Reklama

Dziecko przeżyło aborcję i umarło

2016-03-09 21:46

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

W nocy z niedzieli na poniedziałek 7 marca br. w warszawskim Szpitalu Świętej Rodziny doszło do nieudanej aborcji. Ofiarą było dziecko w 24. tygodniu życia płodowego. Żyło około godziny, umarło w męczarniach, bo nikt nie podjął reanimacji.

Prawdopodobną przyczyną aborcji miało być stwierdzenie zespołu Downa. Jednak w wyniku nieudanego "zabiegu" dziecko urodziło się żywe i przez ponad godzinę płakało oraz krzyczało. Nikt z grona medycznego nie podjął żadnych działań mogących uratować mu życie.

Według wstępnych ustaleń, w niedzielę w nocy do szpitala przyjechała matka dziecka razem z teściową. Ale aborcja się nie udała i dziecko urodziło się żywe. Miało 6 miesięcy. Ważyło około 700 g. - To, co potem się stało, przechodzi ludzkie pojęcie. Dziecko zostawiono samo sobie, by w męczarniach umierało ponad godzinę. Nikt mu nie pomógł - mówi Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny Telewizji Republika.

O sprawie poinformowali Fundację SOS Obrony Poczętego Życia, pragnący zachować anonimowość pracownicy placówki. Mówili, że krzyku dziecka nie da się zapomnieć do końca życia. Ks. Ryszard Halwa (SAC) z Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia zapowiedział, że złoży w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa, bo życie urodzonego dziecka powinno być ratowane przez personel medyczny.

Reklama

Informację częściowo potwierdziła rzeczniczka szpitala św. Rodziny w rozmowie z TV Republika. Według niej, zakończenie ciąży odbyło się zgodnie z procedurami medycznymi oraz z przepisami ustawy, a także z zachowaniem godności pacjentki. – Pacjentka zgłosiła się do nas w 24. tygodniu ciąży z pełną dokumentacją medyczną. Ta dokumentacja medyczna i przesłanki medyczne wskazywały na podstawę do zakończenia ciąży. Zabieg został przeprowadzony zgodnie z procedurami medycznymi i z przepisami obowiązującego prawa. Szpital nie boi się zgłoszenia do prokuratury – powiedziała rzeczniczka prasowa.

Przez wiele lat dyrektorem szpitala Świętej Rodziny był prof. Bogdan Chazan. Został on odwołany w 2014 roku przez Prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz m. in. za to, że nie zgadzał się na aborcję w swoim szpitalu. Obecnie prof. Chazan sądzi z miastem o przywrócenie go na stanowisko dyrektora szpitala.

Tagi:
obrońcy życia aborcja

List otwarty Kai Godek do Jarosława Kaczyńskiego ws. aborcji eugenicznej

2018-11-30 17:12

Śledząc debatę o aborcji w przestrzeni publicznej i rozmawiając z posłami, spotykamy się z deklaracjami, że chcieliby uchwalić zakaz aborcji, są jednak hamowani przez kierownictwo partii - pisze Kaja Godek w liście otwartym do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Przedstawicielka inicjatywy #ZatrzymajAborcję, pod którą podpisała się rekordowa liczba prawie miliona Polaków, wystosowała list otwarty do szefa partii rządzącej, bo projekt ratujący ludzkie życie jest specjalnie zamrożony w podkomisji. List został opublikowany z okazji 1. rocznicy nieuchwalenia projektu zakazującego dokonywania aborcji eugenicznej. - Nie można przecież gwarantować nikomu żadnych praw, jeśli najpierw nie obejmie się jego życia należną ochroną. Przepis pozwalający zabijać chore dzieci to bezprawie, a utrzymywanie go w mocy jest dla Rzeczypospolitej hańbą i kompromitacją - podkreśla Kaja Godek.

Publikujemy całą treść listu:

Warszawa, 30 listopada 2018 roku

Szanowny Pan

Jarosław Kaczyński

Prezes Prawa i Sprawiedliwości

Szanowny Panie Premierze!

Dokładnie rok temu obywatele zanieśli do Sejmu projekt #ZatrzymajAborcję cieszący się rekordowym poparciem społecznym. Blisko milion dobrych ludzi upomniało się o życie najbardziej bezbronnych i niewinnych dzieci. Tysiące Polaków poświęciło kilkanaście chłodnych, jesiennych tygodni na przygotowania i zbiórkę podpisów – najczęściej na ulicach, nierzadko w deszczu i niepogodzie. Gdy nieśli pudła z podpisami do kancelarii Sejmu, padał pierwszy śnieg. Tych odważnych i ofiarnych ludzi bardziej niż własny komfort interesowało ratowanie niewinnych dzieci, którym dziś w majestacie prawa wymierza się karę śmierci za niepełnosprawność.

Przyzna Pan, że ta rekordowa zbiórka podpisów to imponujący obywatelski wysiłek i ogromne zobowiązanie dla ustawodawcy…

Z niepokojem obserwujemy, jak zasiadający w parlamencie politycy Pańskiej partii od miesięcy nie robią nic, aby dobre prawo weszło w życie. Zdziwienie jest tym większe, że Prawo i Sprawiedliwość ma większość w Sejmie i Senacie oraz przychylnego sprawie Prezydenta, który wielokrotnie deklarował, że gdy ustawa trafi na jego biurko – podpisze ją. Śledząc debatę o aborcji w przestrzeni publicznej i rozmawiając z posłami, spotykamy się z deklaracjami, że chcieliby uchwalić zakaz aborcji, są jednak hamowani przez kierownictwo partii.

Panie Premierze! Sprawa, o którą się upominamy, dotyka kwestii fundamentalnych dla państwa i społeczeństwa. Nie można przecież gwarantować nikomu żadnych praw, jeśli najpierw nie obejmie się jego życia należną ochroną. Przepis pozwalający zabijać chore dzieci to bezprawie, a utrzymywanie go w mocy jest dla Rzeczypospolitej hańbą i kompromitacją.

Nasza Ojczyzna doświadczona w ubiegłym wieku dwoma totalitaryzmami nie powinna nigdy więcej stawać się miejscem, gdzie odrodzą się wrogie ludziom praktyki. Eugeniczna selekcja i zabijanie osób ułomnych to najbardziej wyrazisty przejaw ideologii nazistowskiej, przez którą cierpiały miliony naszych rodaków. Hitlerowscy zbrodniarze dzielili ludzi na ludzi i podludzi i tym drugim odmawiali prawa do życia. Dziś to samo robią w szpitalach tzw. lekarze, subiektywnie oceniając, któremu dziecku pozwolą przeżyć ciążę, a które zakwalifikują do aborcji, a potem brutalnie zamordują. Dopuszczalność aborcji eugenicznej powoduje, że poradnie genetyczne bardziej niż miejsca, gdzie udziela się choremu pomocy, przypominają rampę w Auschwitz-Birkenau. Przez 3 lata rządów Prawa i Sprawiedliwości nie nastąpiła na tym polu żadna dobra zmiana.

Jedyną „korzyścią” z dalszego zabijania niepełnosprawnych dzieci są oszczędności dla budżetu państwa. Przyzna Pan jednak, Panie Premierze, że próba budowania dobrobytu i pomyślności Ojczyzny na śmierci jej synów i córek – to potworna koncepcja!

Panie Premierze! Przyszła pora, aby odpowiedzieć Polakom, którzy coraz częściej pytają o prawdomówność Prawa i Sprawiedliwości. Wszak w programie partii znajduje się wyrażona wprost deklaracja o obronie życia.

Parlament zdominowany przez partię, której jest Pan prezesem, ma obecnie wszelkie narzędzia do tego, aby uchwalić zakaz zabijania dzieci – przynajmniej ten częściowy, ujęty w projekcie #ZatrzymajAborcję. Blokadę procesu legislacyjnego utrzymują Pańscy podwładni – członkowie Prawa i Sprawiedliwości. Blokada ta jest niezrozumiała także w kontekście faktu, iż Trybunał Konstytucyjny, który miał orzec w sprawie niezgodności eugeniki z Konstytucją RP – nie wykonuje swoich obowiązków w tym zakresie. Obecna kadencja Sejmu widziała już ustawy uchwalane w kilka lub kilkanaście godzin. Wiemy, że tylko od Pańskiej decyzji zależy obecnie los dzieci skazywanych na śmierć za niepełnosprawność.

11 września 2015 roku wszyscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości głosowali za całkowitym zakazem aborcji. W kolejnym miesiącu wygrali Państwo wybory z najlepszym do tej pory wynikiem – tworząc samodzielną większość w parlamencie i samodzielny rząd. Głosowanie przeciw aborcji pomaga Pańskiej partii, albo co najmniej jej nie szkodzi. Choć niektórzy uważają politykę za miejsce cynicznej gry, to okazuje się, że stosunek do ochrony życia jest z jednej strony testem na moralność i wierność przedwyborczym obietnicom, a z drugiej – warunkiem sine qua non wszelkiej pomyślności. Także pomyślności politycznej.

To wszystko piszę do Pana w imieniu obywateli zaniepokojonych dalszym przyzwalaniem na zabijanie małych, bezbronnych ludzi. Ale piszę także jako matka dziecka, na które kiedyś polskie państwo wydało wyrok śmierci. Mój syn ma w kartotece adnotację o wyniku badań prenatalnych i skierowaniu na konsultację odnośnie do „dalszych losów ciąży”. Z podobnym piętnem, pamiątką odebrania praw człowieka, żyją w Polsce także inne dzieci. To dyskryminacja najgorsza z możliwych.

Panie Premierze!

Od chwili złożenia w Sejmie projektu obywatelskiego w polskich szpitalach zabito kolejnych tysiąc dzieci. Czas zatrzymać rozlew krwi niewinnych. Czas na decyzję, którą może wydać tylko Pan. Czeka na nią cała Polska. Czekają na nią także ci, którzy sami nie mogą się do Pana zwrócić, ale których głosem jest milion sygnatariuszy #ZatrzymajAborcję.

Z poważaniem

Kaja Godek Pełnomocnik #ZatrzymajAborcję Fundacja Życie i Rodzina

List ukazał się w „Naszym Dzienniku” w dniu 30 listopada 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światło, które łączy

2018-12-16 20:48

Marian Florek

Marian Florek/Niedziela
Przekazanie Betlejemskiego Światła Pokoju bp. Andrzejowi Przybylskiemu

W dniu 16 grudnia 2018 r. na Jasnej Górze już po raz 28. zapłonęło Betlejemskie Światło Pokoju.

Dostarczyli je harcerze Związku Harcerstwa Polskiego. Odbyło się to podczas Mszy św., której przewodniczył bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy częstochowski. W homilii główny celebrans zaapelował, by wszyscy obecni dzisiaj na Jasnej Górze poczuli się odpowiedzialnymi stróżami światła, ale nie takiego symbolicznego tylko za światło z Betlejem, któremu na imię Chrystus. Na końcu bp Przybylski poprosił wszystkich, aby codziennie dodawali do tego Światła swojego osobistego żaru.

Zobacz także: Homilia bp. Andrzeja Przybylskiego

Przedtem uczestnicy wydarzenia spotkali się w sali i. A. Kordeckiego, gdzie po oficjalnych powitaniach i przemówieniach wysłuchano programu pt. „Łączy nas światło”. Potem były przemówienia gości, życzenia, modlitwa, łamanie się opłatkiem oraz śpiew kolęd wspólnie z zespołem „Kamyczki”. Harcmistrz Przemysław Kowalski z Hufca ZHP Częstochowa

Zobacz zdjęcia: Przekazanie Betlejemskiego Światła Pokoju na Jasnej Górze

powiedział, że Betlejemskie Światło Pokoju, które przywędrowało na Jasną Górę pod hasłem „Łączy nas światło” powinno łączyć ludzi przede wszystkim w służbie innym. Pragnieniem harcerzy – kontynuował rozmówca – jest dotrzeć do najbardziej potrzebujących, do ludzi starszych i chorych. A duszpasterz harcerzy ks. Grzegorz Paszka zwrócił uwagę na głęboki sens Betlejemskiegio Światła, które jest przypomnieniem, iż właśnie w Betlejem narodził się Zbawiciel świata- Jezus Chrystus.

Innymi punktami spotkania był bieg patrolowy oraz podsumowanie i nagrodzenie zwycięzców konkursu plastycznego w trzech kategoriach: rysunku, szopki i wieńca, oraz złożono wotum z okazji 100.Rocznicy Odzyskania Niepodległości.

Inicjatywa Betlejemskie Światło Pokoju wyszła od Austriaków, którzy w 1986 r. juako pierwsi zapalili Betlejemskie Światło od lampy oliwnej wiszącej w Grocie Narodzenia. W tym roku tego zaszczytu dostąpił 11-letni harcerz Niklas Lehner, który następnie przekazał światełko delegacjom harcerzy z różnych krajów. Zgodnie z tradycją, polscy harcerze otrzymują je od harcerzy słowackich. Ceremonia przekazywania światła odbywa się raz w Polsce, raz na Słowacji. W tym roku miało ono miejsce w niedzielę podczas uroczystej Mszy św. w słowackiej miejscowości Svit. I tak poprzez Jasną Górę, Kraków i Zakopane Światełko Pokoju dociera do wszystkich, do tych mających pokój w sercu i tych którzy tego pokoju pragną.

Związek Harcerstwa Polskiego organizuje Betlejemskie Światło Pokoju od 1991 roku. Tradycją jest, iż ZHP otrzymuje Światło od słowackich skautów. Przekazanie Światła odbywa się naprzemiennie raz na Słowacji raz w Polsce. Polska jest jednym z ogniw betlejemskiej sztafety. Harcerki i harcerze przekazują Światło dalej na wschód: do Rosji, Litwy, Ukrainy i Białorusi, na zachód do Niemiec, a także na północ – do Szwecji.

Organizatorzy: Komenda Hufca ZHP Częstochowa, IV SH „Kamyk” im. hm. Aleksandra Kamińskiego Partnerzy: Chorągiew Śląska ZHP, Klasztor o.o. Paulinów na Jasnej Górze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Urodzinowy tort dla papieża nawiązuje do ŚDM w Panamie

2018-12-17 17:14

ts / Watykan (KAI)

Papież Franciszek otrzymał na swoje 82. urodziny tort ozdobiony wizerunkiem Ojca Świętego pośród młodych ludzi z całego świata. Tort nawiązuje do Światowych Dni Młodzieży, które w styczniu odbędą się w Panamie, tłumaczył włoskim mediom cukiernik Francesco Ceravolo. Według tych informacji, z myślą o najbliższej podróży papieża do Ameryki Środkowej, nadzienie tortu stanowią egzotyczne owoce. Franciszek złoży wizytę w Panamie w dniach 23-27 stycznia 2019 r.

Prezydent Włoch Sergio Mattarella w gratulacyjnej depeszy podziękował papieżowi za jego apele o dialog i pojednanie. W Watykanie nie są planowane specjalne uroczystości z okazji urodzin papieża, dla którego też jest to normalny dzień pracy.

Po porannej Mszy św. w watykańskim Domu św. Marty Franciszek przyjął przed południem sekretarz generalną UNESCO Audrey Azoulay, a w południe – delegację międzynarodowej komisji przeciw karze śmierci. Ponadto papież spotkał się z biskupami Japonii przebywającymi w Watykanie z wizytą ad limina Apostolorum.

Z pewnością liczne życzenia otrzyma Franciszek przy okazji środowej audiencji generalnej w auli audiencyjnej Pawła VI. Już jutro, w ostatni wtorek Adwentu, oczekiwane jest ogłoszenie orędzia papieża Franciszka na Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia 2019 r. Przesłaniem tegorocznego orędzia będzie „dobra polityka w służbie pokoju”.

Ponadto we wtorkowe południe jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski zaprosi grupę bezdomnych na obiad we włoskim centrum sportowym Castelporziano pod Rzymem. A o 18.30 na Placu św. Piotra dadzą koncert Tyrolczycy z okazji jubileuszu 200-lecia kolędy „Cicha noc”.

W piątek Franciszek przyjmie w Sali Klementyńskiej pracowników Kurii Rzymskiej i wygłosi bożonarodzeniowe przemówienie. Następnie w auli Pawła VI spotka się z pracownikami Watykanu oraz ich rodzinami. W niedzielę, jak zwykle, papież odmówi z wiernymi na placu św. Piotra modlitwę „Anioł Pański”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem