Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Franciszek do duchowieństwa Meksyku: nie jesteście „urzędnikami Boga”

2016-02-16 17:42

tom, kg (KAI) / Morelia / KAI

Grzegorz Gałązka

Do ciągłego przyzywania Boga słowami „Ojcze nasz”, aby nie ulec pokusie rezygnacji, będącej jednym z ulubionych oręży diabła - wezwał Franciszek podczas Mszy św. z meksykańskimi kapłanami, osobami konsekrowanymi i seminarzystami w Morelii. Papież przestrzegł osoby duchowne przed rutyną i zaznaczył, że nie są one „funkcjonariuszami tego, co boskie”, ani „urzędnikami Boga”.

Franciszek przytoczył powiedzenie: „Powiedz mi, jak się modlisz, a powiem ci, jak żyjesz, powiedz mi, jak żyjesz, a powiem ci, jak się modlisz” i podkreślił, że uczymy się modlić, tak jak uczymy się chodzenia, mówienia, słuchania. - Szkoła modlitwy jest szkołą życia, a szkoła życia jest miejscem, w którym uprawiamy szkołę modlitwy - zaznaczył papież.

Nawiązując do słów św. Pawła: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” podkreślił, że Jezus wezwał nas do udziału w Jego życiu, w życiu Bożym. Zwrócił uwagę, że osoby duchowne nie są „funkcjonariuszami tego, co boskie”, „urzędnikami Boga”.

Franciszek zachęcał, aby nie ulegać pokusom, jakie mogą spotkać duchownych ze strony środowisk często opanowanych przez przemoc, korupcję, handel narkotykami, pogardę dla godności osoby, obojętność na cierpienie i sytuację niepewności. Zachęcał, aby w obliczu rzeczywistości nie ulegać rezygnacji, która jest jednym z ulubionych oręży diabła i która paraliżuje; rezygnacją, która nie tylko nas przeraża, ale okopuje nas w naszych „zakrystiach” i pozornym bezpieczeństwie; rezygnacją, która uniemożliwia nam nie tylko głoszenie słowa Bożego, ale wysławianie Boga; rezygnacją, która uniemożliwia nam nie tylko planowanie, ale również podjęcie ryzyka i przemianę rzeczywistości. - Dlatego, Ojcze nasz, nie pozwól, abyśmy ulegli pokusie - modlił się papież.

Reklama

Franciszek przywołał postać pierwszego biskupa diecezji Morelia, Vasco Vázqueza de Quirogi (1470-1565), znanego także jako „Tato Vasco”. Ten „Hiszpan, który stał się Indianinem” przeszedł do historii jako wielki promotor dzieł miłosierdzia na rzecz Indian Purépecha. Opisując ich życie de Quiroga napisał, że byli „sprzedani, nękani i włóczący się po rynkach, zbierający resztki wyrzucane na ziemię”. Papież zwrócił uwagę, że realia ich życia zamiast skusić biskupa do obojętności, poruszyły jego wiarą, życiem, jego współczucie i pobudziła go do realizacji różnych propozycji, które były „oddechem” w obliczu tej rzeczywistości tak bardzo paraliżującej i niesprawiedliwej. - Ból z powodu cierpienia jego braci stał się modlitwą, a modlitwa stałą się odpowiedzią. Zyskało mu to wśród Indian przydomek „Tato Vasco”, co w języku purepechas oznacza: tato. Ojciec, tato, abba - powiedział Franciszek.

- Ojcze, tato, abba – nie pozwól nam ulegać pokusie rezygnacji, nie pozwól ulegać pokusie utraty pamięci, nie daj nam popaść w pokusę zapomnienia o naszych poprzednikach, którzy nas swoim życiem nauczyli mówić: Ojcze nasz - prosił na zakończenie papież.


Publikujemy tekst papieskiej homilii.

Jest takie powiedzenie: „Powiedz mi, jak się modlisz, a powiem ci, jak żyjesz, powiedz mi, jak żyjesz, a powiem ci, jak się modlisz”, gdyż pokazując mi, jak się modlisz, nauczę się odkrywać Boga, którym żyjesz, a pokazując mi, jak żyjesz, nauczę się wierzyć w Boga, do którego się modlisz. Nasze życie przemawia bowiem w modlitwie, a modlitwa przemawia w naszym życiu. Uczymy się modlić, tak jak uczymy się chodzenia, mówienia, słuchania. Szkoła modlitwy jest szkołą życia a szkoła życia jest miejscem, w którym uprawiamy szkołę modlitwy.

Jezus chciał wprowadzić swoich uczniów w tajemnicę Życia, w tajemnicę Swojego życia. Jedząc, śpiąc, uzdrawiając, nauczając, modląc się - ukazywał im, co znaczy być Synem Bożym. Zaprosił ich, aby dzielili Jego życie, Jego prywatność i gdy przebywali z Nim, sprawił, że fizycznie dotykali życia Ojca. Sprawił, że doświadczyli w Jego spojrzeniu, w Jego chodzeniu siłę i nowość mówienia „Ojcze nasz”. W Jezusie wyrażenie to nie zawiera „posmaku” rutyny czy powtarzania, ale przeciwnie, ma smak życia, doświadczenia, prawdziwości. Potrafił On żyć modląc się i modlić się żyjąc, mówiąc: Ojcze nasz.

I nas również zachęcił do tego samego. Naszym pierwszym wezwaniem jest doświadczenie tej miłości miłosiernej Ojca w naszym życiu, w naszej historii. Jego pierwszym wezwaniem jest wprowadzenie nas w tę nową dynamikę miłości i synostwa. Naszym pierwszym wezwaniem jest nauczenie się mówić: „Ojcze nasz”, to znaczy „Abba”.

„Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” - mówi Paweł - biada mi! Ewangelizowanie nie jest bowiem - jak powiada - powodem do chluby, lecz koniecznością (1 Kor 9, 16).

Jezus wezwał nas do udziału w Jego życiu, w życiu boskim, biada nam, gdybyśmy go nie dzielili, biada nam, gdybyśmy nie byli świadkami tego, co wdzieliśmy i słyszeliśmy, biada nam. Nie jesteśmy ani nie chcemy być funkcjonariuszami tego, co boskie, nie jesteśmy ani nie chcemy nigdy być urzędnikami Boga, gdyż zostaliśmy wezwani do udziału w Jego życiu, zostaliśmy wezwani do wejścia w Jego serce, serce, które modli się i żyje, mówiąc: Ojcze nasz. Czymże jest misja, jeśli nie mówieniem całym swoim życiem: Ojcze nasz?

Do tego naszego Ojca zwracamy się codziennie żarliwie: nie pozwól abyśmy ulegli pokusie. Sam Jezus tak czynił. Modlił się, abyśmy będąc Jego uczniami - wczorajszymi i dzisiejszymi - nie ulegli pokusie. Jaka może być jedna z pokus, która mogłaby nas usidlić? Jaka może być jedna z pokus, która wypływa nie tylko z rozważania rzeczywistości, ale także z jej przeżywania? Jaka pokusa może nas spotkać ze środowisk często opanowanych przez przemoc, korupcję, handel narkotykami, pogardę dla godności osoby, obojętność na cierpienie i sytuację niepewności? Jaką pokusę możemy mieć ciągle na nowo w obliczu tej rzeczywistości, która jak się zdaje stała się nienaruszalnym systemem?

Sądzę, że moglibyśmy ją podsumować słowem: rezygnacja. W obliczu tej rzeczywistości może nas pokonać jedno z ulubiony oręży diabła - rezygnacja. Rezygnacja, która nas paraliżuje i nie pozwala nam nie tylko chodzić, ale także przemierzyć drogę; rezygnacja, która nie tylko nas przeraża, ale okopuje nas w naszych „zakrystiach” i pozornym bezpieczeństwie; rezygnacja, która uniemożliwia nam nie tylko przepowiadanie, ale wysławianie. Rezygnacja, która uniemożliwia nam nie tylko planowanie, ale również podjęcie ryzyka i przemianę rzeczywistości.

Dlatego, Ojcze nasz, nie pozwól, abyśmy ulegli pokusie.

Warto w chwilach pokusy odwołać się do naszej pamięci! Jakże pomaga nam spojrzenie na „drewno”, z którego zostaliśmy zrobieni. Nie wszystko zaczęło się od nas, nie wszystko zakończy się wraz z nami, dlatego dobrze nam zrobi sięgnięcie do historii, która nas tutaj przywiodła.

I w tym przywoływaniu historii nie możemy pominąć kogoś, kto bardzo ukochał to miejsce, kogoś, kto stał się synem tej ziemi. Kogoś, kto potrafił powiedzieć o samym sobie: „Oderwano mnie od nauczania i postawiono u steru kapłaństwa ze względu na moje grzechy. Mnie, bezużytecznego i całkowicie nieprzywykłego do sprawowania tak wielkiego zadania; mnie, który nie umiał kierować łodzią, mnie wybrano pierwszym biskupem Michoacán” (Vasco Vásquez de Quiroga, Carta pastoral, 1554).

Wraz z wami chcę wspomnieć tego ewangelizatora, znanego także jako „Tato Vasco” -jako „Hiszpan, który stał się Indianinem”.

Rzeczywistość, w jakiej żyli Indianie P'urhépecha, opisani przezeń jako „sprzedani, nękani i włóczący się po rynkach, zbierający resztki wyrzucane na ziemię”, zamiast skusić go do obojętności, poruszyła jego wiarą i jego życiem, poruszyła jego współczucie i pobudziła go do realizacji różnych propozycji, które były „oddechem” w obliczu tej rzeczywistości tak bardzo paraliżującej i niesprawiedliwej. Ból z powodu cierpienia jego braci stał się modlitwą a modlitwa stałą się odpowiedzią. Zyskało mu to wśród Indian przydomek „Tato Vasco”, co w języku purepechas oznacza: tato. Ojciec, tato, abba...

To jest modlitwa, to wyrażenie, do którego wezwał nas Jezus. Ojcze, tato, abba - nie pozwól nam ulegać pokusie rezygnacji, nie pozwól ulegać pokusie utraty pamięci, nie daj nam popaść w pokusę zapomnienia o naszych poprzedników, którzy nas swoim życiem nauczyli mówić: Ojcze nasz.



Mszę św. Ojciec Święty odprawił na stadionie im. Venustiano Carranzy mieszczącym 20 tys. osób. Używał pastorału i kielicha pierwszego biskupa tych ziem w XVI wieku, sługi Bożego Vasco Vásqueza de Quirogi.

Gdy Franciszek wjechał małym wózkiem elektrycznym na stadion, powitały go entuzjastyczne okrzyki i owacja. Przez rozpoczęciem liturgii odegrano i odśpiewano hymn papieski, skomponowany przez Charlesa Gounoda. Rozpoczynając liturgię papież poprosił o modlitwę w intencji zmarłego minionej nocy w wieku 96 lat emerytowanego arcybiskupa Hermosillo, Carlosa Quintero Arce. [Archidiecezją Hermosillo w północno-zachodnim Meksyku kierował on w latach 1968-1996 - KAI].

W homilii Franciszek przytoczył powiedzenie: „Powiedz mi, jak się modlisz, a powiem ci, jak żyjesz, powiedz mi, jak żyjesz, a powiem ci, jak się modlisz” i podkreślił, że uczymy się modlić, tak jak uczymy się chodzenia, mówienia, słuchania. - Szkoła modlitwy jest szkołą życia, a szkoła życia jest miejscem, w którym uprawiamy szkołę modlitwy - zaznaczył papież.

Nawiązując do słów św. Pawła: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” podkreślił, że Jezus wezwał nas do udziału w Jego życiu, w życiu Bożym. Zwrócił uwagę, że osoby duchowne nie są „funkcjonariuszami tego, co boskie”, „urzędnikami Boga”, ale są wezwane „do wejścia w Jego serce, serce, które modli się i żyje, mówiąc: Ojcze nasz”.

Franciszek zachęcał, aby nie ulegać pokusom, jakie mogą spotkać duchownych ze strony środowisk często opanowanych przez przemoc, korupcję, handel narkotykami, pogardę dla godności osoby, obojętność na cierpienie i sytuację niepewności. Zachęcał, aby w obliczu rzeczywistości nie ulegać rezygnacji, która jest jednym z ulubionych oręży diabła i która paraliżuje; rezygnacją, która nie tylko nas przeraża, ale okopuje nas w naszych „zakrystiach” i pozornym bezpieczeństwie; rezygnacją, która uniemożliwia nam nie tylko głoszenie słowa Bożego, ale wysławianie Boga; rezygnacją, która uniemożliwia nam nie tylko planowanie, ale również podjęcie ryzyka i przemianę rzeczywistości. - Dlatego, Ojcze nasz, nie pozwól, abyśmy ulegli pokusie - modlił się papież.

Reklama

Franciszek przywołał postać pierwszego biskupa diecezji Morelia, Vasco Vázqueza de Quirogi (1470-1565), znanego także jako „Tato Vasco”. Ten „Hiszpan, który stał się Indianinem” przeszedł do historii jako wielki promotor dzieł miłosierdzia na rzecz Indian Purépecha. Opisując ich życie de Quiroga napisał, że byli „sprzedani, nękani i włóczący się po rynkach, zbierający resztki wyrzucane na ziemię”. Papież zwrócił uwagę, że realia ich życia zamiast skusić biskupa do obojętności, poruszyły jego wiarą, życiem, jego współczucie i pobudziła go do realizacji różnych propozycji, które były „oddechem” w obliczu tej rzeczywistości tak bardzo paraliżującej i niesprawiedliwej. - Ból z powodu cierpienia jego braci stał się modlitwą, a modlitwa stała się odpowiedzią. Zyskało mu to wśród Indian przydomek „Tato Vasco”, co w języku purepecha oznacza: tato. Ojciec, tato, abba - powiedział Franciszek.

- Ojcze, tato, abba - nie pozwól nam ulegać pokusie rezygnacji, nie pozwól ulegać pokusie utraty pamięci, nie daj nam popaść w pokusę zapomnienia o naszych poprzednikach, którzy nas swoim życiem nauczyli mówić: Ojcze nasz - prosił na zakończenie papież.

W imieniu zgromadzonych podziękował Franciszkowi za spotkanie bp Salvador Rangel Mendoza OFM, odpowiedzialny w Konferencji Episkopatu Meksyku za sprawy życia konsekrowanego. Na Mszy św. był obecny m.in. były prezydent Meksyku (w latach 2006-2012) Felipe Calderón Hinojosa. Po Komunii św. odśpiewano ulubioną pieśń św. Jana Pawła II - „Barkę”. Jej oryginalny tytuł brzmi „Pescador de hombres” (Rybak ludzi), a jej autorem i kompozytorem jest hiszpański ksiądz Cesáreo Gabarain. Pieśń ta jest bardzo popularna w krajach Ameryki Łacińskiej. Po zakończeniu liturgii papież pojedzie na obiad do siedziby arcybiskupa Morelii, kard. Alberta Suareza Indy. Następnie odwiedzi katedrę i spotka się z młodzieżą, po czym wróci na noc do stolicy Meksyku.

Wizycie papieża w Morelii nie przeszkodziło trzęsienie ziemi, do którego doszło o 6.29 rano (czasu lokalnego). Jego epicentrum znajdowało się w położonej o 376 km miejscowości La Mira.

Tagi:
Franciszek w Meksyku

Meksyk: Kościół dziękuje papieżowi za pielgrzymkę

2016-03-01 17:19

RV / Meksyk / KAI

Za słowa, gesty i świadectwo, które pozwoliły Meksykanom odczuć czułość Boga, biskupi tego latynoskiego kraju dziękują papieżowi w specjalnym liście. Przypominają zarazem, że Ojciec Święty pokazał jego mieszkańcom promyki nadziei przebijające w długiej i mrocznej nocy, jaką przeżywa Meksyk. W czasie pielgrzymki spotkało się z Franciszkiem 10,5 mln ludzi.

Grzegorz Gałązka

„Dziękujemy, że dzieliłeś z nami nasze cierpienia i pomogłeś docenić nasze dziedzictwo, korzenie, kulturę i tożsamość, by nas ukierunkować na przyszłość – piszą meksykańscy biskupi do Franciszka. – Dziękujemy za to, że dodałeś nam odwagi do budowania już teraz pełnej nadziei przyszłości przez zaangażowanie na rzecz dobra wspólnego, starając się być sprawiedliwymi, uczciwymi i solidarnymi”.

W swym liście wyrażają też oni wdzięczność, że Ojciec Święty przypomniał Meksykanom rolę, jaką w historii tego narodu odgrywała i wciąż odgrywa Maryja.

Franciszek odwiedził Meksyk w dniach 12-17 lutego. Był w sześciu miastach: Meksyk, Ecatepec, Tuxtla Gutiérrez, San Cristóbal de Las Casas, Morelia i Ciudad Juárez.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rekolekcje Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie

2018-02-18 20:27

O. Stanisław Tomoń OSPPE

W dniach 16-18 lutego 2018 r. doroczne rekolekcje przeżywał na Jasnej Górze Zakon Rycerski Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. Myślą przewodnią skupienia wielkopostnego były słowa: „Pod natchnieniem Ducha Świętego”. Kazania rekolekcyjne głosił biskup pomocniczy diecezji sosnowieckiej Piotr Skucha.

Krzysztof Świertok

W rekolekcjach uczestniczyło ok. 250 osób - członkowie Zakonu wraz z rodzinami. Obecny był komandor Józef Dąbrowski, zwierzchnik Zwierzchnictwa Polskiego Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie.

Zakon Rycerski Świętego Grobu Bożego powstał w 1099 r. w Jerozolimie, aby troszczyć się o najświętsze miejsca chrześcijaństwa i nieść pomoc pielgrzymom.

Zobacz zdjęcia: Rekolekcje Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie

„Od wielu, wielu lat przyjeżdżamy do Matki Bożej, aby zaraz w pierwszy weekend po Środzie Popielcowej rozpocząć przygotowanie do tego najważniejszego wydarzenia, jakim jest Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. A ponieważ jesteśmy Zakonem Rycerskim Grobu Bożego, a więc tego miejsca, z którego Chrystus powstał z martwych, jesteśmy heroldami zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, więc te rekolekcje mają dla nas szczególne znaczenie - mówił komandor Józef Dąbrowski. – Miniony rok był bogaty w różne wydarzenia, bogaty przede wszystkim tym, że kierując się prośbą naszego Wielkiego Mistrza, rozpoczęliśmy w Polsce 4 października peregrynację relikwii bł. Bartolo Longo - jedynego beatyfikowanego członka naszego Zakonu. Bartolo Longo, który dla wielu osób jest postacią

nieznaną, mimo że wielu ludzi korzysta z Nowenny Pompejańskiej, że słyszeli coś o Pompejach, ale często nie wiedzą, że w Pompejach jest Sanktuarium Matki Bożej Królowej Różańca Świętego. A więc przy okazji peregrynacji, zarówno ikony bł. Bartolo Longo, jak i jego relikwii mamy okazję zapoznać wiernych z poszczególnych parafii z jego życiorysem, a jednocześnie możemy przedstawić informacje na temat naszego Zakonu, a przede wszystkim na temat tego, co się dzieje obecnie w Ziemi Świętej, z jakimi problemami spotykają się chrześcijanie tam żyjący. Apelujemy nie tylko o modlitwę, nie tylko o ‘wdowi grosz’, apelujemy o to, aby rozważyć w poszczególnych parafiach możliwość pielgrzymowania do Ziemi Świętej, aby nasi bracia chrześcijanie tam żyjący nie czuli się osamotnieni”.

„Początek Wielkiego Postu skłania nas do tego, aby podjąć jakieś postanowienie wielkopostne i nie tylko. Kiedy gromadzimy się na rekolekcjach jako Zakon Rycerki Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. Biorę udział w rekolekcjach po raz trzeci, ponieważ od dwóch lat jestem kawalerem tego Zakonu Rycerskiego. Przygotowujemy się w tym roku do inwestytury, która będzie 15-16 czerwca w Katowicach - podkreśla ks. Mirosław Pstrągowski z par. św. Łukasza Ewangelisty w Bydgoszczy. - Rok 2018 jest dla nas rokiem ważnych rocznic: 50. rocznica odnowienia Zakonu przez Stolicę Apostolską, dokonane to było przez Piusa IX, 140. rocznica śmierci bł. Piusa IX, odnowiciela, reformatora naszego Zakonu, 130. rocznica oficjalnego ustanowienia klasy dam w naszym Zakonie, to dokonało się przez papieża Leona XIII w 1888 r., oraz 90. rocznica poświęcenia Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Królowej Palestyny. Sanktuarium mieści się w Izraelu, ale jest to świątynia poświęcona Matce Bożej Królowej Palestyny. Sanktuarium było poświęcone 21 marca 1928 r.”.

Zakon Rycerski Świętego Grobu Bożego sprowadził do Polski w roku 1163 Jaksa z Miechowa. Mężczyźni noszą białe płaszcze z czerwonym krzyżem, symbolizujące pięć ran Chrystusa. Kobiety maja białe płaszcze.

Doroczne rekolekcje rozpoczęły się modlitwą Apelu Jasnogórskiego w piątek 16 lutego. Modlitwie przewodniczył bp Piotr Skucha, mówił: „Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam. Maryjo, jest dzisiaj przed Tobą Zakon Rycerski Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, jego damy i kawalerowie, zebrani na dorocznych rekolekcjach. Maryjo, Ty jesteś pierwszą i najpilniejszą uczennicą Swojego Syna, pomóż nam, abyśmy zostali Twoimi naśladowcami”.

Rekolekcje zakończyły się w niedzielę 18 lutego Mszą św. koncelebrowaną w Kaplicy Matki Bożej. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Piotr Skucha.

Bp Piotr Skucha pytał w homilii: „Jakie wnioski płyną z Bożego Słowa na ten czas Wielkiego Postu? Pokonywanie zła to dla człowieka wielki wysiłek, a zwycięstwo dokonuje się przez rzeźbienie duszy. Jest to wielka praca na swoją duchowością, ale powinniśmy pamiętać, że rzeźbiarzem duszy jest sam Jezus Chrystus. Przez zwycięstwo zdążamy do życia, którym jest zmartwychwstanie (…) Pan Bóg wszystko daje za darmo, wszystko jest Jego łaską, ale to wszystko uzależnia od nas, czy zechcemy przyjąć tak wielki dar, jakim jest chrzest, pokuta i Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Jezu, bądź moim przewodnikiem na Wielki Post i na całe życie”.

Zakon Rycerski Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie liczy dziś ok. 32 tys. członków na świecie, głównie w krajach europejskich, ale również w Ameryce Północnej, Środkowej i Południowej oraz na Dalekim Wschodzie. W Polsce dam i kawalerów jest 299.

Pierwszym domem Bożogrobców w Europie był Miechów. Do Polski Bożogrobców sprowadził w 1163 r. Jaksa z Miechowa i osadził ich w swych dobrach. Miechowici, bo tak też byli nazywani, otrzymali liczne nadania od książąt, możnowładców, biskupów. Rozkwit Zakonu Bożogrobców miał miejsce w XV wieku, a miechowskie sanktuarium Bożego Grobu stało się jednym z najprężniejszych ośrodków zakonu. Bożogrobcy wprowadzili do Polski liturgię i nabożeństwa zaczerpnięte z tradycji jerozolimskiej, wcześniej w naszym kraju nieznane. Spopularyzowali m.in. budowę symbolicznego Bożego Grobu w Wielki Piątek. Organizowali uroczystości w Wielkim Tygodniu i w drugą niedzielę po Świętach Wielkanocnych. Oprócz działalności duszpasterskiej członkowie Zakonu zajmowali się szpitalnictwem, a w końcowym okresie istnienia również szkolnictwem. W wyniku działań zaborców w XVIII w. zakon uległ kasacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mamy medal!

2018-02-19 15:16

Polacy zdobyli brązowy medal w konkursie drużynowym na dużej skoczni.

Twitter.com

W rundzie finałowej Maciej Kot lądował na 133 metrze, Stefan Hula na 134 m, Dawid Kubacki na 135,5m.

Kamil Stoch uzyskał wynik 134, 5 metra.

Po pierwszej serii skoczków, Polacy zajmowali 3. miejsce zaraz za Niemcami, którzy wyprzedzali nas o 2 punkty oraz Norwegią lepszą o 5 punktów.


Rywalizacja odbyła się 19 lutego o godz. 12:15 w Pjongczang.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem