – To Ksiądz Kardynał wyświęcił mnie za kapłana. Dziękuję dziś za to – mówił, zwracając się też z prośbą, aby Kardynał został jednym ze współkonsekratorów święceń biskupich, które będą miały miejsce 19 marca br. Zawołaniem nowego biskupa są słowa: „Ut unum sint” – „Aby byli jedno”.

Wielkiej radości z nowego biskupa pomocniczego nie krył Metropolita Wrocławski: – Bardzo się cieszę i myślę, że cała archidiecezja się cieszy, bo bp Jacek jest wspaniałym człowiekiem – podkreślał abp Józef Kupny. – Blisko trzy lata czekaliśmy na tę nominację i bardzo jesteśmy Ojcu Świętemu wdzięczni za to, że powołał do grona biskupów ojca Jacka. O. Jacek należał do grona moich najbliższych współpracowników, w szczególny sposób opiekował się osobami konsekrowanymi. Musimy pamiętać, że właśnie zakony odegrały po II wojnie światowej na Dolnym Śląsku ogromną rolę i jest to także ukłon w stronę tych, którzy budowali tu struktury kościelne razem z kapłanami diecezjalnymi w często bardzo trudnych warunkach – podkreślał Metropolita Wrocławski.

Więcej o nowym biskupie, jego drodze powołania i planach na nową służbę archidiecezji dowiecie się Państwo w przyszłym numerze Tygodnika Katolickiego „Niedziela”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieskie rekolekcje: pragnienie Boga lekarstwem na acedię, chorobę duszy

2018-02-20 17:11

RV / Ariccia (KAI)

Musimy uczyć się rozpoznawać pragnienie Boga, które jest w nas, abyśmy mogli je kontemplować, doświadczać go i tym samym dowartościować duchowość pragnienia – zachęcał ks. José Tolentino de Mendonҫa. W trzeciej nauce rekolekcyjnej wygłoszonej do papieża Franciszka i jego współpracowników wczoraj po południu przestrzegał przed zbytnim intelektualizowaniem wiary.

Grzegorz Gałązka

Bywa, że bardziej przejmujemy się racjonalnym uzasadnieniem prawd wiary niż jej wiarygodnością na poziomie egzystencjalnym, antropologicznym, czy emocjonalnym. Zostawiamy na boku bogactwo życia uczuciowego, a bardziej zwracamy się w stronę rozumu. A warunkiem tego, by otrzymać wodę życia, jest uznanie, że jest się spragnionym. Dopiero wtedy, gdy sobie to uświadomimy, trzeba je odpowiednio zinterpretować i odróżnić pragnienie od zwykłej potrzeby.

„Nie mylmy pragnienia z potrzebami. Pragnienie to pewien brak, który nigdy nie jest całkowicie zaspokojony, to napięcie, rana ciągle otwarta, to bezkresne otwarcie się na wieczność. Pragnienie to aspiracja, która nas przekracza, ale nie determinuje, tak jak konieczność, koniec. Konieczność jest brakiem wpisanym w podmiot. Nieskończoność pragnienia jest pragnieniem nieskończoności” – mówił ks. de Mendonҫa.

Dlatego papieski rekolekcjonista zachęcił, aby skupić się na poszukiwaniu zaspokojenia pragnienia w Bogu bardziej niż na strukturach.

„Musimy bardziej szukać pragnienia, jego nieuchwytności i otwartości, niż skodyfikowanej rzeczywistości, gdzie wszystko jest przewidywalne, ustalone, zabezpieczone. Doświadczenie pragnienia nie jest rodzajem własności czy posiadania: odwrotnie, jest warunkiem żebractwa. Człowiek wierzący jest żebrakiem miłosierdzia” – mówił portugalski kapłan.

Na dzisiejszej, porannej medytacji ks. Tolentino mówił o przeciwieństwie pragnienia, którym jest acedia, rodzaj choroby duszy, „duchowa depresja”, zniechęcenie. Powoduje ona utratę smaku życia, entuzjazmu i w swej istocie jest głębokim niezadowoleniem.

Innym przeciwieństwem pragnienia – kontynuował papieski rekolekcjonista – jest duchowe wypalenie. Pozostaje pustka, którą się wypełnia lękiem, albo fałszywymi półśrodkami, jak światowość, alkohol, konsumizm, hiperaktywność. Jako przykład osób, które żyły dynamiką acedii, podał biblijnego Jonasza, człowieka kapryśnego, który przeciwstawiał się woli Boga, oraz bogatego młodzieńca, który odszedł smutny i wybrał swoje dobra, a nie przygodę z Jezusem.

Odpowiedzią na taki stan ducha jest tylko Jezus. Życie z Nim w sposób oczywisty prowadzi przez Mękę i Krzyż. Wskazał tutaj na słowo z Apokalipsy: „Przyjdź”, które wyraża głębokie pragnienie Kościoła.

Portugalski kapłan stwierdził, że w słowie tym jest ślad tego, czego potrzebujemy, racja naszego wołania, fundament naszej nadziei, a także wiele razy, racja naszej desperacji, pomyłki, zmęczenia i konieczność przezwyciężenia tego w Bogu.

Ten, do którego mówimy dziś: «Przyjdź» jest tym samym, który mówi «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie» (Mt 11, 28)” – powiedział ks. Tolentino.

Rekolekcje, które obywają się w Ariccii pod Rzymem, potrwają do 23 lutego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Egzorcyzmy: Czym są, kto i jak może je sprawować

2018-02-21 08:22

Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Egzorcyzmy są sakramentalium, w którym mocą Jezusa uwalnia się osobę spod panowania złego ducha. Egzorcysta musi mieć moralną pewność o opętaniu oraz powinien w miarę możliwości uzyskać zgodę osoby opętanej, zanim przystąpi do obrzędów. W ramach rozeznania problemu powinien przeprowadzić wywiad diagnostyczny oraz konsultować się ze specjalistami z dziedziny duchowości, medycyny i psychiatrii.

BOŻENA SZTAJNER

Kościół na ziemi kontynuuje misję Jezusa. Ewangelie przytaczają wiele przykładów wyrzucania przez Niego złych duchów. Od Zbawiciela Kościół otrzymał też władzę nad złymi duchami (por. Mk 16,17). Jedną z form bezpośredniej walki ze złem wcielonym są uroczyste egzorcyzmy nad osobami opętanymi. Pierwszą księgą liturgiczną ujednolicającą i porządkującą w Kościele zachodnim obrzędy egzorcyzmu był Rytuał Rzymski wydany przez papieża Pawła V w 1614 roku, jako realizacja postanowień Soboru Trydenckiego. Używano go aż do wydania zreformowanej księgi w 1999 r. przez Jana Pawła II.

Kto może egzorcyzmować?

W rycie rzymskim istniały nawet - do czasu zmian po Drugim Soborze Watykańskim - niższe święcenia egzorcystatu (dalej istnieją w nielicznych wspólnotach związanych z nadzwyczajną formą rytu rzymskiego). Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. potwierdził praktykę, że egzorcyzmów według uroczystego rytuału może dokonywać tylko biskup i wyznaczeni przez niego prezbiterzy. Tę zasadę podtrzymuje aktualny Kodeks Prawa Kanonicznego oraz późniejsze orzeczenia w tej kwestii.

Egzorcysta ten obrzęd wykonywać może jedynie na terenie swojej diecezji. Kapłan posługujący egzorcyzmem powinien cechować się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia (KPK 1172 § 2). Powinien być również odpowiednio przygotowany (wiedza teologiczna, odpowiedni zakres wiedzy z dziedziny medycyny, psychiatrii i psychologii), ostrożny i roztropny. Powinien być rozmodlony i praktykujący post.

W Polsce zaleca się trzy etapy przygotowania do pełnienia posługi egzorcysty: udział w zjazdach egzorcystów, czas próbny pod opieką doświadczonego egzorcysty i właściwe realizowanie powierzonej przez biskupa misji. Egzorcyści powinni troszczyć się o stałą formację, czemu służą m. in. doroczne zjazdy i regularne spotkania z biskupem. Delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. egzorcystów jest bp Henryk Wejman, który współpracuje z zespołem specjalistów.

Próba sprawowania egzorcyzmów bez upoważnienia biskupa jest nie tylko sprzeczna z prawem kościelnym, ale i grzechem.

Kiedy można egzorcyzmować?

Egzorcysta musi mieć moralną pewność o opętaniu danego człowieka oraz powinien w miarę możliwości uzyskać zgodę osoby opętanej, zanim przystąpi do obrzędów. W ramach rozeznania problemu powinien przeprowadzić wywiad diagnostyczny oraz konsultować się ze specjalistami z dziedziny duchowości, medycyny i psychiatrii.

Objawy będące wskazówkami opętania: - mówienie w nieznanym języku lub rozumienie go. - znajomość spraw, o których osoba z problemem nie miała prawa wiedzieć, - ponadnaturalna siła fizyczna, - niechęć do Boga, świętych, Kościoła, przedmiotów poświęconych, etc.

Gdzie można egzorcyzmować?

Egzorcyzmów nie można sprawować publicznie. Odpowiednią przestrzenią jest zarezerwowana dla tego rytuału kaplica lub inne stosowne miejsce, w którym jest krzyż i obraz Matki Bożej. Należy zadbać, by w tym miejscu osoba egzorcyzmowana nie mogła zaznać żadnej krzywdy, a także, by podczas manifestacji złego ducha nie doszło do profanacji miejsca świętego.

Jak przebiega egzorcyzm?

Egzorcyzmy należy odprawiać tak, by wyrażały wiarę Kościoła oraz nie przywoływały skojarzeń z magią i zabobonami. Egzorcysta nie może zachęcać do przerwania leczenia medycznego ani podejmować działań wykraczających poza jego kompetencje.

Podczas egzorcyzmu, poza odpowiednimi modlitwami z Rytuału Rzymskiego (litania do wszystkich świętych, psalmy, antyfony, fragmenty z Pisma Świętego, Credo, wyrzeczenie się szatana i odnowienie chrzcielnego wyznania wiary, modlitwy błagalne i formuła nakazująca złemu duchowi w imię Jezusa opuścić ciało opętanego, dziękczynienie, błogosławieństwo), występują gesty znane z katechumenatu czy chrztu sprzed posoborowej reformy (znaki krzyża, tchnienie, nałożenie rąk, woda). Nie przewidziano żadnych form dialogu ze złym duchem.

Egzorcyście powinny towarzyszyć odpowiednio przygotowane osoby, wspierające go modlitwą. Służy to również bezpieczeństwu i uniknięciu oskarżeń. Wszyscy uczestnicy zobowiązani są do zachowania tajemnicy.

Po egzorcyzmach osoba uwolniona od złego ducha powinna wziąć udział w rekolekcjach ewangelizacyjnych. Organizowanie publicznych modlitw o ochronę przed wpływem złego ducha wymaga wiedzy i zgody biskupa miejsca. Jeśli podczas takich spotkań modlitewnych ktoś zachowuje się w sposób niepokojący lub wskazujący na możliwość zniewolenia, nie należy publicznie modlić się nad tą osobą, tylko ją bezpiecznie wyprowadzić i w odpowiednim miejscu zapewnić pomoc.

Na podstawie:

Wskazania dla kapłanów pełniących posługę egzorcysty, KEP 2015. Komisja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów: "Egzorcyzmy i inne modlitwy błagalne".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem